Reklama

Wolontariat we współczesnym świecie

2015-02-26 13:20

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 9/2015, str. 2

Ks. Robert Gołebiowski
Prelegenci seminarium o wolontariacie. Od lewej: ks. kan. Maciej Szmuc, ks. kan. dr Kazimierz Półtorak, s. dr Dominika Steć ZSJM i ks. kan. Janusz Zachęcki

W piątek 13 lutego w sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Myśliborzu odbyło się sympozjum na temat wolontariatu

Idea spotkań rozsławiających Miłosierdzie Boże ma swoje korzenie w całokształcie 20-letniego funkcjonowania sanktuarium. Dwa lata temu w październiku 2013 r. odbył się tutaj również Kongres Miłosierdzia Bożego, który przyniósł bogatą refleksję nad różnymi aspektami dzieła krzewienia miłości wobec każdego człowieka.

– Kongresy – mówi kustosz sanktuarium ks. kan. Janusz Zachęcki – odbywać się będą w cyklu 5-letnim, natomiast co roku będą miały miejsce seminaria na temat dzieła ogłoszonego światu przez św. s. Faustynę. Tegoroczne spotkanie w Myśliborzu zajęło się problematyką wolontariatu. Wybraliśmy jako hasło sentencję: „Tyle masz – ile dasz, wolontariat we współczesnym świecie”. Wpisuje się ten temat także w tegoroczne obchody 25-lecia istnienia dzieła Caritas Polska, w tym naszego diecezjalnego, gdzie posługa wolontariatu pełniona jest w bardzo szczególny sposób – podkreśla ks. kan. Janusz Zachęcki.

Reklama

Myśliborskie seminarium, które odbyło się w gościnnych pomieszczeniach przebudowanego i dostosowanego do spotkań wspólnotowych domu parafialnego, podzielone było na dwa panele dyskusyjne i zgromadziło grono osób, które zaangażowane są w różnorodne formy realizacji wolontariatu. Istotnym aspektem spotkania była obecność młodzieży z myśliborskiego liceum, która pełni dzieło wolontariatu. Przedstawione referaty nacechowane były ukazaniem nurtu bezinteresownej służby drugiemu człowiekowi oraz wskazaniem nowych dróg udoskonalenia tej postawy. Moderatorem spotkania był ks. kan. dr Kazimierz Półtorak, który wprowadzał zebranych w dwa podtematy: „Miłosierdzie Boże w społecznym działaniu – drogi wolontariatu oraz „Działalność duszpasterska i społeczna bł. ks. M. Sopoćki – wzór do działania na dziś”. Nad dziełem życia bł. ks. M. Sopoćki pochyliła się najpierw s. dr Dominika Steć ZSJM, która akcentując determinację jego kapłańskiej posługi, przedstawiła niektóre fakty z życia błogosławionego ukazujące jego roztropność profetycznego myślenia, co do rozkrzewiania miłosierdzia, a także ukazała konkretne wymiary rozumienia wolontariatu oraz jego praktycznego realizowania w codziennej posłudze duszpasterskiej, która ma się stać wzorcem dla współczesnej wizji pomocy bliźnim. Dyrektor Caritas ks. kan. Maciej Szmuc, szeroko naświetlając wielowątkową pracę wolontariuszy w parafialnych zespołach, przedstawił ciekawą charakterystykę ich postaw, wymieniając pięć grup: od akcji, do towarzystwa, od biedy, na co dzień, profesjonaliści. Natomiast dziekan Wydziału Humanistycznego US prof. Barbara Kromolicka, oceniając pracę wielu wolontariuszy, przyznała, że jednak jest to mały procent tych, którzy mogliby naprawdę wykorzystać swój potencjał talentów mogących służyć dobru ogólnemu. Kolejnym mówcą był prof. Alberto Lozano Platonoff z Uniwersytetu Szczecińskiego, który podkreślił i ukazał nowe drogi, jakie otwierają się przed rozumieniem wolontariatu, wskazując przy tym na ważność permanentnej formacji przyszłych wolontariuszy począwszy od dziecka, poprzez szkołę aż do ukształtowania we współpracy z rodzicami trwałych postaw wolontariackich wśród szczególnie młodych ludzi. Podczas seminarium głos zabierali także samorządowcy: starosta powiatu myśliborskiego Arkadiusz Janowicz i burmistrz Myśliborza Piotr Sobolewski, którzy wskazywali na dobro niesione przez wszystkich wolontariuszy w wymiarze życia społecznego i dzieł realizowanych we współpracy z lokalnymi samorządami. Ukoronowaniem seminarium była Msza św. koncelebrowana przez bp. prof. Henryka Wejmana w kościele sanktuaryjnym. Dostojny Celebrans w wygłoszonym słowie Bożym przypomniał najważniejsze cechy miłosierdzia, podkreślając wagę tematyki seminarium, a więc rozumienia idei wolontariatu i wypełniania go w codziennej czasem heroicznej służbie wobec drugiego człowieka.

Słowa wielkiej wdzięczności należą się kustoszowi sanktuarium ks. kan. Januszowi Zachęckiemu, który z wielką pokorą realizuje na co dzień dzieło krzewienia orędzia Miłosierdzia Bożego. Myśliborskie sanktuarium staje się w ten sposób coraz bardziej ważnym miejscem w całokształcie głoszenia prawdy o „Bogu pełnym Miłosierdzia”.

Tagi:
wolontariat sympozjum

Reklama

Częstochowa: sympozjum mariologiczne na 20-lecie Polskiego Towarzystwa Mariologicznego

2019-09-13 16:37

ks. mf, mor / Częstochowa (KAI)

„Maryjność w Kościele i mariologia w teologii” – to temat sympozjum mariologicznego, które odbyło się w dniach 12-13 września w siedzibie Polskiego Towarzystwa Mariologicznego (PTM) w Częstochowie, przy Wyższym Seminarium Duchownym. Sypozjum wpisało się w obchody 20-lecia istnienia PTM.

Bożena Sztajner/Niedziela
Wyższe Seminarium Duchowne w Częstochowie

– Zależy nam na tym, aby ta pobożność, która jest pewnego rodzaju specyfiką Polaków, była zdrowa pod względem teologicznym. To bardzo istotne zagadnienie dla kształtu życia Kościoła. W pobożności maryjnej mamy wiele ryzyka różnych wypaczeń – powiedział ks. prof. dr hab. Marek Chmielewski, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Mariologicznego.

Podczas sympozjum jego uczestnicy wysłuchali referatów: ks. dr. Teofila Siudego, który nakreślił rolę i dzieje Polskiego Towarzystwa Mariologicznego, ks. dr. Kamila Zadrożnego (WSD Częstochowa) o przepowiadaniu i zasady pobożności maryjnej.

Ks. prof. dr hab. Marek Chmielewski wygłosił referat pt. „Pobożność maryjna a nawrócenie”, w którym podkreślił m. in., że „zapatrzenie się w Matkę Bożą inspiruje do przemiany serca”. – My, grzeszni stajemy wobec Niepokalanej. To może nas przytłaczać, ale przede wszystkim pobudza nas do tego, by stale przemieniać swoje życie. Nie mówimy tylko o nawróceniu jako jednorazowym akcie, ale o nawracaniu jako ustawicznym procesie upodabniania się do Chrystusa na wzór Matki Bożej – mówił przewodniczący Polskiego Towarzystwa Mariologicznego.

O „maryjności a życiu liturgiczno-sakramentalnym” mówił ks. dr Janusz Kumala. Następnie o „mariologii polskiej wobec wyzwań współczesności” mówił o. dr hab. Grzegorz Bartosik OFMConv. Temat pt. „Od pobożności do dogmatu” przedstawił ks. dr hab. Janusz Lekan. Również o mariologii jako miejscu spotkania traktatów teologicznych mówił ks. prof. dr hab. Bogdan Ferdek (PWT, Wrocław).

W sympozjum uczestniczył również o. dr Stefano Cecchin, przewodniczący Papieskiej Międzynarodowej Akademii Maryjnej, który w swoim wystąpieniu omówił aktualną sytuację mariologii oraz przedstawił jej problemy i perspektywy. – Polska jest jednym z płuc Europy, również ze względu na swoją maryjność. Maryja jest dla Polaków wyjątkową osobą. Wasz kraj może pokazać całemu światu, jak kochać Maryję. Świat może się od was uczyć maryjności. Pamiętamy przecież, że papieżem maryjnym w najwyższym stopniu był św. Jan Paweł II – powiedział w rozmowie z „Niedzielą” i KAI o. Cecchin.

Spotkaniu mariologów towarzyszyła wystawa pt. „Tota pulchra es Maria” – Oblicza Matki, prezentująca dorobek XX-lecia działalności Polskiego Towarzystwa Mariologicznego. Ekspozycję przygotowała Małgorzata Chmielewska z Radomia.

Również w Domu Pamięci Stefana Kardynała Wyszyńskiego obradowała Komisja Maryjna Konferencji Episkopatu Polski. Jej przewodniczący, abp Wacław Depo powiedział, że komisja ma na nowo rozpoznawać rolę Maryi przy Chrystusie i w Jego Kościele. Podkreślił też konieczność kontynuowania peregrynacji kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej. – To dzieło musi trwać, bo taka była też wola Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Maryja ma swoje niezastąpione miejsce w prowadzeniu do Chrystusa – powiedział abp Depo.

Metropolita częstochowski poinformował również, że Komisja Maryjna opracowała vademecum, które ma służyć propagowaniu kultu maryjnego. Po zatwierdzeniu go przez Konferencję Episkopatu Polski podczas najbliższych obrad w październiku, komisja prawdopodobnie w grudniu przekaże dokument duszpasterzom.

Podczas obrad Komisja Maryjna poruszała także temat dalszych przygotowań do beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego. – Mamy nadzieję, że przyszły rok będzie czasem dziękczynienia za jego beatyfikację i że odbędzie się ono również na Jasnej Górze – przyznał o. Mariusz Tabulski, jeden z konsultorów komisji.

Polskie Towarzystwo Mariologiczne z siedzibą w Częstochowie, zostało powołane uchwałą 298. zebrania plenarnego Konferencji Plenarnej Episkopatu Polski w dniach 10-11 marca 1999 roku w Warszawie. Dekret erekcyjny Towarzystwa wraz z zatwierdzeniem jego Statutów wydał 15 marca 1999 r. kard. Józef Glemp, przewodniczący Konferencji Episkopatu, Prymas Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Matka Boża Bolesna

2019-09-15 14:19

Arkadiusz Bednarczyk

Wielkie współczucie dla cierpień Maryi zaowocowało w przeszłości dwukrotnym wspominaniem Jej boleści. W starej diecezji kolońskiej już w 1423 r. obchodzono „Współcierpienie Maryi dla zadośćuczynienia za gwałty, jakich dokonywali na kościołach katolickich huszyci”. To lokalne święto zwane później świętem Siedmiu Boleści Matki Bożej, obchodzono początkowo w piątek po trzeciej Niedzieli Wielkanocnej. W roku 1727 papież Benedykt XIII rozszerzył je na cały Kościół i przeniósł na piątek przed Niedzielą Palmową. Natomiast wrześniowe święto wywodzące się od zakonu serwitów (o którym za chwilę) zostało na początku XIX stulecia rozszerzone na cały Kościół przez papieża Piusa VII, a w sto lat później oficjalnie wprowadzono święto Matki Bożej Bolesnej na 15 września w całym Kościele powszechnym.

Arkadiusz Bednarczyk

Stabat Mater

Pierwszy ołtarz, którym uczczono Matkę Bożą Bolesną, powstał w Europie średniowiecznej już w XIII stuleciu w niemieckim klasztorze cystersów w Schonau, nekropolii niemieckich królów z dynastii Staufów. Kiedy Maryja we łzach prosiła o zakończenie bratobójczych wojen we Florencji, sześciu poruszonych jej wizją florenckich kupców założyło w 1233 r. wspomniany zakon serwitów, który posiadał szczególną cześć dla Matki Bożej Bolesnej.

Doskonale wszystkim znany utwór „Stabat Mater”, który napisał średniowieczny franciszkanin Jacopone da Todi, a do którego muzykę komponowali znakomici artyści tacy jak Dworzak, Haydn, Penderecki, niezwykle sugestywnie ukazuje cierpienia Matki Bożej. W sztuce Matkę Bożą Bolesną przedstawiano na trzy sposoby. Najwcześniejsze wyobrażenia ukazywały stojącą Matkę pod Krzyżem, na którym umierał Jej Syn. Było to tzw. Stabat Mater Dolorosa - stała Matka Boleściwa. I taka piękna figura zachowała się w przemyskim Muzeum Archidiecezjalnym, stanowiąc część późnogotyckiej Grupy Pasji z XVI stulecia, z kościoła w Kosinie. Z przełomu XIV i XV wieku pochodzą wizerunki tzw. Piety, czyli Matki trzymającej na kolanach swojego Syna już po zdjęciu z Krzyża. Scena ta jest szczególnie przejmująca, ponieważ na kolanach Matki spoczywa martwe już ciało Syna, które Matka tuli do serca lub głaszcze martwą głowę. A zapłakane oczy Matki, która wznosi je w niemym błaganiu i rozpaczy w górę, starają się szeptać proste i przejmujące pytanie: dlaczego.

Dlaczego siedem mieczy boleści?

I wreszcie trzecią formą są ujęcia samotnej postaci Bolesnej Matki z motywem miecza lub siedmiu mieczy przeszywających Jej serce. Są nimi: Proroctwo Symeona, Ucieczka do Egiptu, Zgubienie Jezusa, Spotkanie z Jezusem na Drodze Krzyżowej, Ukrzyżowanie i śmierć Jezusa, Zdjęcie martwego Syna z krzyża Złożenie Syna do grobu. Forma ta w Polsce pojawia się na początku XVI stulecia. W urokliwym kościółku Świętego Ducha w Sokołowie Małopolskim, wśród wysokiej klasy obrazów przywiezionych z Włoch przez hrabiego Jana Władysława Zamoyskiego znajdziemy XVIII-wieczny wizerunek Matki Bożej Bolesnej z siedmioma mieczami boleści. Podobne przedstawienie, z tym, że w postaci figurki, znajduje się w kościele parafialnym w Żołyni. Na ogół najbardziej znanym przedstawieniem tego typu jest Smętka Dobrodziejka z krakowskiego klasztoru Franciszkanów z początku XVI stulecia. Ten typ ikonograficzny na ogół przedstawia cierpiącą Matkę w postawie nieco pochylonej, załamującej ręce, z oczyma zaczerwienionymi od łez, wraz z przeszywającym Jej serce mieczem - symbol boleści. W leżajskiej bazylice Bernardynów znajdujemy na korytarzu przed zakrystią przepiękne malowidło wyobrażające Mater Dolorosa. To przeszyte mieczem serce Maryi w połączeniu z trzymanym na kolanach martwym Jezusem. Starodawne malowidło podpisano m.in. „Mieczem w swe serce raniona Dziewica Matka Jego, cierpi Matka Syn umarł dla Ciebie Grzeszniku”. Stabat Mater Dolorosa - stojąca pod krzyżem Maria najczęściej ze św. Janem i Marią Magdaleną stanowi element obecnych od średniowiecza tzw. Belek tęczowych lub Grup Ukrzyżowania. Taki typ widzimy również na pięknych obrazach, jak choćby umieszczone w prezbiterium jarosławskiego kościółka Świętego Ducha XVII-wieczne malowidło, na którym widoczna jest Matka Jezusa, św. Jan oraz Maria Magdalena.

Córki Matki Bożej Bolesnej

O ile uboga byłaby działalność Kościoła na ziemi przemyskiej, gdyby nie codzienne posługiwanie „brązowych siostrzyczek”, Córek Matki Bożej Bolesnej, znanych pod nazwą Serafitek. Zapewne wielu z Czytelników pamięta uśmiechnięte, choć nieco zmęczone nie zawsze poprawnym zachowaniem swoich uczniów, „brązowe” siostry katechetki, grające pięknie na gitarze, uczące nowych pieśni na parafialnych scholach czy oazach. Wiele z sióstr posługuje w szpitalnych kaplicach dbając o godną oprawę odprawianych tam nabożeństw czy choćby świeże kwiaty, tak bardzo pomagające w chorobie. Wielu z nas pamięta zapewne jeszcze czasy, kiedy to w szpitalach również posługiwały Siostry Serafitki. W krajobraz dawnego Łańcuta wpisała się choćby niezapomniana s. Rufina, która posługiwała w tutejszym szpitalu od wielu lat. Zawsze pogodna, gotowa nieść pomoc najciężej chorym i potrzebującym. Niemal bezszelestnie poruszała się po szpitalnych korytarzach, jak anioł niosąc chorym i strapionym ulgę w cierpieniach i pocieszenie. Myślę, że wiele zimnych, szpitalnych korytarzy zyskałoby bardzo, gdyby siostry częściej mogły się na nich pojawiać. Serafitki - jak same mówią - stają wraz z Matką Bolesną pod krzyżem Chrystusa, aby mieć siłę i odwagę do obecności przy krzyżu bliźniego. Godłem Zgromadzenia Sióstr Serafitek jest Serce Maryi przeszyte 7 mieczami boleści, a jego hasłem: „Wszystko dla Jezusa przez Bolejące Serce Maryi”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zaatakowano księdza z Najświętszym Sakramentem!

2019-09-15 20:34

Red.

Ksiądz idący do chorego w pierwszy piątek września został zelżony i uderzony – wynika ze słów metropolity częstochowskiego księdza arcybiskupa Wacława Depo. Hierarcha opowiedział o tym fatalnym wydarzeniu w rozmowie z „Niedziela TV”.

Bożena Sztajner/Niedziela

W wywiadzie metropolita częstochowski opisał wydarzenie, do jakiego doszło w pierwszy piątek września. Wtedy też siedzący na ławce pijany mężczyzna zaatakował księdza idącego do chorego z Ciałem Pańskim. Atak najpierw miał wymiar słowny, a następnie fizyczny (uderzenie w twarz). Pierwszy z ciosów napastnika dotarł do duchowego, zaś przed drugim ksiądz zdołał się zasłonić. Następnie na pomoc kapłanowi przyszli przechodnie. W trakcie interwencji policji ksiądz zdecydował, że nie wniesie oskarżenia.

Jednak zdaniem arcybiskupa Wacława Depo zapisanie nazwiska sprawcy byłoby zasadne, gdyż jest on mieszkańcem konkretnej parafii i powinny zostać wobec niego wyciągnięte społeczne konsekwencje. Hierarcha przywołał tutaj przykład papieża Jana Pawła II, który miłosiernie przebaczył Mehmetowi Ali Ağcy, jednak wymiar sprawiedliwości podejmował działania, a terrorysta znalazł się w więzieniu.

„Takie sytuacje kiedyś się nie zdarzały, a teraz w #Częstochowa kapłan idący z Komunią Świętą do chorego został pobity” – napisał na Twitterze dziennikarz tygodnika „Niedziela” Artur Stelmasiak, który opublikował także fragment rozmowy z arcybiskupem Depo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem