Reklama

VI Pielgrzymka Honorowych Dawców Krwi

2013-07-24 09:52

Maria Szado
Edycja zamojsko-lubaczowska 30/2013, str. 1

Maria Szado

Oddają najpiękniejszą cząstkę siebie, a łączy ich szlachetna idea ratowania życia innych. Nie oczekują niczego w zamian. Swoim przykładem życia, szlachetnością, dobrocią, miłością, dają wspaniały przykład odpowiedzialności i troski o bliźniego, i - jak powiedział ks. Ryszard Ostasz, pomagają Chrystusowi zbawiać świat. To Honorowi Dawcy Krwi.

30 czerwca br. uczestniczyli w VI Pielgrzymce Honorowych Dawców Krwi Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej. Pielgrzymowanie rozpoczęło się w kościele pw. św. Jerzego w Biłgoraju. Przed uroczystą Mszą św. w intencji krwiodawców i ich rodzin, przyjaciół i sympatyków proboszcz ks. Stanisław Budzyński powitał pielgrzymów i przypomniał „katechizm krwiodawcy”.

Reklama

Eucharystii przewodniczył kapelan Honorowych Dawców Krwi i proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gdeszynie ks. Ryszard Ostasz, który wygłosił kazanie. Mówił, że krwiodawców łączy idea ratowania ludzkiego życia, niesienia pomocy innym. Przypomniał postać bł. ks. Zygmunta Pisarskiego. To w Gdeszynie, gdzie mieszkali Polacy, Ukraińcy i Żydzi, pracował ks. Zygmunt Pisarski przez 10 lat. Chociaż teren pracy nie był łatwy, zapisał się jako dobry, wrażliwy i gorliwy kapłan. Z jednakową miłością traktował Ukraińców i Polaków, i to za nich poniósł męczeńską śmierć 30 stycznia 1943 r. Nie pokazał, nie wydał i nie zdradził tych, którzy byli wrogami. Dlaczego? Bo kochał. Osoba bł. Kapłana została przywołana nie tylko dlatego, że ks. Ryszard jest proboszczem parafii, w której żył i zginął ks. Zygmunt Pisarski. Czynione są starania, aby został on patronem Honorowych Dawców Krwi. W planach jest także nadanie sztandaru. - Może to dziwnie zabrzmi, ale w pewien sposób jesteśmy - krwiodawcy i ci, którzy z nami współpracują - przedłużeniem dłoni Chrystusa, bo dzięki krwi zostało uratowane niejedno życie - mówił ks. Ryszard Ostasz. Często zdarza się, że ci ludzie, otrzymując drugie życie, dostępują łaski i zmieniają się, zaczynają inaczej postrzegać świat i stają się lepszymi ludźmi. Czy pomyślałeś kiedyś, że Bóg pochyla się nad tobą i chce powiedzieć: Dziękuję Ci za ten dar, bo ta osoba, umierając w stanie grzechu, byłaby potępiona. Dzięki twojej krwi ta osoba może być zbawiona, bo dano jej drugie życie. (…). Nie ma większej radości od uśmiechu szczęścia osoby uratowanej - powiedział ks. Ostasz, kończąc wzruszające kazanie. Na zakończenie Mszy św. odczytana została modlitwa dawcy krwi. Liturgię ubogacił śpiewem Chór Męski Ziemi Biłgorajskiej „Echo”.

Po Eucharystii pielgrzymi z Józefowa, Łukowej, Krasnobrodu, Komarowa, Biłgoraja udali się Biłgorajskiego Centrum Kultury. Przed budynkiem stał ambulans i można było oddać krew. Na początku drugiej części spotkania pielgrzymi poznali historię biłgorajskiego honorowego krwiodawstwa. Przedstawiła ją Anna Koman. Uroczystość stała się okazją do zauważenia tych, którzy z potrzeby serca, bezinteresownie pomagają innym, by im podziękować i okazać szacunek. Uchwałą Kapituły Odznaki Honorowej Polskiego Czerwonego Krzyża zostały wyróżnione następujące osoby: odznaką stopnia I - Grażyna Szabat, działaczka PCK od przeszło 30 lat, odznaką stopnia II - Maria Dobrzyńska, działaczka PCK, Adam Banach, zasłużony honorowy dawca krwi odznaką stopnia IV - Ireneusz Tracz, wieloletni darczyńca PCK, odznaką stopnia IV - Eugenia Nowacka, siostra PCK, Janina Kurzyna, siostra PCK, Barbara Wojciechowska udzielająca się społecznie w Józefowie, Krzysztof Łazorczyk również działający społecznie w Józefowie. Podczas spotkania wystąpili prezesi klubów HDK. Prezentowali oni dorobek klubów, liczbę członków, ilość oddanego życiodajnego płynu, ideę oddawania krwi. Miłym akcentem było wręczenie gościom pamiątek ze spotkania w postaci biłgorajskich sit ozdobionych okolicznościowym napisem. Głos zabrali również ks. Ryszard Ostasz, wicestrosta Stanisław Schodziński, burmistrz Janusz Rosłan i inni goście. Pani doktor ze Szpitala im. Jana Pawła II w Zamościu przedstawiła kilka przypadków ratowania życia ludzkiego dzięki krwi oddanej przez krwiodawców i serdecznie podziękowała wszystkim za organizację pielgrzymki, a przede wszystkim Ireneuszowi Wilczyńskiemu, Edwardowi Kurzynie oraz ks. Ryszardowi Ostaszowi. Spotkanie było okazją do wystąpienia z prośbą o nadanie jednemu z budowanych w Biłgoraju rond imienia Honorowych Dawców Krwi. W tej części pielgrzymki również wystąpił chór „Echo”, a także Biłgorajska Kapela Podwórkowa „Wygibusy”. VI Pielgrzymka Honorowych Dawców Krwi Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej zakończyła się wspólnym posiłkiem.

Tagi:
pielgrzymka krwiodawstwo

Reklama

Bracia 24h

2019-10-18 15:05

Marian Florek

Na pierwszy rzut oka trudno ich odróżnić od ojców zakonnych. Noszą takie same, przypisane dla danego zakonu, szaty. Na powitanie serwują szczery, serdeczny uśmiech; otwierają na oścież serca i ramiona. Chociaż nie są obiektem szczególnych zainteresowań mediów, to jednak na widok telewizyjnej kamery się nie peszą. Chętnie dzielą się myślami na temat swojego powołania.

Marian Florek

Przedstawiają proste, wiarygodne, czasami żarliwe świadectwo życia. Nic nie ujmując ojcom, zakonnym kapłanom, należy oddać braciom zakonnym to, co braterskie w ich powołaniu i posłudze i to, co ich odróżnia od innych profesji. Pytany o tę zauważalną przez postronnego obserwatora różnicę bp Jacek Kiciński CMF, przewodniczący Komisji ds. Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego KEP, sięga do historii zakonów i przypomina, że pierwsi krzewiciele życia monastycznego byli tylko braćmi. Dalej zgodził się z opinią, że powołanie brackie ma swą specyfikę, obecną również w jakiś sposób w ojcowsko-kapłańskiej posłudze. „Tam gdzie nie dociera miłość Boga Ojca przez posługę kapłanów, tam my wchodzimy z darem pociechy, służby i dobrego słowa” powiedział br. Hieronim, duchacz. I rzeczywiście bracia chociaż nie mają przywileju przeistaczania w imieniu Chrystusa chleba i wina w Ciało i Krew Pańską to jednak swoją posługą i miłością potrafią przemieniać ludzkie cierpienia i łzy w sens, który nas wszystkich umacnia w cierpliwym znoszeniu przeciwności dnia codziennego.

Sami bracia, pytani o swoje powołanie, wskazują na tajemnicę. Trudno im tak po ludzku wytłumaczyć, dlaczego podjęli taki trud służenia Bogu i ludziom. I zgodnie, jak br. Serafin (bonifrater) i br. Dawid (redemptorysta), potwierdzają opinię, że nie ma kryzysu brackich powołań. Bóg stale powołuje, ale brak odwagi u młodych mężczyzn aby porzucić „oswojone życie”, i poddać się woli Pana Boga i zostać Jego bratem.

I właśnie pod hasłem „Być bratem Boga” w dniach od 17 do 18 października br. odbyła się 37. Pielgrzymka Braci Zakonnych na Jasną Górę. Rozpoczęła się od spotkania w Auli Jana Pawła II, w której grupa ok. 200 braci pod przewodnictwem braci redemptorystów odmówiła Jutrznię i wysłuchała słów umocnienia bp. Jacka Kicińskiego. Potem hierarcha w Kaplicy Matki Bożej odprawił dla brackich pielgrzymów Mszę św., na której wstępie wszystkich zebranych w imieniu Jasnej Góry powitał podprzeor o. Jan Poteralski.

Po obiedzie bracia zebrali się w bazylice jasnogórskiej i pod kierunkiem braci salwatorianów odmówili Koronkę do Miłosierdzia Bożego, a potem udali się na wały aby odprawić Drogę Krzyżową. Bracia z poszczególnych zgromadzeń nieśli krzyż w rytm rozważań przygotowanych przez braci chrystusowców.

Po zakończonej Drodze Krzyżowej w Domu Pielgrzyma odbyło się spotkanie przy kawie i ciastku.

W drugim i ostatnim dniu pielgrzymki harmonogram zajęć był podobny. Jutrzni przewodniczyli bracia michalici, a konferencyjny wykład zaprezentował ks. Dariusz Wilk, generał Zakonu Michalitów, który podczas odprawionej tradycyjnie w Kaplicy Matki Bożej Mszy św. - wygłosił również homilię

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Obchody 35. rocznicy męczeńskiej śmierci księdza Jerzego Popiełuszki

2019-10-18 12:22

pk / Warszawa (KAI)

35 lat temu ksiądz Jerzy Popiełuszko, kapelan Solidarności, przygotowywał się do wyruszenia w podróż do Bydgoszczy. Tam, w duszpasterstwie ludzi pracy, miał wygłosić słowa dotyczące sprawiedliwości, prawdy i męstwa a także zaniechania nienawiści i przemocy. Z podróży tej, jak pokazała historia, nigdy nie powrócił. Zakatowane przez funkcjonariuszy komunistycznej służby bezpieczeństwa ciało kapłana odnaleziono w wodach Wisły. Nieprzypadkowo data 19 października przez parlament i prezydenta RP wybrana została na doroczne Święto Duchownych Niezłomnych.

Graziako/Niedziela
Ks. Jerzy Popiełuszko”, Teresa Chromy (1984 r.)

Od 18 do 20 października w Sanktuarium Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki przy parafii Świętego Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu odbędą się uroczystości upamiętniające 35. rocznicę dramatycznej śmierci kapłana. Już w piątek 18 października wieniec przed grobem księdza Jerzego około 18:30, w obecności świadków życia kapłana złoży prezydent Andrzej Duda. Tego samego dnia o godzinie 19:00 odbędzie się Wieczór Świadków podczas którego pięć osób związanych z księdzem Jerzym Popiełuszką opowie o jego drodze życia oraz dojrzewaniu do świętości.

19 października o godzinie 18:00 będą miały miejsce centralne uroczystości. W ich trakcie kardynał Kazimierz Nycz, przewodniczący liturgii, dokona poświęcenia kaplicy w której w specjalnej gablocie wystawione zostaną relikwie sutanny jaka miał na sobie męczennik w momencie śmierci. Uroczystą liturgię zakończy modlitwa o kanonizację kapłana oraz złożenie wieńców przy jego grobie przez członków rządu, przedstawicieli służb mundurowych, Solidarności oraz licznych instytucji. W uroczystościach weźmie udział rodzina księdza Jerzego, jego bliscy, przedstawiciele rządu i samorządów. Cały dzień honorową wartę przy grobie pełnić będzie blisko sto pocztów sztandarowych Solidarności.

20 października zaś, Muzeum księdza Jerzego Popiełuszki znajdujące się na terenie parafii Świętego Stanisława Kostki, zaprasza do uczestnictwa w grze miejskiej. Jej uczestnicy poznają miejsca związane z działalnością kapelana Solidarności na terenie stolicy. Jednym z miejsc będzie Huta Warszawa, gdzie emerytowani członkowie Solidarności z 1980 opowiedzą uczestnikom o burzliwych latach 80tych, o walce o wolność i o zaangażowaniu w nią księdza Jerzego Popiełuszki.

„Osoba księdza Jerzego Popiełuszki nie należy jedynie do historii… ideały, które wskazał ksiądz Jerzy są uniwersalne i wskazują nam jak żyć dziś i jak myśleć o przyszłości” – powiedział kustosz sanktuarium księdza Jerzego Popiełuszki, ks. Marcin Brzeziński.

Ksiądz Jerzy Popiełuszko, urodzony w 1947 roku w Okopach na Białostocczyźnie, po zdaniu matury wstąpił do Warszawskiego Seminarium Duchownego. Jako kleryk odbywał przymusową służbę wojskową w specjalnej jednostce kleryckiej w Bartoszycach, gdzie wobec komunistycznej indoktrynacji dał się poznać jako niezłomny obrońca wiary i wartości. Po święceniach kapłańskich otrzymanych w 1972 roku pełnił posługę w kilku parafiach Archidiecezji Warszawskiej, zajmując się m.in. duszpasterstwem młodzieży i służby zdrowia. W ostatnich latach życia posługiwał w parafii Św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu gdzie związał się z Solidarnością oraz celebrował comiesięczne Msze Święte za Ojczyznę gromadzące wokół świątyni wielotysięczne tłumy.

W czasie Stanu Wojennego ksiądz Jerzy występował w obronie internowanych wskutek czego stał się obiektem nękania i prowokacji ze strony służb komunistycznego reżimu. Swoją ostatnią duszpasterską podróż odbył 19 października 1984 roku do parafii Świętych Polskich Braci Męczenników do Bydgoszczy. Podczas podróży powrotnej został bestialsko zamordowany przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, jego umęczone ciało wrzucono do Wisły na wysokości tamy we Włocławku. Pogrzeb Księdza Jerzego, który miał miejsce 3 listopada 1984 roku zgromadził blisko milionową rzeszę ludzi. Od 1984 roku grób męczennika odwiedziły blisko 23 miliony wiernych, w tym liczni kardynałowie, biskupi, prezydenci i przedstawiciele świata kultury. Papież Benedykt XVI 6 czerwca 2010 roku zaliczył księdza Jerzego Popiełuszkę do grona błogosławionych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Dziwisz: Jan Paweł II stawiał młodzieży wysoką poprzeczkę

2019-10-19 17:23

dab / Lublin (KAI)

Jan Paweł II wymagał i stawiał młodzieży wysoką poprzeczkę, tylko dlatego, że sam stawiał ją sobie jeszcze wyżej - powiedział kard. Stanisław Dziwisz. Sekretarz Papieża Polaka przewodniczył Eucharystii z okazji 25 rocznicy ukończenia budowy lubelskiego Domu Fundacji Jana Pawła II. Na co dzień w budynku mieszkają, uczą się i formują studenci oraz doktoranci, głównie z Europy Wschodniej.

Krzysztof Tadej

We wspólnej modlitwie wzięli udział także Prymas Senior i były nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk, metropolita lubelski Stanisław Budzik, sekretarz KEP bp Artur Miziński, lubelski biskup pomocniczy senior bp Ryszard Karpiński, bp Józef Staniewski z Białorusi oraz o. Krzysztof Wieliczko administrator Fundacji Jana Pawła II w Rzymie.

W swoim kazaniu kard. Dziwisz mówił o wpływie pontyfikatu Karola Wojtyły na dzieje świata. – Zostaliśmy uwolnieni od wielu zniewoleń i zagrożeń. Pojawiły się nowe szanse i możliwości. Jesteśmy bogatsi o doświadczenie tych kilkudziesięciu lat, w jakich wielką rolę odgrywał i nadal odgrywa Jan Paweł II – mówił były metropolita krakowski.

Hierarcha zauważył, że wśród wielu form działalności Jana Pawła II, szczególną troską otaczał młodzież. – Już od czasów krakowskich, młodzi zawsze byli w centrum jego uwagi. To doświadczenie potem zostało przeniesione na grunt Kościoła powszechnego. Już w dniu inauguracji nazwał ich swoją nadzieją. To doświadczenie jest kontynuowane przez następców, a owocem tego są Światowe Dni Młodzieży, które odmładzają i dynamizują wszystkich nas – powiedział kardynał.

Papieski sekretarz zauważył, że Święty Jan Paweł II imponował młodzieży autentycznością swojego życia i służby. - Wymagał i stawiał im wysoką poprzeczkę, tylko dlatego, że sam stawiał ją sobie jeszcze wyżej. Wybiegając myślami do przodu powołał fundację swojego imienia, bo widział, że kraje, które odzyskują niepodległość, będą potrzebować zdolnych i kompetentnych młodych chrześcijan – tłumaczył kard. Dziwisz.

Po Eucharystii, na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II odbyła się uroczystość wręczenia medali Jubileuszu 100-lecia KUL p. Ewie Bednarkiewicz, prezes Towarzystwa Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II oraz ks. prof. Marianowi Radwanowi, twórcy programu stypendialnego. – Zasiana w naszych sercach przez Pana Boga miłość, została wzbudzona do działania przez Papieża Polaka. Fundamentem działania Fundacji Jana Pawła II jest miłość, którą on w nas zaszczepił – mówiła p. Bednarkiewicz.

Program stypendialny Fundacji Jana Pawła II jest skierowany do studentów i doktorantów z krajów byłego Związku Sowieckiego studiujących na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W obecnym roku akademickim przyznano 145 stypendiów, z czego ponad 100 studentów studiuje dziennie w Lublinie. Pochodzą oni z Ukrainy, Białorusi, Uzbekistanu, Rosji i Łotwy. Celem programu jest stworzenie w tych krajach elity intelektualnej kierującej się nauczaniem Jana Pawła II.

Lubelski Dom Fundacji powstał w latach 1992 – 1994. Aktu poświęcenia budynku dokonał abp Szczepan Wesoły, ówczesny Przewodniczący Rady Administracyjnej Fundacji. W akademiku znajduje się kaplica, biuro dyrektora i sekretariat, aula oraz pokoje, w których mieszkają stypendyści. Od początku istnienia, Domem opiekują się księża sercanie. Obecnym dyrektorem jest ks. Jan Strzałka SCJ.

Wśród byłych stypendystów Fundacji jest 3 profesorów, 83 doktorów, 110 licencjuszy i 565 magistrów. Dwóch wychowanków Fundacji otrzymało godności biskupie i pracują obecnie na Białorusi.

Większość absolwentów KUL korzystających z pomocy Fundacji wraca do swoich krajów rodzinnych i pracuje w różnych instytucjach państwowych i kościelnych. Wykładają na uniwersytetach państwowych i katolickich, w seminariach duchownych, katechizują w szkołach. Uczą języka polskiego, są tłumaczami w różnych firmach. Pracują w ambasadach, konsulatach, poradniach rodzinnych, prowadzą kursy przedmałżeńskie, są dziennikarzami w redakcjach czasopism religijnych i świeckich. Część prowadzi własną działalność gospodarczą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem