Reklama

Ziemia zroszona krwią bohaterów

2014-10-09 08:51

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 41/2014, str. 4-5

Anna Łazar

W 75. rocznicę bitwy pod Oleszycami 17 września br. na Horaju odbyła się religijno-patriotyczność uroczystość. Nazwę bitwy wprowadził dr Rudolf Geschopf, kronikarz niemieckiej 45. Dywizji Piechoty, która walczyła 14-16 września 1939 r. z wojskami 21. Dywizji Piechoty Górskiej, dowodzonej przez gen. bryg. Józefa Kustronia na terenie dzisiejszych gmin: Oleszyce i Stary Dzików. W tej nierównej walce poległ w boju na przysiółku Koziejówka k. Ułazowa ten bohaterski dowódca. Przy drodze z Oleszyc do Starego Dzikowa, na Horaju, gdzie 15 września 1939 r. stacjonował sztab 21 DPG, Nadleśnictwo Oleszyce w 1983 r. zrobiło zajazd turystyczny i postawiło dębowy pomnik poświęcony gen. J. Kustroniowi. Od tamtego czasu co roku odbywają się tu uroczystości patriotyczno-religijne organizowane przez Urząd Miasta i Gminy wraz z parafiami w Oleszycach i Starych Oleszycach. Od 2002 r. Szkoła Podstawowa w Starych Oleszycach nosi imię gen. Józefa Kustronia i aktywnie włącza się w organizację tej uroczystości. Tegoroczne obchody 75. rocznicy śmierci gen. Kustronia rozpoczęły się Mszą św. sprawowaną przez proboszcza parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Oleszycach ks. kan. Józefa Dudka. W homilii ks. Dudek przypomniał, że potrzeba nam wartości nieprzemijających. Pragniemy, by zwyciężała miłość, prawda, dobro, piękno. – O tych wartościach za mało myślimy, wybierjąc zło, kłamstwo, nienawiść, brzydotę. Dając – otrzymujemy, wybaczając – zyskujemy przebaczenie, a umierając – rodzimy się do wiecznego życia. Tego uczy nas gen. Kustroń, syn ziemi lwowskiej, beskidzkiej, lubaczowskiej. Tragiczne jest, gdy żyjemy dla siebie. Gen. Kustroń żył dla Polski. Od 75 lat jest wzorem dla młodych ludzi – argumentował ks. J. Dudek.

– Patriotą dzisiaj jest ten, kto kultywuje pamięć o naszej historii, kulturze, tradycji, religii, dla którego Ojczyzna jest najważniejsza, dba o jej rozwój gospodarczy i kulturalny, ma dobrą opinię i prezentuje postawą obywatelską, dobrze jest odbierany przez innych ludzi – mówił burmistrz Oleszyc Andrzej Gryniewicz. O bitwach wrześniowych 1939 r. i napaści Sowietów na Polskę opowiadał prezes Koła Miejsko-Gminnego Związku Kombatantów RP i Więźniów Politycznych kpt. Józef Rokosz. Starosta lubaczowski Józef Michalik podziękował nauczycielom za dobrą pracę wychowawczą wokół patronów szkół. Zachęcał historyków do dalszych poszukiwań wiedzy o regionie. Kpt. Marek Włodarczyk odczytał apel poległych; jeszcze raz odżyły nazwiska i imiona, którzy walczyli na Ziemi Lubaczowskiej. Kompania honorowa, wystawiona przez 21. Brygadę Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie, oddała salwy honorowe. Oprawę muzyczną uroczystości sprawowała orkiestra 21. Brygady Strzelców Podhalańskich im. gen. bryg. Mieczysława Spiechowicza pod dyrekcją mł. chor. Adriana Sadowskiego.

Kilka dni wcześniej rocznica śmierci gen. Józefa Kustronia była obchodzona w Zespole Szkół w Lubaczowie. Imię tego dowódcy 21. Dywizji Piechoty Górskiej szkoła nosi od 1968 r., kiedy była jeszcze Zasadniczą Szkołą Zawodową.

Reklama

Uroczystej Eucharystii przewodniczył bp Mariusz Leszczyński. O patronie ks. Biskup mówił, że „jest wzorem prawdziwego Polaka, katolika, żołnierza i patrioty. Był nasz bohater indywidualnością nieprzeciętną, miał poczucie honoru i godności osobistej. Był człowiekiem szlachetnym, o silnym charakterze, niezłomnej woli, opanowany, obowiązkowy, pilny, dokładny, sumienny w każdej pracy, wymagający, sprawiedliwy, ambitny i towarzyski”. – Te przymioty jego osobowości i charakteru doceniali jego przełożeni – mówił. – Dziś niech mają te cnoty przed oczyma i w sercu uczniowie Zespołu Szkół w Lubaczowie, którego gen. Kustroń jest patronem oraz strzelców. Niech będą dla nich mocnym fundamentem, na którym będą budować swoje człowieczeństwo oraz teraźniejszość i przyszłość Ojczyzny. Niech ten szlachetny Polak uczy młodzież jak Ojczyźnie służyć, bronić jej, gdy zajdzie taka potrzeba. Niech o te piękne cnoty, którymi jaśniał nasz bohater stara się każdy z nas. Tacy bohaterowie mogą pomóc dzisiejszemu pokoleniu przywrócić równowagę ducha, głębię wiary i gorący patriotyzm. Dziś Polska potrzebuje czytelnego świadectwa wiary swoich synów i córek. Bo tylko w oparciu o ludzi wierzących w Jezusa Chrystusa, zdrowych ideowo, pracowitych, szanujących siebie i innych można budować teraźniejszość i przyszłość kraju.

Podczas Eucharystii bp Mariusz Leszczyński poświęcił sztandar Jednostki Strzeleckiej 2033 „Strzelec” im. gen. Józefa Kustronia, działającej przy ZS w Lubaczowie. Szczególnym gościem tegorocznych uroczystości była wnuczka Generała, Ewa Kustroń de Ramos. – Dla mnie to wielkie przeżycie być tutaj z wami w 75. rocznicę śmierci mojego dziadka. Wczoraj jechaliśmy wraz uczniami z Nowego Sącza szlakiem ostatniej walki Generała. To niesamowite wrażenie, w te dni wrześniowe być w tym lesie, w którym walczył mój dziadek, gdzie był ranny i zginął. Dla niego największym obowiązkiem była Ojczyzna. Jego śmierć daje owoce, jest drogowskazem dla innych. Jestem wzruszona, że mój dziadek jest dla nich przykładem, jak do końca stać przy ideale i wypełnić obowiązek. W tym miejscu, na tej ziemi lubaczowskiej, tak żywa jest pamięć o Generale. Za to bardzo dziękuję. Mieszkam w Wenezueli. Tam dużo cierpienia, młodzi są torturowani, giną za wolność. Chciałabym, by tutaj nie było takiego cierpienia, byście mogli uczyć się i pracować w wolnej Polsce – powiedziała wzruszona wnuczka gen. J. Kustronia.

Przed wejściem do budynku szkoły bp Mariusz Leszczyński poświęcił obelisk upamiętniający 75. rocznicę śmierci gen. J. Kustronia. Strzelcy przeprowadzili apel poległych. Delegacje złożyły przy obelisku kwiaty. Uroczystość zakończyła defilada pododdziałów jednostek „Strzelca” szkoły i z Podkarpacia.

Tagi:
rocznica

Dla każdego znajdzie się miejsce

2019-11-13 11:47

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 46/2019, str. 1

Bożena Sztajner/Niedziela

„Nieśmiertelny Królu Wieków, Panie Jezu Chryste, nasz Boże i Zbawicielu! W Roku Jubileuszowym 1050-lecia Chrztu Polski, w roku Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, oto my, Polacy, stajemy przed Tobą [wraz ze swymi władzami duchownymi i świeckimi], by uznać Twoje Panowanie, poddać się Twemu Prawu, zawierzyć i poświęcić Tobie naszą Ojczyznę i cały Naród...”. Trzy lata temu, w przeddzień uroczystości Chrystusa Króla Wszechświata, w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach został dokonany Jubileuszowy Akt Przyjęcia Chrystusa za Króla i Pana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Aborcyjny prezent na Święto Niepodległości

2019-11-10 21:31

Artur Stelmasiak /Niedziela

Kiedy 11 listopada 2019 obchodzimy Święto Niepodległości, nie wszyscy Polacy będą mieli powód do radości. Dokładnie tego dnia traci ważność skarga ws. aborcji do Trybunału Konstytucyjnego. Oznacza to, że w prezencie dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej z okazji 101. rocznicy odzyskania Niepodległości dokładnie 11 listopada umiera kolejna próba ochrony życia. Mimo wielu zapowiedzi i rozbudzanych nadziei będzie tak jak jest, czyli życie straci około trzech maleńkich Polaków dziennie. Kto jest temu winny?

Artur Stelmasiak

Bezpośrednią odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponosi prezes Trybunału Julia Przyłębska, a pośrednią jej polityczni mocodawcy. Wszyscy bowiem nie mają złudzeń, że aborcyjne prawo w Polsce jest niekonstytucyjne, bo dyskryminuje osoby podejrzane o niepełnosprawność. Niestety pani prezes przez ponad 2 lata skutecznie obroniła niekonstytucyjne prawo zezwalające na zabijanie najmniejszych i najbardziej bezbronnych Polaków.

Sprawa aborcji ma jednak dłuższą historię polityczną i bardzo dużą odpowiedzialność ponoszą liderzy partii rządzącej. Pani prezes Przyłębska blokowała rozpatrzenie sprawy aborcji eugenicznej w Trybunale, a partia rządząca równolegle blokowała ustawę obywatelską w Sejmie.

Gdy Prawo i Sprawiedliwość przez osiem lat było w opozycji popierało wszystkie projekty ochrony życia. Kiedy w 2013 roku do sejmu trafił identyczny projekt jak Zatrzymaj Aborcję posłowie Prawa i Sprawiedliwości poparli go jednogłośnie. To wtedy posłowie w sejmie na czele z Jarosławem Kaczyńskim witali Kaję Godek owacją na stojąco.

PiS w swoim programie wyborczym z 2014 r. miał jasno wpisaną ochronę życia. Po przejęciu władzy w 2015 roku liderzy PiS obiecywali, że poprą Stop Aborcji, który chroniłby życie wszystkich dzieci poczętych. Niestety prorządowe media, ani media publiczne nie informowały o projekcie, co doprowadziło do manipulacji i histerii na ulicach.

Po czarnych protestach w 2016 roku liderzy PiS na czele z prezesem Jarosławem Kaczyńskim obiecali zakaz aborcji eugenicznej. Środowiska pro-life oraz Konferencja Episkopatu Polski pomogli partii rządzącej wywiązać się z tej obietnicy i przy pełnym poparciu Kościoła przyniesiono do sejmu prawie milion podpisów ws. aborcji eugenicznej. To jest historyczny rekord w tego typu akcjach. Podczas pierwszego czytania w sejmie projekt uzyskał rekordową liczbę popierających go posłów. Większość za życiem była tak miażdżąca, że ocierała się prawie o większość konstytucyjną.

Po pierwszym czytaniu projekt Zatrzymaj Aborcję trafił do Komisji Rodziny i Polityki Społecznej, a w miedzy czasie uzyskał także pozytywną opinię sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Na tym dobre wieści z sejmu się skończyły, bo ówczesna szefowa komisji Rodziny poseł Bożena Borys-Szopa przez wiele tygodni skutecznie blokowała rozpatrywanie projektu. Nawet, gdy dochodziło do głosowania na komisji to większość polityków PiS głosowało w koalicji z posłami PO i Nowoczesnej skutecznie torpedując dalsze prace nad ochroną życia. W lipcu 2018 roku powołano specjalną podkomisję, do której weszli starannie wyselekcjonowani posłowie PiS. Okazało się, że to najgorsza podkomisja chyba w historii sejmu, bo nie zebrała się ani razu. Osobiście za obronę aborcji eugenicznej odpowiedzialni są posłowie PiS: Grzegorz Matusiak (przewodniczący), Anita Czerwińska, Ewa Kozanecka, Urszula Rusecka, Teresa Wargocka. Na szczęście projekty obywatelskie takie jak Zatrzymaj Aborcję przechodzą na następną kadencję sejmu i nic nie szkodzi, by politycy wreszcie się zajęli sie tym wielkim apelem pro-life prawie miliona Polaków.

Kilka tygodni przed złożeniem projektu Zatrzymaj Aborcję 107. posłów głównie z PiS złożyło wniosek do Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej. Ta droga wydawała się łagodniejsza, bo mniej polityczna i omijająca sejmowe waśnie oraz społeczne emocje. Trybunał Konstytucyjny już kiedyś stanął na wysokości, gdy lewica w 1996 roku wprowadziła aborcje ze względów społecznych. Prezes TK prof. Andrzej Zoll uporał się wówczas z aborcją w pięć miesięcy. Przeszedł do historii jako wybitny prawnik i mąż stanu ws. konstytucyjnej ochrony życia. Natomiast Julia Przyłębska zapisze się w historii, jako prezes TK, która przez ponad 2 lata blokuje sędziów przed orzekaniem i jest skuteczną obrończynią niekonstytucyjnego prawa do zabijania nienarodzonych dzieci.

Kilka dni temu ogrodzenie Trybunału Konstytucyjnego zostało udekorowane wstążeczkami. Niestety nie były to wstążki biało-czerwone, ale tylko czerwone, bo symbolizowały ofiary aborcji. Kokardek było ponad sto, a powinno być ok. 2100, bo tyle dzieci zostało "legalnie" zabitych w polskich szpitalach od 27 października 2016 roku, gdy wniosek posłów został złożony w Trybunale Konstytucyjnym. Wniosek do TK ws. aborcji eugenicznej traci ważność dokładnie 11 listopada 2019 roku z okazji 101. rocznicy odzyskania niepodległości. To bardzo "brzydki prezent" dla Polaków i trochę smutne jest tegoroczne święto.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież odwiedził ośrodek zdrowia dla bezdomnych przy placu św. Piotra

2019-11-15 18:55

pb / Watykan (KAI)

Papież Franciszek odwiedził ośrodek zdrowia dla bezdomnych i ubogich przy placu św. Piotra. Został on czasowo umieszczony w lewym skrzydle kolumnady otaczającej plac z okazji III Światowego Dnia Ubogich, obchodzonego w niedzielę 17 listopada. Ojciec Święty przybył tam w ramach swej inicjatywy „piątków miłosierdzia”, którą podjął w czasie Jubileuszu Miłosierdzia.

Vatican News

Do tego „polowego” ośrodka zdrowia przychodzą dziesiątki ludzi ubogich, by skorzystać z porad lekarzy różnych specjalności. Oprócz lekarzy internistów przyjmują tam przez tydzień kardiolodzy, diabetolodzy, dermatolodzy, reumatolodzy, specjaliści chorób zakaźnych, ginekolodzy oraz okuliści. Oferowane są także kliniczne analizy, badania USG oraz szczepienia przeciw grypie.

Niespodziewana wizyta papieża została przyjęta oklaskami zdumionych zebranych. Franciszek z każdą z obecnych osób się przywitał i zamienił kilka słów. Towarzyszący mu abp Rino Fisichella, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji przedstawił papieżowi lekarzy.

Według komunikatu Biura Prasowego, papież uznał tę inicjatywę Papieskiej Rady za bardzo cenną i podziękował całemu personelowi medycznemu i paramedycznemu, który pracuje tam jako wolontariusze, niekiedy biorąc w tym celu urlop, by pomóc potrzebującym.

Po krótkiej modlitwie z zebranymi Franciszek zakończył swą wizytę.

Przeczytaj także: Otwarto watykańską noclegownię, która „szokuje pięknem”
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem