Reklama

22. Światowy Dzień Chorego

„Chory to skarb w domu”

2014-02-06 15:27

Oprac. s. Gaudiosa Czesława Dobrska CSDP
Edycja toruńska 6/2014, str. 1, 8

Bożena Sztajner

Syn Boży, chodząc po ziemi wśród ludzi, pochylał się nad chorymi, kalekami, dotkniętymi wszelką duchową i fizyczną biedą i cierpieniem, aby ich wesprzeć i uzdrowić. Uzdrawianie chorych stanowiło znaczną część publicznej działalności Chrystusa Pana. W Ewangelii wg św. Mateusza napisane jest wyraźnie, że „Jezus obchodził całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu” (Mt 4, 23). Również przez wszystkie lata dziejów Kościoła Jego Najświętsza Matka, przychodząc do nas w objawieniach, pozostawia różnorodne dary, mające moc uzdrawiania, jak np. w Lourdes, gdzie 11 lutego 1858 r. Niepokalana po raz pierwszy ukazała się Bernadecie Soubirous i jakoby na pamiątkę swoich kolejnych nawiedzin wskazała dziewczynce miejsce, gdzie odkryła źródło, które nigdy nie wysycha i stało się narzędziem licznych uzdrowień aż do naszych czasów. Podobnie święci i błogosławieni, wyniesieni przez Kościół do chwały ołtarzy, nie przechodzili i nie przechodzą obojętnie obok chorych. Dlatego i w naszych czasach spotykamy tak wiele próśb o cuda i łaski uzdrowienia oraz świadectwa o ich uzyskaniu. To wciąż skłania nas do refleksji nad sensem i wartością choroby w każdej sytuacji, w jakiej może się znaleźć istota ludzka. Dzieło Chrystusa Pana, prawdziwego Lekarza ciał i dusz, trwa więc nieustannie w misji Kościoła. Kościół towarzyszy ludziom chorym w sposób szczególny, zgodnie z poleceniem Jezusa zapisanym w zakończeniu Ewangelii wg św. Marka: „Na chorych ręce kłaść będą i ci odzyskają zdrowie” (Mk 16, 18). Dla umocnienia w chorobie mamy specjalny dar – sakrament namaszczenia chorych, o którym bł. Maria Karłowska napisała: „Radzę oleje święte przyjąć – łaska nad łaski! Zazdrościć każdej duszy tej łaski i pociechy” (z listów błogosławionej).

Jan Paweł II – apostoł chorych

Bł. Jan Paweł II 14 sierpnia 2004 r. w Lourdes mówił: „Kiedy spotykałem chorych, w Rzymie czy podczas moich podróży, zawsze chciałem zatrzymać się przy każdym z osobna, każdego wysłuchać i pobłogosławić, by okazać, że każdy z nich jest przedmiotem Bożej czułości. Tak właśnie czynił Jezus”. 13 maja 1992 r., w 75. rocznicę objawień fatimskich i 11. rocznicę zamachu na swoje życie, bł. Jan Paweł II ustanowił w Kościele Światowy Dzień Chorego, obchodzony każdego roku tego dnia w jednym z sanktuariów maryjnych na świecie. Po raz pierwszy Dzień Chorego obchodzono w 1993 r. Główne uroczystości odbyły się wtedy w Lourdes i częściowo Rzymie. W kolejnym roku miejscem centralnych obchodów była Jasna Góra. Chodzi o to, aby poświęcić jeden dzień w roku szczególnej modlitwie, refleksji i zauważeniu tych, którzy cierpią na duszy i na ciele, żeby w nich rozpoznać święte oblicze Chrystusa. Bł. Jan Paweł II podkreślał, że Światowy Dzień Chorego „ma na celu uwrażliwienie ludu Bożego na konieczność zapewnienia lepszej opieki chorym; pomagania chorym w dowartościowaniu cierpienia na płaszczyźnie ludzkiej, a przede wszystkim na płaszczyźnie nadprzyrodzonej”. Sam Ojciec Święty sprawom ludzi chorych poświęcił wiele miejsca w swoim nauczaniu i często spotykał się z chorymi i niepełnosprawnymi. Cierpienie jest tajemnicą, często niezgłębioną dla rozumu. Stanowi część tajemnicy człowieka i znajduje wyjaśnienie tylko w Jezusie Chrystusie. Gdy stajemy jako chrześcijanie w obliczu tajemnicy cierpienia, możemy powiedzieć zdecydowanie: Niech się dzieje wola Twoja, Boże. Z Chrystusem wszystko ma sens, nawet cierpienie i śmierć. Bez Niego niczego nie można do końca wyjaśnić. „Potrzebujemy waszego świadectwa – mówił bł. Jan Paweł II – aby uczyć świat, czym jest miłość” (Meksyk, 22 stycznia 1999 r.).

Reklama

Samarytaninem być

Ojciec Święty Benedykt XVI przekazał chorym słowa Ojców Soboru Watykańskiego II: „Nie jesteście opuszczeni czy niepotrzebni: jesteście powołani przez Chrystusa, wy jesteście Jego przejrzystym obrazem”. Papież Franciszek także podkreśla, że ubodzy i chorzy są bogactwem dla Kościoła. Przypomniał, że współczesny świat potrzebuje miłosiernych samarytan. „Słudzy Kościoła – mówił papież – winni być miłosierni, towarzysząc ludziom jak miłosierny Samarytanin, który obmywa, oczyszcza, przynosi ulgę swemu bliźniemu” („Civilta Cattolica”, 21 września 2013 r.). Znamienne są tu także słowa bł. Marii Karłowskiej: „Chory to skarb w domu”, ponieważ wyzwala on w otoczeniu wielkie pokłady dobroci i miłości. „Potrzeby chorych powinniśmy uważać za najbogatsze kopalnie złota, z których własne dusze wzbogacamy – mówiła bł. Maria. Podkreślała, że „idąc odwiedzać chorych, przejmijmy się duchem miłości i politowania Pana Jezusa, które miał dla wszystkich chorych, których Mu znoszono za Jego ziemskiego życia. (…) Za przykładem Chrystusa powinnyśmy kochać bliźnich i nie lękać się podjąć najniższych nawet posług przy chorych. Trzeba być pełną poświęcenia dla chorych, mieć litościwe serce, doświadczenie – postępując w duchu miłosiernego Samarytanina”. Błogosławiona podkreślała, jak wielką sprawą jest dobrze cierpieć: „Cierpienie jest najszlachetniejszą czynnością. Bez niego nie ma uświęcenia się. Jeśli więc Pan Bóg nawiedzi cię chorobą jakiegokolwiek bądź rodzaju, staraj się przyjąć ją z miłością i dziękczynieniem i znosić cierpliwie wszystkie cierpienia, jakie Opatrzność Boża raczy na ciebie zesłać. (…) Cierpieć z poddaniem – oto, co w człowieku najchwalebniejsze. Droga to ciemna i przykra, ale jakże wysoko cię doprowadzi. (…) Tylu ludzi na świecie tak się mozoli, tak dużo cierpi dla chleba, dla sławy, dla miłości świata, a ty, duszo, nie miałabyś cierpieć dla nagrody wiecznej, dla miłości Chrystusa Pana?” (z pism bł. Marii Karłowskiej).

Przygotowując się do przeżycia 22. Światowego Dnia Chorego 11 lutego, którego temat brzmi: „Wiara i miłość: «My także winniśmy oddać życie za braci»” (1 J 3, 16), usiłujmy – za radą Ojca Świętego Franciszka – „dać się zarazić miłością Jezusa”, który uczy nas patrzeć na bliźniego zawsze z miłosierdziem i miłością, zwłaszcza na cierpiących i potrzebujących pomocy. „Kiedy z czułością zbliżamy się do tych, którzy potrzebują opieki, wnosimy nadzieję i uśmiech Boga w sprzeczności świata” (orędzie na 11 lutego 2014 r.).

Tagi:
chorzy choroba

Z rakiem nie są sami

2019-04-24 09:01

Magdalena Kowalewska
Edycja warszawska 17/2019, str. 4

W Warszawie powstanie dom dziennej opieki dla osób chorych onkologicznie. Będzie to pierwsze w Polsce takie miejsce, w którym cierpiący na nowotwór będą mogli znaleźć wsparcie

Fundacja Onkologiczna
Dom dziennej opieki dla chorych na nowotwór będzie służyć 120 osobom

Od kilku lat podopieczni Fundacji Wspierania Osób Nieuleczalnie i Przewlekle Chorych „Jestem” spotykają się w podziemiach przy parafii św. Tadeusza Apostoła na warszawskiej Sadybie. Mają do dyspozycji niewielką salkę i kuchnię. Tutaj odbywają się różne zajęcia z psychologii, rehabilitacji, ale także spotkania z osobami ze świata kultury i mediów. – Zapraszamy ludzi z pasją, aktorów, reżyserów, archeologów, artystów. Współpracujemy także z Instytutem Muzykologii Uniwersytetu Warszawskiego, przychodzą do nas również studenci – wylicza Izabella Dembińska, prezes fundacji.

Odnajdują siłę do życia

Jedną z osób, która regularnie spotyka się z podopiecznymi fundacji, jest aktorka Maja Komorowska. Jej ojciec i mąż chorowali na raka. Na nowotwór cierpiało też wiele innych, bliskich jej osób. Aktorka dobrze wie, co oznacza wsparcie w chwilach cierpienia. – Podopieczni fundacji są jak rodzina. To ważne, że organizacja ta ma kontakt nie tylko z pacjentami, ale także z ich bliskimi. Opiekuje się również tymi, którzy przebywają w szpitalu – mówi „Niedzieli” Maja Komorowska.

Fundację „Jestem” siedem lat temu założyła Izabella Dembińska razem z doktor Ewą Kosakowską, specjalistką onkologii klinicznej, internistką, bioetykiem. – Nie było dotychczas takiego miejsca, do którego pacjenci onkologiczni mogliby przyjść i porozmawiać na wspólne dla nich tematy. Gdy jesteśmy w grupie, nie denerwujemy się tak bardzo np. tym czy nie będziemy mieć przerzutów oraz jak długo będziemy musieli czekać na terapię. Takie spotkania dają nam poczucie bezpieczeństwa i zapewnienie, że nie jesteśmy sami w chorobie – tłumaczy Izabella Dembińska, która sama cierpi na nowotwór. – Kiedy dowiadujemy się, że mamy raka, wali nam się świat. Często po operacji i rehabilitacji zostajemy sami z chorobą – mówi Maria Duszak, jedna z podopiecznych fundacji. Jej mąż zmarł w wyniku choroby nowotworowej. Najbliższa rodzina nie mieszka w Warszawie, córka nie potrafiła sobie poradzić z informacją o chorobie mamy. – Gdy trafiłam do fundacji, znalazłam wsparcie modlitewne i ukojenie. Niesienie krzyża we wspólnocie daje siłę, a naszym umocnieniem jest Chrystus – wyznaje Maria Duszak.

Podopieczni fundacji mogą liczyć na duszpasterską opiekę, wspólne rekolekcje i modlitwę w kaplicy. Ale to także miejsce dla osób, które daleko są od Kościoła. – Każdy czuje się dobrze, nikt nie pozostaje na boku. Jako spowiednik mogłem obserwować, jak Bóg umacnia osoby chore. Widziałem też osoby zbliżające się do Boga – mówi opiekun duchowy fundacji ks. Rafał Łaskawski.

Wypoczynek, gotowanie i terapia

Diagnoza nowotworowa często zmienia cały świat pacjenta. Dotychczasowe życie rodzinne i towarzyskie zamienione zostaje na szpital. Kulturalne wydarzenia schodzą na ostatni plan. Tymczasem badania naukowców dowodzą, że dobre samopoczucie pacjentów onkologicznych w trakcie terapii warunkują skuteczność ich leczenia. – Fundamentem jest atmosfera, gdzie nikt nie jest anonimowy. Dzięki relacjom i proponowanym metodom troski o zdrowie, chorzy chcą żyć i nie żyją w lęku – mówi dr Ewa Kosakowska, wiceprezes i współzałożycielka fundacji.

Dlatego podopieczni fundacji nie uczą się walki z rakiem. Cieszą się każdym dniem i obecną chwilą. Spędzają czas na wspólnych wyjazdach i wyjściach do kina czy teatru. Podczas spotkań przy parafii św. Tadeusza Apostoła ważnym miejscem jest dla nich stół. Zawsze mogą liczyć na eleganckie jego nakrycie i wspólny posiłek. Dlatego w domu dziennej opieki, który ma powstać na jednej z nadwiślańskich dzielnic Warszawy, kuchnia będzie stanowić serce tego miejsca. Tutaj pacjenci fundacji i wolontariusze będą mogli wspólnie gotować. Nie zabraknie także gabinetów terapeutów, salonu i miejsca do ćwiczeń. Wokół budynku będzie dużo zieleni sprzyjającej wypoczynkowi.

Koszt budowy i wykończenie kompleksu to prawie 2 mln złotych. Dotychczas na ten cel darczyńcy przekazali 500 tys. zł. Członkowie fundacji mają nadzieję, że znajdą się osoby, które będą chciały wesprzeć to dzieło, a także przekażą 1 proc. podatku dla tej organizacji pożytku publicznego. – Nikt nie jest u nas anonimowy. Przypominamy o godności każdej z osób, którą się opiekujemy. Chcemy dzielić się z naszymi podopiecznymi wszelkim pięknem, które pozwala im radośnie przeżywać życie. Ratujemy wielu pacjentów przed samotnością. Towarzyszymy im do samego końca – dodaje Izabella Dembińska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Ryś przed obradami Rady Stałej KEP: nikt nie udaje, że nie mamy problemu

2019-05-22 10:26

lk, BPKEP / Warszawa (KAI)

"Nikt w Kościele w Polsce nie udaje, że nie mamy problemu. Chcemy go rozwiązać" - powiedział dziennikarzom abp Grzegorz Ryś przed rozpoczęciem w Sekretariacie KEP spotkania Rady Stałej Episkopatu Polski. Zostało ono zwołane w trybie pilnym, aby omówić dalsze działania Kościoła w Polsce ws. ochrony nieletnich.

Episkopat.pl
Abp Grzegorz Ryś

Spotkanie Rady Stałej zwołał na 22 maja przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki. Biskupi podczas obrad zajmą się problematyką reagowania na przypadki wykorzystywania seksualnego osób małoletnich przez niektórych duchownych. Poruszone mają też być inne bieżące tematy.

"Przyjeżdża Rada Stała, czyli biskupi, którzy potem proponują następnie rozwiązania całej Konferencji Episkopatu. Nikt w Kościele w Polsce nie udaje, że nie mamy problemu. Chcemy go rozwiązać" - powiedział dziennikarzom przed wejściem do budynku Episkopatu apb Grzegorz Ryś.

Metropolita łódzki poinformował, że w jego archidiecezji problemem prewencji dzieci i młodzieży zajmują się kompetentne osoby. - Zanim przyszedłem do Łodzi, te kwestie były już poustawiane. Jest bardzo sensowny człowiek pierwszego kontaktu. Drugi odpowiada za kontakt w wymiarze duchowym, jeśli ktoś potrzebuje też pomocy psychologicznej. Na brak instytucji zatem nie narzekam. To, co zrobiłem w ostatnim czasie: wszyscy księża, katecheci i inni zatrudnieni przez Kościół dostali zasady prewencji. Mają tydzień na podpisanie deklaracji, że będą ich przestrzegać. Teraz, w ciągu tygodnia, czekam na zwrot wszystkich deklaracji. Jako pierwsi podpisali je wszyscy łódzcy biskupi - poinformował abp Ryś.

Rada Stała ma za zadanie przygotowanie spraw na Zebranie Plenarne i Rady Biskupów Diecezjalnych, czuwa nad wykonaniem ich decyzji oraz koordynuje prace Konferencji Episkopatu Polski. Tworzą ją z urzędu: przewodniczący KEP, zastępca przewodniczącego KEP, prymas Polski, kardynałowie kierujący diecezjami i sekretarz generalny KEP oraz wybrani przez Zebranie Plenarne biskupi: sześciu diecezjalnych i dwóch pomocniczych. Wyboru dokonuje się na okres pięciu lat, z możliwością wyboru na drugą kadencję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przewodniczący KEP: Biskupi przepraszają wszystkich, których dotknął ten grzech i przestępstwo

2019-05-22 18:27

BP KEP / Warszawa (KAI)

Księża Biskupi wyrazili swój smutek z powodu cierpienia osób pokrzywdzonych przez niektórych duchownych, przepraszając wszystkich, których dotknął ten grzech i jednocześnie przestępstwo – powiedział Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki, podsumowując obrady Rady Stałej KEP, która odbyła się dziś w Warszawie. Zebranie było poświęcone dalszym działaniom Kościoła w Polsce w sprawie ochrony nieletnich.

„Sprawy te domagają się wystrzegania się jakichkolwiek zaniedbań i jeszcze większej wrażliwości na pomoc pokrzywdzonym” – podkreślił Przewodniczący Episkopatu.

Podczas obrad Rada Stała KEP przyjęła tekst słowa biskupów do wiernych zatytułowanego „Wrażliwość i odpowiedzialność”. „W słowie tym członkowie Rady odnoszą się zarówno do cierpień osób pokrzywdzonych, jak i do skutecznego sposobu naprawienia dotychczasowej praktyki traktowania tych spraw. Zwrócili uwagę na konieczność zgłoszenia doznanych krzywd do odpowiednich organów państwowych, podkreślili też rolę delegatów diecezjalnych upoważnionych do przyjmowania zgłoszeń o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich” – powiedział abp Gądecki.

Ponadto członkowie Rady przyjęli z wdzięcznością motu proprio papieża Franciszka. Biskupi docenili również działalność Centrum Ochrony Dziecka oraz wytyczne przygotowane w diecezjach i zgromadzeniach zakonnych dotyczące kwestii prewencji. „Docenili pracę zdecydowanej większości kapłanów, którzy gorliwie i ofiarnie służą Panu Bogu i ludziom. Biskupi przestrzegali przed przenoszeniem win konkretnych duchownych na wszystkich księży” – podkreślił Przewodniczący Episkopatu.

Rada Stała zleciła również powstanie Biura Delegata ds. ochrony dzieci i młodzieży przy Konferencji Episkopatu Polski, podczas gdy Delegat KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży, abp Wojciech Polak, przedstawił plan systemowej odpowiedzi na bieżącą sytuację. Będzie on dotyczył m.in. pomocy pokrzywdzonym, prewencji, aspektów prawnych i komunikacji.

Po południu odbyło się zebranie wszystkich biskupów metropolitów poświęcone przedstawieniu nowego motu proprio papieża Franciszka oraz komentarza do niego. „Metropolici podziękowali papieżowi Franciszkowi za jednoznaczność i konsekwencję oraz przyspieszenie procesu wyjaśniania wszystkich trudnych kwestii” – podsumował Przewodniczący Episkopatu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem