Reklama

Kim jesteś, o Niepokalana?

2013-12-03 15:58

Ks. Paweł Kłys
Niedziela Ogólnopolska 49/2013, str. 18-19

Bożena Sztajner/Niedziela

Zapowiedzi przyjścia na świat Matki Bożej możemy szukać już w Starym Testamencie. W Księdze Rodzaju jest mowa o stworzeniu świata, o ukoronowaniu dzieła stwórczego i umieszczeniu w raju pierwszych rodziców

Autor natchniony mówi jednak także o wężu i pokusie skierowanej do niewiasty. Szatan wychodzi z propozycją i nie poprzestaje tylko na niej, ale naciska (do momentu, gdy Ewa nie sięgnie po owoc). Używa przy tym wielu argumentów – „będziecie równi Bogu”, „będziecie znali dobro i zło”. Kobieta ulega namowie złego, przyjmuje jego propozycję. Nie pozostaje jednak z grzechem sam na sam, chce komuś o tym powiedzieć, chce jakby podzielić się odpowiedzialnością za dokonany czyn. Idzie do Adama i składa mu propozycję bardzo podobną do tej, która została chwilę wcześniej złożona jej przez złego. Adam również ulega pokusie.

Zawstydzeni grzechem

Postawmy się w sytuacji Ewy kuszonej przez węża, Ewy dialogującej z wężem. Czy i my nie słuchamy, nie ulegamy namowom węża? Czy w naszym życiu jesteśmy wolni od pokus i działań złego ducha? Czy zawsze Prawo Boże i miłość do Stwórcy są stawiane wyżej niż nasze pragnienia?

Dalej – przypatrzmy się postaci Adama. On wraz ze swoją żoną Ewą idzie się ukryć, gdyż oboje słyszą Boga przechadzającego się po ogrodzie, który woła: „Adamie, gdzie jesteś? Co się z tobą dzieje?”. Zobaczmy, że grzech powoduje strach przed Jahwe. Powiedziano, że nie wolno zrywać owoców z tego drzewa, a tu jawne nieposłuszeństwo ze strony człowieka. Adam i Ewa uciekają, obawiając się Boga, lekając się stanąć przed Jego obliczem. Pierwsi rodzice odnajdują w sobie, w swojej duszy, pustkę, nicość, z którą nie wiedzą, jak stanąć przed Bogiem. Odkrywają, że są nadzy! Nagość to śmierć duszy, wnętrza człowieka, wyrzucenie Boga z duszy.

Reklama

Bóg rozmawia z Adamem, który się tłumaczy i przerzuca winę na Ewę: to nie ja, to ona. Ewa jednak się nie przyznaje, mówiąc: to nie ja, to wąż. Ten proces zrzucania winy na drugiego wciąż trwa. Wszechmogący Bóg cierpliwie czeka i słucha tego, co mówi Jego stworzenie. Jahwe potępia węża – kusiciela. Ty, szatanie, będziesz w nienawiści u potomstwa Ewy – w nienawiści u ludzi i zawsze będziesz przegrany, zawsze potępiony, zawsze zmiażdżony. Karą za nieposłuszeństwo Ewy jest ból odrzucenia i wygnanie z biblijnego raju.

Wsparci łaską

Tyle Stare Prawo. Obrazu z Księgi Rodzaju dopełni Nowy Testament i zawarty w nim fragment z księgi Apokalipsy. Św. Jan, świadek życia i umiłowany uczeń Pana Jezusa, jak mówi Pismo Święte, był jedynym, który wytrwał do końca, stojąc pod krzyżem wraz z Matką Najświętszą. To tam, na wzgórzu Golgoty, Jan stał się synem Maryi i wypełnił powierzony mu z krzyża testament Jezusa. Św. Jan w swoim Objawieniu zawarł też fragment mówiący o Niewieście i o Smoku.

Niewiasta jest „obleczona w słońce, i księżyc pod Jej stopami”. Niewiasta, w bardzo jasnej szacie, jaśnieje chwałą Słońca – Jezusa. Stoi Ona na księżycu, który jest symbolem wszechświata, co jeszcze dobitniej podkreśla to, że w wizji św. Jana na głowie Niewiasty jest „wieniec z gwiazd dwunastu”. Ona jest brzemienna – cierpi bóle rodzenia. Warto zauważyć, że autor Apokalipsy nie poprzestaje na opisie Kobiety, ale idzie dalej i na swoim obrazie maluje w dość dokładny sposób walczącego z Nią przeciwnika. Smok ma „siedem głów i dziesięć rogów” oraz siedem diademów. On nie pozostaje obojętny wobec Kobiety, chce pożreć Jej Dziecko, gdy tylko się urodzi. Chce zniszczyć Kogoś, kto swoim przyjściem może zagrozić jego działalności. W tym fragmencie księgi Apokalipsy w owej Niewieście egzegeci biblijni upatrują Brzemienną Najświętszą Maryję Pannę, która oczekuje na narodzenie swego Syna – Potomka, który „pasł będzie narody rózgą żelazną”.

Zestawmy teraz te dwa fragmenty zamieszczone na kartach Pisma Świętego, co więcej, na dwu jego skrajach: w pierwszej i ostatniej księdze.

W Starym Testamencie czytamy o pierwszym człowieku, Adamie, przy którym Bóg Stwórca postawił niewiastę, by była jego towarzyszką, aby go wspierała, by na drogach życia nie był sam. Ewa, wchodząc w dysputę z wężem symbolizującym szatana, sprowadza na cały ludzki rodzaj grzech, odczuwalny na sumieniu po dziś dzień. W jaki sposób? Poprzez zmazę grzechu pierworodnego. Jedna z modlitw mszalnych brzmi: „Przez nieposłuszeństwo jednego człowieka (Adama) grzech wszedł na świat, a przez posłuszeństwo jednego (Jezusa) dokonało się zbawienie”. Tu wspomnieć należy posłuszeństwo Maryi i Jej „fiat” (niech mi się stanie), by przyszedł na ten świat Nowy Adam, przez którego dokonało się zbawienie. To przez zgodę Maryi (Nowej Ewy), przez Jej posłuszeństwo wypełnił się Boży plan odkupienia i zbawienia człowieka. To ta Nowa Ewa miażdży głowę węża, który skusił Ewę Starego Testamentu. Zauważmy, że przy Adamie stała Ewa, a przy Jezusie do samego końca, aż do złożenia do grobu, stoi Maryja.

Zobowiązani wiarą

Warto sobie zadać jeszcze raz pytanie św. Maksymiliana: Kim jesteś, o Niepokalana? Kim dla mnie masz być? Kim dla mnie jesteś? Jaką rolę odgrywa Maryja w moim życiu, w moim domu, w mojej rodzinie? Czy kocham Matkę mojego Pana? Czy Ona jest moją Matką?

Przywołany już wcześniej św. Maksymilian, wielki czciciel Niepokalanej, chciał swoim życiem oddać Maryi wszystkich, których spotykał na swojej drodze, a przede wszystkim samego siebie. Gdy był chłopcem, chodził służyć jako ministrant do kościoła św. Mateusza w Pabianicach. Po jednej z Mszy św. swoim zwyczajem udał się przed ołtarz Matki Bożej i wówczas miał widzenie. Po latach mówił: „Widziałem Panią w błękitnym płaszczu, która w rękach trzymała dwie korony, białą i czerwoną. Pani zapytała mnie: «Mundziu, którą wybierasz?». Wybrałem obie: białą, symbolizującą świętość i chwałę Nieba, i czerwoną, symbolizującą krew i męczeństwo”. Gdy kilka lat później wstąpił do Zakonu Franciszkanów, chciał swoim życiem głosić chwałę Matki Bożej i mówić wszystkim, jak bardzo Ją kocha. Powiedział także, że cały świat chce zdobyć dla Niepokalanej. Słowa swoje podpierał czynami, zakładając liczne dzieła: gród Niepokalanej – Niepokalanów, gazetę „Rycerstwo Niepokalanej”, radio i wiele innych dzieł. Wszystko dla Maryi. To ta Niewiasta nadawała sens jego życiu. To dla Niej chciał się spalać, dla Niej poświęcić swoje życie.

Kim jesteś dla mnie, Niepokalana? Czy jesteś mi Matką? Czy ja rzeczywiście jestem, czuję się Twoim dzieckiem? Czy jako dziecko przychodzę do Maryi jako do Matki, mówiąc Jej o sobie, o swoich radościach, smutkach, problemach? Czy przyzywam pomocy i wstawiennictwa Matki Pana? Czy w rękach moich jest różaniec, a na ustach słowa Litanii Loretańskiej chwalącej Niepokalaną? Czy pamiętam o świętach mojej Matki i odwiedzam miejsca Jej obecności w sanktuariach rozsianych po naszej ojczystej ziemi?...

Tagi:
Niepokalane Poczęcie

Reklama

Piotrków zawierzony Niepokalanemu Sercu Maryi

2018-12-08 20:41

Anna Skopińska

Miasto, władze samorządowe, instytucje i mieszkańcy Piotrkowa Trybunalskiego zostali dziś zawierzeni Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Akt zawierzenia odczytał prezydent Krzysztof Chojniak. Po nim dziekan dekanatu piotrkowskiego ks. Stanisław Nowacki zawierzył Maryi wszystkie parafie, kapłanów, osoby konsekrowane i wiernych świeckich.

Maria Niedziela/Niedziela

Uroczystość odbyła się w kościele Najświętszego Serca Jezusowego. Zawierzenie to efekt ponad trzyletnich starań grup i wspólnot zrzeszonych w piotrkowskim Forum Ruchów Katolickich. - wasze inicjatywy, modlitwy, posty, upór i determinacja pomogły – podkreślał dziekan i zarazem proboszcz parafii – dziękuję, że nie odpuściliście – dodał. Uroczystość, która odbyła się w Godzinie Łaski, zgromadziła w świątyni rzeszę wiernych, przedstawicieli parlamentu i władz samorządowych miasta, radnych rady miejskiej oraz kapłanów piotrkowskich parafii. W akcie zawierzenia prezydent i dziekan prosili by Matka Boża chroniła miasto i mieszkańców regionu piotrkowskiego przed wszelkim złem oraz by wspierała rodziny. Do uroczystości przez dwa kolejne dni przygotowywał wiernych o. Roman Wit z Jasnej Góry.

Maria Niedziela/Niedziela

- Niech ten dzisiejszy akt zawierzenia będzie spoiwem, które pozwoli zakotwiczyć się nam w jej Niepokalanym Sercu, w którym jest moc i siła do prawdziwej wolności człowieka – mówił w homilii paulin z Jasnej Góry. I przedstawił zgromadzonym na uroczystej Eucharystii pod przewodnictwem dziekana dekanatu piotrkowskiego – ks. Stanisława Nowackiego – historię naszego narodu od czasu oblężenia Jasnej Góry w 1655 roku i ślubów króla Jana Kazimierza we Lwowie rok później. O. Roman Wit podkreślał związek Matki Bożej z naszym narodem i to, ze przy Niej zawsze byliśmy wolni. Przywołał postaci kard. Augusta Hlonda, kard. Stefana Wyszyńskiego i Karola Wojtyły.

Mówił też o pokusach, które na nas czyhają i zakotwiczeniu przy Maryi, które pozwala się im przeciwstawić. - Maryja zawsze łączyła naród – nigdy nie dzieliła, dlatego wszystko co robimy musimy czynić w jedności – podkreślał. Na zakończenie Mszy św. w kaplicy Matki Bożej odczytano akt zawierzenia. Na kolanach zrobił to prezydent miasta oraz ksiądz dziekan. Wierni przyjęli zawierzenie oklaskami. Potem modlili się indywidualnie przed obrazem Maryi prosząc o łaski dla swoich bliskich i powierzając się Jej opiece.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Becciu: nowa błogosławiona wskazuje na niebo

2019-06-15 17:40

vaticannews.va / Pozzomaggiore (KAI)

Nowa błogosławiona pokazuje współczesnym kobietom, że prawdziwą świętość można wykuć w codziennym, nawet bardzo skromnym życiu. Wystarczy jednie zaufać Bogu. Kard. Angelo Becciu przypomniał o tym w czasie beatyfikacji świeckiej mistyczki i stygmatyczki Jadwigi Carboni. Liturgia beatyfikacyjna odbyła się w jej rodzinnym miasteczku Pozzomaggiore na Sardynii.


Edvige Carboni

Prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych podkreślił, że życie nowej błogosławionej cechowało nieograniczone miłosierdzie, wielka pokora oraz nieustanna modlitwa. Zauważył, że jej świętość nie polega na tym, iż Jezus przemówił do niej z krzyża czy że miała stygmaty. „Swym życiem pokazała, że najważniejsze dla niej było podążanie za wolą Bożą, a nie swymi nawet najbardziej świętymi pragnieniami. Ona nie mówiła wiele, tylko po prostu żyła Ewangelią, oddaniem dla innych i intensywną relacją z Bogiem” – mówi Radiu Watykańskiemu kard. Becciu.

„Wielkość tej kobiety polega na tym, że zrozumiała, iż to co się liczy to nie piękne czy nawet święte pragnienia, ale odkrycie i przyjęcie woli Bożej. Bo świętość nie jest podążaniem za najświętszymi nawet pragnieniami, tylko polega na odkryciu woli Boga wobec nas i pójściem za nią, jak Maryja – mówi papieskiej rozgłośni kard. Becciu. – Ona całe życie pełniła najbardziej pokorne posługi, to było odbiciem jej całkowitego oddania Bogu i ludziom. Pomagała chorym, odwiedzała potrzebujących, niosła wsparcie materialne ubogim. Nie była w stanie usiedzieć bezczynnie, czuła w sobie impuls Ducha Świętego popychający ją do służby innym. Ofiarowała też swe życie za nawrócenie Rosji. Często mawiała, że naszym celem powinno być niebo. To ważne przypomnienie w dzisiejszym świecie, gdzie nawet w kazaniach uciekamy od mówienia o raju. Ona uczy, że nasze życie musi być ukierunkowane na zdobycie nieba”.

Bł. Jadwiga Carboni żyła w latach 1880-1952. Jako pięciolatka oddała swe życie Bogu. Marzyła o byciu zakonnicą, ale choroba matki, którą się opiekowała pokrzyżowała jej plany. Odczytała w tym nowy plan Boga na swoje życie i z pokorą służyła rodzinie angażując się przy tym mocno w życie Kościoła. Zasłynęła jako mistyczka, doświadczała bilokacji (jednoczesnego przebywania w dwóch różnych miejscach) i ekstaz połączonych z unoszeniem się w powietrzu. Pozostała przy tym skromną, cichą kobietą, pomagającą chorym i ubogim, a zarazem osobą o głębokiej i prostej wierze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mali szachiści rywalizowali w auli „Niedzieli”

2019-06-15 20:42

Renata Olczyk, wiceprezes DIAK

W sobotę 15 czerwca w godzinach popołudniowych w auli „Niedzieli” zakończył się II Turniej o Puchar Szkoły Szachowej Edyty Szromby. Organizatorami zawodów była Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej, „Niedziela” oraz stawiająca na rozwój dziecka poprzez zabawę krakowska Szkoła Szachowa Edyty Szromby.

Renata Olczyk

Przybyłych do „Niedzieli” wraz z rodzinami uczestników turnieju przywitał prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, dr Artur Dąbrowski. W swoim wystąpieniu prezes DIAK, dziękując podmiotom odpowiedzialnym za organizację zawodów powiedział: „Wielu słynnych ludzi grywało w swoim życiu w szachy. Poprzez wytrwałość, trud, waleczność i taktykę, nauczyli się być dobrymi, mądrymi i przewidującymi ludźmi. Dawno temu Arystoteles mawiał do współczesnych sobie ludzi: „graj w szachy, a podniosą cię na duchu”. W dzisiejszych zawodach podnoszą was na duchu wasi rodzice i dziadkowie, którym podobnie jak i wam, należą się wielkie brawa.

Zobacz zdjęcia: Mali szachiści rywalizowali w auli „Niedzieli”

W rozgrywkach szachowych uczestniczyło dwudziestu sześciu zawodników w przedziale wiekowym 6-7 lat. Młodzi szachiści grali systemem szwajcarskim. Po sześciu niezwykle zaciętych rundach wyłoniono zwycięzcę turnieju. Pierwsze miejsce przypadło w udziale Marcinowi Szczepanikowi, który w tegorocznym Szachowym Pucharze Polski, zdobył wysokie, szóste miejsce. Na miejscu drugim uplasował się Tomasz Łukasik. Miejsce trzecie zajął Marcel Górski. W turnieju wyróżniono również najlepszą zawodniczkę. Wśród dziewcząt najlepiej spisała się Antonina Mucha.

Na koniec zawodów nagrodzono zwycięzców pucharami, pamiątkowymi medalami oraz nagrodami rzeczowymi. Organizatorzy dziękują Państwu Krzysztofowi i Edycie Szromba, Redakcji „Niedzieli”, zarządowi Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, wspierającym szachowe działania trenerom: Wiesławowi Goliszkowi i Adamowi Adamowi Pfrangerowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem