Reklama

Patron parafii i miasta

2014-07-23 14:57

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 30/2014, str. 4-5

Maria Fortuna - Sudor

W tym mieście św. Jakub Apostoł stał się istotną cząstką społeczności. Z jego wizerunkiem, imieniem można się spotkać w przestrzeni publicznej właściwie na każdym kroku

Na podstawie własnych spostrzeżeń oraz lektury publikacji przybliżających przeszłość i teraźniejszość parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła i św. Jakuba Starszego śmiem twierdzić, że syn Zebedeusza i Salome, brat św. Jana Ewangelisty towarzyszy kolejnym pokoleniom mieszkańców Brzeska od średniowiecza. W książce pt. „Parafia na świętojakubowym szlaku” jej autor, ks. prof. Stanisław Ludwik Piech, podkreśla, że pierwsza brzeska parafia została bardzo starannie opisana w licznych publikacjach. O utrwalenie jej współczesnego oblicza dbają z kolei dziennikarze i redaktorzy lokalnego czasopisma „Kościół nad Uszwicą” (pod red. ks. Zygmunta Bochenka) i zawierającej mnóstwo informacji parafialnej strony internetowej (www.jakub.bwi.pl) tworzonej przez ks. Mariana Kostrzewę.

Spogląda na ludzi

Na tych, którzy zdążają do składającego się z dwóch zespolonych ze sobą części kościoła (starszej, gotyckiej – pw. św. Jakuba Apostoła) i nowszej (pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła), czeka na postumencie św. Jakub. Pomnik powstał w 2004 r. z inicjatywy ówczesnego proboszcza parafii, ks. Zygmunta Bochenka. Wspominając wydarzenie, na łamach „Kościoła nad Uszwicą”, Maria Dziwiszewska przywołuje słowa proboszcza odnoszące się do figury patrona: „Ma patrzeć na ludzi przychodzących do kościoła i wracających do domu…”

Zmierzając do kościoła, spotykam się z kolejnymi znakami obecności patrona. Zauważam drzwi, na których umieszczono symbole charakterystyczne dla św. Jakuba. We wnętrzu, w głównym ołtarzu, gdzie cały czas jest wystawiony Najświętszy Sakrament, dostrzegam figurę św. Jakuba. Tuż obok, po lewej stronie, wyeksponowano relikwiarze z cennymi relikwiami, wśród których są również ziemskie szczątki św. Jakuba (świadectwo ich autentyczności pochodzi z 1921 r.). – Przed tym ołtarzem w ramach tzw. „Jakubowych wtorków” celebrowane są Msze św. połączone z nieustającą nowenną do Patrona – informuje wikariusz, ks. Waldemar Cieśla, który oprowadzał mnie po brzeskiej świątyni i przybliżał charakter parafii. Podkreślił, że inicjatywa pojawiła się w 2009 r., w trakcie przygotowań parafii do Jubileuszowego Roku św. Jakuba. Co warto dodać, wierni modlą się, korzystając z nowenny ułożonej przez ks. Franciszka Kostrzewę (mieszkającego na terenie parafii ks. rodaka – emeryta), a opublikowanej w książeczce pt. „Zamyślenia modlitewne nad litanią do św. Jakuba Apostoła Starszego Apostoła”.

Reklama

Wspiera brzeszczan

W kościele jest też odprawiana w 25. dzień każdego miesiąca Msza św. w intencji pątników. Pierwszym odprawiającym Eucharystię w tej intencji przed ołtarzem św. Jakuba w brzeskiej świątyni był bp Wojciech Polak; metropolita gnieźnieński i prymas Polski. W lutym br. w pamiątkowej księdze hierarcha napisał m.in.: „Z serdeczną wdzięcznością za zaproszenie do rozpoczęcia modlitwy (…) w intencji pielgrzymów na szlaku jakubowym z pamięcią braterstwa w modlitwie i z pasterskim błogosławieństwem. bp Wojciech Polak ”

– Do naszego kościoła trafiają pielgrzymi z różnych europejskich państw, zdarzają się i osoby z miejsc dla nas egzotycznych, przybywa też wielu pątników z Brzeska i okolic – mówi ks. Waldemar Cieśla. Dodaje, że to w ich intencjach odprawiane są co miesiąc Msze św., w czasie których zanoszone są prośby o pogłębienie wiary dla pielgrzymów oraz o ich bezpieczne wędrowanie.

Rys Jakubowy ma również organizowany od lat konkurs promujący śpiewanie kolęd. Ks. Stanisław Kaczka był pomysłodawcą i dyrektorem siedmiu kolejnych edycji „Konkursu kolęd i pastorałek o muszlę św. Jakuba”, a obecnie jego organizacją zajmuje się ks. Jacek Walczyk. – Jest dużo konkursów upowszechniających znajomość kolęd, tymczasem my chcemy, żeby Brzesko kojarzyło się ze św. Jakubem i dlatego nagrody mają kształt muszli – wyjaśnia ks. Waldemar Cieśla. Podkreśla, że organizację wydarzenia wspierają władze powiatu i miasta, a honorowy patronat nad nim sprawuje Biskup Tarnowski.

Jest ich orędownikiem

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że w 2010 r. św. Jakub Starszy Apostoł został patronem Brzeska. We wspomnianej publikacji ks. Stanisław Piech pisze: „Pod koniec 2009 r. w czasie posiedzenia Rady Miasta radni jednogłośnie podjęli uchwałę, o nadaniu miastu patronatu św. Jakuba…”. W efekcie starań i zabiegów czynionych przez parafię brzeską, przez diecezję tarnowską, Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów w Rzymie, przychylając się do próśb zdecydowała, że: „… zatwierdza świętego Jakuba Apostoła jako patrona przed Bogiem Miasta Brzesko.” Podkreślając wielki zaszczyt, jakim dla miasta było przyznanie patrona, Grzegorz Wawryka, burmistrz Brzeska, powiedział: „Jestem przekonany, że patron naszego miasta święty Jakub Apostoł będzie nas wszystkich wspierał w naszym pielgrzymowaniu przez życie do Domu Ojca.”

Kazimierz Kural, przewodniczący rady duszpasterskiej w parafii, ale i Starszy Cechu, zauważa, że dla mieszkańców Brzeska św. Jakub zawsze był patronem: - Trzeba powiedzieć, że u nas kult św. Jakuba i odpust ku jego czci, obecny był od dawna. Patrona najstarszego, pochodzącego z XV wieku, kościoła właściwie wszyscy czcili; i w Brzesku, i w okolicy. Kazimierz Kural podkreśla, że inicjatywa, aby starać się o patrona dla miasta, wyszła od mieszkańców i z tego powodu jest jeszcze cenniejsza. – Modlitwy nigdy nie jest za dużo. Jeżeli będziemy się modlić i pracować, w myśl benedyktyńskiej zasady, to daleko nasz kraj i my zajdziemy – tłumaczy sens modlitwy i wstawiennictwo patronów Kazimierz Kural. – Tak sobie myślę, że nie żyjemy tylko dla ciała, ale i dla ducha, który również potrzebuje pokarmu, czyli modlitwy. I potrzebuje orędowników, takich jak nasz patron, św. Jakub.

Z kolei Piotr Kicka twierdzi, że uwagę tutejszej społeczności na ich patrona zwrócił ks. Józef Drabik. To dzięki proboszczowi ponownie sobie uświadomiliśmy, że święty Jakub jest patronem pielgrzymów – mówi Piotr Kicka. – Jeśli więc mamy świadomość, że nasze życie jest jedną wielką drogą, to zrozumiemy, jak ważną rolę może w nim spełniać taki orędownik.

Stanowi wzór

– Patron to przede wszystkim osoba, której wstawiennictwa człowiek przywołuje, za przyczyną którego modli się do Pana Boga – mówi na zakończenie spotkania ks. Waldemar Cieśla. – Z drugiej strony jest to człowiek, którego możemy naśladować, pokazujący nam, jak dążyć do Chrystusa, do nieba. W dzisiejszych czasach św. Jakub, który wg tradycji dotarł w dziele ewangelizacji aż do Hiszpanii, może być dla nas wzorem takiej postawy. Szczególnie teraz, kiedy tak wielu Polaków wędruje po różnych stronach świata. Oczywiście, najczęściej za pracą, ale przecież wszędzie możemy być świadkami Chrystusa. Myślę, że św. Jakub w sposób szczególny sprawdza się jako osoba, którą możemy naśladować!

Święto patrona mieszkańcy Brzeska będą obchodzić 25 lipca. W tym roku odpust parafialny został połączony z trwającąw diecezji tarnowskiej peregrynacją obrazu Jezusa Miłosiernego. Szczegółowy program znajduje się na stronie internetowej parafii.

Tagi:
św. Jakub Apostoł

Reklama

Częstochowa: uroczystości ku czci św. Jakuba Apostoła

2019-07-26 17:22

Ks. Mariusz Frukacz

Archiwum parafii

„Największym darem jaki otrzymujemy w uroczystość odpustową jest Święty Patron, ale razem z nim słyszymy także słowo Boże, które jest szczególnie dane dla tego miejsca i tej wspólnoty” – mówił ks. dr Wojciech Torchalski – administrator parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gniazdowie i kustosz sanktuarium św. Jana Marii Vianney`a w Mzykach k. Częstochowy, który wieczorem 25 lipca przewodniczył Mszy św. w kościele św. Jakuba Apostoła w Częstochowie z okazji uroczystości ku czci tego świętego.

„Ewangelia jest nam zadana ima się wyryć w naszych sercach. Mamy z niej czerpać za każdym razem kiedy na drodze naszego życia będziemy potrzebowali sił” – mówił ks. Torchalski

Zobacz zdjęcia: Odpust ku czci św. Jakuba Apostoła w Częstochowie

Kapłan wskazał wiernym na trzy zadania płynące z tekstu Ewangelii. - Pierwsze zadanie brzmi: „Bądź ambitny”. Jezus nie gani Jakuba i Jana, kiedy proszą o zaszczytne miejsca. Pan Bóg nigdy nie niszczy, nawet naszych chorych ambicji, ale je uzdrawia. Tak jak św. Jakub pragnął pierwszeństwa, to Chrystus go uzdrowił i dał mu pierwszeństwo, ale w męczeństwie – podkreślił kapłan.

- Trzeba Bogu oddać swój zapał, ten ogień, który w nas płonie, aby to, co jest ambicją stało się służbą – kontynuował ks. Torchalski.

- Drugie słowo i zadanie, które staje się dla nas drogowskazem, to „nie uciekaj przed krzyżem”. Nie da się przebywać z Jezusem i być blisko Niego i iść inna drogą niż On idzie. Gdy idziemy z Jezusem, to nie możemy nie odczuwać trudów Jego drogi, trudów drogi krzyżowej – mówił ks. Torchalski i dodał: „Krzyż jest słowem przypisanym do św. Jakuba. On pije kielich. On zrozumiał, że w życiu człowieka bliskiego Chrystusowi krzyż zawsze jest obecny”.

Kustosz sanktuarium św. Jana Marii Vianney`a w Mzykach podkreślił, że ostatnie zadanie brzmi: „Znajdź najlepsze miejsce”. - Św. Jakub odkrył, że wcale pierwszy być nie musi. Chociaż był przy najważniejszych wydarzeniach związanych z Jezusem, to wcale nie oznacza, że on ma stanąć na czele – podkreślił ks. Torchalski.

Uroczystości zakończyły się procesją z Najświętszym Sakramentem i modlitwą przy pomniku św. Jakuba - patrona pielgrzymów, parafii, Europy.

Uroczystości zgromadziły wiernych, kapłanów, siostry zakonne. Obecni byli członkowie bractw i stowarzyszeń, m.in. Akcji Katolickiej i Bractwa Eucharystycznego.

Do obchodów święta swojego patrona wierni przygotowywali się przez Nowennę ku czci św. Jakuba. Kazania o tematyce sakramentu pokuty głosił ks. Mariusz Nabiałek, wikariusz parafii.

Pierwszy drewniany kościół św. Jakuba Apostoła w Częstochowie wystawił w 1582 r., wraz z przytułkiem i szpitalem dla pielgrzymów, Jakub Zalejski. Następnie w 1642 r. o. Andrzej Gołdonowski, przeor Jasnej Góry, zbudował w miejsce drewnianego - kościół murowany, przy którym osiadły siostry mariawitki. W 1870 r. władze carskie w odwet za powstanie styczniowe zburzyły rękami rosyjskich robotników kościół św. Jakuba i na jego miejsce wystawiły cerkiew św. Cyryla i Metodego jako symbol władzy carskiej w Częstochowie. W 1918 r. lud katolicki Częstochowy odzyskał świątynię i zamienił cerkiew na świątynię katolicką św. Jakuba jako symbol „zmartwychwstałej Polski”.

W 1937 r. pierwszy biskup częstochowski Teodor Kubina erygował parafię przy kościele św. Jakuba. Jej pierwszym proboszczem został ks. Wojciech Mondry, działacz plebiscytowy na Warmii, późniejszy pierwszy redaktor naczelny Tygodnika Katolickiego „Niedziela” (1926-1937).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Stanisław Kostka - patron dzieci i młodzieży

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 37/2002

Jastrow/pl.wikipedia.org



W komnacie, gdzie Stanisław święty zasnął w Bogu,

na miejscu łoża jego stoi grób z marmuru.

Taki, że widz niechcący wstrzymuje się w progu,

myśląc, że Święty we śnie zwrócił twarz do muru

i rannych dzwonów echa w powietrzu dochodzi...

I wstać chce, i po pierwszy raz człowieka zwodzi.

Nad łożem tym i grobem świeci wizerunek

Królowej Nieba, która z Świętych chórem schodzi

i tron opuszcza, nędzy śpiesząc na ratunek.

Palm wiele, kwiatów wiele aniołowie niosą,

skrzydłami z ram lub nogą wstępując bosą.

Gdzie zaś od dołu obraz kończy się ku stronie,

w którą Stanisław Kostka blade zwracał skronie,

jeszcze na ram złoceniu róża jedna świeci:

niby że, po obrazu stoczywszy się płótnie,

upaść ma, jak ostatni dźwięk, gdy składasz lutnię.

I nie zleciała dotąd na ziemię - i leci...

(Cyprian Kamil Norwid)

Doroczną pamiątkę św. Stanisława Kostki kościół w Polsce obchodził wcześniej 13 listopada. Od 1974 r. święto to obchodzimy 18 września jako święto patronalne dzieci i młodzieży, by na progu nowego roku szkolnego prosić dla nich o błogosławieństwo i potrzebne łaski.

Stanisław Kostka urodził się w październiku 1550 r. w Rostkowie, w wiosce położonej około 4 kilometrów od Przasnysza, na Mazowszu, w diecezji płockiej. Ojcem Stanisława był Jan Kostka, od 1564 r. kasztelan zakroczymski, a jego matką była Małgorzata z domu Kryska z Drobnina. Obie rodziny Kostków i Kryskich były w XVI w. dobrze znane.

Stanisław Kostka miał trzech braci i dwie siostry. Oto co Stanisław powiedział o swojej rodzinie: "Rodzice chcieli, byśmy byli wychowani w wierze katolickiej, zaznajomieni z katolickimi dogmatami, a nie oddawali się rozkoszom. Co więcej postępowali z nami ostro i twardo, napędzali nas zawsze - sami jak i przez domowników - do wszelkiej pobożności, skromności, uczciwości, tak żeby nikt z otoczenia, z licznej również służby, nie mógł się na nas skarżyć o rzecz najmniejszą" .

Św. Stanisław swoje pierwsze nauki pobierał w domu rodzinnym. Jego nauczycielem przez pewien czas był Jan Biliński. W domu rodzicielskim przebywał do 14. roku życia. Następnie Stanisław razem ze swym bratem Pawłem rozpoczęli studia u jezuitów we Wiedniu, lecz gdy nowy cesarz Maksymilian w 1565 r. zabrał jezuitom konwikt, musieli przenieść się na stancję. Do jezuickiej szkoły w Wiedniu uczęszczało wówczas około 400 uczniów, a regulamin tej szkoły streszczał się w jednym zdaniu: "Taką pobożnością, taką skromnością i takim poznaniem przedmiotów niech się uczniowie starają ozdobić swój umysł, aby się mogli podobać Bogu i ludziom pobożnym, a w przyszłości ojczyźnie i sobie samym przynieść także korzyść". Do pobożności miała zaprawiać studentów codzienna modlitwa przed lekcjami i po lekcjach, codzienna Msza św., miesięczna spowiedź i Komunia św. Początkowo Stanisławowi nauka szła trudno, ale pod koniec trzeciego roku należał już do najlepszych. Władał płynnie językiem ojczystym, niemieckim i łacińskim; uczył się też języka greckiego.

Trzy lata pobytu w Wiedniu to był dla Stanisława okres rozbudzonego życia wewnętrznego. Stanisław znał tylko drogę do kolegium, do kościoła i do domu. Swój wolny czas poświęcał na lekturę i modlitwę. Zadawał sobie pokuty i biczował się. Mimo sprzeciwu i próśb brata i kolegów nie zaprzestawał praktyk pokutnych. Intensywne życie wewnętrzne, nauka i praktyki pokutne tak bardzo osłabiły organizm chłopca, że bliski był śmierci. Zapadł w niemoc śmiertelną w grudniu 1565 r. Kiedy św. Stanisław był już pewien śmierci, a nie mógł otrzymać Wiatyku, gdyż właściciel domu nie chciał wpuścić katolickiego kapłana, wtedy św. Barbara, patronka dobrej śmierci, do której się zwrócił, w towarzystwie dwóch aniołów nawiedziła jego pokój i przyniosła mu ów Wiatyk. W tej również chorobie objawiła się Świętemu Matka Najświętsza i złożyła mu na ręce Boże Dzieciątko. Od Niej to doznał cudownego uleczenia z poleceniem by wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Nie było to rzeczą łatwą dla Stanisława, gdyż jezuici nie mieli zwyczaju przyjmować kandydatów bez woli rodziców, a on na nią nie mógł liczyć. Po wielu trudnościach i zmaganiach Stanisław został przyjęty do jezuitów najpierw na próbę, gdzie zadaniem jego było sprzątanie pokoi i pomaganie w kuchni, po pewnym jednak czasie, wraz z dwoma innymi kandydatami udał się Stanisław do Rzymu i na skutek polecenia prowincjała z Niemiec przełożony generalny przyjął go do nowicjatu. Rozkład zajęć nowicjuszów przedstawiał się następująco: modlitwa, praca umysłowa i fizyczna, posługi w domu i w szpitalach, dyskusje na tematy życia wewnętrznego i o sprawach kościelnych, konferencje mistrza nowicjatu i przyjezdnych gości. Stanisław czuł się szczęśliwy, że wreszcie osiągnął swój życiowy cel.

Przełożeni pozwolili Stanisławowi w pierwszych miesiącach 1568 r. złożyć śluby zakonne. Wielkim wydarzeniem w życiu św. Stanisława było przybycie 1 sierpnia w uroczystość Matki Bożej Anielskiej (dziś tę uroczystość obchodzimy 2 sierpnia) św. Piotra Kanizjusza, który zatrzymał się w domu nowicjatu i wygłosił dla nich konferencję. Po tej konferencji Stanisław powiedział do kolegów: "Dla wszystkich ta nauka świętego męża jest przestrogą i zachętą, ale dla mnie jest ona wyraźnym głosem Bożym. Umrę bowiem jeszcze w tym miesiącu". Koledzy zlekceważyli sobie jego słowa. Jeszcze 5 sierpnia jeden z ojców zabrał Stanisława do bazyliki Najświętszej Maryi Panny Większej na doroczny odpust. Za kilka dni było święto Wniebowzięcia Matki Bożej. 10 sierpnia Stanisław napisał list do Matki Bożej i ukrył go na swojej piersi. Prosił by mógł odejść z tego świata w uroczystość Wniebowzięcia Maryi. Jego prośba została wysłuchana. W wigilię Wniebowzięcia Stanisław dostał silnych mdłości i zemdlał. Wystąpił na nim zimny pot i poczuł dreszcze, z ust zaczęła sączyć mu się krew. O północy zaopatrzono go Wiatykiem. Przeszedł do wieczności tuż po północy 15 sierpnia 1568 r., mając zaledwie siedemnaście lat.

Wieść o jego pięknej śmierci rozeszła się lotem błyskawicy po całym Rzymie. Wbrew zwyczajowi zakonu jezuitów ciało Stanisława przyozdobiono kwiatami. W dwa lata potem, gdy otwarto grób św. Stanisława, znaleziono jego ciało nietknięte rozkładem. W 1605 r. papież Paweł V zezwolił na zawieszenie obrazu św. Stanisława w kościele św. Andrzeja w Rzymie i na zawieszenie przy nim lamp, jak też wotów. Papież Klemens X w 1670 r. zezwolił jezuitom na odprawianie Mszy św. i na odmawianie pacierzy kapłańskich ku czci św. Stanisława. W 1674 r. ten sam papież ogłosił św. Stanisława Kostkę jednym z głównych patronów Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Te wszystkie fakty Stolica Apostolska uznała jako akt beatyfikacji. Św. Stanisław Kostka jest pierwszym Polakiem, który dostąpił chwały ołtarzy w Towarzystwie Jezusowym. Rok 1714 był rokiem, w którym papież Klemens XI wydał dekret kanonizacyjny, ale samego aktu kanonizacji dokonał papież Benedykt XIII dopiero w 1726 r. wraz ze św. Alojzym Gonzagą. W 1926 r., w 200. rocznicę kanonizacji odbyła się uroczystość sprowadzenia do Polski małej części relikwii św. Stanisława. W tych jubileuszowych uroczystościach wziął udział sam prezydent państwa, Ignacy Mościcki. Ciało św. Stanisława spoczywa w kościele św. Andrzeja Boboli w Rzymie w jego ołtarzu po lewej stronie.

Ku czci św. Stanisława Kostki wzniesiono w Polsce wiele świątyń, wśród nich piękną katedrę w Łodzi. Najpiękniejszy kościół pod wezwaniem św. Stanisława znajduje się w Nowym Jorku. Św. Stanisław Kostka należy do najpopularniejszych polskich świętych. Przed cudownym obrazem św. Stanisława w obecnej katedrze lubelskiej modlił się w 1651 r. król Jan II Kazimierz.

W naszej diecezji doroczną uroczystość odpustową ku czci św. Stanisława Kostki przeżywa wspólnota parafialna w Jerzyskach, gdzie proboszczem jest ks. Zenon Bobel.

U początku nowego roku szkolnego i akademickiego starajmy się prosić św. Stanisława Kostkę, który jest patronem dziatwy i młodzieży, aby wstawiał się on za nami i wypraszał potrzebne nam wszystkim łaski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niemcy zapłacą reparacje? Mularczyk: Ich postawa się zmienia

2019-09-23 20:24

wpolityce.pl

Postawa państwa niemieckiego się zmienia. Prezydent Niemiec mówi, że „staje boso przed Polakami”. Nie słyszymy już o polskich obozach śmierci, na świecie mówi się o skali zbrodni niemieckich w Polsce, o tym, jak wielkie to były straty powiedział na antenie Polskiego Radia 24 Arkadiusz Mularczyk, poseł PiS, szef parlamentarnego zespołu ds. reparacji.

NAC

Nasza akcja szacowania strat, która trwa i będzie trwała w kolejnej kadencji Sejmu, powoduje zmiany socjologiczne i społeczne. To niezwykle ważne w kontekście naszych kolejnych działań. Przedstawienie raportu i domaganie się odszkodowań musi być poprzedzone działalnością w pewnym sensie edukacyjną. To przynosi efekty, kropla drąży skałę. Jestem przekonany, że nasze działania doprowadzą do zadośćuczynienia — podkreślił.

Arkadiusz Mularczyk odniósł się do sondażu CBOS, zgodnie z którym 69 proc. badanych uznało, że Niemcy powinny zapłacić Polsce reparacje.

Niemcy, którzy nie chcą się rozliczyć ze zbrodni popełnionych w Polsce i Europie, nie mają moralnego prawa do pouczania Polski ani innych krajów w kwestii standardów wymiaru sprawiedliwości. Polacy mają świadomość, że sprawa reparacji powinna być uregulowana w relacjach polsko-niemieckich — mówił.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem