Reklama

Arcybiskup Eugeniusz Baziak – konsekrator ks. Karola Wojtyły

2014-02-06 15:27

Jarosław Jesionka
Edycja bielsko-żywiecka 6/2014, str. 4

Jarosław Jesionka

„On mnie wyświęcił na biskupa. On mnie wybrał” – tak powiedział podczas ostatniej swojej wizyty w ojczyźnie Jan Paweł II, gdy odwiedził katedrę Wawelską i zatrzymał się przy kaplicy, gdzie jest pochowany jego konsekrator, arcybiskup Eugeniusz Baziak

Metropolita lwowski, konsekrator ks. Karola Wojtyły jest postacią niesłusznie zapomnianą – uważa ks. dr Jacek Waligóra, kapłan diecezji bielsko-żywieckiej z miejscowości Czaniec, autor książki poświęconej Arcybiskupowi Lwowa, zmuszonemu przez władze komunistyczne w 1946 r. do opuszczenia na zawsze swojej archidiecezji. Ks. dr Jacek Waligóra postanowił postać tę ocalić od zapomnienia i wydał książkę pt. „Cierpiący Pasterz”, która powstała ponad rok temu, z okazji 50. rocznicy śmierci arcybiskupa Eugeniusza Baziaka. – Ta postać najtrudniejszych czasów wojny i okresu stalinowskiego zasługuje na życzliwą pamięć – mówił ks. dr Jacek Waligóra podczas promocji książki „Cierpiący Pasterz” w Książnicy Beskidzkiej w Bielsku-Białej. Jego książka ma także odpowiedzieć tym, którzy uważają, że Arcybiskup uciekł ze Lwowa. Książka i opisane w niej losy, zwłaszcza to, jak wyglądała ewakuacja ze Lwowa, pomagają trochę zrozumieć, że to nie była ucieczka. Osądzanie arcybiskupa Eugeniusza Baziaka i wszystkich innych, którzy wtedy wyjechali, twierdzenie, że uciekli, wydaje się niesprawiedliwe.

Eugeniusz Baziak urodził się 8 marca 1890 r. w Tarnopolu. W 1908 r. wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego we Lwowie. W 1912 r. przyjął święcenia kapłańskie. Był katechetą w Żółkwi, kapelanem wojskowym, wikarym i katechetą w Tarnopolu. W 1919 r. został prefektem w lwowskim WSD, a w 1924 r. – wicerektorem WSD we Lwowie. Po napaści sowieckiej na Polskę w 1939 r. zaangażował się w działalność dobroczynną, a po śmierci arcybiskupa Twardowskiego w 1944 r., objął rządy jako metropolita lwowski. Czterokrotnie był przesłuchiwany przez władze sowieckie. Opuścił Lwów 27 kwietnia 1946 r., eskortowany przez NKWD. W 1951 r. przybył do Krakowa, jako koadiutor kardynała Sapiehy. Po śmierci krakowskiego metropolity przejął kierowanie diecezją. Gdy odmówił potępienia księży aresztowanych pod zarzutem szpiegostwa, znalazł się w areszcie domowym. 16 grudnia 1952 r. sam został aresztowany pod zarzutem szpiegostwa. Po 8 dniach przesłuchań został wypuszczony z nakazem opuszczenia Krakowa. Zatrzymał się w Tarnowie, w domu matki i siostry. W 1956 r. powrócił do Krakowa; dwa lata później konsekrował 38-letniego ks. Karola Wojtyłę, którego uczynił sufraganem. „Pragnę mieć biskupa do roboty, a nie do ozdoby” – mówił wtedy, tłumacząc wybór młodego kapłana. Zmarł 15 czerwca 1962 r. po obradach Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie. Został pochowany w wawelskiej katedrze, w krypcie pod Kaplicą Zebrzydowskich.

Reklama

Ks. dr Jacek Waligóra, na co dzień pracujący na Ukrainie, zaznacza, że książka „Cierpiący Pasterz” jest wstępem do większego opracowania. Materiały do nowego wydawnictwa zbiera na Ukrainie i w Krakowie, i prosi, aby osoby, które pamiętają arcybiskupa Eugeniusza Baziaka skontaktowały się z nim pod adresem e-mail: jacek.waligora@gmail.com.

Tagi:
książka

Reklama

„Jutro Niedziela” książka, która w przystępny sposób przybliża liturgię słowa

2019-12-10 14:06

Materiał prasowy

Z początkiem Adwentu rozpoczyna się realizacja trzyletniego Programu duszpasterskiego dla Kościoła w Polsce pt. „Wielka tajemnica wiary”. Jednym z jego celów jest zachęcenie Polaków do odkrycia na nowo potencjału niedzieli. „Szczególnym wyzwaniem dla Kościoła jest właściwe świętowanie przez wiernych niedzieli. Dzień ten wyznacza nie tylko ramy czasu wolnego od pracy; chrześcijanie nadal stanowią większość polskiego społeczeństwa i są zobowiązani do tego, aby humanistyczny wymiar niedzieli (dies homini) uzupełnić aspektem religijnym; wspominając zmartwychwstanie Chrystusa czynią z niedzieli dzień Pański (dies Domini)” – czytamy w dokumencie przygotowanym przez Komisję Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski.

Na starcie Programu Wydawnictwo Stacja7 proponuje konkretną pomoc w świętowaniu niedzieli w stylu chrześcijańskim – vademecum „Jutro Niedziela”, które w ciekawy i przystępny sposób przybliża niedzielną liturgię słowa.

Zdarza się, że niedziela przecieka nam przez palce, a z mszy świętej wychodzimy w poczuciu, że coś przegapiliśmy. Jak można to zmienić? Jak nie dać sobie zabrać dobrodziejstwa płynącego ze świadomie przeżytej niedzielnej mszy świętej?

"Jutro Niedziela" autorstwa ks. Przemysława Śliwińskiego i ks. Marcina Kowalskiego to pozycja przygotowana z myślą o osobach świeckich i duchownych. Autorzy znaleźli sposób, by w zwięzłej formie wyodrębnić z całej niedzielnej Liturgii Słowa wspólną nić tematyczną i zgrabnie ją przedstawić. Proponują czytelnikowi wnikliwą egzegezę biblijną wg cyklu lekcjonarza, zachęcając do podejścia do Pisma Świętego jako do osoby, organizmu, w którym każda tkanka i mięsień tworzą wspólnie fascynującą, biblijną, żywą rzeczywistość.

W „Jutro Niedzieli” znajdziemy przystępną i treściwą analizę czytań, przybliżenie kontekstu wydarzeń biblijnych oraz skondensowane podsumowanie nauki płynącej ze Słowa Bożego. A oprócz tego: Chmurę Słów, Biblijny Insider, Translator, Linki - czyli rozważanie Słowa Bożego w nowej formie, atrakcyjnej dla oka i intelektu.

„Jutro Niedziela” to wydawnictwo trzytomowe, w tym roku ukaże się tom A, w kolejnych – odpowiednio tom B i C (zgodnie z cyklem lekcjonarza). Całość złoży się na podręczną „Niedzielną biblioteczkę”.

Publikacja posiada Imprimatur Kurii Metropolitalnej Warszawskiej i jest objęta honorowym patronatem metropolity katowickiego, arcybiskupa Wiktora Skworca - przewodniczącego Komisji Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski.

“Jutro Niedziela” jest już dostępna w przedsprzedaży (w promocyjnej cenie) - zapraszamy do odwiedzenia strony, poświęconej książce: Zobacz/

„JUTRO NIEDZIELA”. Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę?

- motywacja do pokochania wnikliwej lektury Pisma Świętego

- przygotowanie do niedzielnej liturgii Słowa

- pomoc w pogłębieniu wiedzy biblijnej

- inspiracja do przygotowania homilii i konferencji, bazujących na Biblii

- punkt wyjścia do rozmów o wierze w gronie rodziny i znajomych

- kopalnia ciekawostek biblijnych

- profesjonalna biblijna “pomoc merytoryczna” dla liderów i członków wspólnot, kręgów biblijnych, grup parafialnych i duszpasterstw.

JUTRO NIEDZIELA. Dla kogo?

DLA ŚWIECKICH:

dla liderów i członków wspólnot, kręgów biblijnych, duszpasterstw - jako baza do spotkań ze Słowem Bożym

dla osób zainteresowanych samodzielnym pogłębieniem wiedzy biblijnej i odkrywaniem harmonii liturgii słowa: ścisłego związku pomiędzy Pierwszym i Drugim Czytaniem, Psalmem i Ewangelią

dla osób poszukujących Boga, stawiających Mu konkretne pytania i czekających na konkretne odpowiedzi

dla rodzin, chcących przygotować się do słuchania Słowa z niedzielnej liturgii

DLA DUCHOWNYCH:

Odcinki z cyklu "Jutro Niedziela" są od sześciu lat publikowane na łamach portalu Stacja7.pl – cieszą się popularnością wśród księży, którzy chętnie korzystają z "Jutro Niedzieli", np. przygotowując niedzielne homilie. Choć nie byli początkowo adresatami cyklu, z myślą o nich i na ich prośbę, autorzy na potrzeby książkowej publikacji zrewidowali treść i uzupełnili ją o dodatkowe fragmenty, których brak w internecie. „Te teksty stanowiły dla mnie pomoc w pracy duszpasterskiej: one rozszerzają spojrzenie na Biblię, pomagają znaleźć sposób na skuteczne dotarcie ze Słowem Bożym do innych ludzi i inspirują do tworzenia ciekawszych homilii” - zachęca do lektury “Jutro Niedzieli” ks. Piotr Adamczyk, dyrektor i redaktor naczelny radia RDN.

JUTRO NIEDZIELA. O Autorach

Ks. Przemysław Śliwiński – prezbiter Archidiecezji Warszawskiej. Ukończył studia specjalistyczne na Wydziale Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Santa Croce w Rzymie. Rzecznik prasowy Archidiecezji Warszawskiej. Wykłada edukację medialną w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie. Autor publikacji w portalu Stacja7.pl.

Ks. Marcin Kowalski - prezbiter diecezji kieleckiej, doktor nauk biblijnych, wykładowca Pisma Świętego w Wyższym Seminarium Duchownym w Kielcach oraz w Lublinie, adiunkt przy katedrze Teologii Biblijnej i Proforystyki w Instytucie Nauk Biblijnych KUL, redaktor naczelny kwartalnika biblijnego The Biblical Annals, sekretarz Stowarzyszenia Biblistów Polskich III kadencji. Współpracuje jako autor tekstów z portalem Stacja7.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Brat Marek z Taizé: Wątpliwości są znakiem, że nasza wiara jest żywa

2019-12-15 09:07

mp / Warszawa (KAI)

- Wątpliwości w wierze są zaproszeniem do szukania Boga oraz do dalszego rozwoju - odpowiedział brat Marek z Taizé wczoraj podczas spotkania u jezuitów w Warszawie. Prowadził je Piotr Żyłka, redaktor naczelny portalu Deon.pl. Było ono poświęcone promocji książki: „Bóg. Cisza. Prostota”, która jest wywiadem-rzeką z bratem Markiem, przeprowadzonym właśnie przez Piotra Żyłkę. Ukazała się ona w tych dniach nakładem Wydawnictwa WAM.

www.spotkaniegrebocin.pl

- Młodych ludzi w Kościele powinno się przede wszystkim słuchać – powiedział brat Marek pytany jaka jest tajemnica sprawiająca, że do Taizé, tej skromnej burgundzkiej wioski, przyjeżdżają od lat setki tysięcy młodych z całego świata. Przypomniał, że brat Roger (założyciel wspólnoty) uczył braci, że w kontakcie z młodymi ludźmi nie należy stawiać się w roli mistrzów mających gotową odpowiedź na każde pytanie. Twierdził, że bracia powinni być ludźmi, którzy będą cierpliwie i życzliwie wysłuchiwać wszystkich, a w pierwszym rzędzie tych, którzy mają wątpliwości w wierze.

Zdaniem brata Marka, wątpliwości w wierze to sprawa, której nie powinniśmy się obawiać. Oznaczają one, że żyjemy i że szukamy. - A jeśli jesteśmy ludźmi, którzy zmierzają do Boga, to jest o co pytać do końca życia - podkreślił. - Wątpliwości są więc znakiem, że nasza wiara jest żywa. Ostrzegł, że jeśli w wierze operować będziemy tylko pewnikami, to nikt taką wiarą nie będzie zainteresowany. Wątpliwości są bowiem zaproszeniem do szukania.

Spotkania z młodymi – przyznał brat Marek – są też przynagleniem do zmiany czegoś w dzisiejszym świecie, do budowania pojednania i budowania więzi zaufania. „Dla mnie spotykanie się z młodymi jest nieustannym obdarowaniem świeżością powołania” - skonstatował.

Brat Marek wyjaśnił, że współczesny człowiek, w tym wielu młodych, jest głęboko zranionych i obarczonych często poważnym cierpieniem duchowym. Musimy więc starać się coraz lepiej rozumieć to wewnętrzne cierpienie. A tym, co najbardziej pomaga ludziom cierpiącym jest wysłuchanie i zaufanie.

Brat Marek mówił wczoraj nie tylko o relacjach ekumenicznych, które są codziennością wspólnoty z Taizé, ale także o nowym wyzwaniu, jakim jest obecność muzułmanów. Zapytany o weekend przyjaźni chrześcijańsko-muzułmańskiej, jaki odbył się przed dwoma miesiącami w Taizé, powiedział, że bracia mają kontakt z muzułmanami już od dawna, gdyż ich fraternie istnieją w niektórych krajach muzułmańskich np. w Bangladeszu. Tam kontakt z muzułmanami jest codzienny.

- Ze strachów przed wyznawcami islamu już się uleczyliśmy, gdyż poznaliśmy, że muzułmanie są to często prości, zwyczajni i Boży ludzie, głęboko traktujący swą wiarę – oświadczył. Opowiedział, że bracia doznają tam bardzo wiele życzliwości. Ostrzegł przed tendencją do odgradzania się od muzułmanów – jaka często nas charakteryzuje - gdyż znacznie lepszym wyjściem jest zacząć się nawzajem poznawać, spotykać i rozmawiać. - A wtedy odkryjemy, że ten kto swe życie opiera na wierze, ten nie szuka wojny. Natomiast wojny szuka ten, kto wiarą manipuluje, ale dotyczyć to może zarówno muzułmanów jak i chrześcijan – wyjaśniał.

Na pytanie jak rozumieć prostotę w naszym życiu, brat Marek odpowiedział, że prostota nie oznacza ucieczki od nowych wynalazków technicznych ale jest poszukiwaniem tego, co naprawdę jest mi potrzebne. - Prostota nie jest to więc odrzucanie tego, co człowiek wynalazł, ale korzystanie w taki sposób aby to służyło innym - wyjaśnił. Dodał, że powinna temu towarzyszyć podstawa samoograniczenia, ale nie może być ona przeżywana w smutku lecz w radości.

Brat Marek opowiadał też o swojej drodze do Taizé. Kiedy był studentem ekonomii w Poznaniu w latach 60-tych ubiegłego wieku, wielką rolę w jego życiu odegrało duszpasterstwo akademickie. Przeżył tam szczególną fascynację rozwijającym się wówczas ruchem ekumenicznym. Swego rodzaju objawieniem dlań była książka „Taizé i Kościół jutra”, która zawierała też regułę wspólnoty z Taizé. Reguła ta stała się wyznacznikiem dalszych jego poszukiwań duchowych, do tego stopnia, że wraz z przyjaciółmi z duszpasterstwa chciał w Polsce założyć wspólnotę na niej opartą. W końcu – po spotkaniu z bratem Clementem, który przybył do Polski - udało mu się uzyskać zaproszenie do Taizé.

W 1972 r. po raz pierwszy mógł udać się do Taizé. A kiedy jechał tam po raz drugi w 1975 r., miał już wewnętrzne przekonanie, że chce wstąpić na stale do wspólnoty. Bracia zgodzili się na to, ale postanowił jeszcze wrócić do Polski, aby załatwić niezbędne formalności. Przez kolejne 3 lata nie dostawał paszportu. W końcu, w 1977 r. po długich perypetiach go otrzymał. Zaraz po przybyciu został przyjęty jako brat do wspólnoty. A w drugiej połowie lat 90-tych – za namową brata Rogera oraz ks. Stanisława Dziwisza, wówczas sekretarza Jana Pawła II – przyjął święcenia kapłańskie.

Przez wiele lat brat Marek zajmował się Polakami przyjeżdżającymi do Taizé i był jednym z głównych organizatorów Europejskich Spotkań Młodych. Obecnie opiekuje się uchodźcami i migrantami przyjętymi przez wspólnotę.

Spotkanie u oo. jezuitów było organizowane przez warszawskie środowisko związane ze wspólnotą Taizé. Przy jezuickim duszpasterstwie DĄB co środa odbywają się modlitwy w duchu Taizé, a w ostatnią środę miesiąca tego typu spotkanie modlitewne ma miejsce w kościele św. Marcina na Piwnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Milewski: językiem Boga jest cisza

2019-12-15 21:31

eg / Przasnysz (KAI)

Trzeba docenić ciszę, która jest językiem Boga. Narodziny Syna Bożego wydarzyły się w ciszy - zaznaczył bp Mirosław Milewski 15 grudnia wieczorem w Sanktuarium Matki Bożej Niepokalanej Przewodniczki w Przasnyszu, na zakończenie oktawy ku czci Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Gospodarzami sanktuarium i parafii pw. św. Stanisława Kostki są ojcowie pasjoniści.

Bożena Sztajner

Bp Mirosław Milewski na zakończenie oktawy ku czci Maryi Niepokalanej przypomniał, że wierni miasta Przasnysza przez osiem dni, dzień po dniu, spotykali się przed obrazem Maryi – Ocaleniem Ludu Bożego. W tym roku dzień ósmy przypadł w Niedzielę Gaudete, zwaną Niedzielą Radości. Radość wynika z faktu, że „jutrzenka Bożego Narodzenia jest już coraz bliżej”.

Zwrócił uwagę, że Maryja jest „kobietą ciszy”. Najważniejsze decyzje w swoim życiu podejmowała w milczeniu, w zadumie, w ciszy. Gdy przyszedł do niej Archanioł Gabriel, gdy musiała zadeklarować, czy będzie Matką Boga, nie ogłaszała tego po rynkach, nie pytała psychologów czy terapeutów, nie szła do astronoma, lecz „rozważała te sprawy w swoim sercu” (por. Łk 2,19). Maryja potrzebowała ciszy, aby odpowiedzieć Bogu.

Dodał też, że dziś, jak chyba nigdy wcześniej w historii świata, tak wielu ludzi ma tak wiele do powiedzenia na tak różne tematy: w radiu, w telewizji, na forach internetowych. W tym wszystkim gdzieś próbuje się przebić jeszcze jedno Słowo - Słowo w Chrystusie, które stało się Ciałem, przynosząc Słowo Boga o Jego miłości do człowieka.

- Maryja Niepokalana to nie tylko kobieta ciszy – to także kobieta czynu. To kobieta niezwykle odważna, silna siłą, której źródłem jest pokora i zaufanie Bogu. Ona podejmowała odważne decyzje, które w czasach, gdy żyła, wydawały się kulturowo niepojęte. Pozostaje dla nas „wojowniczką Boga”. Stojąc pod Krzyżem Swego Syna dała wzór czynu heroicznego, którego skali nie sposób określić – zaakcentował kaznodzieja.

Zaznaczył też, że Maryja na zakończenie oktawy wzywa do religijnej mobilizacji, duchowych czynów, godnego przeżycia ostatnich dni Adwentu i zbliżających się świąt Bożego Narodzenia. Obecnie bardzo potrzeba „chrześcijan czystego serca, pięknych duchowo, szukających świata ewangelicznych wartości”.

W uroczystości ku czci Matki Bożej Niepokalanie Poczętej w Przasnyszu licznie uczestniczyli parafianie i mieszkańcy Przasnysza, ojcowie pasjoniści i siostry zakonne. Gospodarzem spotkania był. o. Wiesław Wiśniewski CP, przeor klasztoru i proboszcz parafii św. Stanisława Kostki w Przasnyszu.

W Sanktuarium Matki Bożej Niepokalanej Przewodniczki w Przasnyszu, którym opiekują się ojcowie pasjoniści, od około 400 lat czci się Matkę Bożą, są tam też uroczyście odprawiane nieszpory w oktawie uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Słynący łaskami obraz Matki Bożej Niepokalanej Przewodniczki w 1605 r. ufundował Paweł Kostka, rodzony brat św. Stanisława Kostki. Jest on kopią obrazu Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego) - obrazu z rzymskiej bazyliki Matki Bożej Większej. W 1977 r. przasnyski obraz koronował ówczesny biskup płocki Bogdan Sikorski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem