Reklama

„Wędrówką jedną życie jest człowieka”

2014-07-23 14:57

Joanna Kruczyńska
Edycja toruńska 30/2014, str. 1

Joanna Kruczyńska

Według Edwarda Stachury życie ludzkie to wędrówka. Czasem chciałoby się jakiś moment zatrzymać, czasem brakuje tchu. Słuchacze „Starego Dobrego Małżeństwa” znają wiersz w wykonaniu tej grupy muzycznej. „To nic! To nic! To nic!/Dopóki sił/Jednak iść! Przecież iść!/Będę iść!” – śpiewa z mocą SDM. I być może to duże podobieństwo ludzkiego życia do wędrówki sprawia, że tak chętnie wybieramy się w podróże.

Wędrując, zawsze spotykamy nowe. Miejsca, w których nie byliśmy lub do których powracamy z sentymentem, bo wiążą się z przeżyciami sprzed lat. Przyroda, która prowadzi do poczucia bycia bliżej Stwórcy. I ludzie – pierwszy raz spotkani lub też ci już znani, ale objawiający swoje nowe cechy, poglądy, uczucia. Wędrówką jest życie, bo prowadzi do nowych miejsc, często pozwala wrócić do czegoś, przewijają się przez nie setki ludzi. Wędrowanie wakacyjne natomiast daje coś jeszcze. Jeśli doświadczymy pięknej pogody lub z pokorą będziemy potrafili przyjąć tę złą, jeśli mimo bólu kolan uda się wspiąć na wymarzony szczyt i poczuć się jak u Pana Boga na dłoni, i jeśli ten spotkany człowiek stanie się bliski, bo po prostu jest i podtrzymał, gdy noga się zachwiała, to w efekcie otrzymamy siłę na wędrowanie w codzienności. To nadzieja, że damy radę, że wszystko dzieje się po coś, bo nie ma przypadków, tylko jest Pan Bóg, że – choć może być źle – to jednak zawsze znajdzie się ktoś, kto pomoże przetrwać trudne chwile.

Reklama

W wakacyjnych numerach „Głosu z Torunia” poświęcamy wiele miejsca na relacje z wyjazdów grup i wspólnot parafialnych. Publikujemy artykuły przygotowujące do 36. Pieszej Pielgrzymki Diecezji Toruńskiej na Jasna Górę. 1 sierpnia wyrusza grupa z Działdowa i Lubawy, 2 sierpnia z Grudziądza, Wąbrzeźna i Nowego Miasta Lubawskiego, 3 sierpnia z Brodnicy, a 4 sierpnia grupy toruńskie. Wszyscy razem wkraczają 12 sierpnia na Jasną Górę.

I jak pisze poeta: „To nic! To nic! To nic!/Dopóki sił,/Będę szedł! Będę biegł!/Nie dam się!”.

Tagi:
wędrowanie

Reklama

Radosne wędrówki w październiku

2018-09-25 11:55

Ks. Kazimierz Bełch
Edycja przemyska 39/2018, str. VIII

Archiwum ks. Kazimierza Bełcha
Na wspólne wędrowanie zaprasza Bractwo św. Jakuba – pamiątkowe zdjęcie z Krakowa

W październiku dni są coraz krótsze i chłodniejsze. Wyraźniej doświadczamy faktu przemijania, kończenia się rocznego cyklu w świecie przyrody. Minęła roześmiana wiosna i upalne lato, nadchodzi czas przygotowania się do zimy. Fakt ten może doprowadzić do melancholii i zniechęcenia. Ale warto spojrzeć na umykające miesiące roku z innej strony: zobaczyć liczne Boże dary w przyrodzie, zwłaszcza te łamiące się konary drzew w ogrodach pod ciężarem owoców. Intensywne życie przyrody cieszy, daje radość. Jest również dla nas wyzwaniem, by dokopać się do źródeł głębokiej wewnętrznej radości.

Jak to uczynić? Trzeba, za wzorem przyrody, żyć intensywnie i twórczo. Spotęgować swoje życie. Być kreatywnym i szukać nowych dróg do rozwiązywania starych problemów. Właśnie w twórczości zaspokaja człowiek wewnętrzne aspiracje swej natury. Twórczość jest źródłem głębokiej radości.

Mamy również wiele innych powodów do radości. Każdy dzień jest wielkim darem Boga. Czy nie należałoby rano po przebudzeniu się wybuchnąć radosnym „tak!”, danym Bogu za ten nowy dzień. Trzeba dostrzegać różnorakie dobra, z jakich codziennie korzystamy, wyrażać za nie wdzięczność Bogu i ludziom, i nimi się cieszyć. Pan Jezus daje nam tutaj cenną przestrogę: „Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego” (Mk 10, 15). Patrzmy zatem na nasze życie i świat oczyma dziecka tak, jak to wyraża dziecięca piosenka: „Radośnie żyć na świecie, bo Pan Bóg kocha nas. Dał życie nam i słońce, i cały piękny świat. I tylu dobrych ludzi i własny nowy szlak. (…) Radośnie żyć na świecie, bo dobro można siać, pomagać zawsze ludziom i dawać, a nie brać. Co ma się najlepszego, każdemu z braci dać”. Jest również strofa dotycząca wędrowania: „Radośnie żyć na świecie, bo można naprzód iść, być co dzień coraz lepszym i kochać nawet krzyż”. Chodzi tutaj nie tylko o wędrowanie fizyczne, ale także w sferze duchowej, zwane pielgrzymowaniem przez życie.

Dlatego źródłem radości niech nam nadal będą wędrówki, także te późnojesienne i zimowe, spontanicznie organizowane w małych rodzinnych czy przyjacielskich grupach. Warto także włączać się w większe grupy organizowane przez różne instytucje.

Duszpasterstwo turystyczne zaprasza na przeżywanie Dnia Papieskiego wśród gór i pagórków Beskidu Niskiego w niedzielę 14 października. Na ten temat będzie podany na łamach „Niedzieli Przemyskiej” oddzielny komunikat.

Bractwo św. Jakuba zaprasza na pielgrzymowanie szlakiem ostatniego etapu Podkarpackiej Drogi Jakubowej, z Zawady do Pilzna, które odbędzie się również 14 października. Rozpocznie się Mszą św. w sanktuarium Matki Bożej w Zawadzie o godz. 8.00.

Bractwo zaprasza również na pielgrzymkę szlakiem dwóch kolejnych etapów Małopolskiej Drogi św. Jakuba: z Niepołomic do Wieliczki w sobotę 27 października oraz z Wieliczki do Krakowa w niedzielę 28 października.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Leon Knabit o atakach na abp. Jędraszewskiego

2019-08-08 07:26

Wiem, co piszę. Spodziewałem się, że kiedyś ktoś zażąda dymisji O. Gużyńskigo. I stało się tak, choć ja takiej postawy nie popieram, jak to ostatnio pisałem. Natomiast ataki na abpa Jędraszewskiego uważam za kolejne akcje przeciwko krakowskim Pasterzom.

Piotr Drzewiecki

Księcia Metropolitę Sapiehę chciano aresztować i potem wyrzucić z Polski. „Wojtyła zdrajca” -pisało na budynku przy Franciszkańskiej 3, Kardynałowi Macharskiemu grożono śmiercią. I ci wszyscy krzykacze przeminęli. Przeminą i ci aktualni, a Kraków? Będzie miał kolejnego arcybiskupa. Cała ta Czwórka odznaczała się głębokim patriotyzmem, rozumiała wartości, na których budowało się i trwało Państwo Polskie i nigdy nie występowała przeciw konkretnemu człowiekowi. Kardynał Wojtyła, już jako papież wołał na Błoniach 10 czerwca 1979 roku: „Czy można odrzucić Chrystusa i wszystko to, co On wniósł w dzieje człowieka? Oczywiście że można. Człowiek jest wolny.

Ale - pytanie zasadnicze - czy wolno? I w imię czego „wolno?” Jaki argument rozumu, jaką wartość woli i serca można przedłożyć sobie samemu, i rodakom, i narodowi, ażeby odrzucić, ażeby powiedzieć: NIE temu, czym wszyscy żyliśmy przez tysiąc lat?! Temu, co stworzyło podstawę naszej tożsamości i zawsze ją stanowiło?” I upłynęło czterdzieści lat, by metropolita szczeciński, abp Andrzej Dzięga, mógł napisać:

„Obserwując obecne zmaganie kulturowe, w ostatnich kilkunastu latach szczególnie intensywne w Polsce, a w ostatnich miesiącach jeszcze nasilające się na polskiej ziemi, widzimy, że nie jest to zwykłe przeciwstawienie społeczno-politycznych poglądów tzw. lewicowych i prawicowych, ale że jest to radykalne przeciwstawienie: Droga Bożej Prawdy przeciwko drodze zwykłego, pogańskiego bezbożnictwa.”

A więc jasne. Wybierajmy. Jeśli zaś ktoś wystąpi jako katolik przeciw własnemu biskupowi, to stawia się sam po określonej stronie. Załączone zdjęcie pokazuje, co się działo na Franciszkańskiej po śmierci Jana Pawła II. Nie będziemy się licytowali co do ilości uczestników sobotniego spotkania, ale przyjdźmy na modlitwę na 15-ą. Śpiewaliśmy Papieżowi przed laty „Cracovia semper Fidelis – Kraków zawsze wierny”. Czy usłyszy te słowa w Domu Ojca 10 sierpnia, właśnie w rocznicę Bierzmowania Dziejów?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niezwykłe tajemnice Wrocławia!

2019-08-20 21:39

Agata Pieszko

Dziś we Wrocławskiej Księgarni Archidiecezjalnej odbyło się spotkanie autorskie Wojciecha Chądzyńskiego, historyka, przewodnika i nauczyciela, który opowiedział gościom o swojej najświeższej publikacji „Wrocław. Wydarzenia niezwykłe”.

Agata Pieszko

Pan Wojciech jest także autorem takich pozycji jak „Wrocław, jakiego nie znacie”, czy „Tajemnice wrocławskiej katedry i Ostrowa Tumskiego”, zawierających fakty i legendy o miejscach, którymi przechodzą codziennie setki mieszkańców oraz turystów. Spotkanie z Wojciechem Chądzyńskim poprowadziła Adrianna Sierocińska, redaktorka Radia Rodzina, która od poniedziałku do piątku o godz. 10:10 prowadzi na antenie cykl „Książka na wakacje”. Legendy Wojciecha Chądzyńskiego stały się sposobem na przekazywanie suchych faktów historycznych, a tym samym inspiracją dla wielu wrocławskich przewodników.

– Jestem przewodnikiem po Wrocławiu. Bardzo często podczas wycieczek grupy zwiedzające niezbyt uważnie słuchały części historycznej. Wpadłem wtedy na pomysł, żeby opowiadać legendy, które stały się taką wisienką na torcie – mówi Wojciech Chądzyński – Wrocław w 1945 r. opuścili Niemcy, ze wschodu przyjechali ludzie ze swoją kulturą, w związku z czym miasto nie miało zbyt wielu swoich legend, przynajmniej takich dotyczących zachowanych zabytków, więc postanowiłem stworzyć aktualne legendy. Nie pamiętamy, kiedy wybudowano Wawel, ale legendę o Smoku Wawelskim zna każdy.

Autor dodaje, że w szkołach niegdyś nauczano o patriotyzmie lokalnym, dużo mówiono o mieście, jego historii i mieszkańcach, a dziś ten zwyczaj niestety zanikł. Warto więc sięgać po książki pana Wojciecha, żeby zgłębiać swoją wiedzę o mieście, w którym się żyje, ale także po to, by móc oprowadzić po nim swoich najbliższych bez pomocy przewodnika. Jeśli chcesz poznać historię schadzek Brahmsa, opowieść o sprycie wrocławskich mniszek, i przeczytać o powstaniu Hali Targowej z wiśnióweczką pani Adeli w tle – daj się porwać w świat wyobraźni Wojciecha Chądzyńskiego!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem