Reklama

Mieszkańcy Szczecina! Tak trzymać!

2013-08-20 16:51

Zygmunt Piotr Cywiński
Edycja szczecińsko-kamieńska 34/2013, str. 2

Zygmunt Piotr Cywiński

Po sześciu latach Szczecin ponownie powitał żaglowce z całego świata. To drugi już raz w tym mieście odbył się finał regat największej imprezy wielkich żaglowców - „The Tall Ships Races 2013” (TTSR). Przybyło 91 jednostek z 16 krajów. Na ich pokładach przypłynęło ponad 3000 żeglarzy reprezentujących 36 różnych narodowości. Regaty rozpoczęto 4 lipca w duńskim Aarhus. Trasa prowadziła poprzez Helsinki do Rygi, skąd żaglowce obrały kurs na Szczecin, gdzie nastąpiło zakończenie zlotu. W Szczecinie jednostki cumowały w dniach 3-6 sierpnia.

Impreza, w której ścigają się statki żaglowe, narodziła się w Anglii na początku lat 50. XX wieku. Wypierane przez statki napędzane parą żaglowce znalazły częściowy ratunek i dalsze zastosowanie - oprócz wyścigów postawiono na edukację młodych ludzi na pokładach statków żaglowych. Obowiązuje bowiem zasada, że połowę obsady żeglarskiej stanowi młodzież od 15. do 25. roku życia.

3 sierpnia w ceremonii otwarcia imprezy w centralnym punkcie Wałów Chrobrego uczestniczył prezydent RP Bronisław Komorowski, jej honorowy patron. Z pokładu szkolnego trzymasztowca „Daru Młodzieży” wyraził swoją radość i satysfakcję, że finał Regat Wielkich Żaglowców drugi raz odbywa się w Szczecinie, na polskim Wybrzeżu, skąd wiał wiatr od morza, wiatr polskiej wolności.

Przez cztery dni zwiedzano jachty i piękne żaglowce, na Wałach Chrobrego i Łasztowni korzystano z różnych atrakcji, było wiele muzyki i zabawy. Śpiewno szanty, koncertowali znani artyści z kanadyjską piosenkarką Nelly Furtado na czele. 4 sierpnia zachwyciła wszystkich barwna parada załóg. Żeglarze wśród oklasków zgromadzonych przeszli ulicami miasta do Teatru Letniego w Parku Kasprowicza na ceremonię ogłoszenia wyników regat i odbiór nagród. Polski „Dar Szczecina” wygrał rywalizację w klasie C. Nagrody specjalne otrzymały też polskie jednostki „Fryderyk Chopin” za najlepszą komunikację radiową i „Urtica”, która miała najmłodszą załogę.

Reklama

Także w niedzielę na pokładzie „Daru Młodzieży” odbyło się Nabożeństwo Poświęcenia Żagli. Religia i kontakt z Bogiem jest dla ludzi morza rzeczą ważną, pozwala wytrwać w trudach i samotności na statku. Nabożeństwo miało charakter ekumeniczny, prowadzili je duchowni czterech Kościołów chrześcijańskich. Do modlitwy zaprosił i jej przewodniczył bp senior Marian Błażej Kruszyłowicz. Towarzyszyli mu duchowni Kościołów: prawosławnego - Paweł Stefanowski, greckokatolickiego - Robert Rosa, ewangelicko-augsburskiego - Sławomir Sikora. Obecni byli też księża: ks. kan. Ryszard Kamiński, proboszcz parafii rzymskokatolickieji pw. św. Mikołaja, i ks. Stanisław Flis, duszpasterz ludzi morza w Szczecinie. Odczytywano fragmenty Ewangelii wg św. Łukasza, modlono się za zmarłych na morzach i oceanach świata. Modlitwa ta objęła też ofiarę tegorocznych regat. Podczas próby ratowania tonącego żaglowca „Wyvern” zginął dzielny człowiek morza Holender Koen van Gogh. Modlitwa objęła mieszkańców Szczecina i ich gości, „by na swej drodze życia rozpoznawali Jezusa i potrafili dzielić się tą radością z innymi, by zawsze pamiętali o niebie, celu naszej podróży”. Wśród podających intencje był też kapitan popularnego żaglowca meksykańskiego „Cuauhtemoc”, komandor Juan C. Vera Minjares. Nabożeństwo zakończyła wspólna modlitwa chrześcijan „Ojcze nasz”, którą każdy głośno odmawiał w swoim języku. Oprawę muzyczną zapewniły chóry parafii prawosławnej św. Mikołaja i Schola Akademicka parafii archikatedralnej. Po nabożeństwie duchowni opływając na łodzi zacumowane jednostki, poświęcili wszystkie żagle.

6 sierpnia ludzie z nostalgią wpatrywali się w odpływające żaglowce, zastanawiając się, kiedy ujrzą je ponownie w tej krasie i wielości. Nadzieję można czerpać z wypowiedzi prezydenta Szczecina Piotra Krzystka, który mówił: „Idea wychowania poprzez żeglarstwo i morze jest nam szczególnie bliska. Dlatego wierzę, że to nie jest ostatni raz, kiedy współpracujemy z organizatorem regat”. Zatem Szczecin może liczyć w przyszłości na kolejne spotkanie z wielkimi żaglowcami.

Tagi:
żaglowce

Święto Żagli w Szczecinie

2017-08-16 13:36

Zygmunt Piotr Cywiński
Edycja szczecińsko-kamieńska 34/2017, str. 1-3

Z.P. Cywiński

Po raz trzeci w dniach 4-8 sierpnia Szczecin był portem finałowym regat Tall Ships Races 2017. Wcześniej nasze miasto gościło żaglowce szkoleniowe i ich załogi w 2007 i 2013 r. Zadaniem zlotu i regat, którym towarzyszą imprezy okolicznościowe, jest propagowanie idei wychowania młodzieży na pokładach wielkich żaglowców.

Za pierwszy, lecz jeszcze nieoficjalny The Tall Ships Races uważa się spotkanie 20 żaglowców w Sztokholmie w 1938 r., którego inicjatorem był szwedzki kapitan Arnold Schumburg. Wojna spowodowała przerwę, jednak sama idea przetrwała. Podjął ją emerytowany prawnik Bernard Morgan z Wielkiej Brytanii. Zaproponował zgromadzenie żaglowców w jednym miejscu i zorganizowanie dla nich regat. Pierwsze rozegrano w 1954 r. Tegoroczne to już 61. regaty w historii tej imprezy. Rozpoczęły się 30 czerwca w Halmstadt w Szwecji, następnie poprzez porty Kotku i Turku w Finlandii i litewską Kłajpedę prowadziły do Szczecina. Ostatni etap z powodu niesprzyjających wiatrów i rozciągnięcia statków (różnica do 150 mil morskich) został skrócony.

W piątek 4 sierpnia Szczecin witał nocą pierwsze przybywające jednostki, które wpływały przez cały dzień i w sobotę do południa. Zacumowały przy kilku nabrzeżach. Przy Bulwarze Chrobrego i Nabrzeżu Pasażerskim stanęły duże majestatyczne żaglowce – polski „Dar Młodzieży”, brazylijski „Cisne Branco”, norweski „Statsraad Lehmkhul”, rosyjski „Sedov”. Ten ostatni – czteromasztowiec jest największym szkolnym żaglowcem świata (ponad 122 m). Łącznie przybyło 65 jachtów i żaglowców, w tym 19 klasy A, tych największych. Od soboty przez trzy kolejne dni ich pokłady były dostępne dla zwiedzających, którzy mogli poznać załogi z różnych części świata. Niektóre żaglowce gościły dziennie 10 tys. zwiedzających.

W sobotę 5 sierpnia złożono kwiaty pod pomnikiem „Tym, którzy nie powrócili z morza” na Cmentarzu Centralnym. Uroczyste otwarcie regat nastąpiło wieczorem na głównej scenie, dokonał tego prezydent Szczecina Piotr Krzystek. Potem był koncert gwiazdy, którym był włoski śpiewak Andrea Bocelli. Wyczekiwany przez wszystkich wystąpił w towarzystwie 144 innych artystów takich jak Andrea Griminelli – najwybitniejszy flecista na świecie, Alessandria Marianelli – doskonała włoska sopranistka, Ilaria Della Bidia – artystka muzyki popularnej. Artystom towarzyszyli znakomici muzycy Filharmonii Szczecińskiej, Chór Akademii Morskiej w Szczecinie i szczecińscy tancerze. Tuż po zakończeniu koncertu odbył się pokaz sztucznych ogni, fajerwerki rozświetliły kolorami niebo nad Łasztownią.

Niedziela obfitowała w ważne wydarzenia, także religijne. W południe w bazylice archikatedralnej pw. św. Jakuba sprawowana była Msza św. „za tych, co na morzu”. Przewodniczył jej metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga. Wzięli w niej udział m.in. marszałek sejmu Joachim Brudziński, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Józef Gróbarczyk i prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Potem na scenie przy Nabrzeżu Starówka na Łasztowni odbyło się nabożeństwo ekumeniczne. Modlitwom przewodniczyli duchowni trzech wyznań: pallotyn ks. Marcin Leszczynowicz, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej pastor Sławomir Sikora oraz proboszcz parafii prawosławnej o. Paweł Stefanowski.

Ogłoszenie wyników regat nastąpiło w Teatrze Letnim. Reprezentacje załóg biorących udział w finale regat przeszły tam w barwnej paradzie od Wałów Chrobrego przez centrum miasta, z uśmiechem na ustach, starając się zaprezentować jak najlepiej i zwrócić na siebie uwagę. A to dlatego, gdyż za najciekawszy występ mieli otrzymać nagrodę specjalną. Wzbudzali powszechny aplauz wśród tłumów mieszkańców miasta i przybyłych turystów. W amfiteatrze ogłoszono zwycięzców w klasyfikacji generalnej (po trzech wyścigach) oraz za ostatni etap z Kłajpedy do Szczecina.

Nie wchodząc w szczegóły (jachty i żaglowce ścigają się w czterech kategoriach – klasach A, B, C i D), warto może zaznaczyć, że w tych trzech pierwszych trzecie miejsca zajęły polskie jednostki: „Fryderyk Chopin”, „Generał Zaruski”, „Gmina Police”. A w klasie D za najlepszy występ w paradzie nagrodzono polski „Bies”. On także mógł pochwalić się najmłodszą załogą. Zaś najmłodszym kapitanem, dowodzącym żaglowcem „Leonid Teliga” był 22-letni Aleksy Duchnowski. Najbardziej międzynarodową załogą miał na pokładzie „Statsraad Lehmkhul” (złożona była aż z 17 narodowości). Zaś do załogi „Shabab Oman II” trafiła Nagroda Przyjaźni. Grająca, śpiewająca i roztańczona załoga zaskarbiła sobie serca szczecinian. Bez wątpienia była to jedna z najatrakcyjniejszych jednostek tegorocznego finału.

Ta największa impreza plenerowa w Polsce proponowała uczestnikom wiele atrakcji. Były to przykładowo I Festiwal Orkiestr Dętych, V Festiwal Rzeźby w Piasku, Samba Port Festival, Festiwal Smaków, Kino Żeglarskie, jarmarki i wesołe miasteczka, promocje książek marynistycznych, możliwość spotkania z podróżnikami. Było dużo zróżnicowanej muzyki, od koncertu Kayah czy Andrzeja Piasecznego po piosenki żeglarskie i ballady Dominiki Żukowskiej i Andrzeja Koryckiego. Rozbudowana Strefa Dziecięca pozwalała najmłodszym spędzać czas aktywnie. Była też Strefa Sportu. Naprawdę na tej imprezie nie można było się nudzić.

We wtorek 8 sierpnia od wczesnych godzin rannych żegnano wypływające jednostki, które udawały się w kierunku Świnoujścia, gdzie po wyjściu na Morze Bałtyckie na trasie do Międzyzdrojów miały odbyć paradę pod żaglami. Wielu poczuło smutek widząc opustoszałe z żagli nabrzeża. Jest jednak nadzieja, że te dumne żaglowce powrócą, najwcześniej za cztery lata, w 2021 r. Na konferencji prasowej Knut Western, przedstawiciel organizatora regat Sail Training International, przyznał, że „organizacja całego wydarzenia świadczy o tym, że jesteście przygotowani do ponownego przyjęcia floty The Tall Ships Races”. Zatem – ahoj!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

V. Messori: Kościół to nie firma, nie upadnie. Chrystus go nie opuści!

2019-09-18 17:03

vatcannews / Rzym (KAI)

„Wielu katolików jest zaniepokojonych, a nawet zrozpaczonych. Jako człowiek wierzący, chciałbym przypomnieć, że Kościół to nie firma, międzynarodowa korporacja czy państwo. A zatem nie może upaść” – powiedział Vittorio Messori. Czołowy katolicki apologeta, współtwórca książkowych wywiadów z kard. Ratzingerem, odniósł się do kryzysu we współczesnym Kościele.

Tama66/pixabay.com

Przyznał on, że powodów do zmartwień nie brakuje. Niepokój budzą na przykład niejasności związane z Synodem Biskupów o Amazonii. Szerzy się zamęt, ludzie są zdezorientowani. Messori przypomina jednak, że Kościół należy do Chrystusa, który kieruje nim z mądrością. „Myślę, że na koniec Ojciec zainterweniuje. Bóg przekracza nasze ograniczone możliwości postrzegania” – dodał włoski pisarz w wywiadzie dla portalu La Fede Quotidiana.

Niepokoi go natomiast narastający w Kościele konformizm. „Mówi się, że żyjemy w Kościele miłosierdzia, otwartego dialogu i szczerości, a zarazem wielu kardynałów i biskupów boi się podzielić swymi obawami”. Messori wspomina, że kiedy on sam postanowił się kiedyś podzielić swymi wątpliwościami na łamach dziennika Corriere della Sera, spotkały go za to obelgi i ostry atak ze strony niektórych katolickich mediów. Powstał nawet komitet, który domagał się, aby ten mediolański dziennik zerwał z nim współpracę. „Jestem zatem zaniepokojony, ale nie zrozpaczony. Chrystus nie opuści swego Kościoła” – dodaje na zakończenie włoski pisarz i apologeta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święto we wspólnocie domu

2019-09-18 19:55

Beata Pieczykura

– Bóg wchodzi w nasze życie w momencie chrztu, a my wchodzimy w życie Boga i dlatego mamy być świętymi. Dziś prosimy św. Stanisława Kostkę o szczególnie wstawiennictwo, żebyśmy się nie zagubili na drogach ziemskiego życia, naszej pracy, naszego wysiłku, żebyśmy się nie zniechęcili – mówił abp Wacław Depo do wychowanków, pracowników świeckich oraz sióstr obliczanek „Domu dla Chłopców” im. św. Stanisława Kostki w Częstochowie.

Beata Pieczykura/Niedziela

Specjalny Ośrodek Wychowawczy „Dom dla Chłopców” im. św. Stanisława Kostki w Częstochowie prowadzony przez Zgromadzenie Sióstr Wynagrodzicielek Najświętszego Oblicza 18 września świętował 10-lecie zamieszkania w nowym budynku pod przewodnictwem abp. Wacława Depo. Z tej okazji Metropolita częstochowski celebrował Mszę św. oraz wygłosił homilię.

Zobacz zdjęcia: Święto we wspólnocie domu

– Wszyscy tworzymy wspólny dom, kiedy są uroczystości i wtedy jest szara codzienność. Życzmy sobie nawzajem pięknych dni, radości i życzliwości, a wówczas kiedy nieco trudniej, żeby zawsze byli obok nas serdeczni, dobry i kochający ludzie – powiedziała s. Małgorzata Pintele, dyrektor ośrodka, do licznie zgromadzonych. Tego dnia tytułem Honorowy Przyjaciel Domu zostały uhonorowane s. Honorata Jaworska, która była odpowiedzialna za budowę nowego domu, oraz s. Łucja Niewińska, długoletnia dyrektorka „Domu”. Wyróżnienie jest przyznawane przez funkcjonującą od 4 lat w „Domu dla Chłopców”  Kapitułę Bonnum. Otrzymują je osoby szczególnie ważne dla ośrodka.

Dzieje ośrodka, powstałego w 1901 r., wpisały się w historię Polski. Na początku siostry obliczanki prowadziły ochronkę dla dzieci, potem przedszkole, a czasie wojny przyjmowały sieroty – ofiary wojny. Od 1 czerwca 1990 r. Zgromadzenie otrzymało osobowość prawną nad prowadzonym dziełem. Odtąd też otrzymało nazwę zakład wychowawczy. 12 października 1992 r. odbyła się uroczystość nadania imienia. Od tego dnia zakład przyjął nazwę Specjalny Ośrodek Wychowawczy „Dom dla Chłopców” im. św. Stanisława Kostki. Czas minia i zmienia się, ale potrzeby dzieci pozostają te same. Niezmiennie pragną one miłości, troski, poczucia bezpieczeństwa, pomocy ze strony rodziców i wychowawców. Dlatego przez te wszystkie lata pracy siostry tworzyły rodzinną atmosferę ciepła, radości i miłości. To wszystko po co, aby podopieczni żyli i wychowywali się w atmosferze najbardziej podobnej do tej panującej w domu rodzinnym. Tak pozostało do dziś. Obecnie w „Domu” przebywa 60 osób z wieloma niepełnosprawnościami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem