Reklama

Ostatnie festiwalowe akordy za nami

2014-10-01 14:37

Maja Piórska
Edycja szczecińsko-kamieńska 40/2014, str. 6-7

Jerzy P.R. Ignaciuk
Świnoujska publiczność

W pierwszy piątek września świnoujska świątynia pw. Chrystusa Króla szczelnie wypełniła się publicznością, by posłuchać finałowego koncertu festiwalowego. To był koncert, na który czekało wielu, bo ponownie wykonawcami byli znakomici artyści, a też program koncertu był wyjątkowy.

Zacznijmy jednak od początku. XVI Świnoujskie Wieczory Organowe 2014 rozpoczęły się w 13 czerwca. Tradycyjnie pierwszymi wykonawcami byli świnoujscy artyści. Na organach Steinmeyera z 1927 r. Krzysztof Naklicki rozpoczął koncert muzyką J. S. Bacha. Później grając na akordeonie, zachwycał muzyką m.in. F. Chopina, innych wielkich kompozytorów i własnymi kompozycjami. Pięknym mezzosopranem oczarowała publiczność Marina Nikoriuk, której na organach akompaniowała mama Irena. Był to znakomity początek. W tym samym miesiącu zagrali jeszcze organiści Piotr Grinholc z Warszawy i Derrick Ian Meador z USA, którego koncert organizatorzy włączyli w miejskie obchody Dni Morza.

Młodzi i zdolni

Inną tradycją Świnoujskich Wieczorów Organowych jest promowanie młodego wybitnie uzdolnionego organisty. Towarzystwo Przyjaciół Świnoujścia – organizator festiwalu, zaprosił Tomasza Zeburę, laureata tegorocznego Międzynarodowego Konkursu Organowego im. Jana Kucharskiego w Łodzi. Świetnie zagranym koncertem młody organista rozpoczął lipcowe spotkania z muzyką organową. Po wielu latach publiczność doczekała się wirtuoza gry na fletni Pana, sopiłce i talince, prof. Georgija Agratiny z Kijowa, któremu ma organach towarzyszył Robert Grudzień. W kolejnym koncercie wystąpili muzycy z Niemiec; organista Michael Voigt, Anna Elisabet Muro, która aksamitnym sopranem wyśpiewała (po polsku) m.in. dwie pieśni maryjne, i harfistka Helene Nassif. Ten wyjątkowy, koncertowy wieczór zaszczycił Oskar Gottlieb Blarr, 80-letni kompozytor, którego „Pieśni z Jerozolimy” wzruszająco wyśpiewała A. E. Muro. Był to przekrój muzyki od renesansu po współczesność. Lipcowe muzyczne spotkania kończył duński organista i kompozytor Tore Bjorn Larsen. Na koncert „Powrót do Bacha” złożyły się utwory J. S. Bacha i zagrane w duchu Bacha własne utwory T. B. Larsena.

Koncerty

Sierpniowe koncerty rozpoczął duet pań – kierownika artystycznego Festiwalu, szczecińskiej organistki Małgorzaty Klorek, i skrzypaczki Marii Kapuścińskiej z Niemiec. Na koncert złożyła się muzyka włoska, niemiecka i francuska. Po kilku latach ponownie gośćmi Festiwalu byli Irena Davidson, grająca na harfie celtyckiej, a na dudach szkockich Lindsay Davidson oraz po raz pierwszy organista Andrzej Mielewczyk z Berlina. W programie koncertu słuchano muzyki J. N. Hummela, J. S. Bacha, improwizacji A. Mielewczyka i muzyki szkockiej, o której opowiadali Irena i Lindsay. W świąteczny dzień 15 sierpnia Festiwal gościł wirtuoza gry organowej, mistrza improwizacji Tomasza Adama Nowaka z Niemiec. Zagrał „Sinfonię” z Kantaty BWV 146 J. S. Bacha „Przez wiele utrapień wejdźmy do królestwa niebieskiego” w transkrypcji organowej M. Dupre i jakże inne w brzmieniu, pełne muzycznej poezji Preludium chorałowe „Nad rzekami Babilonu”. Po mistrzowsku wykonał niezwykle trudne, zwłaszcza w partii pedału Wariacje As-dur J. F. L. Thiele. Ileż tu było emocji, przepięknych dźwięków, nastroju i wzruszeń. To była muzyka działająca na wyobraźnię słuchacza. I kolejny utwór, z czasów muzycznego impresjonizmu, „Popołudnie fauna” C. Debussy w transkrypcji organowej A. Cellera. Mistrzowska rejestracja świnoujskich organów, wspaniała mistrzowska gra i mieliśmy wrażenie, że gra orkiestra symfoniczna. Dłonie same składały się do owacyjnych oklasków. Koncert kończył improwizacje na temat pieśni maryjnych: „Z dawna Polski Tyś Królową”, „Gwiazdo śliczna, wspaniała” i „Królowej Anielskiej śpiewajmy”. Ten koncert na długo został w pamięci.

Reklama

W ostatnich sierpniowych koncertach z „Galerii mistrzów” najpierw wystąpiła Ursula Grahm ze Szwecji. Zagrała utwory J. S. Bacha, C. Francka, H. Mulet’a i kompozytorów szwedzkich. Zupełnie inny w nastroju był koncert duetu – mistrza gry organowej Andrzeja Chorosińskiego i aktorki Dominiki Figurskiej. Między znakomicie zagranymi „Passacaqlią” c-moll J. S. Bacha, „Allegretto” g-moll C. Francka, „Capriccio”, „Elegią” i „Toccatą” M. Surzyńskiego słuchano poezji ks. Jana Twardowskiego.

Ostatnim akordem XVI Festiwalu Świnoujskie Wieczory Organowe był koncert wyjątkowy. Na prośbę publiczności znakomici artyści; wybitna wokalistka Anna Maria Jopek i wirtuoz gry organowej Piotr Rachoń ponownie wystąpili w koncercie finałowym.

To był szczególny i wyjątkowy muzyczny wieczór. Zacznijmy od oprawy; przyćmione światła świątyni, drgające płomyki świec na parapecie chóru stworzyły niepowtarzalny nastrój oczekiwania na muzyczną modlitwę, albowiem program koncertu oparty był o chronologię roku liturgicznego i poszukiwaniem staropolskich pieśni, z archaicznym pięknym polskim tekstem, z pastelową, znakomicie dopasowaną w klimacie muzyką organową. Koncert na organach rozpoczął Piotr Rachoń „Fantazją in c” J. S. Bacha. Po tym utworze Anna Maria Jopek zaśpiewała „Hejnał wszyscy zaśpiewajmy”. Następnie słuchano „Suity kolęd” F. Rączkowskiego, a że w tym roku przypada 90. rocznica śmierci M. Surzyńskiego, nie zabrakło utworu tego twórcy muzyki organowej Improwizacji nt. pieśni „Święty Boże” i kolejno H. Murilla „Carillon”, H. Nibelle’a „Ave Maris Stella”. Solową grę organową P. Rachoń zakończył „Elevation nr 33” organisty opactwa Benedyktynów w Luksemburgu D. P. Benoit. Między solowymi utworami organowymi jakże pięknie brzmiały pieśni wyśpiewane przez Annę Marię Jopek, której na organach akompaniował Piotr Rachoń. Kolejno „Królu anielski, Panie niebieski”, wzruszająco „Krzyżu Święty nade wszystko” i „Chrystus zmartwychwstan jest”. To był popis wspaniałej interpretacji jakże różnych pieśni i możliwości skali głosu artystki. Po raz pierwszy wysłuchano „Witaj, Gwiazdo morska”, a na zakończenie „O Panie, Ty nam dajesz” i nie była to ostatnia pieśń tego wieczoru. Po długo trwających owacyjnych brawach na stojąco były pieśni na bis: słynna „Barka” i wyciszająca emocje „Cichy zapada...”.

Finał

A jaki był XVI Festiwal? Urozmaicony, bo każdy koncert inny, nawet tylko organowy różnił się od następnego organowego wykonaniem, barwą dźwięków, interpretacją. Także zróżnicowany doborem instrumentów i utworów. Ponieważ był to finał XVI Świnoujskich Wieczorów Organowych, nie zabrakło podziękowań: przede wszystkim ks. prał. Kazimierzowi Sasadeuszowi, proboszczowi parafii pw. Chrystusa Króla, za udostępnienie świątyni i umożliwienie licznej publiczności poznania i wsłuchania się w muzykę organową; dr Małgorzacie Klorek, kierownikowi artystycznemu Festiwalu za zaproszenie wybitnych muzyków, których gra i programy koncertów stanowiły o wysokim poziomie artystycznym Festiwalu; Towarzystwu Przyjaciół Świnoujścia za trud organizacyjny, promocję muzyki klasycznej i miasta podziękowała Joanna Agatowska – zastępca prezydenta miasta, która oficjalnie zamknęła XVI Międzynarodowy Festiwal Muzyczny – Świnoujskie Wieczory Organowe 2014.

Na następny musimy czekać rok.

Tagi:
festiwal

Toruń: dziś wieczorem rozpoczyna się Song of Songs Festival

2019-07-19 13:15

tk / Toruń (KAI)

Adam Strug, Natalia Niemen, Gospel Rain, Darek Majelonek Hyperhemon – to niektórzy spośród wykonawców, jacy pojawia się na tegorocznym Song of Songs Festival. Jeden z największych festiwali muzyki chrześcijańskiej w Europie odbędzie się w dniach 19-20 lipca na Scenie Plenerowej Centrum Kulturalno-Kongresowego Jordanki w Toruniu.

informacja prasowa

Idea i cel organizowania tej cyklicznej imprezy wynika z przekonania, że w niespokojnej Europie można i trzeba szukać obszarów, w których młodzi ludzie znajdą wspólną płaszczyznę z innymi, podobnie czującymi i myślącymi – zaznaczają organizatorzy.

Ich zdaniem najlepszą formą takiego kontaktu jest muzyka, w szczególności ta inspirowana chrześcijańską tradycją i prawdą płynącą z Ewangelii. „Jest ona jednocześnie drogą do pokonywania uprzedzeń, wrogości i obojętności wobec innych ludzi, czy innych wyznań religijnych” – czytamy na stronie internetowej Festiwalu. Dlatego, zgodnie z formułą towarzyszącą Festiwalowi od początku, także i tym razem zaprezentują się chrześcijańscy muzycy różnych wyznań.

W programie dwanaście koncertów, które zagrają znakomite gwiazdy Polskiej sceny muzycznej.

W trakcie Festiwalu prowadzona będzie zbiórka pod hasłem: „Budujemy i utrzymujemy Most do Nieba – pierwsze hospicjum dla dzieci na Litwie”. To element ogólnopolskiej akcji fundacji Fundacja Aniołów Miłosierdzia.

Song of Songs Festival to międzynarodowy festiwal muzyki chrześcijańskiej, którego pierwsza edycja odbyła się w 1998 r. (z przerwą w latach 2011-16).

Festiwal jest jedną największych w Europie Środkowo-Wschodniej prezentacją czołówki polskich artystów wykonujących współczesną, profesjonalną muzykę chrześcijańską.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Potrzebny milion, by uratować Wojtusia

2019-07-16 11:47

Karolina Mysłek
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 57

– Tato, czy zobaczę Pana Jezusa na żywo?
– Tak, zobaczysz, ale jeszcze nie teraz...
4-letni Wojtuś potrzebuje pomocy. Dzięki naszej pomocy tata będzie mógł dotrzymać obietnicy danej synowi: jeszcze nie teraz...

Archiwum rodzinne
4-letni Wojtuś

Wojtek Duda w maju skończył 4 lata. Jeszcze kilka dni wcześniej żył zwyczajnie – chodził do przedszkola, godzinami bawił się dinozaurami albo samolotami. Dokazywał z młodszym bratem Kubusiem. Podczas rutynowych badań serca na zdjęciu rtg klatki piersiowej ukazał się guz wielkości kurzego jajka. Natychmiastowe skierowanie na oddział onkologii dziecięcej, seria badań, operacja i diagnoza – neuroblastoma, nerwiak zarodkowy, jeden z najczęściej występujących nowotworów wieku dziecięcego. Najbardziej złośliwy i trudny do wyleczenia typ z dodatnim genem N-myc. Z możliwymi przerzutami w trakcie chemioterapii. „Nasze życie przestało istnieć. Wojtka dzieciństwo się skończyło. Ma zaledwie 4 lata, a przeszedł więcej niż niejeden z nas” – pisze pani Agnieszka, mama Wojtka. „A to dopiero początek jego drogi usłanej cierpieniem. Przed Wojtusiem miesiące leczenia: 8 cykli chemioterapii, radioterapia, pobranie komórek macierzystych, autoprzeszczep i na koniec immunoterapia”.

Wyścig z czasem

Wojtek ma 60 proc. szansy na wyleczenie. Jego nadzieją jest terapia w Genui – klinice prowadzonej przez Włoskie Stowarzyszenie Walki z Neuroblastomą O.N.L.U.S., w której pomoc znalazło już niejedno polskie dziecko. – Najlepszy moment wyjazdu do Włoch to czas między 7. a 8. cyklem chemii Wojtusia, czyli pierwszy tydzień sierpnia – tłumaczy nam pani Agnieszka. – Po 8. chemii ma mieć autoprzeszczep. Pobieranie komórek macierzystych, chemia, wszczepianie na nowo komórek macierzystych, żeby organizm mógł się odbudować. I tu już muszą być Włochy.

Jest jedno „ale”: potrzeba prawie miliona złotych. „Cena wyznaczona za życie naszego dziecka jest horrendalna, a leczenie musi być opłacone z góry. Każdy dzień ma ogromne znaczenie. Nie mamy ani chwili do stracenia. Błagamy, pomóżcie ocalić Wojtusia! To nasza jedyna szansa na ratunek” – piszą rodzice Wojtusia na stronie: wojtekduda.pl . – Wojtuś jest wielkim bohaterem. Z płaczem, ale wszystko dzielnie znosi. Da radę przez to przejść, tylko musi mieć szansę. Jako rodzice jesteśmy zobowiązani, żeby zrobić wszystko, by leczył się u najlepszych. To dla nas bezdyskusyjne. Zgromadzona jest już ogromna kwota, ale do zebrania mamy wciąż dla nas niewyobrażalną sumę pieniędzy – mówi pani Agnieszka, podczas gdy jej mąż trwa na posterunku przy synku w katowickiej klinice. I dodaje, zwracając się do darczyńców: – Wizja śmierci naszego dziecka towarzyszy nam każdego dnia. Prosimy o pomoc. Każdy grosz przybliża nas do wygranej. Życie naszego dziecka jest w Waszych rękach. Proszę, pomóżcie nam ocalić Wojtusia!

Trwa wyścig z czasem. Zostały 2 tygodnie, żeby zebrać 630 tys. zł (dane na 15 lipca, kiedy to oddajemy numer do druku). Czy się uda? Ton głosu pani Agnieszki nie pozostawia wątpliwości: – Jak byłam w ciąży, modliłam się Nowenną Pompejańską za moje nienarodzone jeszcze dziecko. Pod koniec było wokół nas bardzo dużo modlitwy, błogosławieństwa. Nic nie wskazywało na to, że poród będzie tak trudny. Wojtuś miał zamartwicę, był reanimowany. Cudem go uratowano. Do swoich 4. urodzin był zupełnie zdrowy. Jestem święcie przekonana, że Bóg chciał Wojtusia. Wierzę, że tak będzie i teraz.

Armia dla Wojtka

Chłopca i jego bliskich wspiera armia ludzi. Modlą się, podtrzymują na duchu, wpłacają pieniądze. Zaangażowali się przyjaciele, znajomi i zupełnie obcy ludzie, których poruszył los Wojtusia. Były nowenna za wstawiennictwem kard. Hlonda, Nowenna Pompejańska, Koronka uwielbienia Boga ze św. Michałem Archaniołem wraz z Chórami Aniołów. Temu ostatniemu jest bardzo oddana mama Wojtka. – Jestem zaskoczona, że Pan Bóg do mnie aż tak wprost przemawia. W trudnych sytuacjach, czasem przerastających moje możliwości, czuję wsparcie św. Michała Archanioła. Kiedy zaczynam uwielbiać Boga za jego przyczyną, otrzymuję łaski. Wiem, że mój syn jest otoczony modlitwą. Dlatego mam pewność, że będzie zdrowy, że uda nam się zebrać pieniądze na jego leczenie. To droga przez mękę usłana cudami – podsumowuje pani Agnieszka. Bądźmy więc i my pomocnikami Boga w uczynieniu kolejnego cudu.

Więcej o Wojtusiu i możliwościach pomocy na: www.wojtekduda.pl .

Wpłaty na leczenie: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa, gm. Bielany, NIP 118-14-28-385, KRS 0000037904, Alior Bank SA 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994

WAŻNE! W tytule przelewu należy wpisać: „Wojtek Duda. Numer identyfikacyjny 35897”

Wpłaty zagraniczne: Kod SWIFT (BIC): ALBPPLPW

PL 90 2490 0005 0000 4530 9858 4994 (darowizny w dolarach amerykańskich)

PL 82 2490 0005 0000 4600 7337 4309 (darowizny w euro).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gorzów: Obchody Święta Policji. Fotogaleria.

2019-07-20 00:40

Kras.

W Gorzowie 19 lipca odbyły się Wojewódzkie i Miejskie obchody Święta Policji. Zapraszamy do fotogalerii.

www.lubuska.policja.gov.pl
Wojewódzkie i Miejskie obchody Święta Policji w Gorzowie

Zobacz zdjęcia: Obchody Święta Policji w Gorzowie

W programie obchodów znalazła się uroczystość złożenia kwiatów przez lubuskich policjantów przed pomnikiem "Krzyż Ofiar Katynia" (Cmentarz Komunalny w Gorzowie) oraz przed obeliskiem poświęconym policjantom poległym na służbie (patio KWP w Gorzowie). W dalszej części uroczystości została odprawiona Msza św. w intencji policjantów i pracowników policji w kościele pw.. Chrystusa Króla przy ul. Woskowej. Obchody zakończył uroczysty apel z okazji 100. rocznicy powołania Policji Państwowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem