Reklama

Rodzina lekiem na zło!

2013-06-06 14:53

Łucja Wiszlańska
Edycja przemyska 23/2013, str. 5

Joanna Trudzik

Wielka rzesza dzieci, młodzieży, dorosłych mieszkańców miasta i przybyszów z różnych stron archidiecezji, a ponad nimi krzyże, hasła, transparenty, to V Przemyski Marsz dla Życia i Rodziny. Z pieśniami na ustach, z Jezusem w sercach wyruszyliśmy sprzed kościoła Świętej Trójcy, aby zanieść Go na ulice, do domu, wszędzie tam, gdzie pójdziemy.

„Idziemy razem, trzymamy się za ręce...

Niech cały świat śpiewa z nami...”.

Reklama

Piękna wymowa słów, harmonijnie brzmiące głosy, radość wynikająca z wewnętrznego przekonania o słuszności idei sprawiły, że pochód przywoływał nawet tych, którzy mieli na ten dzień inne plany, ale zarażeni entuzjazmem dołączyli do bardzo licznej i barwnej grupy. Potęga modlitwy sprawiła, że mimo złych prognoz pogoda zachowała się przyzwoicie, wręcz wzorowo. Rozgrzani wcześniejszą homilią bp. Jana Niemca z Ukrainy, który, nawiązując do Ewangelii, akcentował istotę przykazań Bożej Miłości. Ta wzajemna miłość wyróżnia nas jako wyznawców Jezusa. Apelował: „Nie lękajmy się otworzyć na życie i nie lękajmy się przekazać dziecku wiary...”. Zapewniał, że „lekarstwem na problemy w rodzinie jest miłość”, a jak zauważyła wiele lat temu Matka Teresa z Kalkuty, „dzisiejszy świat cierpi głód miłości”.

„Rodzina to radość doświadczenia miłości i dawania miłości” - mówiła uczestniczka marszu w Warszawie. Mama sześciorga dzieci z Przemyśla, obecna na pikniku z całą rodziną, daje receptę na szczęście dla młodych: „Najważniejszą rzeczą, od której młodzi ludzie powinni zacząć, kiedy planują rodzinę, jest: o jeden telewizor mniej, o jeden stół więcej, i już jest rodzina, a potem się dzieci same rodzą”.

Nasz marsz przemyski wpisał się w liczbę ponad 100 w innych miastach Polski. Odbywał się w Dniu Mamy, więc dzieci występujące na scenie w czasie pikniku rodzinnego, zorganizowanego tuż po marszu, mogły tę uroczystość wzbogacić. Czas dla rodziny, wspólnie spędzone święto, konkursy, zabawy dla dzieci, wspólny posiłek, piłkarska akademia przedszkolaka, jazda na kucykach - to tylko niektóre z wielu propozycji organizatorów. Gołębie wypuszczone przez dzieci powróciły do swojego domu jako symbole pokoju, wierności i miłości.

Mama Eli, obdarowana niespodziewanie Krzysiem, aktywna na polu medialnym w Ruchu Światło-Życie, z radością przyznaje, że takie inicjatywy są bardzo potrzebne. Ma nadzieję, że to taka jaskółka, która uczyni wiosnę, i co roku będziemy się spotykać. Podkreśla, że „zło jest bardzo głośne i widoczne, a takie fantastyczne rzeczy jak rodzina, dzieci i współdziałanie na rzecz rodziny muszą być nagłaśniane, musi być o tym słychać”.

Śpiew, nawoływania: „mamo! tato!”, radosny gwar i śmiech niosły się daleko poprzez wody Sanu. To naturalne odgłosy szczęśliwego życia. Życie jest przecież najpiękniejszym darem Boga. On stworzył człowieka, aby mógł kochać i być kochanym. Już dziś, teraz jest ten czas otwarcia serca.

Tagi:
rodzina marsz

Modlitewna obrona Jasnej Góry

2019-06-17 17:30

Marian Florek

Wszystkie ogólnopolskie media, które komentowały II Marsz Równości w Częstochowie, koncentrowały się na spektakularnych wątkach związanych z tym wydarzeniem. A szkoda. Jakoś bez echa przeszła inicjatywa częstochowskiej Akcji Katolickiej, aby przy figurze Matki Bożej, stojącej na wejściu na plac jasnogórski, zorganizować modlitewną redutę.

Setki, jeśli nie tysiące ludzi z wielu stron Polski przyjechało w dniu 16 czerwca br., aby pokojowo z pełnym szacunkiem dla innych zamanifestować swoje przekonania i obronić przed profanacją Królową Polski - Matkę Bożą Częstochowską.

Wyrażnie podkreślił taki właśnie charakter zgromadzenia Artur Dąbrowski, prezes Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej w Częstochowie. Modlitwę poprowadził ks. Ryszard Umański, proboszcz parafii Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej w Częstochowie i kapelan NSZZ „Solidarność” w Częstochowie. Przebiegała ona w atmosferze skupienia i powagi.

Biorący udział w II Marszu Równości i modlący się ludzie zostali sprawnie rozdzieleni przez policję. Incydenty dziejące się na obrzeżach zgromadzenia nie zakłócały atmosfery modlitwy. Wniosek z tego wydarzenia jest zatem jeden i chyba optymistyczny. W dobie prób rozhuśtania społecznych nastrojów, siła modlitwy stanowi jedyne i skuteczne remedium, aby zbudować miedzyludzką zgodę w naszej ojczyźnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wiedeń: skandaliczne zachowanie austriackich piłkarek powodem odwołania meczu z reprezentacją Watykanu

2019-06-22 21:27

ts (KAI) / Wiedeń

W Wiedniu miał się odbyć dziś mecz piłki nożnej kobiet, w którym po raz pierwszy za granicą miała zagrać reprezentacja Watykanu. Niestety, mecz nie doszedł do skutku ze względu na skandaliczne zachowanie zawodniczek austriackich, poinformowała telewizja ORF.

AnnRos/pixabay.com

Według tej informacji, na wiedeńskim stadionie miały się zmierzyć zawodniczki nowo utworzonej reprezentacji FC Watykan i wiedeńskiego klubu FC Mariahilf. Przeszkodziła w tym postawa zwolenniczek aborcji wśród zawodniczek austriackich w czasie, gdy odgrywano hymn Państwa Watykańskiego.

Obecny na stadionie nuncjusz apostolski w Austrii, Pedro Lopez Quintana, zadecydował o wycofaniu reprezentacji watykańskiej.

Towarzyski mecz, który miał zostać rozegrany wczesnym popołudniem, poprzedziła wspólna Msza św. i poświęcenie boiska. „Jednak od hymnu sprawy potoczyły się gwałtownie” - poinformowała ORF.

Podczas hymnu watykańskiego kilka zawodniczek austriackich podniosło koszulki „pokazując wymalowane na brzuchach jajniki oraz hasła wzywające do legalizacji aborcji”.

W reakcji nuncjusz apostolski wraz z towarzyszącymi mu osobami natychmiast opuścili stadion. Mimo, iż po hymnach zawodniczki zwyczajowo uścisnęły sobie ręce, nie odezwał się gwizdek rozpoczynający grę, a watykański trener wezwał swoje zawodniczki na ławkę. Publiczność natomiast poinformowano w krótkim komunikacie, że piłkarska reprezentacja kobieca z Watykanu nie wystąpi.

Przedstawicielka austriackich zawodniczek uczestniczących w akcji Luise H. powiedziała w rozmowie z ORF, że grupa zupełnie nie zdawała sobie sprawy z konsekwencji ich akcji i chętnie rozegrałaby mecz.

Dziennikarzom organizatorki akcji rozdały ulotki mówiące o tym, że aktywistki nie utożsamiają się z negatywnym stanowiskiem Kościoła wobec aborcji oraz „małżeństw” osób tej samej płci.

Według ORF, tłumaczyły, że nie były świadome tego, iż „ich akcja podczas odgrywania hymnu Watykanu i w obecności nuncjusza apostolskiego jest szkodliwa dla idei sportu i może zniszczyć wielotygodniowe przygotowania”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wspomnienie o Stanisławie Miłaszewskim (1886 - 1944)

2019-06-25 08:25

wikipedia.pl
Stanisław Miklaszewski

W czasie okupacji niemieckiej w Warszawie w dniu 9 października 1942 roku Stanisław Miłaszewski dokonał zapisu dokumentów, dotyczących rodziny Miłaszewskich, na rzecz swojego kuzyna Rafała, urodzonego w lipcu 1942 roku, syna Bohdana i Alicji Marii z Luchtów. Stanisław Miłaszewski z żoną Wandą zginęli w dniu 10 sierpnia 1944 roku w Powstaniu Warszawskim a wraz z nimi uległy zniszczeniu wspomniane dokumenty i inne pamiątki rodzinne. Natomiast zapis ocalał, przechowany przez moich Rodziców. Traktuję go jako testament duchowy Stanisława Miłaszewskiego i staram się ocalić od zapomnienia Jego twórczość i działalność na polu kultury.

Stanisław Miłaszewski urodził się w dniu 28 kwietnia 1886 roku w Warszawie. Wychowanek szkół zaboru rosyjskiego podjął w roku akademickim 1905/1906 studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, a następnie w 1906 roku przeniósł się do Lwowa, gdzie studiował na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Lwowskiego. Działał tam w środowisku czasopisma „Nasz Kraj”, w którym w 1907 roku zadebiutował wierszem Sonet.

W latach 1904-1913 podróżował po Europie i kontynuował studia w dziedzinie filozofii i historii sztuki na Uniwersytetach w Liège (1904/1905), Monachium (1909), Rzymie (1910) i Paryżu (1912/1913). W 1911 roku, w wydawnictwie Gebethnera i Wolfa w Warszawie, opublikował swój pierwszy i jedyny tom poezji Gest wewnętrzny, wysoko oceniany przez skamandrytów, Jarosława Iwaszkiewicza, Juliana Tuwima oraz Kazimierza Wierzyńskiego, którzy potrafili z tej lektury wyciągnąć wnioski ważne dla Ich własnej twórczości.

W dniu 23 czerwca 1914 roku w Warszawie Stanisław Miłaszewski wziął ślub z młodą literatką Wandą Jentys, córką Tadeusza Jentysa, plenipotenta Ignacego Jana Paderewskiego. Była Ona autorką kilkunastu popularnych powieści, spośród których trzy, czyli Bogactwo (1950 w Londynie), Zatrzymany Zegar (1992 w Krakowie) oraz Czarna Hańcza (1997 w Suwałkach) zostały wznowione po II Wojnie Światowej.

W latach I Wojny Światowej oraz Wojny Polsko-Bolszewickiej 1920 roku Stanisław Miłaszewski uczestniczył w działaniach ochotniczej armii generała Józefa Hallera.

W dwudziestoleciu międzywojennym Stanisław Miłaszewski był przede wszystkim człowiekiem teatru. W latach 1923-1924 był kierownikiem literackim Warszawskich Teatrów Miejskich, a w latach 1924-1926 pełnił tę funkcję w Teatrze Narodowym. Był także, w latach 1918-1923, referentem teatralnym Ministerstwa Kultury i Sztuki. W latach 1927-1937 napisał dramaty Farys (1927), Don Kiszot (1928) i Bunt Absalona (1937). Dużym powodzeniem u publiczności cieszyły się również Jego farsy, takie jak Bal w obłokach (1930) i Piękne Polki (1931). Największym sukcesem teatralnym Stanisława Miłaszewskiego była inscenizacja Don Juana Tenorio José Zorilli w Jego tłumaczeniu w Teatrze Narodowym w 1924 roku. Stefan Żeromski, w ankiecie „Przeglądu Warszawskiego”, pisał o tym wydarzeniu, że ,,… szły do teatru tłumy nieprzebrane, które znalazły tam zagadnienie zbrodni i kary, sąd nad pewnymi problemami, recytację cudnego wiersza Miłaszewskiego i artystyczną wystawę. Teatr Narodowy powinien być właśnie świątynią dla takich tłumów”.

Stanisław Miłaszewski działał aktywnie w Związku Literatów, PEN-Clubie oraz Zjednoczeniu Polskich Pisarzy Katolickich, którego Prezesem był w latach 1937-1939. W 1935 roku otrzymał Złoty Wawrzyn Polskiej Akademii Literatury, a następnie został, z mianowania, senatorem V kadencji. Jako senator uczestniczył w pracach Komisji Oświatowej.

Dzięki swojej aktywności w okresie międzywojennym Stanisław Miłaszewski był znaną postacią w środowisku literackim stolicy. Wspólnie z żoną Wandą prowadził salon literacki w mieszkaniu przy ul. Ordynackiej 6, a następnie ul. Koszykowej 6. W książce Wspominamy (1939) zebrali Oni swoje wspomnienia o wybitnych postaciach warszawskiego świata artystycznego, które gościli u siebie. Działalność tę kontynuowali Miłaszewscy również w okresie okupacji niemieckiej. Stanisław Miłaszewski działał w podziemnym PEN-Clubie i jako pełnomocnik Delegatury Rządu Polskiego organizował pomoc dla literatów. Pierwsza okupacyjna antologia poezji pt.: Antologia poezji współczesnej, wydana została w Warszawie w 1941 roku. Stanisław Miłaszewski oraz Jan Janiczek, ukrywający się pod wspólnym pseudonimem „Narcyz Kwiatek”, zebrali w niej wiersze autorów przebywających w kraju, w obozach jenieckich i na emigracji. We wrześniu 1944 w Glasgow ukazała się ta antologia w tłumaczeniu na język angielski pt. A Call from Warsaw. An Anthology of Underground Warsaw Poetry.

Stanisław i Wanda Miłaszewscy zginęli w Warszawie w dniu 10 sierpnia 1944 roku w kamienicy przy ul. Focha (obecnie Moliera 4), gdzie mieszkali i gdzie Stanisław Miłaszewski prowadził punkt werbunkowy do Powstania. Zostali pochowani w kwaterze powstańczej na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. Jako ostatni zetknął się z Nimi Adolf Rudnicki, który pozostawił o Nich wspomnienie w opowiadaniu o podłożu autobiograficznym, zatytułowanym Moja czarna broda, opublikowanym w 1947 roku w tygodniku społeczno-literackim „Kuźnica”. Stanisław Miłaszewski ukazany jest w tym opowiadaniu jako wcielenie niezłomnego patriotyzmu.

Po II Wojnie Światowej, z inicjatywy Związku Literatów Polskich, jedna z ulic na osiedlu Pogodno w Szczecinie otrzymała nazwę Stanisława i Wandy Miłaszewskich.

W 1999 roku, z okazji X-lecia odrodzenia Senatu w III Rzeczypospolitej, Stanisław Miłaszewski został upamiętniony na tablicy poświęconej parlamentarzystom, którzy zginęli podczas II Wojny Światowej.

W 2008 roku Wydawnictwo Literackie w Krakowie, w serii Biblioteka Poezji Młodej Polski, opublikowało Poezje Stanisława Miłaszewskiego, które są pierwszą powojenną publikacją Jego twórczości. We wstępie pani prof. Anna Czabanowska-Wróbel z Uniwersytetu Jagiellońskiego przedstawiła znakomitą analizę twórczości Stanisława Miłaszewskiego. Książka obejmuje całość utworów tomu poezji Gest Wewnętrzny oraz wiersze tłumaczone z literatury francuskiej, rosyjskiej i szwedzkiej.

W latach 30-tych XX wieku Stanisław i Wanda Miłaszewscy często odwiedzali w Podkowie Leśnej swoich krewnych Jana i Marię (z d. Miłaszewską) Płodowskich, właścicieli willi „Znicz” przy ul. Akacjowej oraz fundatorów, w 1936 roku, Kaplicy Matki Boskiej przy kościele św. Krzysztofa. To z Ich inspiracji Stanisław Miłaszewski napisał poetyckie inwokacje, które umieszczono pod postaciami świętych na witrażach, autorstwa Jana Henryka Rosena, w kościele św. Krzysztofa w Podkowie Leśnej. Dzięki przychylności Księdza Proboszcza Wojciecha Osiala, w dniu 20 listopada 2011 roku, z okazji Jubileuszu 60-cio lecia erygowania parafii św. Krzysztofa w Podkowie Leśnej, Jego Eminencja Kardynał Kazimierz Nycz odsłonił w tym kościele tablicę upamiętniającą Stanisława Miłaszewskiego. W związku z tym warto przypomnieć jedną z inwokacji na witrażach poświęconą św. Julianowi.

Św. Julian Miłosierny - modlitwa pieszego pątnika:
„Jeśli cię na odludziu, w drodze noc zastanie,
A strach o wilczych ślepiach zewsząd cię osaczy,
Pomyśl o miłosiernym świętym - o Julianie,
Oświeci cię, dłoń poda i wyrwie z rozpaczy".

Przypominając dokonania literackie i społeczne Stanisława Miłaszewskiego warto wspomnieć, że 2015 roku powstał Związek Pisarzy Katolickich, który w swojej działalności nawiązuje do tradycji przedwojennego Zjednoczenia Polskich Pisarzy Katolickich. Obecnie Prezesem Związku jest pisarz i dziennikarz Miłosz Kamil Manasterski.

Opracował:
Rafał Miłaszewski
Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem