Reklama

Polska

Abp Głódź: zaapelował o "powstrzymanie inwazji środowisk laickich"

O wstawiennictwo Maryi Wniebowziętej „w znalezieniu odpowiednich narzędzi, aby powstrzymać inwazję środowisk laickich i postawić tamę szkodom, jakie czynią w tkance życia społecznego – modlił się dziś w południe w bazylice mariackiej w Gdańsku abp Sławoj Leszek Głódź. Metropolita gdański w kazaniu na uroczystość 15 sierpnia przestrzegał przed wprowadzaniem do polskiej szkoły „skrajnie zideologizowanych programów nauczania”, apelował o „obronę rodziny i małżeństwa, przed tym wszystkim, co uderza w ich świętość”.

2014-08-15 14:52

[ TEMATY ]

abp Głódź

Bożena Sztajner

Homilia Księdza Arcybiskupa Metropolity Gdańskiego Sławoja Leszka Głódzia z uroczystości Wniebowzięcia NMP w bazylice mariackiej w Gdańsku 15 sierpnia 2014

Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia (Łk 1,48)

Ekscelencjo Księże Biskupie Wiesławie! Księże Infułacie Stanisławie, Proboszczu Bazyliki Mariackiej! Bracia Kapłani, który dziś wraz z całym Kościołem, głosicie chwałę Maryi Wniebowziętej! Siostry zakonne i wspólnoty życia konsekrowanego! Przedstawiciele władz państwowych, samorządowych, instytucji, urzędów, uczelni! Członkowie żołnierskiej wspólnoty, pozostający w służbie czynnej i w stanie spoczynku! Szacowni kombatanci dróg ku Niepodległej i uczestnicy powojennych zmagań o wolność Ojczyzny! Czcigodne poczty sztandarowe! Związkowcy z „Solidarności”, depozytariusze tego wielkiego poruszenia serc w sierpniu 1980 roku, które pragnęło, aby Polska, była Polską! Harcerze i harcerki, otwierający swe młode serca na słowa harcerskiego hymnu: Wszystko, co nasze Polsce oddamy! Umiłowani Bracia i Siostry!

Dziś dzień chwały Matki Zbawiciela. Uroczystość Jej Wniebowzięcia.

Reklama

Wniebowzięcie ukazuje wielkość miłości Syna do Matki, Chrystusa do Maryi. To Chrystusowa miłość i wdzięczność stała u podstaw tego, co się dokonało. Jezus Chrystus, odwieczny Syn Boży, nie czekając na zapowiadane zmartwychwstanie ciał, zabrał swą Matkę do nieba. Uczynił to, aby tam osiągnęło pełnię jej zjednoczenie z Bogiem, aby, „upodobniła się do swego Syna, Pana panujących” (Katechizm Kościoła Katolickiego 966).

Ku Maryi Wniebowziętej prowadzą nas czytania dzisiejszego dnia. Patrzmy na Nią, ukazaną w symbolu Niewiasty Apokaliptycznej, zwycięskiej, jaśniejącej blaskiem chwały, obleczonej w słoneczną jasność, z wieńcem nad głową z gwiazd dwunastu.

Wychodzi nam na spotkanie w pięknych, poetyckich słowach psalmu responsorialnego. Towarzyszymy Maryi w wędrówce do domu Jej krewnej Elżbiety. Wsłuchujemy się w wypowiedziany przez Nią radosny hymn dziękczynienia – w Maryjne Magnificat – sławiący Boga, który właśnie Ją, pokorną służebnicę Pańską, wybrał, aby stała się ziemską Matką Jego Syna.

Maryjo Wniebowzięta, miałaś rację, mówiąc że odtąd błogosławić Cię będą wszystkie pokolenia. Zabrana z duszą i ciałem do niebieskiej chwały stanowisz dla nas, ludzi, wspaniały symbol i obraz przebóstwionego człowieczeństwa, jego piękna, jego godności. Uczestnicząc w chwale Zmartwychwstania swego Syna, dalej kontynuujesz swą macierzyńska posługę wobec nas, ludzi, w których sercach żyje Chrystus Zmartwychwstały.

Jesteś dla nas także znakiem nadziei, ukazującym nam perspektywę życia z Bogiem, zjednoczenia z Jego Miłością.

I. Matko, z nami bądź

Dziś tu, nad Bałtykiem, w Gdańsku, włączamy się w ten wielki krąg ludzkich serc, który w Uroczystość Wniebowzięcia pragnie wyśpiewać chwałę Maryi, wyrazić Jej wdzięczność i ufność. Mimo naszych ułomności, słabości, duchowych zapaści, zewnętrznych przeszkód, pragniemy iść z Tobą i za Tobą drogą Twego Syna.

Naszą deklarację wiary wypowiadamy w sercu Gdańska, w świątyni dedykowanej Maryi Wniebowziętej. W jej monumentalnych murach znalazła swoje mieszkanie Gdańska Piękna Madonna, z której emanuje dostojeństwo, a zarazem skromność, serdeczność, ujmująca, przyciągająca ku Niej, bliskość. To tu oczekuje na nas w kaplicy św. Baltazara w swej kopii Czarna Madonna z Jasnej Góry, ta, która nas zna, a w kaplicy św. Doroty ta, co w wileńskiej Ostrej świeci Bramie – Matka Miłosierdzia, która tu przyszła za wygnańcami z Kresów. To przed Jej obliczem postawiliśmy nasz znak pamięci o ofiarach tragedii smoleńskiej, którzy zginęli w służbie Ojczyzny w drodze do Katynia. Trwa tam modlitwa w ich intencji. Także o dogłębne, uczciwe, przekonujące, wyczerpujące wszystkie możliwości, rozpoznanie przyczyn tej tragedii, która tak mocno ugodziła nasz naród, zatrwożyła i zraniła wiele polskich serc.

Umiłowani! Sierpień to czas, kiedy w szczególny sposób Polacy ukazują swoją duchową więź z Matką Jezusową, z Jej przesłaniem, z programem Jej życia, jakim jest całkowite zawierzenie Jezusowi.

„Matko, z nami bądź, do Syna swego nas prowadź” – często rozlega się ta pieśń na sierpniowych pielgrzymich szlakach. Dziesiątki tysięcy mężczyzn i kobiet daje świadectwo swej wiary w moc Chrystusowego Krzyża, pod którym do końca stała Matka.

Odwiedzałem naszych gdańskich pielgrzymów na szlaku ich wędrówki ku Jasnej Górze. Wysłuchałem ich relacji o pielgrzymowaniu przez upalną sierpniową Polskę, odprawiłem dla nich Mszę św., błogosławiłem na dalszą drogę. Stanęli przed Jasnogórskim Tronem Łaski, otworzyli przed Maryją swe serca, wypowiedzieli swoje prośby, także te w intencjach naszej diecezjalnej wspólnoty, Gdańska, Pomorza, ojczyzny. Dziękujemy im za to.

II. Armia narodowego zbawienia

Umiłowani! To pamiątka wielkiego zwycięstwa oręża polskiego odniesionego na przedpolach Warszawy przed dziewięćdziesięciu czterema laty. Zatrzymamy został „pochód za Wisłę” Armii Czerwonej, która chciała zmienić bieg dziejów Europy, zniszczyć jej chrześcijańską kulturę i cywilizację. „Towarzysze runął Bóg, ten największy ciemiężca proletariatu” – głosiła odezwa agresorów spod znaku czerwonej gwiazdy. W odpowiedzi na to z Jasnej Góry Biskupi Polscy apelowali o utworzenie „przez zjednoczenie uświęcone nadprzyrodzoną wiarą armii narodowego zbawienia”.

Zebrała się taka armia w dniach zagrożenie na przedpolach Stolicy. Ramię przy ramieniu stanęli doświadczeni na frontach Wielkiej Wojny żołnierze, obok nich ochotnicy: harcerze, gimnazjaliści, studenci z zaciągu Armii Ochotniczej. Stanęli także ci z poboru, w dużej mierze synowie rodzin chłopskich i robotniczych. Nie dali posłuchu hasłom rewolucji socjalnej niesionym przez najeźdźców, murem żołnierskich serc osłonili Stolicę i Polskę, jej wiarę, historyczną tożsamość.

Przyszło historyczne zwycięstwo olśniewające, zaskakującej. Upatrywano w nim także Jej wstawiennictwa i wspomożenia – Matki Bożej Zwycięskiej. Wzniesiono świątynie w Warszawie na Kamionku, w Białymstoku, kościół św. Rocha – vota narodu za zwycięstwo.

Kiedy byłem biskupem diecezji warszawsko-praskiej mogłem zainicjować podjęcie projektu, którego realizację przerwał wybuch wojny. Przed katedrą praską stanął, ufundowany z kapłańskich składek, pomnik ks. Ignacego Skorupki, kapelana Legii Akademickiej, poległego pod Ossowem.

W dniu Święta Żołnierza wracamy do powstańczych i żołnierskich dróg w służbie ojczyzny i jej wolności. Sierpniowe Maryjne drogi splatają się z drogami naszej historii. Z tym ich wątkiem, który na plan pierwszy wysuwa godność ludzkiej osoby. Ściśle wiąże się ona z prawem człowieka i narodu do życia w prawdzie, sprawiedliwości, wolności, niepodległości.

5 sierpnia 1864 – sto pięćdziesiąt lat temu – na stokach warszawskiej Cytadeli został stracony Romuald Traugutt, dyktator powstania styczniowego i czterech członków Rządu Narodowego. Kiedy odczytano wyrok, śpiew Suplikacji podjęty przez mieszkańców stolicy, świadków stracenia, zagłuszyły rosyjskie orkiestry wojskowe melodią walca „Na sopkach Mandżurii”.

O poranku 6 sierpnia 1914 roku, następnego dnia po 50 rocznicy stracenia Traugutta i towarzyszy, na swój marsz ku Niepodległej ruszyła Pierwsza Kompania Kadrowa. Z wielkiego pragnienia polskich serc, aby Polska przestała być niewolnicą, aby odzyskała swoją godność i podmiotowość, z wysiłku zbrojnych formacji, zabiegów dyplomatycznych, modlitwy Kościoła w 1918 roku powróciła do Polski Wolność i Niepodległość. Wrogowie nazywali ją państwem sezonowym, pokrętnym bękartem traktatu wersalskiego. Pokolenie, które jej nadejścia doczekało, nazwało ją Najjaśniejszą Rzeczpospolitą. To w niej zaczęto obchodzić Święto Żołnierza, wiązać je z datę z 15 sierpnia – Cudem nad Wisłą, dniem zwycięstwa nad najezdniczą Armią Czerwoną. To wtedy powstała Gdynia, polskie okno ma świat, chluba pokolenia II Rzeczpospolitej.

Powstanie Warszawskie. Kolejna stacja na sierpniowych szlakach historii ojczyzny. W tym roku jego 70 rocznica. Chwała bohaterom! To wołanie rozbrzmiewało głośno nie tylko w stolicy, także w wielu miastach ojczyzny. To nie rocznicowy slogan. To wołanie wyraża coraz głębsze rozumienie istoty powstania, jego dramatu, ale także jego wielkości, znaczenia dla przyszłości.

Umiłowani! Dziś rozumiemy, że ten powstańczy czyn przyniósł Polsce– mimo straszliwych ofiar – duchowe ocalenie. Nie zgasł płomień wolności. Nie zgasło poczucie krzywdy, jakiej doznał nasz naród, od tych, którzy wykreślili nowy kształt Europy, pozwolili na włączenie Polski do sowieckiego systemu, na inwazję ideologii i systemu komunistycznego, wrogiego temu co polskie, co nasze, co święte.

To z niezagasłego ducha wolności zrodził się wicher Solidarności, tu, na Wybrzeżu, w środowisku polskiej pracy. Wsparł się na wartościach ojczystych, uchylił bramy strajkujących stoczni i zakładów dla kapłanów, dla Chrystusa Eucharystycznego. Za dwa tygodnie będziemy wracać naszą pamięcią i modlitwa naszej archidiecezji do tamtych dni!

III. Wyzwanie rzucone wolności

Umiłowani! W Dniu Święta Żołnierza kierujemy nasze myśli ku żołnierskiej wspólnocie. Ku tym, którzy zakończyli już służbę, ku sędziwym kombatantom walk o Niepodległą. Możecie, drodzy bracia, tak jak wasi poprzednicy, legioniści Józefa Piłsudskiego, powiedzieć: Z naszego trudu i znoju Polska, powstała by żyć. Przez trudne powojenne lata nieśliście nie tylko pamięć o swej żołnierskiej drodze, ale przede wszystkie przekonanie, że wasza służba miała sens, że wolność wkroczy w ojczyste progi w Imię Pana, w Imię Jego Matki, Hetmanki Żołnierza Polskiego. Będziemy się modlić dziś w waszej intencji, dziękować Bogu za wasze życie, za waszą służbę Rzeczypospolitej.

Także za was żołnierze uzawodowionej dziś polskiej armii. Za waszą służbę, za poczucie jej sensu, potrzeby, konieczności. Był taki czas, nieodległy, że wojsko poczęło schodzić z pierwszej linii zainteresowań władzy. Bywało, że padały dyspozycja, aby w trybie alarmowym, w ciągu kilku dni, obciąć wcześniej uchwalony budżet, skąpiono publicznego grosza na niezbędne wydatki. Wydawać się mogło, że nasza przynależności do światowego sojuszu obronnego rozwiąże wszystkie problemu, zgasi wszelkie niepokoje. Przyszedł niespodziewanie ten dramatyczny czas, kiedy w pobliżu naszych granic, na Ukrainie, w kraju, gdzie nie umilkły echa wspólnej historii, cynicznie i brutalne zostało rzucone wyzwania przynależnej narodom wolności. Dzieje się krzywda, giną ludzie, także ci, którzy nie mieli z tamtym konfliktem nic wspólnego – pasażerowie malezyjskiego samolotu, zostają wprowadzane gospodarcze restrykcję, także te które uderzają w nasz kraj.

Także modlitwa o Wojsko Polskie. O siłę ducha. O pogłębioną świadomość więzi z ojczyzną i odpowiedzialności za jej los. O wierność żołnierskiemu powołaniu. O doświadczanie w codziennej służbie niezbędnego wsparcia na miarę wymogów nowej sytuacji.

IV. Dobro wszystkich obywateli

Umiłowani! „Za wpojoną miłość ojczyzny płacę miłością serca”. Takie słowa napisał w swym dzienniku w przeddzień wyruszenia na front wojny polsko-bolszewickiej ks. Ignacy Skorupka. Powstańczym, żołnierskim, także strajkowym sierpniowym drogom towarzyszyli kapelani wojskowi; przyjaciele żołnierza, towarzysze jego służby, słudzy Kościoła, synowie polskiej ojczyzny.

Dziś, w dniu Święta Żołnierza, któremu towarzyszy niepokój o bieg spraw za naszą wschodnią granica, trzeba z goryczą przypomnieć, że duszpasterstwo wojskowe znów staje się celem medialnych ataków, pomówień, oskarżeń, wmawiania opinii publicznej, że jest zbędnym ciężarem dla budżetu państwa, że powinno być z niego wyłączone, w imię rzekomej bezstronności światopoglądowej państwa. Ileż złej woli trzeba, by takie oskarżenia kreować.

Wystarczy przypomnieć zapisaną w pierwszym paragrafie Konstytucji zasadę, że Rzeczypospolita Polska jest dobrem wszystkich obywateli. Wobec tego także i tych, którzy są ludźmi wiary, dziedzicami tysiącletniej drogi chrześcijańskiej Polski. To z tej definicji, zwięzłej i przejrzystej, wynika obowiązek Państwa zabezpieczenia praw ludzi wierzących, także w wymiarze posługi kapelańskiej, w instytucjach, które temu państwu służą, a taką jest przecież wojsko.

To jeden przykład tego medialnego harcownictwa, które – takie można odnieść wrażenie – bada grunt, testuje społeczną reakcję na rozmaite projekty wymierzone w Kościół, prawa ludzi wierzących, zasady etyki chrześcijańskiej. W ślad za tym idą restrykcyjne decyzje generowane przez instytucje państwa czy samorządu.

Umiłowani! Przynosimy dziś Maryi Wniebowziętej trudne problemy naszego czasu, wyzwania, którym musimy podołać, aby uchronić naszą godność, naszą drogę, naszą polską tożsamość. Pomóż nam Matko znaleźć odpowiednie narzędzia, aby powstrzymać inwazję środowisk laickich, liberalnych, kosmopolitycznych, postawić tamę szkodom, jakie czynią w tkance życia społecznego, w umysłach młodego pokolenia, ustrzec polską szkołę przed wprowadzeniem do niej skrajnie zideologizowanych programów nauczania, obroń rodziny i małżeństwa, przed tym wszystkim, co uderza w ich świętość, w ich Boże źródła.

Pomóż nam Matko, przyspórz mam siły przekonań, odwagi w upominaniu się o swoje prawa.

W tym uroczystym dniu chwały Wniebowzięcia ukazujemy ci ludzi, którzy odnieśli zwycięstwo – w chwilach trudnych pozostali wierni swemu sumieniu, sile przekonań, Ewangelii, i Katechizmowi Kościoła. Przypomina on, że „Obywatel nie jest zobowiązany w sumieniu do przestrzegania zarządzeń władz cywilnych, jeżeli są one sprzeczne z wymogami porządku moralnego, z podstawowymi prawami osób lub wskazaniami Ewangelii” (Katechizm Kościoła Katolickiego 2245).

Ofiarujemy Ci, Maryjo Wniebowzięta, naszą miłość, naszą ufność. Powtarzamy słowa dedykowanej Ci pieśni: Maryjo, Matko Polskiej ziemi I nadzieją wszystkich nas Twa nadzieją dziś żyjemy W złej godzinie obroń nas. Amen.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

M. Przeciszewski: Skrajnie nierzetelny materiał o abp. Głodziu w TVN24

2019-10-25 18:16

[ TEMATY ]

abp Głódź

abp Leszek Głódź

BP KEP

Abp Sławoj Leszek Głódź

Jako skrajnie nierzetelny oceniam materiał o abp Sławoju Leszku Głodziu jaki został wyemitowany wczoraj wieczorem w programie „Czarno na Białym” w TVN24. Szczególną manipulacją jest sposób potraktowania spraw finansowych czy rzekomych posiadłości Arcybiskupa.

Mając kontakty z abp. Głodziem od ponad 20 lat, kiedy był jeszcze biskupem polowym w Warszawie, nigdy nie doznałem żadnych oznak poniżania, ani jakichkolwiek wulgaryzmów z jego strony. Jest on typowym Podlasiakiem, człowiekiem ciepłym, nadzwyczaj towarzyskim, serdecznym i pełnym poczucia humoru. Wszystkich zaprasza do siebie i lubi ich gościć. A kiedy się do niego przyjeżdża, to zawsze obdarowuje upominkami, sam nigdy nie oczekując żadnych prezentów.

Faktem jest, że abp Głódź lubi pewien dryl wojskowy, wyniesiony zapewne z Ordynariatu Polowego. Czasami podwładnych stawia nieco „na baczność”, można tego nie lubić, ale trudno nazywać mobbingiem czy poniżaniem. Ceni lojalność, ale pozostaje także lojalnym ze swej strony, kimś kto gotów jest do pomocy, jeśli się o nią poprosi.

Dziwię się, że księża z archidiecezji gdańskiej, stawiając zarzuty swemu pasterzowi, nie odważyli się pokazać swych twarzy oraz żądali zmiany głosu. Jest to absolutnie niezrozumiałe w sytuacji, kiedy wiadomo, że za kilka miesięcy abp Głódź osiągnie wiek emerytalny, i nie jest już w stanie nikogo na dłużej ukarać. Ukrywanie swej twarzy w takiej sytuacji stawia pewien znak zapytania nad wiarygodnością wypowiedzi.

Kompletną manipulacją należy nazwać potraktowanie spraw finansowych czy informacji o posiadłościach Arcybiskupa. Wiadomo przecież, że kiedy w 2008 r. abp Głódź obejmował rządy w archidiecezji gdańskiej stała ona na skraju bankructwa i musiała spłacać olbrzymie długi, jakie zaistniały na skutek afery w wydawnictwie „Stella Maris” za czasów jego poprzednika, abp. Tadeusza Gocłowskiego. Nowy rządca musiał w takiej sytuacji dokonać sprzedaży niektórych nieruchomości jakie posiadała archidiecezja oraz nałożyć specjalne, niemałe podatki na duchowieństwo, aby móc dokonywać stopniowej spłaty długów, porozstawianych przez poprzednika. Nic dziwnego, że działania takie zawsze rodzić będą opór wśród podwładnych, ale były one niezbędne dla dobra diecezji. Dzięki temu olbrzymie długi archidiecezji gdańskiej zostały już spłacone. Szkoda, że dziennikarze TVN nie wspomnieli ani słowem o tej wyjątkowej sytuacji, a wyemitowany przez nich materiał sprawia wrażenie, jakoby daniny te abp Głódź ściągał dla siebie.

Podobnie należy potraktować informacje o rzekomych „pałacach” budowanych dla siebie przez abp. Głodzia. Przed niemal rokiem miałem okazję być w rodzinnej Bobrówce Księdza Arcybiskupa na pogrzebie jego brata. Pokazywany na filmie rzekomy „pałac arcybiskupa Głodzia” jest tymczasem ufundowanym przezeń ośrodkiem dla niepełnosprawnych, będącym we władaniu i prowadzonym przez Caritas archidiecezji białostockiej. Codziennie przywożonych jest tam ok. 30 niepełnosprawnych nawet z dalszej okolicy, którzy mają tam zajęcie terapeutyczne oraz rehabilitacyjne. Sam arcybiskup tam nigdy nie mieszka. Abp Głodź wspomógł także budowę kościoła w swej rodzinnej wiosce, gdyż wcześniej jej mieszkańcy musieli chodzić do odległego o kilka kilometrów kościoła parafialnego. Wszyscy mieszkańcy Bobrówki jakich spotkałem, mają za to olbrzymią wdzięczność do Arcybiskupa.

Faktycznie, w odległości 2 kilometrów, na kawałku pola, jakie odziedziczył po rodzicach, abp Głódź postawił „daczę”, w której przebywa latem, pomagając przy tym w pracach polowych swoim kuzynom. Ale nie jest to żaden pałac, ani ranczo gdzie hodowane są konie, tylko zwykły piętrowy murowany dom z ogrodem, bardzo podobny do tych, jakie w sąsiedztwie stawiają urzędnicy czy profesorowie z Białegostoku, chcąc tam wypoczywać. Letnia rezydencja abp. Głodzia nie wyróżnia się niczym szczególnym, ani nie sprawia wrażenia wyższego standardu w porównaniu z sąsiadującymi „daczami”.

CZYTAJ DALEJ

Nawracajcie się

2020-01-21 09:37

Niedziela Ogólnopolska 4/2020, str. IV

[ TEMATY ]

homilia

adobe.stock.pl

Człowiek został stworzony przez Boga do szczęścia, które jest komunią ze Stwórcą i całym stworzeniem. Niestety, grzech pierworodny zniszczył tę harmonię jedności człowieka z Bogiem, między ludźmi i ze światem. Oddalenie od światłości Pana i atak złych duchów pchnęły ludzi do wojen w ciemności fałszywych ideologii i prądów myślowych wymierzonych w Boże przykazania, w ciemności błądzenia bez Boga.

Człowiek sam z siebie nie byłby w stanie powrócić do Boga i osiągnąć z Nim komunii, trzeba było, aby Bóg, który jest Miłością, okazał jej pełnię w swoim Synu – Mesjaszu i Zbawicielu, dlatego przez proroka Izajasza zapowiedział: „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło. Pomnożyłeś radość, zwiększyłeś wesele” (9, 1-2).

Prorok wyjaśnił, co jest powodem tej radości: „Bo złamałeś jego ciężkie jarzmo i drążek na jego ramieniu, pręt jego ciemięzcy” (9, 3). Grzech pierworodny był poddaniem się pod władzę diabła i to, co człowiek zniszczył grzechem, tylko Bóg Człowiek mógł naprawić, dlatego Jezus naucza i mówi: „Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie” (Mt 4, 17). Mateusz nawiązuje w Ewangelii do proroka Izajasza: „Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło” (4, 16). Misja odkupieńcza Chrystusa jest dla każdego człowieka, On przyszedł głosić dobrą nowinę o zbawieniu, On przynosi światło pełnego objawienia miłosiernego Boga Ojca w słowach, czynach, a zwłaszcza w Paschalnej Ofierze odkupienia. Dlatego dzisiaj trzeba z odwagą wołać słowami Psalmu 27: „Pan moim światłem i zbawieniem moim, kogo miałbym się lękać? Pan obrońcą mego życia, przed kim miałbym czuć trwogę?” (por. 1). Te słowa muszą być inspiracją do wiary odważnej, do świadectwa o Jezusie Chrystusie – Zbawicielu człowieka i świata, o czym mówi św. Paweł: „Upominam was, bracia, w imię Pana naszego, Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli” (por. 1 Kor 1, 10).

W dzisiejszej Ewangelii Jezus powołuje pierwszych uczniów, wzywa ich, aby poszli za Nim. I oni zostawili wszystko, i poszli. Jest to również wezwanie dla nas, chrześcijan, abyśmy zostawili wszystko, co nieistotne, a szli z Jezusem i głosili Ewangelię życiem. Dzisiaj świat zalany jest różnymi wymiarami ciemności wojen i konfliktów. Świat, a wraz z nim współczesny człowiek, tonie w ciemności fałszywych ideologii, manipulacji i kłamstwa, dlatego każdy z nas potrzebuje światłości i prawdy, które są w Jezusie Chrystusie, Synu Bożym, Jedynym Odkupicielu i Pośredniku między Bogiem i ludźmi. Psalmista podpowiada nam, co teraz mamy czynić: „(...) bądź mężny, nabierz odwagi i oczekuj Pana”.

CZYTAJ DALEJ

Na ekumeniczną nutę

2020-01-26 21:15

[ TEMATY ]

Jasna Góra

ekumenizm

koncert

Marian Florek/Niedziela

„Pastores i Przyjaciele”

Podsumowując częstochowski Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan ks. Jarosław Grabowski powiedział, że czas budowania chrześcijańskiej jedności nie może być ograniczony tylko do siedmiu dni, on powinien trwać i trwa przez wszystkie kolejne dni kalendarzowego roku.

Postulat codziennego praktykowania ekumenizmu szczególniej wybrzmiał na jasnogórskim koncercie w dniu 26 stycznia br. wraz z papieskim apelem aby muzyka Ewangelii (obecna przecież w kolędach) przysposabiała nas wszystkich do bycia uczniami - misjonarzami pośród świata, w którym żyjemy. (przemówienie papieża Franciszka podczas spotkania ekumenicznego w katedrze ewangelicko-augsburskiej w Rydze w 2017 r.).

Marian Florek/Niedziela

Ks. Adam Glajcar z ks. Jarosławem Grabowskim

Ekumeniczne kolędowanie na Jasnej Górze zwieńczyło częstochowski Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Bohaterem wieczoru był zespół muzyczny „Pastores i Przyjaciele”, który przygotował, dla licznie zgromadzonych w Auli Jana Pawła II, zestaw popularnych kolęd. Teksty utworów wyświetlane na dużym ekranie i zachęta artystów sprawiły, że cała sala wzięła udział w gremialnym kolędowaniu w rzeczywiście ekumenicznym duchu. A kiedy zespół pozwolił sobie na amerykański świąteczny przebój w stylu country wszyscy powstali i w tanecznym rytmie towarzyszyli wykonawcom a następnie nagrodzili ich gromkimi brawami.

Zobacz zdjęcia: Na ekumeniczną nutę

Wszystkich zgromadzonych powitał podprzeor Jasnej Góry o. Jan Poteralski, który mówił o swoich ekumenicznych doświadczeniach. Potem obowiązki gospodarza przejął ks. Adam Glajcar, proboszcz częstochowskiej parafii ewangelicko-augsburskiej, przedstawiając pozostałych uczestników wydarzenia - ks. Jarosława Grabowskiego, redaktora naczelnego Tygodnika Katolickiego „Niedziela” i odpowiedzialnego za działania ekumeniczne na terenie archidiecezji częstochowskiej, ks. mitrata Mirosława Drabiuka, proboszcza prawosławnej parafii pw. Częstochowskiej Ikony Matki Bożej w Częstochowie oraz Ryszarda Majera, senatora RP. Szczególnie ciepło zostały powitane siostry z Zakonu Najświętszego Zbawiciela św. Brygidy, popularne „Siostry Brygidki”, których charyzmatem jest służba dziełu przywrócenia jedności wszystkich wierzących w Chrystusa. Chodzi tu o wprowadzenie w życie zasad ekumenizmu wypracowanych na Soborze Watykańskim II.

Obszerniejsze sprawozdanie z wydarzenia będzie dostępne w formie filmowej na stronach internetowych „Niedzieli” i w wydaniu papierowym naszego tygodnika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję