Reklama

Rozśpiewana parafia

2013-12-12 10:54

Agnieszka Lorek
Edycja sosnowiecka 50/2013, str. 8

Archiwum parafii

Koniec roku obfituje w niezapomniane uczty duchowe, których centrum stanowi muzyka i śpiew. Rozpoczyna św. Cecylia – patronka śpiewu i muzyki kościelnej, której wspomnienie przypada 22 listopada. Okres świąteczny i noworoczny to z kolei czas, kiedy w kościołach naszej diecezji rozbrzmiewają najpiękniejsze pieśni Bożonarodzeniowe

W niedzielny wieczór 24 listopada w kościele parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chechle miał miejsce koncert cecyliański w wykonaniu Zespołu Muzyki Dawnej „Affetti Musicali”. Parafianie wysłuchali kompozycji wielkiego artysty baroku Georga Friedricha Händla.

Muzycy przyjechali na zaproszenie proboszcza parafii, ks. kan. Marka Szeląga, któremu muzyka i śpiew towarzyszą w życiu od zawsze. Stąd pomysł zorganizowania w niewielkiej miejscowości koncertu, dzięki któremu parafianie przenieśli się w świat wielkiej kultury.

Zespół Muzyki Dawnej „Affetti Musicali” tworzą wspaniali artyści: Małgorzata Kocjan (sopran), Jacek Król (trąbka), Piotr Sadowski (skrzypce), Anna Król (skrzypce), Marta Rychlik (skrzypce), Artur Łuczak (skrzypce), Krzysztof Woźniczko (altówka), Paweł Rok (wiolonczela), Monika Rosca (continuo/klawesyn). W parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny Chechle zaprezentowali fragmenty m.in.: Largo z Opery „Kserkses”, V Suity klawesynowej, „Concerti Grossi”, czy Alleluja z oratorium „Mesjasz”.

Reklama

Owacje na stojąco wszystkich zebranych parafian świadczyły o tym, jak bardzo podobał się wszystkim ten koncert. – Napełnił nasze serca niezwykłymi uczuciami, wielką radością, które zanieśliśmy do swoich rodzin. Chwile, które przeżyliśmy, nie zastąpią żadnych rzeczy materialnych. Przeżycia, których doznaliśmy, są tak potrzebne w życiu, jak modlitwa czy powietrze. Przybliżają nas one do samego Boga, do którego człowiek zmierza. Jakże nie dziękować tym muzykom, wykonawcom, którzy w ten sposób sławią naszego Pana. Uczmy się od nich takiej postawy i zachwytu nad pięknem tego świata, który został dany człowiekowi. To od nas zależy, jakie wartości przyjmiemy w życiu i którą drogą będziemy zmierzać – powiedział przedstawiciel parafian po koncercie cecyliańskim w Chechle.

Warto przy okazji wspomnieć, że parafia pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chechle może poszczycić się własnym zespołem wokalno-muzycznym, który tworzy ok. 15 osób. Jego założycielem i duchowym przewodnikiem jest proboszcz, ks. kan. Marek Szeląg. Zespół powstał już u progu posługi w parafii ks. Marka Szeląga.

– Ks. Marek szlifuje nasz warsztat muzyczny i dobiera pieśni dostosowane do przeżywanych uroczystości. Próby odbywają się na plebanii. Cyklicznym spotkaniem, w którym staramy się uczestniczyć, są Msze św. w 3. piątek każdego miesiąca, poza miesiącami wakacyjnymi. Tym spotkaniom eucharystycznym towarzyszy niezwykła atmosfera, przeżywamy je w duchu życzliwości i zawierzenia. Nasze spotkania sprzyjają zamyśleniu i refleksji nad sensem i wartością ludzkiego życia. To czas, gdy nabieramy sił do stawiania czoła własnym problemom. W pieśniach wyrażamy nasze prośby i dziękczynienie – podkreślają członkowie zespołu wokalno-muzycznego w parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chechle.

W Chechle istnieje także chór parafialny, który pięknym śpiewem ubogaca wszelkie uroczystości. Chór ten działał nawet w latach okupacji niemieckiej. W jego dorobku artystycznym są utwory takich twórców, jak Verdi, Mozart, Händel czy Moniuszko. Na początku lat dwudziestych ubiegłego wieku do parafii jako organista przybył z Zagłębia Leon Polaczek, który stworzył nie tylko chór czterogłosowy (sopran, alt żeński, męski tenor i bas), lecz także założył zespół instrumentalny, który towarzyszył chórowi. Przez długi okres czasu chórem kierowała s. Faustyna, a kierownikiem muzycznym i akompaniatorem był Tadeusz Gajecki. Obecnie organistką jest Aneta Półkoszek.

Koncert cecyliański w parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chechle to nie pierwsza tego typu muzyczna impreza i zapewne nie ostatnia. Znając pomysłodawcę i inicjatora wielu duchowych uczt, proboszcza parafii ks. kan. Marka Szeląga, z pewnością już wkrótce w kościele poświęconym Jezusowej Matce wierni spotkają się znowu, by przeżyć coś niezwykłego.

Tagi:
koncert

Radość śpiewania

2019-09-17 14:31

(buk)
Edycja lubelska 38/2019, str. 2

W Nałęczowie, Lublinie i Wąwolnicy na zaproszenie abp. Stanisława Budzika koncertował Chór Mieszany Canticum Iubilaeum z Limanowej

Paweł Wysoki
Abp Stanisław Budzik odebrał tytuł honorowego członka chóru Canticum Iubilaeum

Chór działa od stycznia 1998 r. pod dyrekcją organisty Marka Michalika. Wśród chórzystów są osoby, które w latach 1977-80 śpiewały w młodzieżowej scholce, prowadzonej przez ówczesnego wikariusza ks. Stanisława Budzika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Lech Dokowicz podczas spotkania „Polska pod Krzyżem”: Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!

2019-09-14 14:43

ks. an / Włocławek (KAI)

"Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – zaapelował dziś Lech Dokowicz, jeden z organizatorów odbywającego się we Włocławku spotkania ewangelizacyjnego „Polska pod Krzyżem”. Wygłosił on konferencję pt. „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa w współczesnym świecie”.

Archiwum Lecha Dokowicza
Żyjemy w czasach, w których większość ludzi rodzi się dla piekła, a nie dla nieba – mówi Lech Dokowicz

Dokowicz przytoczył świadectwo swojego życia wspominając, że przez 20 lat pędził los emigranta. „Przebywałem w Stanach Zjednoczonych w środowisku filmowców. Poddany byłem inicjacji satanistycznej, zły duch dawał mi obietnice, co mogę zyskać, jeśli opowiem się za nim. Ale moja matka modliła się 17 lat o moje nawrócenie i w jeden dzień przeżyłem nawrócenie, przyjęła mnie wspólnota Kościoła katolickiego, poczułem moc modlitwy, bo modlili się za mnie nieznani ludzie” – rozpoczął swoją konferencję Dokowicz.

Wskazywał, że nie ma ważniejszego pytania niż to, gdzie trafimy po śmierci: do życia wiecznego czy do wiecznego potępienia. Opowiadając o pracy nad poszczególnymi filmami, mówił o wezwaniu, jakie Bóg stawia wobec człowieka. „Nakręciłem pierwszy film o prześladowaniu chrześcijan w krajach muzułmańskich. Jaką łaską jest, że każdego dnia możemy pójść do kościoła, każdego dnia możemy poprosić kapłana o spowiedź, każdego dnia karmić się Ciałem Pańskim. Wielu z nas tego nie docenia, bo ta ziemia utkana jest krzyżami, kapliczkami, świątyniami” – mówił współorganizator wydarzenia.

Lech Dokowicz nawiązał też do kryzysu, jaki przeżywa Kościół w związku z czynami pedofilskimi, jakich dopuścili się niektórzy duchowni. „Trzeba to wypalić, ale trzeba też zrozumieć, ze zły duch chce oddzielić ludzi od kapłanów, to jest wojna przeciw kapłanom, bo jak ludzie odwrócą się od kapłanów, to nie ma sakramentów. Dlatego musimy otoczyć modlitwą kapłanów, stanąć przy nich. To jest zadanie dla nas świeckich” – apelował Dokowicz.

Organizator "Polski pod Krzyżem" mówił też o ochronie życia. „Pojechaliśmy do Holandii i chcieliśmy rozmawiać z lekarzami, którzy zabijają ludzi starszych. Naszym celem był tzw. ojciec chrzestny eutanazji. Pracował na oddziale noworodków, jak rodziło się chore dziecko, sam podejmował decyzję o jego życiu lub śmierci. Okazało się, że w domu tego człowieka odbywały się satanistyczne rytuały, cały dom pełen był satanistycznych obrazów. On do końca nie zrozumiał, kim jesteśmy, wypowiedział zdania, dzięki którym wielu zrozumiało czym jest eutanazja. To jest ciemność, to jest coś, co sprawia, że w momencie odchodzenia ze świata, gdy człowiek mógłby odjąć decyzję o powrocie do Boga, nie daje się na to szansy” – wyjaśniał prelegent.

Jako receptę na walkę ze złem Dokowicz podał modlitwę. „Dlaczego się nie modlisz, dlaczego modlitwa nie jest na pierwszym miejscu?” - pytał prelegent wskazując, że obrońcy życia w Ameryce całą dobę modlą się. "Po 10 latach pracy przed klinikami w USA, w stanie Nowy Jork zamknięto połowę klinik aborcyjnych i uratowano życie wieczne wielu osób - wskazywał.

„Co mówi nam Pan Bóg? Nasze działania muszą wypływać z doświadczenia modlitwy, z kolan, musimy pełnić Jego wolę, a nie realizować swoją” – mówił Dokowicz. „Wielu myśli o grzechach przeciwko życiu. Zabijanie nienarodzonych jest w oczach Boga tak potworne, że woła o pomstę do nieba, a to znaczy, że nie będzie pokoju w żadnym narodzie, dopóki będą trwały takie czyny. Jeśli znajdą się ludzie, którzy zniosą te przepisy o aborcji, Bóg pobłogosławi tak, że będziemy płakać ze szczęścia. Ustanawiający prawa aborcyjne mają krew na rękach i stoją nad przepaścią piekła” – podkreślił prelegent.

„Po 1989 r. wielu Polaków porzuciło życie duchowe, przestali modlić się z dziećmi przy ich łóżeczkach, wybrali materializm. Jeżeli dzieci nie są tak wychowywane, nie ma przekazu wiary w domach, żeby ochronić ich przed pokusami, to dzieje się to, co widzimy. Ludzie zaczęli traktować grzech jako zabawę, przyjemność, nic groźnego. Potrzeba więc nawrócenia. Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – apelował Dokowicz. Zachęcał do zawierzenia się Maryi i stanięcia pod krzyżem. „Będziemy patrzeć w stronę krzyża Pana przez pryzmat życia, by zanieść to, co trudne, ale też i prosić, żeby móc zmartwychwstać”.

Organizator spotkania podziękował Panu Bogu za to, że po „wielkiej pokucie” i „różańcu do granic”, pomimo trudności doszło do spotkania we Włocławku. Za decyzję wsparcia i organizacji wydarzenia podziękował też biskupowi włocławskiemu Wiesławowi Meringowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież zachęcił uczestników szczytu klimatycznego ONZ do uczciwości, odpowiedzialności i odwagi

2019-09-23 18:57

st (KAI) / Watykan

Wokół trzech wartości moralnych: uczciwości, odpowiedzialności i odwagi skoncentrował swoje wideoprzesłanie papież Franciszek skierowane do uczestników nowojorskiego szczytu klimatycznego.

YouTube

Oto tekst papieskiego przesłania w tłumaczeniu na język polski:

Pozdrawiam uczestników szczytu ONZ w roku 2019 w sprawie działań na rzecz klimatu. Chciałbym podziękować sekretarzowi generalnemu Narodów Zjednoczonych, panu António Guterresowi, za zwołanie tego spotkania, a także za zwrócenie uwagi szefów państw i rządów - oraz całej społeczności międzynarodowej i światowej opinii publicznej - na jedno z najpoważniejszych i najbardziej niepokojących zjawisk naszych czasów: zmiany klimatyczne.

Jest to jedno z głównych wyzwań, z którymi musimy się zmierzyć i dlatego ludzkość jest wezwana do kultywowania trzech wielkich wartości moralnych: uczciwości, odpowiedzialności i odwagi.

Dzięki porozumieniu paryskiemu z 12 grudnia 2015 r. wspólnota międzynarodowa zdała sobie sprawę z pilności i potrzeby udzielenia wspólnej odpowiedzi na rzecz współpracy przy budowie naszego wspólnego domu. Jednak cztery lata po tym historycznym porozumieniu dostrzegamy, że zobowiązania podjęte przez państwa są nadal bardzo „płynne” i dalekie od osiągnięcia wyznaczonych celów.

Oprócz wielu inicjatyw, nie tylko rządów, ale całego społeczeństwa obywatelskiego, należy postawić sobie pytanie, czy istnieje rzeczywista wola polityczna, aby przeznaczyć więcej zasobów ludzkich, finansowych i technologicznych, żeby złagodzić negatywne skutki zmian klimatu i pomóc społecznościom najuboższym i bezbronnym, które najbardziej cierpią z tego powodu.

Nawet jeśli sytuacja nie jest dobra, a planeta cierpi, okno szansy jest nadal otwarte. Nadal. Jeszcze możemy coś uczynić. Nie pozwólmy zmarnować tej szansy. Podejmijmy ją dzięki naszemu zaangażowaniu w kultywowanie integralnego rozwoju człowieka, aby zapewnić lepsze życie przyszłym pokoleniom. Przyszłość należy do nich, a nie do nas. „Gdy ludzkość okresu postindustrialnego zostanie zapamiętana być może jako jedna z najbardziej nieodpowiedzialnych w dziejach, to ufajmy, że ludzkość początków XXI wieku zostanie zapamiętana z tego powodu, że wielkodusznie podjęła swoje poważne obowiązki” („Laudato si’”, 165).

Z uczciwością, odpowiedzialnością i odwagą musimy oddać naszą inteligencję „w służbę innego rodzaju postępu, zdrowszego, bardziej ludzkiego, bardziej społecznego i bardziej integralnego" („Laudato si’”, 112), który byłby w stanie podporządkować gospodarkę służbie osobie ludzkiej, budowaniu pokoju i ochrony środowiska.

Problem zmian klimatycznych jest związany z kwestiami etyki, słuszności i sprawiedliwości społecznej. Obecna sytuacja degradacji środowiska jest związana z etyczną i społeczną degradacją człowieka, jak tego doświadczamy każdego dnia. A to zmusza nas do refleksji nad znaczeniem naszych wzorców konsumpcji i produkcji a także procesami edukacji i świadomości, aby uczynić je zgodne z godnością człowieka. Stoimy w obliczu „wyzwania cywilizacyjnego” na rzecz dobra wspólnego. I jest to jasne, ponieważ jest również jasne, że istnieje wiele rozwiązań, które są w zasięgu każdego, jeśli przyjmiemy na poziomie osobistym i społecznym styl życia, który urzeczywistniałby uczciwość, odwagę i odpowiedzialność.

Chciałbym, aby te trzy kluczowe słowa: uczciwość, odwaga i odpowiedzialność zajęły centralne miejsce w waszej pracy dziś i jutro, którym towarzyszyć będę stąd najlepszymi życzeniami i modlitwą. Dziękuję bardzo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem