Reklama

Peregrynacja figury św. Michała Archanioła

2014-07-23 14:57

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 30/2014, str. 6

Piotr Lorenc

Figura św. Michała Archanioła znów zawitała do naszej diecezji. Tym razem na szlaku peregrynacji znalazły się dwie zagłębiowskie parafie. 14-16 lipca figura nawiedziła parafię pw. Matki Bożej Anielskiej w Dąbrowie Górniczej, a od 16 do 18 lipca – parafię pw. św. Floriana w Sosnowcu.

– Początkowo peregrynacja figury św. Michała miała się tylko odbywać po naszych placówkach w Polsce. Jednak zapotrzebowanie ze strony wiernych skłoniło nas do tego, by przedłużyć i rozszerzyć formułę peregrynacji. I tak od 2013 r. św. Michał nawiedził już kilkadziesiąt parafii i instytutów życia konsekrowanego. A z tego, co mi wiadomo, peregrynacje są już zamówione aż na rok 2016 – powiedział o. Piotr Prokopowicz, michalita, który przybył z figurą do Dąbrowy Górniczej.

– Na drodze peregrynacji św. Michała Archanioła nie mogło zabraknąć naszej parafii. Wszak nasza patronka to Matka Boża Anielska. Nawiedzenie wpisuje się w przygotowanie do tegorocznej diecezjalnej pielgrzymki kobiet, które obędzie się 2 sierpnia. Ufam, że dzięki św. Michałowi Archaniołowi, którego wizerunek znajduje się na zasuwie łaskami słynącej figury Matki Bożej, dojdzie do ożywienia wiary i rozwoju życia duchowego nie tylko w naszej parafii, ale w Zagłębiu, w diecezji – powiedział ks. kan. Andrzej Stasiak, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Anielskiej w Dąbrowie Górniczej.

Reklama

Program spotkania wypracowany przez Ojców Michalitów – opiekunów figury zawsze przebiega tak samo. Nawiedzenie rozpoczyna nabożeństwo oczekiwania, po nim następuje powitanie figury i celebrowana jest Msza św. na rozpoczęcie nawiedzenia. Po liturgii jest sposobność do osobistej modlitwy do św. Michała Archanioła. Odmawiana jest także Koronka do św. Michała Archanioła i dziewięciu chórów anielskich. Pierwszy dzień nawiedzenia kończy Apel Jasnogórski z rozważaniem i możliwością przyjęcia szkaplerza św. Michała. Przez cały drugi dzień można nawiedzać figurę, trwają także modlitwy za przyczyną świętego orędownika. Najważniejszym punktem drugiego dnia jest wieczorna Eucharystia z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie z nałogów. Liturgii 15 lipca przewodniczył ks. kan. Andrzej Stasiak, a homilię wygłosił o. Pacyfik Iwaszko, franciszkanin z Pińczowa. Dzień trzeci zakończyła Msza św. z aktem oddania się św. Michałowi Archaniołowi i procesją wokół kościoła. Po wszystkich Eucharystiach podczas nawiedzenia można było przyjąć szkaplerz św. Michała Archanioła i stać się członkiem Bractwa św. Michała Archanioła. Szkaplerz jest zewnętrznym znakiem przynależności do Rodziny Michalickiej, a osoby go przyjmujące są wezwane do ofiarnej służby Chrystusowi i Kościołowi, zgodnie z duchem Zgromadzeń św. Michała Archanioła, zawartych w hasłach: „Któż jak Bóg” i „Powściągliwość i Praca”. Celem przyjęcia szkaplerza jest oddawanie czci św. Michałowi Archaniołowi, aby za jego szczególną pomocą uzyskać wolność, obronę i rozwój Kościoła; łaskę dobrej spowiedzi dla siebie i innych; siłę w walce z nałogami i wadami, obronę przed herezjami, błędami i fałszywymi naukami; wybawienie dusz z czyśćca przez modlitwę oraz łaskę dobrej śmierci. Obowiązki członków bractwa nie są duże – wystarczy złożyć deklarację woli i codziennie rano i wieczorem odmawiać modlitwę do św. Michała Archanioła napisaną przez papieża Leona XIII. – Bramą, która otwiera nam drogę do grzechu jest pokusa. To rzeczywistość dobrze nam znana. Codziennie przychodzi nam zmagać się z pokusami – niestety z różnym skutkiem. W Litanii wzywamy św. Michała: „Nasza tarczo w pokusach”. To niewątpliwie prawda, że zawsze możemy liczyć na jego pomoc, bo nic tak nie odziera nas z chwały Boga jak grzech. Trzeba jednak pamiętać, że największym darem ofiarowanym człowiekowi jest wolność. Św. Michał za wzorem Stwórcy szanuje ją. Jest przy nas, gdy go wzywamy, ale staje się niejako bezsilny, gdy bezmyślnie i nonszalancko pchamy się w pokusę. On nam pomaga, ale nie chce wykonywać roboty za nas. Byłoby to poniżeniem naszej godności. Musimy pamiętać, że w naszym życiu grzech nie rodzi się nagle – on tylko nagle się pojawia. Jako gorzki owoc infekcji pokusy długo w nas dojrzewa. Najpierw jest prowokacja zmysłów i pragnień. Drugim momentem jest uwodzenie estetyczne. Trzecim elementem jest podbicie ludzkiej wolności i inteligencji. Kusiciel nie ma bezpośredniego wpływu na nasz umysł i wolę. Szuka naszego przyzwolenia na drodze zmysłowego uwikłania. Nie chodzi jednak o to, by we wszystkim węszyć pokusę i ciągle się bać. Ostatnie słowo należy do Boga. Szatan został pokonany – jest jak pies uwiązany na łańcuchu. Nie może zrobić krzywdy tym, którzy omijają go i nie zbliżają się do niego. Żyjmy z pokojem i ufnością, a św. Michał Archanioł niech przywraca nam prawdziwy obraz kochającego Boga – przekonuje o. Krzysztof Poświata, michalita.

To nie ostatnie nawiedzenie figury św. Michała Archanioła w naszej diecezji w tym roku. 5-7 września figura przybędzie do sanktuarium św. Antoniego w Dąbrowie Górniczej-Gołonogu.

Tagi:
peregrynacja

Obraz Matki Bożej Częstochowskiej w S. Giovanni Rotondo

2019-11-14 11:15

Jasna Góra

W poniedziałek 11 listopada rozpoczęła się peregrynacja kopii Jasnogórskiej Ikony we włoskim Sanktuarium św. Ojca Pio w San Giovanni Rotondo.

youtube.com

Na lotnisku Matka Boża została uroczyście powitana nie tylko przez gospodarzy Sanktuarium, ale także przez władze miejskie, o czym dowiadujemy się z relacji Beaty Grzyb, Polki pracującej w Sektorze Biura Pielgrzyma przy Sanktuarium św. Ojca Pio.

„Dzisiaj mamy trzeci dzień obecności Matki Bożej w San Giovanni Rotondo – opowiada Beata Grzyb - Kiedy 11 listopada na naszym lotnisku wylądował helikopter byliśmy z delegacją: burmistrz miasta, bracia kapucyni, prowincjał, nasz ojciec rektor i inna znacząca grupa braci. Czekaliśmy wzruszeni, ja z bukietem biało-czerwonych róż, z kokarda i polską flagą”.

Obecnie jak przyznaje pani Beata trwają modlitewne spotkania mieszkańców miejscowości i pielgrzymów z wizerunkiem 'Madonna Nera' - jak nazywają Ją Włosi. I choć znają Ją przede wszystkim dzięki postaci papieża Polaka - św. Jana Pawła II, relacje Włochów z Częstochowską Madonną mają charakter bardzo indywidualny i intymny.

„Spoglądałam na włoskich ludzi, byli wzruszeni, płakali. Spojrzałam na matkę z dzieckiem, która tam bardzo długo siedziała jeszcze po różańcu. Obraz był już zasłonięty, wszyscy mieli wychodzić a ona pozostała, by kontynuować modlitwę” – mówi Beata Grzyb.

Obraz Matki Bożej do S. Giovanni Rotondo dotarł dzięki kapucynowi o. Romanowi Ruskowi. W czwartek 7 listopada Moderator Grup Modlitwy św. Ojca Pio w Polsce zabrał go z Jasnej Góry, by przewieźć na włoską ziemię. Peregrynacja zakończy się 25 listopada.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Dec: Nie warto pytać kiedy będzie koniec świata

2019-11-18 07:15

ako / Świdnica (KAI)

- Nie znamy dnia końca świata, ale Pan Jezus powiedział nam, jak mamy się na ten czas przygotować. Ale nigdy dokładnie nie wiemy, bo to jest czas tylko Bogu wiadomy, więc nie warto pytać kiedy będzie koniec świata. Koniec świata jest pewny, tak jak nasza śmierć - mówił bp Ignacy Dec.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Ordynariusz diecezji świdnickiej, 17 listopada, przewodniczył Mszy św. podczas której wygłosił homilię w parafii Polskiej Misji Katolickiej w Oldenburgu. - W ostatnich niedzielach kończącego się Roku Liturgicznego mamy wiele pouczeń dotyczących czasów ostatecznych. Dzisiejsza niedziela, przedostatnia niedziela w Roku Liturgicznym przybliża nam fragment mowy eschatologicznej Pana Jezusa. Pan Jezus zapowiada dwa wydarzenia. Jedno z nich się spełniło, drugie jeszcze nie. Pan Jezus zapowiedział zniszczenie Jerozolimy i upadek świątyni, która istniała od czasów Salomona, ponad 1000 lat.

W homilii mówił, że na spełnienie drugiej zapowiedzi wciąż czekamy. -To zapowiedź końca świata. Pan Jezus powiedział: “Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą”. Dzisiaj właśnie w Ewangelii jest o tym mowa. Apostołowie byli ciekawi kiedy to nastąpi. Pan Jezus nie dał na to odpowiedzi, tylko powiedział jak się ludzie mają przygotować do tego co kiedyś nadejdzie.

Ordynariusz diecezji świdnickiej podkreślił, że przede wszystkim trzeba dawać świadectwo swoim życiem. - Pan Jezus powiedział, że wy także jako moi uczniowie doznacie prześladowań i będziecie mieć okazję do dawania świadectwa o mnie. Przez co dajemy świadectwo? Przez modlitwę, przez zaufanie do Pana Boga. Dzisiaj w kolekcie były słowa mówiące, że nasze szczęście odnajdujemy w całkowitym oddaniu się Bogu. To jest droga do szczęścia, za którym tęskni nasze serce. Czekamy na koniec świata, także na naszą śmierć będąc na drodze przyjaźni z Bogiem. To jest droga, która powinna nas prowadzić ku przyszłości.

Podczas Eucharystii biskup włączył ks. Alfreda Gryniewicza proboszcza parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Oldenburgu do grona Kapituły Katedralnej jako kanonika honorowego świdnickiej kapituły katedralnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wkrótce poświęcenie pierwszej w Polsce kaplicy - Centrum Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu

2019-11-18 20:07

rm / Radom (KAI)

30 listopada rozpocznie się wieczysta adoracja w intencji rodzin. Miejscem modlitwy będzie kaplica w miejscowości Kolonia Jedlnia, która znajduje się na skraju Puszczy Kozienickiej. Jej poświęcenia dokona bp Henryk Tomasik. Inicjatywa jest dziełem Fundacji "Płomień Eucharystyczny", która została powołana w celu gromadzenia środków na budowę pierwszej w Polsce kaplicy - Centrum Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu.

Bożena Sztajner/Niedziela

- Bogu niech będą dzięki. Artyści plastycy zakończyli tworzenie przepięknych fresków w kopule budynku. Otwarcie kaplicy odbędzie się 30 listopada. Jest to ostatni dzień roku liturgicznego, który w Kościele upłynął pod hasłem „W mocy Bożego Ducha”. Nowy rok liturgiczny ma być poświęcony Eucharystii, zaś w diecezji radomskiej – Rodzinie. Symbolika tej daty jest dla nas bardzo znacząca, ponieważ Adoracja Eucharystyczna w naszej Kaplicy ma być prowadzona przede wszystkim w intencji rodzin - powiedział ks. Sławomir Płusa, prezes fundacji "Płomień Eucharystyczny".

Budowa kaplicy trwała prawie dwa lata. Impuls do jej powstania dał o. Joseph Vadakkel. Patronem kaplicy jest św. Jan Paweł II. Będą się tym miejscem opiekowały siostry sercanki, które przekazały w darze piuskę papieża-Polaka. Ojciec Święty miał ją podczas konsekracji sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem