Reklama

Z Latyczowa do Lublina

2014-09-10 15:58

Ks. Krzysztof Gałan
Edycja lubelska 37/2014, str. 1, 3


Matka Boża Latyczawska

Cudowny obraz Matki Bożej Latyczowskiej – decyzją metropolity lubelskiego abp. Stanisława Budzika, podjętą w porozumieniu z Prymasem Polski oraz Prezydium Konferencji Episkopatu Polski i po uzgodnieniu z Przełożoną Generalną Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej – znajdzie się w parafii pw. Matki Bożej Różańcowej w Lublinie, gdzie od 4 października będzie stale odbierał cześć. Po drodze nawiedzi 20 lubelskich kościołów, w których rozważane będą kolejne tajemnice Różańca

Latyczów to małe miasteczko położone w środkowej Ukrainie, w odległości ok. 360 km od granicy z Polską. Trudno w jego historii dopatrzeć się wielkich wydarzeń. Założone w XIV wieku, kilkakrotnie doświadczało najazdów tatarskich. Niegdyś znajdowało się w granicach Królestwa Polskiego, a po drugim rozbiorze Polski wraz z całym Podolem trafiło w granice Rosji. Można zatem powiedzieć: miasto jakich wiele. Skąd zatem nasze nim zainteresowanie? To z powodu licznych znaków i cudów, jakie dokonały się za wstawiennictwem Maryi w Jej cudownym wizerunku Matki Bożej Latyczowskiej.

Pani Podola

Wszystko zaczęło się w 1595 r. od sprowadzenia do miasta przez ówczesnego biskupa kamienieckiego Pawła Wołuckiego dominikańskich misjonarzy. Papież Klemens VIII, podobnie jak jego poprzednicy, wysyłając misjonarzy, dawał im wraz z błogosławieństwem święte obrazy. Dominikanie udający się na Ruś otrzymali kopię obrazu Maryi Salus Populi Romani z rzymskiej Bazyliki Santa Maria Maggiore. Nie są znane jednak ani autor, ani miejsce powstania obrazu.

Już od początku obecności obrazu na Podolu towarzyszyły liczne znaki. Pierwszy z nich dokonał się po przybyciu dominikanów do Latyczowa. Ówczesny starosta Jan Potocki, który był wyznania kalwińskiego, nie chciał wpuścić misjonarzy do miasta. Na prośbę swojej żony Elżbiety, gorliwej katoliczki, zgodził się, by zamieszkali oni na przedmieściu. Zajęli jedną chatę, a w drugiej uczynili kaplicę. To właśnie tam podczas jednego z nabożeństw oblicze Maryi na obrazie zaczęło cudownie jaśnieć, tak że mieszkańcy, widząc wielką łunę, przybyli ze strachem. Sądzili, że kaplica się pali. Widząc jednak cud, oddali pokłon Matce Bożej i z radością powrócili do swoich domów. Sam starosta dostrzegł w tym wydarzeniu cud i wkrótce potem nawrócił się. Oddał swój zamek na przybytek Maryi; tam urządzono kaplicę i przeniesiono obraz.

Reklama

Niedługo potem rozpętała się bitwa z Tatarami, w której zwycięstwo przyszło przez Maryję. Jako wotum postanowiono wybudować murowany kościół oraz przyznano dziesięcinę i fundację na rzecz zakonu i kościoła (1638 r.). O tym, jak licznych łask doznawali ludzie w tym miejscu, świadczy wartość samych wotów, oceniana w 1636 r. na sumę 10 tys. ówczesnych złotych.

Tułaczy los

Niestety, nastały trudne dni dla Latyczowa i samego wizerunku Maryi. Najazdy Tatarów i bunty Kozaków niszczyły kraj. W Latyczowie wojsko Rzeczypospolitej wielokrotnie modliło się do Maryi i odnosiło zwycięstwa. Jednak najazd Chmielnickiego w 1648 r. zniszczył świątynię; kościół przeznaczono na stajnię. Dominikanie wraz z obrazem schronili się we Lwowie w kościele Bożego Ciała. Do Latyczowa powrócili dopiero w 1702 r. Zastali zniszczone kościół, klasztor i zamek. Do odbudowy przystąpiono w 1712 r., zaś 1 lipca 1722 r., w wigilię święta Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, przy licznie zgromadzonym rycerstwie i wiernym ludzie obraz został przeniesiony do odbudowanej kaplicy. Odtąd 2 lipca stał się dniem wielkiej uroczystości dla mieszkańców Podola. Na doroczny odpust – „Wielką Jagodną” pielgrzymowali wierni obydwu obrządków.

Od powrotu z wygnania Matki Bożej Latyczowskiej zaczęto spisywać cuda, jakich doznali wierni. Papież Pius VI, dekretem z 1778 r. „uznawszy rzeczywiście cudownym ten obraz Matki Bożej, w dowód uznania i najwyższej czci przysłał złote korony dla uwieńczenia skroni świętego Oblicza”. Uroczystej koronacji obrazu Matki Bożej dokonał 4 października 1778 r. bp Stanisław Rajmund Jezierski, dominikanin.

Później przyszedł czas II rozbioru Polski (1793 r.), w wyniku którego Latyczów znalazł się w granicach zaboru rosyjskiego. Po powstaniu listopadowym car Mikołaj I w 1832 r. mocą swego ukazu spowodował kasatę zakonów katolickich. Kościół w Latyczowie stał się kościołem parafialnym. Wolność religijna przyszła dopiero w 1905 r. Po wybuchu I wojny światowej ludzie przybywali do sanktuarium wypraszać łaski przed cudownym obrazem. Gdy jednak 1917 r. front walk dotarł na Podole, ówczesny dziekan ks. Franciszek Szymkus, bojąc się świętokradztwa, wywiózł obraz i ukrył w kaplicy Grocholewskich w Piatniczanach k. Winnicy. Jednak i tam szybko dotarły wojska bolszewickie. Obraz przewieziono do Winnicy i umieszczono w kościele kapucynów.

W 1918 r. Podole zajęli Austriacy. Nastał czas spokoju i obraz powrócił do Latyczowa. Niestety, już dwa lata później, wobec postępującej ofensywy bolszewickiej, proboszcz ks. Franciszek Szymkus zdecydował się wywieźć obraz do Warszawy. Cudowny wizerunek znalazł się w kaplicy gimnazjum Towarzystwa Oświatowego im. Cecylii Plater-Zyberkówny przy ul. Pięknej. Pośród wielu modlących się tam wiernych był m.in. nuncjusz apostolski w Polsce abp Achilles Ratti, późniejszy papież Pius XI. Po zakończeniu działań wojennych, w latach 30. XX wieku, staraniem bp. Adolfa Szelążka, obraz przewieziono do katedry w Łucku. Tu bardzo szybko rozwinął się kult Matki Bożej Latyczowskiej.

W zakonnej kaplicy

Po II wojnie światowej rozpoczęły się prześladowania kapłanów, którym kazano opuścić Łuck. W obawie przed profanacją ze strony NKWD obraz w 1945 r. został przewieziony w wagonie towarowym przez siostry ze Zgromadzenia Służek Najświętszej Maryi Panny do Lublina, na ul. Bernardyńską. Bp Szelążek odprawił Mszę św. w kaplicy sióstr, prosząc Boga o radę, gdzie umieścić tak cenny wizerunek. Po Mszy św. poprosił siostry, by zaopiekowały się obrazem. W 1946 r. bp Stefan Wyszyński dekretem zatwierdził sprawowanie opieki nad obrazem przez służki. Wśród nich obraz przebywał przez kolejne lata. W 1984 r. obraz Matki Bożej Latyczowskiej przeniesiono do kaplicy sióstr przy ul. I Armii WP 9, gdzie znajdował się aż do tego roku.

6 lipca 2006 r. uroczyście świętowano jubileusz 400-lecia obecności cudownego wizerunku Matki Bożej w Latyczowie. Ponieważ prawa międzynarodowe nie pozwalają na powrót obrazu do Latyczowa, legat papieski oraz występujący w imieniu Episkopatu Polski bp Henryk Tomasik przekazali sanktuarium na Ukrainie kopię obrazu Salus Populi Romani, pobłogosławioną przez Ojca Świętego Benedykta XVI w Krakowie w 2006 r.

* * *

Ramowy program peregrynacji obrazu Matki Bożej Latyczowskiej w Lublinie

Tajemnice radosne

15 września: Zwiastowanie – archikatedra lubelska (ul. Królewska)

16 września: Nawiedzenie – parafia pw. Niepokalanego Poczęcia NMP (ul. Bazylianówka)

17 września: Narodzenie – kościół pw. NMP Zwycięskiej (ul. Narutowicza)

18 września: Ofiarowanie – parafia pw. Matki Bożej Królowej Polski (ul. Gospodarcza)

19 września: Znalezienie – parafia pw. św. Józefa (ul. Filaretów)

* * *

Tajemnice światła

20 września: Chrzest Pana Jezusa – parafia pw. Trójcy Przenajświętszej (ul. Jagiełły)

21 września: Objawienie Jezusa w Kanie Galilejskiej – parafia pw. NMP Nieustającej Pomocy (ul. Milenijna)

22 września: Głoszenie Królestwa i wezwanie do nawrócenia – parafia pw. Matki Bożej Fatimskiej (ul. Tuwima)

23 września: Przemienienie – parafia pw. Przemienienia Pańskiego (ul. Nadbystrzycka)

24 września: Ustanowienie Eucharystii – parafia pw. św. Jana Pawła II (ul. Fulmana)

* * *

Tajemnice bolesne

25 września: Modlitwa w Ogrójcu – parafia pw. Wniebowzięcia NMP w Konopnicy

26 września: Biczowanie – parafia pw. św. Andrzeja Boboli (ul. Paderewskiego)

27 września: Cierniem ukoronowanie – parafia pw. św. Stanisława (ul. Zbożowa)

28 września: Dźwiganie krzyża – parafia pw. bł. bp. Wł. Gorala (ul. Popiełuszki)

29 września: Śmierć na krzyżu – parafia pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa (ul. Kunickiego)

* * *

Tajemnice chwalebne

30 września: Zmartwychwstanie – parafia pw. Miłosierdzia Bożego (ul. Nałkowskich)

1 października: Wniebowstąpienie – parafia pw. św. Antoniego (ul. Kasztanowa)

2 października: Zesłanie Ducha Świętego (kościół seminaryjny, ul. Wyszyńskiego)

3 października: Wniebowzięcie NMP – parafia pw. Świętej Rodziny (al. Jana Pawła II)

4 października: Ukoronowanie NMP – parafia pw. Matki Bożej Różańcowej (ul. Bursztynowa)

* * *

Powitanie i pożegnanie obrazu Matki Bożej Latyczowskiej odbywa się w godzinach popołudniowych (szczegółowy program nawiedzenia w parafiach); wyjątek stanowi zakończenie. Pożegnanie w kościele pw. Świętej Rodziny rozpocznie się o godz. 10, bezpośrednio po nabożeństwie wyruszy procesja z obrazem do kościoła pw. Matki Bożej Różańcowej. Tam zostanie odprawiona uroczysta Msza św. z intronizacją obrazu w kościele i ustanowieniem sanktuarium Matki Bożej Latyczowskiej.

Tagi:
obraz peregrynacja Lublin

Przeworsk: koronacja cudownego wizerunku Matki Bożej Pocieszenia

2019-09-08 14:08

md / Przeworsk (KAI)

Profanujemy miłość do Matki za każdym razem, gdy godzimy się na traktowanie Ewangelii jako karty przetargowej w rozgrywkach politycznych, jako oręża służącego niszczeniu przeciwników ideowych – mówił bp Damian Muskus OFM w homilii podczas uroczystości koronacyjnych obrazu Matki Bożej Pocieszenia w Przeworsku. Cudowny wizerunek otoczony jest czcią wiernych od czterystu lat.

www.przeworsk.bernardyni.pl

W kościele św. Barbary ojców bernardynów zgromadziły się władze państwowe i samorządowe, służby mundurowe oraz liczni czciciele Matki Bożej Pocieszenia w Przeworsku. Mszy św. przewodniczył abp Adam Szal. Jak podkreślał, uroczystość koronacji jest okazaniem wdzięczności za Jej opiekę, „za to, że prowadzi nas przez życie, że pokazuje nam Chrystusa, że pomaga nam dźwigać się z naszych słabości, że chroni nas przed niebezpieczeństwami”. - Dziękując, prosimy, aby nasza dalsza droga życiowa była blisko Chrystusa. To jest troska matczyna, to jest troska Kościoła świętego – mówił metropolita przemyski.

Gwardian klasztoru ojców bernardynów w Przeworsku o. Izajasz Styczyński OFM mówił na początku Mszy św., że korony dla Matki Bożej Pocieszenia są „wotum wdzięczności, miłości i oddania”. - Dzisiejszym aktem koronacji pragniemy umocnić naszą miłość i oddanie Przeworskiej Matce Pocieszenia – podkreślał zakonnik.

- Żadna siła nie zdołała pokonać czci, jaką od wieków otaczana jest tutaj Matka Jezusa. Cztery stulecia, wypełnione cierpliwą, niezłomną wiarą przodków, doprowadziły do uroczystego dnia, kiedy po latach starań i oczekiwań na skronie Maryi i Dzieciątka zostaną włożone korony: symbol miłości do Matki, znak wdzięczności za Jej opiekę, widzialny dowód zobowiązania do życia według wskazań Jej Syna – mówił w homilii bp Damian Muskus OFM.

Krakowski biskup pomocniczy podkreślał, że Maryja nie przynosi łatwych pocieszeń. - Pragnie dla swoich dzieci trwałego szczęścia, a tego nikt nie osiągnie biernością i utyskiwaniem na złe czasy – zauważył. Odwołując się do opisu wesela w Kanie Galilejskiej, podkreślał, że Matka Jezusa nie każe dokonywać epokowych czynów, ale uczy, że „cud przemiany świata zaczyna się od maleńkich, prostych dzieł i gestów”. - Taki jest paradoks chrześcijaństwa. Z Bogiem możemy dokonywać wielkich dzieł, ale to nasza zwyczajna codzienność decyduje o tym, czy przestrzenie świętości i dobra powiększają się w świecie, czy też przeciwnie – kurczą się w nim – zaznaczył kaznodzieja.

- Takie pocieszenie daje nam Matka Jezusa. To nie jest oferta chwilowego zapomnienia, wypełnienia pustki namiastkami szczęścia i miłości. Pocieszenie Maryi to obietnica głębokiej i trwałej radości, której źródłem jest sam Bóg. Pocieszenie, jakie daje nam Matka Jezusa, to zaproszenie do udziału w budowaniu Jego królestwa – podkreślał franciszkański biskup.

Jak dodał, każdy, kto bierze na sztandary Maryję, kto na Nią się powołuje i Ją obiera na Przewodniczkę, musi mieć świadomość, że „wybierając Matkę Boga, wybiera Jego samego, a zasadą swojego życia czyni niełatwe wskazania Ewangelii”.

- Chlubimy się naszą polską pobożnością maryjną. Niezliczone pielgrzymki do Jej sanktuariów, cudowne wizerunki w kościołach polskich miast i wsi, publiczne i osobiste akty zawierzenia, koronacje i wota, pieśni i modlitwy zdają się mówić, że nikt tak pięknie nie kocha Bożej Matki, jak my. Trzeba jednak powiedzieć dziś głośno i jednoznacznie: to wszystko może być pozbawione jakiejkolwiek wartości, jeśli ta miłość nie idzie w parze z wiernością Ewangelii – nauczał bp Muskus.

Według niego, zdradzamy miłość do Matki, gdy odrzucamy lub traktujemy wybiórczo Ewangelię, a „w twarzach ludzi wykluczonych, potrzebujących, wygnanych i ubogich nie rozpoznajemy oblicza Jej Syna” i przyglądamy się obojętnie niesprawiedliwościom i złu. - Zdradzamy ją za każdym razem, gdy nasza postawa staje się źródłem podziałów w rodzinach, w społeczeństwie, w ojczyźnie, gdy staje się źródłem zgorszenia, cierpienia i lęku – podkreślał hierarcha. - Profanujemy miłość do Matki za każdym razem, gdy godzimy się na traktowanie Ewangelii Jej Syna jako karty przetargowej w rozgrywkach politycznych, jako oręża służącego niszczeniu przeciwników ideowych, jako miejsca, w którym można poszerzyć wpływy lub zdobyć większą władzę. Nie do tego służy Ewangelia! – zaznaczył.

Bp Muskus zauważył, że dziś wielu boleśnie przeżywa czas kryzysu w Kościele. - Wielu się w nim nie odnajduje, wielu czuje się jak wygnańcy. Są tacy, którzy mówią, że utracili poczucie, że Kościół jest ich domem – opisywał. Powołując się na znane powiedzenie, że dom jest tam, gdzie jest matka, podkreślał, że w tym „doświadczającym swojej słabości i grzeszności” Kościele jest miejsce, gdzie może odnaleźć się każdy poszukujący domu. - Tym miejscem, tą przestrzenią jest spojrzenie Matki, zawsze obecnej, czuwającej i wiernej – powiedział.

Swoją homilię bp Muskus zakończył modlitwą do Pani Przeworskiej. - Przychodzimy do Ciebie, byś pomogła nam kochać Jezusa i założony przez Niego Kościół – zwracał się do Maryi. Powierzył Jej młode pokolenie Polaków, ich rodziców, osoby starsze, cierpiące duchowo i fizycznie, a także kapłanów, zakonników i siostry zakonne, misjonarzy i wspólnoty Kościoła, by były dla świata „czytelnym znakiem miłości Boga”.

- Wypraszaj mądrość i wyobraźnię miłosierdzia dla rządzących, by dobro wspólne i ludzka godność były dla nich wartością nadrzędną – modlił się biskup. - Spójrz ze szczególną miłością na mieszkańców tej przeworskiej ziemi. Daj im miłosierne serca. Pomóż im wieść piękne życie. Niech Twoje wstawiennictwo uczyni ich apostołami dobra, pokoju i nadziei – zakończył.

Po homilii metropolita przemyski abp Adam Szal wraz z bp. Damianem Muskusem nałożyli na cudowny obraz korony, które powstały z ofiar ponad 600 osób. Na zakończenie uroczystości gwardian klasztoru odczytał akt zawierzenia Przeworskiej Matce Bożej Pocieszenia.

Obraz Matki Bożej Pocieszenia przedstawia Maryję w chmurach, z księżycem pod stopami, stąd pierwotnie nazywany był wizerunkiem Matki Bożej Królowej Nieba. Jego historia sięga 1613 r., kiedy ufundował go słynny kaznodzieja o. Marek. Od 1962 r. obraz znajduje się w ołtarzu głównym kościoła oo. bernardynów.

Kult Matki Bożej Pocieszenia Przeworskiej miał charakter ponadlokalny, Obejmował obszar od Rzeszowa po Lwów. Materialnym świadectwem otrzymanych łask są wota – większość z nich znajduje się do dzisiaj w prezbiterium, w pobliżu wizerunku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uboga wdowa i sędzia

2019-10-16 12:28

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 42/2019, str. 25

stock.adobe.com

W dzisiejszej Ewangelii Jezus kreśli dwie postacie. Jedną z nich jest uboga wdowa. W czasach Jezusa wdowa była skrajnym przykładem osoby uciśnionej. Często nie posiadała środków do zaspokojenia elementarnych potrzeb życiowych. Taka właśnie wdowa jest ofiarą podwójnego bezprawia: aroganckiej siły przeciwnika, który jest bogaty i może opłacić i przekupić sądy, oraz niewzruszonej obojętności sędziego.

Sędzia to druga postać przypowieści. Jest obojętny i cyniczny wobec cierpienia kobiety. Jest praktycznym ateistą, nie liczy się z Bogiem ani przykazaniami. W konsekwencji nie liczy się z ludźmi. Jest zamknięty w skorupie własnego egoizmu, nie interesują go sprawiedliwość ani cierpienie człowieka niesłusznie skrzywdzonego.

Jezusowi w tej przypowieści zapewne nie chodzi o napiętnowanie korupcji i niesprawiedliwości sędziów. Nie chodzi Mu też zapewne jedynie o wzbudzenie empatii i solidarności z ubogimi. Pragnie On nam raczej uświadomić ogromną moc cierpliwej modlitwy i zaufania Bogu.

Kobieta, chociaż wydaje się na przegranej pozycji, nie poddaje się. Odkrywa słaby punkt sędziego – egoizm, snobizm. I wykorzystuje go, nieustannie nachodząc sędziego, naprzykrzając się mu. Arogancki sędzia wysłuchuje jej, aby go więcej nie zadręczała.

Postawa kobiety wskazuje na podwójną „broń”, którą możemy stosować wobec Pana Boga. Pierwszą jest ludzka słabość. Kobieta nie ma nic do stracenia, może więc z całą determinacją walczyć. Jej słabość ostatecznie zwycięża z siłą niesprawiedliwego sędziego. Pan Bóg ceni słabość, ubóstwo, pokorę. One sprawiają, że nie pozostaje obojętny wobec ludzkich próśb.

Drugą bronią tej kobiety są upór i cierpliwość. Kto potrafi czekać i nalegać jak ona, zostanie wysłuchany, choćby z tego względu, by się już nie naprzykrzał i nie zawracał głowy. Przypowieść Jezusa ukazuje tajemniczą siłę modlitwy. Nawet jeśli wyczerpiemy wszystkie możliwości, pozostaje cierpliwość modlitwy. Tajemnica zmian jest ukryta w nieskończonej cierpliwości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Papieski” Harley sprzedany

2019-10-21 20:16

ts / Stafford (KAI)

Biały motocykl - „papieski” Harley-Davidson został sprzedany 20 października na aukcji w brytyjskim Stafford za 48 300 funtów (niemal 250 tys. zł). Poinformował o tym na swojej stronie internetowej dom aukcyjny Bonhams.

pixabay.com

Pobłogosławiony i sygnowany przez papieża Franciszka w Rzymie motocykl, przygotowany specjalnie dla niego, jest darem grupy motocyklistów „Jesus Biker International” z siedzibą w Schaafheimie w niemieckiej Hesji. Ten wyjątkowy egzemplarz przekazał papieżowi w maju dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych w Austrii ks. Karl Wallner. Dochód ze sprzedaży Harleya jest przeznaczony na pomoc dla prowadzonego przez austriacką „Missio” domu sierot w Ugandzie.

Wystawiając „papieskiego” Harleya na aukcję „Jesus Biker” oczekiwali, że przyniesie to co najmniej 300 tys. euro – tyle bowiem potrzeba na budowę planowanego domu sierot. Teraz fani Harleya są „bardzo rozczarowani”, napisała lokalna gazeta niemiecka „Main-Post”.

Papież już wcześniej, bo w czerwcu 2013 r., otrzymał innego Harleya - od producenta. Maszyna, opatrzona zdaniem „Niegdyś własność Jego Świątobliwości Papieża Franciszka” z imieniem „Francisco” na baku została sprzedana na aukcji w Paryżu za 241 500 euro, a zysk ze sprzedaży przeznaczono na schronisko Caritas dla bezdomnych na rzymskim dworcu głównym Termini.

Harley od motocyklistów dla Franciszka nawiązuje do Ameryki Południowej – rodzinnych stron papieża. Jest to maszyna w stylu „chicano”, a więc z wysoko ustawioną kierownicą i szerokim błotnikiem na tylnych kołach. Na błotniku jest widoczny krzyż. Motocykl jest utrzymany w kolorze łamanej bieli i – według ofiarodawców – zawiera wiele specyficznych szczegółów. Samo tylko wykonanie siodełka zajęło około miesiąca.

„Jesus Biker” w Würzburgu istnieje od 2014 r., obecnie liczy około 40 kobiet i mężczyzn różnych wyznań chrześcijańskich, którzy regularnie angażują się w akcje pomocowe. Pragną na nowo uwrażliwić ludzi na wiarę w Boga i pokazać, że miłość do jazdy motocyklami oraz do pokojowego przesłania Jezusa nie muszą się wykluczać, podkreślił założyciel grupy „Jesus Biker” Thomas Draxler.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem