Reklama

Przez Maryję do Jezusa

2014-02-05 12:12

Ks. Jan Robakowski
Niedziela Ogólnopolska 6/2014, str. 18

Graziako

Słynna dewiza św. Ludwika Marii Grignion de Montfort: „Wszystko dla Jezusa przez Maryję”, bo to „droga najłatwiejsza, najkrótsza, najdoskonalsza i najpewniejsza”, jest aktualna szczególnie w sanktuarium Matki Bożej w Lourdes, gdzie przez swe objawienia Bernadetcie w Grocie Massabielskiej Niepokalana Dziewica szeroko otworzyła bramy prowadzące do nawrócenia grzeszników i umocnienia wiary.

Lourdes bramą wiary

To temat, jaki został zaproponowany w 2013 r. pielgrzymom do rozważań i przeżywania w czasie ich pobytu w tym słynnym sanktuarium Niepokalanej. 24 listopada 2013 r. zakończył się Rok Wiary, ogłoszony jeszcze przez Benedykta XVI. Jednak temat ten będzie zawsze aktualny dla ludzi szukających sensu życia: prawdy i Boga.

Lourdes jest wyjątkowo szeroką i skuteczną bramą prowadzącą do wiary, bo wszystko tu sprzyja nawróceniu i umocnieniu religijności.

Reklama

Jeżeli pielgrzym stojący przed grotą z pokorą przyznaje w swoim sercu, że jego wiara jest bardzo słaba, ma szczególną okazję prosić w tym miejscu Jezusa, aby przez wstawiennictwo Maryi, która jest błogosławiona, bo uwierzyła, wyleczył go z niedowiarstwa i pozwolił przejść przez bramę prowadzącą do wiary.

Znak krzyża świętego

W czasie objawień w Lourdes Matka Boża nie tylko Bernadettę, ale wszystkich tu przybywających prowadzi do wiary przez wypowiedziane słowa, przez cudowną wodę, przez gesty i znaki pokutne.

Pierwszym gestem uczynionym przez Maryję i powtórzonym przez Bernadettę jest znak krzyża świętego. Matka Boża uczy nas przez Bernadettę, jak należy się żegnać. Kreśląc pobożnie na sobie ten znak, wyznajemy i składamy dziękczynienie Bogu Ojcu, który nas stworzył, Synowi, który nas zbawił, i Duchowi Świętemu, który nas oświeca i uświęca. Jak przypomina Benedykt XVI: „W znaku krzyża zawarta jest synteza naszej wiary”. Pozwólmy, aby Matka Boża z Lourdes nauczyła nas czynić ten znak, bo on ukazuje wiarę Kościoła i wyraża naszą wiarę.

Szczególnie poleca się pielgrzymom przejść Drogę Krzyżową, bo ona przez pobożną modlitwę i medytację każdej stacji prowadzi do najpełniejszego zrozumienia świętości i zbawczej mocy zawartej w znaku krzyża.

Cudowna woda i nawrócenie

Matka Boża mówi do Bernadetty: „Proś Boga o nawrócenie grzeszników”; „Pokuty, pokuty, pokuty”; „Idź do źródła napić się i umyć w nim”. Bernadetta, zawsze posłuszna Pani, na kolanach drąży rękami w głębi groty ziemię w poszukiwaniu wody. Z początku ukazuje się samo błoto. Gdy tylko zamieni się ono w błotnisty płyn, Bernadetta natychmiast, zgodnie z życzeniem Pani, pije go i myje się w nim, przez co jej twarz staje się szkaradnie brudna. Robi to na wszystkich obecnych negatywne wrażenie.

Tymczasem przez tych kilka gestów uczynionych przez Bernadettę Matka Boża ukazuje, jakie spustoszenie w ludzkiej egzystencji powoduje grzech. Przez grzech tracimy naszą przynależność do Boga, a tym samym – nasze podobieństwo do Niego. To właśnie oznaczało błoto na twarzy Bernadetty.

Na szczęście: „Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska” (Rz 5, 20b). Błoto w grocie zostaje szybko oczyszczone przez krystalicznie czystą wodę z cudownego źródła, już od 150 lat przypominającą tę, która wytrysnęła z boku Chrystusowego na krzyżu, a która nas oczyściła w sakramencie chrztu św. i nieustannie oczyszcza w sakramencie pokuty.

Cudowna woda z Groty Massabielskiej uzdrowiła nie tylko tysiące chorych na ciele, ale też miliony chorych na duszy.

Chrystus wyraźnie nas zapewnia i zachęca obietnicą: „Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18, 20). Dlatego jak najobficiej korzystajmy z naszej pielgrzymki.

Podczas pobytu w Lourdes mamy okazję każdego dnia wspólnie uczestniczyć we Mszy św., w adoracji Najświętszego Sakramentu, w Różańcu uroczyście odmawianym w grocie oraz w procesji chorych, uwieńczonej błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem. A wieczorem, na zakończenie dnia, należy i warto wziąć udział w Maryjnej procesji różańcowej z lampionami, która jest niezwykle wzruszającą i niezapomnianą manifestacją wiary wielotysięcznej rzeszy pielgrzymów.

Tagi:
Rok Wiary Maryja

Diecezja na naszych łamach

2014-01-08 09:31

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 2/2014, str. 1, 4-7

Ks. Adam Stachowicz/archiwum redakcji

Od 11 października 2012 r. aż do 24 listopada 2013 r. z inicjatywy papieża Benedykta XVI w Kościele powszechnym obchodziliśmy Rok Wiary. Uroczystość Chrystusa Króla przypomniała o zamknięciu roku duszpasterskiego, ale jednocześnie wskazywała, by na nowo przyjrzeć się kondycji swojej wiary. Jednocześnie z początkiem Adwentu podjęliśmy nowe wyzwanie. Obecny rok duszpasterski przeżywać będziemy pod hasłem: „Przez Chrystusa, z Chrystusem, w Chrystusie. Przez wiarę i chrzest do świadectwa”. Każe nam się on pochylić nad drugą Osobą Trójcy Świętej. Program przygotowany przez Episkopat Polski zachęca wspólnoty parafialne do uwypuklenia prawdy, którą przynosi Jezus, a parafie do próby zorganizowania rekolekcji ewangelizacyjnych z przekazem kerygmatycznym, o czym pisałem wcześniej na łamach „Niedzieli”.
To taki zarys ogólny ubiegłorocznych przeżyć duszpasterskich i pastoralnych oraz wskazanie drogi podążania w obecnym roku. Chcę również przypomnieć bardziej szczegółowo inicjatywy podejmowane w naszej diecezji, które nie uszły uwagi naszej Redakcji.

I zaczęło się od kolędowania…

Na początku stycznia oglądaliśmy Orszaki Trzech Króli przechodzące ulicami naszych miast. Jest to inicjatywa ogólnopolska, w którą w 2013 r. włączyło się 80 miast, w tym kilka z naszej diecezji. Orszak nawiązuje do starej polskiej tradycji jasełek ulicznych, radosnych i wielobarwnych pochodów kolędników, głoszących na ulicach i placach radosną nowinę o narodzeniu Jezusa.

Oczywiście w okresie Bożonarodzeniowym relacjonowaliśmy także liczne spotkania opłatkowe różnych wspólnot, m.in. prawników, służby zdrowia, czy grup duszpasterskich. Jest to też czas kolęd i pastorałek oraz pokazów jasełkowych. Udało nam się opisać jak marszałek Województwa Świętokrzyskiego Adam Jarubas wraz z młodzieżą z Rakowa kolędowali i grali na gitarach w sanktuarium Matki Bożej Cudownej Przemiany.

Po feriach szybko przyszedł czas Wielkiego Postu i tematem zasadniczym stało się ukazywanie Męki Pańskiej, czy liczne nabożeństwa Dróg Krzyżowych. W diecezji odbywały się, zainicjowane przez bp. Krzysztofa Nitkiewicza, w każdy piątek w większych miastach diecezji, nabożeństwa Stacyjnych Dróg Krzyżowych.

Maj i czerwiec upływał pod znakiem rodziny. Na naszych łamach pokazywaliśmy mieszkańców tłumnie wychodzących na ulice i biorących udział w Marszach dla Życia i Rodziny. Natomiast zaraz po wakacjach przyszedł czas na święto plonów i nie brakowało relacji związanych z pokazywaniem rolniczego trudu i uroczystości dożynkowych na różnych szczeblach.

Listopad to już tradycyjnie czas zadumy nad tajemnicą przemijania. Pytaliśmy wraz z ks. Adamem Lechwarem: jak żyjący mogą pomóc zmarłym, wskazując również dwa oblicza żałoby. Nie mogło też zabraknąć na naszych łamach przypomnienia kapłanów – męczenników II Wojny Światowej i tych, co podczas niej stracili zdrowie. Listopadowa zaduma kazała nam się pochylić również nad pamięcią o Ojczyźnie i stanie naszego patriotyzmu.

Rok zakończyliśmy ukazaniem nabożeństw adwentowych, zagadnieniami związanymi z dniami modlitw za bezrobotnych oraz zadumą nad przeżywaniem Bożego Narodzenia ze świadectwami diecezjan.

Wydarzenia roku

W całej Ojczyźnie rok 2013 upłynął pod znakiem 150. rocznicy Powstania Styczniowego. Z nią związanych było wiele wydarzeń i przedsięwzięć, które staraliśmy się opisywać.

Sandomierz był miejscem spotkania uczestników sympozjum „Wokół chrześcijańskiego Wschodu”. Na zaproszenie bp. Krzysztofa Nitkiewicza 13 kwietnia przybyli do stolicy naszej diecezji hierarchowie Kościoła z diecezji mukaczewskiej na Ukrainie: biskup ordynariusz Milan Šášik CM oraz biskup pomocniczy Nił Łuszczak OFM.

Z zadowoleniem przyjęliśmy też wiadomość, że Księża Biskupi 22 czerwca na zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski w Wieliczce wyrazili zgodę na wystąpienie do Stolicy Apostolskiej celem uzyskania zezwolenia na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego ks. Stanisława Sudoła (1895-81). Po tej decyzji bp Krzysztof Nitkiewicz wystosował do Stolicy Apostolskiej prośbę o zgodę na rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego na szczeblu diecezjalnym.

Wyróżnieniem dla wspólnoty diecezjalnej była decyzja Stolicy Apostolskiej o nadaniu kościołowi Trójcy Świętej na Świętym Krzyżu tytułu bazyliki mniejszej (basilica minor). Radość tę ogłoszono 16 czerwca w obecności kard. Stanisława Dziwisza, bp. Krzysztofa Nitkiewicza, bp. Edwarda Frankowskiego, licznie zgromadzonych Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej – gospodarzy miejsca oraz kapłanów i wiernych z kraju i z zagranicy. Relacjonowaliśmy również trwające od 7 do 15 września uroczystości odpustowe, w których łącznie uczestniczyło ponad 10 tys. osób z diecezji sandomierskiej, kieleckiej i radomskiej, na styku których znajduje się świętokrzyskie Sanktuarium. W uroczystościach przy relikwiach Drzewa Krzyża Świętego modlili się również przedstawiciele władz państwowych, parlamentarzyści i samorządowcy.

Miejscem wyjątkowych pielgrzymek w diecezji stało się również Sanktuarium w Sulisławicach, świętujące 8 września 100. rocznicę koronacji łaskami słynącego obrazu. Zgromadzenie Księży Zmartwychwstania Pańskiego (Księża Zmartwychwstańcy) uroczystości jubileuszowe i odpustowe rozciągnęli na cały tydzień. Poza tym w Sanktuarium spotkali się także przedstawiciele kół różańcowych, wolontariusze posługujący w Katolickich Centrach Pomocy Rodzinie, liczne piesze pielgrzymki oraz indywidualni pątnicy.

W diecezji obchodzono także 30. rocznicę wydania Karty Praw Rodziny. Stało się to okazją do zorganizowania 12 października konferencji naukowo-duszpasterskiej poświęconej tematyce rodzin i małżeństw.

Co słychać we wspólnotach

To właśnie sprawom duszpasterskim oraz różnego typu relacjom ze spotkań grup, wspólnot i ruchów poświęcamy najwięcej miejsca na łamach naszego czasopisma. Ukazując wydarzenia, które miały miejsce w konkretnej parafii czy grupie, chcemy pokazać radość tej wspólnoty z dokonanego dzieła oraz wskazać innym, że jeśli tam się udało, to może warto i u nas czegoś podobnego się podjąć.

Jest wiele akcji duszpasterskich na różnych szczeblach. Niewątpliwie centralnym wydarzeniem w roku dla młodzieży są diecezjalne Dni Młodych organizowane w poszczególnych miastach nasze diecezji. W dniach 20-22 września młodzież gościła w Nisku i okolicy przy pięciu kościołach stacyjnych: w Nowosielcu, Racławicach oraz w Nisku przy parafiach Matki Bożej Fatimskiej, św. Józefa i św. Jana Chrzciciela. To na koniec spotkania bp Krzysztof Nitkiewicz za papieżem Franciszkiem wołał do młodych: „Dodajcie Chrystusa do waszego życia”, kreśląc niejako duszpasterski program dla młodego pokolenia diecezjan.

Sporo miejsca na łamach „Niedzieli Sandomierskiej” poświeciliśmy Katolickiemu Stowarzyszeniu Młodzieży, które w minionym roku świętowało jubileusz istnienia w diecezji. Relacjonowaliśmy Zjazd Diecezjalny (27 kwietnia), na który przybyło ok. 200 osób z 22 oddziałów. W okresie wakacyjnym członków KSM znaleźliśmy u bł. Karoliny w Zabawie w diecezji tarnowskiej uczestniczących w Miasteczku Modlitewnym. W czasie roku pokazywaliśmy ich uczestniczących w szkoleniach, zjazdach czy spotkaniach. Wspólnocie również poświęciliśmy więcej miejsca prezentując ją diecezjanom.

Nie dało się nie zauważyć rocznej pracy oraz wakacyjnych rekolekcji połączonych z wypoczynkiem organizowanych przez Ruch Światło-Życie. Bogato relacjonowaliśmy rekolekcje oazowe pierwszego stopnia z licznymi świadectwami uczestniczących w nich osób. Zaglądaliśmy do kilkunastu miejsc, gdzie dzieci, młodzież oraz rodziny z Domowego Kościoła przeżywały formację wakacyjną. Oazowiczów spotkaliśmy w Częstochowie na Kongregacji Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie. Na łamach sandomierskiej „Niedzieli” znalazły swoje miejsce informacje o spotkaniach animatorów uczestniczących w swojej formacji, czy to w Olchowej, czy w Tarnobrzegu. Były również relacje z oaz modlitwy, dni wspólnoty i innych przedsięwzięć diecezjalnych czy parafialnych.

Nie szczędziliśmy też miejsca innym wspólnotom. Bogato opisywaliśmy nowo tworzone prezydia Legionu Maryi, czy grupy Rycerzy Kolumba. Obecne były Grupy Modlitwy Ojca Pio, harcerze, wspólnoty Caritas. Wskazywaliśmy na mocny rozwój i dynamiczną posługę w diecezji zespołu wodzirejskiego „Trio z Rio”. Poprzez artykuły chcieliśmy też ukazać proponowane idee dobroczynne, jak chociażby „Szlachetna Paczka”, różnorodne dzieła Caritas.

Osobną i bardzo aktywną grupę stanowili ministranci i lektorzy. Co rusz to mogliśmy przeczytać o organizowanych turniejach czy zawodach sportowych. Poczynając od szczebla dekanalnego, aż po diecezjalny. Chętnie też wskazywaliśmy na sukcesy naszych zawodników w zawodach ogólnopolskich.

Pisząc o inicjatywach duszpasterskich nie można pominąć ducha patriotyzmu, który w nich tkwi. W licznych relacjach pokazywaliśmy, jak wspólnoty czy grupy parafialne pokazywały swoją miłość do Ojczyzny. Towarzyszyliśmy Młodym uczestnikom patriotycznej Oazy Modlitwy w Olchowej.

Na szczególne zauważenie zasługuje zorganizowany, już po raz dwudziesty, Gorzycki Przegląd Piosenki Religijnej. To na nim 53 zespoły z diecezji prezentowały swoje umiejętności wokalno-instrumentalne. Przegląd ma już swoją tradycję i wielu wiernych wykonawców.

Alma Mater

Diecezja może się poszczycić 13 nowymi kapłanami, którym Biskup Ordynariusz udzielił święceń prezbiteratu 19 czerwca w sandomierskiej bazylice katedralnej. W tym roku także wyjątkowy charakter miały święcenia diakonatu. Odbyły się w parafii św. Barbary w Tarnobrzegu, a ośmiu klerykom udzielił ich bp Edward Frankowski.

Seminarium Duchowne to nie tylko kuźnia powołań, ale także miejsce, gdzie na różne sposoby zabiega się o odkrywanie powołań. Relacjonowaliśmy styczniowe spotkanie prezesów parafialnych oddziałów Stowarzyszenia Przyjaciół WSD, odwiedziny uczelni przez grupy Liturgicznej Służby Ołtarza z racji Wielkiego Czwartku, czy kilku tur rekolekcji powołaniowych. Najgłośniejszym jednak wydarzeniem organizowanym już od kilkunastu lat w sandomierskim Seminarium jest Dzień Otwartej Furty. Na początku maja do Sandomierza zjeżdżają się licznie dzieci, młodzi i dorośli, by zobaczyć miejsca w sandomierskiej uczelni na co dzień niedostępne.

Katolickie nauczanie

Oprócz szkół katolickich i ich inicjatyw bacznie przyglądaliśmy się działaniu Sandomierskiej Rodziny Szkół bł. Jana Pawła II. Poczynając od inauguracji roku pracy, poprzez różnego typy przeglądy, turnieje czy festiwale.

Oprócz szkół noszących imię Papieża Polaka dużo miejsca poświęciliśmy prezentowaniu szkół ponadgimnazjalnych, które podjęły się udziału w Festiwalu Kultury Chrześcijańskiej „Eutrapelia”. Ukazało się łącznie kilkanaście artykułów pokazujących osiągnięcia poszczególnych placówek.

Mówiąc o wychowaniu katolickim wskazywaliśmy również na pielgrzymowanie uczniów naszej diecezji. I tak to 15 marca maturzyści podążali ku Jasnogórskiej Matce, uczniowie trzecich klas gimnazjum 24 maja dziękowali Bogu w sanktuarium Drzewa Krzyża Świętego za lata spędzone w gimnazjum i za przyjęty sakrament bierzmowania, natomiast 25 maja do sanktuarium Matki Bożej Łaskawej i Różańcowej w Janowie Lubelskim przybyły dzieci pierwszokomunijne wraz z opiekunami, rodzicami i księżmi.

Stałe miejsce na łamach sandomierskiej „Niedzieli” ma kard. Adam Kozłowiecki SJ i dzieło jemu poświęcone w Hucie Komorowskiej. Opisywaliśmy stałą ekspozycję Muzeum prezentowaną w różnych zakątkach świata, m.in. w Brukseli czy Zambii. Relacjonowaliśmy dni poświęcone Księdzu Kardynałowi, ale także wspominaliśmy warsztaty edukacyjne o Zambii, festiwal jego imienia, czy inne drobniejsze przedsięwzięcia. Przyglądając się Kardynałowi podkreślaliśmy również inicjatywy związane z misjami, jak chociażby „Radosne misyjne granie”, czyli piknik charytatywny w Kłyżowie, artykuły poświęcone rozmowom z pracującymi na misjach, np.: „Młodzież pyta – misjonarze opowiadają”.

Diecezja w ruchu

Dużo miejsca w tym roku poświeciliśmy pieszemu pielgrzymowaniu ku Jasnej Górze. Na łamach naszego czasopisma zachęcaliśmy do wzięcia udziału w pątniczym szlaku oraz towarzyszyliśmy pielgrzymom każdego dnia od wyruszenia w drogę do wejścia przed oblicze Czarnej Madonny. Staraliśmy się pokazać nie tylko trud drogi i zmaganie wszelkich służb, ale przede wszystkim działanie Boga w życiu tych, którzy idą i ich zmaganie z sobą, upałem i pokusami.

Opisywaliśmy również pielgrzymowanie rowerowe. Towarzyszyliśmy grupie 80 osób, które przez 9 dni pokonały dystans z Sandomierza do Wilna. Mówiąc o wyjazdach rowerowych trzeba wspomnieć bogatą relację z licznymi zdjęciami z Sandomierskiego Rajdu Papieskiego, który odbył się 8 czerwca. Wtedy właśnie wraz z bp. Krzysztofem Nitkiewiczem na starcie w Sandomierzu z rowerami zjawiło się ok. 700 osób. Tegoroczna trasa wiodła do Zawichostu i wynosiła nieco ponad 30 km.

W tym roku podjęliśmy się i systematycznie zachęcamy czytelników „Niedzieli Sandomierskiej”, poprzez ukazujące się cyklicznie artykuły, do wzięcia udziału w pielgrzymce po Maryjnych Sanktuariach Europy, która odbędzie się w dniach od 24 maja do 5 czerwca. Więcej informacji na ten temat znajduje się na str. VIII.

Ogólnopolskie trofea

W dniach 1-2 maja w Radomiu spotkało się 105 drużyn, łącznie ponad tysiąc ministrantów z całej Polski. Ogromnym osiągnięciem było zdobycie Pucharu Polski aż w dwóch kategoriach. Lektorzy starsi z Parafialnego Klubu Sportowego „Jadwiga” z parafii św. Jadwigi Królowej w Janowie Lubelskim wywalczyli tytuł wśród uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Natomiast lektorzy z parafii Ojców Bernardynów w Opatowie zostali zwycięzcami w kategorii uczniów gimnazjów. Warto podkreślić, że jest to drugi tytuł wywalczony przez lektorów z parafii św. Jadwigi, gdyż bronili oni tytułu Mistrzów Polski wywalczonego w roku 2012.

Osiągnięć nie brakowało również kapłanom. Ks. Tomasz Flis oraz ks. Piotr Zwoliński tryumfowali w XXIII Mistrzostwach Księży w Tenisie Stołowym. Ogólnopolskie rozgrywki tym razem odbyły się w Tarnobrzegu. Natomiast z Siedlec ks. Franciszek Grela wraz z ks. Piotrem Kubiczem przywieźli dwa puchary i sombrero z XII Szachowych Mistrzostw Polski kapłanów.

Na koniec warto przypomnieć, że tegorocznym laureatem nagrody redaktora naczelnego „Niedzieli” ks. inf. Ireneusza Skubisia – Medalem Mater Verbi– został uhonorowany ks. Adam Lechwar. Uroczystość wręczenia Medalu miała miejsce 21 września w redakcji „Niedzieli” w Częstochowie.

Odeszli do Pana

Na łamach sandomierskiej „Niedzieli” dziękowaliśmy również za pracę na rzecz diecezji kapłanom, których Pan odwołał w minionym roku. Warto może przywołać także dziś ich nazwiska: 19 stycznia zmarł ks. Władysław Stański, 7 czerwca ks. Tadeusz Wiktorowski, 13 czerwca ks. Henryk Samul, 12 sierpnia ks. Wacław Krzysztofik, 8 listopada ks. Marian Misiak, 24 listopada ks. Marian Dul.

Przy tej okazji może warto wspomnieć, że 31 maja 2013 r. bp Krzysztof Nitkiewicz dokonał otwarcia i poświęcenia nowego gmachu Domu Księży Emerytów w Sandomierzu. Tam właśnie wielu kapłanów z diecezji znalazło dla siebie przystań na lata zasłużonej emerytury.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 49/2004

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

pl.wikipedia.org

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak chadecja i Platforma torują drogę radykalnej lewicy

2019-12-11 17:18

Jadwiga Wiśniewska
Poseł do Parlamentu Europejskiego

O tym, że ostatnie działania Platformy Obywatelskiej torują drogę radykalnej lewicy wiemy na podwórku krajowym już od dawna. W ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego z listy Koalicji Obywatelskiej dostało się kilku już niemal zapomnianych polityków starej lewicy. Niestety strategia totalnej opozycji otworzyła furtkę dla dużo groźniejszej w dzisiejszych czasach radykalnej lewicy organizowanej przez panów Biedronia i Zandberga. W ostatnich wyborach do Sejmu i Senatu furtka ta została uchylona jeszcze szerzej.

Informacje prasowe

Przyjrzyjmy się, jak wygląda sytuacja w obecnym Parlamencie Europejskim. Do tej pory Parlament był rządzony przez chadecję (EPL) i socjalistów, którzy dzielili między sobą najważniejsze stanowiska i podejmowali wspólnie decyzje, czasami dopuszczając do tego grona liberałów. Po ostatnich wyborach sytuacja się jednak skomplikowała. Zwiększyły swoją obecność siły skrajnie niechętne Unii. W wyniku zawirowań związanych z Brexitem oraz histerii klimatycznej urośli w siłę liberałowie i zieloni. Tradycyjne partie chadeków i socjalistów straciły większość. Musiały się zatem podzielić wpływami. I tu chadecja wpadła w pułapkę.

O ile chadecy od wielu lat przejawiali tendencje lewicujące, o tyle jeszcze w poprzedniej kadencji byli skłonni nawiązywać sojusze z eurorealistami, którzy uważają że Europa może być silna siłą państw członkowskich, a taką frakcją są Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, do których należy Prawo i Sprawiedliwość. Dziś chadecy tworzą już właściwie koalicję z socjalistami, liberałami, zielonymi i komunistami! Ale w tej układance politycznej chadecy będą stawać się coraz bardziej zbędni. Za cenę bycia w większości, będą się coraz bardziej rozpływać. Weszli na prostą drogę prowadzącą do marginalizacji. Jeżeli z niej nie zejdą, to ludzie przestaną na nich w końcu głosować, bo po co głosować na podróbkę, jeżeli można głosować na oryginał, czy to liberalny, zielony czy lewicowy?

Weźmy kilka przykładów. Zacznijmy od polityki klimatycznej. Żeby zdobyć poparcie większości Parlamentu Europejskiego Ursula von der Leynen niemal zaproponowała program socjalistów w tej dziedzinie, różnice są dosłownie marginalne. Wygląda na to, że obecna Komisja, choć podobnie jak poprzednia rządzona formalnie przez chadeków, będzie de facto wprowadzać agendę socjalistów, a jej twarzą, jeszcze wyraźniejszą niż poprzednio, będzie holenderski socjalista Timmermans. Zamierza on wprowadzić w życie plan redukcji emisji CO2 o 55% do 2030 r., choć już obecny cel 40% uchwalony został dopiero niedawno i nie jest łatwy do osiągnięcia, co potwierdziła ostatnio nawet Europejska Agencja Środowiskowa. Chadecy w Parlamencie zgodzą się z tym, bo inaczej nie potrafią. Ciekawe co zrobi Platforma – choć to pytanie wydaje się retoryczne.

A teraz z innej dziedziny. W Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia (FEMM) koordynatorką EPL jest Irlandka Frances Fitzgerald (która, nawiasem mówiąc, promowała wszystkie ostatnie zmiany obyczajowe w Irlandii). Pomiędzy nią, a koordynatorkami czterech partii panuje pełna symbioza. Do tego stopnia, że na jednym z ostatnich posiedzeń koordynatorów, na którym rozdzielono prace na najbliższe lata, grupa konserwatywna oraz grupa narodowców (ID) nie dostały żadnego sprawozdania, pomimo że gwarantowały nam to procedury. Przewodnicząca (austriacka socjalistka) uznała jednak, że skoro został osiągnięty konsensus, nie ma potrzeby odwoływania się do procedur. Konsensus działa między tymi pięcioma grupami faktycznie bez zarzutu. Szkoda tylko, że zamyka się oczy na coraz większą grupę społeczeństwa, która zupełnie nie rozumie podstaw tego „konsensusu”. W końcu różnice w demokracji są normalne i należy je szanować. Taki „konsensus” znosi demokrację przez jej najbardziej zagorzałych „obrońców”.

Zupełnie ostatnio Parlament Europejski przyjął rezolucję oskarżającą Polskę o chęć zakazania edukacji seksualnej. Pomijając już fakt, że to zupełnie nie jest sprawa UE (co potwierdziła jeszcze odchodząca Komisja Europejska), rezolucja została oparta na kłamstwie, które na sesji plenarnej wygłosił poseł Biedroń, jakoby rząd miał taki plan. Posłowie PO, prowadzeni przez panie Łukacijewską i Hübner, chętnie rzucili się na ten temat i razem ze swoimi sojusznikami wysmażyli durną rezolucję składającą się z nieprawdziwych informacji oraz lewicowych fantasmagorii. Zawierała ona nawet kuriozalne wezwanie, aby kwestię edukacji seksualnej dołączyć do postępowania wobec Polski w ramach art. 7! Rezolucja została przyjęta radykalną większością Parlamentu, ok. 470 głosów było za, a jedynie ok. 130 przeciw. W EPL jedynie 20 posłów było przeciw, głównie Węgrów.

Rezolucja ta zawierała również poparcie dla „bezpiecznej i legalnej aborcji”. Jeszcze kilka lat temu głosowania nad aborcją w PE były mniej więcej wyrównane. Dzisiaj większość za aborcją to 450 do 150. Zdecydowana większość tzw. chadecji z EPL była za. Z obecnych posłów Platformy 8 głosowało za, 2 było przeciw, a 2 wstrzymało się. A jeszcze nie tak dawno jeździli na rekolekcje do Tyńca!

Widać jak na dłoni, że Platforma i cała chadecja stacza się po równi pochyłej na lewo. Można mieć niemal pewność, że jej rola będzie radykalnie maleć. Ale rzeczywistość nie znosi próżni. Obawiam się, że jej miejsce zostanie zajęte przez sfrustrowanych radykałów. Chadecja budzi demony!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem