Reklama

Dziękowali za najważniejszego Pielgrzyma

2014-05-12 13:30

Anna Wyszyńska
Niedziela Ogólnopolska 20/2014, str. 6

Adrianna Nawrot

Pod hasłem: „Zrozumieć człowieka” w dniach 10-11 maja br. odbywała się 78. Pielgrzymka Akademicka na Jasną Górę. W historię tej pielgrzymki wpisuje się wyraźnie postać Karola Wojtyły, który w 1936 r., jeszcze jako licealista, był uczestnikiem I Pielgrzymki Akademickiej. Podtrzymywał również jej tradycję w czasie okupacji, kiedy przybył na Jasną Górę w niewielkiej grupie kolegów w 1942 i 1943 r., co potwierdzają jego wpisy w kronice jasnogórskiej. W pielgrzymce uczestniczył także później jako duszpasterz akademicki, biskup i kardynał. Dziękczynienie za pontyfikat i kanonizację najważniejszego pielgrzyma było wpisane w tegoroczną modlitwę akademików.

Z katedry na Jasną Górę

Pielgrzymka była przeniknięta duchem młodości, śpiewem i zabawą, ale także nauką, organizatorzy bardzo poważnie potraktowali bowiem temat „Zrozumieć człowieka”, który był nicią łączącą konferencje i homilie wygłoszone podczas Mszy św. przez gospodarza miejsca abp. Wacława Depo – metropolitę częstochowskiego oraz przez abp. Marka Jędraszewskiego – metropolię łódzkiego delegat Episkopatu ds. Duszpasterstwa akademickiego.

Pierwszą stację pielgrzymki stanowiła archikatedra częstochowska pw. Świętej Rodziny, gdzie uczestnicy pielgrzymki wysłuchali wykładu prof. Andrzeja Półtawskiego, który podjął temat: „Filozoficzna droga do zrozumienia człowieka według Karola Wojtyły, czyli papieża Jana Pawła II”. Serdeczną modlitwą ogarnięto nieobecną z powodu ciężkiej choroby dr. Wandę Półtawską, świadka świętości Jana Pawła II.

Reklama

Zgodnie z tradycją, uczestnicy pielgrzymki wraz z pocztami sztandarowymi i przedstawicielami senatów w uroczystych strojach przeszli z archikatedry na Jasną Górę, modląc się w intencji Ojczyzny, mieszkańców Ukrainy oraz o pokój dla całego świata. Na Jasnej Górze pielgrzymów powitał o. Kamil Szustak OSPPE.

Otwieranie dostępu do Boga

Mszy św. w Bazylice Jasnogórskiej przewodniczył i słowo Boże wygłosił abp Wacław Depo. Przywołał słowa Benedykta XVI: „Najważniejszym priorytetem pracy Kościoła jest uobecnienie Boga w świecie i otwieranie ludziom dostępu do Boga”. Przypomniał, że często słyszymy, iż ewangelizacja współczesnego świata jest trudniejsza niż kiedyś, świat bowiem nie chce słuchać Boga, przyjmuje styl bycia poza Bogiem, poza jego prawem wpisanym w naturę i ludzkie serce. Historia Kościoła uczy, że nie był on nigdy wolny od problemów i prześladowań. Metropolita częstochowski przypomniał fakt z 1968 r., kiedy sługa Boży papież Paweł VI ogłosił encyklikę „Humane vitae”. Usłyszał wtedy: Dość! Jakim prawem Kościół zabiera głos na ten temat? Kiedy Jan Paweł II po uchwale w Strasburgu powiedział, że nie wolno dekretować zła jako dobro, poradzono mu, by ustąpił, bo jest stary i staje na drodze postępu. A kiedy Benedykt XVI wypowiedział się przeciw rozwiązłości i za wiernością małżeńską, powiedziano: Papież błądzi! Abp Depo podkreślił, że każdy z nas jest wolny w udzielaniu odpowiedzi na pytania: Kto mówi prawdę?, Co jest prawdą? Za kim idę?, a także w odpowiedzi na pytanie skierowane przez Jezusa do Apostołów: „Czy i wy chcecie odejść?” Przypomniał odpowiedź św. Piotra: „Panie, do kogóż pójdziemy, Ty masz słowa życia wiecznego”. Na zakończenie Mszy św. wszyscy zebrani odnowili Rotę Akademickich Ślubów z 1936 r.

Po modlitwie studenci spotkali się na posiłku na podjasnogórskim placu. Wzmocnienie sił redakcyjną grochówką, ugotowaną na kuchni polowej w pięciu kotłach i podaną przez pracowników „Niedzieli”, zaowocowało dobrymi humorami i spontanicznością, widoczną w tańcach i zabawach. Akademicy nabrali sił na całonocną modlitwę.

Noc na Jasnej Górze

Czuwanie rozpoczęło się Apelem Jasnogórskim w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej z rozważaniami abp. Marka Jędraszewskiego. Jedną z uczestniczek Apelu była Floribeth Mora Díaz z Kostaryki, uzdrowiona za wstawiennictwem Jana Pawła II.

W programie czuwania były m.in. wykłady: o. Karola Meissnera – benedyktyna nt. „Kim jest człowiek zdolny, by kochać?” oraz M. i K. Marcinkiewiczów pt. „Przepis na miłość”, a także koncert „Wyprawa po słowa” w wykonaniu Kapeli Kota.

Wołanie o ludzi prawego sumienia

Mimo zmęczenia nocnym czuwaniem akademicy spotkali się na porannej Mszy św., którą odprawił abp Marek Jędraszewski i wygłosił homilię. Przypomniał słowa Jana Pawła II: „Nie lękajcie się, otwórzcie drzwi Chrystusowi”. – Słowa te wypowiedziane zostały w czasie, kiedy świat był przedzielony żelazną kurtyną, a w krajach za tą kurtyną wprowadzano ateizm, także drogą okrutnych prześladowań. 11 lat później runął mur berliński i, niemal bez jednego wystrzału, rozpoczął się okres przemian, prowadzących m.in. do odzyskania wolności religijnej – mówił abp Jędraszewski. Sięgnął on również do słów Jana Pawła II, który w 1997 r. w Gnieźnie podkreślał, że nie będzie wspólnoty Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha, zbudowaną na wielowiekowym fundamencie chrześcijaństwa, i przestrzegał, że „nie można zbudować nowego porządku bez odnowionego człowieka”.

– Wołanie Papieża o ludzi prawego sumienia, którzy mają tworzyć Europę i są odpowiedzialni za jej kształt teraz i w przyszłości, staje się tym bardziej ważne, gdy próbuje się narzucić, także w naszym kraju, konwencję o tzw. równości wobec kobiet, za którą kryją się hasła o tzw. ideologii gender, łącznie z sankcjami dla tych, którzy odważą się upomnieć o to, by małżeństwo było małżeństwem kobiety i mężczyzny, a rodzina była wspaniałą i twórczą komórką społeczną, gdzie jest ojciec, matka i dzieci, a nie osobnicy A i B, a dzieci nie wiadomo skąd – mówił abp. Jędraszewski.

Przypomniał również odpowiedź św. Piotra na pytanie chrześcijan, co mają czynić w sytuacji, gdy dotknęły ich prześladowania: „Nawróćcie się!” i „Ratujcie się z tego przewrotnego pokolenia”. Jest to zgodne z nawoływaniem papieża Franciszka, by „iść na peryferie” i zmieniać ten świat. Jako przykład takich działania abp Jędraszewski ukazał studentki z DA św. Anny w Warszawie, które poszły do kobiet zatrudnionych w agencji towarzyskiej i dzięki rozmowom i modlitwie doprowadziły do tego, że agencja została zamknięta. – To dowód na to, że w imię Jezusa Chrystusa można zmieniać ten świat – podkreślił. Zakończył wołaniem do świętego Papieża, który wyrósł z tradycji Ogólnopolskich Pielgrzymek Akademickich: „Janie Pawle II, święty Piotrze naszych czasów, prowadź nas do Chrystusa, ukazuj nam wspaniałe bogactwa Chrystusowej prawdy i spraw, abyśmy się nie lękali!”.

Nabierzcie ducha!

2019-11-13 08:09

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 46/2019, str. 31

stock.adobe.com

Zapowiedź zburzenia świątyni i podboju Jerozolimy przez pogan już dawno się spełniła. Czekamy na spełnienie obietnicy co do powtórnego przyjścia Chrystusa. To dla nas intrygujące, jak dużo mówi Pan o tym, co poprzedzi Jego powrót i jakie „zjawiska” będą się intensyfikować w końcu dziejów. Znaki zwiastujące koniec dopełniających się „czasów ostatecznych” trudno jest interpretować. Obserwując to, co się dzieje w kilku ostatnich dekadach (czy paru wiekach), możemy twierdzić, że liczne są znaki końca i bliskiej Paruzji. Nikt jednak nie wie – i wiedzieć nie może – jakie zamiary ma jeszcze Bóg wobec świata i ludzkiej historii. Znamy rzecz najważniejszą – historia ludzkości nie jest linią biegnącą z nieskończoności w nieskończoność. Ma ona swój początek i kres. Nie jest też zamkniętym kręgiem z cyklicznymi powrotami...

Życie człowieka kończy się śmiercią. Koniec mieć będzie też ludzkość jako całość. Także ziemia, mimo osadzenia w potężnym i genialnym akcie stwórczym Boga, jest tylko czasowa (nie wieczna). Bezpowrotnie przeminie. Niezależnie od naszej woli (wyobrażeń czy oczekiwań) nadchodzi ostatnia godzina ludzkich dziejów. Stoimy przed kurtyną, która w każdej chwili może zostać podniesiona! Ukaże się wtedy wspaniałość naszego Zbawiciela!

Tak, jeszcze jesteśmy tu, unoszeni wartkim strumieniem zdarzeń... Uczniowie Jezusa liczą się z tym, że zanim powróci Pan „z wielką mocą i chwałą”, będą musieli wiele wycierpieć. Owszem, bywały dla wierzących okresy spokojniejsze, ale w czasach ostatecznych nic nie będzie im oszczędzone. Pojawią się fałszywi prorocy i religijni szarlatani. Będą wojny, rewolucje, trzęsienia ziemi, głód i zarazy, prześladowania i więzienia, rozdarcia i zdrady, także ze strony bliskich. Blisko końca „ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie” (Łk 21, 11). Wierzący w Chrystusa już doświadczają tego wszystkiego w nadmiarze! Co za ból i współczucie!

Ale pociechą i ostoją są słowa Jezusa: „(...) nie trwóżcie się (...). To najpierw musi się stać” (Łk 21, 9). „A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21, 28).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zabawa: 105. rocznica śmierci bł. Karoliny - dziewicy i męczennicy

2019-11-17 18:58

eb / Zabawa (KAI)

18 listopada przypada 105. rocznica śmierci bł. Karoliny Kózkówny - dziewicy i męczennicy. Z tej okazji przy sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie powstała droga krzyżowa na wzór tej ze szlaku męczeństwa w Wał-Rudzie.

Archiwum

Na dużych kamieniach przy kościele umieszczone są kopie odlewów ze stacji znajdujących się na szlaku męczeństwa bł. Karoliny i tabliczki z nazwami stacji, które zaczerpnięte są z Psalmu 16, który był śpiewany podczas beatyfikacji 10 czerwca 1987 roku. Droga krzyżowa usytuowana jest przy sanktuarium na tle otaczających drzew i krzewów co przypomina klimat lasu, w którym zginęła bł. Karolina.

„Droga krzyżowa przy sanktuarium będzie szansą dla tych wszystkich, którzy nie mogą pójść na szlak męczeństwa z racji wieku, zdrowia i innych przeciwności. Tutaj będą mogli przeżyć tę ostatnią drogę Karoliny do świętości” - mówi kustosz ks. Zbigniew Szostak.

Tymczasem droga krzyżowa na szlaku męczeństwa prowadzi z domu bł. Karoliny w Wał-Rudzie do miejsca, gdzie znaleziono ciało dziewicy i męczennicy. Nabożeństwo organizowane jest przez cały rok osiemnastego dnia każdego miesiąca. „Idąc przez las, odczytywane są prośby i łaski otrzymane za wstawiennictwem bł. Karoliny. Czy mróz, czy słońce na szlaku są tysiące osób” - mówi Jadwiga, jedna z uczestniczek nabożeństwa.

Droga Krzyżowa będzie także w poniedziałek. Nabożeństwo rozpocznie się w Wał-Rudzie o godzinie 15.00. Następnie Mszy św. o godzinie 18.00 w sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie będzie przewodniczyć rektor WSD w Tarnowie ks. Jacek Soprych. Będzie również uwielbienie i modlitwa o uzdrowienie.

Do Zabawy przyjeżdżają ludzie z całej Polski. To m.in. młodzi i rodziny ofiar wypadków drogowych. Przeddzień 105. rocznicy śmierci bł. Karoliny Kózkówny w sanktuarium bł. Karoliny modlili się młodzi z KSM. Podczas Mszy św. delegacja na czele z księdzem Andrzejem Lubowickim - krajowym asystentem Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży otrzymała relikwie błogosławionej Karoliny.

Błogosławiona pomaga także rodzinom, które straciły bliskich w wypadkach drogowych. Przez trzy dni osoby z całej Polski uczestniczyły w rekolekcjach i warsztatach.

- Dopiero tutaj, u bł. Karoliny usłyszeliśmy, że każdy ma prawo przeżyć stratę po swojemu, spotkaliśmy rodziców, którzy także stracili bliskich w wypadkach. To nasza nowa rodzina, wspieramy się w trudnych chwilach. Jest ból, jest także nadzieja, że nasz syn jest, czuję jego siłę. Tutaj poczułam także, że Bóg jest ze mną i że mnie podniesie - mówi pani Elżbieta, która w wypadku straciła syna.

Od lat trwają starania, by w Zabawie powstał ośrodek leczenia traumy. Na razie jest pomnik „Przejście”, organizowane są warsztaty oraz rekolekcje dla ofiar i rodzin. Ofiary wypadków można także upamiętnić w specjalnej księdze, która prowadzona jest w sanktuarium.

Karolina Kózkówna urodziła się 2 sierpnia 1898 r. w wielodzietnej rodzinie w podtarnowskiej wsi Wał-Ruda. Mimo młodego wieku i braku specjalistycznego wykształcenia prowadziła bardzo aktywne działania na rzecz społeczności lokalnej. Była animatorką i liderką życia religijnego.

Należała do stowarzyszeń religijnych, angażowała się w tworzenie i formowanie nowej wspólnoty parafialnej, powstałej z połączenia dwóch miejscowości, gdy została utworzona nowa parafia w Zabawie. Uczyła katechizmu dzieci z wioski, organizowała dla nich zajęcia, przygotowywała do przyjęcia Komunii św. chorych współmieszkańców. Pomagała w prowadzeniu prywatnej biblioteki wujowi Franciszkowi Borzęckiemu, umożliwiała dorosłym dostęp do literatury religijnej.

Wrażliwa na potrzeby chorych i biednych, odwiedzała ich w domach i wspierała w potrzebach. Była przykładem pracowitości i uczciwości oraz poczucia odpowiedzialności za rodzinę. Swoją postawą zdobyła powszechne uznanie i szacunek wśród współmieszkańców, którzy mówili, że jest „pierwszą duszą do nieba”.

Zginęła heroicznie, broniąc swej godności i honoru 18 listopada 1914 r., gdy została zaatakowana przez rosyjskiego żołnierza, który w bestialski sposób ją zamordował. Jan Paweł II beatyfikował Karolinę Kózkównę 10 czerwca 1987 r. w Tarnowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem