Reklama

Naszym obowiązkiem jest działać dla dobra kraju

2015-03-17 13:41

Z Marceliną Sieracką rozmawia Magdalena Kowalewska
Niedziela Ogólnopolska 12/2015, str. 54

Z Marceliną Sieracką, założycielką Klubu Patriotycznego im. por. Antoniego Bieguna „Sztubaka” w Żywcu, rozmawia Magdalena Kowalewska

MAGDALENA KOWALEWSKA: – Kiedy zainteresowała się Pani jako młoda osoba historią Żołnierzy Niezłomnych?

MARCELINA SIERACKA: – Wszystko zaczęło się dość niepozornie, w 2009 r. jako 17-letnia dziewczyna przeczytałam książkę „Moje życie, mój los”, która jest zapisem wspomnień okupacyjnych i więziennych Antoniego Bieguna „Sztubaka”, niezłomnego żołnierza Narodowych Sił Zbrojnych pochodzącego z Żywiecczyzny, moich rodzinnych stron.
Wpływ na moją świadomość historyczną miał także śp. prezydent Lech Kaczyński, który był dla mnie wzorem wspaniałego Polaka oraz wielkiego patrioty. Jego polityka historyczna była oparta na pielęgnowaniu naszych narodowych dziejów, a przede wszystkim na szacunku dla ludzi Armii Krajowej oraz Żołnierzy Wyklętych. Dzięki tej konsekwentnej polityce została przywrócona pamięć cichym bohaterom, osobom zapomnianym, mimo że przysłużyły się dla polskiej wolności i niepodległości. Pamiętajmy, że prof. Lech Kaczyński już jako prezydent Warszawy doprowadził do powstania jednego z najważniejszych miejsc w Polsce – Muzeum Powstania Warszawskiego.

– Dlaczego wybrała Pani por. Antoniego Bieguna ps. Sztubak na patrona klubu, który Pani założyła w Żywcu?

– Był on żołnierzem narodowego podziemia, walczył na Lubelszczyźnie w szeregach Zgrupowania Akcji Specjalnej mjr. Leonarda Zub-Zdanowicza („Zęba”), a następnie na Podbeskidziu w Zgrupowaniu kpt. Henryka Flamego („Bartka”). Był dowódcą samodzielnego oddziału partyzanckiego w VII Okręgu NSZ.
Klub założyłam po to, aby mieć realną możliwość zrzeszania ideowych ludzi, którym nie jest obojętna przyszłość naszej Ojczyzny. Chcę zainteresować ich sprawami naszego kraju, życiem publicznym, rozwijać świadomość polityczną, gospodarczą i historyczną. Najwyższy czas skończyć z obojętnością i zacząć realnie działać. Udało nam się zorganizować m.in.: konkurs historyczno-literacki „Żołnierze Wyklęci” dla młodzieży szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych z Żywiecczyzny oraz Bielska-Białej, projekcję filmu dokumentalnego „My od Sztubaka” oraz spotkanie z jego reżyserem Dariuszem Walusiakiem, który przybliżył historię nie tylko porucznika Antoniego Bieguna, ale także dzieje Narodowych Sił Zbrojnych oraz działalność Brygady Świętokrzyskiej NSZ. Zorganizowaliśmy również promocję książki „Wilczęta. Rozmowy z dziećmi Żołnierzy Wyklętych” oraz spotkanie autorskie z Kajetanem Rajskim. Jednym z naszych dużych przedsięwzięć w 2013 r. był koncert patriotyczny Tadeusza „Tadka” Polkowskiego, na który udało nam się zaprosić rodzinę patrona Klubu. Nasza młodzież uczestniczyła również w wyjątkowym spotkaniu z kpt. Stanisławem Turskim – żołnierzem oddziału kpt. Henryka Figuro-Podhorskiego „Stepa” ze Świętokrzyskiej Brygady NSZ. Jesteśmy już ostatnim pokoleniem, które może uczyć się historii od prawdziwych bohaterów. Nasi członkowie pod patronatem Narodowych Sił Zbrojnych oddziału Podbeskidzie uczestniczyli w kweście na rzecz Fundacji „Łączka”. Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na poszukiwania mogił partyzantów NSZ zamordowanych przez UB. Dzięki takim działaniom staramy się krzewić postawy patriotyczne i kształtować potrzebę obowiązku wobec Ojczyzny.

– Skąd u Pani takie zaangażowanie społeczne?

– Z przekonania, że warto zabiegać o dobro wspólne. Chcę służyć, pomagać, aktywizować, motywować młodszych i starszych w tak słusznym celu, jaki sobie obrałam. Naszym obowiązkiem jest interesować się i działać dla dobra naszego kraju poprzez aktywność zarówno społeczną, jak i polityczną. Ten obowiązek przyjęłam i traktuję jako swoją powinność, jako wielkie zobowiązanie wobec tych, którzy kiedyś przelali krew za naszą wolność, oraz tych, którzy współcześnie walczyli o prawdę historyczną i zginęli na służbie w smoleńskim lesie.
Wychodząc naprzeciw studentom i absolwentom z Podbeskidzia, pragnącym się zaangażować, w grudniu minionego roku powołałam na naszym terenie oddział ogólnopolskiego stowarzyszenia Studenci dla Rzeczpospolitej, w którego szeregi również zapraszam.

– Młodzi chętnie dołączają do tych, którzy pragną dbać o historię i tożsamość Ojczyzny?

– Z tym jest różnie, często młodzi swój wolny czas wolą spędzać w bardziej wygodny sposób: przed telewizorem czy komputerem. Patrzę jednak w przyszłość z optymizmem, świadomość młodych Polaków wzrasta. Praca u podstaw każdego z nas przyniesie zamierzone efekty, jestem o tym przekonana. Potrzebne jest tylko wielkie zaangażowanie i jednoczenie się ideowych ludzi myślących w podobny sposób.

– Szerokim echem odbił się bój o likwidację pomnika Armii Czerwonej w Buczkowicach. Interweniowała Pani w tej sprawie u wójta gminy. Kiedy niechlubny pomnik zostanie usunięty?

– Pytanie to jest nadal aktualne, mimo wielu nie tylko moich interwencji, ale także posła Stanisława Pięty. Skandalem jest ciągła obecność w przestrzeni publicznej pomników upamiętniających katów zbrodniczego sowieckiego systemu. Nie zostawimy tej sprawy niedokończonej, wkrótce zainicjujemy akcję społeczną, której celem będzie zmobilizowanie mieszkańców do wywarcia nacisków na władzę oraz pobudzenie świadomości młodych ludzi.

Prokuratura w Łomży: śmierć kleryka najprawdopodobniej przez powieszenie

2019-05-20 17:10

lk, lomza.po.gov.pl, diecezja.lomza.pl / Łomża (KAI)

Do śmierci kleryka seminarium duchownego w Łomży, którego ciało znaleziono w nocy z 18 na 19 maja, doszło najprawdopodobniej przez powieszenie - poinformowała w wydanym dziś komunikacie Prokuratura Okręgowa w Łomży. Śledztwo w tej sprawie prowadzi tamtejsza Prokuratura Rejonowa.

ChiccoDodiFC/pl.fotolia.com

O nagłym zgonie kleryka I roku miejscowego seminarium duchownego Prokuratura Rejonowa w Łomży została powiadomiona w nocy z 18/19 maja ok. godz. 23.12. Poinformował o tym oficer dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Łomży.

"Zwłoki mężczyzny ujawniono na strychu budynku seminarium. Na miejscu przeprowadzono z udziałem prokuratora oględziny miejsca ujawnienia zwłok. W ich wyniku ustalono, że do śmierci doszło najprawdopodobniej przez powieszenie" - brzmi komunikat Prokuratury Okręgowej w Łomży.

Prokuratura Rejonowa w Łomży wszczęła śledztwo w sprawie o czyn z art. 151 k.k.: „Kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie”.

W toku śledztwa zlecono Zakładowi Medycyny Sądowej w Białymstoku przeprowadzenie sekcji zwłok. Na obecnym etapie postępowania wykluczono udział osób trzecich w zdarzeniu. "Trwają intensywne czynności śledcze, zmierzające do wszechstronnego wyjaśnienia sprawy w tym przede wszystkim ustalenia powodów targnięcia się na życie przez kleryka" - czytamy w komunikacie.

W sprawie tragicznego zgonu alumna wypowiedziały się także władze łomżyńskiego seminarium duchownego.

"Z bólem zawiadamiamy, iż dzisiejszej nocy w tragiczny sposób odszedł alumn pierwszego roku Wyższego Seminarium Duchownego w Łomży. Bardzo prosimy o modlitwę w intencji naszego zmarłego współbrata, jego rodziny oraz wspólnoty seminaryjnej" - napisał w przesłanym KAI komunikacie ks. dr Jarosław Kotowski, rektor WSD w Łomży.

Termin pogrzebu kleryka nie jest jeszcze znany z uwagi na trwające czynności śledcze.

Przeczytaj także: Łomża: tragiczna śmierć alumna pierwszego roku
CZYTAJ DALEJ

Reklama

XI Pielgrzymka Czytelników miesięcznika „Różaniec” i Członków Rodziny Loretańskiej

2019-05-21 08:41

Siostry Loretanki

„Ześlij deszcz, ześlij deszcz, otwórz nam bramy do nieba” – przez miesiąc wraz z rolnikami tymi słowy lub innymi modliliśmy się o deszcz. Deszcz przyniósł ulgę spragnionej ziemi. Zawsze jednak przychodzi taki moment, że i tego dobra, uprzednio wymodlonego, mamy już dosyć.

Siostry Loretanki

18 maja nad Sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej w Loretto wisiały chmury i co chwilę z nieba spadała kolejna porcja deszczu. Taka pogoda witała kolejne autokary z pielgrzymami z całej Polski. Mimo niesprzyjającej aury przyjechały jednak liczne grupy – nie tylko z nieodległej Warszawy i okolic – Wołomina, Otwocka, Ostrowi Mazowieckiej, ale także z Lublina, Grajewa, Białegostoku i Ełku.

Do słynącej łaskami Czarnej Madonny Loretańskiej przyjechali prosić, dziękować, poczuć się członkiniami i członkami wielkiej różańcowej rodziny. Wielkiej, bo w tym dniu we Mszy uczestniczyło ponad 1100 osób. Wszyscy z różańcami w dłoniach, wszyscy wzruszeni i nieulękli nawet w obliczu perspektywy zmoknięcia.

Śpiew Godzinek, konferencja ks. Pawła Wiatraka i modlitwa różańcowa odmawiana przez Rafała Porzezińskiego oraz pełne wiary Pelagię i Magdalenę Buczek – matkę i córkę oraz przez przedstawicieli przybyłych pielgrzymów, sprawiły, że wszyscy stanęliśmy jeszcze bliżej Matki. Słowo Boże podczas Mszy świętej, której przewodniczył bp Wojciech Osial z Łowicza rozproszyło wszystkie chmury i w serca wlało nadzieję na kolejny czas, do kolejnej pielgrzymki.

Modlitwa różańcowa, której poświęcają czas w swoich domach i parafiach uczestnicy pielgrzymki, wzmocni tych, którzy szukają oparcia i ugruntowania w wierze. Hasłem przewodnim tej pielgrzymki były słowa: „Maryja Mistrzynią życia w Duchu Świętym”. Stanęliśmy u Jej stóp pełni braków, niedoskonali, w Kanie naszego życia. Ona wzmocniła nas i pobłogosławiła – nie tylko drogę powrotną do domu każdego z nas, ale i najbliższe – mniej lub bardziej pogodne dni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem