Reklama

Pilnujmy więzi z Bogiem

2014-02-12 16:05

Anna Litwin
Edycja zamojsko-lubaczowska 7/2014, str. 1

Ks. Jacek Rak

„Więź z człowiekiem prowadzi nas do więzi z Bogiem, a więź z Bogiem prowadzi nas na nowo do człowieka. (…) Niech Pan da nam umiejętność coraz żarliwszej modlitwy, byśmy umacniali naszą więź osobową z Bogiem Ojcem, otwierali swoje serca na potrzeby otaczających nas ludzi i czuli, jak pięknie jest być «synami w Synu» razem z licznymi braćmi”
(Benedykt XVI, Audiencja generalna 14 grudnia 2011)

Trwa okres zwykły w ciągu roku. Ostatnie tygodnie karnawału. Ten czas, dany nam pomiędzy żłóbkiem a krzyżem, niezagospodarowany przez większe wydarzenia w kalendarzu liturgicznym, często sprawia, że przestajemy czuwać, że przestajemy od siebie wymagać, przestajemy się liczyć z innymi ludźmi, a w końcu i z samym Bogiem. A tymczasem z Bogiem i ze światem wartości, proponowanym nam przez Niego, trzeba się liczyć w każdym czasie i każdym miejscu. Od Boga nie można zrobić sobie urlopu, bo wówczas w Jego miejsce pojawi się ktoś inny, kto uporządkowaną przestrzeń bardzo szybko zamieni w śmietnik. Pilnujmy więc swojej więzi z Bogiem, pilnujmy stanu łaski uświęcającej, pilnujmy codziennej modlitwy. Idąc za głosem Pasterza naszej diecezji, bądźmy jak Maryja, gotowi do składania ofiary w naszym życiu; nie bierzmy wzoru z tego świata, ale przemieniajmy nasze patrzenie na wszystko, zawsze rozpoznając, jaka jest Boża wola i co w naszym życiu jest z nią zgodne.

Jako tygodnik katolicki chcemy być pomocni w „trzymaniu kursu” na Boga, na świat chrześcijańskich wartości. Publikowane u nas treści nie są oderwane od rzeczywistości, w której żyjemy, od naszej codzienności; wręcz przeciwnie – stanowią refleksję nad nią i tym, co ona niesie. Nasi autorzy patrzą na świat oczyma wiary, w swoich artykułach często odwołują się do Boga i powołują na Jego słowo. Tak jest również w bieżącym numerze, w którym znajdziemy m.in. relacje z odbywających się w naszej diecezji wydarzeń religijnych i kulturalnych, prezentację wspólnot i osób, które – kierując się Bożymi wartościami – ocalają i pielęgnują człowieczeństwo w sobie i w innych. Polecamy szczególnie relację z pobytu Rycerzy Kolumba z Rady Zamojskiej im. św. Tomasza Apostoła w Tarnobrzegu, Oazy Modlitwy w Korchowie, oraz „Niedzieli Radiowej” w parafii św. Michała Archanioła w Zamościu. Zachęcamy także do zapoznania się z najnowszymi wskaźnikami praktyk religijnych w naszej diecezji. Niech pobudzą nas one do pogłębienia życia religijnego i jeszcze większej troski o praktykowanie wiary w naszych rodzinach i środowiskach. Zapraszamy do lektury!

Tagi:
chrześcijaństwo

Reklama

Watykan widzi postępy w dialogu chrześcijańsko-islamskim

2019-10-09 13:33

ts (KAI) / Florencja

Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego kard. Miguel Angel Ayuso Guixot dostrzega postępy w dialogu chrześcijan i muzułmanów. Według mediów włoskich purpurat, który w kościele Świętego Krzyża we Florencji uczestniczył w zorganizowanym przez franciszkanów Dniu Braterstwa powiedział, że „otworzyły się nowe perspektywy pokoju i prawdziwego braterstwa”.

photosforyou/pixabay.com

W sposób szczególny mówca podkreślił znaczenie Deklaracji o Ludzkim Braterstwie, którą 4 lutego w Abu Zabi – stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich – podpisali papież Franciszek i wielki imam uniwersytetu Al-Azhar w Kairze szejk Ahmad Mohammad Al-Tayyeb. Informując o tym gazeta „Toscana oggi” przytoczyła też inne zdanie kardynała, iż dokument ten to „konkretne zaproszenie do powszechnego braterstwa, skierowane do każdego człowieka”.

Organizując Dzień Braterstwa zakon franciszkanów uczcił także spotkanie swego założyciela, św. Franciszka z Asyżu (1181/1182-1226) z sułtanem al-Kamilem Muhammadem al-Malikiem (ok. 1180- 1238) przed 800 laty w Egipcie.

Obok przewodniczącego Papieskiej Rady na spotkaniu we Florencji przemawiał też m.in. jordański książę Hassan ibn Talal – założyciel Królewskiego Instytutu Badań Międzyreligijnych. Według niego do niesprawiedliwości i „świętych wojen” w ciągu wielu lat dochodziło po wszystkich stronach. „Dziś jednak jesteśmy tu po to, aby się zastanowić, co możemy uczynić dla pokoju w duchu św. Franciszka, którego czasy nie bardzo różniły się od dzisiejszej rzeczywistości” – stwierdził gość z Jordanii.

2 października księcia, który jest wujem króla Jordanii Abdullaha II, przyjął w Watykanie Franciszek. Była to jego druga wizyta u papieża, poprzednio odwiedził on Ojca Świętego pięć lat temu – 4 września 2014.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mobilnie albo na telefon

2019-10-16 12:28

Jolanta Kobojek
Niedziela Ogólnopolska 42/2019, str. 38-39

O mobilnym konfesjonale usłyszała w „Teleexpressie”. Postanowiła, że jeśli zobaczy go na własne oczy, uzna, iż to znak, że ma wrócić do Boga. Zobaczyła i po 50 latach przystąpiła pierwszy raz do spowiedzi, i wróciła do Kościoła

Archiwum prywatne Valentiny Alazraki
Ks. Rafał Jarosiewicz w mobilnym konfesjonale

Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”. I ani słowa o tym, że odpuszczanie grzechów ma się odbywać wyłącznie w świątyni i w określonych godzinach. Z takiego założenia wychodzi wielu kapłanów. Ileż godzin przeznaczają na spowiedź księża posługujący podczas pieszej pielgrzymki na Jasną Górę? Albo w iluż parafiach, szczególnie w okresie Wielkiego Postu, odbywają się Noce Konfesjonałów? To wszystko jest wyjściem poza schematy. Określone czasy i określone warunki życia niejako wymuszają odpowiedź na realne potrzeby. Jeśli chodzi o sakrament pokuty i pojednania, w sytuacji, gdy wiele osób porzuca regularne praktyki religijne, papież Franciszek zachęca, żeby ksiądz nie był jak lekarz, który czeka, aż mu przyniosą pacjenta do szpitala, ale by sam wychodził opatrywać rannych tam, gdzie oni są.

Auto z księdzem

Ksiądz Rafał Jarosiewicz z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej jeszcze jako kleryk, gdy ewangelizował na Przystanku Woodstock, przyglądał się księżom, którzy spowiadali w różnych miejscach i okolicznościach. Już wtedy szczególnie to do niego przemówiło. A środki były bardzo proste – kawałek kartonu ze słowami: „Tutaj możesz się wyspowiadać”. Pojawiały się też te bardziej „wymyślne” metody. – Poznałem kiedyś ks. Jana Bagińskiego, który przyjechał samochodem z napisem: „Auto z księdzem”. Bardzo mnie to ujęło, że ludzie wsiadali i się spowiadali, bo czuli, że jest ku temu przestrzeń, w której nikt nie przeszkadza i nie nasłuchuje – tłumaczy ks. Jarosiewicz. Przyznaje, że ten obraz przez długie lata w nim pracował i bardzo mocno ukonkretnił się po pewnej rozmowie. – Wezwał mnie bp Edward Dajczak i powiedział, że musimy pomyśleć, jak dotrzeć do ludzi uczestniczących w Festiwalu Sunrise w Kołobrzegu. Był biletowany, więc z jego uczestnikami można było porozmawiać tylko na drodze albo pod festiwalową bramą. A w pamięci wciąż miałem samochód ks. Bagińskiego...

Ksiądz biskup dał szansę na urealnienie pomysłu ks. Jarosiewicza, by przerobić starego busa na mobilny konfesjonał. Tego zadania podjęła się fabryka mebli sakralnych. Wykonanie trwało ponad rok. – Podjechałem pod dom biskupa, a on popatrzył i powiedział: „To jest dobre, błogosławię i ruszaj w drogę!” – relacjonuje ks. Rafał. Od tego czasu prawie nie ma dnia, żeby ks. Jarosiewicz nie spowiadał. Na początku, zimą 2014 r., była giełda w Koszalinie. Późnej kolejne przystanki już nie tylko w stolicy diecezji, ale również poza nią. Tematem zaczęły się interesować media, co spowodowało, że dość szybko informacja o tym, iż można się wyspowiadać poza kościołem docierała do coraz większej liczby ludzi. I niektórych z nich przemieniała. Nietypowy spowiednik zdradza, że chociaż w pamięci ma wiele osób, to tajemnica spowiedzi powoduje, iż nikt nigdy się o nich nie dowie. Jednak historia jednej kobiety jest warta powtórzenia.

Było to obok galerii handlowej w Koszalinie. Pewna kobieta wyszła z zakupami i zamarła. – Zobaczyłem ją, ale nie wiedziałem, o co chodzi – zdradza ks. Rafał. Ona wówczas powiedziała, że chce się wyspowiadać. Gdy wyszła po spowiedzi, zatrzymała ją dziennikarka i zarzuciła pytaniami. Ksiądz Jarosiewicz przyznaje, że wieczorem, kiedy materiał był emitowany w telewizji, rozkleił się. – Kobieta mówiła, że usłyszała o tym pomyśle w „Teleexpressie” i nie wierzyła. Pomyślała, że jak naprawdę zobaczy ten konfesjonał, to będzie to dla niej znak, iż ma wrócić do Boga. I na antenie ogólnopolskiej telewizji powiedziała, że po 50 latach przystąpiła pierwszy raz do spowiedzi i od najbliższej niedzieli wraca do Kościoła – mówi ze wzruszeniem spowiednik. A na dopełnienie historii właśnie w tym momencie zadzwonił bp Dajczak z zapytaniem, jak wygląda codzienność posługiwania w niezwykłym konfesjonale. – Płacząc do słuchawki, opowiedziałem mu tę historię, a on podsumował krótko: „Widzisz, było warto”.

Spowiedź na telefon

O tym, że trzeba wychodzić do ludzi z coraz to nowymi propozycjami, również odnoszącymi się do sprawowania sakramentów, wie doskonale także ks. Andrzej Partika SAC z częstochowskiej Doliny Miłosierdzia. Przed ponad 3 laty rozpoczął tzw. spowiedź na telefon. – Wszystkich zbulwersowanych naszą propozycją chcę uspokoić: spowiedź na telefon nie jest spowiedzią przez telefon. Chodzi o to, by ułatwić ludziom dotarcie do Boga – wyjaśnił już podczas pierwszej niedzieli swoim wiernym z parafii Miłosierdzia Bożego. W tym częstochowskim sanktuarium stały dyżur w konfesjonale sprawowany był już od kilku lat każdego dnia między godz. 14.30 a 16. Spostrzegawczy proboszcz zauważył jednak, że to nie wystarcza. – W czasie gdy przeżywamy Godzinę Miłosierdzia, wielu wiernych jest w pracy, dlatego proponujemy, by takie osoby umawiały się indywidualnie, kiedy im pasuje – mówi pallotyn.

Ksiądz Partika, który jest jednym z misjonarzy miłosierdzia ustanowionych przez papieża Franciszka, i który nie od dziś sporo czasu spędza w konfesjonale, zachęca: – Zadzwoń, umów się, przyjdź – to takie proste!

Macie inspirować

Nigdy za wiele pomysłów, by jednać ludzi z Bogiem. Każdy powrót do Kościoła jest ogromną radością. A szczególnie w sytuacjach, kiedy z tym Kościołem przez wiele lat było komuś „nie pod drodze”. – Biskup Dajczak często powtarza nam, kapłanom: Pamiętajcie, że w Kościele w Koszalinie jest ok. 30 tys. ludzi, czyli ok. 80 tys. w ogóle kościół omija. Macie wychodzić i inspirować – tłumaczy ks. Jarosiewicz. Podobne statystyki są pewnie w wielu innych miastach całej Polski. Warto zatem mówić ludziom o tym, że powrót do Boga wcale nie musi być trudny. Niekiedy wystarczy się odważyć tylko na pierwszy krok.

Więcej o inicjatywie ks. Jarosiewicza przeczytasz na stronie: www.mobilnykonfesjonal.pl .
Na spowiedź w Dolinie Miłosierdzia w Częstochowie umówisz się, dzwoniąc pod nr: 514 491 315.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katowice: koncert papieski w liturgiczne wspomnienie św. Jana Pawła II

2019-10-23 20:01

ks. sk / Katowice (KAI)

Z okazji liturgicznego wspomnienia św. Jana Pawła II oraz 41. rocznicy inauguracji pontyfikatu miał miejsce w Akademii Muzycznej w Katowicach koncert galowy „Wstańcie, chodźmy”.

Biały Kruk/Adam Bujak, Arturo Mari

W imieniu metropolity katowickiego przemówił bp Marek Szkudło przekazujący pozdrowienia od abp Wiktora Skworca. Opowiedział również, że gdy studiował w seminarium w Krakowie, to ówczesnym metropolitą krakowskim był kard. Karol Wojtyła. – Dzisiaj nasuwają mi się na usta dwa słowa: „czuwajcie” oraz „otwórzcie się” (…). Mamy być przygotowani, bo Pan codziennie przychodzi. I mamy się otwierać na Jego obecność – powiedział bp Szkudło.

Do słów „Wstańcie, chodźmy” odniósł się natomiast obecny na sali wiceprezydent Katowic Waldemar Bojarun. Zauważył, że jest to zachęta Chrystusa, który w ten sposób zwraca się do swoich przyjaciół. Przywołał również wspomnienie z końca lat 90-tych, gdy Jan Paweł II zgodził się przyjąć tytuł Honorowego Obywatela miasta Katowice. – Dzisiaj mogę o tym mówić z wielką radością i dumą, że wśród honorowych obywateli naszego miasta jest święty – powiedział.

– Jan Paweł II tak wiele uczynił również dla młodych, a przecież gromadzimy się tutaj z ich powodu. To właśnie Fundacja ich wspiera: ich rozwój, ich kształcenie, pozwalając na stanie się w pełni dojrzałymi ludźmi, korzystającymi w pełni ze swoich talentów – mówił prof. Władysław Szymański, rektor Akademii Muzycznej w Katowicach.

Podczas koncertu również stypendyści Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” podzielili się swoim świadectwem. – Wobec wszystkich tutaj obecnych chciałbym podziękować za to, że obdarzacie nas swoim wsparciem. Zarówno tym materialnym, jak i tym duchowym, które niejednokrotnie jest o wiele ważniejsze – powiedział Paweł Grzybek, który studiuje inżynierię chemiczną, a stypendystą jest od 6 lat.

– Wielkim zwycięstwem w dziejach świata jest św. Jan Paweł II, Wielki – mówił ks. Dariusz Kowalczyk, przewodniczący zarządu Fundacji. – Dzień Papieski jest po to, abyśmy nie zapomnieli o wielkich dobrodziejstwach, które dał nam Pan w osobie św. Jana Pawła II – dodał.

Zebrani w sali koncertowej Akademii Muzycznej w Katowicach wysłuchali koncertu Akademickiej Orkiestry Dętej działającej przy uczelni. Zabrzmiały utwory Kilara, Moniuszki, Lutosławskiego czy Paderewskiego. Orkiestrą dętą dyrygował natomiast Grzegorz Mielimąka.

Dzień Papieski obchodzony jest od 2001 r. i przypada w niedzielę poprzedzającą wybór Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. W archidiecezji katowickiej wydarzenia Dnia Papieskiego trwają cały miesiąc. Jednym z nich jest koncert galowy w sali koncertowej Akademii Muzycznej w Katowicach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem