Reklama

Objawienie Pańskie (Epifania, Trzech Króli)

Alumn Grzegorz Gęsikowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 1/2003

Św. Augustyn zwykł mawiać, że Objawienie Pańskie to bliźniacza uroczystość Bożego Narodzenia. Na Wschodzie Epifania obchodzona była już w III w., o czym wspominał chociażby Klemens Aleksandryjski (+212 r.). Do przyjęcia zaś konkretnej daty świętowania Objawienia Pańskiego przyczynił się prawdopodobnie kult pogański. W Egipcie bowiem 6 stycznia obchodzono święto narodzin boga słońca Aiona z dziewicy Kora. Oddawano wtedy szczególną cześć Nilowi, z którego czerpano wodę, wierząc, iż w nocy przemienia się w wino. Stąd też bardzo szybko Kościół egipski "schrystianizował" to pogańskie święto - ukazując Chrystusa jako prawdziwego Boga narodzonego z Dziewicy Maryi, prawdziwe i niegasnące Słońce, które nie zna zachodu. Pojawiały się też motywy chrztu Pańskiego i cudu w Kanie Galilejskiej. Ostatecznie na Wschodzie 6 stycznia wspominano: narodzenie Jezusa w Betlejem, pokłon Magów, chrzest w Jordanie i cud w Kanie. Dopiero, gdy w V w. Wschód przejął zachodnią datę świętowania Narodzenia Pańskiego (25 grudnia), treścią Epifanii stał się wyłącznie chrzest Jezusa. Taki zwyczaj przyjął się na przykład w Jerozolimie, Antiochii, Syrii, Konstantynopolu i Kapadocji. Tymczasem na Zachodzie, w Galii i Hiszpanii, 6 stycznia wspominano oprócz chrztu Pańskiego, również pokłon Mędrców i cud w Kanie (tria miracula). Z kolei w Rzymie na pierwsze miejsce wysunął się pokłon Magów. Ostatecznie obie tradycje: rzymska i gallikańska połączyły się, co spowodowało, iż 6 stycznia zaczęto wspominać wyłącznie pokłon Mędrców; chrzest Pański przesunięto na ostatni dzień oktawy Objawienia. Dzisiaj 25 grudnia Wschód i Zachód świętuje Narodzenie Pańskie, 6 stycznia Zachód wspomina pokłon Magów, a Wschód chrzest Jezusa.
W Kościele nie tylko polskim Objawienie Pańskie nazywane jest Świętem Trzech Króli. Zatrzymamy się przez chwilę nad tym zagadnieniem. Pismo Święte (Mt 2, 1-12) nie mówi nic o królach, ale o Magach przybyłych ze Wschodu. Wschód zaś rozumiano wtedy jako tereny Persji, Arabii lub Babilonii. Magami określano w starożytności ludzi bardzo wykształconych, posiadających tajemną wiedzę, znających się na astrologii. Ewangelista Mateusz nie podaje także ich liczby. Starożytne malowidła chrześcijańskie ukazywały najczęściej Magów w liczbie od dwóch do dwunastu. Ostatecznie, być może ze względu na złożone dary, utrwaliło się w Kościele, że było ich trzech (tak np. podaje żyjący w III w. Orygenes). Ich imiona (Kasper, Melchior, Baltazar) pojawiły się między VIII a XI w., królami po raz pierwszy nazwał ich Cezary z Arles (+ 542 r.). Ofiarowanymi Dziecięciu darami były: złoto, kadzidło i mirra, które później (według tradycji) bardzo się przydały Świętej Rodzinie. O podobnych też darach wspominał prorok Izajasz: "Wszyscy oni przybędą z Saby, zaofiarują złoto i kadzidło" (60, 6). Kadzidło i mirra były bardzo cennymi darami, podobnie jak złoto. Gwiazda? Różnie tłumaczono to zjawisko. Astronomowie wyliczyli, że wtedy blisko Ziemi przelatywała kometa Halleya, inni widzieli tutaj ciekawe zbliżenie Jowisza i Saturna. Jednak dziś najbardziej przekonywującym twierdzeniem, Jest fakt, że mogło to być zjawisko nadprzyrodzone, gdyż Gwiazda najpierw wiodła Magów do Jerozolimy, potem zatrzymała się nad domem, w którym mieszkała Święta Rodzina. Skąd Magowie wiedzieli, że powinni udać się właśnie w stronę Izraela? Wydaje się bardzo prawdopodobne, że mogli znać proroctwo z Księgi Liczb (24, 17), które mówiło, że "wschodzi Gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi się berło". Jest to o tyle możliwe, o ile uświadomimy sobie, iż w latach 606-538 przed Chrystusem Żydzi przebywali na tamtych - wschodnich terenach w niewoli babilońskiej. Kiedy przybyli? Dziecię Jezus musiało mieć już kilka miesięcy albo ok. roku. Święta Rodzina mieszkała bowiem w konkretnym domu, a nie w grocie. Magowie byli przekonani, że udają się do króla żydowskiego, stąd też pytania stawiane na dworze Heroda. Pojawienie się Mędrców w Jeruzalem spowodowało poruszenie w całym mieście, a ostatecznie ściągnęło śmierć na kilkudziesięciu chłopców w Betlejem. Co się działo z Magami, kiedy już pokłonili się nowo narodzonemu Królowi? Ewangelista podaje tylko to, iż powrócili do swojego kraju. Tradycja z kolei przekazuje nam więcej: mieli oni później przyjąć chrzest z rąk któregoś z Apostołów, a nawet zostać biskupami i ponieść śmierć męczeńską. Po śmierci ich ciała miały być złożone i przechowywane w Savah. Zaświadczał o tym zarówno podróżnik Marco Polo (XIII w.), jak i Oderyk z Pordenone (XIV w.). Drugi szlak prowadzi nas gdzie indziej: w IV w. cesarzowa Helena miała do Konstantynopola sprowadzić relikwie trzech Magów, które to później jeden z cesarzy ofiarował biskupowi Mediolanu św. Eustorgiuszowi. W 1164 r. Fryderyk I Barbarossa przeniósł je do Kolonii (dając początek kultu Magów na ziemiach niemieckich i słowiańskich), ale po pewnym czasie relikwie powróciły do Mediolanu. Do dzisiaj zresztą można w mediolańskim kościele św. Eustorgiusza oglądać potężny grobowiec z napisem: Sepulcrum Trium Magorum.
W Kościele tego dnia święci się złoto i kadzidło (od XV/XVI w.), a także kredę (od XVIII w.). Wodę święcono w Jerozolimie już od VI w. Napis "K (C) + M + B + bieżący rok" jest różnie interpretowany: "Kasper, Melchior, Baltazar", Christus manisionem benedicat ("Niech Chrystus mieszkanie błogosławi") czy Christus multorum benefactor ("Chrystus dobroczyńcą wielu"). Zwyczaj niewątpliwie nawiązuje do Księgi Wyjścia (11,1-13,16), kiedy to Izraelici oznaczali drzwi swoich domostw krwią baranka paschalnego. Chrześcijanie, znacząc poświęconą kredą odrzwia swoich mieszkań, proszą Chrystusa o błogosławieństwo, a także publicznie wyznają swoją wiarę.

Orzech mówi tak!

2019-10-14 14:33

Agnieszka Bugała

Grzegorz Niemyjski/Agnieszka Bugała

Ks. Stanisław Orzechowski widział projekt krasnala „Księdza Orzecha” – mamy jego zgodę na wykonanie odlewu.

Rozmowa z Księdzem na temat planowanego prezentu, czyli wykonania odlewu z brązu figurki krasnala „Księdza Orzecha” i tym samym wpisania go na mapę i szlak wrocławskich krasnali odbyła się w ubiegłym tygodniu. Ksiądz nie znał inicjatywy, ale wysłuchał i spytał jakie krasnale są już we Wrocławiu. Zobaczył fotografie realizacji niektórych z nich. Szczególnie podobał mu się krasnal prof. Jana Miodka, który z okazji 70. urodzin wybitnego językoznawcy stanął przed budynkiem Instytutu Filologii na pl. Nankiera. Wizualizacja „Księdza Orzecha” bardzo mu przypadła do gustu:

- To ja! – mówił patrząc na zdjęcia figurki – To rzeczywiście ja! Artysta dobrze to uchwycił, chciałbym go poznać – dodał. Zaakceptował też miejsce, w którym zaplanowano instalację, czyli górny stopień schodów prowadzących do DA Wawrzyny przy ul. Bujwida. Odmówił, zdecydowanie, zakładania figurce na głowę czapki.

– Sklepienie mojej łysiny bardzo mi się podoba – stwierdził. Przystał na to, aby krasnalską czapkę umieścić w ręce postaci. Dodał, że „będzie trochę śmiechu, a tego nigdy dość”.

Zachęcamy zatem do wpłat na konto, abyśmy zdążyli z realizacją prezentu, zwłaszcza, że Szanowny Jubilat jest już o nim poinformowany.

Dane konta do wpłat:

STOWARZYSZENIE PRZYJACIÓŁ DUSZPASTERSTWA AKADEMICKIEGO WAWRZYNY

05 1090 2590 0000 0001 4260 2420

Z dopiskiem w tytule wpłaty: Darowizna Orzech

O inicjatywie pisaliśmy tutaj: https://www.niedziela.pl/artykul/45697/Prezent-dla-Orzecha-na-80-urodziny


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Buczek: Chcemy chrystianizować Europę

2019-10-16 10:48

dab / Lublin (KAI)

Chcemy chrystianizować Europę. Ruch „Europa Christi” powinien głosić prawdę, zarówno przez świeckich, jak i duchownych. Uczulać parlamentarzystów, aby nie podejmowali ustaw przeciwnych życiu, Bogu i tradycji - powiedział bp Marian Buczek. Hierarcha wygłosił kazanie podczas Eucharystii rozpoczynającej lubelski etap III międzynarodowej konferencji ruchu „Europa Christi”. Tegorocznym gospodarzem spotkania dwudniowego spotkania będą dwie lubelskie uczelnie: Katolicki Uniwersytet Lubelski i Uniwersytet Medyczny.

youtube.com

W swoim kazaniu bp Buczek mówił o potrzebie dawania świadectwa przez narody słowiańskie, które, chociaż później niż kraje zachodnie przyjęły chrześcijaństwo, dziś stanowią jego ostoję. – Kościół powinien jasno powiedzieć: tak - nie. Często słyszymy, że tamtejsi biskupi nie wiedzą co powiedzieć. Kiedy Polska wchodziła do Unii Europejskiej, Jan Paweł II prosił Polaków, aby pokazali wartości narodowe, tradycyjne i chrześcijańskie – mówił hierarcha.

Odnosząc się do swojego doświadczenia pracy w krajach byłego ZSRR, zauważył, że pomimo autorytarnych sposobów sprawowania rządów, władze tych krajów dbają m.in. o tradycyjne pojmowanie rodziny. – Już od ponad 25 lat obserwuję to, co się dzieje na wschodzie. W Rosji czy na Białorusi nie organizuje się parad wolności. Wszyscy są równi wobec Boga, a jeżeli ktoś chce pokazywać dobre rzeczy, to może, ale na deprawację nie ma zgody – tłumaczył senior diecezji Charkowsko-Zaporoskiej na Ukrainie.

Kończąc swoje kazanie bp Buczek, wezwał wszystkich obecnych do przeciwstawienia się nihilizmowi, poprzez który Europa traci swój chrześcijański fundament. – Chcemy chrystianizować Europę. Ruch „Europa Christi” powinien głosić prawdę, zarówno przez świeckich, jak i duchownych. Uczulać parlamentarzystów, aby nie podejmowali ustaw przeciwnych życiu, Bogu i tradycji – powiedział duchowny.

Pierwsza sesja kongresowa odbyła się na Jasnej Górze w lutym br., druga – w maju w czeskim Velehradzie. Kolejna sesja kongresowa odbyła się w Nitrze na Słowacji.

Podczas sesji w Lublinie i Warszawie uczestnicy podejmą refleksje m.in. nad Kartą Praw Rodziny. W środę, pierwszego dnia lubelskiego Kongresu uczestnicy spotkają się w Centrum Transferu Wiedzy KUL, sala CTW - 114. Początek wydarzenia o godz. 9.00. Z kolei w czwartek, drugiego dnia obrady odbędą się w Sali Wykładowej Collegium Anatomicum UM (ul. Jaczewskiego 4).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem