Reklama

Pracowite lata Archidiecezjalnego Chóru "Magnificat"

Zdzisław Frydlewicz - chórzysta
Edycja rzeszowska 1/2003

Styczeń jest miesiącem, w którym w naszych kościołach rozbrzmiewają najbardziej ukochane ze wszystkich pieśni kościelnych - kolędy. Ich urok znają wszyscy wierni, a zbiory polskich kolęd należą do najliczniejszych i najpiękniejszych na świecie. W sposób szczególny możemy obcować z ich pięknem podczas organizowanych w parafiach koncertów kolęd. Duchową ucztę zawdzięczamy wtedy kunsztowi wykonawców, wśród których poczesne miejsce zajmują chóry. Czy słuchając w ich wykonaniu pięknych utworów pamiętamy o systematycznej, często mozolnej pracy śpiewaków i dyrygentów. Od 18 lat swój kunszt doskonali na chwałę Bożą Archidiecezjalny Chór "Magnificat". Poznajmy dziś krótki zarys jego historii.

"Magnificat" - uwielbiaj duszo moja Pana. Nazwa chóru mówi wszystko. Śpiewamy na chwałę Boga. Śpiewamy też dla pokrzepienia serc i radości ludzi, śpiewamy, by pielęgnować skarbiec muzyki kościelnej i muzycznej literatury polskiej. Te cele zawsze przyświecały Archidiecezjalnemu Chórowi "Magnificat".
Zanim przedstawię w ogólnym zarysie historię i dokonania chóru, wyrażę w imieniu wszystkich chórzystów gorące podziękowania Jego Ekscelencji abp. Józefowi Michalikowi, metropolicie przemyskiemu, za życzliwość i sympatię, jaką darzy nasz zespół, czego przejawem są częste kontakty z chórem, a także wyrazy uznania dla naszej działalności.
Zamiar powołania do życia chóru powstał w czerwcu 1984 r. w kręgu przemyskiego Klubu Inteligencji Katolickiej. Zadanie tworzenia tego przedsięwzięcia i kierowania nim powierzono absolwentowi Instytutu Muzykologii KUL, ks. Mieczysławowi Gniademu, który kieruje chórem do chwili obecnej. Pierwszy publiczny występ chóru - koncert kolęd, miał miejsce w styczniu 1985 r.
Od początku istnienia chór tworzył oprawę muzyczną wielu uroczystości religijnych, państwowych i patriotycznych. W ciągu swojej 18-letniej działalności występował i koncertował ponad 600 razy, nie tylko w archidiecezji przemyskiej, lecz również w diecezjach: rzeszowskiej, zamojsko-lubaczowskiej, sandomierskiej, kieleckiej, tarnowskiej a także poza granicami kraju: w Niemczech (Berlin, Paderborn, Oedt, Grefrath, Bad Münstereifel), Austrii (Kahlenberg, Mariazell, Maria Taferl, Marbach), Belgii (Antwerpia, Ohain, Lathuy), Włoszech (Rzym, Monte Cassino), Francji (Coligny, Beny Paryż) oraz na Ukrainie (Lwów, Drohobycz, Sambor, Truskawiec, Kamieniec Podolski, Gródek Podolski).
Spośród występów krajowych do najważniejszych należy zaliczyć: współtworzenie oprawy muzycznej podczas wizyty Ojca Świętego w Rzeszowie (1991) i w Krośnie (1997); trzykrotny udział w Diecezjalnych Przeglądach Chórów organizowanych w Rzeszowie w latach 1986, 1988, 1990; koncerty kolęd (1987, 1988) z udziałem aktorek: Anny Nehrebeckiej i Aleksandry Dmochowskiej; wspólny, prawie 3-godzinny koncert z chórem z Grefrath (Niemcy) i Orkiestrą Filharmonii Rzeszowskiej, który odbył się w przemyskim kościele Księży Salezjanów w 1995 r. i był retransmitowany przez Radio i Telewizję Rzeszów; koncert w 1997 r. z okazji święta 3 Maja z udziałem aktorów: Anny Nehrebeckiej i Janusza Zakrzeńskiego; oprawę muzyczną Mszy św. transmitowanej przez TV "Polonia" z bazyliki archikatedralnej w Przemyślu w 1999 r.; noworoczny koncert kolęd w ramach obchodów Jubileuszu Roku 2000 i z okazji 15-lecia istnienia chóru; koncert kolęd w Filharmonii Rzeszowskiej w 2002 r.; oprawę muzyczną uroczystości powitania Matki Bożej w archidiecezji.
Spośród występów zagranicznych najcenniejszy i najbardziej wzruszający był pobyt w Rzymie w 1998 r. w ramach pielgrzymki dziękczynnej za pobyt Ojca Świętego w naszej archidiecezji. Chór tworzył wówczas oprawę muzyczną Mszy św. w Bazylice św. Piotra i w Bazylice św. Pawła za Murami, a następnie śpiewał w Auli Pawła VI, podczas specjalnej audiencji u Ojca Świętego Jana Pawła II.
Wielkim wyróżnieniem dla chóru był udział w Dniach Kultury Polskiej w Paderborn (Niemcy) w 1997 r., podczas których blok muzyczny stanowiły 3 koncerty: Wielkiej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach, pianisty Piotra Palecznego i Archidiecezjalnego Chóru "Magnificat".
Myślami często wracamy do wielu miejsc i sal koncertowych w krajach Europy Zachodniej, gdzie zawsze byliśmy serdecznie podejmowani. Ze szczególnym jednak sentymentem wspominamy pobyt na Ukrainie i spotkania z mieszkającymi tam Polakami. Towarzyszyły im łzy radości i duma, że są Polakami. My byliśmy szczęśliwi, że możemy Rodakom dostarczyć tylu wzruszeń.
Znaczącym nurtem działalności chóru są koncerty na cele charytatywne oraz koncerty w różnych parafiach archidiecezji przemyskiej w ramach corocznych Dni Kultury Chrześcijańskiej. Przez wiele lat chór współpracował też ze znakomitą przemyską Orkiestrą Dętą Straży Granicznej (nieistniejącą już niestety), której kapelmistrzem był kapitan Tadeusz Dobrowolski.
W ciągu 18-letniej działalności chór przebył znaczącą drogę artystyczną. W swoim dorobku posiada ponad 200 utworów, między innymi takich kompozytorów jak G. P. Palestrina, J. S. Bach, W. A. Mozart, J. Haydn, G. F. Haendel, G. Gorczycki, St. Moniuszko, F. Nowowiejski oraz kompozytorów współczesnych. W repertuarze mamy utwory a cappella i z towarzyszeniem instrumentalnym, są utwory w prostym układzie homofonicznym, przeważają jednak utwory polifoniczne, o dużym stopniu trudności.
W trakcie swojej działalności chór był wielokrotnie wyróżniany i nagradzany:
- w latach 1986, 1988, 1990 został wyróżniony w kategorii chórów mieszanych na Przeglądach Chórów odbywających się w Rzeszowie
- podczas Dni Kultury Polskiej w Paderborn w 1997 r. otrzymał nagrodę tamtejszego Volksbanku "w uznaniu dla sztuki, która otwiera ludziom uszy i serca"
- w roku 1998 otrzymał nagrodę miasta Przemyśla za, jak napisano w uzasadnieniu, "całokształt działalności chóru w zakresie upowszechniania kultury muzycznej nie tylko w kraju, ale także za granicą" oraz za to, że "w dostrzegalny sposób kształtuje kulturalny obraz Przemyśla i jest jedną z najpiękniejszych wizytówek naszego miasta zarówno w kraju jak i za granicą" - w roku 2000 dyrygent chóru został uhonorowany nagrodą Marszałka Województwa Podkarpackiego za "całokształt działalności w dziedzinie muzyki", a także za prowadzenie chóru "Magnificat", który "rozsławia Ojczyznę w wielu krajach naszego kontynentu".
Aktualnie chór liczy 52 członków. Cieszy fakt, że w chórze jest sporo młodzieży, martwi duża rotacja (wyjazd na studia lub w poszukiwaniu pracy). Pomimo zmieniającego się składu osobowego zespół trwa i wciąż rozwija się muzycznie, bo "Magnificat" to więcej niż chór, to wspólnota, która zna dotyk pieśni, którą łączy miłość do muzyki. Ale jak każda miłość, tak i ta wymaga wielu wyrzeczeń i poświęceń (częste próby, dojazdy niektórych chórzystów z podprzemyskich miejscowości).
Z chórem "Magnificat" nierozerwalnie związana jest osoba jego założyciela, dyrektora i dyrygenta ks. prałata Mieczysława Gniadego. To dzięki jego zdolnościom organizacyjnym, konsekwencji w działaniu, a przede wszystkim ogromnej wiedzy muzycznej, chór istnieje i doskonali swój warsztat twórczy.
Integralną częścią zespołu są jego akompaniatorzy. Tę bardzo odpowiedzialną i ważną funkcję pełnili: Adam Załęski, Maria Rudawska-Pętlak, ks. Andrzej Śliwa, Wojciech Majchrowicz, a obecnie funkcję tę pełnią Dominik Maziarz i Franciszek Łamasz.
Opiekunem duchowym chóru i zarazem tłumaczem podczas podróży zagranicznych jest ks. prałat Marian Wolicki.
Żywimy niezłomną nadzieję, że Matka Najświętsza, która jest patronką naszego chóru będzie nadal otaczać nas swoją opieką i obdarzać łaskami w dalszych naszych poczynaniach.

Reklama

Św. Szymon z Lipnicy

2014-07-17 15:08

O. Czesław Gniecki OFM

www.bernardyni.pl

Młodość i droga do kapłaństwa

Św. Szymon urodził się w miejscowości Lipnica, zwanej dzisiaj Lipnicą Murowaną (koło Bochni). Przyszedł na świat między 1435 a 1440 r. Jego rodzice Anna i Grzegorz byli średnio zamożni, należeli do niższej warstwy mieszczańskiej. Byli ludźmi głębokiej wiary. Szymon już w domu rodzinnym wzrastał w atmosferze życia chrześcijańskiego i otrzymał dobre wychowanie religijne. Źródła pisane podkreślają, że od dzieciństwa wykazywał wyjątkową pobożność.

Od lat młodzieńczych Szymon odznaczał się także umiłowaniem nauki oraz zapałem do jej zdobywania i pogłębiania. W 1454 r. zapisał się na Wydział Artium Akademii Krakowskiej. W 1457 r. ukończył fakultet sztuk wyzwolonych z tytułem bakałarza. Mógł kontynuować studia, ale wybrał życie zakonne, wstępując do Zakonu św. Franciszka z Asyżu, do nowo założonej w 1453 r. przez św. Jana Kapistrana wspólnoty franciszkańskiej, której klasztor znajdował się w Krakowie pod Wawelem. Zakon Braci Mniejszych de Observantia był pod wezwaniem św. Bernardyna ze Sieny, dlatego franciszkanów tej wspólnoty nazywano popularnie bernardynami.
W klasztorze krakowskim Szymon odbył roczny nowicjat, a później studiował teologię w ramach przygotowania się do święceń kapłańskich. Odznaczał się wieloma wrodzonymi zdolnościami, a także pilnością w nauce, co pozwoliło mu na zdobycie szerokiej wiedzy teologicznej.

Życie zakonne i posługa kapłańska

Po przyjęciu święceń w 1465 r. pierwszą placówką posługi kapłańskiej i zakonnej Szymona był klasztor w Tarnowie, gdzie pełnił funkcję gwardiana. Ale już dwa lata później powrócił do Krakowa, gdzie wypełniał obowiązki kaznodziei w kościele św. Bernardyna i kierował skryptorium klasztornym. Sam także własnoręcznie przepisywał dzieła pisarzy swojego zakonu.
W zakonie Szymon szybko dał się poznać jako przykładny brat mniejszy, bardzo gorliwy w codziennym życiu zakonnym i w posługiwaniu innym. Postrzegany był jako człowiek oddany modlitwie, pokorny i prowadzący życie pełne umartwienia. Modlitwa i kontemplacja zajmowały pierwsze miejsce w jego codziennym życiu. Wiele godzin spędzał na rozważaniu Pisma Świętego, a także oddawał się studium pism Ojców Kościoła, dzieł teologicznych i ascetycznych.
Jako kapłan poświęcił się głoszeniu słowa Bożego. Szybko zasłynął jako gorliwy i wybitny kaznodzieja. Do kazań zawsze starannie się przygotowywał. W swoim kaznodziejstwie naśladował mistrzów odnowy życia franciszkańskiego: św. Bernardyna ze Sieny i św. Jan Kapistrana. Idąc ich śladem, był wielkim czcicielem Imienia Jezus; podczas kazań często nabożnie wzywał tego Imienia ze zgromadzonym ludem. W wyjątkowy sposób potrafił przemawiać do serc i umysłów słuchaczy i poruszać ich sumienia. Jednym z dowodów wielkości i popularności Szymona jako kaznodziei był fakt, że powierzono mu zaszczytną funkcję kaznodziei katedralnego na Wawelu. Tradycja przekazuje nam informację, że był również spowiednikiem króla Kazimierza Jagiellończyka.

Szymon jako brat mniejszy umiejętnie i harmonijnie łączył życie kontemplacyjne z działalnością apostolską. Kochał samotność i ciszę, oddawał się modlitwie, praktykował surowe umartwienia. Przez całe życie - bardzo aktywny w posłudze kapłańskiej - był wytrwałym głosicielem Ewangelii. Gorliwie realizował rady ewangeliczne i kochał szczególnie cnoty wypływające z duchowości franciszkańskiej, takie jak: ubóstwo, pokora i prostota, surowość życia. Odznaczał się radością w służbie Bogu i ludziom. Chrystus, którego starał się wiernie naśladować, idąc za wskazaniami św. Franciszka, był w centrum jego życia i działania. Z miłości do Jezusa pragnął ponieść śmierć męczeńską. Przez całe życie odznaczał się także wielkim nabożeństwem do Matki Najświętszej i starał się Ją wiernie naśladować.
We wszystkim, co Szymon czynił, ujawniała się jego wielka pokora i skromność, wypływające z ducha ubóstwa. Było to widoczne w jego sposobie bycia, odnoszenia się do innych, w podejmowaniu najbardziej przyziemnych i pogardzanych prac fizycznych w klasztorze. Unikał wszelkich godności i honorów. Wszelkie dobro, jakie działo się za jego przyczyną, przypisywał Bogu, a wszystko co robił, czynił na chwałę Bożą.

Śmierć i sława świętości

Kiedy w 1482 r. Kraków nawiedziła klęska zarazy - największa i najbardziej bolesna dla Krakowa w XV wieku - Szymon wraz z innymi braćmi pozostał na miejscu i niósł dotkniętym chorobą pociechę religijną, świadczył różnoraką pomoc potrzebującym i opuszczonym. Spieszył z pomocą sakramentalną, zanosił Komunię św., umacniał duchowo i wspomagał materialnie, rozdając żywność. Bardzo szybko jednak Szymon też się zaraził i po kilku dniach podzielił los tych, którym ofiarnie służył. Podczas choroby okazywał wielką moc ducha i cierpliwość w znoszeniu cierpień. Umierał spokojnie, ze wzrokiem utkwionym w krzyżu. Było to 18 lipca 1482 r.

W opinii wiernych i współbraci Szymon już za życia był uważany za świętego, dlatego wkrótce po jego śmierci podjęto - niestety, nieskuteczne - starania o jego beatyfikację. Dopiero 24 lutego 1685 r. Stolica Apostolska ogłosiła dekret beatyfikacyjny. W drugiej połowie XVIII wieku rozpoczęły się starania o kanonizację. Trudności natury politycznej uniemożliwiły przeprowadzenie procesu kanonizacyjnego. Kult jednak przez cały czas był żywy, spisywano cuda, które miały miejsce za jego przyczyną. Proces kanonizacyjny został wznowiony w 1948 r., ale dopiero ostatnie lata stworzyły właściwe warunki do tego, aby mógł być doprowadzony do szczęśliwego zakończenia.
Ojciec Święty Benedykt XVI, 3 czerwca 2007 r. dokonał kanonizacji czworga błogosławionych. Wśród nich był franciszkanin - bł. Szymon z Lipnicy.

Duchowe przesłanie przyszłego Świętego

Szymon z Lipnicy, chociaż żył w XV wieku, pozostaje bliski również dziś przez przykład swojego życia i wstawiennictwo u Boga, żywo doświadczane przez wiernych, także na początku XXI wieku.
Był mocno związany z Krakowem, dlatego stał się patronem miasta Krakowa oraz społeczności akademickiej, zwłaszcza studentów. Uważamy go za szczególnego orędownika matek w stanie błogosławionym. Był i jest czczony również jako ten, który uprasza zdrowie ciężko i nieuleczalnie chorym. O jego skutecznym wstawiennictwie u Boga, także dzisiaj, we wszystkich trudnych sprawach i w różnorakich potrzebach, świadczą prośby i podziękowania wciąż składane pisemnie u jego grobu w Krakowie. Sława świętości gromadzi wiernych także w miejscu jego urodzenia - w Lipnicy Murowanej, zwłaszcza 18 lipca, z okazji dorocznego odpustu.

Szymon wstawia się u Boga, ale także swoim świątobliwym życiem ukazuje drogę realizacji powołania do świętości. Własnym przykładem uczy nas, że świętość życia zdobywa się przez codzienną wierność swojemu powołaniu oraz cierpliwe i wytrwałe wypełnianie obowiązków swego stanu. Tym samym uczy, że nie ma świętości bez współpracy z łaską Bożą, bez trudu i codziennego zmagania się z ludzką słabością.
Pozostaje wzorem pracowitości oraz poważnego i odpowiedzialnego podejścia do obowiązków dnia codziennego, zwłaszcza dla tych, którzy poświęcili się głoszeniu Ewangelii; zachęca, by żyli nią na co dzień, pogłębiali wiedzę teologiczną i przygotowywali się do głoszenia słowa Bożego z całą gorliwością, pokładając jednocześnie nadzieję jedynie w Bogu i Jego mocy.

Uczy, nie tylko osoby zakonne, umiejętnego łączenia kontemplacji z aktywnością życiową. Pokazuje, jak ważne są w życiu człowieka wierzącego cisza i skupienie, by odnaleźć samego siebie, pielęgnować ducha modlitwy, a tym samym umacniać wiarę i żyć w bliskiej zażyłości z Chrystusem i Jego Najświętszą Matką. Szymon swoim przykładem umartwienia i wyrzeczenia uczy także, że w życiu chrześcijańskim obok modlitwy konieczne jest również życie ascetyczne.
Dla braci mniejszych jest ponadto wzorem gorliwego życia ideałami św. Franciszka z Asyżu, które nadal są aktualne i poszukiwane, gdyż dzisiejszy człowiek bardzo potrzebuje przykładów głębokiej wiary, braterstwa między ludźmi i harmonii z otaczającą przyrodą, pokoju, pokornego czynienia dobra i poświęcenia dla innych, zwłaszcza dla chorych i opuszczonych. Bł. Szymon pokazuje nam, że w każdej epoce i w każdej sytuacji można w pełni żyć Chrystusową Ewangelią i być skutecznym świadkiem Zmartwychwstałego Pana oraz świadkiem czynnej miłości i głosicielem Dobrej Nowiny o zbawieniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

100. rocznica powstania Policji Państwowej

2019-07-18 20:13

Agata Pieszko

Z przeprowadzonych w 2019 r. badań opinii publicznej wynika, że 75 % Polaków wystawiło pozytywną ocenę polskiej policji, 89% Polaków powiedziało, że Polska jest krajem, w którym żyje się bezpiecznie, a 98 % rodaków stwierdziło, że czuje się bezpiecznie w okolicach swojego miejsca zamieszkania. To piękny prezent na 100. rocznicę powstania Policji Państwowej.

Agata Pieszko

Obchody 100-lecia Policji Państwowej rozpoczęły się we Wrocławiu 17 lipca. Ten dzień był poświęcony uczczeniu pamięci poległych polskich policjantów. Ciąg dalszy uroczystości miał miejsce 18 lipca. W kościele św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława odprawiono Mszę św., po której na Placu Wolności odbył się uroczysty apel z wręczeniem odznaczeń i nominacji dla funkcjonariuszy policji.

– Tylko w służbie drugiemu policjant może odnaleźć siebie i swoje miejsce w społeczeństwie. Na służbę policjanta należy patrzeć nie jak na każdą inną profesję, ale szukać w niej powołania, pewnej misji. Czy mamy świadomość, że każdego dnia na służbę wychodzi rzesza funkcjonariuszy, aby przede wszystkim służyć człowiekowi? My spokojnie śpimy, pracujemy, spacerujemy, odpoczywamy, a gdzieś na ulicy, w parku, na wodzie, w powietrzu, także przy biurku służbę pełni mnóstwo funkcjonariuszy i funkcjonariuszek. To oni służą człowiekowi każdego dnia i nocy – mówił podczas homilii ks. Stanisław Stelmaszek, kapelan dolnośląskiej policji

W wydarzeniach na Placu Wolności udział wzięli m.in. generalny inspektor Policji Jarosław Szymczyk, wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak, marszałek województwa dolnośląskiego Cezary Przybylski, starosta powiatu wrocławskiego Roman Potocki, wiceprezydent Wrocławia Jakub Mazur oraz Komendant Wojewódzki Policji we Wrocławiu nadinspektor Tomasz Trawiński.

– Kłaniam się przed wami nisko, jako szef polskiej Policji i dziękuję za ten ogromny trud i wysiłek, który włożyliście w taką ocenę i w taki poziom bezpieczeństwa naszej ojczyzny. Bardzo proszę, abyście nie ustawali w tych wysiłkach i kontynuowali tę misję. Misję bezpieczeństwa Polski i Polaków. W sposób szczególny proszę, abyśmy konsekwentnie i bezwzględnie oczyszczali środowisko policyjne z tych, którzy nie są godni nosić munduru, abyśmy zjednoczyli siły i wykluczyli fałszywą zawodową solidarność i abyśmy dbali o tych, którzy rzetelnie i pełni poświęcenia pracują w polskiej Policji – mówił do funkcjonariuszy Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk, komentując wyniki tegorocznych badań opinii publicznej

Obchody święta Policji Państwowej honorowym patronatem objęła Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Elżbieta Witek.

– Bez bezpiecznego państwa nie można budować przyszłości dla naszych obywateli. Dolny Śląsk, miejsce szczególne mojemu sercu, bo jestem stąd, jest terenem trudnym dla policji. Mamy bliskość granic, autostradę A4, drogę S3, jesteśmy świetnie skomunikowani, mamy wielu turystów, bo mamy wiele atrakcji i cieszymy się z tego, ale to są zwiększone zagrożenia i to wymaga zwiększonej czujności. Mundur wiąże się z odwagą, determinacją i honorem, pamiętajcie, abyście nigdy tego honoru nie splamili – przypominała Elżbieta Witek policjantom i policjantkom

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji zakomunikowała, że dzięki 2 edycji Programu Modernizacji Służb Mundurowych do 2020 r. na służy mundurowe, w tym na policję zostaną przekazane środki w wysokości 9,2 mld złotych.

– Chcemy zainwestować w ludzi, którzy na co dzień narażają swoje życie – dodała Elżbieta Witek

Obchody 100. rocznicy powstania Policji Państwowej uświetniła Orkiestra Policyjna Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu na czele z kapelmistrzem nadkom. Adamem Witiwem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem