Reklama

Pracowite lata Archidiecezjalnego Chóru "Magnificat"

Zdzisław Frydlewicz - chórzysta
Edycja rzeszowska 1/2003

Styczeń jest miesiącem, w którym w naszych kościołach rozbrzmiewają najbardziej ukochane ze wszystkich pieśni kościelnych - kolędy. Ich urok znają wszyscy wierni, a zbiory polskich kolęd należą do najliczniejszych i najpiękniejszych na świecie. W sposób szczególny możemy obcować z ich pięknem podczas organizowanych w parafiach koncertów kolęd. Duchową ucztę zawdzięczamy wtedy kunsztowi wykonawców, wśród których poczesne miejsce zajmują chóry. Czy słuchając w ich wykonaniu pięknych utworów pamiętamy o systematycznej, często mozolnej pracy śpiewaków i dyrygentów. Od 18 lat swój kunszt doskonali na chwałę Bożą Archidiecezjalny Chór "Magnificat". Poznajmy dziś krótki zarys jego historii.

"Magnificat" - uwielbiaj duszo moja Pana. Nazwa chóru mówi wszystko. Śpiewamy na chwałę Boga. Śpiewamy też dla pokrzepienia serc i radości ludzi, śpiewamy, by pielęgnować skarbiec muzyki kościelnej i muzycznej literatury polskiej. Te cele zawsze przyświecały Archidiecezjalnemu Chórowi "Magnificat".
Zanim przedstawię w ogólnym zarysie historię i dokonania chóru, wyrażę w imieniu wszystkich chórzystów gorące podziękowania Jego Ekscelencji abp. Józefowi Michalikowi, metropolicie przemyskiemu, za życzliwość i sympatię, jaką darzy nasz zespół, czego przejawem są częste kontakty z chórem, a także wyrazy uznania dla naszej działalności.
Zamiar powołania do życia chóru powstał w czerwcu 1984 r. w kręgu przemyskiego Klubu Inteligencji Katolickiej. Zadanie tworzenia tego przedsięwzięcia i kierowania nim powierzono absolwentowi Instytutu Muzykologii KUL, ks. Mieczysławowi Gniademu, który kieruje chórem do chwili obecnej. Pierwszy publiczny występ chóru - koncert kolęd, miał miejsce w styczniu 1985 r.
Od początku istnienia chór tworzył oprawę muzyczną wielu uroczystości religijnych, państwowych i patriotycznych. W ciągu swojej 18-letniej działalności występował i koncertował ponad 600 razy, nie tylko w archidiecezji przemyskiej, lecz również w diecezjach: rzeszowskiej, zamojsko-lubaczowskiej, sandomierskiej, kieleckiej, tarnowskiej a także poza granicami kraju: w Niemczech (Berlin, Paderborn, Oedt, Grefrath, Bad Münstereifel), Austrii (Kahlenberg, Mariazell, Maria Taferl, Marbach), Belgii (Antwerpia, Ohain, Lathuy), Włoszech (Rzym, Monte Cassino), Francji (Coligny, Beny Paryż) oraz na Ukrainie (Lwów, Drohobycz, Sambor, Truskawiec, Kamieniec Podolski, Gródek Podolski).
Spośród występów krajowych do najważniejszych należy zaliczyć: współtworzenie oprawy muzycznej podczas wizyty Ojca Świętego w Rzeszowie (1991) i w Krośnie (1997); trzykrotny udział w Diecezjalnych Przeglądach Chórów organizowanych w Rzeszowie w latach 1986, 1988, 1990; koncerty kolęd (1987, 1988) z udziałem aktorek: Anny Nehrebeckiej i Aleksandry Dmochowskiej; wspólny, prawie 3-godzinny koncert z chórem z Grefrath (Niemcy) i Orkiestrą Filharmonii Rzeszowskiej, który odbył się w przemyskim kościele Księży Salezjanów w 1995 r. i był retransmitowany przez Radio i Telewizję Rzeszów; koncert w 1997 r. z okazji święta 3 Maja z udziałem aktorów: Anny Nehrebeckiej i Janusza Zakrzeńskiego; oprawę muzyczną Mszy św. transmitowanej przez TV "Polonia" z bazyliki archikatedralnej w Przemyślu w 1999 r.; noworoczny koncert kolęd w ramach obchodów Jubileuszu Roku 2000 i z okazji 15-lecia istnienia chóru; koncert kolęd w Filharmonii Rzeszowskiej w 2002 r.; oprawę muzyczną uroczystości powitania Matki Bożej w archidiecezji.
Spośród występów zagranicznych najcenniejszy i najbardziej wzruszający był pobyt w Rzymie w 1998 r. w ramach pielgrzymki dziękczynnej za pobyt Ojca Świętego w naszej archidiecezji. Chór tworzył wówczas oprawę muzyczną Mszy św. w Bazylice św. Piotra i w Bazylice św. Pawła za Murami, a następnie śpiewał w Auli Pawła VI, podczas specjalnej audiencji u Ojca Świętego Jana Pawła II.
Wielkim wyróżnieniem dla chóru był udział w Dniach Kultury Polskiej w Paderborn (Niemcy) w 1997 r., podczas których blok muzyczny stanowiły 3 koncerty: Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach, pianisty Piotra Palecznego i Archidiecezjalnego Chóru "Magnificat".
Myślami często wracamy do wielu miejsc i sal koncertowych w krajach Europy Zachodniej, gdzie zawsze byliśmy serdecznie podejmowani. Ze szczególnym jednak sentymentem wspominamy pobyt na Ukrainie i spotkania z mieszkającymi tam Polakami. Towarzyszyły im łzy radości i duma, że są Polakami. My byliśmy szczęśliwi, że możemy Rodakom dostarczyć tylu wzruszeń.
Znaczącym nurtem działalności chóru są koncerty na cele charytatywne oraz koncerty w różnych parafiach archidiecezji przemyskiej w ramach corocznych Dni Kultury Chrześcijańskiej. Przez wiele lat chór współpracował też ze znakomitą przemyską Orkiestrą Dętą Straży Granicznej (nieistniejącą już niestety), której kapelmistrzem był kapitan Tadeusz Dobrowolski.
W ciągu 18-letniej działalności chór przebył znaczącą drogę artystyczną. W swoim dorobku posiada ponad 200 utworów, między innymi takich kompozytorów jak G. P. Palestrina, J. S. Bach, W. A. Mozart, J. Haydn, G. F. Haendel, G. Gorczycki, St. Moniuszko, F. Nowowiejski oraz kompozytorów współczesnych. W repertuarze mamy utwory a cappella i z towarzyszeniem instrumentalnym, są utwory w prostym układzie homofonicznym, przeważają jednak utwory polifoniczne, o dużym stopniu trudności.
W trakcie swojej działalności chór był wielokrotnie wyróżniany i nagradzany:
- w latach 1986, 1988, 1990 został wyróżniony w kategorii chórów mieszanych na Przeglądach Chórów odbywających się w Rzeszowie
- podczas Dni Kultury Polskiej w Paderborn w 1997 r. otrzymał nagrodę tamtejszego Volksbanku "w uznaniu dla sztuki, która otwiera ludziom uszy i serca"
- w roku 1998 otrzymał nagrodę miasta Przemyśla za, jak napisano w uzasadnieniu, "całokształt działalności chóru w zakresie upowszechniania kultury muzycznej nie tylko w kraju, ale także za granicą" oraz za to, że "w dostrzegalny sposób kształtuje kulturalny obraz Przemyśla i jest jedną z najpiękniejszych wizytówek naszego miasta zarówno w kraju jak i za granicą" - w roku 2000 dyrygent chóru został uhonorowany nagrodą Marszałka Województwa Podkarpackiego za "całokształt działalności w dziedzinie muzyki", a także za prowadzenie chóru "Magnificat", który "rozsławia Ojczyznę w wielu krajach naszego kontynentu".
Aktualnie chór liczy 52 członków. Cieszy fakt, że w chórze jest sporo młodzieży, martwi duża rotacja (wyjazd na studia lub w poszukiwaniu pracy). Pomimo zmieniającego się składu osobowego zespół trwa i wciąż rozwija się muzycznie, bo "Magnificat" to więcej niż chór, to wspólnota, która zna dotyk pieśni, którą łączy miłość do muzyki. Ale jak każda miłość, tak i ta wymaga wielu wyrzeczeń i poświęceń (częste próby, dojazdy niektórych chórzystów z podprzemyskich miejscowości).
Z chórem "Magnificat" nierozerwalnie związana jest osoba jego założyciela, dyrektora i dyrygenta ks. prałata Mieczysława Gniadego. To dzięki jego zdolnościom organizacyjnym, konsekwencji w działaniu, a przede wszystkim ogromnej wiedzy muzycznej, chór istnieje i doskonali swój warsztat twórczy.
Integralną częścią zespołu są jego akompaniatorzy. Tę bardzo odpowiedzialną i ważną funkcję pełnili: Adam Załęski, Maria Rudawska-Pętlak, ks. Andrzej Śliwa, Wojciech Majchrowicz, a obecnie funkcję tę pełnią Dominik Maziarz i Franciszek Łamasz.
Opiekunem duchowym chóru i zarazem tłumaczem podczas podróży zagranicznych jest ks. prałat Marian Wolicki.
Żywimy niezłomną nadzieję, że Matka Najświętsza, która jest patronką naszego chóru będzie nadal otaczać nas swoją opieką i obdarzać łaskami w dalszych naszych poczynaniach.

Cała Polska zapłakała

2012-12-17 13:16

Lidia Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 52/2012, str. 8-9

„Przyjdą takie czasy, że będzie się popierać zepsucie obyczajów. Ze świętej religii uczyni się straszaka, aby obrzydzić ją wszystkim szlachetnym sercom” - przestrzegał proroczo 180 lat temu Zygmunt Krasiński

BOŻENA SZTAJNER

Przeor Jasnej Góry na wieść o profanacji dokonanej w drugą niedzielę Adwentu w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej powiedział: - Cała Polska zapłakała, również w sposób fizyczny. Wielu ludzi zwróciło swoje przerażone serca ku Jasnej Górze. Dziękujemy za tę troskę naszego narodu o klasztor, o sanktuarium, o Jasną Górę. Dziękujemy za modlitwy, za słowa wsparcia, a wszystkim służbom - za ich profesjonalną i sprawną akcję spieszenia z pomocą ochrony Jasnej Góry przed tymi, którzy nie wiedzą, co czynią. Wielu z nas atak na Cudowny Obraz odczytuje jako atak na samą istotę polskości.

Przebieg wydarzeń

Przypomnijmy fakty, które nami wszystkimi wstrząsnęły w niedzielę 9 grudnia 2012 r. Otóż tego dnia o godz. 7.45, tuż po zakończeniu Mszy św. wspólnotowej konwentu jasnogórskiego, miała miejsce próba zniszczenia Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. Mężczyzna rzucił w Obraz bańkami w kształcie żarówek, wypełnionymi czarną substancją, która rozprysła się na cały ołtarz, dosięgła nawet róży ofiarowanej Matce Bożej przez Ojca Świętego Jana Pawła II. Sprawcę natychmiast ujął br. Paweł Bryzek, paulin, a straż porządkowa przekazała go policji. Po incydencie Kaplica została zamknięta. Na miejsce przybyli abp senior Stanisław Nowak oraz bp Jan Wątroba, aby sprawdzić stan ikony i podjąć modlitwę ekspiacyjną. Obraz nie został naruszony, gdyż chroni go kuloodporna szyba. O godz. 11.45 Kaplicę Matki Bożej otwarto i udostępniono pielgrzymom. Pod przewodnictwem o. Sebastiana Mateckiego, podprzeora Jasnej Góry, rozpoczęło się nabożeństwo przebłagalne z udziałem obecnego generała Zakonu Paulinów o. Izydora Matuszewskiego.

Sprawcą zbezczeszczenia Cudownego Obrazu okazał się 58-letni mieszkaniec Świdnicy. Po jego przesłuchaniu do Sądu Rejonowego w Częstochowie został skierowany wniosek o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. Prokuratura postawiła mu zarzuty zniszczenia dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury i obrazy uczuć religijnych. Jerzy D. przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw, złożył obszerne wyjaśnienia i nie wykazał skruchy. Grozi mu do dziesięciu lat więzienia. Prokurator zlecił opracowanie opinii psychiatrycznej.

Obudź się, Polsko!

W południe o. Józef Płatek przewodniczył Mszy św. ekspiacyjnej. W homilii zauważył, że obecnie w Polsce atakuje się kolejno trzy najświętsze znaki chrześcijaństwa: Krzyż, Biblię oraz Ikonę - te trzy symbole wiary były uroczyście niesione przez młodych ludzi z całego świata na Szczyt Jasnogórski i adorowane na VI Światowym Dniu Młodzieży w 1991 r., podczas modlitwy pod przewodnictwem Jana Pawła II. - Widzimy, jak kolejno dokonuje się w naszej Ojczyźnie profanacja tych świętych dla nas, chrześcijan, znaków - mówił. Zacytował słowa Henryka Sienkiewicza dotyczące potopu szwedzkiego: „Dziwnie szatan jest na to miejsce zawzięty. I dokłada wszelkich starań, aby nabożeństwu tu przeszkodzić i wiernych jak najmniej do udziału w nim dopuścić. Bo nic tak do takiej desperacji piekielnego dworu nie przywodzi, jak widok czci dla Tej, która głowę węża starła”.

O. Płatek sięgnął też do słów poety Zygmunta Krasińskiego, który 180 lat temu przestrzegał w proroczej wizji: „Przyjdą takie czasy, że będzie się popierać zepsucie obyczajów. Ze świętej religii uczyni się straszaka, aby obrzydzić ją wszystkim szlachetnym sercom. Podłość będzie nagradzana orderami lub zaszczytami. Lud ogłupiać będą wódką lub innymi elementami, elity szlifami i stanowiskami, a za głowę tych, co będą stawiać opór, wystawi się watahy, cenę, aby się rozprawić z nimi w stosownej chwili”.

- Trzeba nam wszystkim dużo rozsądku, rozwagi i powagi. Może Pan Bóg dał ten znak nam, stróżom, i wszystkim czcicielom Jasnogórskiej Bogarodzicy, że nadeszła pora i czas przebudzić się w Adwencie. Niedawno wołano: Polsko, obudź się! Jest to kolejny sygnał dla nas, żeby nie zejść na manowce, nie stoczyć się w dół, ale też nie zmarnować swojego życia - mówił o. Płatek.

Modlitwa ekspiacyjna za znieważenie Obrazu trwała na Jasnej Górze przez cały dzień. Na zakończenie każdej Mszy św. śpiewany był błagalny hymn „Święty Boże, Święty Mocny”.

Charakter ekspiacyjny miał także 9 grudnia Apel Jasnogórski w Kaplicy Matki Bożej, któremu przewodniczył przeor Jasnej Góry o. Roman Majewski. Mieszkańcy Częstochowy i pielgrzymi, przedstawiciele zakonów męskich i żeńskich oraz kapłani z abp. Wacławem Depo bardzo licznie przybyli na tę wieczorną modlitwę Polaków. (Tekst rozważania apelowego, będącego formą przebłagania za dokonaną profanację, wydrukowany jest w całości na stronach 9 i 10 bieżącego numeru „Niedzieli”).

Ekspiacja Częstochowy

Metropolita częstochowski abp Wacław Depo na wiadomość o próbie uszkodzenia Cudownego Obrazu Matki Bożej zwrócił się z prośbą do wszystkich diecezjan, aby wraz ze swoimi duszpasterzami przybywali na Jasną Górę na modlitwę przebłagalną. Zaprosił na comiesięczne jasnogórskie czuwanie nocne z 11 na 12 grudnia - na wielką modlitwę ekspiacyjną całego Kościoła częstochowskiego „za wszystkie profanacje i świętokradztwa, jakie mają miejsce w tych dniach i miesiącach na terenie archidiecezji. Są one skutkiem trwającej od dłuższego czasu antykościelnej i antychrześcijańskiej nagonki niektórych ugrupowań politycznych i mediów” - stwierdził.

Metropolita Częstochowski powiadomił, że modli się także za dopuszczających się wszelkich aktów wandalizmu. Zauważył, iż są oni z jednej strony ich sprawcami, a z drugiej - ofiarami skrzętnie prowadzonej manipulacji antyreligijnej, a czasem ludźmi pogubionymi, którym należy pomóc. „Proszę Boga o łaskę obudzenia sumień wszystkich Polaków, a w sposób szczególny rządzących zarówno naszym miastem, jak i Ojczyzną” - wyznał.

Zgodnie z zapowiedzią abp. Depo, w nocy z 11 na 12 grudnia odbyło się na Jasnej Górze czuwanie modlitewne archidiecezji częstochowskiej, wynagradzające Bogu za próbę zniszczenia Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. W rozważaniu apelowym rozpoczynającym czuwanie Metropolita Częstochowski mówił: - Dzisiaj, przychodzimy do Ciebie, aby obok słów: JESTEM, PAMIĘTAM… wypowiedzieć w Apelowej przysiędze mocne CZUWAM. To słowo wypowiadamy z mocą, aby obudzić uśpione sumienia. Wypowiadamy je nad tymi, którym grozi utrata duchowego słuchu i duchowego wzroku, a tym samym i dziedzictwa dzieci Bożych. Czuwaj nad nami wszystkimi, abyśmy nie zagubili dróg do Twojego Syna, Jedynego Pośrednika między Bogiem a ludźmi.

Abp Depo zwrócił uwagę, że to kolejne zranienie oblicza Matki i Syna, na podobieństwo profanacji Obrazu przez husytów w 1430 r., nie może być odbierane wyłącznie w kategoriach odejścia od rozumu czy aktu niewiary. - Ewangelie i Dzieje Apostolskie dostarczają nam aż nadto dowodów, że ludzie chorzy garnęli się do Jezusa, aby u Niego znaleźć pomoc i obronę - podkreślił. - Oni nigdy nie wystąpili przeciw Niemu! Przychodzimy dzisiaj do Ciebie, Maryjo, aby wsłuchać się w bicie Twojego Serca, które wzięło w siebie ten cios, aby przetworzyć go w siłę i jedność dla Narodu i Kościoła, bo przecież jesteś naszą przedziwną pomocą i obroną - mówił z ufnością.

Metropolita Częstochowski zarządził, aby w niedzielę 16 grudnia w kościołach archidiecezji zorganizowano nabożeństwa ekspiacyjne, z odmówieniem Aktu Wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny i odśpiewaniem suplikacji. Ogłaszając to zarządzenie, przypomniał słowa Ojca Świętego Benedykta XVI z 12 września 2012 r., które wobec profanacji Obrazu stały się bardzo aktualne: „Często w obliczu zła mamy poczucie, że nic nie jesteśmy w stanie zrobić, ale to właśnie nasza modlitwa jest pierwszą i najskuteczniejszą odpowiedzią, jaką możemy dać i która umacnia nasz codzienny wysiłek, by chronić dobro”.

Niemiecki protestant przyczynił się do zabezpieczenia Cudownego Obrazu

Cudowny Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej został uratowany dzięki zabezpieczającej go szybie kuloodpornej. O. Józef Płatek, na prośbę „Niedzieli”, podał ważne szczegóły. Uznał, że chcąc mówić o szybie ochraniającej Obraz, trzeba sięgnąć do dnia 23 lutego 1981 r., kiedy to był on generałem Zakonu Paulinów. Właśnie wtedy członkowie Komisji ds. Konserwacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej podczas spotkania z nim, z o. Konstancjuszem Kunzem - ówczesnym przeorem Jasnej Góry oraz z o. Melchiorem Królikiem - referentem ds. konserwacji Obrazu, przy okazji proponowanych prac remontowo-konserwatorskich przy hebanowym ołtarzu w Kaplicy Matki Bożej, wysunęli propozycję zabezpieczenia Cudownego Obrazu kuloodporną szybą. Miało to zapewnić Obrazowi ochronę, a także przemawiały za tym racje konserwatorskie. O. Józef Płatek nawiązał wtedy kontakt z o. Janem Wiesławem Bochenkiem - przeorem klasztoru paulińskiego w Mainburgu w Niemczech i poprosił o pomoc w realizacji tej inicjatywy.

Do prac konserwatorskich przy ołtarzu Matki Bożej przystąpiono na początku 1984 r. W tym czasie o. Jan Bochenek powiadomił o możliwości zakupienia odpowiedniej szyby w Niemczech, jednak jej cena przerastała możliwości Zakonu Paulinów. Ojciec Generał zobowiązał o. Jana Nalaskowskiego - wikariusza generalnego, władającego doskonale językiem niemieckim, i o. Konstancjusza Kunza oraz ojców pracujących w Niemczech do poszukiwania sponsorów dla tej fundacji. Podjęto różne próby zorganizowania funduszu, a o. Jan Nalaskowski dotarł z prośbą do Caritas Konferencji Episkopatu Niemiec, która przeznaczyła na ten cel dużą, lecz mimo wszystko niewystarczającą kwotę. Znaleźli się wkrótce nowi ofiarodawcy. Ze znaczącą pomocą dołączył prof. Helmut Seling, protestant, dyrektor muzeum w Monachium.

Ostatecznie dzięki trosce ówczesnego zarządu jasnogórskiego: o. Rufina Abramka - przeora Jasnej Góry, o. Jana Golonki - kuratora jasnogórskich zabytków, o. Leona Chałupki - administratora Jasnej Góry, o. Izydora Matuszewskiego - kustosza oraz pomocy prof. Helmuta Selinga udało się doprowadzić do końca konserwację jasnogórskiego ołtarza poświęconego Bogarodzicy i umieścić w nim szybę kuloodporną, ochraniającą Cudowny Obraz. Odrestaurowany ołtarz wraz z wmontowaną szybą został poświęcony 8 grudnia 1986 r. przez kard. Józefa Glempa, prymasa Polski.

O. Józef Płatek podał jeszcze inny ważny fakt. Okazuje się, że w 1981 r., na dwa dni przed swoją śmiercią, kard. Stefan Wyszyński, prymas Polski, na ręce generała Zakonu Paulinów przekazał znaczną ofiarę na odnowę Ołtarza Ojczyzny i Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze, jako swój jubileuszowy dar dla Dziewicy Wspomożycielki. On również bardzo zabiegał o bezpieczeństwo Obrazu Jasnogórskiego.

Tak udało się odtworzyć okoliczności, w jakich doszło do wzmocnienia ochrony Obrazu, ze znaczną pomocą niemieckiego protestanta. Dzięki temu 9 grudnia 2012 r. Cudowny Obraz Matki Bożej Jasnogórskiej został nienaruszony mimo brutalnego ataku.

Modlitwa ekspiacyjna trwa w całej Polsce i poza jej granicami. A w jasnogórskiej zakrystii wyłożono księgi, do których pielgrzymi wpisują słowa żalu i zadośćuczynienia za publiczne znieważenie Najświętszej Ikony Jasnogórskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kiciński: Św. Jadwiga postępowała jak Maryja

2019-10-17 00:12

Agata Pieszko

Kościół 16 października wspomina św. Jadwigę, patronkę Polski, Śląska i archidiecezji wrocławskiej. Wspomina także dobrą żonę, kochającą matkę i mądrą władczynię, która pojawiła się we Wrocławiu w 1190 r.

Agnieszka Bugała
Zdjęcie wizerunku św. Jadwigi z Bazyliki pw. Św. Jadwigi w Trzebnicy

Uszanowała polskość

Gdy Jadwiga trafiła na dwór księcia Bolesława Wysokiego, ojca jej przyszłego męża, Henryka I Brodatego, zaraz nauczyła się języka polskiego i biegle się nim posługiwała. To bardzo cenne, że dziewczyna urodzona w Andechs w Niemczech przyjęła nasze zwyczaje oraz język!

Dobra żona i kochająca matka

Jadwiga i Henryk byli przeciwieństwem małżeństwa zawartego z rozsądku, czy dla skrzyżowania się wielkich rodów królewskich. Naprawdę się kochali, a owocem ich miłości było siedmioro dzieci. Niestety jednak czworo z nich zmarło. Mimo ogromnej miłości, małżonkowie byli związani ślubem czystości zawartym w 1209 r. roku przed biskupem wrocławskim Wawrzyńcem (źródła historyczne podają, że księżna mogła mieć wtedy około 33 lat, a Henryk Brodaty około 43 lat).

Uczy, jak znosić krzyż

Jadwiga doświadczyła w swoim życiu wiele cierpienia – utrata dzieci, śmierć męża, śmierć siostry Gertrudy za sprawą morderstwa, czy hańba ściągnięta na rodzinę przez siostrę Agnieszkę, która była matką dzieci z nieprawego łoża. Mimo tych dopustów Bożych, Jadwiga nadal z pokorą modliła się i czyniła dobro.

Mądra władczyni

Trzeba nam pamiętać, że na dworze świętej nie brakło ciepła oraz dobrych zwyczajów. Księżna dbała o służbę i czuwała nad tym, by chronić uciśnionych oraz najuboższych. Budowała szpitale, domy opieki, kościoły, klasztory, miejsca, w których ludzie jednali się ze sobą. Popierała szkołę katedralną we Wrocławiu, słała więźniom żywność i ubrania. Mówi się także o tym, jakoby zamieniała więźniom karę śmierci czy długich lat więzienia na prace przy budowie kościołów lub klasztorów. Sama Jadwiga wraz ze swoim mężem ufundowała klasztor cysterski. Bazylikę św. Jadwigi w Trzebnicy możemy odwiedzać do dzisiaj, szczególnie w trakcie sierpniowej i październikowej pielgrzymki.

Jak Maryja

– Św. Jadwiga straciła wszystko. Została z niczym. Umierała w wielkim opuszczeniu, ale tak naprawdę umierała z Jezusem i z Maryją w ręku, której tak bardzo się trzymała. Zobaczcie, że Jadwiga na każdym etapie swojego życia postępowała tak, jak Maryja. Kiedy miała rodzinę, kochała męża i swoje dzieci, kiedy straciła dzieci, stała się matką dla wszystkich ludzi. Była najszczęśliwsza na świecie, dając siebie innym – mówił we wspomnienie św. Jadwigi o. bp Jacek Kiciński na mszy wspólnotowej młodych małżeństw. Jadwiga była tak posłuszna mężowi, że mimo swoich racji, zawsze pozostawiała mu ostatnie zdanie. Henryk Brodaty chętnie przystawał jednak na jej mądre, sprawiedliwe i dobre decyzje. Czy to nie przypomina relacji Jezusa z Maryją?

Biskup Jacek poskreślał także, że szczęśliwa kobieta to taka, która pokocha samą siebie tak, jak kocha innych. Św. Jadwiga była tym bardziej szczęśliwa, im bardziej cierpiała.

– To była chodząca dobroć, ona zapominała o sobie. Skąd czerpała siły? Odpowiedź jest prosta: Jadwiga czerpała swoje siły z modlitwy. Sam się zastanawiam, co robię, gdy nie mam sił? Co wy robicie, kiedy nie macie już siły – pytał o. Jacek.

Jadwiga u swojego kresu zamieszkała w klasztorze cysterek w Trzebnicy, gdzie prowadziła bardzo ascetyczne życie, pełne pokuty, postu i wyrzeczeń. Dobrze jest uciekać się do niej w trudnych sprawach, szczególnie prosząc o łaskę pokoju i pojednania. Polecajmy jej Wrocław, który także powinien cechować się właściwymi obyczajami i walką o sprawiedliwość oraz dobro, ponieważ taki był dwór św. Jadwigi Śląskiej, mądrej patronki naszej archidiecezji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem