Reklama

Papież Franciszek jest już w drodze do Polski

2014-09-02 14:46

Z abp. Wacławem Depo rozmawia Lidia Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 36/2014, str. 18-19

Grzegorz Gałązka

O papieżu Franciszku, który stał się wyjątkowym pielgrzymem jasnogórskim, fenomenie pielgrzymowania i perspektywach stojących przed Kościołem w Polsce z abp. Wacławem Depo – metropolitą częstochowskim, przewodniczącym Rady ds. Środków Społecznego Przekazu KEP – rozmawia Lidia Dudkiewicz

LIDIA DUDKIEWICZ: – Ksiądz Arcybiskup przybył do Redakcji „Niedzieli” wysmagany wiatrem i deszczem. W ostatnich dniach bowiem odwiedzał pielgrzymów podążających na Jasną Górę z okazji uroczystości 15 i 26 sierpnia, witał ich i błogosławił na ostatnim etapie świętej wędrówki, patrzył w ich ogorzałe twarze. Jak metropolita częstochowski, pierwszy minister Królowej Polski, widzi fenomen polskiego pieszego pielgrzymowania, które podziwia cały świat?

ABP WACŁAW DEPO: – Jasna Góra jest miejscem, które zostało nam przekazane opatrznościowo. Tutaj od wielu pokoleń ojcowie paulini, jako stróże tego miejsca, pokazują kierunek, podpowiadają, gdzie i z kim mamy pójść. Bardzo ważna jest świadomość celu, ale także poczucie więzi z innymi. Ta podstawowa więź to więź z Maryją. Zawsze podkreślamy, że maryjność, będąca duszą polskiego katolicyzmu, nie jest wartością zamykającą się sama w sobie. Ona jest w służbie Synowi. Ten Cudowny Obraz, który jest dla nas skarbem, „przedziwną pomocą i obroną”, także pokazuje kierunek, w którym miejscu i z którego punktu musimy wyruszyć, żeby osiągnąć cel. Poprzez ten obraz – przez osobę Matki Bożej – idziemy do Jezusa. Dlatego każda pielgrzymka musi zawsze uwzględniać rys maryjności – Matki wskazującej na Syna i prowadzącej do Niego. Moim zadaniem jest być pierwszym w służbie Królowej Polski – bo tak przyjęliśmy Maryję i tak chcemy Ją nadal odbierać. I nie tylko jako naszą Królową, ale przede wszystkim jako naszą Matkę, która po swojemu wychowuje dzieci. Przychodząc do Niej, mamy przed oczami bardzo jasny przekaz: „Zróbcie wszystko, co mój Syn wam powie”. Trzeba nam zatem wsłuchiwać się w głos Ewangelii i Kościoła, który jest żywy i który trzeba w posłuszeństwie wiary wypełnić.

– Podczas audiencji generalnej 27 sierpnia br. Ojciec Święty w swoim słowie do Polaków zawierzył nas Matce Bożej Jasnogórskiej... Odczuwa się bliskość papieża Franciszka z Jasną Górą.

– Ważna jest wierność temu miejscu i rola łącznika Watykanu z Jasną Górą, którą podejmuje abp Konrad Krajewski, jałmużnik papieski, który w tym roku znów prowadził grupę łódzkiej pielgrzymki na Jasną Górę. Niedawno Ojciec Święty zapytał go wprost, czy był na Jasnej Górze, czy w tym roku spełnił już swoje zadanie. Gdy Ksiądz Arcybiskup wyjaśnił, że dopiero w sierpniu wyrusza na pielgrzymkę, papież Franciszek powiedział: „Przejdź kawałek za mnie”. A wcześniej, w czasie mianowania go jałmużnikiem papieskim, stwierdził kategorycznie: „Jeśli miałbyś zrezygnować z pobożności ludowej, z której wyrosłeś, z tego, co wyniosłeś z domu, to lepiej nie przyjmuj tej funkcji”. Dziękujemy Arcybiskupowi Konradowi za podkreślenie troski Ojca Świętego o nas, o kształt pielgrzymowania, i za to, że poprzez jego osobę Ojciec Święty przeszedł kilka stacji pielgrzymkowych na Jasną Górę. Odbieramy to jako pewien rodzaj przygotowania do pielgrzymki Ojca Świętego w 2016 r.

– Skoro intencje Ojca Świętego niósł do Częstochowy papieski jałmużnik, to można powiedzieć, że papież Franciszek w jakimś sensie jest już jasnogórskim pielgrzymem...

–... już jest w drodze...

– Przypieczętowanie tegorocznego sezonu pielgrzymkowego – jak zawsze – stanowiły pielgrzymki Częstochowy i naszej archidiecezji na Jasną Górę.

– W tym roku do grupy błękitno-białej, która w ramach grupy 17. od lat wyrusza z Warszawy na Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, dołączył ksiądz rektor Andrzej Przybylski z naszymi alumnami. W ten sposób seminarium modliło się m.in. w intencji nowych powołań do kapłaństwa, gdyż liczba zgłoszeń do seminarium jest mniejsza niż zazwyczaj. Ufamy, że pielgrzymowanie wspólnoty seminaryjnej też będzie owocowało odważnymi decyzjami młodych ludzi.
Nowenna przed uroczystością Matki Bożej Częstochowskiej (17-25 sierpnia) była rzeczywiście pieczęcią wszystkich pielgrzymek. Chciałbym podziękować i Częstochowie, i całej naszej archidiecezji, wszystkim parafiom, które podejmowały grupy pielgrzymie w tym czasie – nie tylko sierpniowym, ale i wcześniejszym – za to bardzo ważne świadectwo wobec Kościoła w Polsce i poza jego granicami, wobec ludzi, którzy idą utrudzeni w słońcu i deszczu i spotykają się z otwartymi sercami innych ludzi.

– Obchody uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej poprzedziła sesja Rady Biskupów Diecezjalnych. Podejmowano wiele ważnych tematów, ale najgłośniej mówiło się potem w mediach o sprawie statusu embrionu ludzkiego.

– Jesteśmy wdzięczni Zespołowi Ekspertów KEP ds. Bioetycznych na czele z jego przewodniczącym abp. Henrykiem Hoserem za to, że niezmiennie trwa przy stanowisku, które wynika z woli Boga i prawa Bożego. Dlatego jesteśmy otwarci na dzieło odczytywania zamysłu Boga względem człowieka, a nie tworzenia jakiejś etyki. Przypomnę słowa św. Jana Pawła II, który powiedział, że prawo do życia nie jest prawem konfesyjnym, nie jest nawet sprawą światopoglądu, lecz jest prawem człowieka. Twierdzenie, że Kościół głosi jedno ze stanowisk, jest błędem, bo to jest jedyne stanowisko wiążące nas wszystkich – niezależnie od tego, gdzie żyjemy i jaką wiarę wyznajemy. I dlatego od początku, od momentu poczęcia, jest określony kod genetyczny człowieka. Różnego rodzaju dyskusje o tym, w którym tygodniu czy miesiącu życia można przerwać ten proces, zawsze są skierowane przeciwko człowiekowi. Naukowcy przyznają, że jesteśmy już dzisiaj bardziej przekonani do tego poglądu, który swój punkt startowy bierze z woli Boga i z Bożego zamysłu, ale są też środowiska ideologiczne, które zwalczają nasze stanowisko i dlatego niezmiennie trzeba prosić Boga o łaskę wierności temu, co jest Jego prawem w naszym życiu.

– Podczas obrad biskupi podjęli też drażliwe zagadnienie, którym interesuje się świat. Chodzi o sprawy pedofilii, a konkretnie o ludzi skrzywdzonych na tle seksualnym. Co nowego w tych kwestiach?

– Każdy z nas stanie przed trybunałem Bożym i za swoje sprawy będzie odpowiadał. A tutaj trzeba zdecydowanie powiedzieć: Stop. Nie godzimy się na czyny krzywdzące człowieka. Mamy tu bowiem do czynienia z atakiem nie tylko na osobę ludzką, ale również na samego Boga.
Nasze stanowisko jest jednoznaczne: musimy bronić ofiar. Trzeba pomóc ludziom, którzy cierpią z powodu tego rodzaju ataków na godność ludzką, a jednocześnie sprawiedliwie osądzić sprawców tych czynów. Konferencja Episkopatu bardzo zdecydowanie wypowiedziała się w tych sprawach ustami o. Adama Żaka, jezuity, odpowiedzialnego za utworzenie na terenie Polski czterech ośrodków, które będą się starały pomóc ludziom skrzywdzonym.

– Specjalnym gościem obrad biskupów był arcybiskup Bagdadu Jean Benjamin Sleiman OCD. Z jakim przesłaniem przybył do Polski? Nawiedził Jasną Górę akurat w dniu, gdy modliliśmy się za prześladowanych chrześcijan.

– Przypominają się tu słowa św. Jakuba Apostoła, że wiara bez uczynków jest martwa. Nie można jej wyrażać tylko słowami i jedynie słowną solidarnością. Arcybiskup Bagdadu przybył jako świadek dramatu ludzi nie tylko wypędzanych z własnych domów z powodu wiary, z własnego terytorium egzystencji, ale którym za wiarę odbiera się życie. Obrazy pokazywane na stronach internetowych są przerażające. To zbrodnia ludobójstwa. O tym bardzo wyraźnie mówił abp Sleiman. Jego głos zabrzmiał poprzez przekaz Telewizji Trwam na początku Eucharystii, która zgromadziła nas 26 sierpnia na modlitwie w intencji Kościoła na Bliskim Wschodzie i w intencji chrześcijan na tym terenie. Modlitwa jest początkiem drogi do jakiejkolwiek pomocy. Trzeba nam też być otwartymi na przyjęcie tych ludzi do swoich domów, środowisk. To nie jest sprawa tylko tamtej części świata. To sprawa nas wszystkich. Wiara musi być połączona z odpowiedzialnością i weryfikuje się poprzez czyny.

– Arcybiskup Bagdadu zwrócił uwagę na to, że świat jakby nie radzi sobie z problemem rzezi chrześcijan, zauważył pewną niemoc polityków wobec tej przerażającej sytuacji. Podkreślił rolę dziennikarzy, którzy z narażeniem życia idą na front tych wydarzeń. Wszystkimi wstrząsnął przecież przypadek z ostatnich tygodni, dotyczący amerykańskiego dziennikarza Jamesa Foleya, zamordowanego przez islamskich terrorystów. Czy można mówić o misji zawodu dziennikarza, zwłaszcza kiedy naraża swoje życie?

– Zadaniem dziennikarzy jest służyć prawdzie i być jej współpracownikami. Wiemy, że dziennikarze są posyłani do konkretnych miejsc, aby przekazać czystą prawdę. Oczywiście, jest ona czasem okrutna, jak w przypadku morderstwa amerykańskiego dziennikarza, kiedy widzimy obraz terrorysty najpierw stojącego z bagnetem w ręku, później okrutnie zabijającego człowieka. Świadczy to o zdegenerowaniu, o braku w sumieniu jakiegokolwiek odniesienia do wartości życia drugiego człowieka – a tym samym jest to prowokacja skierowana w stronę samego Boga. Widzę tu pewne odniesienia bezpośrednie. Ludzie, którzy nieraz atakują świat zachodni, mówią, że występują przeciwko krucjacie w stylu amerykańskim, ale jednocześnie popełniają najgorszy grzech, mianowicie mordują ludzi w imię Boga. Atakują, tłumacząc, że świat zachodni się zdegenerował, odstąpił od podstawowych wartości, które określamy również jako chrześcijańskie, nie tylko humanistyczne. Czynią swoiste rachunki wyrównawcze, które mają pokazać, że to oni panują i będą panować nad światem.
Przekaz dziennikarski musi być zawsze wiarygodny, ale wiarygodność wymaga nieraz aż takich ofiar, o jakich słyszymy czy to na Bliskim Wschodzie, czy na Ukrainie. Jeśli dzisiaj słyszę, że sprawa wojny na Ukrainie jest sprawą wewnętrzną Rosji, a Rosja tylko pomaga humanitarnie, wysyłając tam białe samochody – to jest to podstawowe zakłamanie, któremu trzeba się sprzeciwić. I tutaj wkraczają ze swoją misją dziennikarze, którzy docierają do prawdy.

– Te ostatnie fakty powodują nasze wielkie zaniepokojenie, sugerują możliwość rozpętania III wojny światowej. Z pewnością więc wszystkie te sprawy musimy wziąć ze sobą na modlitwę. Chciałabym przypomnieć, że 20 września br. na Jasnej Górze zgromadzi nas m.in. 18. Pielgrzymka „Niedzieli”, z którą będzie połączona 3. Pielgrzymka Dziennikarzy z całej Polski...

– Bardzo się cieszę, że mogę włączyć się w dzieło „Niedzieli”. Już dzisiaj jako pasterz Kościoła częstochowskiego nie tylko błogosławię, ale ze wszech miar obiecuję współpracę i bezpośredni udział w tym, co tworzycie. „Niedziela” jest medium poprzez swój przekaz służącym nie tylko całej Polsce czy Polakom za granicą, ale jest też pewnym bardzo ważnym przesłaniem, które określam jako rodzaj świadectwa. Obserwujemy bowiem zmaganie się mediów katolickich z mediami liberalnymi oraz różnymi ateistycznymi nurtami, które życiu odbierają jakikolwiek sens. Kreują jego wizję jako swoistego sklepu towarowego, w którym można pewne rzeczy kupić, a nawet brać za darmo. „Niedziela” podkreśla pierwszeństwo Boga w życiu człowieka. Już sam tytuł pokazuje, że kiedy ustawimy sprawę Boga na pierwszym miejscu, kiedy będziemy świętować dzień Pański – niedzielę jako dzień zwycięstwa prawdy nad kłamstwem i miłości nad śmiercią, wtedy odnajdziemy się znów we wspólnocie, która będzie twórcza dla przyszłych pokoleń. Będzie pewnym fundamentem i odniesieniem. Zatracenie tego charakteru niedzieli, marnowanie tego wielkiego daru łączy się z naszą odpowiedzialnością przed Bogiem. O odpowiedzialność za tę sprawę apeluję do wszystkich polskich wspólnot parafialnych i diecezjalnych. Nie do przecenienia jest też przekaz Telewizji Trwam, dzięki której możemy pewne treści szeroko propagować. Wołam o większą obecność „Niedzieli” i przekazu mediów katolickich na każdy dzień tygodnia.
Na wszelką nowość z serca błogosławię wszystkim – Pani Redaktor, Współpracownikom na czele z Honorowym Redaktorem Naczelnym ks. inf. Ireneuszem Skubisiem, któremu dziękujemy za nieoceniony wkład w dzieło „Niedzieli”. I życzę, by ta nowość, również współpracowników, ale i wszelkiego rodzaju przesłań, była jak najbardziej owocna.

– Bóg zapłać.

Tagi:
papież abp Wacław Depo Franciszek

Papież do Maryi Niepokalanej: przypominaj nam, że jesteśmy dziećmi kochającego Boga

2019-12-08 17:45

st, kg (KAI) / Rzym

Jak co roku 8 grudnia - w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny - papież Franciszek udał się pod figurę Matki Bożej na Placu Hiszpańskim w Rzymie, składając tam kwiaty i odmawiając specjalną, ułożoną przez siebie modlitwę. Prosił w niej Maryję, aby uwolniła swe duchowe dzieci od zła i przypominała, że jesteśmy dziećmi Boga - Ojca przeogromnej miłości.

Pl

Przzed przybyciem na Plac Hiszpański papież udał się najpierw do bazyliki Matki Bożej Większej na modlitwę przed znajdującym się tam wizerunkiem Maryi - “Salus Populi Romani” (Zbawienie Ludu Rzymskiego). Bezpośrednio stamtąd przyjechał samochodem przed posąg Maryi Niepokalanej, gdzie odprawiono krótkie nabożeństwo ku Jej czci. Rozpoczął ją śpiew Litanii Loretańskiej, po czym Ojciec Święty odmówił modlitwę, której polski tekst podajemy poniżej:

Modlitwa do Maryi Niepokalanej – 8 grudnia 2019 r.

Maryjo Niepokalana,

Po raz kolejny gromadzimy się wokół Ciebie.

Im dłużej idziemy przez życie

tym bardziej wzrasta nasza wdzięczność wobec Boga

że dał nam, grzesznikom, za matkę,

Ciebie, Niepokalaną.

Pośród wszystkich ludzi tylko Ty jesteś

zachowana od grzechu, jako Matka Jezusa

Baranka Bożego, który gładzi grzech świata.

Ale ten Twój wyjątkowy przywilej

Został Ci dany dla dobra nas wszystkich, Twoich dzieci.

Patrząc bowiem na Ciebie, widzimy zwycięstwo Chrystusa,

Zwycięstwo Bożej miłości nad złem:

Tam, gdzie wzmógł się grzech, to znaczy w ludzkim sercu,

Tam jeszcze obficiej rozlała się łaska,

przez łagodną moc Krwi Jezusa.

Ty, Matko, przypominasz nam, że owszem, jesteśmy grzesznikami,

ale nie jesteśmy już niewolnikami grzechu!

Twój Syn przez swoją Ofiarę

Skruszył panowanie zła, zwyciężył świat.

Mówi o tym wszystkim pokoleniom Twoje serce

Przejrzyste jak niebo, gdzie wiatr rozproszył wszelką chmurę.

W ten sposób przypominasz nam, że to nie to samo jest

Bycie grzesznikami i bycie zepsutymi: jest całkiem inaczej.

Upadek to jedno, ale potem żałując i wyznając go

Trzeba powstać przy pomocy Bożego miłosierdzia.

Czym innym jest obłudne współistnienie ze złem,

zepsucie serca, które na zewnątrz jawi się nieskazitelne,

ale w środku jest pełne złych zamiarów i nikczemnego egoizmu.

Twoja jaśniejąca czystość przywołuje nas do szczerości,

do przejrzystości, do prostoty.

Jakże bardzo potrzebujemy wyzwolenia

od zepsucia serca, będącego najpoważniejszym zagrożeniem!

Wydaje nam się to niemożliwe, jesteśmy tak przyzwyczajeni,

A tymczasem jest to w zasięgu ręki. Wystarczy wznieść spojrzenie

na Twój macierzyński uśmiech, na Twoje dziewicze piękno,

by ponownie poczuć, że jesteśmy stworzeni nie do zła,

lecz dla dobra, dla miłości, dla Boga!

Dlatego, Dziewico Maryjo,

Powierzam Ci dzisiaj tych wszystkich, którzy w tym mieście

i na całym świecie są uciskani nieufnością,

przygnębieniem z powodu grzechu;

tych, którzy myślą, że dla nich nie ma już nadziei,

że zbyt wiele jest ich win i są one zbyt wielkie,

i że Bóg nie ma czasu, by go z nimi tracić.

Powierzam ich Tobie, bo jesteś nie tylko Matką

i jako taka nigdy nie przestajesz miłować swych dzieci,

ale jesteś także Niepokalana, pełna łaski,

i możesz aż po najgłębsze ciemności odzwierciedlać

promień światła Chrystusa Zmartwychwstałego.

On i tylko On zrywa kajdany zła,

Wyzwala z najbardziej nieustępliwych uzależnień,

Uwalnia z najbardziej zbrodniczych więzi,

Łagodzi serca najbardziej zatwardziałe.

A jeśli dzieje się to w ludziach,

To jakże zmienia się oblicze miasta!

W małych gestach i w wielkich decyzjach

błędne koła stają się stopniowo uczciwymi,

lepsza staje się jakość życia

a klimat społeczny bardziej zdatny, aby nim oddychać.

Dziękujemy Ci, Niepokalana Matko,

Że nam przypominasz, iż ze względu na miłość Jezusa Chrystusa

nie jesteśmy już niewolnikami grzechu,

ale wolnymi, wolnymi, by miłować, by kochać się nawzajem,

by pomagać sobie jak bracia, nawet różnym od nas.

Dziękujemy, bo swoją czystością zachęcasz nas,

Byśmy wstydzili się nie dobra, lecz zła;

Pomóż nam chronić się przed złem,

Które podstępem przyciąga nas ku sobie spiralami śmierci;

daj nam słodką pamięć, że jesteśmy dziećmi Boga,

Ojca przeogromnej dobroci,

odwiecznego źródła życia, piękna i miłości. Amen.

Po odmówieniu modlitwy papież udzielił zgromadzonym błogosławieństwa apostolskiego, przywitał się z niektórymi biskupami, księżmi i politykami, a następnie podszedł do chorych i przez dłuższą chwilę rozmawiał z wieloma z nich. Następnie odjechał samochodem do Watykanu.

Zwyczaj składania kwiatów i odmawiania specjalnej modlitwy przez papieży u stóp pomnika Maryi Niepokalanej 8 grudnia każdego roku wprowadził w 1953 r. Pius XII.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Według Słowa

2019-12-04 07:07

O. Stanisław Jarosz OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 49/2019, str. 25

wikipedia.org

Teksty czytań mszalnych dzisiejszej niedzieli mówią o mnie i o tobie. To ja jestem Adamem, to ja jestem Ewą, to jest nasza historia. Kościół, nasza matka, podaje nam te teksty „dla naszego pouczenia”, jak mówi drugie czytanie.

Nie jest tak, że nasi pierworodni rodzice zgrzeszyli, a my tylko nosimy tego konsekwencje; owszem, jeżeli dziadek przepił młyn, to wnuki go nie odziedziczą. Grzech pierworodny jest „matrycą” każdego grzechu. Każdy z nas przez swój grzech uczestniczy czynnie w grzechu Ewy i Adama. Słuchamy upadłego anioła, który prowokuje: Czy to prawda, że Bóg wam wszystkiego zabrania? Nie możecie jeść ze wszystkich drzew tego ogrodu? Jakby was Bóg kochał, pozwoliłby wam na wszystko. Bóg ciebie nie kocha, ponieważ ci czegoś zabrania. Drugi element tej pokusy jest taki: Ty zadecydujesz, co dla ciebie będzie dobre. Dlaczego masz słuchać Boga, który będzie decydował o tym, co dobre jest dla ciebie? Ty stań w miejscu Boga, ty decyduj, jak będzie wyglądało twoje życie, co przyniesie ci szczęście, co będzie dla ciebie dobre. Przecież liczysz się tylko ty i twoje szczęście.

Efekt grzechu, który polega na odłączeniu się od Boga, powoduje lęk i samotność. Człowiek ucieka i kryje się. Bóg nie przestał go kochać i szuka go. Odłączenie się od Boga powoduje też rozdział między ludźmi. Zaczynają się nawzajem oskarżać, obwiniać, zostaje zburzona jedność i miłość.

Maryja – Nowa Ewa w scenie Zwiastowania daje nam inne pouczenie. To Boga trzeba słuchać bardziej niż wszystkich innych, bardziej niż siebie samego. Bóg kocha mnie najmocniej i On wie, co dla mnie będzie dobre. Ja chcę dobrze, a wychodzi źle. Czynię to, czego nie chcę. Pragnę dobra, a czynię zło, którego nie chcę (por. Rz 7, 19). Maryja uwierzyła Bogu, Jemu zaufała, Jemu była posłuszna. Na słowo posłańca Boga odpowiedziała: „Niech mi się stanie według twego słowa”. Dzięki wierze Maryi Bóg sprawił cud poczęcia naszego Zbawiciela. W Jezusie Chrystusie spełniła się obietnica: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę”. Chrystus zwyciężył szatana, zmartwychwstał. Maryja i jej potomstwo zmiażdży łeb węża, którym jest diabeł.

Potomstwem Maryi jest lud Boży, Kościół, a więc my wszyscy ochrzczeni i trwający z Jezusem przez modlitwę i życie w łasce uświęcającej mocą przyjmowanych sakramentów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Biblijna litania do Najświętszego Imienia Miriam

2019-12-08 23:38

Agnieszka Bugała

Wrocławski biblista ks. Mariusz Rosik napisał książkę o Maryi, pierwszej charyzmatyczce. Już wkrótce będzie można przeczytać całość, ale nam udało się dotrzeć do jej wyjątkowego fragmentu – modlitwy, autorstwa księdza profesora, proponowanej do prywatnego odmawiania. Ks. Rosik wyjawia, że w trakcie pracy nad książką o Matce Jezusa skupił się przede wszystkim na Piśmie Świętym i z niego czerpał po to, aby pokazać, że wszystko to, w co wierzą katolicy odnośnie Maryi ma mocne podstawy biblijne.

pixabay

- Można zapytać: czy Biblia mówi o niepokalanym poczęciu? Owszem, daje solidne przesłanki dla tej prawdy wiary. Tak solidne, że odrzucenie jej wydaje się mniej rozumne i mniej logiczne niż jej przyjęcie – mówi w zapowiedzi.

Biblijna Litania do Najświętszego Imienia Miriam to 33 wezwania – obrazy z niezwykłego życiorysu Maryi – każde z wezwań modlitwy odnajdzie potwierdzenie i rozwinięcie w kolejnych rozdziałach książki. Czy liczba 33 była zamierzoną przez autora? Nie wiemy, ale bez wątpienia oddaje ona prawdziwą pełnię ducha Maryi- życie dla Chrystusa i w Chrystusie, z pełnym zaangażowaniem w każdy rok Jego życia na ziemi.

- Modlitwa zanoszona przez ręce Maryi, zwłaszcza w czasie Adwentu, ma dodatkowy wymiar – Maryja czekała na Jezusa najpiękniej – podkreśla ks. Rosik

Zamieszczamy litanię do prywatnego odmawiania:

Litania do Najświętszego Imienia Miriam

Kyrie, elejson! Chryste elejson, Kyrie elejson!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.

Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.

Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.

Miriam, Dziewczyno z Nazaretu, módl się za nami,

Miriam, Oblubienico Józefa cieśli, módl się za nami,

Miriam z rodowodu Zbawiciela, módl się za nami,

Miriam, łaską wypełniona, módl się za nami,

Miriam, przez łaskę odnaleziona, módl się za nami,

Miriam, roztropnie Boga pytająca, módl się za nami,

Miriam, Pani pięknej radości, módl się za nami,

Miriam, Matko oczekująca, módl się za nami,

Miriam, Syna Bożego rodząca, módl się za nami,

Miriam, Dziewico na zawsze, módl się za nami,

Miriam, w dziewictwie mocą Najwyższego osłonięta, módl się za nami,

Miriam, z Bogiem w modlitwie złączona, módl się za nami,

Miriam, w Betlejem Jezusa rodząca, módl się za nami,

Miriam, sprawy Boże sercem medytująca, módl się za nami,

Miriam, z duszą mieczem przeszytą, módl się za nami,

Miriam, wędrowców ze Wschodu przyjmująca, módl się za nami,

Miriam, do Egiptu wędrująca, módl się za nami,

Miriam, Niewiasto z Kany Galilejskiej, módl się za nami,

Miriam, Ewo Nowego Przymierza, módl się za nami,

Miriam, szabat świętująca, módl się za nami,

Miriam, Jezusa poszukująca, módl się za nami,

Miriam, słowa Bożego słuchająca, módl się za nami,

Miriam, pod krzyżem Jezusa bolejąca, módl się za nami,

Miriam, Kościół Chrystusowy rodząca, módl się za nami,

Miriam, piękna Pani z wieczernika, módl się za nami,

Miriam, w niebie królująca, módl się za nami,

Miriam, w słońce obleczona, módl się za nami,

Miriam, Matko Mistycznego Chrystusa, módl się za nami,

Miriam, świątynio Boga, módl się za nami,

Miriam, wierna ikono Kościoła, módl się za nami,

Miriam, Niepokalanie Poczęta, módl się za nami,

Miriam, Arko Nowego Przymierza, módl się za nami,

Miriam, bezinteresownie pomoc niosąca, módl się za nami,

Miriam, światłem tajemnic Chrystusa jaśniejąca, módl się za nami.

Módlmy się:

Miriam, w chwili zwiastowania mocą Ducha Świętego osłonięta, uproś nam łaskę wrażliwości na Jego natchnienia, abyśmy za Twoim przykładem przyjęli do serca Jezusa, Twojego Syna i za Twoim wstawiennictwem kroczyli bezpiecznie drogami Tego, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem