Reklama

Uroczystości u Ojców Bernardynów w Hrubieszowie

2013-09-25 13:28

o. ws
Edycja zamojsko-lubaczowska 39/2013, str. 4-5

Archiwum Ojców Bernardynów

Z udziałem biskupa pomocniczego diecezji zamojsko-lubaczowskiej Mariusza Leszczyńskiego, odbyły się 7 i 8 września br. w Hrubieszowie uroczystości odpustowe ku czci Matki Bożej Sokalskiej oraz poświęcenie tablicy ufundowanej w hołdzie poległym i pomordowanym mieszkańcom Wołynia, Ziemi Sokalskiej i Hrubieszowskiej. W homilii Ksiądz Biskup powiedział m.in.: „Spoglądamy w stronę rolników, dziękujemy razem z nimi za tegoroczny chleb i modlimy się za nich, aby nikt ich nie krzywdził, nie oszukiwał, ale ich błogosławiony trud zawsze sprawiedliwie nagradzał” oraz odnośnie poświęconej tablicy: „Niech Bóg, przez pośrednictwo Matki Boskiej Pocieszenia, nagrodzi ich ofiarę niebem, a nam pomoże dobrze korzystać z wysłużonej przez nich wolności”.

Pierwszego dnia uroczystości, w sobotę, 7 września, Mszy św. przewodniczył i wygłosił kazanie o. Julian Śmierciak OFM, przełożony klasztoru Ojców Bernardynów w Lublinie i wykładowca w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II. Odprawiono franciszkańskie nabożeństwo ku czci Siedmiu Radości Najświętszej Maryi Panny oraz procesję ze świecami i apel maryjny. Nabożeństwo poprzedziło poświęcenie odrestaurowanych stacji Siedmiu Radości Matki Bożej.

Sumie pontyfikalnej 8 września w hrubieszowskim sanktuarium przewodniczył bp Mariusz Leszczyński. Przed Mszą św. ks. Biskup poświęcił pamiątkową tablicę, ufundowaną przez Ojców Bernardynów oraz wiernych Ziemi Hrubieszowskiej, w hołdzie Polakom pomordowanym przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu, Ziemi Sokalskiej i Hrubieszowskiej, w przypadającą w tym roku 70. rocznicę apogeum zbrodni. Tablica umieszczona w przedsionku kościoła została poświęcona także tym, którzy opuścili swoje rodzinne strony, uchodząc przed terrorem i zagładą. Po Mszy św. odbyła się procesja eucharystyczna oraz poświęcenie ziarna siewnego i nasion.

W homilii wygłoszonej w święto Matki Bożej Siewnej Kaznodzieja odniósł się także do sytuacji na polskiej wsi. Ks. Biskup powiedział m.in.: - Siew to święto nadziei, to początek tego, co się ma dopełnić w czasie żniw. Dlatego w święto Narodzenia NMP święcimy ziarno i spoglądamy na tych, którzy będą je z nadzieją zasiewać na swych polach. Spoglądamy w stronę rolników, dziękujemy razem z nimi za tegoroczny chleb i modlimy się za nich, aby nikt ich nie krzywdził, nie oszukiwał, ale ich błogosławiony trud zawsze sprawiedliwie nagradzał. A tak dziś nie jest w naszym kraju, bo trudno zrozumieć argumenty tych polityków, którzy próbują tłumaczyć rażąco niskie ceny za tegoroczne zbiory regułami z Unii Europejskiej. Niektórzy rolnicy uwierzyli, że praca na roli się nie opłaca, że łatwiej jest kupić, niż wyprodukować. To prawda, ale niestety na chwilę. Nie wolno ulec iluzji, która nie wytrzyma próby. Gdy bowiem zabraknie naszych plonów, konkurencja natychmiast wkroczy na nasze rynki i wystawi wielkie ceny za produkty konieczne do życia. Trzeba modlić się za sprawujących władzę o to, by kierowali się zasadą uczciwości i sprawiedliwości względem rolników; trzeba też modlić się za rolników, by zachowali wiarę, która - niestety - w wielu domach słabnie, by bronili ziemi, by po chrześcijańsku walczyli o swoje słuszne prawa (...). Odsłaniamy i święcimy dziś w sanktuarium Matki Bożej Sokalskiej w Hrubieszowie tablicę ku pamięci naszych sióstr i braci - powiedział, - a wśród nich Ojców Bernardynów: kapłanów i braci zakonnych, pomordowanych na Wołyniu i w innych rejonach Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej, w latach II wojny światowej. Wspominamy również tych naszych Rodaków, którzy wówczas musieli opuścić swoje rodzinne strony. Niech Bóg, przez pośrednictwo Matki Bożej Pocieszenia, nagrodzi ich ofiarę niebem, a nam pomoże dobrze korzystać z wysłużonej przez nich wolności. Niech widok tej tablicy przypomina wyznawcom Chrystusa o potrzebie nieustannej i ufnej modlitwy w intencji pokojowego współistnienia sąsiednich narodów: polskiego i ukraińskiego - na fundamencie prawdy i miłości miłosiernej.

Reklama

W uroczystym odsłonięciu i poświęceniu tablicy oraz złożeniu wiązanek kwiatów wzięli udział kombatanci II wojny światowej reprezentowani przez hrubieszowskie środowisko żołnierzy 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej z prezesem Kazimierzem Koprowiczem oraz Koło Terenowe Związku Sybiraków w Hrubieszowie z prezesem Wiesławem Romakiem, a także Zarząd Regionu w Lublinie i Zarząd Oddziału Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego w Hrubieszowie z przewodniczącą Jadwigą Mazur, Ochotnicza Straż Pożarna z Hrubieszowa, Związek Strzelecki „Strzelec” w Hrubieszowie.

W procesji z darami fundatorów pamiątkowej tablicy reprezentowały m.in. osoby pochodzące spod Sokala, w tym pani Kopera - cudownie ocalona za wstawiennictwem Matki Bożej Sokalskiej z napadu nacjonalistów ukraińskich na jej rodzinną miejscowość. Tablica powstała z inicjatywy kustosza sanktuarium o. Wenancjusza Stasiuka OFM. Natomiast wykonaniem granitowej tablicy zajęła się Firma Kamieniarska Road Memory Sławomira Chudoba z Grabowca.

* * *

Początki kultu Matki Bożej Pocieszenia z Sokala sięgają 1392 r. Obraz został ukoronowany papieskimi koronami w 1724 r. Cześć wizerunkowi Maryi oddawali królowie i możnowładcy zarówno katoliccy, uniccy jak i prawosławni, w tym m.in. Bohdan Chmielnicki. Od końca XVI wieku na zaproszenie biskupa chełmskiego Stanisława Gomolińskiego sokalskim sanktuarium opiekowali się Ojcowie Bernardyni. Gdy w 1951 r. w ramach tzw. „prostowania granic” ZSRR z Polską musieli oni opuścić sanktuarium i klasztor, zabrali ze sobą do Krakowa cudowny wizerunek Matki Bożej. Do Hrubieszowa obraz Matki Bożej Sokalskiej przywieźli w 2002 r., gdy na zaproszenie Biskupa zamojsko-lubaczowskiego objęli w posiadanie kościół pw. św. Stanisława Kostki. Nowe korony oraz suknię dla cudownego Obrazu poświęcił bł. Ojciec Święty Jan Paweł II w Kalwarii Zebrzydowskiej 19 sierpnia 2002 r.

Tagi:
Hrubieszów

Stara i nowa plebania

2012-11-30 12:14

Al. Artur Młodziński
Edycja zamojsko-lubaczowska 49/2012, str. 7

Archiwum al. Artura Młodzińskiego
Dom Księży Seniorów w Hrubieszowie

Parafia św. Mikołaja w Hrubieszowie w czasie rozpoczęcia budowy nowej plebanii liczyła 24 tys. wiernych. Należało do niej całe miasto i okoliczne wioski. Duszpasterstwo skupiało się przy dwóch kościołach, parafialnym św. Mikołaja i filialnym św. Stanisława Kostki zwanym „kościółkiem”. Księży było dużo. Wszyscy księża mieszkali w starej plebanii przy ul. 3 Maja 6. W latach 70. staraniem ks. proboszcza Franciszka Osucha i administratora ks. Stanisława Chomicza oraz przy wsparciu prof. Wiktora Zina parafia otrzymała pozwolenie na budowę nowej plebanii przy ul. 3 Maja 5. Budową zajął się administrator parafii ks. Stanisław Chomicz. Budowa została ukończona w pierwszej połowie lat 80. Odtąd nowo wybudowana plebania stała się mieszkaniem dla księży, jak się potem okazało - również dla księży rozpoczynających pracę w nowo powstałych parafiach Hrubieszowa. Na prace przy konserwacji starego obiektu nie było wtedy pieniędzy.

W 1993 r., po nominacji ks. prał. Kazimierza Gawlika na nowego proboszcza parafii, okazało się, że stara plebania jest zagrzybiona i wymaga gruntownego remontu. W pierwszych planach Kurii Biskupiej w Zamościu i konserwatora zabytków miała być ona wyremontowana i przeznaczona na Religijne Muzeum Ziemi Hrubieszowskiej. Jednak z racji wysokich kosztów utrzymania obydwu budynków (starej i nowej plebanii) potrzeba było szukać innego rozwiązania. Po wielu rozmowach uzgodniono z bp. Janem Śrutwą, że na jednej plebanii może mieścić się dom dla księży seniorów. Według ks. Biskupa powinna to być stara plebania. Przystąpiono więc do remontu.

Prace remontowe starej plebanii ze względu na jednoczesną budowę zespołu sakralnego parafii Ducha Świętego trwały kilkanaście lat. W tym czasie nastąpiła zmiana biskupa diecezjalnego. Nowy pasterz bp Wacław Depo, po przedstawieniu przez Proboszcza sprawy przeznaczenia starej plebanii zdecydował inaczej, a mianowicie: stara plebania po wykończeniu ma być plebanią parafii św. Mikołaja, natomiast nowa plebania pozostając nadal własnością parafii, zostanie przeznaczona (przynajmniej w części) na Dom Księży Seniorów. Żeby przyspieszyć tę sprawę ks. Biskup udzielił finansowego wsparcia zarówno na wykończenie starej plebanii jak i na adaptację pomieszczeń dla księży emerytów w nowej plebanii.

W ostatnich latach z parafii św. Mikołaja utworzono trzy nowe parafie: w 1982 r. parafię MBNP, w 2001 r. parafię św. Stanisława Kostki i parafię Ducha Świętego. Przy parafii św. Mikołaja pozostało więc ok. 8 tys. wiernych. Utrzymanie dwóch plebanii przez tak zmniejszoną już dziś parafię byłoby niemożliwe, gdyby nie pomysł na utworzenie w jednej z nich Domu Księży Seniorów. Budynek jest nadal własnością parafii, ale w kosztach utrzymania - poza parafią - po części partycypują sami Seniorzy i po części Kuria Biskupia w Zamościu. Można więc powiedzieć, że w tej sytuacji obecność Księży Seniorów jest nie tylko duchowym, ale i materialnym dobrodziejstwem dla naszej parafii.

Dom Księży Seniorów rozpoczął swoje funkcjonowanie w lipcu 2010 r. Obecnie mieszkańcami domu są: ks. kan. Edward Wójcik były proboszcz z Dołhobyczowa, ks. kan. Stefan Syrokosz, były proboszcz z Czartowca, ks. kan. Aleksander Miszczak, były proboszcz z Nieledwi oraz ks. prał. Kazimierz Gawlik, były dziekan i proboszcz parafii św. Mikołaja w Hrubieszowie zamieszkuje osobny budynek przy ul. 3 Maja 5. Drogim naszym Seniorom życzymy dużo zdrowia i spokojnej emerytury. Niech nas wspierają swoimi modlitwami, ubogacają doświadczeniem życiowym i w miarę sił służą swoją kapłańską posługą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wzywamy do zaprzestania publikowania informacji naruszających dobre imię kard. Gulbinowicza

2019-05-24 10:49

wpolityce.pl

BP KEP
Kard. Henryk Gulbinowicz

Na specjalnej konferencji prasowej zorganizowanej przed budynkiem Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu, pełnomocnicy kard. Henryka Gulbinowicza wydali oświadczenie w sprawie ostatnich doniesień medialnych. Karol Chum, poeta i informatyk, oskarżył kardynała Henryka Gulbinowicza o molestowanie seksualne w 1989 roku. Sprawę we wtorek opisała „Gazeta Wyborcza”.

Kard. Gulbinowicz trafił do szpitala. Zasłabł i przechodzi badania. Korol Chum oskarża go w „Wyborczej” o molestowanie

Celem naszego spotkania jest wezwanie do zaprzestania publikowania i rozpowszechniania nieprawdziwych, niepotwierdzonych i, co za tym idzie, naruszających dobre imię Jego Eminencji kard. Henryka Gulbinowicza, informacji pochodzących od pana posługującego się pseudonimem Karol Chum -poinformował adwokat Mateusz Chlebowski.

Zaznaczył, że jego kancelaria prowadzi obecnie analizy prawne treści zawartych w materiałach prasowych, które do tej pory zostały na ten temat opublikowane.

Te analizy mają na celu podjęcie decyzji co do dalszych działań prawnych w sprawie - dodał.

Zignorowanie niniejszego wezwania spotka się z reakcją, wysunięciem stosownych roszczeń na drodze sądowej - podkreślił prawnik.

Pełnomocnicy kardynała zaapelowali także, by uszanować prywatność kardynała. Chcielibyśmy, by w spokoju wrócił do zdrowia i pełni sił. To jest w tej chwili najważniejsze, by nie robić sensacji i umożliwić drugiej stronie zajęcie stanowiska - oświadczył jeden z pełnomocników.

Karol Chum (pseudonim Przemysława Kowalczyka) to wrocławski informatyk i poeta w rozmowie z ”Gazetą Wyborczą” opowiedział, że jako nastolatek spędził noc w pałacyku kardynała Henryka Gulbinowicza i padł ofiarą molestowania. Wrocławska kuria podkreśla, że chce dokładnie zbadać tę sprawę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: wszyscy musimy się troszczyć o bezpieczeństwo dzieci i mlodzieży

2019-05-26 15:47

bgk, mb / Gniezno (KAI)

„Trzeba dalej pracować, nie uciekać, nie wycofywać się (...). Wszyscy musimy się troszczyć o to, aby nasze wspólnoty były nadal miejscami otwartymi, bezpiecznymi i przyjaznymi dla dzieci i młodzieży” – powiedział abp Wojciech Polak w wywiadzie dla mediów archidiecezji gnieźnieńskiej.

Archidiecezja Gnieźnieńska

Publikujemy treść wywiadu:

Monika Białkowska: W filmie „Tylko nie mów nikomu” pojawia się wątek z naszej diecezji – ksiądz usunięty z kapłaństwa za pedofilię idzie w procesji fatimskiej w Mogilnie. Słyszymy komentarz: „nie mogli o tym nie wiedzieć”.

- Abp Wojciech Polak: Powiedzmy jasno: człowiek, który nie jest już księdzem, oszukał w Mogilnie i księży, i wiernych. Księża nie wiedzieli, że w sąsiedniej diecezji został usunięty z kapłaństwa, tym bardziej nie wiedzieli, za co. Wykazali się tu naiwnością, a może zbyt dużym zaufaniem, bo nie sprawdzili dokumentów, o oszustwie dowiedzieliśmy się z prasy. Po tym wydarzeniu przypomniałem, żeby bezwzględnie sprawdzać każdego obcego księdza, czy nie jest objęty karami kościelnymi i czy ma odpowiednie dokumenty. Tam, gdzie ów człowiek odprawiał Msze święte i spowiadał prosiłem proboszczów o wyjaśnienie sprawy wiernym z ambony. To, co mogliśmy zrobić, a nie zrobiliśmy, to zgłoszenie na policję – zgłoszenie oszustwa, a nie pedofilii, bo takich wiadomości na jego temat nie mieliśmy.

- MB: Czy rodzice wysyłający dzieci do kościoła mogą być o nie spokojni?
– Robimy wszystko, żeby tak było. Już na etapie przygotowania do kapłaństwa pojawiają się badania psychologiczne oraz formacja psychologiczna i psychoseksualna: jeśli mamy jakiekolwiek sygnały o niedojrzałości, kandydat nie jest dopuszczany do święceń. Wszyscy księża, katecheci i nauczyciele szkół katolickich przeszli szkolenia na temat prewencji i zasad postępowania wobec nieletnich.
Od 1 lipca obowiązywać będą wytyczne dotyczące ochrony dzieci i młodzieży przed wykorzystywaniem seksualnym, już teraz można się z nimi zapoznać na stronie internetowej archidiecezji. Wszyscy księża, ale również katecheci, nauczyciele naszych katolickich szkół, kościelni czy organiści, wszyscy, którzy w obrębie Kościoła mają kontakt z dziećmi, muszą się z nimi zapoznać i je przyjąć. Proszę również rodziców, żeby słuchali swoich dzieci, rozmawiali z nimi i reagowali na każdy niepokojący sygnał z ich strony.

- MB: Księża mówią, że nie warto ryzykować, że lepiej sobie odpuścić wakacyjne wyjazdy, niż narazić się na cień podejrzenia. Boją się, że Ksiądz Prymas staje przeciwko nim, nie broni ich przed stygmatyzacją.

- – Nie staję przeciwko księżom i nie mam powodu tak czynić. Raczej chciałbym, żebyśmy wprowadzane normy traktowali jako środki dla ochrony dzieci, a nie ochrony nas samych. Trzeba dalej pracować, nie uciekać, nie wycofywać się – ale zachowując standardy, zapewniające dzieciom bezpieczeństwo.
Zachęcam księży, żeby się nie lękali, żeby pracowali z młodzieżą, przecież po to jesteśmy posłani, żeby wraz z rodzicami, wychowawcami i szkołą towarzyszyć ich życiu. Działania które podejmujemy nie są piętnowaniem kogokolwiek. Wszyscy musimy się troszczyć o to, aby nasze wspólnoty były nadal miejscami otwartymi, bezpiecznymi i przyjaznymi dla dzieci i młodzieży.

- Wytyczne są jasne, każdy powinien się z nimi zapoznać. Co mają zrobić świeccy jeśli widzieć będą naruszenie wytycznych, na przykład nieprawidłowo zorganizowany wyjazd wakacyjny?

- – Jeśli rodzice mają takie obawy albo wiedzę, przede wszystkim należy to natychmiast zgłosić przełożonemu: proboszczowi lub dziekanowi. Nie chodzi też o to, żeby napełniać się lękiem i podejrzeniami. Chodzi o zachowanie roztropności w postępowaniu i przejrzystości, która ma zawsze chronić dzieci i młodzież.

- Pojawiło się w mediach wezwanie, żeby „zostawił Ksiądz Prymas zarządzanie diecezją współpracownikom, a zajął się na 100% problemem pedofilii”.

- – W archidiecezji gnieźnieńskiej postawił mnie pięć lat temu papież Franciszek i tylko on może podjąć decyzję o zmianie. Łączenie obowiązków jest trudne, ale chcę tu być obecny – Kościół gnieźnieński jest moją Oblubienicą, którą Pan Bóg mi powierzył.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem