Reklama

GPS na życie

Gdy Duch Święty klika: Kocham Cię

2015-03-17 13:41


Niedziela Ogólnopolska 12/2015, str. 52-53

Archiwum Michała Wąchala

„Przeczytam Całą Biblię” to inicjatywa młodych ludzi z Wolbromia. Dlaczego ją podejmują? Pytamy Marcina Wąchala ze wspólnoty Agnus Dei

MAŁGORZATA CICHOŃ: – Postanowiliście przeczytać całą Biblię i zaprosić do tego innych. Skąd ten pomysł?

MARCIN WĄCHAL: – Nieznajomość Słowa Bożego to nieznajomość Boga. Wstyd się przyznać, ale większość z nas nie przeczytała całej Biblii. Charyzmatem katolickiej wspólnoty Agnus Dei jest ewangelizowanie przez uwielbienie w radości i miłości. Trudno opowiadać innym o Kimś, Kogo się nie zna, dlatego chcemy słuchać Słowa Bożego i nawiązać relację z naszym Tatą. Zaprosiliśmy innych ludzi do tej inicjatywy, bo mieliśmy przekonanie, że jest wiele osób, które pragną w ten sposób poznawać Boga. Fakt wspólnej kontemplacji Pisma Świętego jest też motywacją, żeby nie odpuszczać i nie poddawać się. Tworzymy wspólnotę ludzi, którzy codziennie przez kilka lat razem będą zgłębiać Biblię.
Ciągle możecie do nas dołączyć! Wystarczy Internet, nawet nie musicie mieć konta na Facebooku. Zapraszamy na: www.facebook.com/events/657378571040228 – znajdziecie tam wszystkie dotychczasowe i na bieżąco dodawane fragmenty z komentarzem.

– Wydarzenie, które utworzyliście, ma ponad 13 tys. gości. Czy jesteście w stanie ocenić, ile osób faktycznie czyta z Wami codziennie Biblię?

– Ciężko powiedzieć. Nie wiemy, czy tylko osoby, które przeczytały dany fragment klikają „lubię to”, czy po prostu Duch Święty w sercach ludzi klika „Kocham Cię” i oni zachowują to dla siebie. Założenia były takie, że co najmniej dwie osoby przeczytają całą Biblię: pani grafik, która tworzy obrazki z tekstem z Pisma Świętego, oraz osoba odpowiedzialna za umieszczanie tych tekstów na wydarzeniu. Ale dołączył do nas ks. Mariusz, który komentuje każdy fragment. Dlatego już jest sukces, bo trzy osoby są pewne! (śmiech)

– Na czym, w skrócie, polega Wasza inicjatywa?

– Codziennie w godzinach wieczornych dodajemy na wydarzenie na Facebooku fragment z Biblii poprzedzony krótką modlitwą. Czasem jest to cały rozdział, czasem mniej, w zależności od długości tekstu. Zaczęliśmy 1 stycznia tego roku, a skończymy, jak dotrzemy do ostatniego wersetu Apokalipsy. Biblię czytamy w kolejności chronologicznej. Każdy fragment jest komentowany przez ks. Mariusza Jawnego SDB, któremu przy okazji bardzo dziękujemy, że z nami jest. Dzięki niemu Stary Testament i zasady panujące w tamtych czasach nie są już dla nas kompletną tajemnicą!

– Pod publikowanymi codziennie fragmentami Biblii uczestnicy wydarzenia zamieszczają komentarze, a czasem pytania, nawiązują ze sobą dialog. Czy ten żywy odbiór Was cieszy?

– Bardzo, bo to pokazuje, że wiara jest dla ludzi myślących i poszukujących, a nie dla ślepo idących za tłumem. Jeśli u kogoś pojawiają się wątpliwości i pytania, to nie znaczy, że taka osoba nie ma wiary. Często to, co dla jednych jest oczywiste, dla innych jest niedostrzegalne, dlatego ważna jest wymiana zdań i komentarze. Wspomniany już ks. Mariusz odpowiada na pytania, które zadajemy, i rozwiewa nasze wątpliwości.

– Za projektem stoją konkretni ludzie. Czy mógłbyś ich pokrótce przedstawić?

– Jasne! Jako Wspólnota Agnus Dei z Wolbromia posługujemy modlitwą uwielbienia, głównie w południowej części Polski. Jesteśmy młodzi duchem i ciałem, jest nas 20 osób w wieku od 16 do 30 lat. W maju planujemy nagrać płytę z muzyką autorstwa naszego i, jak wierzymy, Ducha Świętego. Dlatego prosimy Was, módlcie się, żeby Bóg błogosławił nam w tym dziele. A jeśli chcielibyście nas zaprosić do poprowadzenia uwielbienia, to skontaktujcie się z nami przez e-mail: kontakt@agnusdei.com.pl.

Tagi:
Pismo Święte

Reklama

Słowo Boże w centrum Radomska

2019-05-06 13:02

Damian Krawczykowski

Pierwsza niedziela maja w tym roku to początek Tygodnia Biblijnego, który obchodzimy w Kościele, ale który przenika także do sfery państwowej, bowiem 5 maja w całej Polsce obchodzony był Narodowy Dzień czytania Pisma Świętego. Do celebrowania obchodów włączyło się także Radomsko, gdzie na rozpoczęcie tygodnia Biblijnego zorganizowano akcję publicznego czytania i rozważania Słowa Bożego w centrum miasta.

Damian Krawczykowski

Podczas gdy nieopodal odbywał się huczny piknik food-trucków, kapłani z parafii św. Lamberta wraz z ojcem franciszkaninem i zebranymi mieszkańcami Radomska, punktualnie o godzinie 15:00 rozpoczęli spotkanie odmówieniem Koronki do Bożego Miłosierdzia, po czym podzieleni na grupki 3-4 osobowe rozmieszczeni w parku przy Placu 3 maja czytali i rozważali fragmenty Ewangelii wg. św Jana.

Na koniec wszyscy wspólnie podzielili się swoimi odczuciami oraz owocami wspólnego czytania Pisma Świętego. Jak trafnie zaznaczał prowadzący niedzielny Bible-ing - ks Grzegorz: „Musimy żyć tym Słowem i zanosić je innym, nie możemy zatrzymywać tego tylko dla siebie”.

Potrzebę takich spotkań i wspólnej modlitwy zauważają sami mieszkańcy Radomska. Jak mówi „Niedzieli” jedna z uczestniczek - Pani Lidia Kowalczyk: „Uważam że jak najbardziej takie wydarzenie jak dziś powinno mieć miejsce częściej by obudzić mieszkańców naszego miasta, którzy śpią. Jezus powiedział „Tam gdzie dwóch lub trzech gromadzi się w Moje Imię - tam jestem pośród nich". Smutne było to, że za nami tylu ludzi dobrze się bawiących na pikniku food truck’ów, nie miało nawet pojęcia, że 10 metrów od nich czeka na nich żywy Jezus w Słowie Bożym.

Dla mnie osobiście pochylanie się nad Słowem Bożym to lepsze poznawanie Jezusa, Słowo Boże ma moc przemieniać mnie, moje życie bo jest żywe i skuteczne. Wspólne rozważanie z braćmi i siostrami pomaga również dostrzec to, czego ja akurat nie widzę, inne światło na Słowo Boże.”

Niedzielne spotkanie pokazuje wielki głód Słowa Bożego w sercach radomszczan, a będzie można go nasycić także w całym Tygodniu Biblijnym, bowiem Kolegiata św Lamberta przygotowała szereg biblijnych atrakcji, które przedstawiają się następująco:

• poniedziałek 6 maja o godz.17.30

konferencja „Duch i Jezus współdziałają w misji zbawczej„

• wtorek 7 maja o godz. 17.30

Konferencja „Rola Maryi w dziele zbawienia w oparciu o wybrane teksty Biblijne”

• piątek 10 maja o godz. 18.30

Celebracja Słowa Bożego „Jeden Duch – sprawca wszystkiego we wszystkich„

Słowo Boże może przemienić życie każdego człowieka, pozostaje nadzieja, że takie wydarzenia w Kościele jak Tydzień Biblijny rozbudzą pragnienie poznawania Biblii w sercach wielu mieszkańców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Hoser: nie wierzymy w Kościół grzeszników, ale Jeden, Święty i Apostolski

2019-05-20 09:21

mag / Warszawa (KAI)

My nie wierzymy w Kościół grzeszników, ale Jeden, Święty i Apostolski – podkreślił abp Hoser. Bp senior diecezji warszawsko-praskiej przewodniczył w niedzielę Mszy św. w parafii Dobrego Pasterza w Miedzeszynie. W czasie liturgii podzielił się swoim doświadczeniem posługi duszpasterskiej w Medjugorie, gdzie zgodnie z decyzją Ojca Świętego, papieża Franciszka jest Wizytatorem Apostolskim o charakterze specjalnym.

RAZEM TV

W homilii abp Hoser podkreślił, że jednym z podstawowych kryteriów rozpoznawalności autentyczności Kościoła jest jedność, o którą błagał Chrystus Ojca w modlitwie arcykapłańskiej.

– Tym co nas łączy jest miłość, która pochodzi od Boga. On bowiem jest jej źródłem. Tylko przyjmując od Niego ten dar, możemy ofiarować go innym – mówił duchowny ubolewając, że współczesny człowiek bardzo często nie ma kontaktu ze Stwórcą. - Żyjemy często na poziomie socjologii, ulegając rajskiej pokusie bycia bogami - starając się sami stanowić co jest dobre, a co jest złe. Tymczasem, objawienia w Fatimie, w Lourdes, w Kibeho, oraz w Medjugorie pokazują, że relacja z Bogiem decyduje o jakości wszystkich innych ludzkich relacji – zwrócił uwagę abp Hoser.

Przyrównał Kościół do barki Piotrowej zalewanej falami wzburzonego morza. – Wskutek doświadczeń życia w naszych sercach pojawia się często lęk o przyszłość, o Kościół. Nie musimy się jednak niczego obawiać, ponieważ głową Kościoła jest Chrystus, a On jest nieśmiertelny. Jak sam nam obiecał- „Bramy piekielne Kościoła nie przemogą”. Jest on oparty na skale, jaką jest wiara – podkreślił abp Hoser.

Zwrócił uwagę, że w credo, wyznajemy wiarę nie w Kościół grzeszników, ale Jeden, Święty i Apostolski. – To nie jest wiara w grzeszników, którzy poprzez trwanie w grzechach śmiertelnym, sami opuścili Mistyczne Ciało Zbawiciela, czy też Go splamili. To jest wiara w Kościół będący wspólnotą, w której panuje komunia – czyli jedność z Chrystusem i jedność między poszczególnymi członkami wspólnoty – tłumaczył abp Hoser.

Nawiązując do obecnej sytuacji w Polsce podkreślił, że Jezus był realistą i miał świadomość pojawienia się na świecie zgorszeń. - Piekło działa, szatani działają, zło w człowieku działa. Współcześnie gorszyciele - niczym Judasz - wydają Syna Bożego na śmierć, za marne srebrniki – ubolewał duchowny. Przypomniał jednocześnie słowa Zbawiciela - „Biada tym, przez których przyjdzie zgorszenie”.

Jako skuteczne narzędzia walki ze złem wskazał post i modlitwę. – W Medjugorie są tygodniowe rekolekcje o chlebie i wodzie. Ci, którzy w nich uczestniczą mówią, że to dla nich jest błogosławiony czas – dzielił się abp Hoser. Wspomniał, że w środy i piątki w tym miejscu obowiązuje post. Co tydzień jest adoracja Krzyża identyczna, jak w Wielki Piątek. Ludzi korzystają także z możliwości odprawienie drogi krzyżowej. Idą na górę Krizevac po kamieniach uświadamiają sobie, że trud i cierpienie są nieodłączną częścią wędrówki której celem będzie niebo – mówił duchowny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sąd Apelacyjny w Paryżu nakazuje wznowienie leczenia

2019-05-21 07:42

www.francetvinfo.fr/twitter/red

Paryski Sąd Apelacyjny zażądał wznowienia żywności i nawodnienia Vincenta Lamberta w poniedziałek, 20 maja, nakazując państwu egzekwowanie środków tymczasowych na wniosek Międzynarodowego Komitetu Praw Człowieka.

Francuscy lekarze 20 maja 2019 r. zaprzestali podawania pożywienia i wody 42-letniemu Vincentowi Lambertowi. Od 2008 r., po wypadku na motorze, jest on sparaliżowany i żyje w stanie minimalnej świadomości lub, jak mówią inni, w stanie wegetatywnym. Nie jest jednak podłączony do respiratora ani innych urządzeń podtrzymujących go przy życiu. „Vincent czuje wszystko. Płakał, gdy poinformowaliśmy go o decyzji lekarzy” – mówią rodzice mężczyzny, którzy do końca sprzeciwiali się jego eutanazji.

Batalia o prawo do życia Vincenta Lamberta trwa od 2013 r., kiedy to po raz pierwszy lekarze chcieli zaprzestać go karmić i poić. Zdecydowanie sprzeciwili się temu jego rodzice, którzy cały czas walczą o prawo do życia dla swego syna. Za eutanazją opowiada się jego żona Rachela, twierdząc, że wobec mężczyzny stosowana jest uporczywa terapia.

Tej opinii sprzeciwiło się m.in. 77-francuskich lekarzy, specjalizujących się w opiece nad chorymi z uszkodzeniem mózgu, przypominając, że Lambert samodzielnie oddycha i nie jest podłączony do respiratora ani do żadnej innej maszyny podtrzymującej życie. Nie znajduje się też w fazie terminalnej, nie jest w śpiączce, tylko w stanie minimalnej świadomości, zachował zdolność przełykania, reaguje na bodźce, rusza oczami, płacze, odczuwa ból. Jedyne co otrzymuje to pożywienie za pomocą sondy żołądkowej i płyny w kroplówkach.

Te zabiegi z punktu widzenia klinicznego i etycznego nie mogą być uznane za uporczywą terapię. Potwierdza to dokument watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary z 1 sierpnia 2007 r., podkreślając, że „podawanie pokarmu i wody, także metodami sztucznymi, jest zasadniczo zwyczajnym i proporcjonalnym sposobem podtrzymania życia. Jest ono więc obowiązkowe w takiej mierze i przez taki czas, w jakich służy właściwym sobie celom, czyli nawadnianiu i odżywianiu pacjenta. W ten sposób zapobiega się cierpieniom i śmierci, które byłyby spowodowane wycieńczeniem i odwodnieniem”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem