Reklama

Na szlaku z Janem Pawłem II

Beskid Niski: z Rudawki Rymanowskiej do Komańczy

2014-07-23 14:57

Magda i Mirek Osip-Pokrywka
Edycja rzeszowska 30/2014, str. 4-5

Magda i Mirek Osip-Pokrywka
Skały Olzy - Rudawka Rymanowska

Już od 4 lat, w pierwszą sobotę sierpnia odbywa się Beskidzki Rajd Śladami Dwóch Kardynałów – Stefana Kard. Wyszyńskiego i Karola Kard. Wojtyły. Trasa rajdu łączy dwa miejsca szczególnie związane z tymi wybitnymi osobowościami polskiego Kościoła. Karol Wojtyła, jako metropolita krakowski wielokrotnie wypoczywał w pobliżu Rudawki Rymanowskiej, o czym wiedziało bardzo wąskie grono osób. Zaś klasztor Sióstr Nazaretanek w Komańczy to formalnie miejsce „odosobnienia” Stefana Wyszyńskiego, gdzie na równy rok jesienią 1955 r. umieściły Prymasa 1000-lecia ówczesne władze PRL.

Choć Rudawka Rymanowska leży już w Beskidzie Niskim uważana była przez Karola Wojtyłę za krainę bieszczadzką. Może dlatego, że tam właśnie znalazł ulubione tereny do rozważań, a ponieważ Bieszczady kojarzyły mu się zawsze z górami zadumy, to i Rudawka w nich pozostała. Mieszkający w Pastwiskach pod Rymanowem Stefan Kosiarski, który od 1973 r. przyjaźnił się z Karolem Wojtyłą, wysyłał do niego do Watykanu listy. W jednym z nich pisał: „Ukochany Ojcze Święty! Z uroczych Rudawskich Zagajników i Puławskich Kopców – gdzie w jesiennej scenerii stroją się wielobarwnymi odcieniami ścieżki Twych wędrówek – zebraliśmy autentyczne prawdziwki. Pragniemy wzbogacić nimi wigilijną wieczerzę na Watykanie [...]”.

Listy Stefana Kosiarskiego do Papieża nigdy nie pozostały bez odpowiedzi. Ale o znaczeniu tych terenów i tutejszych ludzi w życiu Ojca Świętego świadczy jeszcze jeden gest – przesłane z Rudawki Rymanowskiej prawdziwki Papież schował do szuflady biurka, żeby mu pachniało ukochanymi stronami. W kaplicy we wsi Pastwiska znajduje się figurka Matki Bożej Fatimskiej ofiarowana przez papieża Jana Pawła II. Ojciec Święty ofiarował również tej kaplicy jeden ze swoich ornatów, z czasów gdy był jeszcze kardynałem.

Reklama

Z Rudawki Rymanowskiej można przejść krótkim szlakiem do Rymanowa Zdroju (2,5 h) lub znacznie dłuższym (10 h) aż do Komańczy. Na szlaku do Komańczy najciekawszy (związany mocno z Karolem Wojtyłą) jest początek trasy – miejsce na polanie z widokiem na skały Olzy – charakterystyczne odsłonięte pionowe skały u stóp zalesionego wzniesienia nad Wisłokiem. Wisłok można pokonać w bród, lub przy niskim stanie wody próbować przejść po kamieniach. Dochodzi się do niewielkiego wodospadu, na prawo od niego prowadzi ścieżka (oznaczona biało-czerwoną taśmą, zawieszaną na gałęziach).

Wykarczowana ścieżka idzie początkowo wzdłuż Wisłoka, mija drewniany domek-pustelnię, w której w późniejszym okresie bywał Karol Wojtyła (obecnie należy on do prof. Wandy Półtawskiej), by następnie skręcić w lewo i dojść do niewielkiej polany. Za polaną skręca znów w lewo i dochodzi do kolejnej polany, za którą kolejny raz skręca w lewo i prowadzi stromym zboczem do góry. Po 45 minutach nieprzerwanej wędrówki dociera się do zielonego szlaku prowadzącego z Pastwisk do Puław Górnych. Jeśli skręcimy w lewo, po ok. 200 m dotrzemy do Spalonego Horbka, czyli Świętej Anny, jak zwało tę górę „Środowisko”, z którym Karol Wojtyła bywał tu niejednokrotnie.

By dalej iść do Komańczy należy po spotkaniu z zielonym szlakiem skręcić w prawo i trzymać się go przez ok. 6,3 km, po czym przejąć szlak czerwony, którym dojdziemy przez Skibce i Wilcze Budy do Tokarni, i dalej – ciągle czerwonym szlakiem – przez Wahalowski Wierch do Komańczy. Szlak wychodzi przy klasztorze Nazaretanek.

Tagi:
szlaki papieskie

Japonia: media omawiają cele przyszłej wizyty papieża

2019-10-04 17:48

o. pj (KAI Tokio) / Tokio

Tokijski dziennik „The Japan Times” podał 4 października szczegółowy program wizyty Franciszka w Japonii w dniach 23-26 listopada. W komentarzu agencji KYODO podkreślono „głos papieża w sprawie wyrzeczenia się przez ludzkość broni jądrowej” oraz „uczczenie ofiar katastrofy w elektrowni atomowej w 2011 r.”.

Vatican News

Z kolei najbliższe niedzielne wydanie tygodnika katolickiego „Katorikku Shimbun“ zamieściło wypowiedzi biskupów diecezji Hiroszimy, Nagasaki i Tokio, do których za półtora miesiąca zawita Ojciec Święty.

Pierwszy z nich, bp Alexius Mitsuru Shirahama także podkreślił „dużą rolę (dosł. siłę), jaką mogą odegrać wypowiedzi papieża w sprawie pozbycia się broni nuklearnej”. Arcybiskup Nagasaki – miasta, które tak jak Hiroszima zostało naznaczone tragedią wybuchu bomby atomowej – Joseph Mitsuaki Takami zwrócił uwagę na świadectwo „wiary i odwagi” mieszkańców Nagasaki zarówno w XVII w. – w czasach prześladowań za wiarę – jak i w 1945, gdy na miasto spadła bomba atomowa. Dodał, że „to dla mnie wielki zaszczyt, że mogę po raz drugi witać u siebie papieża” (wcześniej przebywał tam św. Jan Paweł II w lutym 1981 - KAI).

Arcybiskup Tokio Tarcisio Isao Kikuchi także przywołał wizytę Jana Pawła II w Tokio przed 38 laty i jego słowa o kulturze „życia“ w przeciwieństwie do „kultury śmierci”, która dotyczy również degradacji środowiska naturalnego. Wspomniał o problemach „życia w izolacji i samotności” wielu ludzi, wyrażając przy tym nadzieję, że „usłyszą oni słowa nadziei z ust przybywającego do Japonii papieża”.

Przedstawicieli mieszkańców terenów dotkniętych trzęsieniem ziemi, tsunami i awarią elektrowni atomowej Fukushima w 2011, Franciszek przyjmie na specjalnej audiencji 26 listopada. Każdy ze znajdujących się tam kościołów otrzymał określoną ilość biletów na to spotkanie. Na przykład parafianie kościoła Matsukicho, położonego w centrum Fukushimy, dostali 40 kart wstępu. Według przewodniczącej tamtejszej rady parafialnej Kumiko Komady wszystkie te bilety już rozdano. Pozostali chętni mogą, najłatwiej przez internet, zgłosić chęć udziału w jednej z dwóch mszy papieskich – w Tokio i w Nagasaki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 49/2002

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Bożena Sztajner

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Transakcje bezgotówkowe w Kościele - czy to możliwe?” - debata w Warszawie

2019-12-09 11:40

rl (KAI) / Warszawa

Już co 10. Polak zupełnie nie korzysta z gotówki a Polska znajduje się wśród liderów płatności zbliżeniowych w Europie. Gotówką posługujemy się coraz rzadziej i mniej chętnie. Czy zatem możliwe jest wprowadzenie nowej formy składania ofiar także w Kościele? Na debatę wokół transakcji bezgotówkowych w Kościele, która odbędzie się 13 grudnia w Warszawie, zapraszają Katolicka Agencja Informacyjna i Fundacja Polska Bezgotówkowa.

tomekwalecki/pixabay.com

Pierwszymi Kościołami, które zdecydowały się wprowadzić terminal, były wspólnoty za granicą. We Włoszech, w katedrze w Turynie, terminale zostały zainstalowane w okresie wakacyjnym, by w szczycie turystycznym przetestować ich działanie. W Polsce terminale też już działają w kościołach, głównie tych licznie odwiedzanych przez turystów. Dzięki temu wierni mają wybór: mogą wspomóc Kościół gotówką lub za pomocą karty płatniczej.

Jakie są szanse na upowszechnienie transakcji bezgotówkowych w Kościele? Jakie są korzyści a jakie zagrożenia? I czy nie wymaga to także zmiany mentalności wiernych w Polsce? Na te i podobne pytania spróbują odpowiedzieć uczestnicy debaty, którą organizują: Katolicka Agencja Informacyjna i Fundacja Polska Bezgotówkowa.

Spotkanie zatytułowane „Transakcje bezgotówkowe w Kościele - czy to możliwe?” odbędzie się 13 grudnia (piątek) o godz. 10.00 w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie (Skwer Kard. S. Wyszyńskiego 6).

Udział wezmą: abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski; Tadeusz Kościński, Minister Finansów; Dr Mieczysław Groszek, Prezes Zarządu Fundacji Polska Bezgotówkowa; Prof. Michał Polasik, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz ks. Jarosław Stefaniak, proboszcz parafii pw. Trójcy Przenajświętszej w Tykocinie.

Spotkanie poprowadzi Marcin Przeciszewski, Prezes KAI.

Akredytacje, zawierające imię, nazwisko oraz nazwę redakcji, prosimy przesyłać na adres centrummedialne@ekai.pl w terminie do 12 grudnia do godz. 16.00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem