Reklama

Peregrynacja znaków ŚDM

Przemawiały do serc ludzi młodych i starszych

2015-03-12 11:54

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 11/2015, str. 4-5

Monika Jaworska
Pokłon ikonie Matki Bożej i krzyżowi ŚDM w Skoczowie

Krzyż. Ikona. Modlitwy. Msze św. Czuwania. Drogi Krzyżowe… To było historyczne wydarzenie w życiu Kościoła diecezji bielsko-żywieckiej. Począwszy od 28 lutego aż do 14 marca znaki Światowych Dni Młodzieży odwiedzały wybrane parafie naszej diecezji. Za każdym razem znaki witał jeden z biskupów. Jak policzono – znaki ŚDM odwiedziły ok. 40 miejscowości i kościołów naszej diecezji

Począwszy od ŚDM w Kolonii w 2003 r., wizerunek Matki Bożej „Salus Populi Romani” wraz z krzyżem ŚDM, przekazywany jest organizatorom kolejnych spotkań młodych świata – przypomniał bp Roman Pindel. Jeśli ktoś był jeszcze niezorientowany o co chodzi z tymi znakami ŚDM, 22 lutego miał okazję usłyszeć w liście pasterskim biskupa Pindla, czym są owe symbole. Obecnie pielgrzymują po Polsce. – Stajemy przed wieloma znakami liturgii, które są ubogacone obecnością znaków krzyża oraz ikony – zauważył drugi biskup – Piotr Greger w jednym z kazań głoszonych podczas peregrynacji. Także biskup senior Tadeusz Rakoczy brał udział w tym wydarzeniu w diecezji.

Zaczęło się w Skoczowie

Dnia 28 lutego znaki opuściły diecezję sosnowiecką i zawitały w parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Skoczowie. O godz. 19 w kościele rozpoczęła się modlitwa oczekiwania, po czym wierni udali się na Rynek w oczekiwaniu na samochód-kaplicę ze znakami. Wreszcie przyjechał. Licznie zgromadzeni uczestnicy wraz z bp. Pindlem, kapłanami i klerykami, delegacje z dekanatu i spoza niego, władze miasta, powitali znaki publicznym pokłonem, po czym w procesji udali się do kościoła, przed którym oddali drugi pokłon.

Tam bp Roman Pindel przewodniczył inauguracyjnej Mszy św. w koncelebrze z blisko trzydziestoma kapłanami z diecezji. – Bądź pozdrowiony, krzyżu Chrystusa, w którego cieniu dojrzewała świętość Jana Sarkandra ze Skoczowa, męczennika, niezłomnego świadka wiary. To w twoim cieniu papież Jan Paweł II wołał tu, na tej ziemi 20 lat temu, abyśmy byli ludźmi wiary, abyśmy byli ludźmi sumienia – powitał krzyż miejscowy ks. proboszcz Antoni Dewor. – Krzyż ŚDM zaczyna peregrynację od tej parafii, od tego miasta, od tego szlaku, którędy przechodziła Ewangelia do całej Polski. Krzyż i towarzysząca mu ikona tutaj zaczynają swoje działanie, przemawianie do serc ludzi młodych i starszych. Stąd zaczyna się budzenie w nas, którzy tworzymy Kościół, takiej niezwykłej świadomości, że oto chcemy się zgromadzić z młodymi całego świata za rok – zauważył bp Pindel. Ordynariusz podkreślił, że ręce młodych ludzi, którzy niosą krzyż ŚDM, świadczą, że ten znak jest ważny, coś w sobie niesie, do czegoś wzywa. – Za nim stoi coś niesamowicie ważnego: wiara w zbawienie poprzez śmierć Jezusa na krzyżu – stwierdził. Z okazji peregrynacji młodzieżowy zespół wokalno-instrumentalny wykonał hymn ŚDM „Błogosławieni miłosierni”.

Reklama

Bilet – na słodko

Przez dwa dni pobytu znaków ŚDM w Skoczowie wierni – w różnym wieku – modlili się i czuwali przy znakach. – Przygotowywaliśmy się do tego wydarzenia, prowadząc niektóre z nabożeństw. Nieśliśmy także krzyż ŚDM podczas plenerowej Drogi Krzyżowej – powiedziała Karolina ze skoczowskiej Oazy. Wierni udali się licznie Drogą Krzyżową ulicami miasta. Wzięli w niej udział także niepełnosprawni chłopcy. – Chętnie włączyli się oni w Drogę Krzyżową ulicami Skoczowa i modlili w intencji ludzi młodych. Było to ważne wydarzenie w ich życiu – powiedziała dyrektor DPS dla Dzieci w Skoczowie s. Symeona Liro. Takie plenerowe nabożeństwa pasyjne ze znakami ŚDM odbyły się też w innych miejscowościach: Cieszynie, Żywcu, Andrychowie, Kętach i Bielsku-Białej. – Nasza wspólnota Sióstr Służebniczek Dębickich już dawno się modli się w intencjach ŚDM. Szczególnie przeżyłyśmy peregrynację znaków ŚDM w Skoczowie, gdyż byłyśmy bezpośrednio zaangażowane w przygotowanie do tego dnia. S. Faustyliana z naszej wspólnoty zatroszczyła się o bieliznę kościelną i układała kwiaty w kościele. Jej troska o piękny wystrój kościoła na te dni była również naszą troską. A w sobotę 28 lutego po Mszy św. inauguracyjnej poprowadziłyśmy o godz. 21 Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Ufamy, że wspólna modlitwa Skoczowa i okolicznych parafii przyniesie chwałę Panu Bogu i pogłębi wiarę w sercach młodych ludzi – dodała s. Symeona.

Niemałym zaskoczeniem dla niektórych osób goszczących w Skoczowie były… pierniki z logo ŚDM. To pomysł miejscowego wikarego ks. Tomasza Gwoździewicza, wykonany przez cukiernię państwa Dusiów. Pierniki były rozprowadzane przed kościołem w czasie peregrynacji. A celem była pomoc drugiemu człowiekowi. Bowiem dochód z ich sprzedaży został przeznaczony na akcję ŚDM „Bilet dla brata”.

Ewangelizacja z popiołem

Kolejne dni, to kolejne parafie. Kolejne powitania, modlitwy, drogi krzyżowe. Każda parafia i dekanat dokładały wszelkich starań, by umożliwić wiernym jak najgłębsze przeżycie peregrynacji. Po Skoczowie, przyszedł czas na Strumień, gdzie krzyż peregrynował także w szkołach gimnazjalnych dekanatu, i Cieszyn. W Cieszynie już tydzień przed peregrynacją młodzież przygotowała uliczną ewangelizację poprzedzającą powitanie znaków w dekanacie cieszyńskim. – Po Mszy św. w kościele św. Jerzego wyszliśmy na miasto Cieszyn, by pochwalić się przed innymi, że jest z nami Pan Bóg. Nieśliśmy banery związane z ŚDM i prowadziliśmy Drogę Krzyżową, czytaliśmy wspólnotowo na Rynku fragmenty Pisma Świętego, a na zakończenie rozdaliśmy ludziom małe woreczki, w których znalazł się poświęcony popiół ze Środy Popielcowej z fragmentem Pisma Świętego: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Chcieliśmy zachęcić ludzi, aby ze słowa Bożego czerpali siły do życia – mówił tamtejszy dekanalny duszpasterz młodzieży ks. Łukasz Gąsiorek.

W drodze przez Beskidy

W kolejnych dniach znaki ŚDM powędrowały w tereny Beskidu Śląskiego i Żywieckiego, do parafii w: Ustroniu, Wiśle, Koniakowie, Istebnej, Rajczy, Żywcu i Szczyrku. Po drodze zatrzymały się w gimnazjum w Istebnej. – Czasem jest tak, że myśląc o ŚDM, nasze myśli skupiają się wyłącznie wokół samej wizyty Papieża, jako swego rodzaju postaci medialnej. A tymczasem chodzi o coś więcej, o Kogoś więcej. Znak krzyża św. i ikona przypominają o Tym, wokół Którego stajemy razem z Ojcem Świętym. To Jezus jest tym, dla Którego ludzie przybywają nawet z odległych zakątków, by wspólnie Go uwielbić i oddać Mu chwałę. Prosty znak krzyża jednoczy na nowo wspólnoty parafialne. Daje szansę, by odbudować więź z Chrystusem, po prostu stanąć u krzyża i powiedzieć: „Panie jestem i chcę z Tobą być” – zauważyła Joanna Worek z parafii Szymona i Judy Tadeusza w Łdygowicach Dolnych. Ta parafia adorowała znaki w Szczyrku.

Czas refleksji

W drugim tygodniu peregrynacji znaki dotarły do Andrychowa (9 marca), gdzie spektakl „Uczyń mnie drzewem” poprzedził przywitanie znaków. W kościele św. Macieja w Andrychowie każda parafia dekanatu miała wyznaczony czas czuwania. A w Kętach znaki wędrowały także po miejscowych klasztorach.

Peregrynacja powoli dobiegała końca – jeszcze tylko Oświęcim, Brzeszcze, Jawiszowice, (po drodze kościół w Pisarzowicach, Bestwinie), Wilamowice, aż znaki dotarły w piątek 13 marca do centrum diecezji, czyli do Bielska-Białej. – Nigdy jeszcze nie miałem przyjemności uczestniczyć w peregrynacji znaków ŚDM. Chciałbym, żeby dla mnie osobiście był to czas refleksji, modlitwy i oderwania się od problemów życia codziennego ale także poznania nowych ludzi – powiedział Jan Zacharejko z parafii św. Maksymiliana w Bielsku-Białej, oczekując na peregrynację.

Znaki dotarły do kościoła św. Józefa na Złotych Łanach. Stamtąd wyruszyła Droga Krzyżowa do katedry. – Pierwszym krokiem mojego przygotowania do peregrynacji była konferencja ks. Pawlukiewicza w dniu 25 października 2014 r. Wtedy dowiedziałem się od ks. Hoffmanna, że w marcu będą u nas znaki ŚDM. W głębi ducha ucieszyłem się, że będę mógł przeżyć ten okres w Wielkim Poście, gdzie człowiek bardziej stawia mocniejszy akcent na życie duchowe – podkreślił wolontariusz ŚDM i Maltańskiej Służby Medycznej Paweł Synaszko z parafii Chrystusa Króla w Bielsku-Białej na Leszczynach.

Finał peregrynacji, to parafia św. Barbary w Czechowicach-Dziedzicach – sobota 14 marca. Tutaj młodzież podwójnie się przygotowywała, bo także do sakramentu bierzmowania, który przyjęła tuż przez przekazaniem znaków do kolejnego regionu Polski – do archidiecezji częstochowskiej. Paweł Synaszko podsumował: – Podróżują po świecie dwa ważne symbole chrześcijaństwa – krzyż, symbol szczególny cierpienia, zbawienia, i ikona „Salus Populi Romani” przedstawiająca Maryję, ważną osobę w życiu Jezusa i każdego katolika. Wpatrując się w te symbole, człowiek umacnia swoją wiarę. Nieraz wystarczy spojrzeć bez słów, a Bóg umie zdziałać w naszym życiu więcej, niż się spodziewamy.

Tagi:
peregrynacja

Peregrynacja w parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Gorzowie

2019-05-26 22:36

Kamil Krasowski

Obraz św. Józefa Kaliskiego 25-26 maja nawiedził parafię Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Gorzowie. Naukę w czasie nawiedzenia wygłosił misjonarz peregrynacji ks. Adrian Put. Przedstawiamy fotorelację z powitania obrazu i Mszy św.

Andrzej Planner
Wprowadzenie obrazu św. Józefa do kościoła NMP Królowej Polski w Gorzowie
Zobacz zdjęcia: Peregrynacja w parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Gorzowie
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odłączenie dziecka od aparatury podtrzymującej życie nie powinno mieć miejsca

2019-06-24 16:57

lk / Warszawa (KAI)

Niezależnie od oceny kwestii medycznych i faktu, że prawo nie zostało w tym przypadku naruszone, taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Gdy chodzi o życie lub śmierć dziecka, pozbawianie rodziców możliwości decydowania jest działaniem niedopuszczalnym - brzmi stanowisko Fundacji Rzecznik Praw Rodziców w sprawie odłączenia Szymona Drabika od aparatury podtrzymującej życie, do którego doszło w Szpitalu Dziecięcym przy ul. Niekłańskiej w Warszawie.

Poniżej tekst stanowiska:

Stanowisko Fundacji Rzecznik Praw Rodziców w sprawie odłączenia Szymona Drabika od aparatury podtrzymującej życie w Szpitalu Dziecięcym w Warszawie przy ul. Niekłańskiej

Fundacja Rzecznik Praw Rodziców sprzeciwia się działaniom lekarzy, którzy pozbawili rodziców Szymona Drabika prawa do decydowania o losie własnego dziecka w kwestii dotyczącej jego życia lub śmierci.

Sytuację znamy z bezpośredniej rozmowy z ojcem dziecka oraz oświadczeń przedstawicieli szpitala. Szymon trafił do warszawskiego szpitala przy ul. Niekłańskiej z zapaleniem mózgu, 22 stycznia br., w wieku sześciu miesięcy. Rodzice podkreślają, że było to dotąd zdrowe dziecko, które kilka dni wcześniej zostało zaszczepione przeciw pneumokokom. Krótko po przybyciu do szpitala lekarze przeprowadzili badanie w kierunku stwierdzenia śmierci mózgu. Wspólnie z rodzicami i pod ich naciskiem lekarze zdecydowali w końcu o pozostawieniu dziecka pod aparaturą podtrzymującą życie. Pozwoliło to na zachowanie prawidłowej pracy wszystkich innych organów. Rodzice zdołali zgromadzić środki na sprowadzenie eksperta ze Stanów Zjednoczonych, który miał ocenić czy jest szansa na uratowanie dziecka. Przedstawiciele szpitala zapewniali rodziców, również publicznie: „Powtarzamy, iż nie zachodzi obawa zaprzestania procesu leczenia (…) Personel Szpitala oświadcza, że nie sprzeniewierzy się najwyższym standardom etycznym.” (Oświadczenie z 10 czerwca)

Rodzice relacjonują, że na 18 czerwca zaproszono ich na komisję, która będzie decydować o losie ich dziecka. Złożyli wniosek o przeniesienie tego terminu na 19 czerwca, kiedy przybędzie ekspert z USA. Mimo to, stawili się na umówioną godzinę 18 czerwca i zostali poinformowani, że komisja już się odbyła. Otrzymali informację, że przed godziną ich dziecko zostało odłączone od aparatury i wszelkie funkcje życiowe zanikły. Głos zabrał Minister Zdrowia, który podkreślił, że lekarze postąpili prawidłowo.

Niezależnie od oceny kwestii medycznych i faktu, że prawo nie zostało w tym przypadku naruszone, stwierdzamy stanowczo, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Po konsultacji z trzema ekspertami medycznymi Fundacji rozumiemy zdanie lekarzy w ocenie medycznej stanu dziecka. Jednocześnie w tej trudnej sytuacji uszanowanie emocji rodziców i ich walki o życie dziecka powinno być najwyższym priorytetem.

Uważamy, że gdy chodzi o życie lub śmierć dziecka, pozbawianie rodziców możliwości decydowania jest działaniem niedopuszczalnym. Decyzje muszą zapadać w wyniku porozumienia między lekarzami a rodzicami, a nie konfliktu czy sporu. Postulujemy, aby w podobnych sytuacjach obligatoryjnie uczestniczył w rozmowach między rodzicami a lekarzami mediator a rodzice mieli zagwarantowaną stałą pomoc psychologiczną. Zwracamy się do Ministra Zdrowia o podjęcie odpowiednich działań, które zapobiegną podobnemu potraktowaniu rodziców w przyszłości. Brak zbadania sprawy Szymona, brak odpowiedniej reakcji i wprowadzenia zmian w tym zakresie byłby błędem, który skutkowałby pogłębianiem nieufności rodziców małych dzieci do świata medycznego, zwłaszcza w kontekście obowiązkowego szczepienia, które stanowi tło historii Szymona.

Zarząd Fundacji Rzecznik Praw Rodziców

Warszawa; 24 czerwca 2018 r.

---

Stowarzyszenie i Fundacja Rzecznik Praw Rodziców wyrosło z akcji społecznej prowadzonej od maja 2008 na rzecz powstrzymania niekorzystnych dla rodzin i dzieci rozwiązań w edukacji. Rodzice i eksperci zaangażowani w akcję działali w sejmie, spotykali się z posłami, uczestniczyli jako strona społeczna w obradach Okrągłego Stołu Edukacyjnego zwołanego przez Prezydenta RP. Protest przyczynił się do zawetowania przez prezydenta ustawy o reformie oświaty, ale nowelizacja została przyjęta przez sejm, wprowadzając m.in. obniżenie wieku szkolnego do lat 6.

Głównym celem Fundacji Rzecznik Praw Rodziców jest reprezentowanie spraw dotyczących rodziców wobec organów władzy i w przestrzeni publicznej, w tym wpływanie na instytucje i ustawodawstwo, aby działały z pożytkiem dla rodziców, oraz działanie na rzecz zwiększenia roli rodziców w życiu publicznym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wręczono medale zasłużonym dla Archidiecezji Warszawskiej

2019-06-24 22:37

Łukasz Krzysztofka

40 osób świeckich i jedna siostra zakonna zostało nagrodzonych medalami "Za zasługi dla Archidiecezji Warszawskiej", które w archikatedrze warszawskiej, w jej święto patronalne św. Jana Chrzciciela, wręczył metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.

Łukasz Krzysztofka
Odznaczeni medalem "Za zasługi dla Archidiecezji Warszawskiej" z kard. Kazimierzem Nyczem, metropolitą warszawskim

Uhonorowanie medalami odbyło się przed uroczystą Mszą św. odpustową, którą z metropolitą warszawskim koncelebrowali proboszczowie parafii nagrodzonych osób.

- Najbardziej cenię sobie to, że wszyscy odznaczeni w sposób szczególny potrafią praktykować swoje powołanie na mocy powołania chrzcielnego, które jest u podstaw wszystkich powołań – powiedział w homilii podczas Mszy św. metropolita warszawski. Kard. Nycz przywołał słowa papieża Franciszka, który uczy, że u podstaw wszystkich szczegółowych powołań stoi miłość. - Jeśli nie ma miłości u podstaw, będzie się tylko krążyć wokół spraw własnych – nawiązywał do słów Ojca św. metropolita warszawski.

Pasterz Kościoła warszawskiego podkreślił również, że przyznane dzisiaj odznaczenia, do których kandydatów zgłaszali proboszczowie ich parafii, są dowodem na mocną współpracę duchownych ze świeckimi i ich odpowiedzialność za Kościół lokalny. – Za tę współpracę bardzo wam dziękuję i proszę Boga, żeby nigdy nie zabrakło takich katolików świeckich, przez których Słowo Chrystusa jest obecne wszędzie tam, gdzie są posłani ludzie – powiedział na zakończenie homilii kard. Nycz.

Wśród uhonorowanych medalem „Za zasługi dla Archidiecezji Warszawskiej” znalazł się m.in. prof. Włodzimierz Kluciński – wieloletni rektor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, należący od lat do Komitetu Promocyjnego Budowy Świątyni Opatrzności Bożej oraz jego małżonka Jadwiga Klucińska, z zawodu ekonomistka, zaangażowana m.in. w budowę kościoła oraz wolontariat Caritas w parafii Wniebowstąpienia Pańskiego na Ursynowie.

Jedyna w gronie odznaczonych siostra zakonna – s. Leonia Maria Kalandyk ze Zgromadzenia Córek Matki Bożej Bolesnej od 20 lat pracuje w parafii Najświętszego Zbawiciela w Warszawie. Była katechetką w szkole podstawowej i gimnazjum. Założyła wspólnotę Kręgu Biblijnego RUAH, ponadto pracuje jako kancelistka, przygotowuje młodzież i dorosłych do przyjęcia sakramentów.

Z sylwetkami wszystkich nagrodzonych osób można zapoznać się na stronie archidiecezji warszawskiej:

http://archidiecezja.warszawa.pl/aktualnosci/zaangazowani-swieccy-z-medalami-za-zaslugi-dla-archidiecezji-warszawskiej/

Medale „Za zasługi dla Archidiecezji Warszawskiej” przyznawane są dwa razy w roku: w uroczystość Objawienia Pańskiego – 6 stycznia i uroczystość patronalną stołecznej archikatedry św. Jana Chrzciciela – 24 czerwca. Otrzymują je przede wszystkim świeccy zaangażowani w prace na rzecz diecezji lub parafii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem