Reklama

Muzyka Czesława Niemena

2014-01-07 14:32

Krzysztof Kąkol
Niedziela Ogólnopolska 2/2014, str. 46-47

Krzysztof Kąkol

17 stycznia 2014 r. mija dziesiąta rocznica śmierci Czesława Niemena – ikony polskiej sceny muzycznej, artysty mającego miejsce w panteonie wybitnych Polaków naszej kultury

Czesław Juliusz Wydrzycki – tak brzmiał rodowy zapis metrykalny – urodził się w rodzinie katolickiej 16 lutego 1939 r. w Starych Wasiliszkach, do lutego 1945 r. w polskim województwie nowogródzkim. Został ochrzczony w kościele parafialnym pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Do Pierwszej Komunii św. przystąpił w 1948 r. w kościele indywidualnie, podobnie jak inni miejscowi rówieśnicy. Ta mała społeczność katolicka miała dużo szczęścia, że kościół w Starych Wasiliszkach funkcjonował aż do 1956 r. Na Kresach powszechne było bowiem, że po 1945 r. kościoły różnych wyznań zamykano i zamieniano głównie na magazyny. Sakramenty święte udzielane były wówczas przez kapłanów konspiracyjnie w prywatnych mieszkaniach. Takie były realia w komunistycznym Związku Sowieckim. Kiedy po latach Wydrzycki przyjechał do Polski, w sowieckim dokumencie miał wpisane tylko jedno imię – Czesław. W pierwszym okresie działalności artystycznej używał imienia Juliusz, po przyjęciu pseudonimu artystycznego „Niemen” występował jako Czesław Niemen-Wydrzycki.

Pokrętny los

Czesław Niemen mawiał prześmiewczo: „Urodziłem się w Polsce, dorastałem w Białoruskiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej, a uczęszczałem do rosyjskojęzycznej szkoły, nie opuszczając do 14. roku życia swoich Starych Wasiliszek”.

Państwo Wydrzyccy mieli przyjechać do Polski w marcu 1946 r., ale w lutym rząd sowiecki zamknął granicę. Marzenie Wydrzyckich spełniło się dopiero po 12 latach. 25 maja 1958 r. Wydrzyccy z dziećmi – Jadwigą i Czesławem, korzystając z ostatniej repatriacji, zapakowani na ciężarówkę, udali się do Brześcia. Stamtąd – pociągiem – przez punkt zbiorczy w Białej Podlaskiej do obozu przejściowego w Mileńko k. Drawska Pomorskiego. Nowym miejscem zamieszkania stał się Białogard.

Reklama

Repatriacja według łacińskiego źródłosłowu oznacza powrót do ojczyzny, na ziemie ojców. A tu sytuacja była odwrotna, rodacy opuszczali ziemie ojców, czyli byli poddani depatriacji, ale taka wówczas obowiązywała poprawność polityczna.

Od 17 stycznia 2005 r. w parafialnym kościele w Starych Wasiliszkach widnieje pamiątkowa tablica, a od lutego 2011 r. w rodzinnym domu artysty mieści się Muzeum Czesława Niemena.

Zdolności artystyczne

Od najmłodszych lat Czesław przejawiał nieprzeciętne zdolności muzyczne, plastyczne i majsterkowiczowskie. Z upływem czasu zaczęły dominować muzyka i śpiew. Kiedy miał 4 lata, stawał na stołku i próbował grać na fortepianie. Wtedy lekcji gry udzielała mu starsza od niego siostra Jadwiga. Pierwszy występ wokalny małego Czesia, jak wspomina pani Jadwiga, miał miejsce na uroczystości rodzinnej, kiedy miał niespełna 3 lata. Zaczął wówczas improwizować własną melodię. Pierwsze występy publiczne miały miejsce na akademiach szkolnych, począwszy od pierwszej klasy. Śpiewał i grał na pianinie, gitarze, mandolinie i akordeonie.

W Polsce po śmierci ojca w 1960 r. Czesław musiał zarabiać na utrzymanie rodziny. Stroił fortepiany, pracował dorywczo fizycznie, a także stawiał pierwsze kroki na estradzie gdańskiego Klubu Studentów Wybrzeża Żak. W 1962 r., po zakwalifikowaniu się do finału Złotej Dziesiątki (faktycznie piętnastki) Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie, otrzymał propozycję stałej współpracy jako wokalista w zespole „Niebiesko-Czarni”. W 1963 r. przyjął pseudonim artystyczny Czesław „Niemen”. W jego śpiewie słyszymy, nieosiągalny dla innych wykonawców, zaśpiew (zabużański) i słowiańską emocjonalność.

We wrześniu 1966 r. Niemen założył pierwszy własny zespół akompaniujący „Akwarele”. Z zespołem tym wystąpił na V Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu w 1967 r., na którym otrzymał Nagrodę Prezesa PRiTV za piosenkę „Dziwny jest ten świat”. Śpiewał ją do końca życia artystycznego, bo jej przesłanie pozostaje aktualne. Śpiewał ją zawsze bez mowy nienawiści. Wierzył w ludzi, choć miał z nimi wiele gorzkich doświadczeń, jak to, gdy po wprowadzeniu stanu wojennego w „Dzienniku Telewizyjnym” zmanipulowano jego wypowiedź pochodzącą z nagrania w telewizji muzycznego programu bożonarodzeniowego.

Pod strzechy domów, szkół i powały kościołów

Piosenki wykonywane przez Czesława Niemena, trudne wokalnie, ale piękne pod względem melodycznym, szybko przemówiły do szerokich rzesz słuchaczy. Były notowane na listach przebojów, a płyty analogowe trafiały pod strzechy domów. Słowa wspomnianego songu „Dziwny jest ten świat” do dzisiaj przywoływane są w kazaniach duchownych w katolickich świątyniach. Kanonem w szkołach jest, gdy młodzież na lekcjach języka polskiego omawia twórczość Cypriana K. Norwida, słucha w wykonaniu Niemena wiersza „Bema pamięci żałobny rapsod” z płyty Niemen Enigmatic, wydanej w 1969 r.

Niemena cechowało ciągłe poszukiwanie nowych form i harmonii muzycznych, a głos traktował jako pełnoprawny instrument muzyczny. Miał wszystko, co wielki artysta mieć powinien: nieprzeciętną barwę głosu i możliwości wokalne, wrażliwość muzyczną, niezwykły talent, charyzmę i perfekcjonizm. Muzyka była jego sercem, a śpiew duszą, dlatego były one pasją, pracą i przyjemnością, która nie męczyła. Artystę cechowała zawsze bezkompromisowość, skromność i pokora. Upływający czas potwierdzał wartość tworzonej przez niego sztuki, co sprawiło, że czytelnicy tygodnika „Polityka” w 1999 r. w plebiscycie „Piosenkarki, Piosenkarze i Zespoły XX wieku” wybrali Czesława Niemena jako Polskiego Artystę Wszechczasów.

Artysta nieznany

Niemen podkreślał, że wychował się w kręgu muzyki kościelnej. Od 9. roku życia śpiewał w chórze parafialnym w Starych Wasiliszkach. Wyniesione z domu wartości katolickie i śpiew w chórze sprawiły, że lubił koncertować w świątyniach. To miejsca sprzyjające głębokiej zadumie i refleksji, wykonawczo o doskonałej akustyce. Spośród wielu świątyń katolickich wymienić należy kościół św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. 17 października 1999 r., po wieczornej Mszy św. w 15. rocznicę męczeńskiej śmierci sługi Bożego ks. Jerzego Popiełuszki, w koncercie „Z nich zaś największa jest miłość” według scenariusza i w reżyserii Marii Szymańskiej wystąpił Czesław Niemen. Z akompaniamentem dwóch młodych muzyków grających na skrzypcach zaśpiewał „Ojcze nasz” i „Hymn do miłości według św. Pawła” oraz fragmenty „Psalmu 42” i „Księgi Apokalipsy”. Koncert był filmowany, a nagłaśniany i nagrywany przez Niemena. W dniach 19-23 maja 1999 r. w Niepokalanowie odbył się XIV Międzynarodowy Festiwal Filmów Katolickich i Multimediów. Do konkursu zgłoszony był 50-minutowy spektakl telewizyjny „Zdania i uwagi” z udziałem Niemena, w reżyserii Grzegorza Królikiewicza. Widowisko otrzymało Grand Prix za oryginalną formę artystyczną myśli filozoficznych i teologicznych Adama Mickiewicza.

W repertuarze Niemena odnajdujemy także zakorzeniony w religijności patriotyzm i dobro społeczne, że wymienię piękną pieśń „Bywaj dziewczę zdrowe” nieznanego z nazwiska twórcy, uczestnika powstania listopadowego, a z kompozycji własnych – „Pieśń wojów” do słów Galla Anonima, brzmiącą jak chorał, albo ponaddwudziestominutową pieśń „Hymn do Matki Ziemi”.

Niemen był też twórcą muzyki do 24 spektakli teatralnych i 13 filmów. W ostatnim wywiadzie udzielonym w grudniu 2003 r. stwierdził, że nagrania opublikowane stanowią około połowy tego, co ma zarejestrowane i co posiada w domowym archiwum. Dla wielbicieli twórczości Niemena archiwalia, w tym kolędy, są nadal niedostępne w sklepach muzycznych.

W domowym studiu nagraniowym przez wiele lat artyście w pracy twórczej towarzyszyła figurka Najświętszej Maryi Panny Fatimskiej. Po śmierci Niemena figurkę czci jego siostra Jadwiga.

Pamięć o Niemenie

Artysta przez wiele lat zmagał się z chorobą nowotworową. Zmarł 17 stycznia 2004 r. ok. godz.19 w szpitalu, na zapalenie płuc.

Mimo że Czesława Niemena nie ma wśród nas, jest obecny w naszych sercach, naszej pamięci. Jego dzieła żyją i stanowią źródło nowych inspiracji dla kolejnych młodych pokoleń wykonawców, śpiewają jego piosenki i wydają na płytach. Wymienię tylko zespół „Soundrise”, „W hołdzie Mistrzowi” Stanisława Soyki, „A Cappella Niemen” zespołu „ProForma”, wykonującego melodie w unisonie, czy „Niemen improwizacje” Artura Dutkiewicza. Twórczość Czesława Niemena to nasze polskie dziedzictwo kulturowe, które winno służyć potomnym, podobnie jak groby, gdzie można pomodlić się i powspominać zmarłych.

W dzień 10. rocznicy śmierci – 17 stycznia 2014 r., dla upamiętnienia wyjątkowego artysty, w Filharmonii Zielonogórskiej im. Tadeusza Bairda odbędzie się uroczysty koncert „Czesław Niemen – muzyka i życie” pod patronatem Prezydenta Zielonej Góry i Stowarzyszenia Pamięci Czesława Niemena w Świebodzinie. W piosenkach Niemena usłyszymy Faridę (Włochy), Natalię Sikorę, Macieja Wróblewskiego, Jarosława Królikowskiego. W koncercie na skrzypcach zagra Julia Balczunas, dziesięcioletnia wnuczka Czesława Niemena od pierworodnej córki Marii. Narrację koncertu poprowadzi Jerzy Wydrzycki, stryjeczny brat Niemena. Soliści wystąpią z towarzyszeniem Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Zielonogórskiej pod batutą Czesława Grabowskiego i Zespołu Instrumentalnego Janusza Piątkowskiego.

W Katakumbach na Starych Powązkach w Warszawie, jak i w wielu miastach w kraju w tym dniu zapłoną tysiące zniczy. W Słupsku, gdzie od 8 lat odbywa się Festiwal Młodych Talentów Niemen Non Stop, takim symbolicznym miejscem w parku im. Jerzego Waldorffa jest obelisk z tablicą pamiątkową. Na tablicy, poniżej wyrytego wizerunku Matki Bożej Ostrobramskiej, widnieje wzruszający napis: „W hołdzie/Kresowiakom/Od Wilna po Lwów/którzy w Słupsku/znaleźli/swój drugi dom/a wielu także/kres ostateczny”.

Tagi:
sztuka muzyka

„Boża muzyka” w Nowej Brzeźnicy

2019-05-20 08:04

Ks. Mariusz Frukacz

„Można powiedzieć, że dzisiejszy koncert, to taka Boża muzyka” – powiedział „Niedzieli” wybitny kompozytor urodzony w Nowej Brzeźnicy Juliusz Łuciuk po koncercie z okazji 40. rocznicy pierwszej pielgrzymki św. Jana Pawła II do Ojczyzny.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

W kościele pw. św. Jana Chrzciciela w Nowej Brzeźnicy, 19 maja zabrzmiały kompozycje Juliusza Łuciuka i Grzegorza Majki do tekstów: św. Jana Pawła II, Jerzego Sypka i Tadeusza Szymy, w wykonaniu: Dariusza Siedlika ̶ baryton, Macieja Zagórskiego ̶ fortepian, Katarzyny Suskiej-Zagórskiej ̶ mezzosopran i Grzegorza Majki - fortepian.

„Św. Jan Paweł II zostawił Polsce ważne słowa swoich przesłań, w których uczył nas łączenia wiary i kultury ale zostawił także to jedno: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” – powiedział otwierając koncert ks. Wiesław Sochański, proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Nowej Brzeźnicy.

„Tutaj spędziłem moje dzieciństwo, w tym kościele byłem ochrzczony. Jako kilkuletni chłopiec chodziłem do tego kościoła i siadałem obok ojca przy organach. Wsłuchiwałem się w pieśni kościelne. Wchłaniałem je w siebie, a potem one dały odzew w moich kompozycjach” – wspominał Juliusz Łuciuk.

Uczestnicy koncertu wysłuchali utworów do kompozycji Juliusza Łuciuka: „Oda papieska do Ojca świętego Jana Pawła II”, na bas solo z towarzyszeniem fortepianu (2011, tekst: Jerzy Sypek), „Prasakrament. Medytacja o Praźródle Miłości”, na głos i fortepian (2005, tekst: św. Jan Paweł II), Trzy liryki 1. Powrót - Sereno 2. Powrót - Doloroso 3. Santo Subito!, na mezzosopran i fortepian (2016, tekst: Tadeusz Szyma), Modlitwa do świętego Jana Pawła II.

Pieśni – Obrazy dźwiękiem malowane, na sopran, baryton i fortepian (2017, tekst: Tadeusz Szyma).

Zobacz zdjęcia: „Boża muzyka” w Nowej Brzeźnicy

Szczególnym momentem koncertu było prawykonanie utworu poetyckiego „Pragnienie” z 2019 r., autorstwa Tadeusza Szymy, znanego dziennikarza, filmowca, krytyka filmowego wykładowcy akademickiego, naukowca, pisarza i poety, który zmarł 5 kwietnia 2019 r. Muzykę na baryton i fortepian do tego utworu skomponował Grzegorz Majka.

„Jestem wzruszony, że właśnie dzisiaj mogły zabrzmieć teksty mojego nieżyjącego brata w tak pięknym wykonaniu. To dla mnie bardzo głębokie przeżycie” – powiedział na zakończenie koncertu Jan Szyma.

W wydarzeniu wzięli udział m. in. parlamentarzyści, przedstawiciele władz wojewódzkich i samorządowych oraz mieszkańcy Nowej Brzeźnicy.

Organizatorami koncertu byli: Stowarzyszenie Wspólnota Gaude Mater - Częstochowa, parafia pw. św. Jana Chrzciciela w Nowej Brzeźnicy oraz partner projektu Województwo Łódzkie.

W Nowej Brzeźnicy urodzili się: Ks. Jan Długosz (1415-1480) wybitny historyk polski, kanonik krakowski, dyplomata, proboszcz parafii św. Marcina w Kłobucku (1434-1448), wychowawca synów królewskich; od 1480 arcybiskup - nominat lwowski oraz Juliusz Łuciuk, polski kompzytor.

Stowarzyszenie Wspólnota Gaude Mater - Częstochowa, parafia pw. św. Jana Chrzciciela w Nowej Brzeźnicy oraz partner projektu Województwo Łódzkie zapraszają na niezwykły koncert z okazji 40. rocznicy pierwszej pielgrzymki św. Jana Pawła II do Ojczyzny.

Tutaj spędziłem moje dzieciństwo, w tym kościele byłem ochrzczony. Jako kilkuletni chłopiec chodziłem do tego kościoła i siadałem obok ojca przy organach. Wsłuchiwałem się w pieśni kościelne. Wchłaniałem je w siebie, a potem one dały odzew w moich kompozycjach.

Jestem wzruszony, że właśnie dzisiaj mogły zabrzmieć teksty mojego nieżyjącego brata w tak pięknym wykonaniu. To dla mnie bardzo głębokie przeżycie - ks. Wiesław Sochański, proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela.

Św. Jan Paweł II zostawił Polsce ważne słowa swoich przesłań, w których uczył nas łączenia wiary i kultury, ale zostawił także to jedno „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”.

Wpisz tekst lub użyj istniejącego przykładu. To jest przykładowy tekst, który pokazuje, jak jak działa LanguageTool. LanguageTool ma jusz korektor psowni, który wyrurznia bledy na czewrono.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wrocław: kard. Henryk Gulbinowicz w szpitalu

2019-05-23 09:56

lk, xrk / Wrocław (KAI)

Emerytowany metropolita wrocławski kard. Henryk Gulbinowicz trafił do szpitala. Jak poinformował KAI rzecznik archidiecezji wrocławskiej, doszło do nagłego pogorszenia zdrowia 96-letniego hierarchy. O hospitalizacji kardynała zadecydowali po serii badań lekarze.

Agnieszka Bugała

Kard. Gulbinowicz przedwczoraj poczuł się gorzej i został odwieziony do jednego z wrocławskich szpitali. Po wykonaniu serii badań lekarze zadecydowali o pozostawieniu księdza kardynała na obserwacji – powiedział KAI ks. Rafał Kowalski, rzecznik prasowy Archidiecezji Wrocławskiej.

"Jego stan jest dobry, nie zagraża życiu, choć w przypadku 96-letniego człowieka pogorszenie stanu zdrowia wymaga dokładnego zbadania. O tym, kiedy kardynał będzie mógł opuścić szpital, zdecydują lekarze" - dodał rzecznik.

Ks. Kowalski nie umiał odpowiedzieć na pytanie, czy na gorsze samopoczucie hierarchy mogły wpłynąć pojawiające się w przestrzeni medialnej zarzuty o molestowanie seksualne sprzed lat. Wytoczył jej poeta Karol Chum. - Trudno powiedzieć. Nikt z nas nie informował o tym księdza kardynała ze względu na stan jego zdrowia - powiedział rzecznik archidiecezji wrocławskiej.

Henryk Gulbinowicz urodził się 17 października 1923 r. w podwileńskich Szukiszkach, w archidiecezji wileńskiej. Szkołę podstawową i gimnazjum ukończył w Wilnie.

W roku 1944 rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Wilnie, przeniesionym – w roku 1945 – do Białegostoku, gdzie 18 czerwca 1950 r. otrzymał święcenia kapłańskie.

W roku 1959 podjął wykłady z teologii moralnej i etyki w Wyższym Seminarium Duchownym „Hosianum” w Olsztynie oraz pełnił szereg funkcji wychowawczych: prefekta studiów, wicerektora, wreszcie rektora (1968-1970). Równocześnie angażował się dynamicznie w pracę duszpasterską wśród miejscowej młodzieży akademickiej i pracowników nauki.

W 1970 r. został mianowany administratorem apostolskim w Białymstoku, konsekrowany został 8 lutego 1970 roku.

W 1975 r. został mianowany metropolitą wrocławskim, dziesięć lat później został kardynałem. Funkcję metropolity wrocławskiego kard. Gulbinowicz pełnił do 2004 r., kiedy to osiągnął wiek emerytalny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świdnica: Prawie 17 mln na renowację katedry

2019-05-23 19:37

ako / Świdnica (KAI)

Parafia św. Stanisława, biskupa i męczennika i św. Wacława w Świdnicy otrzymała prawie 17 mln na ratowanie świdnickiej katedry. Minister kultury i dziedzictwa narodowego podjął decyzję o przyznaniu dofinansowania prac konserwatorskich w świątyni.

Mariusz Barcicki

15 maja Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego, podjął decyzję o dofinansowaniu projektu „Konserwacja, rewitalizacja i digitalizacja barokowego wnętrza gotyckiej Katedry Świdnickiej”.

Jak powiedział KAI ks. dr Daniel Marcinkiewicz, rzecznik świdnickiej kurii biskupiej prace konserwatorskie będą obejmowały m.in.: konserwację rzeźb znajdujących się w nawie głównej, konserwację malowideł na ścianach i sklepieniach prezbiterium oraz konserwację obrazów sztalugowych z nawy głównej wraz z ramami. Kwota dofinansowania wyniosła 16 977 602,47 zł. Inwestycja ma zostać zrealizowana do 30 czerwca 2022 r.

Katedra świdnicka jest jedną z najokazalszych świątyń na Dolnym Śląsku. W 2004 roku kościół pw. św. Stanisława i św. Wacława został poniesiony do rangi katedry. Fundatorem świątyni był w 1330 roku Bolko II Świdnicki. Katedra posiada wieżę o wysokości 101 m, jest to najwyższa gotycka wieża w Polsce. W bocznej kaplicy w barokowym ołtarzu znajduje się słynący łaskami obraz Matki Bożej Uzdrowienia Chorych z drugiej połowy XV wieku, koronowany w 2017 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem