Reklama

Wywiady

Greg Burke – watykański doradca ds. mediów

Papieski człowiek od „public relations”

Na początku powiedział „nie”, później „być może”, by w końcu zaakceptować ofertę pracy dla Papieża. Był przestraszony, ale fakt, że pomyślano o nim, traktował jako wielkie wyróżnienie. Kim jest człowiek, który mówi, że podaje Papieżowi piłkę, a on strzela gole?

2014-09-02 14:46

Niedziela Ogólnopolska 36/2014, str. 16-17

[ TEMATY ]

wywiad

papież

Watykan

ludzie

Włodzimierz Rędzioch

Greg Burke w swym biurze w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej

W zeszłym roku w czasie rozmowy z ks. Federico Lombardim, dyrektorem Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, poruszyłem sprawę domniemanych błędów Watykanu w kontaktach z mediami w ostatnich latach pontyfikatu Benedykta XVI. Ks. Lombardi opowiedział mi wówczas o rzeczywistych problemach w komunikowaniu niektórych decyzji Papieża i Kurii, jak np. ta o zniesieniu ekskomuniki z biskupów lefebrystów, o której nie uprzedzono wcześniej Biura Prasowego. Następnie dodał: – Zawsze można ulepszyć naszą pracę. Podam dla przykładu, że w Sekretariacie Stanu pojawiła się nowa figura doradcy ds. mediów – pełni ją amerykański dziennikarz Greg Burke. Bardzo ważne jest, aby była łączność między intytucjami zarządzania, gdzie podejmowane są decyzje i przygotowywane dokumenty, a Biurem Prasowym i innymi watykańskimi instytucjami medialnymi. Teraz dzięki Burke’owi dokładniej wiem, co się dzieje w Sekretariacie Stanu, a poza tym mam człowieka, który bardzo dobrze zna media amerykańskie.

Przygoda i wyróżnienie

Kim jest ta nowa, ważna postać w Watykanie? Gregory Joseph (chociaż wszyscy nazywają go po prostu Greg) Burke jest Amerykaninem, jednym z sześciorga dzieci lekarza pediatry z St. Louis w stanie Missouri. Uczęszczał do jezuickiego liceum w swoim rodzinnym mieście. Następnie wyjechał do Nowego Jorku, gdzie studiował literaturę, a potem dziennikarstwo na słynnym Uniwersytecie Columbia. Swoją karierę dziennikarską rozpoczął od małego dziennika wychodzącego w Port Chester (Nowy Jork), lecz w niedługim czasie został współpracownikiem prestiżowych amerykańskich mediów, takich jak „United Press International” z Chicago. W 1988 r. przeniósł się do Rzymu, skąd pisał dla „National Catholic Register” i „Time Magazine”. W 2001 r. został korespondentem z Rzymu jednej z najbardziej znanych amerykańskich stacji telewizyjnych – Fox News (dla Fox News Greg zajmował się nie tylko sprawami dotyczącymi Watykanu, lecz także Włoch, Europy i Bliskiego Wschodu).

Dla Burke’a, żarliwego katolika, praca w Rzymie papieży była nie tylko przygodą zawodową, ale także wielkim wyróżnieniem. Już jako młody człowiek wstąpił do Opus Dei, stając się numerariuszem, tzn. żyjącym w celibacie członkiem Dzieła założonego przez św. Josemaríę Escrivę de Balaguera (znanym numerariuszem Opus Dei jest dawny dyrektor watykańskiego Biura Prasowego i bliski współpracownik Jana Pawła II – dr Joaquín Navarro-Valls). Gdy w następstwie serii skandali, prawdziwych lub domniemanych, atmosfera wokół Watykanu zrobiła się bardzo ciężka, a Benedykt XVI stał się celem ciągłych ataków, w Sekretariacie Stanu zastanawiano się, jak polepszyć kontakty z mediami i „public relations” – postanowiono zaangażować doradcę ds. środków społecznego przekazu. Wybór padł na Burke’a, któremu dano jeden dzień na podjęcie decyzji. Jak mi kiedyś wyznał, na początku powiedział „nie”, później „być może”, by w końcu zaakceptować ofertę pracy dla Papieża. Był przestraszony, ale fakt, że pomyślano o nim, był wielkim wyróżnieniem. To trudne i odpowiedzialne zadanie zaproponowano Burke’owi nie dlatego, że był członkiem Opus Dei, lecz dlatego, że był błyskotliwym dziennikarzem, z ponaddwudziestoletnim stażem zawodowym i dobrą znajomością mediów, szczególnie amerykańskich.

Reklama

Ten człowiek może zmienić wasze życie

Dzisiaj rola doradcy jest bardzo ważna – musi zajmować się przekazywaniem wiadomości o Stolicy Apostolskiej, opracowywaniem strategii medialnych i koordynowaniem prac watykańskich mediów. Pomaga mu w tym jego wielkie doświadczenie. Sam zresztą stwierdza: – Z reguły wiem, czego szukają dziennikarze, szczególnie ci z telewizji, gdyż sam wywodzę się z tego środowiska.

Pojawienie się Burke’a w Sekretariacie Stanu pozwoliło na lepszy „przepływ” informacji do mediów, lecz „przełom medialny” w Watykanie związany jest przede wszystkim z wyborem papieża Franciszka, ponieważ Jorge Bergoglio jest człowiekiem, którego cechuje wielka komunikatywność. Burke uważa, że sukces medialny Franciszka jest rezultatem nie tylko jego zdolności komunikatywnych, ale przede wszystkim samego orędzia Papieża, który „przywrócił Kościołowi wizerunek Matki gotowej przyjąć każdego, bez względu na to, jak bardzo się od Niej oddalił”. Poza tym liczy się bardzo jego „autentyczność i spontaniczność”, dzięki czemu papieskie gesty są idealnym sposobem komunikowania. Jako przykład może posłużyć zdjęcie z watykańskiej stołówki, które trafiło na pierwszą stronę „New York Timesa”, lub to przed konfesjonałem w Bazylice św. Piotra. Greg uważa, pół żartem, pół serio, że niektóre zdjęcia Papieża są tak elokwentne, iż powinny być pokazywane z ostrzeżeniem: „Niebezpieczeństwo! Ten człowiek może zmienić wasze życie”. Jednym słowem – „sukcesy” medialne Franciszka to zasługa samego Papieża, gdyż, jak mówi Greg: – Ja jestem tylko jednym z tych, którzy przekazują mu piłkę, ale to on strzela gole.

Lawinowy wzrost

Ważnym elementem pracy doradcy są portale społecznościowe – Burke należy do grupy osób, które zajmują się sławnym już papieskim kontem na Twitterze – @Pontifex. Konto to, na początku w ośmiu językach, zostało otwarte jeszcze za pontyfikatu Benedykta XVI. W ciągu jednego miesiąca liczba followers (śledzących papieskie wpisy) osiągnęła 2 mln. 17 stycznia 2013 r. otworzono dziewiąte konto w języku Kościoła katolickiego, po łacinie. Gdy kończył się pontyfikat Benedykta XVI, followers było już 3 mln. Papież Franciszek wysłał swój pierwszy tweet 17 marca 2013 r. – 4 dni po wyborze. Od tamtego momentu odnotowano lawinowy wzrost liczby osób śledzących papieskie tweety – 26 października 2013 r. było ich już ponad 10 mln.

Według analizy przeprowadzonej przez „The #Twiplomacy”, człowiekiem najbardziej wpływowym na Twitterze jest Papież – co prawda Barack Obama ma więcej followers, ale papieskie tweety są o wiele częściej rozsyłane przez ich odbiorców. 11 sierpnia, będąc w biurze Grega, skontrolowaliśmy dane dotyczące followers Franciszka, a są one naprawdę imponujące: 6,4 mln po hiszpańsku, 4,32 mln po angielsku, 1,85 mln po włosku, 1,12 mln po portugalsku, 290 tys. po francusku, 270 tys. po łacinie, 249 tys. po polsku, 205 tys. po niemiecku, 144 tys. po arabsku. W sumie prawie 15 mln! Najbardziej jednak zaskoczyła nas liczba ludzi, którzy śledzą papieskie refleksje po łacinie, w języku „martwym”, ale ciągle jeszcze chętnie używanym.

Twitter wydaje się być środkiem komunikowania bardzo dobrze odpowiadającym wymaganiom obecnego Papieża – Franciszek jest zwięzły, do czego zachęca także wszystkich kapłanów (krótkie homilie!), lubi syntetyzować swe przemówienia – często pozostawia wiernym do medytacji kilka swoich refleksji, jak słynne „trzy słowa”. A Twitter charakteryzuje się właśnie tym: zwięzłością, precyzją, krótkimi i czytelnymi opiniami. Oczywiście, Papieżowi pomaga grupa współpracowników, do której należy Burke, ale autorem konta @Pontifex jest właściwie sam Papież, bo zdecydowana większość wpisów pochodzi bezpośrednio z jego tekstów. Papież często używa Twittera – w czasie weekendu 9-10 sierpnia wysłał aż 9 tweetów dotyczących Iraku – co świadczy o tym, iż docenia rolę sieci społecznościowych w dzisiejszym świecie.

Po ponad dwóch latach pracy na stanowisku watykańskiego doradcy ds. mediów Greg Burke, który działa w ścisłej współpracy z ks. Lombardim, wydaje się być zadowolony z osiągniętych już rezultatów. Szczególnie ważna była dobra obsługa medialna wielkiego wydarzenia, jakim było ostatnie konklawe, na które przyjechało tysiące dziennikarzy z całego świata – po raz ostatni tak wielu pracowników mediów widziano w Watykanie podczas pogrzebu Jana Pawła II. Oczywiście, jego praca nie jest jeszcze zakończona, ale Burke – typowy Amerykanin optymista – jest przekonany, że wszystko jest na dobrej drodze. – Jesteśmy w fazie „work in progress” (praca w toku) – powtarza mi, dając do zrozumienia, że czekają nas jeszcze zmiany w systemie watykańskich mediów.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abby Johnson odpowiada lewicowym mediom: to Planned Parenthood wypowiedziało mi wojnę!

2019-11-05 12:13

[ TEMATY ]

ludzie

rozmowa

Archiwum prywatne Abby Johnson

Abby Johnson

Bohaterka filmu „Nieplanowane” stała się obiektem ataków lewicowych mediów w Polsce. Stawiają jej one zarzut o karierowiczostwo i chęć zyskania popularności. – To Planned Parenthood zaczęło tę wojnę, nie ja – odpowiada Abby.

W ostatnich dniach lewicowe media w Polsce ostro zaatakowały Abby Johnson, byłą menedżer kliniki aborcyjnej Planned Parenthood, która przeszła głęboką przemianę i teraz staje w obronie nienarodzonego życia. To na podstawie jej poruszającej historii, opisanej w książce „Nieplanowane” powstał film, który kilka dni temu wszedł do polskich kin.

Takie portale jak wyborcza.pl czy tokfm.pl stawiają Abby zarzut karierowiczostwa. Powołują się przy tym na oskarżenia amerykańskich mediów lewicowych, które od lat atakuję Johnson. Abby wypowiedziała bowiem wojnę najpotężniejszej organizacji aborcyjnej na świecie.

Według lewicowych mediów w Polsce, Abby odeszła z Planned Parenthood ponieważ miała problemy finansowe a zaatakowanie tej organizacji miało jej przysporzyć popularności i pieniędzy. Innym zarzutem, stawianym Johnson, jest to, że jej rezygnacja nie była efektem przemiany, lecz wiązała się z zarzutami, jakie stawiali jej przełożeni. Dotyczyły one podobno niewłaściwego wypełniania obowiązków. Zgodnie z tą narracją, Abby odeszła z pracy, by uprzedzić zwolnienie.

Tylko u nas Abby zdecydowanie odnosi do tych zarzutów. – Czy chciałam pieniędzy i popularności? To nie są argumenty merytoryczne. Ale odpowiem na nie: każdy, kto zobaczy film i sięgnie po moją książkę dowie się, że to nie ja zaatakowałam Planned Parenthood. Nie byłoby ani książki, ani filmu gdyby nie pozew i ataki ze strony tej organizacji. To ich komunikaty i groźba zamknięcia mi ust sądowym zakazem, skłoniły mnie do tego, by głośno powiedzieć, co dzieje się za drzwiami klinik aborcyjnych. To Planned Parethood wypowiedziało tę wojnę, nie ja – wyjaśnia Abby.

Zarzuty o złe wypełnianie obowiązków zawodowych? – To jest po prostu nieprawda. Dzisiaj myślę o tym z żalem, ale byłam skutecznym i dobrym pracownikiem. To cechy pożądane w normalnej pracy, niestety ja byłam kimś takim jako dyrektor kliniki aborcyjnej. Awansowałam tam, na kilka miesięcy przed rezygnacją otrzymałam nawet tytuł pracownika roku. Żałuję tego, co robiłam, ale musicie wiedzieć, że decyzja o odejściu z kliniki aborcyjnej była moją świadomą decyzją. To ja zakwestionowałam politykę organizacji polegającą na realizacji celu zwiększania ilości aborcji. Dla nich zaczęło się liczyć tylko to, bo z tego były największe zyski – mówi Johnson.

Film „Nieplanowane” wszedł na ekrany kin 1 listopada. Niemal równocześnie z filmem ukazała się książka pod tym samym tytułem, w której Abby opowiada swoją historie. Johnson jako menedżer kliniki aborcyjnej podpisała 22 tys. zgód na aborcję, dokonała też aborcji na dwójce własnych dzieci. Po kilku latach pracy w klinice zobaczyła sam zabieg aborcyjny na własne oczy. Wtedy zdecydowała się porzucić świetnie płatną pracę i związała się z obrońcami życia.

Od wielu lat Abby odsłania kulisy i mechanizmy działania przemysłu aborcyjnego. Niedawno nawróciła się także na katolicyzm, dostrzegając w Kościele konsekwentnego obrońcę życia i godności człowieka.


Przeczytaj także: Szatan posługuje się kłamstwem

CZYTAJ DALEJ

Polscy duchowni wspierają inicjatywę ogłoszenia św. Jana Pawła II doktorem Kościoła

2020-01-25 09:25

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

biskupi

doktor Kościoła

Biały Kruk/Adam Bujak, Arturo Mari

Polscy księża przyłączają się do inicjatywy abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, który zwrócił się do papieża Franciszka o ogłoszenie św. Jana Pawła II doktorem Kościoła i patronem Europy. W specjalnym liście proszą również, aby najbliższe dwa lata zostały poświęcone przemyśleniu nauczania świętego papieża.

W dokumencie kierowanym do abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, księża dziękują za podjęcie inicjatywy ogłoszenia św. Jana Pawła II doktorem Kościoła i patronem Europy. Wspierając te działania podkreślają, że pontyfikat papieża-Polaka, jego świadectwo modlitwy i cierpienia kształtowały ich kapłaństwo i uczyniły z polskich duchownych – niezależnie od wieku – pokolenie Jana Pawła II.

Wspierając inicjatywę Przewodniczącego KEP, który w tej sprawie zwrócił się do papieża Franciszka, księża proszą również, aby najbliższe dwa lata w Polsce zostały poświęcone przemyśleniu nauczania świętego papieża.

Wyrażają także przekonanie, że włączenie św. Jana Pawła II do szlachetnego grona doktorów Kościoła będzie wielkim darem dla wierzących, a dla wszystkich zobowiązaniem do odkrywania prawdy zawartej w Jego dziedzictwie.

Publikujemy treść listu:

Warszawa, 24 stycznia 2020 r.

Jego Ekscelencja

Ksiądz Arcybiskup Stanisław Gądecki

Przewodniczący Episkopatu Polski

Czcigodny Księże Arcybiskupie,

Z wdzięcznością przyjęliśmy wiadomość, że Ksiądz Arcybiskup jako Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski zwrócił się z prośbą do Jego Świątobliwości Franciszka o ogłoszenie św. Jana Pawła II doktorem Kościoła i patronem Europy. Gorąco popieramy tę inicjatywę, prosząc zarazem o zgodę na to, aby w Polsce najbliższe dwa lata zostały poświęcone przemyśleniu nauczania Świętego Papieża.

Długość pontyfikatu Papieża Polaka sprawiła, że my, duchowni katoliccy w Polsce – od najstarszych, których Pan Jezus zaprosił do udziału w Swoim kapłaństwie jeszcze przed wyborem kardynała Karola Wojtyły na Urząd Piotrowy, do najmłodszych, którzy byli zaledwie nastolatkami w dniu Jego odejścia do Domu Ojca – jesteśmy głęboko naznaczeni osobowością i świętością życia Jana Pawła II. Jego myśl teologiczna zawarta w licznych encyklikach, adhortacjach, książkach, ale także wyrażona językiem poezji, oraz Jego świadectwo modlitwy i cierpienia kształtowały nasze kapłaństwo i uczyniły nas – niezależnie od wieku – pokoleniem Jana Pawła II.

Jesteśmy przekonani, że włączenie św. Jana Pawła II do szlachetnego grona doktorów Kościoła będzie wielkim darem dla wierzących, a dla wszystkich zobowiązaniem do odkrywania prawdy zawartej w Jego dziedzictwie.

List już podpisali:

o. prof. Jacek Salij OP

ks. prof. Marek Starowieyski

ks. prof. Jan Sochoń

ks. prof. UKSW Jacek Grzybowski

ks. prof. Piotr Mazurkiewicz

Wsparcie dla tej inicjatywy polscy duchowni mogą wyrazić za pomocą specjalnego formularza dostępnego tutaj: https://ekai.pl/formularz-jp2-doktorem-kosciola/

CZYTAJ DALEJ

Auschwitz to szczyt nienawiści do człowieka

2020-01-26 14:39

[ TEMATY ]

Auschwitz

Mazur/episkopat.pl

Auschwitz-Birkenau

Auschwitz-Birkenau to „szczyt nienawiści do człowieka” – napisali biskupi europejscy w liście z okazji 75-ej rocznicy wyzwolenia obozu. Sprzeciwiają się w nim wszelkim przejawom deptania godności człowieka, w tym rasizmowi, ksenofobii i antysemityzmowi.

Hierachowie zaapelowali do współczesnego świata o pojednanie i pokój oraz o poszanowanie prawa każdego narodu do istnienia, a także do wolności, niepodległości i zachowania własnej kultury. Zauważyli, że mimo dramatycznych doświadczeń przeszłości, świat, w którym żyjemy, ciągle jest pełen zagrożeń i przemocy. „Nadal mają miejsce okrutne wojny, przypadki ludobójstwa, prześladowania, różne formy fanatyzmu, mimo iż historia uczy nas, że przemoc nigdy nie prowadzi do pokoju, ale rodzi cierpienie i śmierć” – czytamy w liście.

Następnie biskupi przypomnieli słowa wypowiedziane przez kolejnych Papieży w miejscu zagłady. „Nigdy jeden naród nie może rozwijać się kosztem drugiego, za cenę drugiego, za cenę jego uzależnienia, podboju, zniewolenia, za cenę eksploatacji, za cenę jego śmierci” – powiedział, zatrzymując się przed tablicą w języku hebrajskim, Jan Paweł II, podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 r. Z kolei Benedykt XVI, 27 lat później, zauważył, że ofiary nazistów nie chcą „wywoływać w nas nienawiści, ale raczej pokazują, jak straszne jest jej dzieło”. Papież Franciszek odwiedził obóz w 2016 r., ale nie wygłosił tam przemówienia. Zostawił za to wpis w księdze pamiątkowej: „Panie miej miłosierdzie nad Twym ludem! Panie przebacz tak wielkie okrucieństwo”. W liście biskupi cytują też słowa Franciszka, wypowiedziane kilka dni temu, w których wzywa, aby rocznica wyzwolenia obozu stała się dla każdego okazją do zatrzymania, zamilknięcia i powrotu do pamięci. „Potrzebujemy tego, aby nie stać się obojętnymi” – mówił Ojciec Święty.

Przypomnieli wymowny znak pojednania, którym był list biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 r. „Chociaż po II wojnie światowej pojednanie między narodami wydawało się po ludzku niemożliwe, to jednak – zjednoczeni w miłości do Jezusa Chrystusa – potrafiliśmy przebaczać i prosić o przebaczenie. Doświadczenia z przeszłości uczą, jak ważne i owocne jest budowanie Europy narodów pojednanych i wybaczających sobie nawzajem” – czytamy w liście.

Na koniec zapraszają, aby 27 stycznia o godzinie 15.00, czyli w godzinie wyzwolenia Auschwitz-Birkenau, zapalić świecę i pomodlić się za ludzi pomordowanych w obozach zagłady ze wszystkich narodowości i wyznań oraz za ich bliskich. „Niech nasza modlitwa pogłębi pojednanie i braterstwo, którego przeciwieństwem jest wrogość oraz niszczycielskie konflikty i podsycane nieporozumienia. Niech zwycięża w nas moc miłości Jezusa Chrystusa” – zaapelowali biskupi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję