Reklama

Przed Kongresem Eucharystycznym (3)

Msza św. – uczta Słowa i Chleba

2014-02-12 16:05

Ks. Bogusław Wolański
Edycja legnicka 7/2014, str. 7

Bożena Sztajner

Ostatnie nasze rozważanie zostało zatytułowane: sens narodzenia Jezusa: Słowo i Pokarm. Jezus przyszedł na świat, by stać się dla nas pokarmem. Nie chodzi oczywiście o pokarm powszedni, ale na życie wieczne. Przyszedł jako Słowo i jako Chleb. Ta prawda prowadzi nas do odkrycia wartości każdej Mszy św. W centrum każdej Eucharystii znajduje się stół, a nawet dwa stoły. Stół zawsze kojarzy się ze spotkaniem, z jedzeniem, z karmieniem się. Msza św. to uczta, wspaniała uczta, podczas której zasiadamy do stołu, by spożywać. Spożywamy słowo Boga i Ciało Chrystusa, Syna Bożego.

Podczas każdej Mszy św. mamy możliwość skorzystania z tego, co Bóg nam podarował podczas przyjścia na świat Jego Syna. Jej struktura oddaje sens narodzenia Chrystusa. Pamiętamy, że każda Msza św. składa się, oprócz obrzędów wstępnych i zakończenia, z dwóch głównych części: liturgii Słowa i liturgii Eucharystycznej:

Najpierw zasiadamy do stołu Słowa. Słuchamy słowa Boga i wtedy rodzi się nasza wiara. Rozważamy to słowo, staramy się wprowadzić je w życie. Bóg przyjął ludzkie ciało, by stać się Słowem. Słowo rodzi naszą wiarę i nadzieję na życie wieczne.

Reklama

Warto w tym miejscu wspomnieć, że wraz z rozwojem architektury kościelnej wyodrębniło się specjalne miejsce przeznaczone tylko do głoszenia słowa Bożego. Obok ołtarza budowano podwyższenie, które nazywano amboną, od greckiego czasownika „anabainen” oznaczającego „wstępować, wchodzić”. Początkowo podwyższenie ambony miało znaczenie praktyczne i służyło lepszej słyszalności mówiącego. Potem ambony, sposób ich budowania, dekorowania i skierowania nabrały znaczenia teologicznego. Zwykle w kościołach umieszczano trzy ambony. Pierwsza z nich, najwyższa i najbardziej okazała, służyła do proklamacji Ewangelii. Ambona ta skierowana była ku północy. W Piśmie Świętym północ oznacza obszar ciemności i nocy, bo żyją tam narody nieznające Boga, czyli żyją w ciemności i grzechu. Ewangelia natomiast, będąca słowem Jezusa Chrystusa, podobnie jak on sam jest światłem. Światło Ewangelii jest skierowane ku narodom żyjącym w ciemności. Tylko to światło jest w stanie rozproszyć i pokonać ciemności zła i grzechu, ciemność nieznajomości Boga i Jego Dobrej Nowiny. Druga ambona, nieco mniejsza, z której czytano fragmenty Starego Testamentu, skierowana była ku ołtarzowi. Oznaczało to, że wszystkie obietnice i zapowiedzi Starego Testamentu wypełniły się w Chrystusie, którego znakiem jest ołtarz. Trzecia ambona skierowana była w stronę ludu i służyła do prowadzenia śpiewu, komentarzy liturgicznych, przekazywania ogłoszeń, odczytywania wezwań modlitwy powszechnej. W wiekach późniejszych zredukowano liczbę ambon. Jedyną ambonę, często bardzo ozdobną i w różnych symbolicznych kształtach, umieszczano na jednym z filarów kościoła. Niekiedy również ambonę porównywano do góry, z której Chrystus głosi Dobrą Nowinę. Dziś podkreśla się ambonę jako Stół Słowa Bożego, z którego to słowo powinno być odczytywane i głoszone.

Następnie zasiadamy do stołu Eucharystycznego. Jezus jest Chlebem i na każdej Eucharystii chce nas karmić, byśmy żyli na wieki. Każda Komunia św. leczy i buduje naszą miłość. Jest wspaniałym lekarstwem. Kto kocha, jest szczęśliwy. Kto kocha, czyni dobrze, żyje na wieki.

W każdym kościele powinien być ołtarz stały, jasno i trwale wskazujący na Jezusa Chrystusa, który jest żywym kamieniem. Jest on najważniejszym elementem wyposażenia każdego kościoła.

Ojcowie Kościoła często powtarzali, że Chrystus jest ołtarzem, żertwą ofiarną i kapłanem składającym ofiarę z samego siebie. Podobnie wszyscy chrześcijanie jako cząstki Ciała Chrystusa są duchowymi ołtarzami, na których składa się Bogu świętą ofiarę. W symbolice ołtarza można wyróżnić dwa podstawowe znaczenia: jest on obrazem stołu z Ostatniej Wieczerzy oraz jest on symbolem krzyża, na którym Zbawiciel dokonał ofiary odkupienia. Dlatego ołtarz jest miejscem uwielbienia i odkupienia, na którym dokonuje się wielkie misterium naszego zbawienia. Już w starożytności ołtarz był zawsze traktowany jako miejsce wyjątkowe. Dlatego też często wręcz zabraniano dostępu do ołtarza osobom niezwiązanym bezpośrednio ze sprawowaniem kultu. Ołtarz niejednokrotnie był też widziany jako miejsce ratunku i azylu. Kto w niebezpieczeństwie czy w zagrożeniu życia dotknął się ołtarza, nie mógł być skrzywdzony. Na ołtarzu składano śluby. Do dzisiaj, gdy osoby konsekrowane składają śluby, podpisują akt ślubowania i składają go na ołtarzu jako znak konsekracji, poświęcenia. Ostatecznie chodzi o takie rozumienie ołtarza, że jest to miejsce i znak, do którego zbliżamy się po to, żeby na nim złożyć swoje życie.

Dzięki Eucharystii żyjemy życiem rodzącego się Zbawiciela, żyjemy wiarą, nadzieją miłością. Eucharystia, czyli Jezus otwiera przed nami bramy nieba, daje nam zbawienie wieczne, życie w nieprzemijającym szczęściu. Idąc w każdą niedzielę na Mszę św. za każdym razem przeżywamy i Narodzenia Pańskie, i Zmartwychwstanie Zbawiciela. Korzystajmy z tego daru i żyjmy wiarą głęboką. Uczestnicząc we Mszy św., mając świadomość tych wielkich Bożych darów, możemy powtarzać: Wierzę w Syna Bożego! Kto wierzy we mnie, choćby i umarł żyć będzie (J 11, 25).

Tagi:
kongres

Reklama

V Kongres Rodzin w Krzeszowie

2019-05-28 13:40

Ks. Waldemar Wesołowski
Edycja legnicka 22/2019, str. 1-2

W krzeszowskim sanktuarium Matki Bożej Łaskawej 18 maja br. odbył się V Kongres Rodzin Diecezji Legnickiej, któremu towarzyszyło hasło: Rodzina drogą Kościoła

Ks. Waldemar Wesołowski
W Kongresie uczestniczyli przedstawiciele różnych grup i wspólnot formacyjnych skupiających małżeństwa i rodziny

W Kongresie uczestniczyli przedstawiciele różnych grup i wspólnot formacyjnych skupiających małżeństwa i rodziny, m.in.: Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, Ruch Szensztacki, Domowy Kościół, Spotkania Małżeńskie, doradcy życia rodzinnego czy neokatechumenat. Przyjechały też rodziny z dziećmi, dla których przygotowano specjalny program.

– Kongres to czas wspólnej modlitwy, dzielenia się świadectwem wiary, ale też okazja do rozmów o naszej działalności społecznej na rzecz małżeństwa i rodziny – mówi Stanisława Repa ze Stowarzyszenia Rodzin Katolickich. – Współpracując razem, upominamy się o respektowanie praw małżeństwa i rodziny, zarówno na szczeblu lokalnym, jak i rządowym i parlamentarnym. Troska o małżeństwo i rodzinę, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy próbuje się podważyć ich rolę i znaczenie, kiedy małżeństwo i rodzina zagrożone są wieloma niebezpieczeństwami, jest bardzo ważna – dodaje p. Repa.

Na problemy współczesności zwrócił również uwagę biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski w liście skierowanym do wiernych, który został odczytany przez ks. Mariusza Habiniaka na rozpoczęcie Kongresu. „Odkrywanie i umacnianie chrześcijańskiej tożsamości rodziny jest szczególnie ważne wobec wszelkiego rodzaju ataków wymierzonych w rodzinę złożoną z mamy, taty i ich dzieci, oraz ataków na koncepcję rodziny otwartej na życie zgodne z zamysłem Pana Boga. Te ataki wzmagają się dziś ze strony różnych instytucji oraz ugrupowań, które proponują modele związków i stosunku do prokreacji oraz wychowania potomstwa bez brania pod uwagę tradycyjnego nauczania Kościoła opartego na Objawieniu. Matce Bożej Łaskawej zawierzajmy małżeństwa i rodziny, aby dzięki stałej formacji, przy wszystkich trudnościach wewnętrznych i płynących ze strony świata, starały się wypełnić wszystkie swoje zadania” – pisał w liście biskup legnicki.

Kongres był czasem wspólnej modlitwy, ale też i formacji. Na spotkanie zaproszono dwóch gości, którzy wygłosili konferencje poświęcone dokumentowi Jana Pawła II pt. List do Rodzin. Pierwszą konferencję wygłosił ks. Przemysław Drąg z Warszawy, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin, który mówił o pięknie miłości w odniesieniu do Listu do Rodzin. Swój wykład, ukazujący aktualność przesłania Jana Pawła II, ubogacił przykładami z pracy z małżonkami w poradniach rodzinnych i podczas wygłaszanych rekolekcji. Ks. Przemysław zaznaczył, że w dzisiejszym świecie świadectwo życia wierzących i dobrze uformowanych małżonków ma ogromne znaczenie, ma siłę przekonującą, mocniejszą niż głoszone kazania.

Natomiast drugi prelegent, ks. Franciszek Jabłoński z Gniezna, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin, podjął temat: „Życie małżeńskie uczynić Eucharystią. Codzienna modlitwa za męża i za żonę”. W swoim wystąpieniu nawiązał m.in. do małżeńskiej pary Zelii i Ludwika Martin – świętych małżonków, rodziców św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Podczas ich kanonizacji papież Franciszek powiedział m.in.: – Święci małżonkowie Ludwik i Zelia świadczyli posługę chrześcijańską w rodzinie chrześcijańskiej, budując dzień po dniu środowisko pełne wiary i miłości. W tym klimacie zrodziły się powołania ich córek, w tym św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Ks. Jabłoński mówił właśnie o znaczeniu wspólnoty życia i roli modlitwy w życiu małżeńskim i rodzinnym. Gość z Gniezna przywiózł także relikwie świętych małżonków, którymi na zakończenie Eucharystii udzielał błogosławieństwa kustosz krzeszowskiego sanktuarium ks. Marian Kopko.

W południe w bazylice krzeszowskiej sprawowana była Msza św. w intencji rodzin naszej diecezji. Po przerwie odbył się koncert uwielbienia prowadzony przez zespół Nazaret z Lubina. Kongres zakończył się o godz. 15.00 odmówieniem Koronki do Miłosierdzia Bożego i aktem zawierzenia rodzin diecezji legnickiej Matce Bożej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chodzenie do kościoła wydłuża życie

2016-06-15 21:52

Artur Stelmasiak

Trwające aż 16 lat badania Uniwersytetu Harvarda wskazują, że chodzenie do Kościoła i uczestniczenie w uroczystościach religijnych wydłuża życie aż o 33 proc. Wyniki badań zostały opublikowane przez jedno z najbardziej prestiżowych pism medycznych na świecie.

Małgorzata Młynarska
Uroczystości jubileuszowe w jarosławskiej świątyni pw. Trójcy Przenajświętszej

Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda przeanalizowali dane na temat stylu życia 74 534 kobiet, które w latach 1992-2012 brały udział w Nurses' Health Studies. Wszystkie badane kobiety były w roku 1992 wolne od chorób krążenia i nowotworów. Uczestniczki odpowiadały na pytania dotyczące diety i zdrowia, a także dotyczące uczestnictwa w obrzędach religijnych. Okazało się, że u kobiet, które brały udział w obrzędach religijnych, stwierdzono o 33 procent mniejsze ryzyko zgonu.

- Jak się okazuje, największym propagatorem zdrowego trybu życia jest prosty proboszcz parafii, który swoich parafian zachęca do relacji z Jezusem i udziału w nabożeństwach – twierdzi ks. Sławomir Abramowski, proboszcz parafii św. Jana Pawła II w Warszawie, który jest z wykształcenia także lekarzem.

Wynika badań jednoznacznie wskazują, że w ciągu 16 lat trwania badania stwierdzono o 33 procent mniejsze ryzyko zgonu u kobiety uczestniczące w nabożeństwach, w porównaniu z tymi, które do kościoła nie chodziły. Kobiety religijne o wiele rzadziej umierały na choroby układu krążenia i nowotworowe. Badanie pokazało też większy optymizm kobiet uczestniczących w nabożeństwach i mniejszą podatność na depresję.

- Do tej pory wszyscy myśleli, że zachęcając do chodzenia do kościoła zachęcam tylko do życia wiecznego. Teraz jest już medycznie udowodnione, że jestem również po prostu propagatorem zdrowego stylu życia – pisze na profilu facebookowym parafii ks. Abramowski. - Który z lekarzy, moich kolegów po fachu może się pochwalić taką skutecznością w profilaktyce poważnych schorzeń układu krążenia i nowotworów.

To jedne z największych badań tego typu. Spośród 74 534 kobiet w przeciągu 16 lat odnotowano 13 537 zgonów, w tym 2721 zgonów z powodu sercowo-naczyniowych i 4479 zgonów z powodu raka. Po wielu zmiennych i uwzględnieniu głównych czynników ryzyka okazało się, że kobiety uczestniczące w nabożeństwach częściej niż raz w tygodniu wykazały o 33 proc. mniejszą śmiertelność.

Wyniki badań prowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda zostały opublikowane w jednym z najbardziej prestiżowych pism medycznych na świecie JAMA Internal Medicine. „Religia i duchowość może być niedoceniana przez medycynę czynnikiem w tym, aby lekarze mogli odpowiednio diagnozować swoich pacjentów” - piszą autorzy badania na stronie The Jama Network.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Głódź: Kościół mówi "non possumus" recydywie neobolszewii

2019-06-20 13:01

lk / Gdańsk (KAI)

W ubiegłym wieku Kościół katolicki postawił tamę agresywnemu komunizmowi. Dziś także mówi "non possumus" recydywie swoistej neobolszewii, która zamiast czerwonej gwiazdy na czapkach wymachuje emblematami z napisem „tolerancja” i „wolność” - mówił abp Sławoj Leszek Głódź podczas gdańskich obchodów Bożego Ciała.

Bożena Sztajner

Metropolita gdański wygłosił homilię przy ostatnim ołtarzu przed Bazyliką św. Brygidy, gdzie z Bazyliki Mariackiej ulicami Starego Miasta dotarła uroczysta procesja z Najświętszym Sakramentem.

Abp Głódź podziękował najpierw za "wspólne, modlitewne przeżywanie tego podniosłego dnia", w tym za świąteczny nastrój i tradycyjne udekorowanie domów kwiatami.

Nawiązując do zawartego w Ewangelii wg św. Łukasza opisu cudownego rozmnożenia pożywienia przez Chrystusa, kaznodzieja podkreślił: "I my, katolicka wspólnoto miasta Gdańska i gdańskiej archidiecezji, jesteśmy uczestnikami tej uczty. Jezus nas na nią zaprasza do Stołu Pańskiego, pełnego, obficie zastawionego".

"Na ten dar Nieba mamy otworzyć swe serca i zgiąć z pokorą kolana przed Eucharystią, która jest wielkim darem Chrystusa zmartwychwstałego. To zmartwychwstały Pan – Chleb Żywy – przemierza dziś ulice Gdańska" - mówił abp Głódź.

Poprosił też o modlitwę w intencji kapłanów gdańskiej archidiecezji. - Nie różnicujcie wedle klucza i gradacji zajmowanych przez nich stanowisk w diecezjalnej strukturze, pełnionych obowiązków, znajomości, sympatii. Nie preferujcie tych, którzy wyrastają wzwyż przymiotami swego kapłaństwa. Nie pomijajcie tych, którzy odstają, borykają się z problemami swego życia i ludzkimi przywarami. Ofiarujcie swą modlitwę w intencji wszystkich - zaapelował metropolita.

Następnie wyjaśnił, że w uroczystość ku czci Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej "mocniej niż każdego powszedniego dnia rozumiemy, że Kościół, którego cząstką jesteśmy, nie jest przygodnym bytem, jakich wiele znały dzieje ludzkości".

- Nie jest anachronicznym spadkiem po przeszłych epokach, rzeczywistością jedynie o wymiarze historycznym, którą możemy rozpoznawać przy użyciu narzędzi socjologicznych, politycznych, filozoficznych. Jest rzeczywistością Bożą, nadprzyrodzoną, sakramentem świata, którego nie zwyciężą moce piekielne - mówił hierarcha.

"Trzeba pytać szczególnie dziś, kiedy Kościół staje pod pręgierzem laickich, libertyńskich, kosmopolitycznych środowisk, gdzie byłabyś Polsko, gdyby nie Kościół, w którym naród znajdował przestrzeń wolności dla swoich aspiracji? Gdzie byś była, a raczej czy byś była?" - pytał abp Głódź.

"Wielu z naszych braci zdaje się już na dobre zapomniało - mówił dalej - że w ubiegłym wieku Kościół katolicki postawił tamę agresywnemu komunizmowi, który chciał tu stworzyć nowy typ człowieka, bez Boga i duchowości".

Abp Głódź przypomniał, że Kościół mówił wtedy non possumus – "wszelkiego rodzaju uzurpacjom, które naruszają ład sumień, zasady chrześcijańskiej moralności i etyki, stanowią obrazę Chrystusa, Jego Krzyża, Jego Ewangelii". - Dziś także mówi non possumus recydywie swoistej neobolszewii, która zamiast czerwonej gwiazdy na czapkach wymachuje emblematami z napisem „tolerancja”, „wolność” - dodał hierarcha.

Zwrócił uwagę, że tolerancja w tym rozumieniu oznacza przyzwolenie dla wszelkiego moralnego nihilizmu, a wolność jest wolnością o szczególnym obliczu - taką, której cechą jest wrogość do Kościoła, zasad chrześcijańskiego życia i ewangelicznych wzorców moralnych.

Jak podkreślał, Kościół znalazł się pod ostrzałem nihilistycznych ideologii, obdzierany jest z autorytetu, społecznego szacunku i godności, a "w przekazie o nim dominuje jedna barwa: ciemna, mroczna, nienawistna, z gruntu niesprawiedliwa".

"W polu opinii publicznej znalazła się kwestia nadużyć seksualnych wśród duchownych - przypomniał abp Głódź. - Podjął ten problem Papież, Stolica Apostolska, podejmują krajowe episkopaty. Trwa uczciwe rozpoznawanie skali tych zagrożeń, niesiona jest pomoc dla ofiar" - dodał metropolita gdański.

Jak stwierdził, "trwa droga oczyszczania, która – wiele jest tego przykładów – przyniesie owce, rozwiąże problemy". - Bowiem Kościół jest na tym świecie sakramentem zbawienia, znakiem wspólnoty Boga i ludzi, (...) rzeczywistością Bożą, której nie pokona grzech i moce piekielne. Nie zejdzie ze swej drogi i misji przewodzenia ludziom na drogach zbawienia - powiedział abp Głódź.

Poinformował też, że podczas ostatniego zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski biskupi podjęli decyzję, aby w najbliższą niedzielę 23 czerwca w świątyniach, po każdej Mszy św., odśpiewać suplikację: "Święty Boże, Święty Mocny". - Jako wyraz przebłagania Boga za popełnione świętokradztwa, bluźnierstwa, akty profanacji, których widownią była w ostatnim czasie nasza Ojczyzna - dodał abp Głódź.

Na zakończenie przypomniał, że niedawno przeszły przez ulice wielu miast Marsze dla życia i rodziny, "aby ukazać wartość rodziny – podstawową wartość dla dziś i jutra narodu". - Bo w rodzinach Polska trwa i wiara trwa - dodał.

Podkreślił ponadto, że wreszcie w naszej ojczyźnie rodzina staje się istotnym priorytetem polityki społecznej. - I to w szerokim wymiarze pomocy materialnej, osłony socjalnej. To niezbywalna wartość ostatnich lat - zaznaczył metropolita gdański, apelując o modlitwę za polskie rodziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem