Reklama

Kuria nie została poinformowana o wynikach przeszukania pomieszczeń ks. Mokrzyckiego

2014-07-24 12:39

kos / Warszawa / KAI

Cezary Piwowarski/ pl.wikipedia.org

- Kuria Polowa nie została oficjalnie poinformowana o celu i wynikach przeszukania pomieszczeń ks. Roberta Mokrzyckiego, dokonanego 11 lipca. Biskup Polowy zawiesił go w pełnieniu obowiązków proboszcza katedry polowej do czasu powrotu z urlopu i złożenia wyjaśnień – powiedział podczas briefingu związanego z przeszukaniem przez funkcjonariuszy CBA mieszkania proboszcza katedry polowej ks. płk Zbigniew Kępa, rzecznik Ordynariatu Polowego.

Nieoficjalnie mówi się, że przeszukanie ma związek ze śledztwem prowadzonym przez warszawską Prokuraturę Apelacyjną dotyczącym powoływania się na wpływy m.in. w resorcie infrastruktury i rozwoju. O szczegółach sprawy wiadomo niewiele, ponieważ zarówno prokuratura jak i CBA nie komentują sprawy zasłaniając się tajemnicą śledztwa. Informację o przeszukaniu potwierdził wczoraj po południu ks. Kępa w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej ordynariatu.

- Sam fakt przeszukania mieszkania ks. kapelana stawia wiele pytań, dlatego też ksiądz biskup podjął jedyną decyzję, którą można było podjąć, czyli odsunięcia od obowiązków do czasu wyjaśnienia sprawy - podkreślił podczas dzisiejszego briefingu ks. Kępa. Rzecznik ordynariatu polowego stwierdził, że biskup polowy Józef Guzdek będzie rozmawiał z ks. Mokrzyckim po jego powrocie z urlopu, czyli na początku przyszłego tygodnia i od tych wyjaśnień będzie uzależniał swoje dalsze decyzje. – Kuria polowa oczekuje od ks. Mokrzyckiego, jak najszybszego stawienia się i złożenia wyjaśnień w tej sprawie – powiedział.

Rzecznik ordynariatu polowego podkreślił, że na razie do Kurii Polowej „nie wpłynęły żadne dokumenty mówiące o wynikach przeprowadzonego przeszukania”, dlatego nie może powiedzieć nic o szczegółach dokonanych przez funkcjonariuszy czynności.

Reklama

Ks. Kępa podkreślił też, że nie wie nic o żadnych kontaktach ks. Mokrzyckiego z posłem Janem Burym, ani o prowadzonym śledztwie, w którym pojawia się nazwisko posła PSL.

Według portalu tvn24.pl przeszukanie w mieszkaniu ks. Mokrzyckiego przeprowadzono w związku ze śledztwem dotyczącym powoływania się na wpływy m.in. w resorcie infrastruktury i rozwoju. W poniedziałek rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie mówił, że w ramach prowadzonych czynności poszukiwano m.in. wyrobów ze złota.

Prokuratura ujawniła, że w sumie przeszukano pomieszczenia 15 osób, w tym Jana Burego oraz wiceministra infrastruktury i rozwoju Zbigniewa Rynasiewicza, który pochodzi z Leżajska, a także innych osób, m. in. biznesmenów i urzędników państwowych.

Ks. Robert Mokrzycki pochodzi z województwa podkarpackiego. Święcenia kapłańskie przyjął w 1993 roku. Przez całą swoją posługę jest związany z wojskiem, w 2005 roku został awansowany do stopnia pułkownika. Proboszczem katedry polowej jest od 2004 roku. W 2008 roku został mianowany kapelanem wywiadu i kontrwywiadu wojskowego.

Tagi:
kuria

Reklama

Rzecznik kurii o spaleniu książek: forma nieodpowiednia, ale zagrożenia duchowe istnieją

2019-04-02 08:51

wil / Koszalin (KAI)

Forma jest nieodpowiednia, niedobrze, że tak się stało, ale zagrożenia duchowe istnieją - powiedział KAI ks. Wojciech Parfianowicz, rzecznik kurii koszalińsko-kołobrzeskiej, komentując spalenie książek i innych przedmiotów przy jednej z gdańskich parafii. Zdjęcia z tego wydarzenia zamieściła na swoim fanpage'u założona w Koszalinie fundacja "SMS z Nieba".

Fundacja SMS Z NIEBA/facebook.com

Przedmioty – głównie książki fantasy, figurki i talizmany – zostały przyniesione przez wiernych. Była to odpowiedź na apel ks. Rafała Jarosiewicza, który poprosił parafian o przyniesienie rzeczy, które są związane z okultyzmem, magią lub czarami. Wydarzenie miało miejsce po jednej z Mszy św.

"Uważam, że ta forma jest nieodpowiednia, niedobrze, że tak się stało" – ocenił w rozmowie z KAI ks. Wojciech Parafianowicz. Zaznaczył jednocześnie, że istnieją zagrożenia duchowe związane z okultyzmem, magią, które mają realny wpływ na człowieka i często powodują wiele destrukcyjnych skutków w życiu ludzi. Duchowny dodał, że na ten temat mogliby powiedzieć wiele egzorcyści, którzy z takimi osobami pracują.

"Kościół zawsze będzie zwracał uwagę na zagrożenia duchowe, bo taka jest jego misja. Myślę, że taka była też intencja pomysłodawców rekolekcji, przy okazji których zaproponowano to wydarzenie" - stwierdził rzecznik kurii koszalińsko-kołobrzeskiej.

Duchowny zwrócił tez uwagę na kontekst sprawy zaznaczając, że wydarzenie miało miejsce na konkretnych rekolekcjach i było adresowane do konkretnych ludzi, którzy usłyszeli wprowadzenie organizatorów i poznali ich intencje.

Tymczasem, wskazuje ks. Parfianowicz, w przekaz medialny ograniczył się do wyrwanych z kontekstu zdjęć i tytułów lub komentarzy. "Medialny odbiór tego wydarzenia właśnie przez nieodpowiednią formę jest negatywny. Może się też przyczynić do zbagatelizowania realnych zagrożeń duchowych, o których trzeba mówić" - zwrócił uwagę duchowny. Podkreślił też, że nie wszystkie przedmioty, które według doniesień medialnych zostały spalone, takie zagrożenia stanowią.

Fundacja „SMS z Nieba" została założona w 2012 r. Swoje ewangelizacyjne działania prowadzi na terenie całego kraju, ale siedzibę ma w Koszalinie, w diecezji koszalińsko – kołobrzeskiej. Ks. Rafał Jarosiewicz, przewodniczący zarządu fundacji jest twórcą różnych inicjatyw - m.in. Mobilny konfesjonał, Biblioteka dla zmarłych, Ewangelia na dachach, Jezus na Stadionie czy Stadion Młodych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jezuici reagują na oskarżenie o pedofilię

2019-05-20 13:00

mip (KAI) / Warszawa

"Relacja pani Magdy Gacyk jest dla ojca Prowincjała i dla nas wszystkich wstrząsem" - czytamy w przesłanym KAI oświadczeniu delegata ds. ochrony dzieci i młodzieży w Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Towarzystwa Jezusowego. Oświadczenie odnosi się do wspomnień dziennikarki zamieszczonych w mediach społecznościowych.

pixabay.com

"Odnosząc się do przytaczanej przez media historii pani Magdy Gacyk, która wyznaje na Facebooku, że była w dzieciństwie molestowana przez nieżyjącego już księdza jezuitę oraz wobec licznych zapytań mediów o tę sprawę oświadczam, że relacja pani Magdy Gacyk jest dla ojca Prowincjała i dla nas wszystkich wstrząsem" - napisał o. Wojciech Żmudziński SJ, delegat ds. ochrony dzieci i młodzieży.

Duchowny wskazuje, że jeśli sprawcą był jezuita, "to ze wstydem i żalem przepraszamy za wyrządzoną krzywdę".

"Niestety podane przez panią Magdę Gacyk elementy informacji nie pozwalają odpowiedzialnie zidentyfikować sprawcę. Dlatego też, jeśli ktoś ma wiedzę, która pomogłaby dojść do prawdy i ustalić jednoznacznie jego tożsamość, prosimy o kontakt pod adresem: pma-socio@jezuici.pl" - czytamy w komunikacie. "Na ten adres prosimy także zgłaszać wszelkie inne sytuacje, w których mogło dojść do nadużyć seksualnych ze strony członków naszej Prowincji zakonnej" - mówi jezuita.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Peregrynacja w parafii św. Jana od Krzyża w Starosiedlu

2019-05-21 00:11

Kamil Krasowski

Obraz św. Józefa z Kalisza 17-18 maja nawiedził parafię św. Jana od Krzyża w Starosiedlu.

Archiwum ks. Roberta Perłakowskiego
Msza św. na powitanie obrazu w kościele w Starosiedlu
Zobacz zdjęcia: Peregrynacja w parafii św. Jana od Krzyża w Starosiedlu
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem