Reklama

Nadzieja pełna nieśmiertelności

2014-10-30 10:28

Ks. Józef Maciąg
Edycja lubelska 44/2014, str. 1

Bożena Sztajner/Niedziela

Kim są „sprawiedliwi”, których dusze są w ręku Boga? (Mdr 3, 1). Sprawiedliwy (hebr. „caddìk”, gr. „dìkaios”) to ten, kto zachowuje Boże przykazania, ponieważ jest Jego przyjacielem i pragnie odpowiedzieć na Jego miłość. Miłując Boga, okazuje też dobroć i życzliwość drugiemu człowiekowi; odzwierciedla po prostu w swoich uczynkach miłosierdzie i zbawczą wierność Boga.

Człowiekiem sprawiedliwym był Noe, który pośród powszechnej niegodziwości zachowywał nieskazitelność i „chodził z Bogiem” posłuszny Mu we wszystkim (Rdz 6, 9.22; 7, 1). Abram uwierzył Bogu, to znaczy oparł swoje życie na Jego słowie, i przez to Bóg uznał go za sprawiedliwego (Rdz 15, 6). Tobiasz chodził drogami prawdy i sprawiedliwości przez wszystkie dni życia; był dobry i miłosierny, dawał wiele jałmużny swoim braciom, a także gorliwie zachowywał przepisy Prawa, chociaż całe plemię, do którego należał, popadło w bałwochwalstwo (por. Tb 1, 3-6; 7, 6). Nie tylko dawał chleb głodnym i ubranie nagim, ale też chował swoich rodaków, pomordowanych na wygnaniu, choć groziła za to utrata majątku i śmierć (1, 17-20). Pozostał wierny Bogu nawet wtedy, gdy wskutek nieszczęśliwego, po ludzku absurdalnego wypadku, został dotknięty ślepotą (2, 10-14). Za czasów króla syryjskiego Antiocha Epifanesa wielu Judejczyków musiało zapłacić prześladowaniem i okrutną śmiercią za to, że trwali przy Bogu i szukali tego, co sprawiedliwe (por. 1 Mch 1, 60-63; 2, 29).

Autor księgi Mądrości rozmyślał nad tym wszystkim żyjąc pod koniec I wieku przed Chrystusem w egipskiej Aleksandrii. Ta wielka metropolia była wówczas tyglem religii i filozofii, z których żadna nie mogła dać odpowiedzi na pytanie: Co się dzieje ze sprawiedliwym, który niewinnie cierpi i umiera? Czy jego los po śmierci jest taki sam, jak złoczyńców, którzy go zamordowali?

Reklama

Ostatni z natchnionych mędrców Starego Przymierza odpowiada na to pytanie z całą mocą: choć spotkała ich okrutna i niesprawiedliwa śmierć, to ich życie jest w ręku Boga, który nie może opuścić swoich przyjaciół. Nie dosięgnie ich męka przeznaczona niegodziwym (gr. „basanos” – por. Łk 16, 23), która polega na wiecznym odłączeniu od Boga. Przeciwnie, spełni się ich nadzieja pełna nieśmiertelności. Owa nieśmiertelność nie jest tu rozumiana na sposób grecki, jako trwanie pierwiastka duchowego po odłączeniu od ciała, ale w znaczeniu na wskroś biblijnym: jako życie z Bogiem po śmierci – dar Jego miłości, która jest mocniejsza niż śmierć. Sprawiedliwi po swej śmierci będą trwać w pokoju, a ich cierpienie nabierze sensu jako oczyszczenie, próba wierności i całkowity dar z siebie. Nie ma tu jeszcze mowy o zmartwychwstaniu ciała, bo pełnię objawienia przyniesie nadchodzący Mesjasz, ale wiara Izraela już jest prześwietlona blaskami nieśmiertelności.

W Dzień Zaduszny, gdy rozmyślamy nad śmiercią bliskich i naszą własną, warto zastanowić się, co znaczy dla nas: „Wierni w miłości będą przy Nim trwali”. Przy Nim, który „wrócił z Otchłani” i przygotował nam mieszkanie w domu Ojca (por. Mdr 2, 1; J 14, 2).

Tagi:
Wszystkich Świętych cmentarz zmarli

Diecezja: W dzień radości na cmentarzu

2019-11-03 11:47

Ks. Adrian Put

W uroczystość Wszystkich Świętych na cmentarzach diecezji zielonogórsko-gorzowskiej modlono się za zmarłych. Choć samo święto ma bardzo radosny charakter to jednak nie zabrakło zadumy nad śmiercią i przemijaniem. Szczególnym czasem modlitwy były procesje za zmarłych. Tej na starym zielonogórskim cmentarzu przewodniczył bp Tadeusz Lityński.

Ks. Adrian Put
Modlitwom na zielonogórskim cmentarzu przewodniczył bp Tadeusz Lityński

- Ksiądz Biskup modlić się będzie za zmarłych diecezjan, my zaś kapłani w intencji wszystkich parafian. Chcemy podążać drogą, która jest dla nas znakiem naszej ziemskiej pielgrzymki prowadzącej do Domu Ojca – powiedział ks. kan. Mirosław Maciejewski, proboszcz parafii pw. Najświętszego Zbawiciela, która w tym roku przygotowała procesję i Mszę na cmentarzu.

Podczas procesji zatrzymywano się przy stacjach, przy których modlono się za poszczególne grupy wiernych zmarłych.

- Gromadzimy się na tym cmentarzu przy grobach naszych bliskich. Ogarniamy ich miłością i naszą modlitwą. Wspominamy także bliskich zmarłych, którzy spoczywają na innych cmentarzach i w wielu nieznanych nam miejscach. Nasi zmarli oczekują modlitwy. Dlatego pragniemy modlić się za zmarłych przywołując miłosierdzia Bożego i prosimy by Bóg dał naszym zmarłym radość nieba – dodał bp Tadeusz Lityński rozpoczynając liturgię.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Post w intencji ks. Piotra Pawlukiewicza

2019-11-29 09:16

Red.

Ks. Piotr zmaga się z chorobą w ogromnej pokorze. Przez wiele lat robił to po cichu – nic o niej nie mówiąc, nie czekając na politowanie. W tej chwili wszyscy wiemy, że choroba jest nieustępliwa, powoduje coraz większe cierpienie. Potrzebne jest leczenie, operacje. Ksiądz Piotr też coraz więcej o niej mówi. Społeczność zgromadzona na Facebooku rozpoczyna post w intencji kaznodziei!

Nagranie „Łagiewnicka »22«, spotkanie z ks. Piotrem Pawlukiewiczem, maj 2016”, Faustyna 2016

„Boli?

– Bólu nie czuję. To ograniczenie ruchowe, brak koordynacji. Przewróciłem się już może z 30, 40 razy.

– Czyli żartów nie ma?

– Bywa niebezpiecznie. Jak upadam, np. ze schodów, to myślę, żeby jakoś ręce pochować i przyjąć ciałem ciężar uderzenia.

– To choroba Parkinsona?

– Tak.

– Można ją zatrzymać?

– Można ją spowolnić i to się w dużym stopniu udaje. Ale po jakimś czasie zawsze sunie do przodu. Pół milimetra, centymetr, ciągle dalej”. („Idę po śmierć, idę po życie” Krzysztof Tadej)

Organizatorami inicjatywy są profile Dopóki walczysz - Konferencje ks. Piotra Pawlukiewicza i Kazania inne niż wszystkie, które ewangelizują na portalu Facebook.

Organizatorzy zapraszają:

Proponujemy tutaj formułę: post i modlitwa w określony dzień – 2 grudnia – w dowolnej formie. Może o chlebie i wodzie, a może odmawiając sobie mięsa/słodyczy?

Pościć można także i w inne dni, również wcześniej (do czego zachęcamy), ale 2 grudnia zarezerwujmy sobie jako szczególny dzień w modlitwie i poście za ks. Piotra. 2 grudnia to dzień szczególny – początek adwentu - okresu, który kończy się narodzinami Chrystusa. Wierzymy, że i nasza modlitwa może wiązać się z narodzinami.

„Niektórzy mówią mi o cudzie. Tak, rzeczywiście byłby to spektakularny cud, gdybym z tego wyszedł i rozstał się z panem Parkinsonem”. („Spowiedź ks. Pawlukiewicza” Paweł Kęska)

O cudzie być może nie mamy śmiałości mówić, ale o uldze w cierpieniu - tak. To dobry moment, aby dobry Bóg dał dużo zdrowia i siły.

---

Boże Ojcze Wszechmogący

oto My Twoje dzieci

urzeknięci słowami Jezusa,

Twojego jednorodzonego Syna

"O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje,

Ja to spełnię." J14,14

Prosimy Cię, abyś dał księdzu Piotrowi Pawlukiewiczowi

zdrowie i siłę oraz uświęcał Duchem Świętym,

aby mógł pełnić Twoja wolę tak,

aby nadal mógł poruszać nasze serca,

abyśmy mogli bardziej rozumieć Twoje słowa,

abyśmy mogli być lepszymi Twoimi dziećmi,

aby na ziemi nastała jedna rodzina.

---

Jako tygodnik "Niedziela" zachęcamy serdecznie do włączania się w akcję modlitewną w intencji ks. Piotra!

strona wydarzenia: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hiszpania: eksperci katoliccy przestrzegają przed separatyzmem baskijskim

2019-12-05 20:28

mz (KAI/AyO) / Madryt

Separatyzm baskijski w dalszym ciągu podsyca nienawiść w Hiszpanii – uważają eksperci z uniwersytetów katolickich w tym kraju. Podczas konferencji zorganizowane na uniwersytecie katolickim w Walencji wskazali, że dzieje się tam pomimo faktu, iż 4 maja 2018 r. w trakcie zorganizowanej we francuskiej miejscowości Cambo-les-Bains uroczystości władze baskijskiej organizacji terrorystycznej ETA oficjalnie ją rozwiązały.

wikipedia

Zdaniem uczestników spotkania utrzymującej się nienawiści w Kraju Basków sprzyja regularne wychwalanie przez separatystów działań ETA, która zabiła łącznie 539 osób.

Tylko w tym roku do prokuratury generalnej w Madrycie wpłynęło kilka skarg na tego rodzaju postawy ekstremistów baskijskich, podejmujących z honorami bojowników ETA wychodzących na wolność. Jeden z takich wniosków złożył rząd Pedro Sancheza.

Główne zadanie w swoich 60-letnich działaniach zbrojnych ETA widziała w utworzeniu niezależnego państwa Basków na pograniczu północn0-zachodniej Hiszpanii i południowo-zachodniej Francji. Mimo samorozwiązania się organizacji władze w Madrycie twierdzą, że pociągną do odpowiedzialności wszystkich ukrywających się przed wymiarem ścigania baskijskich terrorystów.

Z szacunków hiszpańskich służb specjalnych wynika, że policja poszukuje nadal co najmniej 50 baskijskich separatystów. Jedynie około dziesięciu z nich mieszka w Hiszpanii. Pozostali ukrywają się głównie w Ameryce Łacińskiej.

Według Pedra Ontoso, historyka ETA, tamtejszych separatystów przez wiele lat popierało wielu duchownych baskijskich, chociaż episkopat hiszpański jednoznacznie potępiał te działania. W wydanej w maju 2019 r. książce “Z Biblią i parabellum” Ontoso wymienił przypadki współpracy baskijskich duchownych z bojownikami ETA. Wskazał, że niektóre zamachy, w tym pierwszy z 2 sierpnia 1968, terroryści zaplanowali w budynkach należących do miejscowych parafii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem