Reklama

Niedziela Łódzka

Propagujemy prawdę o rodzinie

Z Tomaszem Bilickiem, dyrektorem Archidiecezjalnego Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego działającego przy łódzkim Centrum Służby Rodzinie, rozmawia Anna Skopińska

2014-05-14 15:40

Niedziela łódzka 20/2014, str. 4

[ TEMATY ]

rodzina

Maria Niedziela

ANNA SKOPIŃSKA: –Już 23 maja rozpoczną się kolejne łódzkie Dni Rodziny, czemu służy ten czas?

TOMASZ BILICKI: – Łódzkie Dni Rodziny mają nam przypomnieć, jak wielką rolę w życiu każdego z nas odgrywa rodzina – zarówno ta, w której się wychowujemy, jak i ta, w której żyjemy. Od rodziny zależy całe nasze życie i nie jest to tylko puste hasło, ale rzeczywistość, jaka dotyka każdego z nas. A eksperymenty „wyzwolenia się z rodziny” kończą się z reguły tragediami.

– O których chyba najlepiej jako instytucja służąca rodzinom Państwo wiecie. Można mówić o kryzysie rodziny?

– Centrum Służby Rodzinie i Fundacja Służby Rodzinie „Nadzieja” – główni organizatorzy Łódzkich Dni Rodziny realizują wiele codziennych działań na rzecz rodzin w sytuacjach kryzysowych. Czasem jeden kryzys przykuwa naszą uwagę dłużej niż wiele sukcesów. Tak jak jeden pijany zwraca uwagę przechodniów bardziej niż tłum trzeźwych. I dlatego przez Łódzkie Dni Rodziny chcemy zwrócić uwagę na fakt, że większość naszych rodzin jest zdrowa – pozbawiona uzależnień czy przemocy. Nie znaczy to wcale, że jesteśmy idealni, ale po prostu mamy zasoby, by pokonać prawie każdy kryzys.

– Czy jakieś problemy rodzin wymagają obecnie głębszej uwagi?

– Łódzkie Dni Rodziny to przede wszystkim cykl wydarzeń adresowanych do rodzin, ale nie uciekamy także od podnoszenia umiejętności osób świadczących wsparcie rodzinom przeżywającym trudności. W tym roku planujemy zająć się w szczególności pomocą młodym rodzicom, którzy nierzadko nie są wystarczająco dojrzali do wychowywania dzieci. Dlatego planujemy zorganizowanie sympozjum „Standardy wsparcia młodych rodziców”, w którym udział wezmą pracownicy pomocy społecznej i oświaty. Chcemy wymienić się dobrymi praktykami wsparcia młodych, często niepełnoletnich rodziców, aby ich dzieci nie musiały trafiać do placówek opiekuńczo-wychowawczych, ale prawidłowo wzrastać i wychowywać się w swoich rodzinach. Naszym celem jest szerzenie prawdy o rodzinie oraz promowanie dobrych rozwiązań pomocowych dla rodzin.

– Które wydarzenia w ramach Dni Rodziny są szczególnie warte uwagi?

– Łódzkie Dni Rodziny w tym roku obejmują 10 punktów programowych. Odbędą się w dniach od 23 maja do 1 czerwca. Rozpoczęcie konferencją „Płeć – natura czy kultura?”, która w piątek 23 maja o godz. 11 odbędzie się w Centrum Służby Rodzinie w Łodzi przy ul. Broniewskiego 1a. Zakończenie w niedzielę 1 czerwca festynem „Rodzina się bawi” przy muszli koncertowej w Parku im. J. Piłsudskiego w Łodzi na Zdrowiu. Sam festyn zacznie się o godz. 15.30 i będzie stanowił finał „Marszu dla Życia i Rodziny”, jaki w tym dniu o godz. 14 wyruszy z pl. Wolności. Wstęp na konferencję, festyn i marsz jest wolny – każdy jest zaproszony. Szczegółowy program Łódzkich Dni Rodziny jest dostępny na plakatach i w Internecie.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nagana za prawdę

2020-01-21 09:37

Niedziela Ogólnopolska 4/2020, str. 10

[ TEMATY ]

rodzina

małżeństwo

profesor

socjologia

Brian Jackson/fotolia.com

Profesor socjologii rezygnuje z pracy, aby bronić prawdy o rodzinie i wolności nauki.

Nie może powrócić cenzurowanie zajęć, ograniczanie wolności prowadzenia badań, interpretacji badań. Wkrótce odejdę z uczelni. Ale zostaną moi młodzi koledzy i koleżanki. Walczę o to, aby nikogo z nich nikt nigdy nie chciał karać za poglądy, za interpretację, za badania” – deklaruje prof. Ewa Budzyńska z Uniwersytetu Śląskiego, która w proteście przeciwko cenzurze ideologicznej, której doświadczyła, zdecydowała się po prawie 29 latach odejść z pracy i w mediach upomnieć się o wolność nauki.

CZYTAJ DALEJ

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Niedziela łowicka 6/2003

[ TEMATY ]

ksiądz

kapłan

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Burkina Faso: kolejna zbrodnia dżihadystów – 38 zabitych

2020-01-22 21:10

[ TEMATY ]

terroryzm

atak

Burkina Faso

Oleg Zabielin/Fotolia.com

W zamachu na targ w prowincji Sanmatenga w Regionie Środkowo-Północnym Burkina Faso dżihadyści zabili 38 osób. Ten kraj w Afryce Zachodniej przez wiele lat uchodził za enklawę spokoju i tolerancji, ale wszystko się zmieniło, gdy ten region Czarnego Lądu znalazł się pod wpływem bojowników tak zwanego Państwa Islamskiego.

Sytuacja w Burkina Faso pogarsza się, jest tam coraz niebezpieczniej – powiedział w Radiu Watykańskim ks. Luca Caveada, chargé d’affaires nuncjatury apostolskiej w tym kraju. Zwrócił uwagę, że nasilanie się przemocy trwa tam już od kilku miesięcy, tworząc nieprzerwany łańcuch wydarzeń. Dodał, że w praktyce codziennie dochodzi do jakiegoś ataku, zwłaszcza na północy i wschodzie, na pograniczu z Nigrem i Mali.

21 stycznia władze potwierdziły ostatecznie, że w wyniku niedawnego zamachu na targowisko zginęło 38 osób

– oświadczył dyplomata papieski. Zaznaczył, że dziś rano na miejsce udała się delegacja z gubernatorem prowincji na czele, w jej składzie jest również miejscowy biskup. Przedstawiciele władz spotykają się z rodzinami ofiar, chcą dodać im otuchy i odbudować dialog.

"Niestety mamy tu jednak do czynienia z postępującą eskalacją" – stwierdził z ubolewaniem ks. L. Caveada. Przypomniał, że zaledwie kilka dni temu w sąsiednim Nigrze zabito 89 żołnierzy, dodając, że nuncjatura w stolicy Burkina Faso - Wagadugu obejmuje także ten kraj. "W stolicy 8 stycznia w szkole wybuchł granat. Na szczęście obyło się bez ofiar. Jest to długi łańcuch wydarzeń, które niestety nadal trwają“ – podsumował swą wypowiedź tymczasowy szef placówki papieskiej w Burkina Faso.

Jest ona nieobsadzona od 19 marca ub.r., gdy dotychczasowy jej szef abp Piergiorgio Bertoldi został przeniesiony na podobne stanowisko do Mozambiku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję