Reklama

Pierwszy Honorowy Obywatel Legnickiego Pola

2014-11-27 10:33

Monika Łukaszów
Edycja legnicka 48/2014, str. 2

Monika Łukaszów

Gmina Legnickie Pole ma swojego pierwszego Honorowego Obywatela. Wyróżnienie to przyznano biskupowi seniorowi Stefanowi Cichemu za ogromne zasługi dla gminy, a szczególnie za wszelkie starania w wyniesieniu do godności bazyliki mniejszej miejscowego kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego i św. Jadwigi.

Jak mówi Aleksander Kostuń, wójt gminy Legnickie Pole, gdyby nie Ksiądz Biskup, nie byłoby tutaj bazyliki. – To wyjątkowy człowiek, który mimo choroby nie szczędził ani czasu, ani zaangażowania w całym procesie przygotowawczym – podkreśla. Ta wyjątkowa świątynia będzie teraz rzutowała na dalszy rozwój naszej gminy. To szeroko rozumiana promocja, ale i uroczystości kościelne, które teraz mogą odbywać się w tej świątyni. Dlatego wiem, że rozwój Legnickiego Pola w dużej mierze zależy od Biskupa Stefana. Bp Cichy jest pierwszym Honorowym Obywatelem naszej gminy i komukolwiek ciężko będzie dorównać Księdzu Biskupowi, by ten tytuł uzyskać. Dla mnie to wielka radość. Kiedy kończę kadencję, mogę powiedzieć, że pozyskałem wspaniałego obywatela dla Legnickiego Pola, jakim jest bp Stefan Cichy – dodaje wójt.

Sam wyróżniony, dziękując, zwrócił się do władz gminy oraz radnych: – Przyznany tytuł to ogromne wyróżnienie, ale i wielkie zobowiązanie. Często bywałem w Legnickim Polu i to przy różnych okazjach. Teraz już, jako Honorowy Obywatel wciąż będę odwiedzał to miejsce i śledził rozwój miejscowości.

Reklama

Dodajmy, że kolejną wizytę w Legnickim Polu Ksiądz Biskup zaplanował w okresie Bożego Narodzenia i obiecał przewodniczyć Pasterce o północy w miejscowej bazylice.

Uroczyste uhonorowanie Księdza Biskupa tytułem: Honorowy Obywatel Legnickiego Pola odbyło się w piątek 14 listopada podczas ostatniej przed wyborami Sesji Rady Gminy w Gminnym Ośrodku Kultury i Sportu w Legnickim Polu.

Tagi:
odznaczenia

Mszana Dolna: zakonnica odznaczona za ratowanie Żydów

2019-08-07 20:52

Stanisław Tasiemski OP – Polska (KAI)/www.vaticannews.va

W Mszanie Dolnej odbyła się uroczystość wręczenia Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski s. Ludwice Bednarek ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. Zakonnica podczas II wojny światowej posługiwała w domu dziecka we Lwowie. To dzięki jej pomocy udało się uratować setki dzieci żydowskich. W listopadzie s. Ludwika ukończy sto lat.

www.vaticannews.va

Jak przypomina rzecznik prasowy Konferencji Episkopatu Polski, ks. Paweł Rytel-Andrianik polskie duchowieństwo bardzo licznie zaangażowało się w ratowanie Żydów.

„Z najnowszych badań wynika, że praktycznie wszyscy biskupi diecezjalni w Polsce, za wyjątkiem jednego biskupa pochodzenia niemieckiego, byli podczas II wojny światowej zaangażowani w ratowanie ludności żydowskiej. Około tysiąca księży diecezjalnych pomagało Żydom podczas Holokaustu. Została także sporządzona lista, gdzie widnieją nazwiska ponad 2 tys. sióstr zakonnych, które ratowały ludność żydowską”.

Rzecznik episkopatu przypomina, że formy pomocy zależały od miejsca i posiadanych możliwości. Na przykład we Lwowie biskup przyjął do siebie rodzinę żydowską, księża natomiast przede wszystkim wystawiali fałszywe metryki, umożliwiające wydanie przez władze okupacyjne dokumentów tożsamości ratujących życie.

Z kolei zakonnice szczególnie chroniły dzieci. Mówi redaktor Alina Petrowa-Wasilewicz.

„Ze strony samych Żydów mamy świadectwa, że jeżeli dotarło się do klasztoru, to już właściwie było się niemal uratowanym. Faktem jest, że tysiące dzieci przeżyło wojnę w klasztorach. To rzeczywiście był heroiczny czyn na rzecz tych najbardziej zagrożonych. Przy czym trzeba też powiedzieć, że zakonnice ratowały także osoby dorosłe”.

S. Ludwika Bednarek wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi w 1935 roku. Siedem lat później podjęła pracę jako wychowawczyni w Domach Dziecka we Lwowie. Pomimo, że za ukrywanie dzieci żydowskich groziła śmierć, siostry z odwagą i poświęceniem przygarnęły około 40 bezbronnych dzieci, wśród nich ok. 15 żydowskich dziewczynek, stwarzając im, pomimo trudnych warunków materialnych, rodzinną atmosferę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Egzorcyści przypominają: realne istnienie diabła to prawda wiary

2019-08-23 16:34

vaticannews / Watykan (KAI)

Rzeczywiste istnienie diabła jako bytu osobowego, który myśli i działa, i który dokonał wyboru, buntując się przeciw Bogu, jest prawdą wiary, która od zawsze należała do doktryny chrześcijańskiej – przypomina Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów. W wydanej wczoraj deklaracji egzorcyści ucinają wszelkie dywagacje na temat realnego istnienia diabła, które pojawiły się w Kościele po wywiadzie, którego udzielił ostatnio przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego.

SZTAJNER BOŻENA

Odwołując się do magisterium Soboru Laterańskiego IV, a także nauczania Pawła VI i Papieża Franciszka, egzorcyści przypominają, że Kościół opierając się na Piśmie Świętym i Tradycji Apostolskiej oficjalnie naucza, że demon jest stworzeniem i bytem osobowym, przestrzegając przed tymi, którzy uważają go jedynie za symbol.

Tytułem przykładu Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów cytuje jednoznaczne słowa Franciszka o diable z adhortacji "Gaudete et exultate": „Nie myślmy, jakoby był to jakiś mit, wyobrażenie, symbol, postać czy pojęcie. Takie oszustwo prowadzi nas do osłabienia czujności, do braku troski o siebie i do bycia bardziej narażonymi”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: pieszo, na rowerach i biegiem - trwa drugi szczyt pielgrzymkowy

2019-08-25 08:58

it / Częstochowa (KAI)

Na Jasnej Górze rozpoczął się drugi szczyt pielgrzymkowy. Na uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej przybywają kolejne tysiące pieszych, rowerowych i innych pątników. To głównie grupy parafialne i dekanalne z metropolii łódzkiej, katowickiej i częstochowskiej, ale są też diecezjalne kompanie. Wczoraj weszło ponad 20 grup, a dziś przyjdzie następnych ponad trzydzieści.

Krzysztof Świertok

W 94. pielgrzymce łódzkiej, wśród ok.2 tys. pątników, jak zwykle przyszli: papieski jałmużnik kard. Konrad Krajewski i abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki.

Abp Ryś podkreślał, że pielgrzymka jest „przecudownym doświadczeniem Kościoła”. - Jak odkryliście to przecudowne doświadczenie Kościoła, gdzie wszyscy podążają za Chrystusem, nawracają się, znają się po imieniu, poznają nowych ludzi, którzy od razu są ich dobrymi znajomymi, a jak trzeba to wszyscy idą na grilla, to uczyńcie Kościół taki w waszych parafiach, wspólnotach i mówicie - chodźcie i zobaczcie - zachęcał pielgrzymów metropolita łódzki.

Pątnik witał każdą z grup pieszych pielgrzymek z metropolii łódzkiej. W sumie z terenu jego archidiecezji weszło ok. 6 tys. osób.

- To jest specyfika pielgrzymki z arch. łódzkiej, że jest wiele wspólnot, które idą w tym samym czasie, z różnych miejsc, idą i razem i osobno, więc biskup się musi przenosić z miejsca na miejsce - wyjaśnia arcybiskup. Podkreśla, że zaczął pielgrzymować ze Zgierzem, „to było 20-tego, potem wyszedłem z Łodzią 21-go, potem szedłem z Łaskiem, następnie z Aleksandrowem i z Pabianicami, Kaszewicami i czekam na pozostałe grupy”.

Jak zaznacza „to bardzo piękne doświadczenie, bo w tych mniejszych grupach ludzie poczuwają się do bliższej wspólnoty, jakoś łatwiej czytają swoją tożsamość”. - Dobrze jest z nimi być. Na każdym etapie ludzie podchodzili, spowiadali się, rozmawiali, stawiali rozmaite pytania – podkreślał pasterz.

Dodawał, że Jasna Góra jest dla niego ważnym miejscem w życiu. - Pewnie sam mógłbym przyjechać w różnym czasie, ale dla mnie jest ogromnie ważne przejść z ludźmi z mojej archidiecezji, także po to, żeby skrócić pewien dystans, żeby zobaczyli, że biskup nie jest kimś na koturnach i niedostępnym, tylko idzie z nimi i sutannę ma tak samo mokrą, jak oni kurtki czy koszule. Bardzo dobre doświadczenie - podsumował arcybiskup.

Pielgrzymi podkreślają, że przybywają na imieniny Matki. - Matka chce swoje dzieci zawsze mieć wszystkie przy sobie, Maryja nas jednoczy - powiedziała pani Bożena, która siódmy raz przyszła z Wolbromia.

Karol, 10-letni pielgrzym podkreślał, że choć ciężko się szło, „bo to sto kilometrów a nogi bolą jak zwykle, to jak się tu wchodzi to jest się szczęśliwym i dumnym, że się doszło”.

Ania przedstawicielka młodzieży podkreślała, że pielgrzymka to „zawsze wspaniały czas kiedy można się modlić z innymi ludźmi i wzmacniać się w wierze”.

Niektórzy pokonali sto kilometrów, inni tysiąc. Z paulińskiego klasztoru w Rumunii i z miejsca ostatniej wizyty papieża Franciszka w Csíksomlyó przybiegło 10 osób.

Pomysłodawcą pielgrzymki jest Marian Płaszczyk, mieszkaniec Knurowa, członek Rycerstwa Jasnogórskiej Bogarodzicy, który corocznie organizuje pielgrzymki biegowe z miasteczka Knurów w woj. śląskim na Jasną Górę. Od trzech lat do pielgrzymek krajowych postanowiono dołączyć pielgrzymowanie zagraniczne, związane z tradycją i historią Zakonu Paulinów, odwiedzając klasztory paulińskie w Europie.

- Biegaliśmy od paulińskiego klasztoru do następnego. To było spotkanie z jedną Matką, ale o wielu obliczach, bo każde miejsce, gdzie zatrzymywaliśmy się było związane z Maryją - powiedział pomysłodawca wyprawy.

- Mam 57 lat, biegam dość długo, ale pielgrzymka to coś wspaniałego – wyznała pani Dorota z Bytomia. Dodała, że „ to wspaniałe przeżycia, bo człowiek sam siebie zwycięża, było trudno, deszcz, słońce i goniące nas psy. Rumunia dała nam popalić”.

W 2017 r. biegacze pokonali trasę z Jasnej Góry do Marianosztra na Węgrzech, skąd Zakon Paulinów przybył do Polski i na Jasną Górę. W 2018 r. wyruszyli z Jasnej Góry do Šaština, gdzie znajduje się Sanktuarium Matki Bożej Siedmiobolesnej, Patronki Słowacji, od niedawna klasztor odzyskany przez paulinów. W tym roku postanowiono zmodyfikować trasę pielgrzymki, i biec na Jasną Górę.

Przybywające teraz pielgrzymki są bardzo „malownicze”. Mają przeróżne pielgrzymkowe emblematy, parafialne proporce, sztandary, idą w nich druhny i druhowie z Ochotniczych Straży Pożarnych, przedstawicielki Kół Gospodyń Wiejskich, orkiestry dęte.

Sporo pielgrzymek, które docierają teraz, na odpust 26 sierpnia, w drogę powrotną uda się również pieszo.

Tak jest np. w pielgrzymce z Przedborza. - Wędrujemy dwa i pół dnia na Jasną Górę, by pokłonić się Matce Bożej, po uroczystościach w Częstochowie wracamy również pieszo do naszej Pani Serdecznej, do naszego kościoła, by ten trud pielgrzymi ofiarować również w intencji naszej Ojczyzny - opowiada ks. Stanisław Obratyński i dodaje: „wędrujemy od Matki Bożej Serdecznej do Matki Bożej Jasnogórskiej, by ta radość naszej grupy mogła się wypełnić”. Dziś dotrze jedna z największych - piesza pielgrzymka tarnowska – w której podąża ponad 8 tys. osób, przyjadą także pielgrzymi na rolkach z Warszawy.

W sumie na poniedziałkowy odpust wejdzie ok. 90 pielgrzymek, a w nich ponad 30 tys. osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem