Reklama

Nowy album Białego Kruka

Zachwyt nad narodzinami Jezusa

2013-12-03 15:58

Joanna Szczerbińska
Niedziela Ogólnopolska 49/2013, str. 49

Otoczone jaśniejącą chwałą Dzieciątko, trzymane w czułych ramionach Maryi, stojący z boku opiekuńczy i troskliwy Józef oraz klęczący z pokorą przed żłóbkiem pasterze, a w górze posłańcy niebiescy, aniołowie – oto kwintesencja sceny Bożego Narodzenia. Prostota, a zarazem piękno wielkiej tajemnicy przyjścia na świat Syna Bożego. To właśnie uroda i nadzwyczajny blask biją już z samej okładki monumentalnego albumu „Bóg się rodzi” Adama Bujaka. Piszę „już”, bo gdy zajrzymy do środka książki, gwarantuję, że wtedy wprost oniemiejemy z zachwytu. Narodziny Pana Jezusa stanowią bowiem od wieków niewyczerpane źródło inspiracji dla twórców – zarówno wielkich mistrzów, artystów anonimowych, jak i skromnych artystów ludowych. Wiemy o tym, to jasne. Ale co innego wiedzieć, a co innego zobaczyć wiele takich dzieł, powstałych w różnych krajach i w różnych epokach, zebranych w jednym, imponującym tomie. I na dodatek – sfotografowanych przez arcymistrza fotografii sakralnej w czasie jego ostatnich wędrówek po Polsce i świecie.

Album „Bóg się rodzi” zawiera prawie 300 fotografii, także wielkiego formatu. Bogactwo wątków jest wprost olbrzymie. Przedstawione tam dzieła wzbudzają podziw zarówno wobec umiejętności warsztatowych malarzy, rzeźbiarzy czy twórców witraży, jak przede wszystkim wobec ich natchnionej przez Boga, zaskakującej wyobraźni. Moją szczególną uwagę i zachwyt wzbudziło przedstawienie „Ucieczki do Egiptu” z sanktuarium św. Józefa w Prudniku Śląskim. Jadąca na osiołku Maryja z Dzieciątkiem stanowi bowiem odbicie wizerunku Pani Jasnogórskiej, a św. Józef przyjął postać Prymasa Tysiąclecia. Zafascynowało mnie też XIII-wieczne malowidło Matki Bożej karmiącej piersią małego Jezusa z rzymskiego kościoła Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie. Takie bowiem „matczyne” przedstawienia Maryi należą do rzadkości. A cóż powiedzieć o szopce w krakowskim kościele św. Stanisława Kostki na Dębnikach z genialnymi dziełami braci Kruczków, salezjanów: figurami papieża Jana Pawła II, Benedykta XVI, a teraz także papieża Franciszka? Weźmy też niezwykle bogato ubrane Madonny z Dzieciątkiem z warsztatów hiszpańskich mistrzów, których w albumie jest prawie 20. Przykładów dzieł sztuki budzących zachwyt znajdziemy w tej książce mnóstwo.

Książka Białego Kruka ukazuje nie tylko wielość wątków, ale też wielość tematów związanych z Bożym Narodzeniem, takich jak: Zwiastowanie, Narodzenie w stajence, Pokłon Trzech Króli, Ucieczka do Egiptu, Obrzezanie, Ofiarowanie w świątyni, Madonna z Dzieciątkiem czy św. Józef z Dzieciątkiem. Nie mogło, oczywiście, zabraknąć zdjęć z samego miejsca narodzin Pana Jezusa, a więc z Betlejem, czemu poświęcony został osobny rozdział.

Reklama

Tu chciałabym szczególnie docenić opracowanie graficzne albumu i dobór zdjęć, co jest dziełem przyjaciela Adama Bujaka – Leszka Sosnowskiego. Szczególnie podobają mi się strony rozdziałowe – całe złote, ze zdobnymi inicjałami oraz trafnie dobranymi cytatami z Pisma Świętego i Jana Pawła II. Pięknie wyglądają też delikatne, eleganckie złocenia występujące na każdej stronie książki. Podkreślają one nie tylko odświętny charakter całej publikacji, ale stanowią też – a może przede wszystkim – wyraz hołdu wobec Bożego majestatu. Książka ta, w moim odczuciu, bardzo zbliża czytelnika do Pana Boga.

Rozdziałów w albumie jest w sumie szesnaście, uwzględniono w nich także: Pasterkę, przeróżne szopki, jasełka, pochody Trzech Króli oraz choinki. Nie pominięto żadnego ważnego, wpisanego w naszą chrześcijańską kulturę wątku. A przekaz obrazowy został tu wzbogacony o komentarz słowny – i to samego bł. Jana Pawła II. Nie ma lepszego nauczyciela niż on. Tyle homilii i przemówień nam zostawił… Niektóre z nich są w albumie zaprezentowane jako oddzielne teksty, niektóre stanowią znakomity komentarz do zdjęć. Za każdym razem przekaz jest czytelny. Pobudza do myślenia, staje się źródłem wzruszeń, przybliża konieczną wiedzę.

Piszę o tym także dlatego, że nadeszły takie czasy, iż musimy dziś bronić Bożego Narodzenia w Polsce – przed wypaczaniem i komercjalizacją, w Europie – przed wyrzucaniem z wielowiekowej tradycji. Nadeszły czasy, że nasze chrześcijańskie prawdy muszą być na nowo objaśniane i propagowane, bo przestają być oczywistością. Są systematycznie zagłuszane przez kłamliwy i krzykliwy przekaz medialny, którego celem jest zastąpienie świąt Bożego Narodzenia o wyraźnej religijnej konotacji np. neutralnymi „świętami zimowymi”. Ewangelizacyjny zamiar tego albumu jest dla mnie oczywisty. Ewangelizować można głównie poprzez piękno, bo piękno jest odbiciem Boga. Trudno sobie wymarzyć lepszy prezent świąteczny dla rodziny, przyjaciół, ale i – dla samego siebie.

„Bóg się rodzi”, album książkowy, wydanie monumentalne, wydawnictwo Biały Kruk, zdjęcia: Adam Bujak, słowo: Jan Paweł II, koncepcja wydawnicza, wybór i grafika: Leszek Sosnowski, oprawa twarda, lakierowana obwoluta, złocenia na każdej stronie.

Czytelników „Niedzieli” zachęcamy do zamówienia monumentalnego albumu „Bóg się rodzi” bezpośrednio w Białym Kruku z dużą zniżką: 110 zł za egzemplarz, a w pakiecie z albumem „Święta ze Świętym”, który przybliża Boże Narodzenie z Janem Pawłem II (słowo: bł. Jan Paweł II, fotografie: Adam Bujak, s. 96, 21 x 28,5 cm, papier kredowy 150 g, twarda oprawa) – za 120 zł. Dla zamawiających pakiet koszty przesyłki (12 zł) pokrywa wydawnictwo.

Wystarczy zadzwonić (oprócz niedziel) i zamówić pod numerami: 12/260 32 90, 12/260 32 40, 12/254 56 02, 12/254 56 21, 12/254 56 19. Można też wysłać faks: 12/254 56 00 lub e-mail: marketing@bialykruk.pl.

Tagi:
książka

Reklama

Jacek Pulikowski o najważniejszej firmie na świecie

2019-10-12 16:52

DK / rtck.pl

Mamy być kimś najważniejszym dla ukochanej osoby, bo to przyniesie nam szczęście. Nie sukcesy i nie materia. Tak jak św. Józef był ważniejszy dla Maryi od niej samej i tak jak Maryja była z pewnością ważniejsza dla św. Józefa niż on sam dla siebie. I na pewno oboje życie by oddali za siebie nawzajem - jak pisze Jacek Pulikowski w swojej najnowszej książce pt. "Rodzina - najważniejsza firma na świecie".

youtube.com

Porusza w niej tematy ważne dla każdego z nas. Każdy bowiem poszukuje szczęścia i pragnie miłości. Każdy powinien także pragnąć świętości na drodze do jakiej został powołany. Jacek Pulikowski to mąż i ojciec trójki dzieci, od niedawna dziadek. Nauczyciel akademicki na Politechnice Poznańskiej oraz wykładowca Studium Rodziny przy Wydziale Teologicznym UAM w Poznaniu. Od ponad trzydziestu lat wraz z żoną Jadwigą czynnie zaangażowany w działalność Duszpasterstwa Rodzin i Poradnictwa Rodzinnego.

Autor w książce dzieli się swoim doświadczeniem:

Pełne posiadanie siebie jest potrzebne po to, by móc siebie ofiarować jako bezinteresowny dar z siebie samego. Czyli potrzebne do miłości, która jest jedynym źródłem prawdziwego szczęścia. Tak, chcę mówić o miłości jako darze z siebie, która jest możliwa tylko wtedy, kiedy człowiek chociaż w elementarnym wymiarze siebie posiada. Żyje wokół nas bardzo wielu ludzi nieposiadających siebie, niewładających sobą, uwikłanych w najróżniejsze nałogi, a próbujących budować wspaniałe relacje miłości, na przykład małżeńskie. Potem tacy ludzie są obrażeni na cały świat, na Boga i wszystkich dookoła, że im się nie udaje…

Nie da się zbudować dobrej budowli ze złych klocków. Nie da się i już! Miłość wymaga elementarnej dojrzałości – w przeciwnym razie człowiek nie nadaje się do miłości i nie może stworzyć relacji miłości, która jest najważniejszą dla szczęścia człowieka relacją. Święty Paweł powiedział to dosadnie: Choćbym mówił językami świata, choćbym wiele posiadł, choćbym nie wiadomo co osiągnął, „a miłości bym nie miał, byłbym jak cymbał”. (I lubię w tym miejscu skończyć cytat z 1 Listu do Koryntian). Rzesze ludzi żyją jak cymbały, a w dodatku się tym chełpią. Tymczasem jeżeli mamy poważnie mówić o miłości prawdziwej, czyli trwającej wiecznie (bo miłość prawdziwa nigdy się nie kończy), to okaże się, że to, co ludzie potocznie nazywają miłością, wcale miłością nie jest.

(...)

Nie znajdziecie w dziesięciu przykazaniach ani całej nauce Kościoła jednego zdania, które by blokowało człowiekowi dostęp do szczęścia na ziemi. Owszem, moja wiara nie pozwala mi na przyjemności, które są niegodziwe, nieuczciwe albo zwyczajnie łajdackie, a które – w przeciwieństwie do tego, co wmawia nam ten świat – głęboko człowieka unieszczęśliwiają. Wiara, przykazania, nauka Kościoła próbują mnie przed tym chronić.

(...)

Tak więc każdy powinien dziś zadać sobie pytanie: „Kim dla tej drugiej osoby jestem?”. To pytanie kryje w sobie wyzwanie, ale też wskazuje drogę do szczęścia tak mężczyzny, jak i kobiety. Mamy być kimś najważniejszym dla ukochanej osoby, bo to przyniesie nam szczęście. Nie sukcesy i nie materia. Mało tego, mamy budować taką relację miłości, że ta druga osoba będzie ważniejsza ode mnie samego. Tak jak św. Józef był ważniejszy dla Maryi od niej samej i tak jak Maryja była z pewnością ważniejsza dla św. Józefa niż on sam dla siebie. I na pewno oboje życie by oddali za siebie nawzajem. A zatem każdy z nas, ludzi, jest wezwany do ofiarowania siebie w miłości (najpowszechniej drugiemu człowiekowi w małżeństwie bądź bezpośrednio Bogu w kapłaństwie lub życiu zakonnym).

Książka do nabycia na stronie: rtck.pl
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conv, który uratował 150 sierot

2019-10-12 19:32

Dr Małgorzata Brykczyńska

W piątek rano 11 pażdziernika 2019, w Enfield, CT (USA) zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conf, autor książki Skradzione Dziecinstwo i Pamiętnik Sybiraka i Tułacza. Odznaczony najwyższymi orderami Polski, (ostatnio z okazji 100 rocznicy urodzin Prezydent RP przyznał mu order Orła Białego), Harcmistrz, i wielki franciszkanin, który przed miesiącem obchodził 100 urodziny w Chicopee, MA. Na uroczystość zjechali się ludzie z całego świata, włącznie z sierotami z Tengeru których uratował, ich rodzinami i inni “Afrykańczycy”.

Marie Romanagno

Ks Łucjan był seniorem franciszkanów (najstarszy żyjący franciszkanin) i ostatni który jeszcze odbył nowicjat u Św Maksymiliana Kolbe. Ojciec Łucjan zmarł w powszechnej opinii świętości. Wielki człowiek, polak, kapłan.

Łucjan Królikowski urodził się 7 września 1919 r. Do zakonu franciszkanów wstąpił w Niepokalanowie. W 1939 r. udał się na studia do Lwowa, ale już rok później został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Syberię. Wolność przyniósł mu układ Sikorski-Majski z 1941 r., który gwarantował „amnestię” dla Polaków. Ojciec Łucjan z trudem przedostał się do Buzułuku, gdzie stacjonował sztab Armii Andersa. Wraz z nią przemierzył Kazachstan, Uzbekistan i Kirgizję. Później ukończył szkołę podchorążych i dotarł do Persji i Iraku.

Nadal jednak chciał być zakonnikiem, nie żołnierzem. Wiosną 1943 r. dotarł do Bejrutu, gdzie rozpoczął studia teologiczne. Ukończył je i otrzymał święcenia kapłańskie. W czerwcu 1947 r. wypłynął do Afryki Równikowej, gdzie podjął pracę wśród polskich dzieci w Tengerze (przebywały tam dzieci z matkami oraz sieroty, które NKWD wywiozło na Sybir – te, które ocalały, zostały uratowane przez Armię Andersa). Po okropieństwach Syberii małym tułaczom osiedle położone niedaleko równika wydawało się rajem.

Szczęście nie trwało jednak długo. Kiedy w 1949 r. Międzynarodowa Organizacja Uchodźców postanowiła zlikwidować polskie obozy w Afryce, a dzieci odesłać do komunistycznej Polski, o. Łucjan zdecydował, by wraz z nimi wyemigrować do Kanady. Na początku czerwca 1949 r. prawie 150 polskich sierot wyruszyło z Afryki.

W Kanadzie o. Łucjan był prawnym opiekunem dzieci, zajmował się także ich edukacją i wychowaniem. Tymczasem w Polsce komuniści wpadli w szał. Do próby odzyskania sierot chciano wykorzystać nawet ONZ. Na próżno – dzieci o. Łucjana były już wolne.

Można zadać sobie pytanie: Skąd ta chęć bezinteresownej pomocy? Sam o. Łucjan udzielał najlepszej odpowiedzi: „Życie człowieka jest grą, sztuką, realizacją Boskiego utworu, który nosi tytuł: miłość. Ona jest tak wpleciona w życie, że stanowi pobudkę ludzkich myśli, słów, czynów i działań. Miłość, która nie skrzywdzi biednego, bezbronnego jak dziecko, nie zerwie kwiatka, by go za chwilę podeptać, ani nie zgładzi psa czy kota”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wrocław: Trwają przygotowania do 42. Europejskiego Spotkania Młodych

2019-10-17 10:55

xrk (KAI) / Wrocaw

Stolica Dolnego Śląska już za dwa miesiące po raz trzeci będzie gościć kilkadziesiąt tysięcy młodych ludzi – uczestników zapoczątkowanej przez brata Rogera, założyciela wspólnoty z Taizé, Pielgrzymki Zaufania przez Ziemię. – Proszę o wielkoduszną gościnność i otwarcie waszych domów do młodzieży – napisał w liście do Dolnoślązaków abp Józef Kupny.

Maciej Biłas / photo on flickr

Arcybiskupa będzie odczytany we wszystkich kościołach archidiecezji wrocławskiej w najbliższą niedzielę. Pasterz Kościoła wrocławskiego w spotkaniu Taizé widzi ogromną szansę na nowy impuls dla duszpasterstwa młodzieży w parafiach i apeluje o zaangażowanie duchownych, wspólnot zakonnych i grup młodzieżowych w organizację „pielgrzymki zaufania przez ziemię”. – To ogromna radość, nobilitacja, wyzwanie i szansa – ocenia w rozmowie z KAI decyzję Wspólnoty Ekumenicznej z Taizé o wyborze Wrocławia jako miejsca organizacji spotkania pasterz Kościoła wrocławskiego, dodając, że wprawdzie stolica Dolnego Śląska gościła już uczestników Pielgrzymki Zaufania przez Ziemię w 1989 i 1995 r. jednak w tym czasie miasto bardzo się zmieniło.

– Młodzi przyjadą do tego samego Wrocławia, ale to już nie jest taki sam Wrocław – mówi abp Kupny, dodając: – Jan Paweł II mówił, że do Taizé przybywa się jak do źródła. Zatem musimy zrobić wszystko, by to źródło, jakim jest Ewangelia, wystrzeliło właśnie we Wrocławiu. Hierarcha podkreśla przy tym, że równocześnie z przygotowaniami zewnętrznymi, dotyczącymi przygotowania miejsc na modlitwę czy spotkania, należy zadbać o to, by ci, którzy przyjadą do Wrocławia spotkali w tym mieście ludzi żyjących Bogiem, wybierających miłość i promieniujących bezgraniczną dobrocią. – Aby to zapewnić musimy odnowić w sobie życie słowem Bożym – zaznacza abp Kupny.

Duchowny zauważa także, że od kiedy posługuje na Dolnym Śląsku wiele razy doświadczył ogromnej wrażliwości mieszkańców na potrzeby drugiego człowieka, ich otwartości oraz gotowości włączania się w inicjatywy, podejmowane przez Kościół. – Wspomnę jedynie o dwóch wydarzeniach. Pierwsze to akcja „Dar dla Aleppo” w czasie której w bardzo szybkim czasie zebraliśmy pieniądze na wyposażenie szpitala w tym zniszczonym przez wojnę syryjskim mieście. Drugie to Światowe Dni Młodzieży. Wówczas nasza archidiecezja przyjęła ponad 15 tysięcy pielgrzymów z 40 krajów świata – mówił abp Kupny, dodając: "W naszej tradycji czas Świąt Bożego Narodzenia jest przede wszystkim czasem, w którym otwieramy szeroko serca na drugiego człowieka. Nie chcemy, by ktoś był w tym okresie sam. Myślę, że będąc `na świeżo` po doświadczeniu Bożego Narodzenia otworzymy nasze domy dla pielgrzymów, którzy odwiedzą Wrocław. Znam mieszkańców Dolnego Śląska i wiem, że staną na wysokości zadania".

Za początek działalności wspólnoty w Taizé przyjmuje się rok 1944. Wtedy brat Roger, przybył z kilkoma braćmi do francuskiej wioski. Pięć lat później złożyli śluby zakonne, poprzez które zobowiązali się do życia we wspólnocie. Z czasem wspólnota się powiększała. Dziś skupia braci reprezentujących kilkadziesiąt narodowości. Żyją oni dzięki własnej pracy, dzieląc się jej owocami z innymi ludźmi. Bracia przez cały rok przyjmują młodych, którzy uczestniczą w cotygodniowych spotkaniach. Każdego dnia trzykrotnie w kościele odbywa się modlitwa, która jest połączona ze śpiewami znanymi na całym świecie. Brat Roger zainicjował także Pielgrzymkę Zaufania przez Ziemię", której owocem są Europejskie Spotkania Młodych, odbywające się każdego roku w jednym z miast Europy.

Uczestnicy tych spotkań wspólnie modlą się, rozważają Słowo Boże, dzielą się swoimi doświadczeniami oraz rozmawiają na różne tematy: duchowe, społecznej, czy artystyczne. Spotkanie we Wrocławiu rozpocznie się 28 grudnia 2019 r. i potrwa do 1 stycznia 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem