Reklama

Sport

Rafał Majka znów najlepszy! Polak wygrał „królewski” etap w Pirenejach

[ TEMATY ]

sport

kolarstwo

AlphaTangoBravo / Adam Baker / Foter / CC BY

Polski kolarz wygrał swój drugi etap podczas tegorocznego Tour de France. Zawodnik Saxo Bank - Tinkoff okazał się najlepszy na trasie 17. etapu z Saint-Gaudens do Saint-Lary-Soulan Pla d’Adet (124,5 km).

Rafał Majka po raz pierwszy triumfował w sobotę (14. etap z metą w narciarskim kurorcie Risoul), a dzień wcześniej był drugi. Polak dzięki zwycięstwu umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji najlepszego „górala” Wielkiej Pętli (biała koszulka w czerwone grochy).

21 lat wcześniej w tym samym miejscu triumfował inny polski kolarz Zenon Jaskuła.

Reklama

29 sekundy po Majce na metę przybył Włoch Giovanni Visconti. Trzeci był lider Tour de France Vicnenzo Nibali (46 sekund straty).

Michał Kwiatkowski na razie nie dojechał do mety.

Po raz kolejny swój popis komentatorstwa dali Tomasz Jaroński i Krzysztof Wyrzykowski. Do już znanego „Pchamy, pchamy” dołączyła „Cieszą się Zegartowice, Małopolska, Wielkopolska i Gabriela Zapolska”.

2014-07-23 18:35

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tour de Pologne - Lang: sport będzie jeszcze bardziej potrzebny [wywiad]

2020-04-06 16:07

[ TEMATY ]

sport

koronawirus

wikipedia.org

Po wygaśnięciu epidemii, sport będzie jeszcze bardziej potrzebny ludziom niż dziś - uważa dyrektor Tour de Pologne Czesław Lang. Nie jest on pewny, czy tegoroczny wyścig dojdzie do skutku. Na razie zapadła decyzja o przesunięciu prezentacji trasy na koniec czerwca.

Polska Agencja Prasowa: Pandemia koronawirusa spowodowała odwołanie wszystkich wyścigów kolarskich w najbliższych miesiącach. Pierwszym nieodwołanym jest Tour de France. 5 lipca ma się rozpocząć Tour de Pologne. Czy sądzi pan, że uda się w tym roku rozegrać nasz narodowy tour?

Cz.L.: To bardzo trudne pytanie. Jesteśmy przygotowani do organizacji, mamy dopiętą trasę, jesteśmy dogadani z naszymi partnerami, ale widzimy, co się dzieje wokół nas. Wszystko się sypie, na naszych oczach zmienia się porządek świata. Nie wiemy, kiedy wygaśnie epidemia, kiedy wrócimy do normalności. Czekamy.

PAP: Jest pan optymistą czy pesymistą?

Cz.L.: Prędzej czy później epidemia się skończy, jednak po drodze wiele firm może ogłosić upadłość, może wzrosnąć bezrobocie. Ale jeśli chodzi generalnie o sport, to jestem optymistą. Ludzie wyjdą poobijani przez tę epidemię. Z kolejnymi tygodniami zamknięcie w domach będzie się stawało coraz bardziej dokuczliwe, a jeśli ktoś na dodatek straci pracę, będzie miał długi, zobowiązania, to mogą pojawić się zjawiska negatywne, jak nieufność do drugiego człowieka, być może agresja. Sport niesie pozytywne emocje i myślę, że będzie bardzo ważnym czynnikiem łagodzącym obyczaje. Po epidemii będzie potrzebny impuls, aby budzić ducha w narodzie, żeby ludzie zaczęli normalnie funkcjonować, żeby przestali się bać. Sport, a szczególnie kolarstwo świetnie się do tego nadaje.

PAP: Czy bierze pan pod uwagę zmianę terminu Tour de Pologne?

Cz.L.: Jeśli będzie bardzo źle, jeśli nadal będą obowiązywać zakazy, to oczywiście nie będziemy mieć innego wyjścia. Musimy czekać, mamy nadzieję, że sytuacja się uspokoi. Na razie przesunęliśmy prezentację trasy z 27 kwietnia na koniec czerwca.

PAP: We Włoszech, gdzie ma pan dużo przyjaciół, liczba zakażeń zaczyna spadać...

Cz.L.: Cieszę się z tego. Jestem w kontakcie z moimi włoskimi przyjaciółmi i cieszę się, że wszyscy są zdrowi. Niektórzy mają już swoje lata, są w grupie wysokiego ryzyka, więc siedzą w domu, jak Pasquale Galbusera, Mario Galbusera czy Ernesto Colnago. Brat tego ostatniego zmarł, ale nie z powodu koronawirusa. Wszystko w porządku także u moich byłych rywali z tras wyścigów - Francesco Mosera, Moreno Argentina.

PAP: Wiele osób ze środowiska kolarskiego twierdzi, że pandemia zmieni tę dyscyplinę sportu. Podziela pan to zdanie?

Cz.L.: Myślę, że to nieuniknione. Już dziś widzimy, że ekipy zawodowe mają wielkie trudności, że kolarzom redukuje się pensje. Problemy mają sponsorzy, ale także i organizatorzy wyścigów. Nie ukrywam, że moja firma też ma trudności i że trzeba będzie ograniczać koszty, żeby nie zbankrutować. Na szczęście mam też inne zajęcia. Siedzę na wsi i bardziej przykładam się do gospodarstwa rolnego. Jedzenie zawsze będzie potrzebne.

Rozmawiał: Artur Filipiuk (PAP)

af/ krys/

CZYTAJ DALEJ

Co z postem w Wielką Sobotę?

Niedziela łowicka 15/2004

Bożena Sztajner/Niedziela

Coraz częściej spotykam się z pytaniem, co z postem w Wielką Sobotę? Obowiązuje czy też nie? O poście znajdujemy liczne wypowiedzi na kartach Pisma Świętego. Chcąc zrozumieć jego znaczenie wypada powołać się na dwie, które padają z ust Pana Jezusa i przytoczone są w Ewangeliach.

Pierwszą przytacza św. Marek (Mk 9,14-29). Po cudownym przemienieniu na Górze Tabor, Jezus zstępuje z niej wraz z Piotrem, Jakubem i Janem, i spotyka pozostałych Apostołów oraz - pośród tłumów - ojca z synem opętanym przez szatana. Apostołowie są zmartwieni, bo chcieli uwolnić chłopca od szatana, ale ten ich nie usłuchał. Gdy już zostają sami, pytają Chrystusa, dlaczego nie mogli uwolnić chłopca od szatana? Usłyszeli wówczas znamienną odpowiedź: „Ten rodzaj zwycięża się tylko przez modlitwę i post”.
Drugi tekst zawarty jest w Ewangelii św. Łukasza (5,33-35). Opisuje rozmowę Pana Jezusa z faryzeuszami oraz z uczonymi w Piśmie na uczcie u Lewiego. Owi nauczyciele dziwią się, czemu uczniowie Jezusa nie poszczą. Odpowiada im wówczas Pan Jezus „Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, wtedy, w owe dni, będą pościć”

Dwa rodzaje postu

Przyglądając się obu obrazom widzimy, iż św. Marek i św. Łukasz przekazują nam naukę Pana o poście w podwójnym aspekcie. Omawiają ten sam znak, okoliczności wydarzeń ukazują jednak zasadniczą różnicę motywów skłaniających do postu. Patrząc bowiem od strony motywów, dostrzegamy w Kościele dwa rodzaje postu.
O jednym pisze św. Marek, można by go nazwać postem ascetycznym. Obowiązuje nas w środę popielcową i wszystkie piątki. Powstrzymujemy się od pewnych pokarmów oraz innych dóbr, przyjemności, i to wzmacnia naszą wolę w walce o dobro. Tą formą prosimy Boga o moc nadprzyrodzoną w walce z szatanem.
Święty Łukasz w cytowanym urywku Ewangelii mówi o drugim rodzaju postu. Obowiązuje on w Wielki Piątek. Zalecany jest też bardzo przez Kościół w Wielką Sobotę. Można nazwać go postem ontologicznym. Jego sens można wyrazić parafrazując słowa Jezusa: „Gdy zabiorą nam młodego pana; nie chcę już ani jeść, ani pić, bo nie ma pana młodego - i dlatego jestem smutny”. Bywa przecież często tak, iż człowiek zmartwiony odmawia jedzenia. „Gdy Pan wróci, z chęcią siądę do posiłku!”

Post aż do Rezurekcji

W związku z rozumieniem postu w Wielkim Tygodniu ostatnio zostałem zapytany, czy rzeczywiście obowiązuje on i przez całą Wielką Sobotę, bowiem w przekonaniu wielu katolików przestrzegany jest tylko do momentu powrotu do domu ze święconką, co najczęściej ma miejsce w godzinach przedpołudniowych.
Otóż najpierw musimy sobie uświadomić, iż w nawiązaniu do wypowiedzi Pana Jezusa w relacji św. Łukasza, Rezurekcja jest dla Kościoła powszechnego znakiem, że Pan zmartwychwstał (czyli wrócił). Stąd logika znaku domaga się, aby post w Wielką Sobotę obowiązywał do tej Wigilii Paschalnej - Rezurekcji przez cały dzień. Można się więc pytać, dlaczego częste przekonanie o poszczeniu w Wielką Sobotę tylko do południa? Ma to po części swoją motywację historyczną, bowiem poprzedni Kodeks Prana Kanonicznego, wydany w 1917 r. przez papieża Benedykta XV ustanawiał post w Wielką Sobotę do godz. 12.00. Dlaczego? Otóż w tamtych czasach Wigilię Paschy, czyli Rezurekcję, odprawiano w sobotę rano. Wigilia zaś to znak Zmartwychwstania. Jeśli Pan już wrócił - zmartwychwstał - traci sens dalszy post. Widzimy więc, że liturgicznie jest to zrozumiałe.
Jednak dzisiaj, tak jak w pierwszych wiekach, odprawiamy Wigilię (czyli Rezurekcję), w nocy, po zachodzie słońca. Stąd logika znaku domaga się postu do czasu Wigilii. Potwierdza to Konstytucja o Świętej Liturgii Soboru Watykańskiego II. Mówi wyraźnie i poucza, że „post paschalny zachowuje się obowiązkowo w Wielki Piątek, a zachęca, zaleca w miarę możliwości w Wielką Sobotę” (n. 110).
Widzimy więc, iż post w Wielką Sobotę aż do Wigilii nie jest obowiązkiem, ale jest bardzo zalecany i zgodny z wymową liturgii Triduum Paschalnego.

CZYTAJ DALEJ

Przewodniczący Episkopatu: mimo zmienionej formy, nie zmienia się istota Triduum Paschalnego

2020-04-09 07:30

[ TEMATY ]

Triduum Paschalne

AdobeStock

Epidemia i związane z nią ograniczenia domagają się zmiany formy przeżywania tegorocznego Triduum Paschalnego, które będziemy obchodzili w domach, ale nie zmienia się istota i sens tych dni. Zagłębiamy się w mękę i śmierć Jezusa Chrystusa, ale także przyjmujemy nadzieję i radość, które przynosi Jego zmartwychwstanie. To najważniejszy czas w roku dla każdego chrześcijanina – podkreśla przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

Przeczytaj także: #TRIDUUMwDOMU – materiały do liturgii domowej

Przewodniczący Episkopatu zachęcił do duchowego zaangażowania w kolejnych dniach Triduum Paschalnego, które rozpoczyna się w Wielki Czwartek wieczorem. „Rozpoczynając tegoroczny Wielki Post, nie spodziewaliśmy się, że będzie miał on tak odmienny wymiar. Dla wielu z nas obecna sytuacja jest bardzo trudna, szczególnie dla osób chorych i ich rodzin, tych którzy pozostają w izolacji i kwarantannie. Odczuwamy niepokój związany z niepewną przyszłością, doskwiera nam brak możliwości bezpośredniego kontaktu z rodzinami i przyjaciółmi. Poważanie ograniczona została możliwość naszego udział w liturgiach i życiu parafii. W nadchodzących dniach Kościół chce przynosić nam pocieszenie i nadzieję płynącą z Ewangelii” – powiedział.

Abp Gądecki wskazał, że Wielki Czwartek jest dniem skoncentrowanym wokół Ostatniej Wieczerzy Jezusa z apostołami, czyli tajemnicy ustanowienia Eucharystii i kapłaństwa, które są centrum życia Kościoła. „W dzisiejszych warunkach epidemii szczególnie odczuwamy niemożność uczestnictwa w Mszy Świętej. Choć korzystamy z transmisji telewizyjnych, radiowych, internetowych i możemy przyjmować Komunię duchową, w wielu z nas pojawiła się tęsknota i głód Komunii sakramentalnej, która umacnia nas, przynosi pokój. Dlatego, szczególnie w Wielki Czwartek prośmy Boga o ustanie pandemii i przywrócenie możliwości powszechnego udziału w Mszach Świętych w naszych kościołach. W tym dniu, w którym rozważamy również ustanowienie sakramentu kapłaństwa, módlmy się za księży, aby w sposób święty wypełniali swoje powołanie i byli świadkami zmartwychwstałego Chrystusa” – podkreślił.

Przewodniczący Episkopatu zaprosił do modlitwy w okresie całego Triduum Paschalnego, zaznaczył, że w tym czasie jeszcze większego znaczenia nabiera pojęcie domowego Kościoła. „Liturgia Kościoła weszła do naszych domów, jak nigdy dotąd. Przeżywajmy najbliższe dni w duchu bliskości z Bogiem, wzajemnego wsparcia i wyrozumiałości. W tym roku w Wielki Czwartek nie będzie obrzędu obmycia nóg w kościołach, ale niezależnie od tego możemy przyjąć jego przesłanie, wzywające do pokory, przebaczenia, wzajemnej służby i pomocy potrzebującym. Zachęcam do łączenia się ze wspólnotą Kościoła w liturgiach Triduum Paschalnego poprzez środki społecznego przekazu. Dziękuję parafiom, które transmitują Msze św. i nabożeństwa w internecie oraz pozostają w kontakcie z wiernymi przy użyciu nowych technologii. Zapraszam do odmawiania w domach Drogi Krzyżowej i różańca oraz czytania Pisma Świętego. Możemy włączyć się również w modlitwę Kościoła, odmawiając w tych dniach Liturgię Godzin. Epidemia nie może nam zabrać świętego czasu łaski” – powiedział.

Abp Gądecki zwrócił się też z prośbą o modlitwę i wsparcie dla osób, które podczas Triduum Paschalnego i Wielkanocy, będą niosły pomoc chorym, samotnym i wszystkim potrzebującym. „Pamiętajmy o lekarzach, pielęgniarkach, personelu medycznym, wolontariuszach, służbach dbających o nasze bezpieczeństwo i tych wszystkich, którzy pracują dla naszego dobra. Pomóżmy osobom potrzebującym, szczególnie starszym, dotkniętym chorobą. Módlmy się za zmarłych i ich rodziny. Niech towarzyszy nam nadzieja, którą przynosi zmartwychwstały Chrystus. Przyszłość naszych rodzin, ojczyzny, Europy i świata jest w Jego ręku. Bądźmy ufni w tym trudnym czasie i zawierzajmy się Opatrzności Bożej” – dodał przewodniczący Episkopatu.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję