Reklama

Chorzy powierzyli się Maryi

2014-10-01 14:37

Ks. Jacek Molka
Edycja częstochowska 40/2014, str. 2

Archiwum parafii w Praszce

Do tradycji w naszej archidiecezji należą regularne spotkania ludzi chorych, czyli tzw. dni chorych. Jedno z takich spotkań odbyło się sanktuarium pasyjno-maryjnym na Kalwarii w Praszce. 16 wzreśnia w liturgiczne wspomnienie Świętych Korneliusza (papieża) i Cypriana (biskupa) właśnie tam miało miejsce wieluńskie spotkanie chorych z arcybiskupem seniorem Stanisławem Nowakiem. Zaraz na początku ks. prał. dr Stanisław Gasiński, gospodarz tego miejsca, powitał zebranych. Wskazując na cudowny wizerunek Matki Bożej, zwrócił uwagę, że zawierzenie się Maryi, stojącej wiernie pod krzyżem Chrystusa, może być dla chorych wielką pomocą w dźwiganiu ich krzyży cierpienia, boleści i choroby. – Maryja jest Matką współczującą i współcierpiącą – mówił do chorych z dekanatów: działoszyńskiego, krzepickiego, mokrskiego i praszkowskiego, którzy przybyli do Praszki ze swoimi duszpasterzami.

Następnie Arcybiskup Senior poprowadził modlitwę zawierzenia, oddając wiernych Bogu za wstawiennictwem Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia. Po Koronce do Bożego Miłosierdzia wierni mieli też możliwość ucałowania relikwii Krzyża Świętego. Potem była uroczysta Eucharystia, której przewodniczył abp Nowak. W homilii wskazywał na konieczność wiary w życiu człowieka. – Wszyscy cierpią; dotykają ich choroby, ale dzięki wierze umiemy to nazwać. Nazywamy to krzyżem – mówił. Nawiązał też do koronacji cudownego wizerunku Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia koronami papieskimi, która ma się odbyć w przyszłym roku. – Chcielibyśmy, żeby ludzie tu poczuli się szczęśliwi, że mają swoją Kalwarię, swoją Jerozolimę. To jest nam potrzebne – przekonywał i przypomniał, że „bez krzyża nie ma po co żyć, nie ma dla kogo cierpieć i nie będzie dla kogo umierać”. – Nie ma innej zachęty, abyśmy się modlili. Maryja stoi pod krzyżem. Ona wam pomoże złożyć piękną ofiarę miłości swego życia Bogu – zakończył abp Nowak.

Reklama

Oczywiście, nie zabrało błogosławieństwa lurdzkiego Najświętszym Sakramentem. Ksiądz Gasiński, dziękując wszystkim za obecność, podsumował, że dzięki temu spotkaniu „zyskujemy na Kalwarii w Praszce życiodajne siły, tkwiące w cudzie Bożej miłości”. Wspólnie też z Kalwaryjskim Bractwem Męki Pańskiej złożył Arcybiskupowi Seniorowi życzenia z okazji imienin, które wypadały 18 września, zapewniając o modlitewnej pamięci przed obliczem Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia.

Tagi:
chorzy

Jasna Góra: rekolekcje kapelanów posługujących wśród chorych i cierpiących

2019-11-06 18:42

mir/Radio Jasna Góra / Jasna Góra (KAI)

Komunikacja z pacjentem chorym neurologicznie, nowe kierunki w neurobiologii i ich konsekwencje w duchowości czy problematyka z psychoonkologii to niektóre z tematów kursu duchowo – medycznego kapelanów posługujących w szpitalach, domach opieki społecznej oraz w hospicjach. Na Jasnej Górze odbywają się ich doroczne rekolekcje.

BPJG Marek Kępiński

Ks. Arkadiusz Zawistowski Krajowy Duszpasterz Służby Zdrowia zauważył, że w związku z rosnącą liczbą placówek leczniczo – opiekuńczych, zwłaszcza domów opieki społecznej, potrzebni są także kapelani. Zwrócił też uwagę na potrzebę ich pogłębionej formacji duchowej, ale też podstaw wiedzy w problematyce medycznej i psychologicznej. - Kapelan musi coraz bardziej być specjalistą w sprawach duchowych, ale też i orientować się w tych sprawach medycznych, bo dzisiaj trzeba więcej uwagi, więcej czasu i cierpliwości poświęcać człowiekowi choremu i mu towarzyszyć. Nie jest tak, że przychodzimy i od razu ktoś mówi: chcę zjednoczenia z Jezusem, trzeba jakiegoś etapu, czasu, żeby on do tego dojrzał, żeby on się na to otworzył, więc kapelan musi mu towarzyszyć i musi być w tym specjalistą – wyjaśniał ks. Zawistowski.

Krajowy duszpasterz służby zdrowia wskazał też na wciąż rosnącą liczbę osób oczekujących także duchowej opieki - Statystyki podają, że w 2017 r. ponad 7 mln Polaków przeszło przez szpitale, więc to jest ogromna liczba ludzi, którą trzeba się zaopiekować – zauważył duchowny.

M.in. temat komunikowania z osobami chorymi neurologicznie np. po udarach poruszył neurolog dr Michał Kępa.

O. Jan Noga, redemptorysta z Gliwic, od 24 lat służy przede wszystkim chorym onkologicznie czy neurologicznie. Zauważył obniżający się wiek zapadających na nowotwory. Podkreślił, że bez ciągłego umacniania swojej osobistej relacji z Bogiem praca wśród chorych i umierających byłaby jeszcze trudniejsza. „Nie wiem, skąd biorę siły – zastanawia się duchowny - Pan Bóg daje mi to, że potrafię się uśmiechać do tych chorych, chociaż czasem jest bardzo ciężko, zwłaszcza gdy widzę chorego, który leży, leczą go, a on musi umrzeć. Jest to też dla mnie bardzo wielka trauma i wielka próba wiary, ale chodzę do tych chorych, bo po latach nie umiałbym nic innego robić. Bez tych chorych i bez pracowników służby zdrowia byłoby mi bardzo źle. Myślę, że Pan Bóg i Matka Boska dają mi siłę”.

Spotkania formacyjno – szkoleniowe kapelanów posługujących wśród chorych i cierpiących odbywają się na Jasnej Górze już od ponad 30 lat. W tym roku konferencje duchowe głosi ks. Krzysztof Guzowski. Są one szukaniem odpowiedzi na pytanie „jak czerpać siły z mocy Ducha Świętego”. Rekolekcje zakończą się jutro, 7 listopada.

Kapelani powrócili do powrócili do polskich szpitali i jednostek leczniczo – opiekuńczych po 1989 r.

Obecność kapelanów w szpitalach gwarantuje artykuł 5. Konkordatu, zawartego między RP i Stolicą Apostolską.

Duszpasterstwo Służby Zdrowia stara się objąć opieką zarówno chorych, jak i personel szpitali, hospicjów czy domów opieki. W przypadku mniejszych ośrodków opieki zdrowotnej łączą oni funkcję kapelana z posługą wikariusza lub proboszcza parafii.

Początków duszpasterstwa służby zdrowia można się doszukiwać w kościelnych bractwach i stowarzyszeniach rzemieślniczych i kupieckich powstających w XIX wieku i rozwijających działalność charytatywną i społeczną. W roku 1934 powstało Zjednoczenie Polskich Lekarzy Katolików.

W 1948 r. w sposób nieformalny duszpasterstwo służby zdrowia zaistniało podczas Pierwszej Ogólnopolskiej Pielgrzymki Lekarzy na Jasnej Górze.

Rok 1956 był czasem wielkich przemian w Polsce. Uwolniony z miejsca internowania Prymas Polski Stefan Kard. Wyszyński w ramach Wielkiej Nowenny przed 1000-leciem Chrztu Polski zlecił zorganizowanie ogólnopolskiej pielgrzymki lekarzy na Jasną Górę, by tam im powiedzieć, że w nich widzi pierwsze szeregi powołanych niejako z zawodu do obrony życia nienarodzonych. Te pielgrzymki, potem co roku odbywane, stały się impulsem dalszych kroków ku organizowaniu osobnego duszpasterstwa służby zdrowia.

Pierwszym krajowym duszpasterzem został mianowany ks. dr Kazimierz Majdański, którego zasługa stało się ustanowienie diecezjalnych duszpasterzy dla pracowników lecznictwa, organizowanie regularnych spotkań szkoleniowo-rekolekcyjnych i dni skupienia.

W dniach 21 i 22 maja 1966 r. na Jasnej Górze w ramach ogólnopolskich obchodów 1000-lecia Chrztu Polski miał miejsce akt oddania w Macierzyńską Niewolę Matce Bożej pracowników służby zdrowia.

Podczas II Światowego Dnia Chorego 11 lutego 1994 r. na Jasnej Górze powstało Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich, a w maju tego samego roku Katolickie Stowarzyszenie Pielęgniarek i Położnych. W obecności przewodniczącego Papieskiej Rady do spraw Duszpasterstwa Służby Zdrowia kard. Fiorenzo Angeliniego, Prymasa Polski kard. Józefa Glempa, Nuncjusza Apostolskiego Józefa Kowalczyka, Krajowego Duszpasterza Służby Zdrowia ks. Józefa Jachimczaka, lekarzy, pielęgniarek i położnych oraz innych pracowników lecznictwa została zapoczątkowana stała formacja duchowa i intelektualna stowarzyszonych lekarzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek przybył do Tajlandii

2019-11-20 07:50

tom (KAI) / Bangkok

Franciszek przybył do Tajlandii. O godz. 12.03 (6.03) Airbus 330 „Giovanni Battista Tiepolo” włoskich linii lotniczych Alitalia z papieżem wylądował na lotnisku w Bagkoku. Motto wizyty w Tajlandii, która potrwa do 23 listopada związana jest z 350. rocznicą utworzenia pierwszego wikariatu apostolskiego w tym kraju brzmi: „Uczniowie Chrystusa, uczniowie misjonarze”. Jest to 32. podróż zagraniczna papieża Bergoglio w trakcie której odwiedzi jeszcze Japonię w dniach 23-26 bm.

episkopat.pl

U stóp schodów samolotu papieża powitał członek Rady Koronnej, który ofiarował mu wieniec z kwiatów. Franciszek przywitał się z reprezentantami tajlandzkich władz, z arcybiskupem Bangkoku kard. Francis Xavier Kriengsak Kovithavanij i biskupami. Ojciec Święty pozdrowił grupę dzieci w tradycyjnych strojach. Oddano honory wojskowe.

Na płycie lotniska była też grupa wiernych z flagami watykańskimi i tajlandzkimi.

Podczas ceremonii powitania papieżowi towarzyszyła jako tłumacz jego 77-letnia kuzynka Ana Rosa Sivori. Urodzona w Argentynie salezjanka mieszka i pracuje w Tajlandii od ponad 40 lat.

Z lotniska Franciszek udał się do nuncjatury apostolskiej w centrum Bangkoku, która jest jego rezydencją w czasie pobytu w Tajlandii.

W pierwszym dniu wizyty nie przewidziano żadnych oficjalnych wydarzeń z udziałem papieża.

Oficjalny program pielgrzymki rozpocznie się 21 bm. W stolicy Tajlandii Bangkoku papież spotyka się m.in. z 92-letnim Sathit Maha Simaramem Najwyższym Patriarchą Buddyjskim w świątyni Wat Ratchabophit i królem Maha Vajiralongkornem „Rama X”.

Ponadto papież w Bangkoku spotka się z biskupami kraju, kapłanami katolickimi i zakonnikami, przedstawicielami innych kościołów i religii, a także chorymi i niepełnosprawnymi. Na Stadionie Narodowym papież odprawi Mszę św. Natomiast pod koniec wizyty w Tajlandii, w piątek wieczorem czasu lokalnego, w katedrze w Bangkoku planowana jest Msza św. z udziałem młodych katolików. W sobotę rano Franciszek odleci do Japonii.

Oficjalnym tłumaczem papieża będzie jego kuzynka Ana Rosa Sivori.

Okazją dla papieskiej wizyty w Tajlandii jest 350-lecie istnienia Kościoła katolickiego w tym królestwie. Wśród 69 milionów mieszkańców Tajlandii żyje tylko 300 tys. katolików. Poza Tajlandczykami na spotkaniach z papieżem oczekiwani są też w Bangkoku katolicy z krajów sąsiedzkich Laosu i Kambodży.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Weszły w życie przepisy zwalczające nielegalne adopcje

2019-11-20 13:50

ar, lk, Ministerstwo Sprawiedliwości / Warszawa (KAI)

Weszła w życie nowelizacja, zgodnie z którą za nielegalne lub przeprowadzone z obejściem prawa adopcje dzieci, grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Zmiana ta ma pomóc w zwalczaniu procederu oddawania dzieci do nielegalnych adopcji za pieniądze.

Agnieszka Bugała

Po tym, jak nowe prawo zwalczające nielegalne adopcje 16 października 2019 r. jednogłośnie przyjął Sejm, a dwa dni później bez poprawek Senat, 25 października przepisy o karach za nielegalne adopcje podpisał Prezydent RP. Dziś weszły one w życie.

Dziecko nie może być przedmiotem transakcji. - Stawiamy dobro dzieci na pierwszym miejscu. Zapełniamy lukę w prawie, która pozwalała na groźny proceder nielegalnych adopcji. Podejmujemy zdecydowaną walkę z szarą strefą adopcyjną – podkreślał Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Michał Wójcik, który nadzorował prace nad ustawą.

Do tej pory odpowiedzialność karna groziła jedynie za organizowanie nielegalnych adopcji na szeroką skalę. Można za to trafić do więzienia na okres od 3 miesięcy do 5 lat. Dlatego konieczne były zmiany w prawie.

Nowelizacja Kodeksu karnego powoduje, że bezkarne nie pozostaną również „pojedyncze” nielegalne adopcje. Karę poniesie zarówno matka, jak i osoba przyjmująca dziecko. Nowy przepis stanowi, że kto odda lub przyjmie dziecko do adopcji z pominięciem odpowiedniego postępowania sądowego (np. poprzez fałszywe wskazanie ojcostwa), może trafić do więzienia nawet na 5 lat.

Taka sama kara będzie grozić osobie, która zatai przed sądem, że oddała dziecko za pieniądze lub inną korzyść. Jeśli to zatai, narazi się na 5 lat więzienia. Jeśli nie zatai – sąd uzna, czy doszło do transakcji, która wyklucza możliwość adopcji, czy jedynie do nieznaczącej gratyfikacji.

Chodzi o to, by nie przekreślać adopcji w przypadkach, gdy matka przyjmie od przyszłych rodziców adopcyjnych drobny prezent, np. pieluszki czy mleko dla niemowlęcia.

Zdaniem ministerstwa sprawiedliwości, nie można tolerować sytuacji, w której bezpieczeństwo dziecka w wielu aspektach życiowych, psychologicznych i prawnych jest zagrożone. A takie są konsekwencje bezprawnych adopcji. Groźne zjawisko rozszerzyło się do tego stopnia, że państwowe ośrodki zajmujące się znajdowaniem rodzin dla samotnych dzieci alarmowały o istnieniu w Polsce szarej strefy adopcyjnej.

Według szacunkowych ocen, w Polsce może dochodzić rocznie nawet do 2 tys. przypadków handlu dziećmi, przy około 3 tys. legalnych adopcji. Część dzieci nielegalną drogą trafia za granicę.

Nowe regulacje uderzą w szarą strefę adopcyjną, przeciwdziałając ogromnemu ryzyku dla dzieci. Legalni rodzice adopcyjni są sprawdzani w państwowych ośrodkach, przechodzą szkolenia, muszą spełniać odpowiednie wymogi prawne i etyczne. W szarej strefie nie obowiązują natomiast żadne zasady, rządzi jedynie pieniądz.

Nowe rozwiązania mają umożliwić skuteczne ściganie uczestników groźnego procederu. Będą też miały skutek prewencyjny: surowe kary powinny odstraszyć od zawierania bulwersujących transakcji, w których dziecko jest „żywym towarem”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem