Reklama

Niedziela Lubelska

Maryja w koronach od 250 lat

W święto katedry św. Piotra Apostoła 22 lutego w bazylice Mariackiej na Górze Chełmskiej odbyły się uroczystości odpustowe. W tym roku miały wyjątkowy wymiar, bowiem rozpoczęły obchody 250-lecia koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Chełmskiej

Główne uroczystości rozpoczęła wieczorna procesja z kopią figurki Matki Bożej Fatimskiej. Od kościoła Rozesłania Świętych Apostołów aż do bazyliki Mariackiej poprowadził ją ks. Józef Piłat. Przez całą drogę wierni wraz z organistą Romualdem Turowskim śpiewali religijne pieśni, rozświetlając jednocześnie płomieniami pochodni i świec drogę Matce Bożej niesionej przez członków Bractwa Świętego Krzyża. W procesji uczestniczyli też harcerze i harcerki z drużyn działających przy chełmskich parafiach.

Chełmska kapituła

Mszę św. odpustową, sprawowaną pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika, poprzedziły wydarzenia związane z działającą przy chełmskiej kolegiacie kapitułą. Najpierw proboszcz ks. prał. Tadeusz Kądziołka poinformował, że lutowy odpust rozpoczyna obchody rocznicy 250-lecia koronacji obrazu Matki Bożej Chełmskiej. – Ta Eucharystia jest radosnym dziękczynieniem za obecność naszego cudownego obrazu od kilku wieków na tej Górze Chełmskiej. Dziękuję wszystkim, którzy są tutaj, aby uwielbiać Boga przez obecność Maryi – mówił ks. Kądziołka.

Następnie abp Stanisław Budzik odczytał dekret mianujący nowym dziekanem chełmskiej kapituły ks. prał. Tadeusza Kądziołkę. Dokonał też kanonicznej instalacji nowego dziekana. Obecny na uroczystości poprzedni dziekan, emerytowany ks. inf. Kazimierz Bownik, decyzją Księdza Arcybiskupa został mianowany penitencjarzem. Metropolita mianował też czterech nowych kanoników gremialnych Chełmskiej Kapituły Kolegiackiej. Zostali nimi: ks. Stanisław Furlepa, ks. Wojciech Jaroszyński, ks. Stanisław Koproń i ks. Andrzej Pyter. W skład kapituł katedralnej i konkatedralnej wchodzi po 12 kanoników gremialnych i dodatkowo kanonicy honorowi. Liczba kanoników gremialnych jest stała i zastrzeżona. Kanonikiem jest się dożywotnio, zaś kolejnych nominacji biskup diecezjalny udziela tylko wówczas, gdy następuje wakat.

Reklama

Po obrzędzie wprowadzenia na urząd nowych kanoników gremialnych, abp Budzik wraz z nimi odprawił odpustową Mszę św.

W homilii nawiązał do roli, jaką pełni kapituła kolegiacka. Przypomniał, że kapituła ma dbać o to, by w świątyni Liturgia odbywała się na najwyższym poziomie, szczególnie przy ważnych uroczystościach. – Oczekujemy, by kanonicy pomogli przygotować uroczystość jak najpiękniej, by uświetniali dziękczynienie i uwielbienie Boga – mówił Ksiądz Arcybiskup.

Maryjny jubileusz

Podczas uroczystości abp Stanisław Budzik z radością podkreślał, że w 2015 r. oczy całej archidiecezji są zwrócone na Chełm, ku pięknej świątyni Matki Bożej czczonej na Górze Chełmskiej od niemal tysiąca lat przez prawosławnych, grekokatolików i katolików rzymskich. Wyrazem wierności i oddania ludu ziemi chełmskiej do swojej Cudownej Matki była uroczysta koronacja Jej obrazu w 1765 r. Metropolita zapowiedział, że główne uroczystości jubileuszowe 250-lecia koronacji obrazu odbędą się w Chełmie 8 września, podczas dorocznego odpustu. Weźmie w nich udział wielu gości, m.in. prymas Polski abp Wojciech Polak i greckokatolicki metropolita abp Jan Martyniak z Przemyśla. Rocznicowe uroczystości będą poprzedzone obecnością Krzyża Światowych Dni Młodzieży w dniach 3-5 września.

Reklama

Przygotowania do koronacji ikony Matki Bożej Chełmskiej zostały rozpoczęte jeszcze w 1738 r., gdy przez uczestników sejmiku (m.in. Michała Potockiego, Karola Sapiehę i Jana Zamojskiego) został podpisany list do papieża Klemensa XII. Do koronacji wówczas nie doszło z powodu śmierci papieża. Na koronację obrazu zgodę wydał kolejny papież, Klemens XIII. Wydarzenie to zapowiedział bp Maksymilian Ryłło, wyznaczając na datę koronacji 15 września 1765 r. Samą uroczystość opisał tak: „Wielki Ołtarz cały był ubrany i karmazynowym aksamitem z galonami złotem i franclami takoż złotemi, gdzie tron i baldachim bogato był wystawiony, pod którym Obraz Matki Boskiej ulokowano, między rzęsistym światłem z jarzących świec na liktarzach srebrnych. Przy kaplicy nawy bocznej umieszczono sześć obrazów, na których przedniejsze cuda Matki Boskiej przy tutejszym obrazie oświadczone były” (m.in. uratowanie Chełma od Tatarów i zwycięstwo pod Beresteczkiem, czy metropolita Rusi Izydor, który ogłosił zjednoczenie Kościoła greckiego z katolickim i odprawiał Mszę św. w chełmskiej katedrze przed cudownym obrazem).

Z opisów można dowiedzieć się, że koronę dla Matki Bożej niosła do chełmskiej katedry Anna Rzewuska – wojewodzina wołyńska, a dla Jezusa Zuzanna z Rzewuskich Ledóchowska – kasztelanowa wołyńska. Koronacji dokonał greckokatolicki smoleński abp Herakliusz Lisański. Jak zanotował bp Ryłło, „po Mszy św. podług przepisania ceremoniału rzymskiego koronacja obrazu cudownego Matki Boskiej nastąpiła, po odprawionych modlitwach zaczęto śpiewać Te Deum Laudamus przy nieustannym armat przez altylerję po wałach zamku tutejszego rozstawiona odgłosie; rozdawane były metale Matki Boskiej złote, srebrne, mosiężne i cynowe, tudzież obrazy na różnych materiałach i na papierze wybijane większej i mniejszej miary. Potem odbyła się procesja, w której prześwietni ziemianie chełmscy za wspaniałym tjatrum bogatemi materjami przybranym, pod baldachimem obraz Matki Boskiej nieśli w procesyi, rzęsistym światłem z jarzących świec otoczony”.

Zachowane ryciny Teodora Rakowieckiego z 1780 r. pokazują, jak wyglądały uroczystości koronacyjne. Są na nich specjalnie wybudowane cztery bramy triumfalne, fajerwerki i fasada nowej katedry. Miedzioryty zostały dołączone do wydanej w Berdyczowie w 1780 r. historii cudownej ikony pióra bp. Maksymiliana Ryłły. Książkę o koronacji wydali również bazylianie w Wilnie w 1765 r.

2015-03-12 11:54

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W świetle rocznic

2020-08-05 07:21

Niedziela zamojsko-lubaczowska 32/2020, str. I

[ TEMATY ]

rocznica

Wniebowzięcie NMP

Bitwa Warszawska

Graziako/Niedziela

Maryja Wniebowzięta z kościoła Przemienienia Pańskiego w Tarnogrodzie

Rozpoczynający się tydzień przynosi nam wiele ważnych rocznic i wydarzeń, o których nie możemy zapomnieć, a wśród nich Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny i 100-lecie Bitwy Warszawskiej.

W wymiarze narodowym będziemy wspominać 100. rocznicę Cudu nad Wisłą – Bitwy Warszawskiej, starcia zbrojnego stoczonego w dniach 13-25 sierpnia 1920 r. pomiędzy Rosją Radziecką i Polską. Była to decydująca bitwa wojny polsko-bolszewickiej, która naszemu narodowi pozwoliła zachować niepodległość, ratując jednocześnie Europę przed bolszewicką bezbożną ideologią.

CZYTAJ DALEJ

9 sierpnia – 29. rocznica śmierci bł. Zbigniewa Strzałkowskiego i bł. Michała Tomaszka – pierwszych polskich misjonarzy-męczenników

2020-08-09 11:28

[ TEMATY ]

rocznica śmierci

facebook.com/meczennicy.pariacoto

9 sierpnia 2020 roku mija 29 lat od śmierci błogosławionych franciszkanów: Michała Tomaszka i Zbigniewa Strzałkowskiego, pierwszych polskich misjonarzy-męczenników, którzy zostali zamordowani w peruwiańskim Pariacoto przez terrorystów z ugrupowania „Świetlisty Szlak”.

Ojcowie Michał Tomaszek i Zbigniew Strzałkowski pracowali w Pariacoto w Peru od 1989 roku. Zostali zamordowani nocą przez terrorystów z ugrupowania „Świetlisty Szlak”. – Ich śmierć nie pozostała jednak bezowocna. Boża logika jest inna - często tam, gdzie nam wydaje się, że coś się kończy po ludzku patrząc – to po Bożemu dopiero się zaczyna. Ich śmierć od początku przynosi owoce dobra – podkreśla Biuro Promocji Męczenników z Pariacoto.

W opublikowanym na kanale YouTube 18 odcinku „Głosu z Biura Promocji Męczenników z Pariacoto” franciszkanin pracujący w Peru o. Dariusz Mazurek dzieli się historią swojego powołania zakonnego i misyjnego, które zawdzięcza właśnie świadectwu życia bł. Michała i Zbigniewa. – Dla mnie Pariacoto jest jak Ziemia Święta, bo tam wyrosło moje powołanie. Z tej śmierci, z tej przelanej krwi Zbyszka i Michała zrodziło się ziarenko mego powołania – misyjnego, franciszkańskiego i kapłańskiego. (…) Jestem ziarnem, które pojawiło się jako jeden z owoców ich męczeńskiej śmierci – mówi o. Mazurek.

Z kolei o. Jacek Lisowski wskazuje, że w 1993 r., gdy jeszcze jako świecki był w Limie i gościł u franciszkanów, to uderzyło go przeżywanie śmierci błogosławionych w głębokiej ciszy, w pokornym odnajdowaniu sensu tej śmierci. Zastanawiało go, jak głęboka była wiara męczenników, że oddali za nią życie.

Alex Cordero, autor książki „Pasja Michała i Zbigniewa”, który osobiście znał polskich franciszkanów podkreśla ich głęboką duchowość i oddanie miejscowej ludności. – Oni dzisiaj żyją w naszych sercach, zapisani są w pamięci Pariacoto i Peru, ponieważ są błogosławionymi męczennikami naszego Kościoła katolickiego – mówi Alex Cordero.

– 9 sierpnia zachęcamy wszystkich Czcicieli i Przyjaciół błogosławionych Męczenników z Pariacoto do modlitwy w intencji misjonarzy, którzy nadal są mordowani w różnych miejscach globu, a także w intencji tych, którzy tracą nadzieję – apeluje br. Jan Hruszowiec OFMConv – promotor kultu Męczenników z Pariacoto. Bł. Zbigniew w jednym z listów pisał: (…) Cierpliwość przynosi efekty, chociaż czasem wydaje się, że już nie ma na co czekać. (List do Cioci, Pariacoto,16. 11.1989). – Bądźmy cierpliwi, ufajmy i prośmy Boga przez wstawiennictwo Męczenników z Pariacoto jako patronów w obronie przed terroryzmem o „pokój i dobro” dla całego świata – dodaje br. Hruszowiec.

Od beatyfikacji błogosławionych męczenników z Pariacoto mija w tym roku 5 lat. To bardzo intensywny czas dla Biura Promocji Męczenników z Pariacoto, które organizuje m.in.wyjazdy z relikwiami I stopnia do parafii w Polsce i na świecie owocujące spotkaniami, rekolekcjami i łaskami, które wierni otrzymują za pośrednictwem błogosławionych. Po wyniesieniu męczenników na ołtarze ich relikwie I stopnia trafiły do blisko 400 świątyń na całym świecie, a do kultu prywatnego przekazano ponad 400 tys. obrazków z relikwiami II stopnia i ponad 70 tys. różańców z relikwiami II stopnia. Biuro Promocji Męczenników z Pariacoto przeprowadziło ponad 300 akcji wyjazdowych, tzw. misyjnych dni męczenników (w tym w Anglii, Włoszech, USA, Belgii, Francji, Szwecji, na Węgrzech, Słowacji, Holandii, Niemczech, Rosji, Rwandzie).

Błogosławieni Zbigniew (l. 33) i Michał (l. 31) śmierć męczeńską za wiarę ponieśli w Pariacoto w Peru 9 sierpnia 1991 r. 6 grudnia 2015 r. decyzją papieża Franciszka zostali wyniesieni na ołtarze. Na dzień liturgicznego ich wspomnienia wybrano 7 czerwca, dzień, w którym obydwaj przyjęli święcenia – Zbigniew prezbiteratu, a Michał diakonatu.

CZYTAJ DALEJ

Z wdzięczności za Cud nad Wisłą

2020-08-09 22:27

[ TEMATY ]

Matka Boża Łaskawa

Archikatedra św.Jana Chrzciciela

100. rocznica Cudu nad Wisłą

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Tak jak przed najważniejszą bitwą wojny polsko-bolszewickiej, dokładnie 100 lat później na pl. Zamkowy z archikatedry św. Jana Chrzciciela przeszła błagalna procesja z Najświętszym Sakramentem.

Na pamiątkę pokutnych modlitw i procesji mieszkańców Warszawy, które zmierzały na plac Zamkowy w niedzielę 8 sierpnia 1920 r. przed decydującą bitwą wojny polsko-bolszewickiej, równo 100 lat po tamtej pamiętnej dacie warszawiacy znów oddali publicznie hołd Jezusowi w Najświętszym Sakramencie i Matce Bożej Łaskawej. Modląc się i śpiewając pieśni eucharystyczne i maryjne, niosąc figurę Matki Bożej Łaskawej i biało-czerwone flagi oraz relikwie polskich świętych i błogosławionych przeszli z archikatedry w uroczystej procesji pod kolumnę Zygmunta na pl. Zamkowym. Tam odbyło się nabożeństwo dziękczynno-błagalne.

Poprzedziła je Msza św. w archikatedrze pod przewodnictwem ks. prał. Bogdana Bartołda, proboszcza parafii archikatedralnej. W kazaniu podkreślił, że sierpień jest w Polsce miesiącem Matki Bożej. - Jak Maryja nas, Polaków, umiłowała! Jak wpisała się w dzieje naszego narodu! W iluż polskich sanktuariach jest obecna! Gdy patrzymy na Maryję, widzimy Jej oczy, płaszcz nad całym naszym narodem. Jak ciągle wyprasza nam łaski. Tak bardzo nas umiłowała, że ciągle do Niej pielgrzymujemy i przychodzimy, ciągle przed Nią stajemy. Mimo pandemii pielgrzymują pątnicy, żeby spotkać się z Maryją w Jej domu Jasnogórskim – przypomniał kaznodzieja.

Ks. Bartołd zwrócił również uwagę, że od najdawniejszych czasów polski naród wznosi modlitwy do Maryi. - Tak było przed Bitwą Warszawską z 1920 r., która nosi miano Cudu nad Wisłą. Dzisiaj gromadzi nas Matka Boża. Modlimy się za wszystkich poległych na polach chwały, ale również chcemy dziękować Maryi za to ocalenie polskiej niepodległości tak przecież dopiero kruchuteńkiej. Chcemy Ci dziękować, Matko Boża, za uchronienie całej Europy przed niewolą, wprowadzeniem sowieckiego totalitaryzmu - podkreślał. Dodał, że z wdzięcznością stajemy na Eucharystii, składając Bogu dziękczynienie za dar wolności.

- Bogu wszechmogącemu zawdzięczamy Cud nad Wisłą. To co się wydarzyło na przedpolach Warszawy było wpisane w Jego Opatrzność. Bóg pokierował tym wszystkim, postawił odpowiednie osoby. Marszałek Józef Piłsudski miał pełną świadomość, że wola Boga Najwyższego o wszystkim decyduje i że to od Niego zależy, jaki będzie dalszy rozwój sytuacji – zaznaczył proboszcz stołecznej archikatedry.

Przypomniał też postać ks. Ignacego Skorupki, który w czasie kazania do żołnierzy powiedział: Czekają nas jeszcze ciężkie ofiary, ale nie bójcie się, bo 15 sierpnia – w dzień naszej Królowej – losy odwrócą się w naszą stronę. - Jakże te słowa budziły w sercach słuchaczy, młodych chłopaków, otuchę i ufność w pomoc Matki Bożej. Sam gen. Józef Haller wołał wówczas do swoich żołnierzy: Bracia, bronimy naszych najświętszych praw, dlatego z Bożego wyroku zwyciężymy! – mówił ks. Bartołd.

Kaznodzieja odniósł się do wydarzeń z 15 sierpnia 1920 r. podkreślając, że wtedy dokonał się cud, ponieważ ofiary krwi polskiej i polskich ziaren zostały przyjęte. Polska obroniła swoją wolność. Ks. Bartołd przypomniał, że ówczesny nuncjusz apostolski w Polsce abp Achilles Ratti podczas Bitwy Warszawskiej pozostał w Warszawie. Porównał to zwycięstwo do Odsieczy Wiedeńskiej z 1683 r. Powiedział, że ciężar tego zwycięstwa jest tak samo wielki.

- Przypominamy sobie tamte wydarzenia po to, aby dziękować Bogu za to zwycięstwo, że możemy żyć w wolnej i niepodległej Polsce. Dziękujemy Bogu za tych, którzy z miłości do Ojczyzny stanęli wówczas w jej obronie i oddali swoje życie. To bohaterscy synowie i córki polskiej ziemi, patrioci wychowani w pięknej polskiej tradycji, która zamykała się w trzech słowach: Bóg, honor, Ojczyzna. Dla nich to nie były puste hasła, ale najwyższe wartości – podkreślił ks. Bartołd.

Zwrócił uwagę, że świętowanie tych wydarzeń to nie tylko wspominanie tego, co było kiedyś, ponieważ historia nabiera znaczenia i wartości wtedy, kiedy jest rozważana w perspektywie teraźniejszości i przyszłości. - Społeczeństwo bez historii jest społeczeństwem bez korzeni i tożsamości. Historia zawsze jest bardzo wymagająca – bo jest surowa. Ale przez to, że potrafi nas napominać, uczy nas i przestrzega, że największe klęski przychodziły nas nasz naród wtedy, gdy nie potrafiliśmy z tych wydarzeń wyciągać właściwych, pouczających wniosków. Kiedy stawaliśmy jako ci, którzy ciągle się kłócą, prowadzą dysputy, walki polityczne, wnoszą różnego rodzaju niepokój w życie polityczne, społeczne, różnymi pomysłami, które chcą zmienić naszą cywilizację opartą na przykazaniu miłości – zaznaczył proboszcz archikatedry i dodał, że dzisiaj mamy uczyć się z tamtych wydarzeń, iż powinniśmy opierać się na najważniejszym przykazaniu miłości Boga i bliźniego. Podkreślił także, że nie wolno nam zapomnieć o ofierze, jaką ponieśli nasi przodkowie walcząc o wolność Ojczyzny i cenić wartości, które były dla nich najważniejsze, a za które poświęcali swoje życie.

Wtedy, 100 lat temu, niedziela 8 sierpnia była w stolicy dniem publicznych modlitw z generalnym rozgrzeszeniem i Komunią Świętą. Wieczorem, po zakończonej całodziennej adoracji, z kościołów Warszawy ruszyły do serca stolicy, na plac Zamkowy, uroczyste procesje pokutno-błagalne. Pod kolumną Zygmunta, na ołtarzu polowym, wystawiono dla publicznej adoracji relikwie błogosławionych Andrzeja Boboli i Władysława z Gielniowa. Również przez ich przyczynę warszawianie błagali dobrego Boga o zmiłowanie dla Ojczyzny i jej stolicy, znajdujących się w przededniu tragedii. W pobliskiej katedrze św. Jana i przylegającej do niej świątyni Patronki Warszawy czuwania modlitewne trwały cały dzień. W tym czasie zza Wisły dochodziły odgłosy wystrzałów, a nocą widać było łuny od strony Pragi. Nieustannie wzywano Najświętszą Maryję, Patronkę Warszawy i Strażniczkę Polski, na pomoc. Jak bardzo gorliwa była to modlitwa mogą świadczyć słowa generała Maxima Weyganda, członka misji francuskiej w Polsce, który napisał: „Podziwiałem, w owym sierpniowym 1920 r., z jaką żarliwością naród polski padał na kolana w kościołach i szedł w procesjach po ulicach Warszawy. Ja nigdy w życiu nie widziałem takiej modlitwy jak w Warszawie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję