Reklama

Sobór Watykański II o odpowiedzialności za media

2013-11-26 12:41

Bp Adam Lepa
Niedziela Ogólnopolska 48/2013, str. 26-27

Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Świat długo czekał na ten głos Kościoła. Soborowy Dekret o środkach społecznego przekazu, ogłoszony został 4 grudnia 1963 r. „Inter mirifica” był drugim z kolei dokumentem opracowanym przez ojców Soboru, tuż po Konstytucji o liturgii świętej

Zgromadzeni na Soborze biskupi nie mogli wiedzieć, że historycy będą kiedyś nazywać wiek XX „stuleciem propagandy” i „epoką wielkich manipulacji”. A jednak kierowani charyzmatyczną intuicją opracowali dokument, który miał przygotować Kościół i świat na niespotykaną dotąd rewolucję technologiczną w dziedzinie mediów. 4 grudnia minie 50. rocznica ukazania się Dekretu „Inter mirifica”, który do dziś pozostaje dokumentem wciąż aktualnym i inspirującym.

Dokument na miarę epoki

Nie można dziś twórczo działać na polu jakiejkolwiek mediosfery, nie znając Dekretu „Inter mirifica”. Od początku wiedziano, że jest to dokument przełomowy, co wynikało przede wszystkim z jego nowatorskich treści oraz podejmowanych decyzji.

W tekście Dekretu spotkać można stwierdzenia, których nie było w dokumentach poprzednich soborów. I tak w „Inter mirifica” Kościół wypowiedział się po raz pierwszy na temat mediów elektronicznych, tj. radia i telewizji. Podczas trwania Soboru nie było jeszcze Internetu. Dopiero w następnej dekadzie, tzn. w latach siedemdziesiątych ukazały się pierwsze komputery osobiste, powstała telefonia komórkowa i zbudowano fundamenty Internetu, ogłaszając narodziny rewolucji na polu technologii informacyjnych.

Reklama

Z tekstu Dekretu można wywnioskować, które tematy Sobór Watykański II uznał za najbardziej priorytetowe w działalności Kościoła. Są trzy grupy takich tematów: formowanie prawidłowego odbioru mediów, stosowanie zasad moralnych w ich ocenie i obrona młodzieży przed ich negatywnym wpływem. Tematy te poruszają ojcowie Soboru aż w siedmiu różnych miejscach dokumentu. Dziś z perspektywy minionego czasu widać, że priorytety ojców Soboru nadal są aktualne i takie z pewnością pozostaną.

W dekrecie znalazła się też nowatorska myśl, która z czasem zostanie pogłębiona, a wyraża się w stwierdzeniu, że ewangelizacja mediów i przez media wtedy jest najbardziej skuteczna, gdy stały się one jej miejscem, a nie tylko środkiem czy narzędziem. Dlatego Sobór sugeruje, żeby osoby świeckie pracujące w mediach zdobywały się na dawanie świadectwa Chrystusowi oraz na zaangażowanie apostolskie. Zwraca też uwagę wyjątkowo krytyczne potraktowanie przez Sobór tych wiernych, którzy wykazują bezczynność i brak zainteresowania wobec mediów. Taką postawę ojcowie Soboru nazwali rodzajem niegodziwości. Dwanaście lat później echo tych słów można będzie odnaleźć w adhortacji apostolskiej „O ewangelizacji w świecie współczesnym”. Paweł VI użył tam słów jeszcze ostrzejszych: „Kościół byłby winny przed swoim Panem, gdyby nie używał tych potężnych pomocy, które ludzki umysł coraz bardziej usprawnia i doskonali”.

Należy podkreślić, że naczelnym postulatem Dekretu jest wołanie o odpowiedzialność Kościoła za media. Natomiast najważniejszym zadaniem Kościoła jest formacja ich odbiorców.

Nowatorskie decyzje

Ojcowie Soboru nie tylko stawiali diagnozę ówczesnym mediom i przestrzegali przed ich wpływem negatywnym, formułując konkretne postulaty. Podejmowali również decyzje, których obecności i wpływów doświadczamy po dzień dzisiejszy.

Sobór chciał zagwarantować działaniom Kościoła w dziedzinie mediów większą skuteczność i trwałość. Dlatego postanowił, żeby w poszczególnych krajach ustanowiony został jeden dzień w roku, w którym wierni będą pouczani o swoich obowiązkach wobec mediów, zachęceni do modlitwy w ich intencji oraz do składania ofiar na utrzymanie mediów katolickich. W Polsce ten dzień obchodzony jest w trzecią niedzielę września.

Kolejna ważna decyzja ojców Soboru to postanowienie, aby we wszystkich krajach powołano specjalne urzędy do spraw mediów, którymi będą kierować wyznaczeni przez episkopat biskupi. Do ich składu wejdą osoby świeckie wykazujące się dobrą znajomością mediów. W Konferencji Episkopatu Polski takim urzędem jest Rada ds. Środków Społecznego Przekazu.

Ważną decyzją Soboru było powołanie zespołu, złożonego z wybitnych specjalistów, który opracuje stosowną instrukcję duszpasterską na temat mediów. Po pięciu latach instrukcja taka została opublikowana pt. „Zjednoczenie i postęp”. Ojcowie Soboru zdawali sobie sprawę, że nie będą w stanie przekazać w stosunkowo zwięzłym dokumencie wszystkich problemów i spraw związanych z funkcjonowaniem mediów, dlatego podjęli taką decyzję. Instrukcja imponuje rozmachem, rozległością podejmowanych spraw i śmiałością opinii. Potwierdziła to reakcja opinii światowej na Zachodzie. Tuż po ukazaniu się instrukcji nazwano ją „wielką kartą wolności informacji”. Dlatego w Polsce cenzura przez kilka lat nie dopuszczała do jej publikacji. Przypisy zamieszczone w jej tekście świadczą dobitnie, że napisana została w duchu Soboru Watykańskiego II, a ściślej z inspiracji Dekretu „Inter mirifica”.

Zadania biskupów

Zastanawia fakt, że już na wstępie Dekret stwierdza jednoznacznie, jakie są obowiązki Kościoła w tej dziedzinie i wymienia dwa najważniejsze: jeden odnosi się do głoszenia Ewangelii za pomocą mediów, drugi zaś dotyczy pouczenia ludzi na temat ich prawidłowego wykorzystania. Dokument podkreśla, że zadania te spoczywają na biskupach. Powinni oni czuwać nad tego rodzaju działalnością, popierać ją i koordynować.

Problematykę mediów powinni biskupi włączyć w zakres obowiązków pasterskiego przepowiadania. Pasterze nie mogą pozostać obojętni wobec funkcjonowania mediów, a szczególnie w stosunku do skutków ich działalności. Sobór przypomniał kilkakrotnie, żeby w odniesieniu do zjawisk związanych z funkcjonowaniem mediów stosować zawsze ocenę moralną. Dziennikarze powinni wiedzieć, że są odpowiedzialni nie tylko za publikowane słowo i obraz, lecz również za ich możliwe następstwa.

Jest znamienne, że Dekret „Inter mirifica” spośród wszystkich ówczesnych mediów stawia na pierwszym miejscu prasę – jej czytelnictwo, kolportaż i tworzenie nowych tytułów. Również na tym obszarze, w ramach swojej misji odpowiedzialny jest biskup. Podczas Soboru Watykańskiego II bardzo popularnym w skali świata był wybitny medioznawca kanadyjski Marshall McLuhan. To właśnie on twierdził, że ze wszystkich mediów tylko prasa rozwija myślenie swoich czytelników, natomiast telewizja godzi z rzeczywistością, tzn. kształtuje u odbiorcy postawę konformistyczną. Z ogólnego kontekstu wynika, że biskup jest odpowiedzialny również za współdziałanie mediów katolickich w Kościele lokalnym. Dekret postuluje wzajemną solidarność tych mediów.

Wpływ mediów na człowieka jest dziś przedstawiony za pośrednictwem metafory, która głosi, że „kropla drąży skałę”. Dlatego o mediosferze mówi się, że jest dziś najbardziej wpływowym środowiskiem spośród wszystkich środowisk człowieka.

Dekret „Inter mirifica” jest tym bardziej cenny, że zarówno biskupi, prezbiterzy i katecheci jak i wychowawcy szkół katolickich oraz inni wierni świeccy otrzymali na jego kartach listę najważniejszych zadań, które powinni realizować w dziedzinie mediów. Wbrew wcześniejszym obawom dokument ten okazał się wysoce inspirujący, co dobitnie potwierdziło pół wieku jego twórczego oddziaływania. Zbliżająca się rocznica niech będzie okazją, aby sięgnąć po ten dokument, zapoznać się z jego treścią i innych zachęcić do przeczytania.

Tagi:
Sobór Watykański dekret Sobór Watykański II

Reklama

Generał jezuitów: celem ataków na papieża jest wpływ na przyszłe konklawe

2019-09-19 17:40

pb (KAI/americamagazine.org) / Rzym

Ataki na papieża Franciszka w Kościele są walką między tymi, którzy chcą Kościoła o jakim marzył Sobór Watykański II i tymi, którzy tego nie chcą - uważa przełożony generalny zakonu jezuitów o. Arturo Sosa. Na spotkaniu z dziennikarzami ze Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej we Włoszech zakonnik stwierdził, że „nie ma wątpliwości, iż w Kościele trwa obecnie walka polityczna”.

Grzegorz Gałązka

- Jestem przekonany, że nie jest to jedynie atak na papieża. Franciszek jest przekonany do tego, co robi od czasu, gdy został wybrany papieżem. Nie zmieni się - stwierdził o. Sosa. Wiedzą o tym także jego krytycy, dlatego w istocie ich ataki są „sposobem wpłynięcia na wybór następnego papieża”.

Generał jezuitów przypomniał, że niemal 83-letni Franciszek nie jest młody i z powodu jego wieku „nie będzie to najdłuższy pontyfikat w historii”. Jego przeciwnicy wśród kościelnych liderów i popierających ich niektórych katolickich tytułów prasowych celują w sukcesję po Franciszku, „ponieważ wiedzą, że do pełnego wprowadzenia w życie Soboru Watykańskiego II potrzebny jest długi czas, więcej niż 50 lat”.

Jednym z elementów tej walki, o którym często mówi papież, jest klerykalizm jako „sposób rozumienia sprawowania władzy w Kościele”. Franciszek zwalcza klerykalny sposób sprawowania władzy, proponując „Kościół synodalny”, który wspiera większą kolegialność i współudział w podejmowaniu decyzji.

- Papież Franciszek jest dzieckiem Soboru Watykańskiego II - wskazał generał jezuitów. A jako „odpowiedzialne dziecko” soboru, „wkłada całą swą energię we wprowadzanie w życie wszystkiego, co na soborze wymarzono dla Kościoła”. - Moim zdaniem jest to ogromna zasługa dla Kościoła - powiedział o. Sosa. Według niego „prawdziwą reformą” Kościoła jest jak największe zbliżenie się do zamysłu soborowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Ignacy Antiocheński – biskup i męczennik

2017-12-20 12:28

Ks. Julian Nastałek
Edycja świdnicka 52/2017, str. VII

Św. Ignacy, biskup od roku 70 do 107, był drugim Następcą Piotra na stolicy w Antiochii, która dziś znajduje się w Turcji. Za panowania cesarza Trajana wybuchło prześladowanie chrześcijan i wtedy św. Ignacy jako głowa chrześcijan syryjskich został skazany na śmierć przez namiestnika Syrii. W liturgii wspomina się go 17 października

Wikimedia Commons
„Męczeństwo Ignacego z Antiochii”, Galeria Borghese w Rzymie

W Antiochii powstała kwitnąca wspólnota chrześcijańska i tam „po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami” (Dz 11,26). Euzebiusz z Cezarei, historyk z IV wieku, poświęcił cały rozdział swej „Historii Kościelnej” życiu i dziełu literackiemu Ignacego. „Z Syrii – pisze – Ignacy wysłany został do Rzymu, gdzie miano rzucić go dzikim zwierzętom na pożarcie, ze względu na świadectwo, jakie dał Chrystusowi. Odbywając swą podróż przez Azję, pod okiem surowych straży, w kolejnych miastach, gdzie się zatrzymywał, przepowiadaniem i ostrzeżeniami umacniał Kościoły; przede wszystkim z największym zapałem nawoływał do wystrzegania się herezji, które zaczynały się wówczas szerzyć i zalecał, by nie odrywać się od tradycji apostolskiej”.

Pierwszym etapem podróży Ignacego było miasto Smyrna, gdzie biskupem był św. Polikarp, uczeń św. Jana. Ignacy napisał tu cztery listy, skierowane do Kościołów Efezu, Magnezji, Tralleis i Rzymu. „Wyruszywszy ze Smyrny – pisze dalej Euzebiusz – Ignacy dotarł do Troady i stamtąd wysłał następne listy”: dwa do Kościołów Filadelfii i Smyrny, i jeden do biskupa Polikarpa. Wreszcie z Troady męczennik dotarł do Rzymu, gdzie w Amfiteatrze Flawiuszów rzucony został na pożarcie dzikim bestiom. Św. Ignacy wszystkie swoje listy rozpoczynał od słów: „Ignacy zwany Teoforem”, co znaczy: „ten, który nosi Boga”, głosi Jego naukę.

Żaden z Ojców Kościoła nie wyraził z taką intensywnością, jak Ignacy, pragnienia jedności z Chrystusem i życia w Nim. Ignacy błaga chrześcijan Rzymu, by nie uniemożliwiali mu męczeństwa, albowiem z niecierpliwością czeka na „połączenie się z Jezusem Chrystusem”. I wyjaśnia: „Nie rozprawiajcie o Jezusie Chrystusie, gdy równocześnie pragniecie świata. Niechaj nie mieszka w was zazdrość. Nawet gdybym prosił, będąc u was, nie słuchajcie; uwierzcie raczej temu, co teraz do was piszę. Piszę zaś, będąc przy życiu, a pragnąc śmierci. Moje upodobania zostały ukrzyżowane i nie ma już we mnie pożądania ziemskiego. Jedynie woda żywa przemawia do mnie z głębi serca i mówi: Pójdź do Ojca. Nie cieszy mnie zniszczalny pokarm ani przyjemności świata. Pragnę Bożego chleba, którym jest Ciało Jezusa Chrystusa z rodu Dawida, i napoju, którym jest Jego Krew – miłość niezniszczalna (…) Szukam tego, który umarł za mnie, chcę tego, który zmartwychwstał dla nas... Pozwólcie, abym był naśladowcą męki mego Boga! (…) Jestem Bożą pszenicą. Zostanę starty zębami dzikich zwierząt, aby się stać czystym chlebem Chrystusa”.

Ignacy jest wyczulony na prawdę wcielenia Syna Bożego oraz na Jego prawdziwe i konkretne człowieczeństwo: Jezus Chrystus, pisze Ignacy do mieszkańców Smyrny, „jest prawdziwie z plemienia Dawida”, „rzeczywiście narodził się z Dziewicy”, „rzeczywiście został za nas przybity”.

Ignacy nazywa sam siebie „człowiekiem, któremu powierzone zostało zadanie jedności”. Jedność jest nade wszystko cechą Boga, który istniejąc w trzech Osobach, jest Jednym w całkowitej jedności. Jedność, którą chrześcijanie mają zrealizować na tej ziemi, nie jest niczym innym, jak naśladownictwem, możliwie jak najbardziej zgodnym z Boskim wzorem. W ten sposób Ignacy dochodzi do tematu jedności Kościoła i w liście do chrześcijan w Tralleis pisze: „Jest zatem rzeczą konieczną, abyście – tak, jak to czynicie – nie robili nic bez waszego biskupa, lecz abyście byli posłuszni także i kapłanom niby Apostołom Jezusa Chrystusa, który jest naszą nadzieją. W Nim się znajdziemy, jeśli tak właśnie żyć będziemy. Trzeba też, aby i diakoni, będący sługami tajemnic Jezusa Chrystusa, podobali się wszystkim na wszelki sposób (…). Podobnie niechaj wszyscy szanują diakonów jak [samego] Jezusa Chrystusa, a także biskupa, który jest obrazem Ojca, i kapłanów jak Radę Boga i Zgromadzenie Apostołów: bez nich nie można mówić o Kościele”.

Ignacy jako pierwszy w literaturze chrześcijańskiej przypisuje Kościołowi przymiotnik „katolicki”, to jest „powszechny”: „Gdzie jest Jezus Chrystus – stwierdza – tam jest Kościół katolicki”. I właśnie na służbie jedności Kościoła katolickiego wspólnota chrześcijańska Rzymu pełni swego rodzaju prymat w miłości: „W Rzymie przewodzi on godny Boga, czcigodny, godny, by nazywać go błogosławionym... Przewodzi miłości, która ma prawo Chrystusa i nosi imię Ojca”.

Św. Ignacy Antiocheński jest prawdziwie „doktorem jedności”: jedności Boga i jedności Chrystusa, na przekór rozmaitym herezjom, które zaczynały krążyć i dzieliły człowieka i Boga w Chrystusie; jedności Kościoła, jedności wiernych „w wierze i miłości, od których nie ma nic bardziej znamienitego”. Nawołuje wiernych dnia wczorajszego i dzisiejszego do coraz doskonalszej syntezy między dążeniem do Chrystusa i oddaniem Jego Kościołowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. O'Malley: synod nie jest „referendum” w sprawie celibatu

2019-10-17 17:13

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Trwający w Watykanie Synod Biskupów dla Amazonii nie jest „referendum” w sprawie kapłańskiego celibatu. Jest czasem szukania sposobów większej troski duszpasterskiej o mieszkańców tego regionu, a także możliwości zapewnienia im regularnego życia sakramentalnego. W synodalnej auli mówił o tym amerykański kardynał Sean P. O'Malley, który należy do Rady Kardynałów pomagającej Franciszkowi w reformie Kurii Rzymskiej.

Vatican News
Synod dla Amazonii

Kard. O'Malley wskazał, że troska o zapewnienie kapłanów mieszkańcom Amazonii będzie wymagała poświęcenia ze strony całego Kościoła. Wskazał, że warto się m.in. zastanowić nad redystrybucją księży na świecie. Podkreślił też, że istnieje konieczność rozpalenia na nowo ducha misyjnego i wzięcia większej odpowiedzialności, także finansowej, za Kościół w Amazonii. Hierarcha wskazał zarazem na konieczność promowania miejscowych powołań i zatroszczenia się, by mogły odbywać formację w swoim środowisku, we własnym języku i kontekście kulturowym.

Przywołał tu przykład seminarium duchownego w Gwatemali, które formowało kapłanów pochodzących z ludów tubylczych, poprzez specjalnie przygotowany dla nich program studiów. Niestety z powodu braku środków zostało zamknięte. Klerycy przeniesieni do innych seminariów nie wytrzymali zderzenia z odmienną kulturą, a także wyobcowania w środowisku, w którym czuli się gorsi. Kard. O'Malley podkreślił, że taka inkulturowana formacja seminaryjna może stanowić szansę dla Amazonii.

Amerykański hierarcha ujawnił zarazem, że w swych wystąpieniach papież Franciszek prosił ojców synodalnych m.in. o większe zajęcie się problemem przemocy w tym regionie. Zarówno gdy chodzi o przemoc wobec misjonarzy i ludzi walczących o prawo do ziemi, jak i wobec środowiska oraz skutków jakie to pociąga dla mieszkańców Amazonii i całego świata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem