Reklama

Serdecznie zapraszamy!

XVII Pielgrzymka „Niedzieli” na Jasną Górę

2013-09-16 13:45


Niedziela Ogólnopolska 38/2013, str. 60

ZAPRASZAMY NA TRANSMISJĘ NA ŻYWO Z NASZEJ AULI OK. GODZINY 11.30 www.niedziela.pl

„Głosić Chrystusa wszystkim” - to hasło tegorocznej - 17. Pielgrzymki Pracowników, Czytelników i Przyjaciół „Niedzieli” na Jasną Górę. Nawiązujemy nim do osoby papieża Franciszka, który całym swoim życiem oraz pontyfikatem przypomina, że Chrystus powinien być głoszony wszystkim i wszędzie.

Pragniemy przeżyć ten dany nam wspólnie czas w łączności z Ojcem Świętym i z całym Kościołem, a także z uczestnikami innych pielgrzymek, które w tym dniu przybywają na Jasną Górę. Bo łączy nas ta sama idea, ten sam Duch.

Reklama

Drodzy Przyjaciele! Serdecznie zapraszam Was na naszą uroczystą Mszę św. w Bazylice Jasnogórskiej, a także na spotkanie w auli „Niedzieli”. Bądźmy razem, solidarni, wdzięczni i zawierzający się Maryi - Matce Słowa.

Ks. inf. Ireneusz Skubiś, Redaktor Naczelny „Niedzieli”

Program

Bazylika Jasnogórska - godz. 9.30

Powitanie pielgrzymów - Ojcowie Paulini

Zawiązanie wspólnoty - ks. inf. Ireneusz Skubiś, redaktor naczelny „Niedzieli”

Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem i z homilią abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego

Akt Oddania Matce Bożej wspólnoty i dzieła „Niedzieli”

Aula Redakcji „Niedzieli” - godz. 11.30

Powitanie uczestników pielgrzymki

Wręczenie nagród laureatom konkursu literackiego „Niedzieli” - „List w Roku Wiary"

Wręczenie dyplomów i medali „Mater Verbi”

Wystąpienie Grzegorza Biereckiego, przewodniczącego Światowej Rady Unii Kredytowych: „Miejsce i rola kas kredytowych wśród instytucji finansowych”

Wręczenie statuetki „Sursum Corda”, najwyższego odznaczenia Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, senatorowi Grzegorzowi Biereckiemu

Program artystyczny

Wspólny posiłek w redakcji

Tagi:
Jasna Góra pielgrzymka Niedziela Tygodnik Niedziela

"Niedziela" u ks. Soboty

2019-11-10 21:43

Maciej Orman /Niedziela

Charakterystyczny kościół z cegły, obok jednostka straży pożarnej, a kilkaset metrów dalej Jasna Góra. Wszystko jasne? To parafia pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Częstochowie, na terenie której znajduje się redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. Właśnie w tej wspólnocie 10 listopada gościli redaktorzy tygodnika w ramach kolejnej Niedzieli z „Niedzielą”

Maciej Orman /Niedziela

– To dobre, religijne pismo. Kocham „Niedzielę” i oczywiście polecam innym – powiedziała jedna z parafianek, p. Bronisława. Podobną opinią podzieliła się p. Elżbieta.

Zobacz zdjęcia: Niedziela z Niedzielą w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Częstochowie

– Bardzo lubię czytać wszystko, od deski do deski – przyznała. Grzegorz, zapytany dlaczego kupuje „Niedzielę”, odpowiedział, że to dla mamy, która „jest wierząca, praktykująca i kocha Boga”. Jego imiennik ceni tygodnik za to, że pisze o ważnych dla niego sprawach. – Czytam „Niedzielę” dlatego, że porusza bliskie mi kwestie wiary, a dzięki wierze wiem, kim jestem – powiedział. Czyż trzeba lepszej reklamy?

Ks. Sobota o „Niedzieli”

– W dzisiejszych czasach sprawdziły się słowa św. Maksymiliana Kolbego, który ostrzegał, że jeżeli nie będzie prasy katolickiej, to kościoły, choćby najpiękniejsze, pozostaną puste – powiedział ks. prał. Andrzej Sobota, proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Częstochowie. – Dzisiaj potrzeba świadomych katolików, formowanych przez codzienną modlitwę, czytanie Pisma Świętego i stałą lekturę prasy katolickiej. Tylko wtedy ta świadomość będzie przynosiła owoce wspólnoty wiary – zaznaczył ks. Sobota. Proboszcz parafii „pod krzyżem” przyznał, że „Niedziela” zawsze była dla niego ważna i taką pozostaje, ponieważ pisze o Kościele powszechnym, ale i tym diecezjalnym. Dodał, że tygodnik „jest bardzo pomocny w pracy duszpasterskiej” i chwalił nasze pismo. – Poziom „Niedzieli” jest coraz lepszy, szczególnie w ostatnich miesiącach – podkreślił. Kiedy wspomniałem, że parafia, w której pracuje jako proboszcz, jest wyjątkowa, ponieważ właśnie na jej terenie znajduje się redakcja „Niedzieli”, ks. Sobota skomentował to w charakterystyczny dla siebie sposób: „To taki Boży przypadek”.

Czas spotkania

Kolejna Niedziela z „Niedzielą” była okazją do spotkania z redaktorami tygodnika, wymiany uwag i spostrzeżeń oraz do zapoznania się z bogatą ofertą biblioteki „Niedzieli”. Nie mogło zabraknąć również krówek z tweetami papieża Franciszka i wspólnych zdjęć, jednak najważniejszymi spotkaniami były Msze św. Podczas każdej z nich słowo Boże głosił redaktor naczelny tygodnika ks. dr Jarosław Grabowski. – „Niedziela” to pismo rozpoznawalne, ogólnopolskie, wydawane w 19 diecezjach od Szczecina po Przemyśl. Piszemy o tym, czym żyje Kościół i pokazujemy jego prawdziwie oblicze. Dzisiaj szczególnie zachęcam was do lektury „Niedzieli”, ponieważ jest ona narzędziem stałej formacji. Pomagamy parafiom w formacji religijnej, za którą my wszyscy jako wierzący jesteśmy odpowiedzialni, oraz w kształtowaniu często wykrzywionego wizerunku Boga i Kościoła – mówił ks. dr Grabowski.

Dobre słowa

Redaktor naczelny podkreślił, że „jako pismo katolickie chcemy zwracać uwagę na dobre wydarzenia”, których nie brakuje. – Przykładem jest wasza parafia. Tu się tak dużo dzieje. Widać zaangażowanie dzieci i młodzieży. Nieraz przyjeżdża tu nasze studio telewizyjne, bo to wszystko trzeba uwiecznić i pokazać. Niech ludzie wiedzą, że ta parafia żyje, że jest dynamiczna i aktywna. Parafia to prawdziwy obraz Kościoła. Ten pozytywny przekaz jest na łamach „Niedzieli” i to czytelnicy bardzo sobie cenią – kontynuował ks. dr Grabowski. Redaktor naczelny zachęcił, aby przekazywać tygodnik dalej, „bo to pismo rozpoznawalne, ugruntowane, wiarygodne, z uznaną marką”. – Przejmijmy się naszą pobożnością i jej kształtowaniem. Jesteśmy w jednej rodzinie, której na imię Kościół, i za tę rodzinę jesteśmy odpowiedzialni – podkreślił ks. dr Grabowski.

Z historii

Parafię Podwyższenia Krzyża Świętego (do 1958 r. nosiła wezwanie św. Rocha) powołał 21 czerwca 1925 r. bp włocławski Stanisław Zdzitowiecki. Pierwszym proboszczem był ks. Piotr Waśkiewicz. Początkowo funkcję kościoła parafialnego pełnił neogotycki kościół pw. Pana Jezusa Konającego na Rynku Wieluńskim. Nowy kościół przy ul. Sikorskiego został wybudowany w latach 1949-56 staraniem ks. Antoniego Mietlińskiego. 31 stycznia 1954 r. świątynię poświęcił bp Zdzisław Goliński. Tu 19 września 1994 r. rozpoczął się proces beatyfikacyjny s. Anieli Róży Kostka-Godeckiej, współzałożycielki Sióstr Honoratek. Jej ojciec Jan pochodził ze szlacheckiego rodu Kostków, z którego wywodził się św. Stanisław. 26 marca 1998 r. doczesne szczątki s. Godeckiej przeniesiono z cmentarza św. Rocha do specjalnie przygotowanej kaplicy w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego. 14 września 1998 r. kościół uroczyście konsekrował abp Stanisław Nowak. W parafii znajdują się również relikwie Krzyża św. i św. Jana Pawła II. Działają tu liczne wspólnoty: Liturgiczna Służba Ołtarza, Żywy Różaniec, Akcja Katolicka, Bractwo Krzyża Świętego, Rycerze Kolumba, Ruch Światło-Życie (Domowy Kościół, Oaza Dzieci Bożych i oaza młodzieżowa) oraz Droga Neokatechumenalna. Wikariuszami parafii są ks. Łukasz Mazurek i ks. Mateusz Pilarski.

Wykorzystano informacje ze strony www.swkrzyz.czest.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tau: Jezus nie jest miłym wujkiem i grzecznym koleżką

2019-11-10 14:35

fb.com/tau.bozon

Zdarza się, że ktoś mówi ,,Jezusek załatwi sprawę''. Blesik i po sprawie. W naszym Kościele panuje bardzo niebezpieczne rozluźnienie. Takie ,,łorszipowe peace&love''. Trzeba to zmienić, zanim to zmieni nas - pisze na swoim profilu FB raper Tau

fb.com/tau.bozon

Prezentujemy całość treści wpisu kieleckiego rapera:

"Problem wiąże się ściśle z Obrazem Boga jaki nosimy w sercach i umysłach. Wmówiono nam, że Jezus, to taki zawsze ,,miły Bóg i człowiek'', który w każdej sytuacji jest delikatny i nie ważne co by się działo pogłaszcze po główce i powie: nic się nie stało, to nie Twoja wina. Wszystkich przyjmie, każdego wysłucha i nie ma granic Jego ,,uprzejmości''.

Tymczasem naśladowanie Jezusa oznacza, że czasami trzeba wpaść z biczem i powywracać stoły. Należy huknąć, powiedzieć coś ostro i upomnieć. To jest obraz prawdziwej Miłości, która nie jest pobłażliwa, a wymagająca. Bóg jest dobrym i kochającym Ojcem. Jego Miłosierdzie jest nieskończone, ale należy to poprawnie interpretować.

W Psalmie 145 czytamy: Pan jest łagodny i miłosierny, * nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich, * a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył. ... ale to oznacza również, że bywa surowy. Czasami nawet bardzo.

św. Faustyna Kowalska mówiła, że ,,jednym okiem widzi Boże Miłosierdzie, a drugim Sprawiedliwość''. Jak to można przenieść na realia naszego życia ? Gdy grzeszymy, Pan nas upomina i przypomina, że Jego Miłosierdzie jest zawsze dostępne w Sakramencie Pokuty i Pojednania. On zostawia 99 sprawiedliwych i szuka tego jednego, zagubionego. Nawołuje, prosi i zachęca. Przez wydarzenia, ludzi. Przez Kościół. Ale przychodzi taki moment, że serce człowieka jest tak zatwardziałe, że odrzuca tę Bożą Miłość. Wtedy Boży gniew rozpala się nad grzesznikiem i pojawia się konkret. ,,Naród, który zabija swoje dzieci jest Narodem bez przyszłości'' - św. Jan Paweł 2.

Może pojawić się też taka sentencja - nawróć się grzeszniku, bo złamałeś 7 przykazanie, a to prowadzi do WIECZNEGO POTĘPIENIA. Otwórz uszy na te słowa: ,,Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: Mój pan się ociąga, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.'' Mt 24, 46-51

Każde go ćwiartować ? Płacz i zgrzytanie zębów ? Obudźmy się, bo piekło istnieje. Jeśli ludzie nie przestaną mordować dzieci w łonach matek (42 miliony rocznie wg oficjalnych danych) to krew tych dzieci, która głośno woła z ziemi o pomstę do Nieba, wywoła w końcu sprawiedliwość. I to dotyczy NAS WSZYSTKICH (mężczyzn, którzy zachęcają kobiety do aborcji, kobiet, które te aborcje popełniają, aborterów, którzy je wykonują, prawodawców, którzy do tego dopuszczają i nas świadomych i wierzących, którzy milczymy na ten temat!) : Albo spalimy te winy w ogniu pokuty albo w ogniu jakiegoś strasznego kataklizmu. Nie daj Boże."

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: papież zjadł obiad z 1,5 tys. ubogich

2019-11-17 20:05

kg (KAI/ACI/Vaticannews) / Watykan

W niedzielę 17 listopada - w III Światowym Dniu Ubogich - Franciszek zjadł obiad z półtora tysiącem biednych w Auli Pawła VI w Watykanie. Po Mszy św., odprawionej z okazji tego Dnia w bazylice św. Piotra i po odmówieniu modlitwy Anioł Pański Ojciec Święty udał się do Auli, gdzie czekali na niego potrzebujący i towarzyszący im wolontariusze.

Vatican News

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej podało, że na obiad składały się specjalność kuchni śródziemnomorsiej - lasagna oraz udka z kurczaka w sosie pieczarkowym z ziemniakami, deser, owoce i kawa. Uczestnicy tego niezwykłego spotkania z papieżem, odbywającego się już zresztą po raz trzeci, reprezentowali wszystkie diecezje włoskie i organizacje charytatywne.

Franciszek nazwał to wydarzenie „obiadem w gronie przyjaciół”, a dziękując im za przybycie modlił się o błogosławieństwo dla swych gości oraz ich rodzin.

Obecny na obiedzie jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski wskazał na ewangeliczne znaczenie tej inicjatywy. „Papież chce przy wspólnym stole zjednoczyć tych, którzy cierpią, z tymi, którym się udało i mogą innym ofiarować posiłek, czy konkretną pomoc” – powiedział w Radiu Watykańskim.

Vatican News

"Jezus mówi do Zacheusza: zejdź z drzewa, idę do twojego domu m.in. po to, by spożyć z tobą posiłek. Jezus jadał z ubogimi i my robimy to samo, naśladujemy Jezusa. A oprócz tego Eucharystia, czyli największy skarb, jaki mamy, powstała podczas posiłku" – przypomniał kardynał. Zwrócił uwagę, że "podczas posiłku dzieją się cuda, bo patrzymy sobie w oczy, dzielimy się sobą, rozmawiamy". Dodał, że jeśli "w rodzinie jesteśmy skłóceni, to pierwsza rzecz, jaką robimy, to nie chcemy wspólnie zasiąść do stołu, bo stół jednoczy. W dzisiejszą niedzielę Papież chce właśnie tego wielkiego zjednoczenia - tych, którym się nie udało, którzy cierpią i tych, którym się udało, bo mogą ofiarować innym posiłek”.

Polski purpurat kurialny zaznaczył, że Światowy Dzień Ubogich to wezwanie dla każdego do dostrzeżenia ubogich i potrzebujących, których Bóg stawia na naszej drodze. „To też sposobna okazja, by przypomnieć sobie, że wszystko, co mam, zawdzięczam łaskawości Boga” – stwierdził jałmużnik papieski.

Przywołał przykład Łazarza, który spał pod domem bogatego. "I ten Łazarz był tylko dla tego bogatego, a on się nie spostrzegł. Ubodzy są dla nas, dla każdego z nas. Ci, którzy śpią pod bazyliką św. Piotra, są dla mnie, ci, którzy śpią w Warszawie na Dworcu Centralnym, są dla tych, którzy przechodzą" – powiedział kard. Krajewski. Zauważył, że jest to więc "dzień także mój, żebym się zastanowił, dla kogo żyję, komu posługuję, bo przecież wszystko co mam, to dlatego, że Bóg jest łaskawy i otrzymałem po to, żeby się dzielić. Jeśli się nie dzielę tym, co mam, to wszystko, co mam jest przeciw mnie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem