Reklama

Radość Ewangelii – ważny głos papieża Franciszka

2013-12-03 15:58

Ks. Ireneusz Skubiś
Niedziela Ogólnopolska 49/2013, str. 3

W uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata 24 listopada 2013 r. papież Franciszek wydał adhortację apostolską „Evangelii gaudium” – Radość Ewangelii. Dokument jest skierowany do biskupów, prezbiterów i diakonów, do osób konsekrowanych i do wiernych świeckich, a dotyczy głoszenia Ewangelii we współczesnym świecie. Z tego obszernego dokumentu – liczy 288 punktów – obejmującego wiele tematów, płynie bogactwo spojrzenia Ojca Świętego na życie Kościoła, zawarte są w nim również pewne dyrektywy, m.in. dotyczące reformy Kościoła i Kurii Rzymskiej. Trudno w tej chwili ustosunkować się do całej treści adhortacji, są to też zresztą dopiero początki pontyfikatu papieża Franciszka, mówi ona jednak o pewnych zamierzeniach papieskich.

Ojciec Święty przygląda się strukturom kościelnym, trybowi pracy urzędów watykańskich i zauważa pewne braki, gdy chodzi o możliwość jak najpełniejszego przeżywania wiary, jej spontaniczności i radości. Tam, gdzie jest jakieś zasklepienie – twierdzi – nie nastąpi oczekiwany wzrost wiary i życie Ewangelią. Przypomina wydarzenia, które miały miejsce w życiu Jezusa, w Jego spotkaniach z Apostołami czy zwykłymi ludźmi, i akcentuje wiele szczegółów, kiedy uczniowie przychodzą do Jezusa, o coś pytają, a Jezus cierpliwie im tłumaczy, podaje przykłady, jest do dyspozycji. Ewangelia – zauważa Papież – jest pełna radości i dynamizmu, ludzie podejmują łaskę wiary, którą daje im Chrystus, i rozpoczynają życie Ewangelią.

Ojcu Świętemu bardzo zależy, by przypomnieć, że Kościół jest misyjny. Przytacza Chrystusowe polecenie: „Idąc na cały świat, nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je i ucząc wszystkiego, co wam przykazałem” (por. Mt 28, 19-20). Pan Jezus daje mocne i znaczące wytyczne, które dotyczą właśnie dynamiki Kościoła. Ojciec Święty zachęca więc do jak największej aktywności w tym względzie przede wszystkim duchownych. Mówi, że jeżeli ludzie do nas nie przychodzą, to my musimy iść do nich, nie pominąć żadnego człowieka, zwłaszcza tego biednego, z problemem czy zagubionego.

Reklama

Ponad 2000 lat od przyjścia na świat Chrystusa można by mówić o jakiejś stabilności Kościoła, o jego ugruntowanej pozycji w społeczności ludzkiej. Jednocześnie jest to też jakieś ograniczenie w jego misyjności – wszystko toczy się w ramach funkcjonujących struktur, które niekiedy są już zbyt skostniałe. Takimi wydają się papieżowi Franciszkowi m.in. urzędy watykańskie, w jakimś stopniu obwarowane i zamknięte, których „strażnikami” są kardynałowie czy biskupi. Ojciec Święty daje nowe propozycje. W Watykanie – mówi – w biurach i urzędach winno pracować więcej ludzi świeckich, a wśród nich także kobiety, natomiast powołani do kapłaństwa winni iść do diecezji, do ludzi. Papież uważa, iż nie potrzeba w Rzymie takiej liczby kardynałów, oni – jako ludzie niewątpliwie bardzo zdolni i kompetentni – są potrzebni Kościołowi w świecie. Mówiąc o tym, Papież pragnie też zapobiec zjawisku swego rodzaju karierowiczostwa wśród duchownych: ktoś chce zostać arcybiskupem czy kardynałem, aby być wysokim i dystyngowanym urzędnikiem watykańskim, a właściwie nie jest to do niczego potrzebne, kardynał czy biskup jest potrzebny ludziom.

Papież na sposób bardzo obrazowy przedstawia w „Evangelii gaudium” sytuację Kościoła. Dokument odznacza się niezwykłą świeżością spojrzenia i przypomina wcześniejsze wypowiedzi papieża Franciszka. Z pewnością wnosi on wiele nowego, gdy chodzi o misję Kościoła, przekonuje i jest pewnym fundamentem reform, które w najbliższych latach nastąpią. Nie dziwi więc, że niektórzy twierdzą, iż jesteśmy świadkami wiosny w Kościele: po Soborze Watykańskim II, który zaowocował wieloma wspaniałymi i mądrymi dokumentami, a także Nowym Katechizmem Kościoła Katolickiego, wydanym za pontyfikatu Jana Pawła II, nowym Kodeksem Prawa Kanonicznego, również podpisanym przez Jana Pawła II w 1983 r., Ojciec Święty Franciszek idzie jeszcze dalej.

Sądzimy, że adhortacją apostolską rozpoczyna się nowy powiew Ducha Świętego, nowa odsłoną w życiu Kościoła powszechnego. Chodzi wszak o to, by jak najwierniej, jak najgorliwiej i jak najskuteczniej spełniał on Chrystusowe przesłanie, które jest sensem jego powołania.

Tagi:
adhortacja Franciszek

Reklama

„Papieski” Harley sprzedany

2019-10-21 20:16

ts / Stafford (KAI)

Biały motocykl - „papieski” Harley-Davidson został sprzedany 20 października na aukcji w brytyjskim Stafford za 48 300 funtów (niemal 250 tys. zł). Poinformował o tym na swojej stronie internetowej dom aukcyjny Bonhams.

pixabay.com

Pobłogosławiony i sygnowany przez papieża Franciszka w Rzymie motocykl, przygotowany specjalnie dla niego, jest darem grupy motocyklistów „Jesus Biker International” z siedzibą w Schaafheimie w niemieckiej Hesji. Ten wyjątkowy egzemplarz przekazał papieżowi w maju dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w Austrii ks. Karl Wallner. Dochód ze sprzedaży Harleya jest przeznaczony na pomoc dla prowadzonego przez austriacką „Missio” domu sierot w Ugandzie.

Wystawiając „papieskiego” Harleya na aukcję „Jesus Biker” oczekiwali, że przyniesie to co najmniej 300 tys. euro – tyle bowiem potrzeba na budowę planowanego domu sierot. Teraz fani Harleya są „bardzo rozczarowani”, napisała lokalna gazeta niemiecka „Main-Post”.

Papież już wcześniej, bo w czerwcu 2013 r., otrzymał innego Harleya - od producenta. Maszyna, opatrzona zdaniem „Niegdyś własność Jego Świątobliwości Papieża Franciszka” z imieniem „Francisco” na baku została sprzedana na aukcji w Paryżu za 241 500 euro, a zysk ze sprzedaży przeznaczono na schronisko Caritas dla bezdomnych na rzymskim dworcu głównym Termini.

Harley od motocyklistów dla Franciszka nawiązuje do Ameryki Południowej – rodzinnych stron papieża. Jest to maszyna w stylu „chicano”, a więc z wysoko ustawioną kierownicą i szerokim błotnikiem na tylnych kołach. Na błotniku jest widoczny krzyż. Motocykl jest utrzymany w kolorze łamanej bieli i – według ofiarodawców – zawiera wiele specyficznych szczegółów. Samo tylko wykonanie siodełka zajęło około miesiąca.

„Jesus Biker” w Würzburgu istnieje od 2014 r., obecnie liczy około 40 kobiet i mężczyzn różnych wyznań chrześcijańskich, którzy regularnie angażują się w akcje pomocowe. Pragną na nowo uwrażliwić ludzi na wiarę w Boga i pokazać, że miłość do jazdy motocyklami oraz do pokojowego przesłania Jezusa nie muszą się wykluczać, podkreślił założyciel grupy „Jesus Biker” Thomas Draxler.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tajemnice radosne

Ks. Robert Strus
Edycja zamojsko-lubaczowska 40/2003

Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice „Redemptoris Mater”, poświęconej Najświętszej Maryi Pannie pisze, że Maryja, „szła naprzód w pielgrzymce wiary”. Dzisiaj Maryja jako nasza najlepsza Matka uczy nas wiary. Biorąc więc do rąk różaniec i rozważając tajemnice radosne chcemy uczyć się od Maryi prawdziwej wiary.

Jiri Hera/fotolia.com

1. Tajemnica zwiastowania.

Anioł rzekł do Maryi: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. (…) Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. (…) Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa (Łk 1, 30-38).
Każdy z nas ma swoje zwiastowanie. Tak jak do Maryi i do nas Bóg posyła anioła ze wspaniałą wiadomością. Ta wiadomość to prawda, że Bóg nas kocha, że ma wobec nas wspaniały plan swej miłości. Nieraz nie bardzo rozumiemy to zwiastowanie. Jakże się to stanie, to niemożliwe, dlaczego ja? - pytamy Boga i samych siebie. Maryja, mimo tego, że też nie wszystko rozumiała, odpowiedziała Bogu „niech mi się stanie według twego słowa”. Rozważając tę tajemnicę prośmy Boga, abyśmy tak jak Maryja zawsze z radością odpowiadali „tak” na Jego propozycje.

2. Tajemnica nawiedzenia św. Elżbiety.

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę (Łk 1, 39-41).
Nawiedzenie św. Elżbiety przez Maryję to doskonały wzór takich spotkań, których celem jest pogłębienie wiary, przybliżenie się do Boga. Elżbieta w czasie tego spotkania została napełniona Duchem Świętym i zaczęła wielbić Boga. Tak jak do Elżbiety przyszła Maryja i umocniła jej wiarę, tak i my spotykamy się z ludźmi, dzięki którym przybliżamy się do Boga. W tej tajemnicy dziękujmy Bogu za tych wszystkich ludzi, dzięki którym nasza wiara została umocniona.

3. Tajemnica narodzenia Pana Jezusa.

Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie (Łk 2, 6-7).
W czasie rozważania tej tajemnicy staje przed nami obraz stajenki betlejemskiej. Przedziwny pokój i radość z niej promieniują. Chociaż na świecie panują jeszcze legiony rzymskie, a król Herod już czyha na życie Nowonarodzonego, Maryja, Józef i Jezus czują się bezpieczni w ubogiej stajence. Tak też będzie, kiedy prawdziwie Jezus narodzi się w naszych sercach, kiedy nasze serca staną się betlejemskimi stajenkami. Nawet jeżeli na świecie będzie wiele niepokoju, nawet jeżeli będziemy doświadczać różnych problemów, to będziemy szczęśliwi szczęściem, które da nam Nowonarodzony. Prośmy zatem, aby Jezus prawdziwie narodził się w naszych sercach.

4. Tajemnica ofiarowania Pana Jezusa w świątyni.

Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu (Łk 2, 22-23).
Maryja i Józef ofiarowali Bogu to, co było dla nich najcenniejsze - ukochane Niemowlę. Uczynili to nie tylko dlatego, żeby spełnić przepis prawa, ale również dlatego, ponieważ byli przekonani, że wszystko, co człowiek posiada, pochodzi od Boga i trzeba to odnosić do Boga, przedstawiać Panu Bogu. Trudne jest to do zrozumienia dla współczesnego człowieka, który często zapatrzony w siebie, wszystko odnosi do siebie - stawiając siebie w centrum wszechświata. Rozważając tę tajemnicę uczmy się od Maryi i Józefa, że wszystko powinniśmy ofiarować Panu Bogu.

5. Tajemnica odnalezienia Pana Jezusa w świątyni.

Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice (Łk 2, 41-43).
Jak łatwo jest zgubić Chrystusa. Wystarczy chwila nieuwagi, pokusa, grzech i Chrystus schodzi na dalszy plan naszego życia. Może nam się nawet wydawać, że jesteśmy blisko Jezusa, że jesteśmy dobrymi chrześcijanami i nie dostrzegamy tego, iż Go zgubiliśmy, tak jak Maryja i Józef nie dostrzegli tego, że Jezus został w Jerozolimie. Maryja, która z bólem serca szukała swego Syna, dzisiaj pomaga nam powracać do naszego Pana i Zbawiciela. Prośmy Maryję, abyśmy szli przez życie zawsze z Jej Synem, a gdy Go zgubimy, aby pomagała nam Go odnajdywać.

Maryjo, ukochana Matko, nasza pielgrzymka wiary ciągle trwa. Prosimy Cię, bądź z nami, kiedy pielgrzymujemy do Twego Syna po drogach XXI wieku. Spraw, aby nasza wiara każdego dnia stawała się coraz bardziej żywa, prawdziwa i konsekwentna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Krzyżyk z drewna wraku „Titanica” sprzedany za 11600 euro

2019-10-21 21:14

ts / Wiltshire (KAI)

Na aukcji w Wielkiej Brytanii sprzedano krzyż, wyrzeźbiony z drewna pochodzącego z wraku legendarnego „Titanica”. Jak poinformowały media brytyjskie, prosty, 13-centymetrowy krzyżyk, sprzedano 19 października w Wiltshire w pobliżu kurortu Bath. Nabywca zapłacił za niego 10 tys. funtów (około 50 tys. zł). Dom aukcyjny oczekiwał, że będzie to cena około 12-18 tys. funtów.

F.G.O. Stuart (1843-1923)/pl.wikipedia.org

Krzyżyk wyrzeźbiono w zakładzie Samuela Smitha. Był on członkiem załogi statku SS „Minia”, który po katastrofie zbierał na swój pokład zwłoki zmarłych pasażerów. Członkowie załogi zbierali także wyrzucone przez morze przedmioty, w tym części wraku z drzewa dębowego. Z tego drzewa Smith wyrzeźbił później krzyżyk, upamiętniający ponad 1500 ofiar zatopionego „Titanica”. Do czasu aukcji znajdował się on w posiadaniu potomków byłego marynarza.

Luksusowy parowiec „Titanic”, swego czasu największy statek świata, podczas swego pierwszego rejsu z Wielkiej Brytanii do Nowego Jorku w kwietniu 1912 r. zderzył się z górą lodową i zatonął. Przedmioty z wraku odkrytego w 1985 r. osiągają wysokie ceny na aukcjach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem