Reklama

Bogu i rolnikom dziękujemy za chleb

2013-09-11 15:24

Aleksandra Wojdyło
Edycja toruńska 37/2013, str. 4-5

Aleksandra Wojdyło

Z rolniczego trudu rodzi się chleb, dar Opatrzności Bożej i podstawowy produkt naszego życia. Dożynki jako radosne święto zakończenia prac żniwnych i podziękowanie rolnikom za tegoroczny chleb, wszelkie plony i całoroczną pracę znane są w tradycji polskiej już od XVI wieku. Współcześnie dziękczynienie za plony Panu i rolnikom odbywa się na wielu płaszczyznach: parafii, powiatu, diecezji czy rejonu. Podkreślane jest znaczenie i wartość pracy wszystkich, dzięki którym nie brakuje chleba powszedniego, oraz tych, którzy nie przestają kochać ziemi ojczystej i ziemi jako matki żywicielki.

Dziękczynienie za plony

Rolnicy i mieszkańcy wsi diecezji toruńskiej składali dziękczynienie Bogu za plony w uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej. Gospodarzami rolniczego święta byli ks. kan. Piotr Nowak - proboszcz parafii pw. św. Marcina Biskupa, kustosz sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Boleszynie oraz ks. kan. Zbigniew Gański - diecezjalny duszpasterz rolników. Koncert scholi parafialnej z Boleszyna, kierowanej przez Beatę i Elżbietę Kozłowskie, towarzyszył przybywającym delegacjom rolniczym. Centralną częścią uroczystości była Msza św. koncelebrowana, której przewodniczył bp Roman Marcinkowski z Płocka. Duchowo obecni byli bp Andrzej Suski, przebywający na Jasnej Górze oraz bp Józef Szamocki, towarzyszący peregrynacji kopii Cudownego Obrazu w diecezji.

Uczestników powitał ks. kan. Piotr Nowak. Przypomniał słowa bł. Jana Pawła II o roli rolników w zachowaniu wiary, mowy i tradycji w najtrudniejszych okresach w historii Polski. „Również i dzisiaj jesteście, drodzy rolnicy, tymi, którzy pielęgnują, przechowują skarby naszej wiary i miłość do ojczystej ziemi” - podkreślił.

Reklama

Po odmówieniu modlitwy błogosławieństwa Biskup Roman przekazał bochen posłom Janowi Krzysztofowi Ardanowskiemu i Zbigniewemi Babalskiemu. Starostami dożynkowymi byli Irena i Józef Wiercińscy z Sugajna (parafia Boleszyn). Prowadzą oni 80-hektarowe gospodarstwo ukierunkowane na produkcję roślinną. Uprawiają zboża i kukurydzę oraz hodują trzodę chlewną. Troskę o rozwój gospodarstwa łączą z wiernością zasadom chrześcijańskiego życia i te zasady przekazują swoim dzieciom: Monice, Danielowi i Łukaszowi, którzy wspierają rodziców w ich pracy w gospodarstwie. Starostowie aktywnie działają we wspólnocie parafialnej: p. Józef jest członkiem rady parafialnej, a p. Irena - Żywego Różańca.

Bądźcie silni mocą Boga

Homilię wygłosił bp Roman Marcinkowski. Nawiązując do uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej, zwrócił uwagę na rozwinięty szczególnie w naszym kraju kult maryjny. Podkreślił, że Matka Boża uświęca również rolniczy trud i błogosławi pracy jako Matka Boża Gromniczna, Siewna, Zielna, a rolnicy w tym roku właśnie w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Boleszynie w dniu Matki Bożej Częstochowskiej składają podziękowania za szczęśliwy czas siewu, wzrostu i zbioru tegorocznych plonów. „Trzeba uczyć się prawdy od wsi, bo tam wszystko jest autentyczne, a co sztuczne, szkodzi i nie przetrwa” - mówił. Podkreślał rolę rolnika w realizacji życiowego powołania „w czynieniu sobie ziemi poddanej”. Zwracając się do rolników i doceniając ich wkład w kultywowanie tradycji narodowych i religijnych, powiedział: „Jesteście potrzebni narodowi, bo go żywicie. Patrzymy na was z wielką czcią i wdzięcznością. Większość z was to ludzie wiary i przyjaciele Boga, wspaniali synowie Kościoła i narodu. Jesteście spadkobiercami dziedzictwa narodowego i tradycji polskiej wsi”. Ksiądz Biskup docenił również trwanie na „rolniczym posterunku” pomimo wielu trudności osobistych, społecznych i gospodarczych. Odwołał się do słów wypowiadanych pod adresem polskiego rolnika przez wieszczów oraz kard. Stefana Wyszyńskiego i bł. Jana Pawła II. Prosił, aby byli dumni z zaszczytnego tytułu, jaki nasza narodowa historia przyznała rolnikom: „Jesteście tymi, którzy żywią i bronią”. Na koniec Biskup Roman zapewnił rolników o biskupim i kapłańskim wsparciu modlitewnym dla ich spraw. I zwrócił się z apelem: „Jeden drugiego brzemiona dźwigajcie, nigdy nie bądźcie przeciw sobie, nigdy nie działajcie w pojedynkę, nie dajcie się zwodzić, niech wasze gospodarskie sita dobrze oddzielają ziarna od plew, kłamstwo od prawdy. Bądźcie silni mocą Boga, z Nim budujcie wasze dziś i jutro na polskiej wsi”.

W procesji z darami do ołtarza rolnicy przynieśli m.in. płody rolne wytworzone przez siebie. Liturgię przygotowali członkowie duszpasterstwa rolników. Mszę św. uświetniła gminno-parafialna orkiestra dęta z Grodziczna pod batutą Jarosława Titza. Obecne również były poczty sztandarowe organizacji i stowarzyszeń rolniczych.

Budujcie jedność

Ksiądz Biskup poświęcił wieńce dożynkowe. Starostowie dożynek w imieniu wszystkich rolników wypowiedzieli słowa wdzięczności Bogu za opiekę i błogosławieństwo w pracy na roli i szczęśliwe żniwa: „Panie Boże, naucz nas sprawiedliwie i z miłością dzielić się tym, co z Twojej łaski możemy wypracować naszymi rękami”. Następnie rolnicy zawierzyli siebie i swoją pracę Matce Bożej. Ze słowem podziękowania wystąpił ks. kan. Zbigniew Gański. Zwracając się do rolników, mówił: „Budujcie jedność między sobą i w niej trwajcie, abyście dobrze wypełniali posłannictwo rolniczego trudu. Bądźcie solidarni”. Życzył również, aby w codzienności rolniczej przestrzegano tradycję, kulturę i obyczaje chrześcijańskie. Po Mszy św. podzielono się poświęconym chlebem.

Posłowie Jan Krzysztof Ardanowski i Zbigniew Babalski mówili o aktualnych pracach sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, poruszali nurtujące rolników problemy oraz zachęcali do czerpania radości z pracy na roli pomimo piętrzących się kłopotów.

Wieńce dożynkowe zostały poddane ocenie komisji, która przyznała I miejsce parafii Ostromecko. Równie kunsztownie wykonany był wieniec z Koszelew, który zajął II miejsce, a trzeci nagrodzony wieniec wykonali mieszkańcy wsi Nielbark, parafia Brzozie Lubawskie. Łącznie w Boleszynie zaprezentowano 21 wieńców.

Parafianie boleszyńscy przygotowali w ogrodzie parafialnym poczęstunek dla gości. W bloku imprez towarzyszących znalazły się „Obrazki z życia św. Hildegardy” przedstawiane przez wiernych parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Grudziądzu i Bractwa Rycerskiego w Radzyniu Chełmińskim, występ dzieci ze szkoły podstawowej w Boleszynie oraz pokaz w wykonaniu stajni „Tarpan” z miejscowości Korboniec k. Mławy. Rolnicze świętowanie trwało w radosnej atmosferze, wspólnocie i jedności.

Tagi:
rolnictwo dożynki

Reklama

Wielkie święto plonów w Spale

2019-09-16 11:01

prezydent.pl

– Zapewniacie Polsce jeden z najważniejszych segmentów bezpieczeństwa: bezpieczeństwo żywnościowe. Z całego serca Wam za to dziękuję – mówił Prezydent, zwracając się do rolników podczas tradycyjnych Dożynkek Prezydenckich w Spale.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Andrzej Duda i Agata Kornhauser-Duda wzięli udział w tych sięgających tradycji przewdwojennej uroczystościach wieńczących trud pracy polskich rolników.

Andrzej Duda podkreślał, że rolnictwo jest bardzo istotną dziedziną polskiej gospodarki i ważnym segmentem polskiego eksportu. – Polska wieś jest nie tylko dostarczycielem tego wielkiego dobra, jakim jest żywność, dla reszty społeczeństwa, ale też daje możliwość wypoczynku; polska wieś jest coraz zamożniejsza, coraz piękniejsza. – dodał.

Prezydent z Małżonką rozpoczęli udział w dożynkach od wręczenia dyplomów zwycięzcom i uczestnikom tradycyjnego konkursu na „Najładniejszy wieniec dożynkowy” o nagrodę Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Główne uroczystości w Spale zainicjowała Msza św. w Kaplicy Polowej AK, później odbyła się najbarwniejsza część Dożynek, czyli korowód z wieńcami, a następnie Ceremoniał Dożynkowy, który poprowadził państwowy Zespół Ludowy Pieśni i Tańca „MAZOWSZE” im. Tadeusza Sygietyńskiego.

Para Prezydencka zwiedziła także Kiermasz „Jakość i Tradycja” i Miasteczka Regionów.

Po raz pierwszy Dożynki Prezydenckie zostały zorganizowane w Spale w 1927 roku przez Ignacego Mościckiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święty od zadań trudnych

2019-09-17 14:31

Oprac. ks. Mariusz Frukacz
Niedziela Ogólnopolska 38/2019, str. 20-21

Biuro prasowe OFMCap – krka

Ojciec Pio często powtarzał, że „modlitwa jest najlepszą bronią, jaką mamy, kluczem, który otwiera Serce Boga”.

Wciąż zadziwia świat. Jest świętym niezwykłym i jak się okazuje, bardzo skutecznym. Kiedy człowiekowi dotkniętemu cierpieniem wydaje się, że sytuacja jest beznadziejna, to Ojciec Pio – święty od zadań trudnych – interweniuje. O cudach za jego wstawiennictwem napisano już wiele. Ci, którzy ich doświadczyli, dzielą się nimi także na łamach „Głosu Ojca Pio” – czasopisma bliskiego Grupom Modlitwy Ojca Pio.

Młode małżeństwo

„Nasze życie wywróciło się do góry nogami” – wspomina Sylwia Kłysz, która podróżowała po Ameryce ze swoim narzeczonym, gdy okazało się, że mężczyzna ma nowotwór. „Podczas jednej z niedzielnych Mszy św. Piotr zasłabł, więc wyszliśmy na zewnątrz. Wówczas podeszła do nas pewna starsza pani. To od niej po raz pierwszy usłyszałam o Ojcu Pio. Powiedziała nam, abyśmy się do niego modlili, i tak zrobiliśmy. Codziennie wspólnie odmawialiśmy Nowennę do Najświętszego Serca Pana Jezusa zalecaną przez Ojca Pio. Piotr czuł się coraz lepiej, operacja się udała, naświetlania odniosły skutek. Niestety, rok później pojawił się drugi, zupełnie inny nowotwór. (...) Podczas długiego, uciążliwego leczenia zawierzyliśmy wszystko Bogu i prosiliśmy Ojca Pio o wstawiennictwo. Do naszej modlitwy przyłączyły się mama Piotra i moja siostra”. Modlitwy zostały wysłuchane. „(...) Wróciliśmy do Polski, wzięliśmy ślub. Ojciec Pio jest patronem naszego małżeństwa” – napisała Sylwia.

Przypadek Urszuli

Urszula Bremer nie należała do praktykujących katolików. Księdza znała z odwiedzin po kolędzie, do kościoła chodziła okazjonalnie. Jej ojciec był niepraktykujący, a mama studiowała Pismo Święte ze świadkami Jehowy. „Wychowywana byłam w oparciu o ich wiarę. Tylko u dziadka w Torzymiu na starym radiu stał obrazek z Ojcem Pio. Nie miałam pojęcia, kim była ta postać trzymająca biały krążek w podniesionych dłoniach, osłoniętych rękawiczkami bez palców. Przypuszczałam, że to ktoś ważny, gdyż inaczej wizerunek nie stałby na tak eksponowanym miejscu. Dopiero od babci się dowiedziałam, kim był ów kapłan, chociaż wtedy niewiele z tego zrozumiałam” – wspomina Urszula. Życie jej nie oszczędzało. Wcześnie owdowiała, została sama z trójką dzieci. „Stale szukałam sensu życia, błądziłam. Najmłodszy syn jeszcze nie umiał chodzić, a na dodatek zachorował na zapalenie opon mózgowych. Tego samego roku, w Wigilię, umarł mój ojciec. W niedługim czasie zmarły też dwie kuzynki, a po nich dwaj wujkowie i ciocia. Pogrzeby następowały jeden po drugim, a ja zaczęłam przejawiać pierwsze oznaki depresji. Pewnego razu sąsiadka mojej mamy przyniosła do przeczytania książeczkę. Na okładce dostrzegłam znajome zdjęcie sprzed lat – człowieka z uniesionymi dłońmi w wytartych rękawiczkach. Lektura miała pomóc mojej mamie powrócić do Kościoła, jednak ja pochwyciłam ową książeczkę, jakby to był skarb, na który tyle lat czekałam. W drodze powrotnej do domu czytałam ją z zapałem” – kontynuuje. Jej życie zdawało się uspokajać, zamieszkała z matką, która pomagała w opiece nad dziećmi. „Spokojne, harmonijne życie skończyło się niecałe pięć miesięcy później. Mama odbierała mojego syna ze szkoły. Kiedy przechodzili przez ulicę na zielonym świetle, zza zakrętu wyjechała ciężarówka. Mama zachowała przytomność umysłu i zdążyła odepchnąć dziecko, sama jednak zginęła pod kołami samochodu. (...)Dziesięć miesięcy po wypadku syn został ponownie potrącony przez samochód. Tego, co przechodziłam, nie da się opisać” – opowiada. Wtedy przypomniała sobie o książeczce. „Miałam ją przez cały ten czas. Zaczęłam czytać – jednym tchem, jakby od tego zależało moje życie, każdą linijkę po kilka razy. Nagle poczułam przedziwny, cudowny zapach, jakiego nie znałam, wprost anielski. Nie wiadomo, skąd pochodził. W domu poza mną i synem nie było nikogo. Zaczęłam się rozglądać, szukając źródła tej woni, gdy w końcu dotarło do mnie: to on, Ojciec Pio! Nie zostawił mnie samej. Wskazał mi drogę” – podkreśla.

Grupy Modlitwy

Szczególnym fenomenem są wciąż powstające w Polsce Grupy Modlitwy Ojca Pio. Pierwsze takie grupy powstały we Włoszech z inicjatywy samego Ojca Pio i w odpowiedzi na wezwanie Piusa XII do modlitwy. Z czasem zaczęto je zakładać także za granicą – w Polsce pierwsza powstała w Krakowie, w 1983 r., potem w Chełmie Lubelskim i Wrocławiu. Powstawaniu kolejnych grup sprzyjał rosnący kult Ojca Pio, zwłaszcza po jego beatyfikacji w 1999 r. i kanonizacji w 2002. W Polsce szczególnym miejscem kultu świętego z San Giovanni Rotondo są sanktuaria, m.in. na Przeprośnej Górce w Siedlcu k. Częstochowy i w Terliczce.

Z Maryją i Ojcem Pio czyścimy czyściec

Pod takim hasłem odbędzie się w jasnogórskim sanktuarium w nocy z 28 na 29 września br. czuwanie modlitewne Grup Modlitwy Ojca Pio.

Sam Ojciec Pio często zachęcał do żarliwej modlitwy za tych, którzy cierpią męki czyśćcowe: „Polecajmy tej drogiej Matce święte dusze w czyśćcu. Któż z nas nie ma tam swoich bliskich i kto wie, jak wielu z nich cierpi tam może – a nawet z pewnością – także przez nas... Prośmy Mamę, aby przyszła im z pomocą, łagodząc ich cierpienia i chłodząc dręczący ich płomień” – przypomina słowa świętego stygmatyka br. Mateusz Magiera, kapucyn.

Wszystkie świadectwa pochodzą z „Głosu Ojca Pio”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalisz: bp Janiak poświęcił Centrum Symulacji Medycznych

2019-09-23 15:27

ek / Kalisz (KAI)

Biskup kaliski Edward Janiak poświęcił nowoczesne pomieszczenia Monoprofilowego Centrum Symulacji Medycznych, które powstało w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Kaliszu. Obiekt jest przeznaczony do kształcenia studentów na kierunku pielęgniarstwo.

©Robert Kneschke - stock.adobe.com

W uroczystości uczestniczył marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski, który zaznaczył, że zawód pielęgniarki staje się coraz bardziej atrakcyjny. - Zależy nam na kształceniu kadr medycznych, aby w polskiej służbie zdrowia było jak najwięcej pielęgniarek. Mamy nadzieję, że kryzys, jeśli chodzi o kadry pielęgniarskie, mamy już za sobą, ale musimy też patrzeć perspektywicznie, na wiele lat do przodu. Należy podkreślić, że obecnie jest coraz ważniejsza pozycja pielęgniarek w systemie opieki zdrowotnej – mówił.

Odniósł się także do starań PWSZ o przekształcenie w Akademię Kaliską. - Myślę, że w przyszłości będzie uniwersytet, a myślę, że jeszcze w dalszej przyszłości będzie wydział lekarski. Będę Kalisz w tym wspierał – zapewniał marszałek Karczewski.

W swoim słowie biskup kaliski dziękował pielęgniarkom za służbę przy chorych. – Kiedy przebywałem w szpitalu to uświadomiłem sobie, że bardzo ważną rolę odgrywają pielęgniarki, które najwięcej czasu poświęcają chorym. Dla mnie jako biskupa to wielka radość, że w Kaliszu powstało takie nowoczesne centrum kształcenia pielęgniarek. Życzę wszystkim pielęgniarkom i pielęgniarzom, żeby mieli dużo osobistej satysfakcji ze służby dla drugiego człowieka – powiedział bp Janiak.

W ramach Monoprofilowego Centrum Symulacji Medycznej utworzono salę opieki pielęgniarskiej – wysokiej wierności, salę symulacji z zakresu ALS (Advanced Life Support – zaawansowane zabiegi resuscytacyjne), salę symulacji z zakresu BLS (Basic Life Support - podstawowe zabiegi resuscytacyjne), salę ćwiczeń umiejętności pielęgniarskich i umiejętności technicznych, salę ćwiczeń z pacjentem niepełnosprawnym.

Nowoczesna baza warta ponad 2,5 mln zł powstała przy wsparciu funduszy unijnych.

W wyniku wprowadzenia tych metod studenci kierunku pielęgniarstwo nabiorą unikalnych umiejętności w zakresie wykonywania czynności medycznych, zostanie im przekazana umiejętność praktycznego zastosowania wiedzy w kontakcie z pacjentem.

- Prowadzenie zajęć metodami symulacji medycznej umożliwi studentom naukę technik samodoskonalenia, co w efekcie przyniesie umiejętność uczenia się przez całe życie. Jest to istotne z uwagi na bardzo szeroki zakres umiejętności potrzebnych w trakcie wykonywania zawodu w różnych obszarach, np. chirurgii, pediatrii, geriatrii – stwierdził Andrzej Wojtyła, rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Kaliszu.

W otwarciu nowoczesnego centrum uczestniczyli parlamentarzyści, samorządowcy, władze uczelni i naukowcy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem