Reklama

Wiadomości

Feministyczna konwencja Rady Europy ponownie w Sejmie

Podczas rozpoczynającego się jutro trzydniowego posiedzenia Sejmu ma nastąpić drugie czytanie oraz głosowanie nad przyjęciem ustawy ratyfikującej konwencję Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Punkt ten wrócił do porządku obrad posłów, z którego na ostatnim posiedzeniu Sejmu został niespodziewanie wycofany.

[ TEMATY ]

sejm

WWW.SEJM.GOV.PL/KRZYSZTOF BIAŁOSKÓRSKI

Do drugiego czytania, a w konsekwencji głosowania nad kontrowersyjną konwencją, miało dojść na ostatnim posiedzeniu Sejmu. Punkt ten został jednak wycofany z porządku obrad na prośbę Prawa i Sprawiedliwości. Do wniosku PiS przychyliła się wówczas ustępująca z funkcji marszałka Sejmu Ewa Kopacz.

Sprzeciw wobec ewentualnego przyjęcia konwencji wielokrotnie wyrażały organizacje działające na rzecz rodziny. Krytycznie odnosili się do konwencji także ludzie Kościoła - świeccy i biskupi. Ale nie tylko – konkretne zarzuty dotyczące niezgodności aktu z polskim systemem prawnym, w tym z konstytucją wyrazili także eksperci prawa.

Przypomnijmy najważniejsze, wyrażane przez nich argumenty, aby odrzucić kontrowersyjny dokument Rady Europy.

Reklama

Biskupi podkreślili, że choć konwencja poświęcona jest istotnemu problemowi przemocy wobec kobiet, to jednak zbudowana jest ona na ideologicznych i niezgodnych z prawdą założeniach, których w żaden sposób nie można zaakceptować. Dokument wskazuje m.in., że przemoc wobec kobiet jest systemowa, zaś jej źródłem są religia, tradycja i kultura.

Biskupi wskazali m.in. na art. 12 konwencji, który zobowiązuje sygnatariuszy do walki z dorobkiem cywilizacyjnym, traktowanym jako zagrożenie i źródło przemocy. Konwencja wprowadza także definicję płci jako „społecznie skonstruowane role, zachowania i cechy, które dane społeczeństwo uznaje za właściwe dla kobiet i mężczyzn” (art. 3), przy czym całkowicie pomija naturalne, biologiczne różnice pomiędzy kobietą i mężczyzną. Zakłada, że płeć można dowolnie wybierać, lekceważąc biologię.

Szczególny niepokój wzbudziło nałożenie na sygnatariuszy konwencji obowiązku edukacji (art. 14) i promowania m.in. "niestereotypowych ról płci", a więc homoseksualizmu i transseksualizmu. Łączenie słusznej zasady przeciwdziałania przemocy z próbą niebezpiecznej ingerencji w system wychowawczy i wyznawane przez miliony rodziców w Polsce wartości, jest bardzo niepokojącym sygnałem - stwierdzili biskupi.

Zdaniem ekspertów z Instytutu na rzecz Kultury Prawnej "Ordo Iuris", w projekcie ustawy ratyfikującej dowolnie i wybiórczo posłużono się bliżej niedookreślonymi statystykami co do zjawiska przemocy wobec kobiet. Pominięto jednocześnie wyniki najnowszych i najbardziej starannych metodologicznie badań w tej mierze.

Rozwiązania obowiązujące od dawna w krajach o najwyższym poziomie przemocy wobec kobiet ukazywane są jako wzór do naśladowania. Tymczasem w świetle danych Agencji Praw Podstawowych UE Polskę charakteryzuje najniższy w Unii Europejskiej wskaźnik przemocy doświadczanej przez kobiety od obecnego lub byłego partnera oraz bardzo wysoki wskaźnik zgłaszania policji aktów przemocy.

W dokumencie w żaden sposób nie uprawdopodobniono forsowanej przez konwencję tezy, że przemoc wobec kobiet uwarunkowana jest przez zróżnicowanie pomiędzy kobiecymi i męskimi rolami w społeczeństwie.

Jednocześnie projekt nie uwzględnia lub traktuje marginalnie czynniki, których wpływ na występowanie przemocy wobec kobiet i przemocy domowej jest szeroko udokumentowany. Chodzi m.in. o uzależnienia od pracy, alkoholu lub narkotyków, postępujące rozluźnienie norm społecznych, obecność przemocy w środkach masowego przekazu, a zwłaszcza seksualizacja wizerunku kobiety.

Autorzy projektu ustawy ratyfikującej sami dostrzegają, że konkretne rozwiązania proponowane w Konwencji w ogromnej większości jedynie powielają obowiązujące już w Polsce rozwiązania prawne oraz programy rządowe. Potwierdzają w ten sposób, że ratyfikacja Konwencji nie będzie skutkować nowymi instrumentami służącymi pomocy ofiarom przemocy, a jedynie usytuuje dotychczasowe rozwiązania prawne w bardzo konkretnym kontekście ideologicznym, czyniąc z nich narzędzie działań z zakresu inżynierii społecznej.

Konwencja RE zakłada ponadto powołanie kontrowersyjnej grupy 10-15 ekspertów, tzw. GREVIO. Każdy członek tego gremium musi być obywatelem innego państwa. Ich zadaniem będzie monitorowanie i ocena wdrażania postanowień prawnych konwencji w życie.

GREVIO będzie mogło m.in. dokonywać wizytacji, której celem będzie ocena postępu działań dotyczących wprowadzania zasad konwencji w danym kraju. Korzystać przy tym będzie z wielu przywilejów, jak np. immunitetu „uniemożliwiającego aresztowanie, zatrzymanie i zajęcie bagażu osobistego” czy chroniącego przed „postępowaniem prawnym w odniesieniu do wypowiedzi ustnych czy pisemnych” lub działaniami podjętymi przez członków GREVIO. Ponadto np. dokumentacja związana z oceną wdrażania postanowień konwencji, przewożona przez członków GREVIO, ma być nienaruszalna.

Zdaniem organizacji prorodzinnych, ratyfikacja konwencji Rady Europy narusza art. 25 ust. 2 Konstytucji RP, który zobowiązuje władze publiczne do bezstronności w sprawach światopoglądowych i filozoficznych. Konwencja zbudowana jest na aksjologii, która w istotnych punktach jest sprzeczna z założeniami Konstytucji RP, gdyż uznaje tradycję, dorobek cywilizacyjny, rodzinę, ojcostwo i macierzyństwo za potencjalne źródło opresji, które powinno zostać wykorzenione.

Dokument narzuca genderową definicję płci, która wprowadziłaby zamęt do polskiego systemu prawnego, a zwłaszcza prawa rodzinnego. Przewiduje też wprowadzenie do programów nauczania treści, które w polskim społeczeństwie są nieakceptowane (m.in. nauczanie o niestereotypowych rolach płciowych) oraz sprzeczne z art. 48 ust. 1 Konstytucji RP, który przyznaje rodzicom prawo do decydującego wpływu na kształt edukacji ich dzieci.

Ponadto, poprzez międzynarodowy system monitorowania wdrażania postanowień konwencji, powstanie mechanizm mogący służyć wywieraniu nacisku na Polskę w kierunku akceptacji rozwiązań nacechowanych ideologicznie.

2014-09-23 11:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pierwszy w historii budżet bez deficytu!

2020-02-14 19:06

[ TEMATY ]

sejm

budżet

deficyt

wPolityce.pl/PAP/Rafał Guz; Twitter/Sejm RP

Wyniki głosowania w sejmie

Sejm przyjął w piątek ustawę budżetową na 2020 r. Zakłada ona zbilansowanie dochodów i wydatków, które mają wynieść po 435,3 mld zł.

W trzecim czytaniu Sejm wprowadził jeszcze do projektu ustawy niewielkie korekty.

Za ustawą budżetową głosowało 231 posłów, 217 było przeciw, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Ustawa trafi teraz pod obrady Senatu.

W tegorocznym budżecie zarówno dochody, jak i wydatki mają wynieść po ok. 435,3 mld zł, co oznacza brak deficytu budżetowego. Założono, że PKB w ujęciu realnym wzrośnie o 3,7 proc., a inflacja utrzyma się na poziomie 2,5 proc.

Według resortu finansów prognozowany wzrost dochodów budżetu państwa w 2020 r. determinowany będzie m.in. wzrostem gospodarczym, przewidywanym poziomem inflacji, a także efektem już wdrożonych i przygotowywanych zmian systemowych, mających na celu dalsze uszczelnienie systemu podatkowego, jak również działań zmierzających do zmniejszenia obciążenia podatkowego podatkiem PIT.

Wzrost przeciętnego rocznego funduszu wynagrodzeń w gospodarce narodowej oraz emerytur i rent ma sięgnąć nominalnie 6,3 proc. MF zapewnia, że projekt budżetu na 2020 r. spełnia kryteria stabilizującej reguły wydatkowej oraz deficytu sektora finansów według metodyki unijnej niższego niż 3 proc. PKB.

Ponad 460 poprawek odrzuconych

Posłowie rozpatrzyli 111 poprawek, zgłoszonych w drugim czytaniu, przyjmując 15 z nich autorstwa PiS.

Sejm nie poparł też ponad 460 wniosków mniejszości, które były złożone wcześniej, jako poprawki do projektu ustawy. Były one odrzucone podczas pierwszego czytania projektu budżetu w komisji.

Przyjęte poprawki zakładają m.in. 10 mln zł na realizację programu wieloletniego pn. „Narodowa Strategia Onkologiczna na lata 2020-2030”, dodatkowe 13 mln zł na wzrost wynagrodzeń pracowników sądów administracyjnych kosztem funduszu wynagrodzeń sędziów, dodatkowo 1 mln zł dla Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą POLONIKA, dodatkowe 4 mln zł dla Fundacji - Zakład Narodowy im. Ossolińskich.

Przyjęte poprawki PiS przewidują ponadto 10 proc. podwyżki dla pracowników parków narodowych, a także zwiększenie o 2,5 mln zł dopłat do czynszów w ramach wsparcia budownictwa socjalnego i komunalnego.

Jeszcze przed pierwszym czytaniem budżetu w Sejmie, rząd złożył do ustawy autopoprawkę przewidującą 6-proc. wzrost płac dla nauczycieli. Zgodnie z budżetem od września będzie obowiązywać podniesiona kwota bazowa dla nauczycieli. Ma ona wynosić 3537,80 zł, czyli 200,45 zł więcej od kwoty bazowej obowiązującej od 1 stycznia do 31 sierpnia 2020 r. i uwzględniającej skutki podwyżek wprowadzonych w 2019 r.

Kwota bazowa służy do wyliczenia wynagrodzenia nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego.

W uzasadnieniu do autopoprawki zaznaczono, że pieniądze na wrześniowe podwyżki będą finansowane ze zwiększonej o 100 mln zł subwencji oświatowej (są to pieniądze przesunięte z rezerwy celowej). Po podniesieniu subwencja ma wynosić 49 mld 835 mln 775 tys. zł. Drugim źródłem finansowania będą oszczędności wynikające z różnicy między prognozowaną liczbą etatów a wynikającymi z Systemu Informacji Oświatowej danymi rzeczywistymi.

CZYTAJ DALEJ

Nie żyje Paweł Królikowski

2020-02-27 13:54

[ TEMATY ]

zmarły

aktor

Paweł Królikowski

wikpedia.org

Aktor miał 58 lat. Zmagał się z chorobą neurologiczną. Przed laty wycięto mu tętniaka mózgu. W grudniu 2019 roku ponownie trafił do szpitala. Do śmierci nie opuścił placówki.

Informację potwierdziła w rozmowie z PAP Ewa Leśniak ze Związku Artystów Scen Polskich.

Jak podaje portal Onet.pl, Paweł Królikowski po operacji i powrocie do zdrowia przez pewien czas był jurorem w programie "Twoja twarz brzmi znajomo". Z powodu choroby musiał jednak zrezygnować z obowiązków zawodowych.

W kwietniu 2020 roku Paweł Królikowski skończyłby 59 lat. Zostawił żonę oraz piątkę dzieci.

Przeczytaj także: Na szczęście trzeba pracować
CZYTAJ DALEJ

Dzień, który zamknął kartę w historii Kościoła.

2020-02-28 16:45

[ TEMATY ]

papież

Benedykt XVI

Castel Gandolfo

Grzegorz Gałązka

28 lutego był ostatnim dniem pontyfikatu Benedykta XVI.

Dokładnie siedem lat temu, 28 lutego 2013 r., Benedykt XVI przestał być biskupem Rzymu.
Tamtego historycznego dnia przebywał już z dala od Watykanu, w Pałacu w Castel Gandolfo.

Przed godziną 20,00 pojawił się po raz ostatni na balkonie Pałacu Apostolskiego, by pozdrowić wiernych, którzy licznie zgromadzili się na placu miasteczka.

Oto ostatnie słowa wypowiedziane przez Benedykta XVI jako urzędującego Papieża: "Wiecie, że mój dzisiejszy dzień jest inny niż poprzednie. Nie jestem już, to znaczy nie będę już od godziny dwudziestej Papieżem, najwyższym zwierzchnikiem Kościoła katolickiego. Jestem tylko pielgrzymem, który rozpoczyna ostatni etap swej ziemskiej wędrówki. Chciałbym jednak z całego serca, z całej duszy, moją miłością i modlitwą, moją refleksją i wszelkimi siłami wewnętrznymi służyć dobru wspólnemu, dobru Kościoła i ludzkości".

CZYTAJ DALEJ
Projekt Niedzieli na Wielki Post
#ODKUPIENI

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję