Reklama

Spotkanie Rodziny Radia Maryja

2014-02-12 16:05

Maria Szado
Edycja zamojsko-lubaczowska 7/2014, str. 8

Maria Szado

26 stycznia br. w Biłgoraju odbyło się spotkanie Rodziny Radia Maryja. Jej przedstawiciele przybyli do Biłgoraja z różnych stron naszej diecezji. Spotkanie rozpoczęło się w kościele pw. św. Jerzego.

Eucharystię w intencji Kościoła, Ojca Świętego, wszystkich, którzy trudzą się, by Radio Maryja i Telewizja Trwam mogły docierać do słuchaczy w Polsce i na całym świecie, pod przewodnictwem bp. Mariusza Leszczyńskiego, sprawowali: o. Grzegorz Moj, ks. dr Józef Flis, ks. prof. Ryszard Dziura, ks. Tadeusz Maciejko z Komarowa, ks. Józef Bednarski z Dąbrowicy, ks. Tadeusz Fircowicz z Tomaszowa i ks. Stanisław Budzyński, gospodarz parafii.

Komentarz do natchnionego Słowa Boga wygłosił bp Mariusz Leszczyński, wyrażając nadzieję, że wszyscy z uwagą go wysłuchali. – Kiedy w kościele czyta się Pismo Święte, to sam Bóg mówi do nas. I to jest najważniejsze – podkreślił ks. Biskup. Idąc śladami liturgii Słowa, przypominał, że Jezus opuszcza swój dom rodzinny, przecina więzy pomiędzy czymś dawnym, dotychczasowym a nowym. Podobnie uczynią uczniowie Jezusa, ponieważ głoszenie Królestwa Bożego wymaga trudnych i wielkodusznych decyzji. Takie decyzje muszą podejmować powołani do kapłaństwa, do życia konsekrowanego, do małżeństwa i rodziny. Zachęcał do nieustannego przypatrywania się powołaniu w kontekście tych wymagań, które stawia życie. W dalszej części homilii bp Leszczyński przypominał: – Jezus nauczał w synagogach, gdzie ludzie zbierali się na modlitwę, ale Jego głos dochodził do innych, także do grzeszników i niewierzących. Wszystkich Jezus wzywa do życia w prawdzie, miłości, radości i pokoju. Taką misję pełnili kiedyś Jego uczniowie, taką misję pełni dzisiaj Kościół, taką misję ma wypełniać każdy z nas jako uczeń Chrystusa. A zatem nie ma mowy o jakiejkolwiek prywatności w wyznawaniu wiary, o przyznawaniu się do Jezusa tylko w Kościele, w rodzinnym domu. Trzeba się do Niego przyznawać wszędzie przed ludźmi, wtedy On przyzna się do nas przed swoim Ojcem w niebie. Taką misję pełni Jezus w Kościele przez powoływanie uczniów, przez Radio Maryja, Telewizję Trwam i przez wszystkich, którzy te piękne dzieła wspierają – podkreślał ks. Biskup.

Reklama

Na zakończenie Mszy św. głos zabrał przedstawiciel Radia Maryja. Dziękując za ofiary, wsparcie, serce o. Grzegorz Moj wyraził nadzieję, że Radio Maryja i Telewizja Trwam pomagają w nawracaniu się, dorastaniu, stawaniu się świętym. Liturgię Mszy św. swoim śpiewem ubogacił chór „Opoka” z Łukowej, który również ochoczo podejmował kolędowanie w LO im. ONZ, dokąd wszyscy udali się po Eucharystii.

Druga część spotkania rozpoczęła się kolędą „Dzisiaj w Betlejem”. Zgromadzonych powitał Marian Kurzyna, który prowadził spotkanie, natomiast ks. kan. Stanisław Budzyński przewodniczył modlitwie i intonował kolędy. Po odczytaniu Ewangelii wg św. Jana nastąpił ten ważny czas dzielenia się symbolem pojednania, przebaczenia, znakiem przyjaźni i miłości oraz dobrym słowem.

W spotkaniu udział wzięli przedstawiciele Kół Radia Maryja z parafii: św. Marii Magdaleny w Biłgoraju, Gorajcu, Krasnobrodzie, Lipinach, Łukowej, Obszy, Tarnogrodzie, Tomaszowie Lubelskim, Zamościu i Komarowie, Załużu koło Lubaczowa oraz Biura Radia Maryja przy parafii pw. św. Jerzego w Biłgoraju. Organizatorem spotkania był proboszcz ks. kan. Stanisław Budzyński, Biuro Radia Maryja działające przy parafii pw. św. Jerzego w Biłgoraju i przewodnicząca Stanisława Swacha oraz grupa życzliwych osób, które przygotowały poczęstunek.

Tagi:
Radio Maryja

Diecezjalne spotkanie opłatkowe Rodziny Radia Maryja

2019-01-12 15:56

Kamil Krasowski

W sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie odbyło się diecezjalne spotkanie opłatkowe Rodziny Radia Maryja. W spotkaniu udział wzięli bp Paweł Socha oraz o. Witold Hetnar CSsR, redemptorysta posługujący w toruńskiej rozgłośni radiowej.

Karolina Krasowska
- To miłość Ojczyzny nas tu zgromadziła. Ojczyzna wzywa do jednoczenia się wokół wartości Kościoła, rodziny i narodu polskiego - mówili członkowie Rodziny Radia Maryja witając biskupa

Diecezjalne spotkanie opłatkowe Radia Maryja rozpoczęło się modlitwą różańcową w rokitniańskiej bazylice. Po modlitwie bp Paweł Socha odprawił Mszę św.  w intencji członków i przyjaciół Kół Radia Maryja.

- Od lat odbywa się spotkanie Rodziny Radia Maryja Diecezji Zielonogórsko - Gorzowskiej w Rokitnie w okresie Bożego Narodzenia i dzielenia się opłatkiem. To jedna z form w jakiej możemy się wspólnie formować i utwierdzać w wierze. Pierwszym i podstawowym źródłem formacji wiernych świeckich zaangażowanych w troskę o rozwój ewangelizacyjnych dzieł o. dr. Tadeusza Rydzyka jest korzystanie z katechez i wszystkich form działania ewangelizacyjnego przez te dzieła. Kolejnym źródłem są spotkania modlitewne organizowane w parafiach, gdzie prężnie działa Rodzina Radia Maryja. I wreszcie takie okolicznościowe spotkania jak to opłatkowe czy inne - powiedział w homilii bp Paweł Socha. - Serdecznie pozdrawiam wszystkich wiernych świeckich diecezji zielonogórsko - gorzowskiej na czele z diecezjalną przewodniczącą wspólnot Rodziny Radia Maryja i osobami odpowiedzialnymi w parafiach czy też miastach naszej diecezji.

Zobacz zdjęcia: Diecezjalne spotkanie opłatkowe Rodziny Radia Maryja

- Szczególnie chcę podziękować za materialne wsparcie dzieł ewangelizacyjnych drogiego o. Tadeusza Rydzyka. Dzieła te bowiem pozostają pod opieką Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i dlatego są tak skuteczne - dodał biskup.

Do uczestników spotkania skierował list wojewoda lubuski, Władysław Dajczak. List odczytał kustosz sanktuarium w Rokitnie ks. Piotr Bortnik. "W Nowym Roku 2019 niech nie opuszcza Państwa pomyślność, spełnią się życzenia wypowiedziane podczas łamania się białym opłatkiem, chlebem pojednania i przebaczenia. Niech ten Nowy Rok będzie czasem spełnionych nadziei i wykorzystanych szans, a naszej Ojczyźnie niech błogosławi Boże Dziecię" - napisał Władysław Dajczak.

Do sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie przyjechał o. Witold Hetnar CSsR, redemptorysta posługujący w toruńskiej rozgłośni radiowej. - Jesteśmy w sanktuarium Matki Bożej Słuchającej. Ona nas uczy co to znaczy słuchać. Jak mówił ksiądz biskup - po pierwsze słuchamy Pana Boga. I zobaczcie, Matka Boża dała owoc tego słuchania, dała światu Jezusa Chrystusa. My słuchacze też mamy wrażliwe uszy, bo słuchamy Radia Maryja. Ale niech to wyrabianie sobie ucha przy radioodbiornikach, niech nam też pomaga wyrabiać uszy na słuchanie Pana Boga w naszym życiu. To jest najważniejsze - mówił redemptorysta.

- Dzisiaj jest wiele słów w świecie, które chcą zająć miejsce Słowa Bożego. Jest straszny zgiełk i szum. I to jest sztuka, żeby w tym zgiełku, w tym mnóstwie słów, usłyszeć słowo najważniejsze - Słowo Pana Boga - kontynuował kapłan. - Radio Maryja nie wszystkim jest wygodne, ponieważ ktoś chce zająć miejsce Słowa Bożego dzisiaj w świecie. I my musimy teraz kręcić, żeby te fale złapać. Kręćmy, słuchajmy Pana Boga, żeby owocować. Dawać jak Maryja owoc, dawać Jezusa światu w rodzinie, w miejscowości tam, gdzie żyjecie Drodzy.

- Najważniejszym organem do słuchania nie jest ucho, ale jest serce. Słucha się sercem i słyszy się najwięcej sercem. Niech Maryja nas uczy Drodzy, wszystkich słuchaczy Radia Maryja, wrażliwego serca - na Boga, na człowieka i będzie piękne owocowanie - powiedział o. Witold Hetnar.



CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jego kapłaństwo to znak dla Kościoła

2019-05-28 13:07

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 22/2019, str. 7

Ks. Michał Łos FDP otrzymał święcenia diakonatu i prezbiteratu podczas jednej liturgii na sali oddziału onkologicznego. Nie musiał kłaść się krzyżem podczas uroczystości – jego krzyżem jest szpitalne łóżko

Decyzja o święceniach orionisty została podjęta błyskawicznie, bo jest on śmiertelnie chory. Za kilka tygodni jego stan może się tak pogorszyć, że przyjęcie sakramentu święceń mogłoby być niemożliwe. – Jego największym marzeniem było kapłaństwo. Chciał odprawić choć jedną Mszę św. – mówi Mariusz Talarek, przyjaciel ks. Michała.

Święcenia kapłańskie w szpitalu

30-letni kleryk o chorobie nowotworowej dowiedział się ponad miesiąc temu. Gdy jego stan okazał się bardzo ciężki, władze zgromadzenia złożyły do Ojca Świętego Franciszka prośbę o dyspensę z zapisów konstytucji Zgromadzenia Małego Dzieła Boskiej Opatrzności, a także o uchylenie wymaganego odstępu czasu między święceniami diakonatu i prezbiteratu. – To był kościelny ekspres. Dokumenty zostały złożone w Watykanie w poniedziałek 20 maja, a już w środę 22 maja mieliśmy papieski dokument – powiedział ks. Michał Szczypek, sekretarz polskiej prowincji orionistów.

Księża orioniści nie tracili czasu. W środę dostali papieską dyspensę, następnego dnia zorganizowali w szpitalu uroczystość złożenia wieczystych ślubów zakonnych, a w piątek – liturgię, podczas której biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Marek Solarczyk udzielił kl. Michałowi święceń diakonatu i prezbiteratu. – Choć nie ma przepisów, które regulują udzielanie tych święceń podczas jednej liturgii, to powołaliśmy się na bardzo jednoznaczny dokument z Watykanu. Papież Franciszek napisał, że udziela wszelkich koniecznych dyspens, aby Michał Łos przyjął święcenia kapłańskie – wyjaśnił ks. Szczypek.

Sala warszawskiego szpitala przy ul. Szaserów musiała zastąpić prezbiterium świątyni. święcenia odbywały się w obecności księży orionistów, rodziny i znajomych. Michał Łos przyjął sakrament święceń na leżąco. Gdy sprawował swoją upragnioną pierwszą Mszę św., również leżał na szpitalnym łóżku. – Zawierzam Panu Bogu ciebie, Michale, i wszystko, co sakrament święceń w tobie dokona. Proszę Boga, abyś był świadkiem Jego miłości – powiedział bp Solarczyk i dodał: – Największym znakiem miłości Boga jest dar życia. W różny sposób to realizujemy, a ty dzisiaj także niesiesz to orędzie.

Boża determinacja

Ks. Michał Łos w czerwcu br. skończy 31 lat. Jest magistrem teologii. Odbywał właśnie 2-letnie praktyki zakonne w parafii księży orionistów w Kaliszu, które zakończyłby się w przyszłym roku ślubami wieczystymi. Pomagał w parafii i uczył religii w szkole. – Ciężka choroba przerwała jego formację, ale dzięki zaangażowaniu wielu osób i decyzji papieża Franciszka został kapłanem. Jego trudna historia mówi nam, że przepisy są dla ludzi, a nie ludzie dla przepisów – podkreślił ks. Antoni Wita FDP, proboszcz parafii Opatrzności Bożej w Kaliszu. – Michał ze swoimi święceniami, które oglądało tysiące osób, jest jakimś znakiem dla nas wszystkich. Swoim cierpieniem i pragnieniem kapłaństwa dosłownie wszedł w misję Jezusa Chrystusa. Jego postawa ma bardzo mocny wymiar ewangelizacyjny, który może zaowocować w sposób dla nas nieprzewidywalny.

Neoprezbiter jest ciężko chory na raka. Po ludzku jego stan jest tak ciężki, że lekarze praktycznie rozkładają ręce. – W swoim cierpieniu jest bardzo pokorny i ufa Bogu. Z determinacją dziecka Bożego pragnął zostać kapłanem i tak się stało – powiedział Mariusz Talarek. Oby wielu tak bardzo chciało realizować swoje kapłańskie powołanie, jak on tego pragnie.

Ornat z Panamy

Po liturgii święceń i błogosławieństwie bp Solarczyk ukląkł przy łóżku ks. Michała, ucałował ręce kapłana i poprosił go o błogosławieństwo prymicyjne. O błogosławieństwo poprosili neoprezbitera księża orioniści oraz jego rodzina. W prezencie prymicyjnym biskup ofiarował ks. Michałowi swój ornat, w którym odprawiał Mszę św. Posłania na Światowych Dniach Młodzieży w Panamie w 2019 r. – Jest trochę używany – zażartował.

Książa orioniści na całym świecie modlą się o łaskę zdrowia dla ks. Michała. Dziękują wszystkim, którzy towarzyszyli w tej wzruszającej uroczystości za pośrednictwem transmisji w mediach społecznościowych. Śmiertelnie chory neoprezbiter pokazał, że kapłaństwo jest darem i wielkim cudem. – On jest dla nas wszystkich świadkiem wiary. Jest też ważnym symbolem dla polskiego Kościoła w trudnych czasach, gdy nie wszyscy księża z należytym szacunkiem podchodzą do swojego kapłaństwa – podkreślił ks. Szczypek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

GUS: Co trzecie małżeństwo się rozwodzi

2019-06-18 18:16

mp / Warszawa (KAI)

W świetle danych GUS liczba rozwodów w Polsce stanowi jedną trzecią spośród zawieranych małżeństw w danym okresie czasu. W 2108 r. zawarto nieco ponad 192 tys. związków małżeńskich, a rozwiodło się prawie 63 tys.

rodjulian / fotolia.com

Jak informuje Główny Urząd Statystyczny, w 2018 r. zawarto w Polsce nieco ponad 192 tys. związków małżeńskich, podobnie jak w 2017 r. Natężenie zawierania małżeństw

obserwowane na przestrzeni lat jest nieco wyższe na wsi. W tym samym roku rozwiodło się prawie 63 tys. par małżeńskich, a w przypadku kolejnych ok. 1,3 tys. małżeństw orzeczono separację. Korzystny jest fakt, że w 2018 r. rozwodów było o ponad 2 tys. mniej niż w 2017 r., a separacji o 0,3 tys. mniej niż rok wcześniej.

GUS zwraca uwagę, że liczba rozwodów w miastach jest prawie 3-krotnie wyższa niż na wsi. W 2018 r. w miastach rozwiodło się ponad 45 tys. małżeństw. Z kolei liczba separacji w miastach jest ponad 2-krotnie wyższa niż wśród mieszkańców wsi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem