Reklama

W promieniowaniu Ikony Matki Bożej Jasnogórskiej

2014-09-30 15:12

Danuta Ługowska, nauczyciel akademicki, psycholog i terapeuta
Iwona Tabulska z jasnogórskiej Poradni Psychologiczno-Religijnej dla Młodych
Niedziela Ogólnopolska 40/2014, str. 55

Thomas-Leuthard-Foter.com-CC-BY

Czy można znaleźć drogę do Boga przez poznanie samego siebie? Przewodnikiem w tym procesie mogą być święci, a pomocą – psychologowie i terapeuci

Warsztaty psychologiczne powstały z inicjatywy osób korzystających z Poradni Psychologiczno-Religijnej na Jasnej Górze. Osoby te oprócz potrzeby wypowiedzenia się i skorzystania z porady psychologicznej oczekiwały również konkretnych narzędzi, dzięki którym mogłyby wprowadzać zmiany w swoim codziennym życiu. Tak zrodziła się inicjatywa warsztatów. Natomiast pomysł i realizacja to owoc naszych rozmów i wspólnych działań, a przede wszystkim – w co głęboko wierzymy – modlitwy, czyli współpracy z Łaską Bożą. Dziś, po ponad roku prowadzenia warsztatów, widzimy wyraźne efekty naszych działań. Wiele osób uczestniczących w warsztatach dzieliło się z nami swoim doświadczeniem oraz przesłało świadectwa. Dotyczyły one otwarcia się, dzięki naszym spotkaniom, na rzeczywistość Boga.

Zaprzyjaźnić się z emocjami

Osoby dzielące się z nami swoim odbiorem warsztatów podkreślają w sposób szczególny wagę tego, że odbywają się one w Poradni Psychologiczno-Religijnej, w obliczu i duchowym oddziaływaniu macierzyńskiego Serca Matki Bożej Jasnogórskiej, w duchowej stolicy narodu polskiego.

Warsztaty obecnie obejmują zagadnienia z zakresu: treningu uczuć i emocji, komunikacji, elementów asertywności, a także radzenia sobie z sytuacjami konfliktowymi. Spotkania często kończą się Mszą św. z prośbą o uzdrowienie przez Pana Boga odkrytych obszarów zranień, braku akceptacji siebie itp. Ojcowie Paulini, którzy życzliwie błogosławią temu dziełu, wspierają naszą inicjatywę. Posługują swoją kapłańską misją: odprawiając Eucharystię, spowiadając i prowadząc modlitwy.

Reklama

W przyszłości chcemy zaproponować następujące warsztaty: dotyczące męskości i kobiecości, dla młodych i dorosłych z zakresu przygotowania do życia w małżeństwie i rodzinie, jak również warsztaty, które będą adresowane do małżonków i rodziców, a także do osób zainteresowanych psychologią duchowości. Naszym pragnieniem jest przygotowanie propozycji rekolekcji połączonych z warsztatami psychologicznymi.

W tradycji Kościoła

Wszystkie tematy, które podejmujemy, staramy się odnieść do treści biblijnych i to jest szczególnie istotny element naszej pracy. To, co odnajdujemy w koncepcjach psychologicznych, konfrontujemy z nauką Ojców Pustyni, Ojców Kościoła, a przede wszystkim z treściami biblijnymi, dzięki czemu nasze warsztaty to nie tylko oddziaływanie stricte psychologiczne, ale również swoista ewangelizacja, wskazanie drogi wiodącej do Boga przez poznanie samego siebie. Nie jest to nowy pomysł. Przywołać tu można choćby św. Teresę z Ávila, orędowniczkę drogi duchowej rozpoczynającej się od dogłębnego poznania siebie, czy św. Ignacego z Loyoli, nie mówiąc już o przywołanych powyżej Ojcach Pustyni. Poznanie siebie było dla tych i innych niewymienionych tu świętych fundamentem realnego rozwoju duchowego. Dlatego też nasza metoda jest głęboko osadzona w tradycji Kościoła i choć sięga korzeniami odległych wieków, wydaje się, że dziś jest szczególnie aktualna, co potwierdza owocność warsztatów.

Chcemy podkreślić, że nasza inicjatywa zaczęła się rozwijać dzięki życzliwości Ojców Paulinów, Radiu Jasna Góra oraz pani Lidii Dudkiewicz – redaktor naczelnej tygodnika „Niedziela”. Wdzięczność naszą kierujemy do dobrodziejów tego dzieła i wszystkich uczestników warsztatów. Na co dzień wyrażamy ją w modlitwie i zamawianych Mszach św. przed Cudownym Obrazem Matki Bożej na Jasnej Górze.

Dziękujemy!

Czy Kościół jest potrzebny?

2019-11-19 12:16

Ks. Jarosław Grabowski
Niedziela Ogólnopolska 47/2019, str. 24-25

Czy Kościół jest potrzebny, by wierzyć w Boga? – pytają ludzie zarówno wierzący, jak i poszukujący Boga. Dzieje się tak zapewne dlatego, że Kościół jawi się wielu jako swoista przeszkoda w wierze. Pragnęliby kochać Chrystusa i Jego Ewangelię, jednak bez tego wszystkiego, co nazywają instytucją: wszystkich instytucji papieskich, diecezjalnych, prawnych, moralnych, sakramentalnych i tym podobnych, które wielu ciążą jak ołowiany kaftan

Bożena Sztajner/Niedziela

Czy można dojść do Boga z pominięciem Kościoła? W tym pytaniu kryje się pułapka. We wszystkich innych religiach człowiek również dąży do Boga, bo ludzie od zarania dziejów przeczuwali, że ponad rzeczywistością istnieje byt transcendentny i wszechmocny, i wszystkie religie starały się sprawić, by człowiek mógł do tego Boga dotrzeć. Można usiłować wznieść się do Boga, podobnie jak wznosimy się ku jakiemuś ideałowi.

Artyści mają swój ideał estetyczny, uczeni – ideał naukowy, politycy – polityczny. Podobnie w religiach istnieje ideał religijny. Jeśli bowiem mówimy o zbawieniu ludzkości, jeśli taki jest cel naszej wiary i na tym polega oryginalność chrześcijaństwa, to wcale nie chodzi o zdążanie do Boga. Człowiek nie jest w stanie sam siebie zbawić, zresztą byłoby to zupełnie pozbawione sensu. To Bóg do nas przychodzi. A Kościół jest drogą od Boga do człowieka. Kościół to droga, którą Bóg wyrusza na spotkanie z nami. Bóg pragnie, „aby wszyscy ludzie zostali zbawieni” (1 Tm 2, 4). Kościół, założony przez Jezusa Chrystusa, jest narzędziem zbawienia całej ludzkości (por. Dz 17, 30-31).

Po co więc Kościół?

Żeby człowiek miał łatwy i pewny dostęp do zbawienia. Bóg się nam daje, Kościół jest tego widzialnym znakiem w historii. Jest tą częścią ludzkości, która w widzialny sposób przyjmuje ten Boży dar. Bardziej niż instytucją Kościół jest „przyjmowaniem” Chrystusa, płaszczyzną zjednoczenia dla tych, którzy Jezusa przyjmują.

Jezus nie ustanowił zwyczajnej wspólnoty uczniów, lecz założył Kościół jako tajemnicę zbawczą. On sam jest w Kościele, a Kościół jest w Nim. Jezus Chrystus bowiem nadal jest obecny i prowadzi swoje dzieło odkupienia w Kościele i przez Kościół, który jest Jego Ciałem (por. 1 Kor 12, 12-13; Kol 1, 18). Tak jak głowa i członki żywego ciała, chociaż nie są tożsame, są nierozdzielne, tak również Chrystusa i Kościoła nie należy utożsamiać, ale nie można też oddzielać.

Realia i karykatura

Kościół jest trwałą obecnością Chrystusa, a nie klubem przyjaciół czy partią. Jest Ciałem Chrystusa. To On tworzy Kościół przez słowo i sakramenty. Mieszkanie Boga znajduje się pośród ludzi. Jezus po Ostatniej Wieczerzy mówi: „Każdy, kto Mnie miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go. Przyjdziemy do niego i będziemy u niego mieszkać” (J 14, 23). Wiara w Kościół opiera się więc na wierze w Boga. Kochać Kościół to kochać Boga, który do nas przychodzi. Bóg nie jest kimś nieruchomym, skostniałym w swojej wieczności, On żyje i jest obecny w swoim Kościele.

Pytamy: Dlaczego tak wielu ludzi odrzuca dziś Kościół? Zapewne dlatego, że nie dostrzegają w Kościele objawiającego się Chrystusa, uważają Kościół za przestarzałą instytucję, za siedlisko wszystkich możliwych przesądów; utrzymują, że powiązany jest z potęgami tego świata itd. Krótko mówiąc, widzą w Kościele wyłącznie karykaturę. Jak mówił św. Augustyn: „Są tacy, którzy myślą, że są w Kościele, a naprawdę są poza nim, i tacy, którzy myślą, że są poza Kościołem, a naprawdę są w Kościele”. Cały problem polega na tym, czy rzeczywiście wszyscy ci ludzie, uważani za niewierzących lub wątpiących, przystąpiliby do Kościoła, gdyby ukazać im go takim, jaki jest w rzeczywistości, czyli organizmem Chrystusa, nie zaś jego karykaturę.

Gdzie spotkać Boga?

Kościół nie jest instytucją, która by władała z zewnątrz życiem chrześcijan. Kościół jest przekazicielem Boskiego życia, głosi je nam i reguluje zarazem. Życie ludzkie musi być równocześnie ożywiane i regulowane. Bez istnienia jasnych reguł sam tylko dynamizm mógłby nas zaprowadzić do najgorszych wypaczeń. I na odwrót: tam, gdzie istnieją wyłącznie reguły i prawa, bez jakiegokolwiek życia i zapału – mamy do czynienia z czystym legalizmem, który nie daje odpowiedzi na żadną z naszych głębszych potrzeb. Dlatego tak ważne jest źródło tego życia. Tym źródłem jest Chrystus. Nie można spotkać Boga w inny sposób, jak tylko przez Jezusa. A Chrystusa odnajdujemy jedynie przez Kościół. Jak bez Kościoła dowiedzielibyśmy się, że Bóg jest miłością, że stał się człowiekiem dla naszego zbawienia itd.? Gdybyśmy zlikwidowali Kościół, to za kilkadziesiąt lat nikt by już nie wiedział, po co Bóg przyszedł na świat i co powiedział człowiekowi.

Kościół nie jest czymś w rodzaju pośrednika między człowiekiem a Bogiem, tzn. tym, który nie zezwala na bezpośredni kontakt z Bogiem. Nie jest mediatorem. Kościół nie stoi między człowiekiem i Bogiem, przeciwnie – on właśnie stanowi o ich spotkaniu. W pewnym sensie jest światłem, dzięki któremu istnieje bezpośrednia łączność między człowiekiem i Bogiem, w Chrystusie. Święty Jan XXIII powiedział wymownie: „Świat potrzebuje Chrystusa, a Kościół musi dać Chrystusa światu”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wysłannik ONZ u papieża: jak chronić miejsca kultu religijnego?

2019-12-09 21:09

pb / Watykan (KAI)

Papież Franciszek przyjął dziś na audiencji Miguela Angela Moratinosa, wysokiego przedstawiciela Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. przymierza cywilizacji. Przedstawił on przyjęty we wrześniu plan działań ONZ w dziedzinie ochrony miejsc kultu religijnego. Audiencja trwała 40 minut.

Włodzimierz Rędzioch

Były minister spraw zagranicznych Hiszpanii poinformował po spotkaniu, że rozmawiał z papieżem także o Dokumencie nt. Ludzkiego Braterstwa, podpisanym przez Franciszka w lutym w Abu Zabi wraz z wielkim imamem kairskiego uniwersytetu Al-Azhar Ahmedem al-Tayebem. Moratinos zauważył, że dokument ten i wyrażone w nim uniwersalne wartości zostały uwzględnione we wspomnianym planie ONZ.

Plan działań w dziedzinie ochrony miejsc kultu religijnego przedstawił sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres 12 września. Przemawiając w siedzibie organizacji nazwał go „ważnym krokiem w walce z nienawiścią i przemocą w świecie”.

- Nasz świat stawia czoła wzrostowi antysemityzmu, nienawiści antymuzułmańskiej, atakom na chrześcijan i nietolerancji wobec innych grup religijnych. Tylko w ostatnich miesiącach zabito żydów w synagogach, muzułmanów w meczetach, chrześcijan w czasie modlitwy - podkreślił Guterres przedstawiając plan wypracowany na jego prośbę przez Moratinosa po masakrze w meczetach w Christchurch w Nowej Zelandii, synagodze w Pittsburghu w USA i kościołach katolickich w Sri Lance.

Według sekretarza generalnego ONZ, „miejsca kultu religijnego są ważnymi symbolami w naszej zbiorowej świadomości”. - Kiedy ludzie są atakowani z powodu swej religii lub swoich przekonań, całe społeczeństwo zostaje osłabione. Miejsca kultu na całym świecie powinny stanowić spokojną przystań, sprzyjającą refleksji i pokojowi, a nie miejscami przelewu krwi i terroru. Ludzie na całym świecie powinni móc wyznawać i praktykować swą wiarę w pokoju - zaznaczył Guterres.

Plan działań, który w zamyśle Guterresa ma dopełnić przedstawiony w czerwcu br. plan walki z mową nienawiści, zawiera rekomendacje, mające pomóc państwom w ich wysiłkach mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa miejscom kultu, a także zalecenia dla ONZ, zwierzchników religijnych, społeczeństwa obywatelskiego i dostawców internetu.

Jedną z propozycji jest rozpoczęcie przez ONZ światowej kampanii medialnej, wspierającej wzajemny szacunek i zrozumienie, a także stworzenie „kartografii miejsc kultu religijnego na całym świecie, aby uzyskać interaktywne narzędzie internetowe umożliwiające ukazanie powszechności miejsc kultu i przyczyniające się do wspierania szacunku i zrozumienia ich głębokiego znaczenia dla poszczególnych osób i wspólnot na wszystkich kontynentach.

Ze swej strony Moratinos oświadczył wówczas, że „sukces planu zależeć będzie od jego wprowadzania w życie i trwałego zaangażowania wszystkich zainteresowanych stron, a szczególnie państw członkowskich ONZ, w aktywne działania na rzecz ochrony miejsc kultu”. Dodał, że plan działań zostanie dopełniony przez światowy program ochrony tzw. celów miękkich, w tym miejsc kultu, przed zagrożeniem terrorystycznym. Wypracowany on zostanie przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Walki z Terroryzmem. Będzie miał on na celu „wzrost zdolności łagodzenia [zagrożenia], zarządzania kryzysowego i planowania środków nadzwyczajnych przez państwa członkowskie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem