Reklama

Życie zatoczyło koło

2014-11-25 14:59

Wysłuchał Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 48/2014, str. 29

Refleksje ks. prof. Waldemara Chrostowskiego z okazji otrzymania Nagrody Ratzingera

Gdy wylądowałem na rzymskim lotnisku Fiumicino i jechałem do miasta, przypomniałem sobie mój pierwszy przyjazd do Rzymu - 26 sierpnia 1978 r., w dzień wyboru Jana Pawła I. Wtedy byłem kandydatem na studenta, a od października 1978 r. - studentem Papieskiego Instytutu Biblijnego. Dzisiaj natomiast przyjechałem jako kapłan, który ma odebrać Nagrodę Ratzingera. Gdy przyjeżdżam w nowych okolicznościach, zauważam, że życie zatoczyło koło - ważne było to, co wydarzyło się 36 lat temu, i ważne jest to, co dzieje się teraz w Watykanie jako swoiste zwieńczenie mojej dotychczasowej pracy. Rozpocząłem pobyt od odwiedzin i od modlitwy przy grobie Jana Pawła II, ponieważ miałem szczęście być tutaj, kiedy został wybrany, oraz w pierwszych latach jego pontyfikatu. Zdaję sobie również sprawę, że mieszkając w Domu św. Marty, jestem w pobliżu mieszkania papieża emeryta Benedykta XVI, którego imię nosi przyznana mi nagroda.

W swej dotychczasowej pracy wyróżniłbym trzy sektory: praca naukowa, praca dydaktyczna oraz praca w zakresie popularyzacji Biblii i wiedzy biblijnej. Myślę, że w tych trzech aspektach widać symetrię. Polega ona na tym, że było niemało pracy naukowej, której rezultatem są publikacje, lecz od prawie 30 lat jestem wykładowcą Pisma Świętego - najpierw w Akademii Teologii Katolickiej, z której w 1999 r. utworzono Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego - od 10 lat profesorem zwyczajnym. Przez 9 lat wykładałem na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, a także w Kijowie i w Rydze. Cieszę się, że ta praca i jej dydaktyczne owoce zostały zauważone. Jeżeli chodzi o działalność popularyzatorską, udało mi się w ciągu ostatnich 30 lat opracować lub zredagować ponad 120 rozmaitych książek z zakresu biblistyki i wiedzy biblijnej. Do tych trzech dziedzin dochodzi jeszcze jeden wymiar - dialog Kościoła katolickiego z Żydami i judaizmem. To bardzo ważna część posłannictwa Kościoła - konieczna, ale jednocześnie bardzo trudna. Ta działalność miała charakter teoretyczny i praktyczny. Zarówno w pracy nad Biblią, jak i w dialogu starałem się być zawsze wierny przesłaniu, które znalazło wyraz w słowach Benedykta XVI, wypowiedzianych podczas pierwszego spotkania z kapłanami w Rzymie 13 maja 2005 r. Papież powiedział wtedy, że skoro my znaleźliśmy Chrystusa, który nadaje naszemu życiu sens i jest naszą radością, to dlaczego mielibyśmy pozostawić tych, którzy nie poznali Jezusa w ich dotychczasowej sytuacji? Nikomu nie wyrządzamy krzywdy, gdy dajemy świadectwo o Jezusie. Tak więc postulat dialogu międzyreligijnego i ekumenizmu, postulat otwierania się na świat jest związany z obowiązkiem dawania świadectwa Chrystusowi i Ewangelii, czyli z obowiązkiem ewangelizacji. To starałem się robić przez te wszystkie lata, a Nagrodę Ratzingera traktuję jako zobowiązanie, by trwać na tej drodze.

Reklama

Nagrodę otrzymuję razem z panią prof. Anne-Marie Pelletier z Francji. Nagroda Ratzingera jest przyznawana od 2011 r., czyli dopiero tworzy się jej tradycja - jestem więc tym bardziej szczęśliwy, że wśród pierwszych wyróżnionych znalazł się również Polak.

Episkopat przyjmie zreformowane zasady formacji w seminariach duchownych

2019-09-23 09:54

mp (KAI) / Warszawa

Komisja KEP ds. Duchowieństwa zakończyła prace nad polską aplikacją watykańskiego dokumentu „Dar powołania do kapłaństwa. Ratio fundamentalis institutionis sacerdotalis” z 2016 r. Polski dokument, zatytułowany: „Droga formacji prezbiterów w Polsce. Ratio institutionis sacerdotalis pro Polonia”, reguluje proces formacji przyszłych kapłanów oraz system ich kształcenia. Zostanie poddany pod głosowanie biskupów na najbliższym zebraniu plenarnym KEP w październiku.

RK

Zreformowane zasady formacji alumnów w seminariach duchownych przygotowane przez watykańską Kongregację ds. Biskupów zobligowały poszczególne Konferencje Episkopatów do przygotowania dokumentów krajowych w tym temacie. W Polsce pracował nad tym przez 3 lata zespół kierowany przez bp. Damiana Bryla, działający w ramach Rady Episkopatu ds. Duchowieństwa. Efektem jego pracy jest dokument: „Droga formacji prezbiterów w Polsce. Ratio institutionis sacerdotalis pro Poloniae”. Integralną jego część stanowi „Ratio studiorum” nt. organizacji studiów filozoficznych i teologicznych alumnów wyższych seminariów duchownych w Polsce.

„Ten dokument był bardzo potrzebny m.in. z tego powodu, że poprzedni ma już 20 lat, a dodatkowo w 2016 r. ukazało się „Ratio Fundamentalis” opracowane przez watykańską Kongregację ds. Duchowieństwa, które określa nowe zasady formacji w Kościele powszechnym. W związku z tym zaistniała konieczność zaktualizowania zasad formacji kapłańskiej w Polsce” – mówi ks. Tomasz Trzaskawka, sekretarz zespołu.

Projekt dokumentu zostanie zaprezentowany biskupom podczas 384. Zebrania Konferencji Episkopatu Polski, 8 i 9 października w Warszawie, a następnie uzyskać recognitio Stolicy Apostolskiej.

Nowe zasady formacji kapłańskiej w Polsce zostały opracowane we współpracy ze środowiskami wyższych seminariów duchownych diecezjalnych jak i zakonnych, z duszpasterzami powołaniowymi, z kapłanami odpowiedzialnymi za stałą formację prezbiterów, z dziekanami wydziałów teologicznych oraz uczelniami katolickimi, stowarzyszeniami teologów i filozofów kościelnych oraz ze specjalistami różnych dziedzin nauki.

Bp Damian Bryl stojący na czele zespołu pytany o zasadniczy cel nowych zasad formacji seminaryjnej, wyjaśnia, że „chodzi przede wszystkim o to, aby kapłani byli ludźmi głębokiej wiary, którzy tą wiarą są w stanie zarazić innych”. Dodaje, że podstawową „ideą dokumentu jest założenie by seminaria mogły formować nie tylko wykształconych duszpasterzy, ale „uczniów Chrystusa a zarazem misjonarzy, zakochanych w Nauczycielu, jak również pasterzy o zapachu owiec, którzy żyją pośród nich, aby im służyć i nieść im Boże miłosierdzie”. Podkreśla, że w nowym ujęciu zasad formacji chodzi o to, aby kapłan zawsze czuł się „uczniem w drodze”, stale potrzebującym całościowej formacji, rozumianej jako ciągłe upodabnianie się do Chrystusa. Zatem formacja ta winna być „integralna, wspólnotowa i misyjna”.

Z kolei ks. Wojciech Wójtowicz, przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych informuje, że nowe zasady wymagają m. in. wprowadzenia Roku Propedeutycznego. Rozumiany jest on jako „rok pomostowy” pomiędzy światem, z którego przychodzą kandydaci, a początkiem właściwych studiów w seminarium. Powinien więc być to „czas pogłębionego rozeznawania decyzji i położenia solidnych, kerygmatycznych podwalin pod życie duchowe”. Kandydat na kapłana nabiera wówczas także zdolności na drodze ascezy i metodycznej, regularnej pracy nad sobą.

Kolejnym etapem, zajmującym mniej więcej dwa lata formacji w seminarium - informuje Ks. Wójtowicz - jest etap mający na celu stanie się „uczniem Chrystusa”. Etap ten zbiega się z formacją filozoficzno-humanistyczną. „Jest to droga przejścia od subiektywnej, indywidualistycznej wizji kapłaństwa do doświadczenia wybrania przez niezasłużoną łaskę i miłosierdzie” – dodaje.

Następny etap ma na celu „upodobnienie się do Chrystusa”. Poświęcone mu są kolejne trzy lata. Ks. Wójtowicz wyjaśnia, że „znana zasada teologiczna mówi, że kapłan ma być „alter Christus” (drugim Chrystusem)”. Etap ten to zatem czas „uczenia się miłości służebnej i nabywania gotowości do dźwigania krzyża, aby posłusznie pójść za Barankiem, dokądkolwiek idzie”.

Ks. Wójtowicz zaznacza, że źle pojęta kategoria „alter Christus” może przysłużyć się do kształtowania ducha klerykalizmu. Przyszły kapłan powinien więc odkryć, że sam z siebie „nie jest nikim wyjątkowym, ale niepojęta jest Jezusowa łaska, którą przynosi i dlatego szczególne jest jego powołanie” - wyjaśnia. Kolejny etap formacji w seminarium duchownym to przygotowanie do bycia „misjonarzem”. „Jest to etap o charakterze pastoralnym, kiedy alumn przygotowuje się do zadań duszpasterskich, przejmując stopniowo odpowiedzialność za wspólnotę. Dzieje się to na szóstym roku formacji, gdy przychodzi także pora na ewaluację dotychczasowej wędrówki i na decyzje o święceniach” – informuje ks. Wójtowicz.

Wszystkim tym etapom towarzyszą różnorodne praktyki: odbywane w hospicjach, więzieniach, domach pomocy, na oazach i pielgrzymkach. Klerycy zdobywają też praktyczne doświadczenia w ramach różnych dzieł ewangelizacyjnych i praktyk katechetycznych. Słowem wszędzie tam, gdzie będą potrzebni jako kapłani.

Natomiast zasady i kierunki formacji intelektualnej przyszłych kapłanów zawarte są w „Ratio studiorum”, będącym częścią „Ratio institutionis”. „Formacja intelektualna, rozumiana jest nie tylko jako przestrzeń wiedzy czy też narzędzie do zdobywania większej ilości informacji z poszczególnych dyscyplin. Ma ona pomóc prezbiterom wsłuchiwać się uważnie w Słowo Boże oraz w głos wspólnoty kościelnej, tak, aby nauczyli się rozeznawać znaki czasów” – dodaje przewodniczący Konferencji Rektorów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Leon: Mogę jeszcze lepiej serwować. Dziś ćwierćfinał z Niemcami

2019-09-23 19:22

wpolityce.pl

youtube.com
Wilfredo Leon był pierwszoplanową postacią w meczu 1/8 finału mistrzostw Europy, w którym polscy siatkarze pokonali Hiszpanów 3:0, a zaimponował przede wszystkim dużą liczbą bardzo trudnych i skutecznych zagrywek. - Mogę jeszcze lepiej serwować - zapewnił. Pochodzący z Kuby przyjmujący, który pierwszy raz występuje w reprezentacji Polski w imprezie rangi mistrzowskiej, wcześniej w tym turnieju miał lepsze i gorsze momenty. W sobotę był największą zmorą Hiszpanów - posłał siedem asów, a łącznie zagrywał aż 23 razy. Nigdy nie liczę, ile asów mam w meczu. Po prostu idę serwować. Zazwyczaj z meczu na mecz i z treningu na trening coraz lepiej mi idzie jeśli chodzi o zagrywkę. Nie jest to jeszcze moja najwyższa forma, ale z Hiszpanią było ok — podsumował. Tego wieczora zdobył łącznie 19 punktów, z czego dziewięć atakiem i trzy blokiem. Leon uznawany jest za jednego z najlepszych, a nawet przez niektórych za najlepszego siatkarza świata. Potwierdzeniem jego statusu gwiazdy było zachowanie hiszpańskich zawodników, którzy w korytarzu po zejściu z boiska poprosili gwiazdora Sir Safety Perugii o … wspólne zdjęcie. Spośród ok. sześciu tysięcy widzów, którzy z trybun hali w Apeldoorn oglądali to spotkanie, przygniatającą większość stanowili polscy kibice. Żywiołowo reagowali oni na popis siatkarzy Vitala Heynena. Było bardzo głośno, ale z moimi uszami wszystko ok. Komunikacja na boisku była jednak utrudniona, trzeba było podchodzić do siebie bliżej albo dotykać kolegę obok i wtedy mu coś mówić — wspominał Leon. Za sprawą swojej dobrej gry mógł on liczyć także na skandowanie przez licznie zgromadzonych fanów jego nazwiska. W przeszłości mówił, że bardzo lubi takie momenty. Dzięki temu byłem naładowany. Jestem bardzo zadowolony, że wreszcie kibice mieli powód, by skandować moje nazwisko. To dodaje mi dużo adrenaliny — zaznaczył. Biało-czerwoni zostają w Apeldoorn, gdzie w dzisiejszym ćwierćfinale (godz. 20) zmierzą się z Niemcami - transmisja meczu w TVP1. To prawda, że będzie to dla nas pierwszy poważny sprawdzian. Jesteśmy na niego gotowi, a także na dalszą fazę turnieju. Czekam już na to spotkanie — zapewnił.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem