Reklama

Narodziny wybranej Matki Pana

2014-09-02 14:46

O. Jan Pach OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 36/2014, str. 30-31

GRAZIAKO/Niedziela

Kościół świętuje 8 września Narodziny Najświętszej Maryi Panny, u nas zwane też świętem Matki Bożej Siewnej, ze względu na czas wysiewania zbóż. Na Jasnej Górze jest to jedno z głównych świąt maryjnych, zaś dla Kapituły Częstochowskiej – święto patronalne, kiedy to przewodniczy ona Sumie odpustowej. Trzeba też pamiętać, że w 1946 r., gdy Polska stanęła wobec trudnych decyzji jałtańskich, mając przed sobą zagrożenie ze strony coraz bardziej umacniającej się okupacji komunistycznej, w tym właśnie dniu prawie milionowa rzesza wiernych, pod przewodnictwem polskich biskupów, dokonała poświęcenia Polski Niepokalanemu Sercu Maryi. Było to także podjęcie prośby Matki Bożej z Fatimy, aby oddać się Jej Sercu celem uratowania wiary oraz egzystencji narodu. Papież Pius XII dokonał tego oddania w czasie wojny, co w okupowanej Polsce nie było możliwe.

Trochę historii

Jaka jest w skrócie historia święta Narodzenia Matki Bożej? Kult Najświętszej Maryi Panny pod tym tytułem rozpoczął się już w V wieku w Jerozolimie i łączył się z poświęceniem bazyliki w miejscu Jej narodzenia. Święto zaczęto obchodzić zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie już w VII wieku, potem rozszerzyło się ono na cały Kościół i stało się jednym z najważniejszych świąt maryjnych, gdyż zapowiadało narodzenie Jezusa Chrystusa.

Tradycja przekazuje, że rodzicami Maryi byli św. Anna i św. Joachim, pobożne małżeństwo żydowskie. Mimo sędziwego wieku nie mieli oni dziecka, co w tamtych czasach uważane było za brak Bożego błogosławieństwa. Dlatego modlili się gorliwie i prosili Boga o upragnione potomstwo. Bóg wysłuchał ich próśb i w nagrodę za pokładane w Nim nadzieje sprawił, że Anna urodziła córkę. Nie wiedziała ona wtedy, że Maryja została niepokalanie poczęta i jest zachowana od wszelkiego grzechu, by później współpracować wiernie z Bogiem, stając się Matką Bożego Syna. Do tej prawdy wiara Kościoła dochodziła bardzo długo.

Reklama

Nie znamy miejsca narodzenia Maryi ani też daty Jej przyjścia na świat. Jeżeli jednak uznamy za punkt wyjścia przyjęty pierwszy rok naszej ery jako datę narodzenia Jezusa Chrystusa, to należy się zgodzić, że Maryja z Nazaretu urodziła się między 20 a 16 r. przed narodzeniem Pana Jezusa. Z informacji o narodzinach Maryi z rodziców Anny i Joachima największy wpływ na tradycję Kościoła wywarła Protoewangelia Jakuba. Pochodzi ona z ok. 150 r., a więc jest bardzo bliska Ewangelii św. Jana. Z tego właśnie apokryficznego pisma, niewłączonego do kanonu Nowego Testamentu, dowiadujemy się, że rodzicami Maryi byli św. Anna oraz św. Joachim i że Maryja jako kilkuletnie dziecię została ofiarowana przez rodziców w świątyni, gdzie też zamieszkała. Śladem tego opisu jest obchodzone w Kościele w dniu 21 listopada wspomnienie Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny.

W liturgii Kościoła

Pierwsze wzmianki o liturgicznym obchodzie narodzin Maryi pochodzą z VI wieku. Święto powstało prawdopodobnie w Syrii, gdy po soborze efeskim kult Maryi w Kościele przybrał zdecydowanie na sile. Wprowadzenie tego święta przypisuje się papieżowi św. Sergiuszowi I w 688 r. Na Wschodzie uroczystość ta musiała być wcześniejsza, bo kazania o niej wygłaszali już św. German (+732) i św. Jan Damasceński (+749). Datę 8 września przyjął Kościół ze Wschodu, na co wskazują sakramentarze gelazjański i gregoriański. Święto przyjmowało się w Kościele bardzo wolno, co wynikało z faktu, że wszelkie informacje o narodzinach Maryi pochodziły z apokryfów.

Wybrana spośród wybranych

Wielkość Maryi z Nazaretu, Matki Jezusa Chrystusa, wszystkie Jej przywileje pochodzą z wybrania Jej przez Boga na Matkę Bożego Syna. Pan Bóg u początku stworzenia, gdy po grzechu pierwszych rodziców powiedział do Ewy, że jej potomstwo zdepcze głowę węża (por. Rdz 3, 15), przewidział zbawcze Wcielenie swego Syna, który miał wyzwolić ludzkość z niewoli grzechu. Dlatego też przewidział, wybrał i przeznaczył na Jego Matkę Maryję z Nazaretu. To z tej racji, że w swym odwiecznym postanowieniu Bóg wybrał Ją i bardzo umiłował, przysługuje Jej tytuł wybranej Córki Boga Ojca.

Maryja jako człowiek, i tylko człowiek, w szczególny sposób wybrana przez Pana, wyrasta jednak ze starotestamentalnego wybrania Izraela. Jest to wybór spośród pokornych i ubogich Pana, którzy z ufnością oczekiwali na Boże zbawienie. Tych oddanych i wiernych Jahwe zbiorowo nazywano Córą Syjonu. Obraz ten zapowiada tajemnicę „Matki Kościoła”, która rodzi zarówno Mesjasza, jak i nowy lud mesjański. Wypełnia się ona w Maryi, prawdziwej i wiernej Córce Izraela, którą egzegeci identyfikują z „Córą Syjonu”. Maryja, początek nowego stworzenia, łączy w sobie lud Starego i Nowego Przymierza, zaś Jej narodziny są początkiem nowego świata. Tak też należy rozumieć święto Jej narodzin.

Do skutków wyboru Maryi dla Niej samej i dla całej ludzkości szeroko nawiązuje prefacja mszalna. Stwierdza się w niej, że Maryja, będąc z pochodzenia córką Adama, swoją niewinnością naprawia winę Ewy. Przyjmując z wiarą zwiastowanie anioła, w dziewiczym łonie poczęła Syna Bożego i przez wiarę stała się potomstwem Abrahama. Pod względem pochodzenia jest różdżką korzenia Jessego, z którego wyrosła odrośl – nasz Pan Jezus Chrystus. W prefacji Maryja nazywana jest także szczytem dziejów Izraela i początkiem Kościoła. Dlatego zarówno antyfona na wejście, jak również na Komunię wzywają Maryję do radości. Z Jej „fiat” weselili się już pełni wiary patriarchowie. Do tej radości liturgia zaprasza wszystkich pokornych i ubogich Pana, wśród których Maryja zajmuje pierwsze miejsce.

Alfons Liguori, święty doktor Kościoła i wielki czciciel Maryi, streszcza wszystkie Jej przywileje łaski w jednym zdaniu: „Jeśli Maryja wybraną była na Matkę Bożą, to najzupełniej odpowiadało, że Bóg ozdobił Ją od pierwszego momentu niezmiernymi łaskami, wyższymi od łask wszystkich aniołów i ludzi, ponieważ miara Jej darów odpowiadać musiała ogromowi godności, do której Bóg Ją wyniósł”. Innymi słowy, Maryja musiała być godną Dziewicą, żeby wydać na świat Syna samego Boga, musiała być godną Matką tak wielkiego Króla.

Zawsze przede wszystkim wybierać Boga

Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny przypomina nam, że mimo tak wielkiej godności Maryja była zwykłym człowiekiem. Choć zachowana od zepsucia grzechu, przez całe życie posiadała wolną wolę, nie była do niczego zmuszona, ale w pełni chciała współpracować z Bogiem. Tak jak każdy z nas miała swoich rodziców, rosła, bawiła się, pomagała w prowadzeniu domu, miała swoich znajomych i krewnych. Dopiero Jej zaufanie, posłuszeństwo i pełna zawierzenia odpowiedź na Boży głos sprawiły, że „będą Ją błogosławić wszystkie pokolenia” (por. Łk 1, 48).

Nawiązując do wspomnianej na początku polskiej nazwy święta Matki Bożej Siewnej, trzeba wspomnieć, że był dawniej zwyczaj, iż dopiero po tym święcie i uprzątnięciu pól zabierano się do orki i siewu. Lud pragnął, by rzucone w ziemię ziarno pobłogosławiła najpierw Boża Rodzicielka. Do ziarna siewnego mieszano ziarno wyłuskane z kłosów poświęconych wraz z kwiatami i ziołami w uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej, by uprosić sobie dobry urodzaj. Ilu z naszych rolników pamięta dziś o tym chwalebnym zwyczaju oraz o powiedzeniu ojców: „Bez Boga ani do proga”?

Tagi:
wiara Matka Boża

Wakacyjne powroty

2019-08-21 11:24

Bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej
Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 22

Dobra inauguracja jest warunkiem dobrego końca

Tak niedawno pakowaliśmy walizki i plecaki, a dziś trzeba już myśleć o nowym, powakacyjnym etapie życia. Warto z tym nie marudzić i nie czekać, aż wszystko samo wejdzie na stare tory. Końcówka wakacji to ważny czas dla duszpasterstwa oraz dla formacji duchowej każdego z nas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie ws. rzekomych objawień w Ostrożnem

2019-08-24 08:23

KAI

Wizje Jezusa i Najświętszej Maryi Panny, o których mówi pani Czesława Polak, są jej prywatnym doświadczeniem, niepotwierdzonym przez Kościół – informuje biskup łomżyński Janusz Stepnowski w oświadczeniu wydanym w związku z wydarzeniami w Ostrożnem, w diecezji łomżyńskiej.

youtube

W dokumencie opublikowanym na stronie diecezji podkreśla m.in., że Czesława Polak jest osobą świecką, informacje nt. jej rzekomej śmierci i wskrzeszenia są nieprawdziwe a książka nt. objawień w Ostrożnem “Serce w Serce” autorstwa Grzegorza Kasjaniuka nie uzyskała imprimatur Kościoła.

Publikujemy treść oświadczenia:

OŚWIADCZENIE W SPRAWIE WYDARZEŃ W OSTROŻNEM

Czcigodni Kapłani, Drodzy Wierni!

Ze względu na coraz częstsze pytania i wątpliwości dotyczące wydarzeń w Ostrożnem, parafia Szumowo, Diecezja Łomżyńska, przekazuję do publicznej wiadomości następujące informacje:

1. Pani Czesława Polak jest osobą świecką, która dnia 30 czerwca 2000 roku na ręce ówczesnego Biskupa Łomżyńskiego Stanisława Stefanka i za jego zgodą złożyła prywatny ślub czystości oraz uzyskała zgodę na noszenie habitu, jako znaku szczególnego osobistego oddania się Panu Bogu.

2. Wizje Jezusa i Najświętszej Maryi Panny, o których mówi pani Czesława, są jej prywatnym doświadczeniem, niepotwierdzonym przez Kościół. Według relacji pani Czesławy wizje te nadal trwają, co stanowi zasadniczą trudność w ich analizie i ocenie.

3. Informacja przekazywana przez internetowy serwis video, oparta na słowach pani Czesławy, o jej śmierci i wskrzeszeniu do życia, jest nieprawdziwa. Nie ma żadnej dokumentacji medycznej potwierdzającej śmierć pani Czesławy.

4. Stolica Apostolska nigdy nie odnosiła się do wydarzeń w Ostrożnem, ani do osoby pani Czesławy. Nie wydała też żadnego dokumentu wyrażającego zgodę na jej życie pustelnicze.

5. Książka „Serce w Serce” autorstwa Grzegorza Kasjaniuka nie uzyskała imprimatur Kościoła, a jej treść nie była konsultowana ani ze mną, ani z Łomżyńską Kurią Diecezjalną. Tym samym publikacja ta nie jest i nie może być „dokumentem” potwierdzającym prawdziwość wydarzeń.

6. Ostrożne, ze względu na licznych wiernych tam udających się, jest i pozostanie szczególnym miejscem modlitwy, a obecność duchowieństwa w Ostrożnem motywowana jest opieką duszpasterską nad wiernymi, a nie wizjami pani Czesławy.

Łomża, 22 sierpnia 2019 r.

N. 944/B/2019

+Janusz Stepnowski Biskup Łomżyński

Ks. Artur Szurawski

Kanclerz Kurii

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski podczas dożynek: wdzięczność przełamuje w nas egoizm

2019-08-24 20:39

bgk / Pobiedziska (KAI)

„Wdzięczność, przełamując egoizm, uczy nas tego, abyśmy rozumieli i pojęli, że żywność nie jest własnością prywatną, lecz darem Opatrzności, którym z łaską Bożą należy się dzielić” – przypomniał Prymas Polski abp Wojciech Polak podczas dziękczynienia archidiecezji gnieźnieńskiej za tegoroczne plony.

Uroczystości dożynkowe odbyły się w sobotę 24 sierpnia w Pobiedziskach. Wspólnie z abp. Wojciechem Polakiem Mszę św. dziękczynną w miejscowym kościele pw. św. Michała Archanioła celebrowali księża przybyli z archidiecezji wraz z rolniczymi delegacjami.

„Wspólnie dziękujemy za tegoroczne zbiory i jeszcze raz prosimy, aby nigdy i nikomu nie zabrakło chleba” – mówił w homilii Prymas Polski, powtarzając za papieżem Franciszkiem, że wciąż nie jesteśmy dość nawykli, aby dzielić się nim z innymi. A przecież w codziennej modlitwie prosimy o chleb nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich. Sam Jezus uczy nas, byśmy modląc się mieli na ustach przede wszystkim „Ty”.

„Chleb, o który chrześcijanin prosi w modlitwie, nie jest «moim chlebem». To jest nasz chleb powszedni. Za niego dziś Bogu dziękujemy. I choć to prawda, że przecież i ten nasz chleb powszedni został i tym razem wypracowany przez konkretnych ludzi, przez rolników, którzy włożyli w niego całe swoje serce, cały swój rolniczy trud i wysiłek, jakże niełatwy w obliczu dewastującej w tym roku i nasz region suszy, to jednak, jak mówił do rolników święty Jan Paweł II, bardzo leży nam na sercu, by tego chleba nie brakowało nikomu na naszym globie, a brakuje, leży nam na sercu, by go nie brakowało w naszej Ojczyźnie” – mówił abp Polak.

Prymas przypomniał też za papieżem Franciszkiem, że żywność nie jest własnością prywatną, lecz darem Opatrzności, którym z łaską Bożą należy się dzielić. Trzeba – podkreślił – abyśmy to lepiej zrozumieli, aby wdzięczność przełamała nasz egoizm, otworzyła serca i dłonie dla potrzebujących, nie pozwoliła obojętnie przechodzić wobec próśb i cierpień sióstr i braci.

Po zakończeniu liturgii abp Polak poświęcił dożynkowe wieńce będące wyrazem radości i dumy z zebranych plonów, ale i symbolem pracy rolnika, która – jak mówił w homilii – domaga się wysiłku, cierpliwości, ale także szacunku i pokory wobec natury. Na zakończenie Mszy św. zacytował słowa Cypriana Kamila Norwida byśmy uczyli się dzielić chlebem, ale także, „byśmy chleb z uszanowaniem zawsze podnosili”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem