Reklama

Kresy to nasze wielkie dziedzictwo

2013-08-20 16:51

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 34/2013, str. 4

Adam Łazar

Dziewiąta edycja Festiwalu Kultur i Kresowego Jadła przeszła do historii. Odbyła się w dniach 3-4 sierpnia br. w Baszni Dolnej na Osiedlu Słotwina. Już w sobotę ok. 70 rowerzystów uczestniczących w rajdzie do Radruża na 30-kilometrowej trasie podążało za „królem Janem III Sobieskim i królową Marysieńką”. Potem spotkali się w obozie polowym hetmana Sobieskiego na wieczerzy rycerskiej z muzyką i tańcami. Główna część imprezy odbyła się w niedzielę i dostarczyła publiczności wielu atrakcji. - Ten festiwal ma bezpośrednie odniesienie do Kresów. Jest to taki tygiel atrakcji kulturalnych, kulinarnych, rozrywkowych, związanych z rekonstrukcją wydarzeń historycznych, które mają przypominać wielokulturowość tego miejsca. Chcemy tą imprezą zachęcić ludzi do spędzania tu wakacji, urlopów, organizacji w ciągu całego roku wycieczek krajoznawczo-turystycznych. By podnieść atrakcyjność turystyczną naszej gminy i powiatu, tworzymy nowy produkt turystyczny, jakim będzie Kresowa Osada. Będzie można w niej smakować potrawy regionalne, które serwują dziś panie z Kół Gospodyń Wiejskich - mówił wójt gminy Lubaczów Wiesław Kapel. Oficjalnego otwarcia dokonał jej współorganizator, wicemarszałek woj. podkarpackiego Lucjan Kuźniar. - Wspieramy ten festiwal, gdyż integruje wiele społeczności naszego regionu, kultywuje i upowszechnia folklor, zwyczaje, twórczość artystyczną, ludową i kulinarną - powiedział Wicemarszałek Podkarpacia. Senator RP Andrzej Matusiewicz z Przemyśla, który już po raz 5. uczestniczył w tym festiwalu, dodał: - Kresy to nasze wielkie dziedzictwo. To dziedzictwo wszystkich Polaków. Statystycy mówią, że ponad 15 mln obywateli naszego państwa ma korzenie kresowe. Ludzie kresowi mieli wielki wpływ na losy naszej ojczyzny. To byli luminarze polskiej literatury, sztuki, teatru, wybitni sportowcy... O to dziedzictwo powinniśmy dbać, o nim pamiętać, kultywować je, przekazywać następnym pokoleniom. I ten festiwal spełnia taką rolę.

Na plenerowej scenie grała kapela oraz śpiewał i tańczył Zespół Pieśni i Tańca Ziemi Hrubieszowskiej, występował zespół śpiewaczy „Niespodzianka” z Krowicy, zespół „Karczmarze NaNowo”, Zespół Pieśni i Tańca „Kresy” z gminy Lubaczów. Pod namiotami panie z KGW, właściciele restauracji i gospodarstw agroturystycznych, serwowali potrawy, wypieki i nalewki kresowe. Zgłosili także potrawy do oceny konkursowej na Kresowe Jadło. Ich oceny podjął się znany kuchmistrz polski z programu „Dzień dobry TVN” Robert Sowa wraz z zespołem ekspertów. W kategorii „Koła Gospodyń Wiejskich” pierwsze miejsce zdobył bigos staropolski po opacku, przygotowany przez KGW w Opace. Drugie miejsce zdobyły gołąbki galicyjskie przygotowane przez KGW z Futor, a III miejsce - gołąbki z tartych ziemniaków z okrasą z boczku, przygotowane przez KGW w Załużu. Jurorzy przyznali ponadto 5 wyróżnień dla KGW: z Krowicy Lasowej - za królika duszonego z ziemniakami i czerwoną kapustą; z Młodowa - za kaczkę po młodowsku; z Wólki Żmijowskiej - za kurczaka kresowego; z Horyńca Zdroju - za pierogi z lebiodą; z Łukawca - za gulasz z kaszą gryczaną. W kategorii „Restauracje i gospodarstwa agroturystyczne” I miejsce zdobył „Dwór Kresowy” z Radymna za staropolską kaczką w duecie z pulardą, a wyróżnienie Zagroda „Roztocze” z Obszy za wątróbki duszone z pieczonym jabłkiem i bułką gryczaną na słodko. W kategorii „Producenci żywności” I miejsce jury przyznała Leszkowi Jakimowiczowi za sery z mleka krowiego, a wyróżnienie dla Lesława Hypiaka za leśne miody podkarpackie. Zwycięzcy tych konkursów otrzymali nagrody ufundowane przez Marszałka Województwa Podkarpackiego. Na tym festiwalu pojawił się nowy konkurs na potrawę z wykorzystaniem miodu, gdyż dwa lubaczowskie miody wpisane zostały na listę produktu regionalnego. Jurorzy zdecydowali przyznać: I miejsce KGW Urzejowice za karkówkę wieprzową w miodzie i białym winie, II miejsce KGW z Lisich Jam za paluszki z kurczaka w sosie miodowym, III miejsce zdobyło KGW z Wólki Żmijowskiej za karpia na miodzie w migdałach. Nagrody wręczył ich fundator, dyrektor Agencji Rynku Rolnego Oddział Terenowy w Rzeszowie Andrzej Wróbel. Kulinarna przygoda trwała nadal. W swojej chatce smażył placki i podawał do skosztowania Robert Sowa, a pod namiotem węgierskim burmistrz Diosd z Węgier ze swoją ekipą serwował gulasz z dzika z zacierką węgierską i czerwonym winem; pod namiotem ukraińskim sekretarz urzędu partnerskiej gminy Niemirów podawał ukraiński barszcz czerwony. Twórcy ludowi i producenci żywności sprzedawali swoje wyroby i produkty. Duże zainteresowanie wzbudziła rekonstrukcja bitwy hetmana Jana Sobieskiego z Tatarami pod Niemirowem w 1672 r. oraz pokaz „Teatru Ognia” Furion. A wieczorem dał koncert znany zespół „Brathanki”.

Tagi:
kresy

Reklama

Śladami Henryka Sienkiewicza (1)

2019-07-31 10:15

Mirek i Magda Osip-Pokrywka
Edycja rzeszowska 31/2019, str. 4-5

Wieki piewca Kresów otwiera listę polskich autorów, laureatów literackiej Nagrody Nobla. Gdy w 1905 r. otrzymał to cenne wyróżnienie, był u szczytu sławy. Prawdopodobnie żaden inny polski pisarz nie osiągnął w kraju takiej popularności jak on. Prawdziwym objawieniem dla czytelników były jego powieści historyczne, szczególnie cykl Trylogia publikowany początkowo w odcinkach w prasie codziennej. Dzieło to przypominało Polakom żyjącym pod zaborami doniosłe wydarzenia z historii, rozbudzało zainteresowania narodową przeszłością, dodawało otuchy i krzepiło serca

Mirek i Magda Osip-Pokrywka
Zbaraż

Akcja „Ogniem i mieczem”, „Potopu” i „Pana Wołodyjowskiego” rozgrywa się głównie na Kresach. A początek opowieści zaczyna się na dalekiej Ukrainie, na tzw. Dzikich Polach. Tam gdzieś na bezludnych stepach dochodzi do spotkania Jana Skrzetuskiego – posła królewskiego powracającego z tatarskiego Krymu – z Bogdanem Chmielnickim, przyszłym przywódcą kozackiego buntu. Próżno szukać w tych rejonach Rozłogów – siedziby rodowej Heleny Kurcewiczówny, miejscowość była bowiem literacką fikcją autora. Pierwszy przystanek na naszym szlaku to Bar na Podolu. Do tamtejszego zamku, ze spalonych przez Bohuna Rozłogów, uciekał Zagłoba z Heleną. Po zamku dziś nie zostało prawie nic, ale za to przetrwał dawny klasztor Karmelitów, legendarne miejsce zawiązania konfederacji barskiej. Kolejną kresową fortecą, która pojawia się na stronach Trylogii, jest Zbaraż, a to za sprawą bohaterskiej obrony, którą dowodził książę Jeremi Wiśniowiecki. Latem 1649 r. kilkanaście tysięcy żołnierzy koronnych broniło się tutaj przez 7 tygodni, opierając się 100-tysięcznej kozacko-tatarskiej armii.

Największe wrażenie robi nadal twierdza w Kamieńcu Podolskim: „na widok baszt i rondeli fortecznych zdobiących szczyty skał wielka otucha wstąpiła im zaraz w serca. Albowiem wydawało się niepodobnym, aby jaka inna ręka prócz boskiej mogła zburzyć to orle gniazdo na szczycie otoczonych pętlicą rzeki wiszarów uwite”. Najsławniejsza twierdza Rzeczpospolitej, nazywana niegdyś przedmurzem chrześcijaństwa, została zbudowana w miejscu, gdzie wijąca się głębokim jarem rzeka zatacza niemal pełną pętlę, formując skalny półwysep o stromych stokach. Miejsce legendarnej obrony przed Turkami w 1672 r. jest zarazem miejscem śmierci głównego bohatera Trylogii. Poza zamkiem należy odwiedzić katedrę Świętych Piotra i Pawła, gdzie się odbyła przysięga Ketlinga i Wołodyjowskiego. Przy świątyni, na fundamentach zniszczonej kaplicy, wznosi się minaret. Obiekt ten dobudowano podczas niewoli tureckiej, gdy katedrę – podobnie jak sześć innych świątyń Kamieńca – przekształcono w meczety. Ostatnim naszym przystankiem jest Stanisławów, na przełomie XIX i XX wieku trzecie miasto Galicji – po Lwowie i Krakowie, dziś pod nazwą Iwano-Frankiwsk. Tutaj w stanisławowskiej kolegiacie Sienkiewicz umieścił scenę Mszy żałobnej, kiedy to ks. Kamiński wypowiada poruszające słowa: „...Dla Boga, panie pułkowniku Wołodyjowski! Larum grają! Wojna! Nieprzyjaciel w granicach, a Ty się nie zrywasz? Szabli nie chwytasz? Na koń nie siadasz? Co się stało z Tobą, żołnierzu...”. Dawna kolegiata w czasie II wojny światowej została doszczętnie splądrowana, w czasach sowieckich mieściło się tu muzeum ateizmu, a obecnie jest muzeum sztuki.

Za tydzień w drugiej części naszego artykułu zaprosimy Państwa na Litwę śladami bohaterów „Potopu”.

Więcej na temat kresowych miejsc związanych z bohaterami literackimi Henryka Sienkiewicza oraz innymi wielkimi Polakami w najnowszej książce autorów artykułu: KRESY. Śladami wielkich Polaków – Mirek i Magda Osip-Pokrywka, Wydawnictwo JEDNOŚĆ. Album ukaże się w sprzedaży pod koniec lata 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Włochy: na Gran Sasso upamiętniono pierwszą wizytę Karola Wojtyły

2019-08-17 16:30

vaticannews.va / Fonte Cerreto (KAI)

Gran Sasso to najwyższy masyw włoskich Apeninów. Uważany również przez Włochów za ukochane góry Jana Pawła II, ponieważ najbardziej przypominały mu Tatry. To tam Papież Polak wymykał się z Watykanu, by pooddychać górskim powietrzem.

wikipedia.org

Dziś u podnóża Gran Sasso w stacji turystycznej Fonte Cerreto odsłonięto tablicę upamiętniającą prawdopodobnie pierwszą wizytę Karola Wojtyły w tym miejscu, jeszcze w roku 1962, kiedy był biskupem pomocniczym w Krakowie.

O tym jak zrodził się ten pomysł mówi ks. Paweł Ptasznik, szef sekcji polsko-słowiańskiej w Sekretariacie Stanu.

- Ojciec Święty był tutaj w 1962 r. podczas pierwszej sesji Soboru Watykańskiego II. Towarzyszyli mu wtedy dwaj księża krakowscy, przebywający wówczas w Rzymie, Tadeusz Pieronek i Alojzy Cader – opowiada ks. Ptasznik. – Ks. Pieronek wykonał wtedy zdjęcie, które mieszkańcy tej miejscowości odkryli niedawno przez przypadek w Internecie i zobaczyli, że to miejsce przez lata właściwie w ogóle się nie zmieniło. Dlatego chcieli upamiętnić ten pobyt Karola Wojtyły w ich miejscowości tablicą, która dzisiaj została odsłonięta.

W sanktuarium Jana Pawła II u podnóża Gran Sasso ks. Ptasznik odprawił również Mszę za duszę śp. bp. Tadeusza Pieronka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Duch Święty jest Duchem Prawdy

2019-08-18 17:35

O. Tarsycjusz Bukowski OFM | Biuro Prasowe Sanktuarium

- Duch Święty jest Duchem Prawdy, a dla naszego życia podstawową prawdą jest to, że jest Bóg i jest wieczność. Jesteśmy powołani do życia wiecznego w Domu Ojca – mówił bp Jan Szkodoń, biskup pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej podczas wieczornej Eucharystii w Kalwarii Zebrzydowskiej do młodzieży przeżywającej Kalwaryjski Dzień Młodych podczas tegorocznego odpustu Wniebowzięcia NMP.

O. F. Salezy Nowak OFM | Biuro Prasowe Sanktuarium

Na początku Eucharystii uczestników przywitał kustosz sanktuarium dziękując szczególnie młodym za obecność na kalwaryjskim wzgórzu. Zwrócił się do Księdza Biskupa dziękując za Jego wierną obecność w Kalwarii oraz do dwóch bernardynów – o. Maksymina Ferenca OFM i o. Cyriaka Budzisza OFM, który w tym roku przyjęli święcenia kapłańskie. Kustosz prosił, by wszyscy kalwaryjscy pielgrzymi modlili się za młodych o rozeznanie dobrej drogi życia.

Zobacz zdjęcia: Duch Święty jest Duchem Prawdy

Biskup rozpoczął homilię od odwołania się do hasła roku duszpasterskiego W mocy Ducha Świętego. Odnosił się do prawdy o powołaniu człowieka do życia w Duchu Świętym i przywołując przykłady z życia Matki Bożej, mówił o otwarciu się Maryi na działanie Ducha Świętego.

- Matka Najświętsza jest nazywana Oblubienicą Ducha świętego. W czasie zwiastowania usłyszała: Zstąpi na Ciebie Duch Święty i moc Najwyższego Cię zacieni. W dziesiątym dniu po wstąpieniu Pana Jezusa do nieba, Maryja jest obecna w czasie Zesłanie Ducha Świętego.

Biskup prosił młodzież, by była otwarta na działanie Ducha Świętego, który prowadzi każdego człowieka.

- Tu, na Kalwarii chcemy szczególnie przeżyć prawdę o sensie i celu ludzkiego życia. Matka Najświętsza została do nieba wzięta z ciałem i duszą. Maryja uczestniczy w tajemnicy zmartwychwstania swego Syna, Zbawiciela świata, Jezusa Chrystusa. Jak słyszeliśmy w drugim czytaniu, Bóg nam dał zwyciężyć w Jezusie Chrystusie, Jego synu. Stawiacie sobie, drodzy młodzi, różne cele w swoim życiu. Uczycie się, trudzicie, zastanawiacie się nad tym, co jest najważniejsze w życiu, co uczynić, żeby życia nie zmarnować.

Biskup wskazał, że prawda o życiu, o młodości, jest zakorzeniona w Bogu. Następnie odwołał się do trudnych sytuacji życiowych rodzin oraz innych kłopotów i wskazał na potrzebę życia zgodnego z natchnieniami Ducha Świętego.

- Tu, na Kalwarii rozważając mękę, śmierć Pana Jezusa, modląc się przed cudownym wizerunkiem Najświętszej Maryi Panny, rozważamy tę prawdę, którą święty Jan ujął w krótkim zdaniu: Bóg jest miłością!

Kaznodzieja zachęcał do dawania świadectwa ludziom spotykanym w swojej codzienności.

- Matka Najświętsza wspaniale wypełniła na drodze do wieczności, do wniebowzięcia, tę prawdę, że Duch Święty jest Duchem Prawdy, że Duch Święty jest Duchem Miłości, że Duch Święty jest Duchem Świadectwa, apostolstwa. Prośmy przez wstawiennictwo Maryi Ducha Świętego, abyśmy stale byli mocni Duchem – Duchem Prawdy, miłości i apostolstwa – zakończył biskup.

Kalwaryjski Dzień Młodych odbył się pod hasłem: Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem (Łk 1,39). Młodzi przeżywali ten dzień jako pierwszą stację w przygotowaniach do ŚDM w Lizbonie w 2022 roku. Przed południem odbyło się nabożeństwo pokutne w bazylice z okazją do spowiedzi, które poprowadził o. Natan Kwiatkowski OFM wraz z młodzieżą z Alwerni. O godz. 15.00 rozpoczęła się Droga Krzyżowa z Franciszkańską Młodzieżą Oazową z klasztorów bernardyńskich, poprowadzona przez o. Stefana Rymarczyka OFM, moderatora duszpasterstwa młodzieży OO. Bernardynów . Wieczorne nabożeństwo przygotowali młodzi zrzeszeni w Grupie Apostolskiej w Parafii Trójcy Przenajświętszej w Bieńkówce, którzy uczestniczyli w ŚDM w Panamie. Nabożeństwo poprowadził kustosz sanktuarium, o. Konrad Cholewa OFM. Po Mszy świętej wieczornej odbył się koncert zespołu niemaGOtu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem