Reklama

Niedziela Rzeszowska

Do zobaczenia Piotrze i Pawle...

Niedziela rzeszowska 26/2014, str. 1

[ TEMATY ]

sztuka

Arkadiusz Bednarczuk

Pożegnanie świętych apostołów Piotra i Pawła nie jest częstym tematem w ikonografii chrześcijańskiej. W przemyskim Muzeum Archidiecezjalnym zachował się ciekawy tryptyk z pogranicza gotyku i renesansu przedstawiający w polu środkowym omawianą scenę Pożegnania. Tryptyk pochodzi z roku 1527 prawdopodobnie z Osieka k. Jasła. Po owym pożegnaniu obaj Apostołowie już więcej nie zobaczyli się, gdyż zginęli śmiercią męczeńską.

Kiedy Barnaba zaprosił otoczonego nieufnością Pawła (nikt tak naprawdę nie wierzył jeszcze w Pawłowe nawrócenie) do spotkania z Apostołami w Jerozolimie to tam nastąpiło pierwsze spotkanie tych dwóch filarów pierwotnego Kościoła. Po raz kolejny do spotkania Piotra i Pawła doszło w 49 r. Wówczas to odbywał się w Jerozolimie Sobór Apostolski. Kontrowersyjne było spotkanie Apostołów w Antiochii. Paweł przybyć miał do Rzymu ok. 60 r. w charakterze więźnia. Piotr już tu od jakiegoś czasu mieszkał. Choć nie posiadamy bezpośrednich świadectw o spotkaniach obu Apostołów w Rzymie trudno, aby przebywający w Wiecznym Mieście Apostołowie nie wiedzieli o sobie. Tym bardziej, że Paweł w swoim domu przyjmował wielu chrześcijan. Fama więc o ich pobycie szybko musiała obiec starożytne miasto. O pobycie obydwu Apostołów w Rzymie świadectwo daje starożytny list trzeciego następcy św. Piotra w Rzymie, Klemensa, z 96 r. napisany do gminy w Koryncie. Odnaleziony w manuskryptach w XVII i XIX wieku jest pierwszym pisanym świadectwem o męczeństwie Piotra i Pawła „U nas” – jak pisze Klemens, czyli w Rzymie za czasów cesarza Nerona w latach 64-67.

Reklama

Kościół obchodzi święto Piotra i Pawła 29 czerwca. Data ta wybrana zostaje dla uczczenia przenosin doczesnych szczątków obu Apostołów w 258 r. do katakumb św. Sebastiana przy Via Appia, z obawy przed prześladowaniami chrześcijan przez cesarza Waleriana. W pobliżu Via Appia w tychże katakumbach znaleziono inskrypcję papieża Damazego pochodzącą z końca IV stulecia głoszącą, że święci Piotr i Paweł byli tam pochowani. W późniejszym okresie ciała Piotra i Pawła przeniesiono w miejsca ich śmierci. Św. Piotr wedle tradycji został ukrzyżowany głową do dołu, gdyż nie godzien był umierać jak jego Mistrz. Został umęczony niedaleko Via Cornelia w cyrku Nerona, tu gdzie dzisiaj znajduje się Bazylika św. Piotra. Paweł na podstawie przywileju przysługującemu mu z racji bycia obywatelem rzymskim został ścięty mieczem przy Via Ostia: piękna legenda głosi, że trzy źródła miały wytrysnąć w miejscach, w których trzykrotnie odbiła się ścięta głowa św. Pawła.

2014-06-25 15:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z pasją tworzenia

2020-07-28 10:38

Niedziela sosnowiecka 31/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

sztuka

malarstwo

Czeladź

TZ

Krzysztof Zięcik w czeladzkiej pracowni artystycznej akwamaryn

Pointylizm to neoimpresjonistyczna technika kształtowania formy obrazu, polegająca na budowaniu kompozycji obrazu poprzez zapełnianie gęsto rozmieszczonymi, różnobarwnymi punktami i kreskami kładzionymi na płótno czubkiem pędzla. Od kilku lat w Czeladzi działa Grupa Artystyczna Point tworząca w tej technice wyjątkowe dzieła.

Czeladzka Grupa Artystyczna Point została założona w 2017 r. Jej inicjatorami byli Ryszard Kula i Krzysztof Zięcik, zrzeszając ludzi z pasją i chęcią tworzenia nie tylko z miasta Czeladzi, ale spoza niej.

– Jak dotąd grupa Point jest jedyną w Polsce grupą plastyczną, której wszyscy członkowie posługują się tą samą techniką malowania. Grupę można śmiało nazwać „czeladzkimi kolorystami”, jako że kolor jest tu elementem wiodącym w konstruowaniu obrazów. Ulubionymi motywami grupy są: człowiek w kontekście sacrum, rodzina, lokalne otoczenie, przyroda – stwierdza Krzysztof Macha, rzecznik grupy.

Z grupy malarzy wywodzą się aktorzy uczestniczący w spektaklach autorskich Sceny Poetycko-Muzycznej, co wraz z prezentacjami dorobku malarskiego jest wynikiem warsztatów artystycznych. Bierze w nich udział w sumie ponad 20 seniorów. Do pracowni artystycznej Akwamaryn, gdzie powstają wystawiane prace, przychodzi wielu utalentowanych ludzi, którzy twórczo spędzając swój czas nie tylko rozwijają talenty, ale udowadniają, że w każdym wieku i czasie sztuka może być potrzebna w odkrywaniu siebie – opowiada kierownik artystyczny i założyciel grupy Krzysztof Zięcik.

Grupa Point swe prace prezentowała m.in. w Miejskiej Bibliotece Publicznej Filia nr 2 w Czeladzi. Brała udział w wystawie podczas happeningu „Salon odrzuconych” w Dąbrowie Górniczej, w wystawie jubileuszowej 65-lecia Zespołu „Śląsk” w Koszęcinie, w wystawie obrazów Tęczowy kalejdoskop w Klubie Osiedlowym Helikon Pałacu Kultury Zagłębia czy wystawie pokonkursowej Ogólnopolskiego Konkursu Siedem grzechów głównych w Dąbrowie Górniczej. Uczestniczyła w projekcie z okazji stulecia amatorskiego ruchu plastycznego w województwie śląskim 1918-2018 w Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu oraz w Ogólnopolskim Konkursie Plastycznym Pejzaże osobliwe im. prof. Jana Świderskiego zorganizowanym przez Powiatową Bibliotekę Filię nr 3 w Będzinie. W ostatnim czasie odbył się wernisaż Czeladź nasze miasto połączony z występem poetycko-muzycznym pt. Muzyka odcieni w galerii „Ładniej” w Sosnowcu.

– Powstanie grupy to konsekwencja mojego rozwoju artystycznego od malarstwa poprzez poezję do spektakli. Styl pointylistyczny jest siłą tej grupy, jej niepowtarzalną i rozpoznawalną cechą. Co ciekawe, nawet podczas pandemii prace nadal powstają i są wymownym przykładem, że sztuka musi istnieć pomimo niezależnych od nas sytuacji i trudności. Bez niej świat i człowiek byłby uboższy – stwierdza Krzysztof Zięcik.

CZYTAJ DALEJ

27-latek z trzymetrowym krzyżem dotarł do Gniezna

2020-08-10 11:01

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Pielgrzymka 2020

facebook.com/panstwoBoze

Michał Ulewiński od prawie dwóch miesięcy przemierza Polskę z 15-kilogramowym krzyżem na plecach i modli się o nawrócenie narodu. 8 sierpnia dotarł do Gniezna.

- Kochani już około 1300 km za mną. Dzisiaj dotarłem do Gniezna, do pokonania zostało mi około 350 km (pozioma belka krzyża) - pisze na prowadzonym przez siebie profilu "Państwo Boże" Michał.

Jak zaznaczał już na początku swojej pielgrzymki, pragnie aby jego droga uczyniła nad Polską znak krzyża. Przeszedł już znad morza na Giewont, stamtąd właśnie do Gniezna, skąd wyruszy do Sokółki.

Michał na swoim profilu dzieli się swoimi przemyśleniami z pobytu w Gnieźnie:

Kochani, patrząc na pomnik pierwszego króla Polski i Sanktuarium pierwszego męczennika, prosiłem o głębsze przesłanie od naszego Ojca. My ludzie wiary musimy paść przed Bogiem na kolana i podjąć narodową pokutę: Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.” Jezus Chrystus chce, aby Polska była wielka i święta, a my uwierzmy w końcu Bogu i zacznijmy pełnić Jego Świętą Wolę.

Przez narodową pokutę i pracę nad tym, aby ustawodawstwo cywilne było zgodne z prawem Bożym, proroctwo z dzienniczka się wypełni. Od naszej postawy i zjednoczenia zależy czy Polska będzie światłem dla innych narodów i tak jak w przeszłości Jezus Chrystus chciał królować nad światem przez Francję, tak teraz wybrał sobie nasz kraj. Mam nadzieję, że odpowiemy na Boże wezwanie i Chrystus będzie królem w każdym tego słowa znaczeniu...

CZYTAJ DALEJ

Bp Kawa: czas, abyśmy z odwagą mówili: „jestem człowiekiem wierzącym”

2020-08-12 20:54

[ TEMATY ]

wiara

chrześcijanin

franciszkanie.pl

Przyszedł czas, abyśmy z odwagą mówili: jestem człowiekiem wierzącym, ochrzczonym, chcę żyć według wartości, które noszę w swoim sercu – mówił bp Edward Kawa ze Lwowa podczas Mszy św. w czasie Wielkiego Odpustu Kalwaryjskiego ku czci Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla.

W homilii bp Kawa pytał, dlaczego dzisiaj, jako ludzie wierzący, „tak często jesteśmy smutni, tak często boimy się bronić swoich wartości, tak często się lękamy, aby ktoś o nas źle nie mówił?”

– Często nawet boimy się przyznać się do tego, że jesteśmy ludźmi wierzącymi. Może właśnie przyszedł czas, abyśmy z odwagą razem za Maryją mówili te słowa: Wielbi dusza moja Pana, moje życie jest uwielbieniem Pana, jestem człowiekiem wierzącym, ochrzczonym, chcę żyć według wartości, które noszę w swoim sercu, które Bóg włożył mi w serce. I chcę, aby te wartości były naprawdę wszędzie tam, gdzie ja jestem: w moim domu, w mojej ojczyźnie. I nikt i nic, żaden system, żadna ideologia, żadna propaganda medialna czy żaden inny system nie może nam tego zniszczyć – podkreślił bp Kawa.

Nawiązując do fragmentu Ewangelii o nawiedzeniu św. Elżbiety przez Maryję, kaznodzieja ocenił, że w takim stanie, w jakim była św. Elżbieta, znajduje się Kościół katolicki w Polsce i na świecie. Odniósł się w ten sposób do ostatnich wydarzeń w Warszawie, gdzie doszło do profanacji symboli religijnych i patriotycznych.

– To są rzeczy, które są niedopuszczalne, które godzą nie tylko w naszą godność chrześcijan i katolików, ale to są rzeczy, które tak naprawdę godzą w naszą tożsamość. I nie możemy milczeć. Nie możemy być pasywnymi czy obojętnymi. „Poznajcie prawdę, a prawda was wyzwoli” - jest to słowo, które dzisiaj bardzo mocno jest dla nas aktualne – podkreślił.

Lwowski biskup pomocniczy stwierdził, że w matce Jana Chrzciciela możemy odnaleźć siebie, ponieważ u każdego z nas rodzi się wiele pytań na temat obecnej sytuacji i każdy z nas odczuwa pewną samotność – i to nie tylko teraz, kiedy panują obostrzenia związane z epidemią.

– Przeżywamy teraz czas wielkiej samotności, kryzys. Czujemy się bardzo często niepotrzebni, jeśli nie jesteśmy produktywni, jeśli nasze życie nie przynosi sukcesów. Jeśli nie nadążamy za tym światem, to bardzo często jesteśmy właśnie w takim stanie jak Elżbieta. Wpatrując się w Elżbietę można dzisiaj dla siebie znaleźć bardzo dużo odpowiedzi. Ta, która całe życie uchodziła za przeklętą, stała się błogosławioną, dlatego że poczęła życie w swoim łonie, pod swoim sercem. Bóg zmienia przekleństwo w błogosławieństwo. I dzisiaj Bóg chce dokonać takiej przemiany w naszym życiu. Chce to, co dzisiaj jest dla nas największym ciężarem przekleństwem, aby stało się dla nas wielkim darem – mówił.

Zdaniem hierarchy, dzisiaj Kościół jest tak jak św. Elżbieta – ma w sobie życie, ale jest bardzo izolowany i marginalizowany.

Bp Kawa podkreślił, że tak jak do Elżbiety, tak dzisiaj Maryja „śpieszy dzisiaj, aby przybyć do nas, abyśmy nie byli samotni, abyśmy się nie czuli odrzuceni, czy zapomniani”.

Tegoroczny odpust jest przeżywany w wyjątkowych okolicznościach z kilku powodów. Pierwszym jest trwająca pandemia, z powodu której program uroczystości został mocno okrojony. Kolejny to uroczyste ogłoszenie dekretu o podniesieniu kościoła w Kalwarii Pacławskiej do godności bazyliki mniejszej. Dokona tego nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio podczas Mszy św. 13 sierpnia o godz. 18.00.

W tym roku przypada również 400. rocznica urodzin Andrzeja Maksymiliana Fredry, fundatora Kalwarii Pacławskiej, który rozpoczął w 1665 r. budowę pierwszego kościoła oraz klasztoru i dróżek kalwaryjskich, a w 1668 r. zaprosił franciszkanów, aby opiekowali się tym miejscem i przybywającymi pielgrzymami.

Franciszkanie chcą także uczcić 100. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II. Z tej okazji 13 sierpnia o 20.45 na placu kościelnym odbędzie się prawykonanie oratorium „Otwórzcie drzwi Chrystusowi” autorstwa Andrzeja Głowienki.

Obchody odpustu kalwaryjskiego potrwają do 15 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję