Reklama

„Niech Ci w Horyszowie zawsze słońce świeci”

2013-09-19 11:17

Ks. Zygmunt Jagiełło
Edycja zamojsko-lubaczowska 38/2013, str. 1

Zygmunt Jagiełło

Uroczyste liturgiczne wprowadzenie ks. mgr. Rudolfa Karasia na urząd proboszcza parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Horyszowie odbyło się 4 września br. w obecności licznie zgromadzonych kapłanów oraz wiernych. Przed rozpoczęciem Eucharystii ks. kan. Zygmunt Żółkiewski - dziekan dekanatu Grabowiec - przekazał nowemu Proboszczowi klucze, aby nimi otwierał świątynię tym wszystkim, którzy szukają Boga, oraz by potrafił zdobywać ludzkie serca Bożym Słowem i sprawowanymi sakramentami. Przy ołtarzu ks. Dziekan odczytał dekret bp. Mariana Rojka, który z dniem 17 sierpnia br. mianował ks. Rudolfa proboszczem parafii w Horyszowie, ze wszystkimi uprawnieniami w zakresie prawa powszechnego i diecezjalnego, tak by jego posługa przynosiła obfite owoce duchowe wobec powierzonego mu ludu Bożego.

Przedstawiciele parafian złożyli ks. Proboszczowi zapewnienie, że będą go wspierać modlitwą, oraz że ich serca już zostały otwarte na oścież, by nowy Proboszcz mógł się w nich na dobre zadomowić. Dzieci ze Szkoły Podstawowej w Horyszowie także serdecznie przywitały ks. Proboszcza na progu nowego wyzwania, jakim jest jego praca duszpasterska.

Reklama

Homilię wygłosił kanclerz Kurii Diecezjalnej w Zamościu, ks. kan. dr Michał Maciołek, który przypomniał: - W osobie ks. Rudolfa sam Chrystus oddaje się tej wspólnocie parafialnej, by być sługą, a według słów Jezusa pierwszy jest ten, który jest sługą wszystkich i pokornie służy innym. Ks. Rudolf przychodzi do Horyszowa z ogromną misją, by tak jak Chrystus klękać wobec was i wam posługiwać. Jego posługa ma polegać na strzeżeniu tego co dobre i co pochodzi od Boga. Prawda Ewangelii rodzi wiarę, która jest czymś żywym i dynamicznym, a którą człowiek wierzący powinien karmić modlitwą i pokutą. Tej wiary będzie was uczył i tę wiarę ma w sobie umacniać. Posługa proboszcza i wasza odpowiedź mają tylko jeden cel, jakim jest świętość, która ma się dokonywać w zwykłej codzienności. Nie jest to łatwe. Jednak by tym zadaniom sprostać, potrzebna jest wasza modlitwa. Dlatego módlcie się za wszystkie sprawy tej wspólnoty. Zanoście je najpierw Panu Bogu. Otwierajcie się na światło Pana Boga, pamiętając, że wszyscy ludzie żyją z Miłosierdzia Boga i tak jak On nam przebacza, tak i my mamy sobie wybaczać, by rosło Królestwo Boże na pożytek doczesny i wieczny.

Na zakończenie Mszy św. nowy proboszcz ks. Rudolf podziękował Panu Bogu za to, że w tym miejscu go postawił: - Mam świadomość, że wchodzę w całe bogactwo waszej wspólnoty. Moim pierwszym zadaniem jako pasterza i proboszcza jest duchowe posługiwanie wam w tej parafii - powiedział. Ks. Proboszcz podziękował za życzliwe przyjęcie, którego już doświadczył i którego doświadcza na każdym kroku. Słowa uznania wyraził ponadto wobec tych wszystkich, którzy przyczynili się do uświetnienia uroczystości i wprowadzenia go do parafii: przedstawicielom parafii za piękne i głębokie słowa; obecnym druhom Ochotniczej Straży Pożarnej, ministrantom; obecnym kapłanom oraz wszystkim parafianom i przybyłym gościom. Na zakończenie głos zabrał ks. Adam Sobczak, który, w imieniu kolegów z roku święceń, życzył radości z posługi duszpasterskiej, by nigdy ks. Rudolfowi nie zabrakło kapłańskiej gorliwości, a to, co wyśpiewała na początku Eucharystii scholka parafialna, było jego udziałem: „Za dobro, co zrobisz, niech Bóg Ci wynagrodzi, a życzliwość ludzka niech wokół Ciebie chodzi. Niech zgoda i dobroć wokół Ciebie gości, i nigdy nie braknie wzajemnej miłości. Witają Cię dorośli, młodzież oraz dzieci, niech Ci w Horyszowie zawsze słońce świeci”.

Tagi:
proboszcz

Jubileusz i nowa książka proboszcza z Czarnożył

2019-05-02 10:53

Józef Parzybut


Dostojny jubilat

Proboszcz parafii pw. św. Bartłomieja Ap. w Czarnożyłach ks. Marek Jelonek obchodzi w tym roku jubileusz 50-lecia urodzin oraz 25-lecia kapłaństwa. Uroczystości z tej okazji miały miejsce 18 kwietnia. W przededniu jednak ks. Proboszcz zawierzył swoje życie i posługę kapłańską Matce Bożej przed Jej cudownym wizerunkiem w Jasnogórskiej Kaplicy. W święto kapłanów, czyli Wielki Czwartek, w czarnożylskiej świątyni sprawowana była Msza Św. dziękczynna z racji Jubileuszu, na którą przybyło wielu parafian a także gości. Po Eucharystii pod adresem Dostojnego Jubilata popłynął strumień życzeń od ministrantów,Akcji Katolickiej, Kręgu Biblijnego i przedstawicieli poszczególnych wiosek oraz gości, za które Jubilat serdecznie podziękował.


Nowa książka proboszcza

Z racji podwójnego jubileuszu 50-lecia urodzin oraz 25-lecia święceń kapłańskich nakładem Częstochowskiego Wydawnictwa Archidiecezjalnego „Regina Poloniae” ukazała się książka „ Kronika sercem i migawką pisana…” autorstwa czarnożylskiego duszpasterza. To swoista autobiografia pisana piórem i migawką aparatu fotograficznego. Ks. Marek Jelonek opisuje w niej i dokumentuje swoje dotychczasowe życie od lat dziecinnych, aż do chwili obecnej. Autor najpierw przenosi czytelnika do swojej rodzinnej miejscowości w świat młodzieńczych wspomnień, by następnie wprowadzić go już w ten duchowy wymiar kapłańskiego życia. W utworze przedstawionych jest wiele parafii, w których Dostojny Jubilat, pracował jako wikariusz i jako proboszcz. Ukazuje także wielu wspaniałych i życzliwych ludzi, których Autor spotkał na swojej drodze życiowej. Książka zawiera bardzo bogatą dokumentację fotograficzną. Ks. Marek jest także miłośnikiem pewnych zwierząt, ale jakich, i o wielu ciekawych wydarzeniach z nimi związanymi możemy przeczytać w książce czarnożylskiego Proboszcza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zagłodzony w imię prawa: rozpoczęła się eutanazja Vincenta Lamberta

2019-05-20 15:35

vaticannews.va / Reims (KAI)

Dziś rano francuscy lekarze zaprzestali podawania pożywienia i wody 42-letniemu Vincentowi Lambertowi. Od 2008 r., po wypadku na motorze, jest on sparaliżowany i żyje w stanie minimalnej świadomości lub, jak mówią inni, w stanie wegetatywnym. Nie jest jednak podłączony do respiratora ani innych urządzeń podtrzymujących go przy życiu. „Vincent czuje wszystko. Płakał, gdy poinformowaliśmy go o decyzji lekarzy” – mówią rodzice mężczyzny, którzy do końca sprzeciwiali się jego eutanazji.

Batalia o prawo do życia Vincenta Lamberta trwa od 2013 r., kiedy to po raz pierwszy lekarze chcieli zaprzestać go karmić i poić. Zdecydowanie sprzeciwili się temu jego rodzice, którzy cały czas walczą o prawo do życia dla swego syna. Za eutanazją opowiada się jego żona Rachela, twierdząc, że wobec mężczyzny stosowana jest uporczywa terapia.

Tej opinii sprzeciwiło się m.in. 77-francuskich lekarzy, specjalizujących się w opiece nad chorymi z uszkodzeniem mózgu, przypominając, że Lambert samodzielnie oddycha i nie jest podłączony do respiratora ani do żadnej innej maszyny podtrzymującej życie. Nie znajduje się też w fazie terminalnej, nie jest w śpiączce, tylko w stanie minimalnej świadomości, zachował zdolność przełykania, reaguje na bodźce, rusza oczami, płacze, odczuwa ból. Jedyne co otrzymuje to pożywienie za pomocą sondy żołądkowej i płyny w kroplówkach.

Te zabiegi z punktu widzenia klinicznego i etycznego nie mogą być uznane za uporczywą terapię. Potwierdza to dokument watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary z 1 sierpnia 2007 r., podkreślając, że „podawanie pokarmu i wody, także metodami sztucznymi, jest zasadniczo zwyczajnym i proporcjonalnym sposobem podtrzymania życia. Jest ono więc obowiązkowe w takiej mierze i przez taki czas, w jakich służy właściwym sobie celom, czyli nawadnianiu i odżywianiu pacjenta. W ten sposób zapobiega się cierpieniom i śmierci, które byłyby spowodowane wycieńczeniem i odwodnieniem”.

Wczoraj przed kliniką w Reims, gdzie przebywa mężczyzna manifestowało kilkaset osób, domagając się odstąpienia lekarzy od decyzji o jego zagłodzeniu. Z podobnym apelem jego rodzice wystąpili do prezydenta Francji, ten jednak nawet nie odpowiedział na ich list. Także francuscy biskupi zdecydowanie potępili decyzję lekarzy o zakończeniu dalszej terapii, wskazując, że „wytacza to drogę do legalizacji eutanazji”. W tej sprawie głos zabrał także Papież Franciszek przypominając, że do każdego życia trzeba podchodzić z szacunkiem. Apelował zarazem, by „każdy chory był zawsze szanowany w swej godności i leczony w sposób odpowiedni do jego stanu zdrowia, przy zgodnym wsparciu rodziny, lekarzy i innych pracowników służby zdrowia, z wielkim szacunkiem do życia”. Na Twitterze apelował dziś: „Módlmy się za tych, którzy są ciężko chorzy. Strzeżmy zawsze życia, daru Boga, od początku do naturalnego kresu. Nie ulegajmy kulturze odrzucenia”.

– Rano Vincenta odłączono od sondy żywieniowej i kroplówek, zaczęto podawać mu leki uśmierzające. Skandalem jest to, że rodzicom nie pozwolono dziś pożegnać się z synem – mówi Jean Paillot, adwokat rodziców Lamberta. Wskazuje, że na oczach świata dokonuje się właśnie pierwsza legalna eutanazja w historii Francji. Jedno z ostatnich nagrań z sali szpitalnej pokazuje matkę, która mówi do Vincenta „nie płacz, jestem przy tobie, jest też tato” i głaszcze syna na pożegnanie, bo zakazano jej go przytulić.

Z kolei arcybiskup Reims przypomina, że mimo usilnych próśb rodziców nie zgodzono się na przeniesienie pacjenta do placówki specjalizującej się w tego typu przypadkach. W podobnym stanie w całej Francji jest obecnie ok. 1500 pacjentów. „Gra toczy się o honor ludzkości, która nie może pozwolić na to, by jeden z jej członków umarł z głodu i pragnienia – mówi abp Eric de Moulins-Beaufort. - Przyzwolenie na jego śmierć, ponieważ terapia zbyt dużo kosztuje czy też jego życie ma mniejszą wartość, oznacza koniec naszej cywilizacji”.

Vincent Sanchez, który jako lekarz prowadzący zdecydował o zakończeniu terapii Lamberta poinformował, że nie wiadomo, jak długo mężczyzna będzie konał. Organizacje pro-life biją na alarm, że coraz mocniej przepycha się mentalność eutanazyjną i śmierć głodowa Lamberta staje się kolejnym alarmującym znakiem dla konieczności obrony życia. Przed 14 laty w Stanach Zjednoczonych w podobny sposób została zagłodzona Terry Schiavo. Po odłączeniu od sondy żywieniowej kobieta umierała przez 13 dni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie Franciszkanów po artykule "Gazety Wyborczej"

2019-05-22 07:11

mip / Kraków (KAI)

Przemysław Kowalczyk był uczniem szkoły od września 1989 r. do 24 stycznia 1990 r. - czytamy w nowym oświadczeniu Biura Prasowego Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (Franciszkanów) związanym z publikacją w "Gazecie Wyborczej". Wcześniej wydane oświadczenie zostało poszerzone o nową wiedzę.

BP KEP
Kard. Henryk Gulbinowicz

Publikujemy treść sprostowania:

W związku z artykułem Gazety Wyborczej zatytułowanym „Były uczeń seminarium duchownego oskarżył kardynała Gulbinowicza o molestowanie” wyższy przełożony o. Józefa, byłego rektora Niższego Seminarium Duchownego w Legnicy, natychmiast po otrzymaniu informacji o publikacji w internecie osobiście skontaktował się z o. Józefem. O godz. 12.31 do mediów zostało przesłane następujące oświadczenie:

„Oświadczamy, że z rozmowy wynikają jasno dwie rzeczy:

Po pierwsze, imię i nazwisko Przemysław Kowalczyk nie figuruje w żadnych archiwalnych dokumentach szkoły. Kilku upoważnionych pracowników szkoły kilka razy sprawdzało dzienniki i inne dokumenty i nie odnaleźli takiego nazwiska.

Po drugie, o. Józef nigdy nikogo po nic nie wysyłał do kard. H. Gulbinowicza. Ani uczniów, ani dorosłych”.

Jednak o godz. 16.55 o. Józef zadzwonił do Sekretariatu Prowincji z wiadomością, że odnalazł informację, że Przemysław Kowalczyk był uczniem szkoły od września 1989 r. do 24 stycznia 1990 r. Jednocześnie podtrzymuje wypowiedź, że żaden z jego uczniów nigdy nie był przez niego posyłany do Księdza Kardynała.

Biuro Prasowe Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (Franciszkanów)

***

"Gazeta Wyborcza" opublikowała artykuł, w którym Karol Chum, wrocławski informatyk i autor wierszy, oskarża o molestowanie kardynała Henryka Gulbinowicza, ówczesnego metropolitę wrocławskiego. Miało to mieć miejsce w styczniu 1989 r., gdy Przemysław Kowalczyk (Karol Chum to jego literacki pseudonim) miał 15 lat i był klerykiem Niższego Seminarium Duchownego franciszkanów w Legnicy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem