Reklama

Ktoś sieje, kto inny zbiera i przecina wstęgi...

2014-02-12 16:05

Katarzyna Woynarowska
Edycja częstochowska 7/2014, str. 4-5

Bożena Sztajner

Władze miasta podsumowały rok swojej pracy podczas gali, którą zorganizowano w Filharmonii Częstochowskiej 17 stycznia 2014 r. Wiele pochwał wypowiedział wobec własnych zasług obecny prezydent miasta Krzysztof Matyjaszczyk i nikt się nawet nie zająknął, że wszystkie duże inwestycje miejskie, jakie sfinalizowano w roku 2013, są dziełem poprzednich władz miasta z Tadeuszem Wroną na czele

Gdy pytam p. Wronę, jak odbiera taką zbiorową amnezję władz miejskich i zaprzyjaźnionych z ratuszem środowisk, i czy nie jest mu z tego powodu przykro, odpowiada, że plan rozwoju i modernizacji Częstochowy przygotowywali jego ludzie na 20 lat. – Nie liczyłem na to, że aż tak długo będę sprawował funkcję prezydenta – żartuje. Mimo że w polityce niezmiernie rzadko autorzy sukcesu zbierają plon swych działań, warto, jako komentarz do fetowania przez władze miasta „swojego” sukcesu inwestycyjnego, przypomnieć częstochowianom – dla porządku i dla oddania sprawiedliwości – co dla mieszkańców Częstochowy zrobiła poprzednia ekipa miejska pod wodzą Tadeusza Wrony.

Po pierwsze Aleje

Modernizacja Alei NMP to prestiżowa inwestycja prezydenta Wrony. Ogromne przedsięwzięcie, które wymagało kilkuletnich przygotowań, koncepcji, opracowania projektu, wreszcie znalezienia środków finansowych na wykonanie. A koszt był przecież niemały. Niestety, udało się przeprowadzić tylko pierwszą część rewitalizacji Alei. Władza, która przejęła rządy po prezydencie Wronie nie miała innego wyjścia – musiała dzieło dokończyć, bo inaczej przepadłoby znaczne dofinansowanie z Unii Europejskiej. Po zatwierdzeniu projektu przez marszałka województwa, nie było zresztą możliwości przekazania pieniędzy na inny cel. Na szczęście, bo aż strach pomyśleć na co mogłyby pójść.

Po drugie tramwaje

Niemała rewolucja nastąpiła w miejskiej komunikacji. Nie obyło się bez protestów, ale teraz korzystający z nowej linii przyznają, że po mieście jeździ się szybciej i sprawniej. Warto przy okazji przypomnieć, że gdy Częstochowa biła się o dofinansowanie z Unii dla nowej linii tramwajowej, ponieważ naszymi konkurentami były prawie wszystkie duże miasta na Śląsku, to stanęliśmy na podium – nasz projekt torowiska miał pierwsze miejsce, tramwajowy – drugie. Inwestycja poprzedzona była konsultacjami z mieszkańcami nt. przebiegu linii oraz umową prezydenta Częstochowy z prezydentami miast Górnośląskiego Związku Metropolitalnego, gwarantującą nieskładanie przez miasta śląskie konkurencyjnych wniosków na budowę linii tramwajowych, dzięki czemu blisko połowa pieniędzy unijnych, przeznaczonych na transport publiczny w województwie śląskim trafiła do Częstochowy.

Reklama

Nad tym projektem zespół prezydenta Wrony pracował ponad 3, 5 roku. Trzeba było wykupić tereny pod torowisko, poprowadzić je tak, by było wygodnie ludziom do tramwaju dojść, by jak największa ich liczba mogła z tego transportu skorzystać. Projekt musiał być naprawdę dobrze przygotowany, skoro na realizację dostaliśmy 85 proc. jego całej wartości.

A nowe tramwaje, tak chwalone dziś przez pasażerów? To także zasługa ekipy prezydenta Wrony, która przygotowała projekt zakupu 7 nowoczesnych tramwajów za łączną sumę 8 mln zł. Wnioski częstochowskiego ratusza były wówczas jednymi z najlepiej przygotowanych i jako jedyne w regionie dotyczyły komunikacji tramwajowej. Razem dostaliśmy ok. 160 mln zł.

Po trzecie kanalizacja i drogi

Przez ostatni rok miasto – jak długie i szerokie – przypominało wielki plac budowy. Narzekaliśmy, że ani jeździć, ani chodzić się nie da, ale każdy dodawał po chwili, że trzeba przetrzymać trudny czas, bo potem będzie znacznie lepiej. To nasilenie robót było także efektem działań poprzedniej ekipy. Najpierw powstawał system wodno-kanalizacyjny. Duże inwestycje dotyczyły choćby odwodnienia Stradomia, który przy każdej powodzi był zalewany. Po takim odwodnieniu robiono kanalizację, a na koniec kładziono nową nawierzchnię na ulicach. Cały proces musiał odbywać się w tej właśnie kolejności, więc wymagał czasu, a finał przypadł w udziale nie tym, którzy się przy projekcie napracowali.

Podobnie jak przy ważnej inwestycji ostatnich lat – stacji uzdatniania wody w Wierzchowisku, gdzie zlokalizowane jest ujęcie wody dla Częstochowy. Fundusze z Unii zdobyła ekipa prezydenta Wrony, wykonanie projektu odbyło się jeszcze za jego rządów. Natomiast następcom zostało tylko rozliczenie projektu. Druga „niewidoczna”, a w pełni zrealizowana inwestycja to 70 km kanalizacji sanitarnej w mieście, we wszystkich dzielnicach peryferyjnych. Modernizacja oczyszczalni ścieków, odwodnienie całego miasta przez rurę o średnicy 170 cm, która biegnie od ul. Wolności aż do rzeki Warty, plus oczyszczalnia ścieków i kanalizacja w Mykanowie. Ten olbrzymi projekt kosztował ponad 120 mln zł z czego dofinansowanie z Funduszu Spójność stanowiło ponad 75 proc.

Najważniejsze – finanse

W 2004 r. po raz pierwszy Częstochowa uzyskała międzynarodowy rating (wiarygodność finansową na rynkach międzynarodowych) uzyskując poziom BBB – z stabilną perspektywą. W kolejnych dwóch latach ta prestiżowa ocena wiarygodności stale rosła. Uzyskana w 2006 r. wysoka ocena ratingowa nie uległa zmianie w latach 2007-13 i wynosi nadal BBB. Częstochowa w trudnym kryzysowym roku 2009 r. utrzymała wiarygodność finansową na rynkach międzynarodowych.

W latach 2003-9 wszelkie zaciągane zobowiązania przeznaczane były na finansowanie inwestycji. Przyrost zadłużenia w ciągu 7 lat wyniósł 138 mln zł, przy sumie wydatków inwestycyjnych 737 mln zł.

Wsparcie na inwestycje i środki unijne

Za rządów prezydenta Wrony pozyskano i zainwestowano 240 mln zł europejskich środków pomocowych. Wartość majątku komunalnego wzrosła w tym czasie o 528 mln zł (ze 168 do 696 mln zł). Przypomnijmy krótko te inwestycje, których nie wymieniliśmy wyżej: budowa wiaduktu na ul. Jagiellońskiej, przedłużenia ul. Okulickiego, węzła przy ul. Wały Dwernickiego, ul. Legionów; rozpoczęcie budowy połączenia dzielnicy Północ z DK-1; budowa ok. 70 odcinków dróg lokalnych; odrestaurowanie parków miejskich i znajdujących się w nim zabytkowych obiektów; odrestaurowanie zabytkowych kamienic oraz ratusza miejskiego; generalna przebudowa stadionu miejskiego na ul. Olsztyńskiej oraz modernizacja stadionu „Raków”; wybudowano trzy hale sportowe przy szkołach oraz dwa ośrodki sportu dla młodzieży z dzielnicy Północ i Wrzosowiak; powstały trzy „Orliki”.

W miejskim transporcie, o którym już wspominaliśmy, nastąpiła wymiana taboru – po drogach jeździ 28 nowych autobusów. To za czasów prezydenta Wrony wprowadzono e-bilet i informatyczny system zarządzania. Powstał nowy pawilon w Miejskim Szpitalu Zespolonym. Odbył się remont całego osiedla Dźbów (37 budynków komunalnych) wraz z likwidacją niskiej emisji i doprowadzeniem gazu do tej dzielnicy. Generalne remonty i termomodernizacje objęły też pięć placówek oświatowych. Na nowym osiedlu TBS powstały nowe bloki z 414 mieszkaniami w dzielnicy Północ. Częstochowę objęła miejska sieć internetowa, zainstalowanie 50 infomatów. Postawiono 7 km wałów przeciwpowodziowych.

W latach 2008-9 ekipa Tadeusza Wrony przygotowała inwestycje i pozyskała europejskie środki pomocowe na łączną kwotę 443 mln zł., dzięki czemu udało się dokończyć wiele dużych przedsięwzięć, m.in.: wspomniana już modernizacja całej Alei, budowa wiaduktów na DK-1 (węzeł z al. Jana Pawła II wraz z mostem łączącym ul. Drogowców z ul. Srebrną, węzeł z ul. Makuszyńskiego oraz ul. Warszawską), poprowadzenie nowej linii tramwajowej na Błeszno-Wrzosowiak. Wybudowano dzięki tym funduszom halę widowiskowo-sportową na 7 tys. miejsc, w której miały odbyć się mistrzostwa świata w piłce siatkowej w 2014 r., ale się nie odbędą, bo obecna władza zlekceważyła okazję na promocję miasta. Mistrzostwa sprzątnął nam sprzed nosa Kraków. Z tych samych środków zmodernizowano Filharmonię Częstochowską, a jedna z ładniejszych w mieście wilii – tzw. Willa Generalska mieści nowoczesne Centrum Kultury Młodych.

Stan obecny

Skoro większość ukończonych inwestycji zawdzięczamy ekipie prezydenta Wrony, warto porównać stan miasta, jaki zostawiła jego ekipa ze stanem, w jakim miasto znajduje się obecnie. Okazuje się, że prezydent Wrona nadal zainteresowany tym, jak radzi sobie Częstochowa, potrafi oba stany rzeczy porównać. Przekazał nam informacje, wskaźniki dotyczące tylko kilku najważniejszych dziedzin życia.

Liczba mieszkańców Częstochowy w wieku produkcyjnym spadła. W 2008 r. było nas 158 280, w 2012 r. – 152 113. Natomiast liczba bezrobotnych wzrosła: w 2008 r. było 8, 7 tys., w 2012 r. – 15, 5 tys. Liczba miejsc pracy w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 osób w 2008 r. wynosiła 76 tys., w 2012 r. – 70 tys. Z bilansu ogólnego wynika ubytek ok. 15 tys. miejsc pracy. Efekty polityki wspierania przedsiębiorstw w latach 2012-13 wyglądają w ostatnich latach następująco: zwolnienia podatkowe z tytułu wspierania tworzenia nowych miejsc pracy wyniosły 556 tys. zł., liczba nowych miejsc pracy – 40, liczba przedsiębiorców korzystających z pomocy – jedynie 7.

W kwestii finansów miejskich (według rating Fitcha) – utrzymuje się stan niezmienny od 2006 r., poziom BBB z perspektywą stabilną. Z tym, że nadwyżka operacyjna, która w 2008 r. wynosiła 91 mln zł (13 proc.), w 2012 miała wartość 67, 9 mln zł (8, 2 proc.). Zadłużenie miasta wzrosło: na ostatni dzień 2009 r. wynosiło ono 315, 6 mln zł (ok. 40 proc.), a w 2012 r. – 440 mln zł (46 proc.).

Sprawowanie władzy nie jest zajęciem wdzięcznym. Zwłaszcza w demokracji, gdy rządzącym nieustannie patrzy się na ręce. Podlegają ocenie i porównaniom. To, że Częstochowa wygląda w tej chwili zupełnie inaczej niż jeszcze kilka lat temu jest faktem. I warto pamiętać, czyjej pracy zawdzięczamy ten stan rzeczy.

Tagi:
Częstochowa

Reklama

Gorzków Nowy: Działają w imieniu Boga

2019-08-15 19:35

Beata Pieczykura

Neoprezbiterzy archidiecezji częstochowskiej i diecezji sosnowieckiej „za wielką cenę zostali nabyci Bogu, jako Jego słudzy jednania, dźwigania ludzi, dźwigania tego świata z jego ciemności i grzechu” i pragną polecać Bogu swoją posługę przez wstawiennictwo św. Maksymiliana Marii Kolbego, który jest patronem ich rocznika. Z tej racji spotkali się po raz pierwszy po otrzymaniu święceń kapłańskich (co miało miejsce w wigilię uroczystości Zesłania Ducha Świętego) 14 sierpnia, we wspomnienie św. Maksymiliana, w kościele pod wezwaniem tego świętego męczennika w Gorzkowie Nowym. Sprawowali Mszę św. we wspólnocie wiernych, która w uroczystość odpustową modliła się przez orędownictwo świętego patrona, aby uzyskać błogosławieństwo i łaskę w duchu wdzięczności na tego życie i to, że wybrał to miejsce. Mszę św. ubogacił chór z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa i Matki Bożej Różańcowej z Kotowic.

Beata Pieczykura/Niedziela

Posłani do swoich pierwszych parafii po 2 miesiącach pracy duszpasterskiej podkreślają, że pierwsze, najważniejsze i najmocniejsze doświadczenie z tego czasu to pewność, że to Bóg żywy działa, a nie człowiek, działa przez ręce kapłańskie w sakramentach pokuty i pojednania oraz Mszy św. Na zakończenie neoprezbiterzy prosili o modlitwę w ich intencji, a także miejscowego proboszcza ks. kan. Bogumiła Kowalskiego, wszystkich kapłanów oraz o nowe święte powołania kapłańskie i zakonne, aby nie zabrakło robotników w Winnicy Panu, aby wierni nie musieli szukać kapłana

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Dec podczas Jasnogórskiego Apelu: diabeł zrzucił szaty czerwone i przebrał się w szaty tęczowe

2019-08-09 11:19

ako / Świdnica (KAI)

- Nękają nas trudy, rany, choroby życia publicznego, narodowego. Starsi mówią, że nawet za czasów komunistycznych nie było takich zachowań i takich działań antykościelnych, bluźnierczych jak dzisiaj, że diabeł zrzucił szaty czerwone i przebrał się w szaty tęczowe. Wierni Kościoła katolickiego bywają dziś boleśnie doświadczani, nie przez więzienia czy zadawanie cierpień fizycznych, jak to było w minionych czas i jak to bywa i dzisiaj w niektórych krajach azjatyckich czy afrykańskich, ale przez kamienowanie medialne za wypowiedzi w obronie wartości katolickich - mówił bp Ignacy Dec.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

W przeddzień przybycia XVI Pieszej Pielgrzymki Diecezji Świdnickiej na Jasną Górę biskup świdnicki wygłosił rozważanie apelowe w Kaplicy Cudownego Obrazu. - Maryjo, do grona pielgrzymów, którzy tulą się do Twojego matczynego serca, dołączają piesi pielgrzymi z diecezji świdnickiej, która w tym roku świętuje swoje piętnastolecie. Po dziewięciu dniach wędrówki przychodzimy do Ciebie, jako Twoje dzieci, których nęka życia trud i których winy czerni brud. Pytamy się Twoim wizerunkiem, jaki życia trud nas dziś nęka i jakie winy obciążają nasze serca, jakie winy czernią brudem nasze dusze?

Po Apelu pątnicy i pielgrzymi duchowi, którzy z diecezji dojechali do Częstochowy autokarami, uczestniczyli w Jasnogórskim czuwaniu diecezji świdnickiej. O północy biskup świdnicki przewodniczył Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu.

Biskup świdnicki co roku wygłasza rozważanie podczas Jasnogórskiego Apelu w przeddzień wejścia na Jasną Górę Pieszej Pielgrzymki Diecezji Świdnickiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Gądecki: prorocy mówiący prawdę są obrzucani błotem

2019-08-18 19:11

ms / Chojno (KAI)

- Dziś prorocy także są obrzucani błotem, gdy tylko ośmielą się powiedzieć prawdę zobowiązującą do nawrócenia i przemiany tak w życiu osobistym, jak i w życiu publicznym. Trzeba więc ich oczernić, aby stracili autorytet i zamilkli – powiedział abp Stanisław Gądecki w homilii podczas Mszy św. na stadionie sportowym w Chojnie. Abp Gądecki w nawiązaniu do historii proroka Jeremiasza.

episkopat.news
abp Stanisław Gądecki

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w homilii wygłoszonej na stadionie sportowym w Chojnie w Wielkopolsce nawiązał do historii Proroka Jeremiasza. Mówiąc o agresji wobec Proroków podkreślił, że właśnie „tak postąpiono z bł. Jerzym Popiełuszką, którego najpierw usiłowano zniesławić przy pomocy kłamstw i prowokacji, a gdy to się nie powiodło, związano go i wrzucono do Wisły. Coś podobnego dzieje się teraz z arcybiskupem Jędraszewskim”.

„Dlaczego prorok bywa prześladowany? Bo przekazuje ludziom to, co mu Bóg powiedział, a nie to, co ludzie pragną usłyszeć. Ludzie zazwyczaj nie wierzą w proroctwa, które nie potwierdzają ich własnej opinii” – mówił abp Gądecki.

Nawiązując do słów Jezusa, że przyszedł dać ziemi rozłam, metropolita poznański zauważył, że główną przyczyną sprzeciwu wobec Ewangelii jest brak zgody na miłość, która jest wymagająca. „Ona nie pozwala nam na neutralność. Nie można dwom panom służyć. Miłość domaga się zajęcia stanowiska i żąda odpowiedzi. Kto jest z prawdy, ten słucha głosu Chrystusa, kto z prawdy nie jest, ten nie słucha Jego głosu” – mówił abp Gądecki.

Metropolita poznański zauważył także, że miłość domaga się wolności od grzechu i zła. „Rozłam nie oznacza nienawiści do grzeszników, gdyż ta jest sprzeczna z Jezusowym przykazaniem miłości. Rozłam oznacza jedynie oddzielenie od grzechu i stanięcie po stronie dobra” – podkreślił abp Gądecki.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski przestrzegł w związku z tym przed traktowaniem chrześcijaństwa jako religii świętego spokoju i zbioru przyzwyczajeń. „Posiadamy w historii zbawienia wiele przykładów niezachwianej wiary. Mamy dookoła nas mnóstwo świadków wiary i wytrwałości wspierających nas, dodających nam odwagi i sił. Tymi świadkami są patriarchowie i prorocy, święci i błogosławieni, którzy ukończyli już bieg swego ziemskiego życia, wiary ustrzegli i otrzymali wieniec zwycięstwa” – zauważył metropolita poznański.

Abp Gądecki odwiedził parafię pw. Chrystusa Króla w Chojnie z okazji stulecia jej powstania. W ramach uroczystości jubileuszowych odbyły się tam m.in. zawody wędkarskie, spotkanie najstarszych mieszkańców Chojna, upieczono także specjalny tort jubileuszowy dla wszystkich uczestników parafialnego święta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem